Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

SAM Coupe — Super Spectrum

Od samego początku mojej serii o Sinclair Research wiedziałem, że to własnie ten komputer powinien stanowić zakończenie serii poświęconej historii firmy Sinclair.

W 1985 roku Clive Sinclair bezskutecznie poszukiwał inwestora dla chylącej się ku upadkowi firmie Sinclair Research. Sytuacja wewnątrz firmy także nie była wesoła, brak funduszy i brak pomysłu na dalszy rozwój firmy zniechęcał inżynierów pracujących dla Sinclaira do dalszego pozostania w firmie, toteż wielu z nich szukało swojej szansy w u innych producentów zajmujących się projektowaniem komputerów lub rozmaitych sprzętów elektronicznych, wielu z nich odeszło z Sinclair Research z pomysłem na założenie własnego biznesu.

Właśnie taką drogę obrali byli pracownicy Sinclair Research - Bruce Gordon i Alan Miles. Bruce Gordon w okresie gdy powstawały projekty pierwszych komputerów Spectrum był członkiem zespołu zajmującego się głównie projektowaniem urządzeń zewnętrznych do komputerów Sinclaira. Nieco bardziej interesująca jest historia Alana Milesa, który z elektroniką jako taką niewiele miał wspólnego. Alan Miles był lingwistą który opracował między innymi podręcznik języka angielskiego na zlecenie Arabii Saudyjskiej i prowadził audycje radiowe na temat nauki języków obcych. Po jednym z takich programów odwiedził go przedstawiciel Sinclair Research, który pokazał mu, jak wygląda nauka przy użyciu komputera. Alan Miles był bardzo zafascynowany możliwościami jakie w dziedzinie edukacji oferował komputer i namawiał Sinclaira na stworzenie wersji Spectrum, przeznaczonych na rynek arabski, indyjski i pakistański. Sinclair odrzucił tę propozycję argumentując to ogromnym zbytem ZX Spectrum na rynku brytyjskim.

Produkuję tak wiele komputerów siedząc tu na wyspie, że mogę sprzedawać je, zamiast produkować nowe.

Clive Sinclair

Z dzisiejszej perspektywy wiemy to, czego wówczas nie wiedział Alan Miles. Fabryki Sinclaira ledwo pokrywały zapotrzebowanie rodzimego rynku. Przez pewien okres czasu Alan Miles współpracował z Sinclair Research przy tworzeniu instrukcji i podręczników, gdyż uważał on, że instrukcje tworzone przez inżynierów są pisane mało zrozumiałym, technicznym językiem.

Nowy język komputerowy był fascynujący lecz odrobinę przerażający. Ludzie ci mieli kompleks bycia innymi. To specjaliści stworzyli nadjęzyk po to, by zastopować innych, by samemu pozostać specjalistami. To mnie denerwowało, gdyż powstrzymywało upowszechnienie komputerów.

Alan Miles

Bruce Gordon brał udział podczas projektowania modelu ZX Spectrum + 128K, ale doskonale zdawał sobie sprawę, że komputer ten nie jest konstrukcją nowatorską i nie ma wielkich szans na ratowanie pogrążającego się w finansowych problemach Sinclair Research. W dniu 7 kwietnia 1986 roku Sinclair Research sprzedaje dział komputerowy firmie Amstrad, która nabywa prawa zarówno do marki jak i dorobku intelektualnego związanego z projektowaniem komputerów Sinclaira. Sinclair Research Ltd choć nie przestała istnieć, mocno redukuje swoją kadrę inżynierską co ma związek zarówno z koniecznością cięcia kosztów jak i zmianami w profilu działalności firmy, która ma projektować rozmaite urządzenia nie będące klasycznymi komputerami.

Część dotychczasowych inżynierów Sinclair Research pozostaje firmie, co w świetle późniejszych losów Sinclaira nie było dobra decyzją, gdyż Sinclair regularnie redukował swoją kadrę by w 1996 roku zatrudniać już tylko trzy osoby - Clive'a Sinclaira jako głównego wynalazcy i inżyniera, księgowego oraz osoby odpowiedzialnej za wysyłkę i spedycję.

Firma Amstrad także nie była zbyt zainteresowana zatrudnianiem inżynierów Sinclaira, toteż Alan Miles i Bruce Gordon postanowili założyć własną firmę, produkującą rozmaite dodatki do komputerów Sinclaira. I tym oto sposobem w czerwcu 1986 roku w Cambridge powstaje firma Miles Gordon Technology, która bardzo szybko zyskuje uznanie dzięki ciekawym projektom bardzo dobrych jakościowo urządzeń zewnętrznych współpracujących z komputerami ZX Spectrum.

Od czasów gdy napęd taśmowy ZX Microdrive okazał się raczej zawodnym urządzeniem, wiele firm produkujących akcesoria dla Spectrum rozpoczęło produkcję interfejsów, umożliwiających podpięcie do komputera stacji dysków. Jednak niemal wszystkie tego typu urządzenia nie były do końca zgodne z oprogramowaniem systemowym firmy Sinclair i posiadały własne pamięci ROM, które generowały mniej lub więcej niezgodności programowych gdy były podłączone.

To własnie firma MGT założona przez Alana Milesa i Bruca Gordona stworzyła pierwszy interfejs stacji dysków, który zapewniał niemal bezproblemową współpracę stacji dysków z komputerem ZX Spectrum. W ofercie MGT znalazł się także interface umożliwiający podłączenie drukarki przez port równoległy oraz frezzer - "Magic Button" - zamrażający oprogramowanie, umożliwiający zrobienie zrzutu ekranowego lub wpisanie kodu do gry. Innymi ciekawymi projektami był digitalizer video dla komputerów Spectrum.

Super Spectrum

Produkcja dodatków do ZX Spectrum nie mogła zaspokoić ambicji Alana Milesa i Bruce'a Gordona. Bardzo chcieli oni stworzyć następcę ZX Spectrum, tani komputer domowy, mogący konkurować pod względem możliwości z najpopularniejszymi komputerami domowymi drugiej połowy lat 80-tych, a ta konkurencja była naprawdę bardzo poważna.

Warto w tym miejscu spojrzeć na rynek ówczesnych komputerów domowych, bo był on niezwykle zróżnicowany. Z areny powoli schodziły 8-bitowe konstrukcje choć komputery Atari 65/130 XE czy Commodore C-64 i C-128 nadal cieszyły się dużą popularnością głównie dzięki olbrzymiej bazie oprogramowania oraz przystępnej cenie. Ciężko pominąć także znaczną użytkowników komputerów ZX Spectrum oraz jego rozmaitych klonów, a od czasu przejęcia działu komputerowego Sinclaira przez Amstrada i komputery Amstrad walczyły o uznanie użytkownika domowego.

Jednak to komputery 16-bitowe stanowiły przyszłość komputerów domowych i to właśnie Atari ST, Amiga 500 czy Apple IIgs stawały się najbardziej pożądanymi komputerami, choć ich wysokie ceny ciągle skutecznie hamowały wielu użytkowników komputerów 8-bitowych przed przesiadką na 16-bitów.

Firma MGT doskonale zdawała sobie sprawę, że rozwijanie koncepcji ZX Spectrum nie ma wielkiego sensu. Aby móc konkurować na rynku komputerów domowych, trzeba zaprojektować komputer oferujący możliwości graficzne i dźwiękowe nie gorsze niż oferowała 16-bitowa konkurencja, jednak cena musiała być nieco niższa niż ta, jaką trzeba zapłacić za Atari ST czy Amigę. Bazując na tych podstawowych założeniach twierdzono, że niska cena nie może być jedynym argumentem przemawiającym za zakupem komputera MGT. Komputer to przecież nie sam sprzęt, ale także bogata baza oprogramowania i nowa konstrukcja z niewielką ilością oprogramowania miałaby olbrzymi problem z zaistnieniem na rynku komputerów domowych. Jednym ze sposobów na częściowe zniwelowanie tego problemu było zapewnienie projektowanemu komputerowi możliwości uruchamiania obecnego już na rynku oprogramowania i wybór był raczej oczywisty - komputer MGT miał mieć możliwość uruchamiani oprogramowania stworzonego dla ZX Spectrum.

Podsumowując, komputer miał mieć możliwości graficzne i dźwiękowe właściwe niczym Atari ST i Amiga, cenę niczym komputer 8-bitowy oraz możliwość korzystania z ogromnej bazy oprogramowania ZX Spectrum.

Alan Miles oraz Bruce Gordon rozpoczęli prace nad komputerem, który miał się pojawić na rynku jako SAM Coupe. Nazwa SAM pochodziła od skrótu Spectrum Advenced Machine natomiast Coupe to podobieństwo bocznego profilu obudowy do samochodów typu Coupe. Nazywanie SAM-a Coupe jako Super Spectrum w środowisku sympatyków tego komputera to ciężkie przewinienie więc mogę czuć się zagrożony.

Prace nad komputerem rozpoczęto zaraz po powstaniu firmy MGT, już pod koniec 1986 roku. Jednocześnie rozpoczęto wstępne rozmowy z rozmaitymi producentami oprogramowania (głównie gier) na temat przygotowania kilku ciekawych tytułów na moment premiery komputera. Rozmowy te przebiegały jednak dosyć opornie, gdyż większość firm z którymi prowadzono rozmowy wolało się skupić na obecnych na rynku komputerach niż bliżej jeszcze nieokreślonej wizji ich konkurencji. Niemniej, nikt nie odmówił i wiele firm produkujących oprogramowanie dla Atari ST i Amigi obiecało podjęcie współpracy w przypadku stworzenia działającej maszyny SAM Coupe.

Premierę przyszłego komputera wstępnie zaplanowano na przełom roku 1987/1988. Termin ten nie był jednak wiążący, gdyż zarówno Alan Miles jak Bruce Gordon doskonale zdawali sobie sprawę, jakie konsekwencje niesie za sobą skierowanie nie do końca ukończonego produktu do sprzedaży.

Projekt rozpoczęto oczywiście od kwestii doboru procesora dla komputera. Najrozsądniejszym wyborem byłby wybór procesora Motorola 68000, gdyż to właśnie ten procesor stał się najbardziej popularny w świecie 16-bitowych, domowych komputerów. Jednak użycie Motoroli 68000 bardzo utrudniałoby możliwość uruchamiania oprogramowania ZX Spectrum na komputerze SAM Coupe. Bruce Gordon stwierdził, że procesor Motorola jest zbyt drogi jak na planowany projekt, a wydajność procesora Zilog Z80 w połączeniu ze specjalizowanymi układami: graficznym i dźwiękowym, będzie w zupełności wystarczająca.

Projektując SAM-a znaliśmy Amigę, QL-a, lecz uświadomiliśmy sobie, że wcale nie potrzeba 16-bitowca. Do naszych zastosowań wystarczy 8-bitów. Komputer miał być tani. Prasa i inne media po prostu mówią ludziom, że 16-bitów jest lepsze, a większość ludzi nie rozumie 16-bitowej filozofii. 16-bitów to nie dwa razy osiem i te maszyny nie są dwa razy lepsze od ośmiobitowych.

Alan Miles

Podobnie jak miło to miejsce w Sinclair, postanowiono także użyć specjalizowanych układów dużej integracji, które miały być zaprojektowane pod kątem ich przyszłego zastosowania.

Bardzo rozsądnym pomysłem okazało się użycie istniejących już na rynku układów odpowiedzialnych za generowanie grafiki jak i dźwięku. Inżynierowie wyszli ze słusznego założenia, że projektowanie własnych układów od samego początku jest czasochłonne i kosztowne, zwłaszcza gdy współczesne dedykowane chipy graficzne i dźwiękowe były coraz bardziej wydajne i zaawansowane. Było to więc zupełnie inne podejście niż to, jakim kierował się Sir Clive Sinclair. Tak więc po przeanalizowaniu dostępnej wówczas na rynku oferty postanowiono wykorzystać układ generujący grafikę firmy Motorola - Motorola MC1377P oraz układ dźwiękowy Philips SAA 1099.

Podobnie jak to miało miejsce w komputerach ZX Spectrum, Bruce Gordon postanowił większość komponentów zamknąć w jednym układzie elektronicznym wzorowanym na układach ULA z ZX Spectrum. Ponieważ układ Gordona miał zawierać maksymalnie dużo elementów elektronicznych, w tym wiele układów specjalizowanych, zdecydowano się na zastosowanie układów typu ASIC (Application Specific Integrated Circuit), który był bardziej dopasowany do założeń konstrukcyjnych komputera. Jego opracowanie zlecono firmie VLSI i ostatecznie zawierał on nieco pond 10 tys. bramek logicznych.

Pod koniec 1987 roku pierwsze, robocze modele komputera były już gotowe jednak prace nad nim uległy spowolnieniu z uwagi na ograniczone możliwości finansowe firmy MGT. Niewielka firma MGT nie miała na tyle środków by ostatecznie zamknąć projekt i skierować go do produkcji na tyle wcześnie, by komputer mógł zadebiutować w zaplanowanym okresie.

Prace związane z oprogramowaniem zajęły najwięcej czasu zespołowi MGT. Wiele problemów sprawiało założenie o pełnej zgodności programowej z komputerami ZX Spectrum. MGT nie siliło się na tworzenie okienkowego systemu operacyjnego dobrze znanego już z komputerów Atari ST, Amiga czy Macintosh. Postanowiono, że komputer obsługiwany będzie głównie w trybie komend języka BASIC, podobnie jak miało to miejsce w ZX Spectrum, jednak wyposażono go w bardziej zaawansowany interpreter BASIC-a. Stworzył go także były pracownik Sinclair Research - Andy Wright. Dr Andy Wright w 1983 roku pracował nad kolejną wersją interpretera języka BASIC jaki miał się znaleźć w przyszłych komputerach Sinclaira. Jego projekt - Beta Basic - nie został nigdy użyty przez Sinclaira, a Andy Wright założył własną, jednoosobową firmę BetaSoft i już nieco amatorsko rozwijał projekt Beta Basic przy wydatnej pomocy innych osób zainteresowanych rozwojem tego projektu. W 1987 roku Beta Basic pojawił się jako wczytywany interpreter na ZX Spectrum, zastępując ten, wbudowany w ROM komputera. Oferował on dużo większe możliwości niż Sinclair Basic oraz bardziej wygodny i przejrzysty edytor wprowadzania komend, możliwość tworzenia struktur programu oraz etykiet. Ponadto Beta Basic umożliwiał przechowywanie pewnych danych na dyskietce, dzięki czemu programy w nim napisanie nie musiały ich przechowywać w pamięci RAM i mogły je doczytywać z dyskietki. Było o nieco inne i wygodniejsze rozwiązanie niż oferowały oryginalny Sinclair Basic, który zarówno program jak i jego dane wczytywał jednorazowo do pamięci. Beta Basic nie zrobił oszałamiającej kariery na platformie ZX Spectrum, głównie z uwagi na fakt, że zajmował cenną i niewielką pamięć RAM komputera - około 16 KB co przy najpopularniejszej wersji ZX Spectrum 48KB miało bardzo istotne znaczenie. Całkiem nieźle sprawdzał się jednak na Spectrum + 128K, gdzie nie tylko lepiej zarządzał pamięcią RAM, ale także umożliwiał wygodne korzystanie z Ramdysku. Niewielka ilość sprzedanych komputerów Spectrum + 128K uniemożliwiła mu jednak zyskanie większej popularności. Jego potencjał dostrzegła firma MGT i podpisała umowę z BetaSoft na stworzenie BASIC-a dla komputera Sam Coupe - SAM Basic - który miał być wersją Beta Basica przystosowaną konkretnie do komputera SAM Coupe i jego hardwarowych rozwiązań.

Spóźniona premiera

Trzeba przyznać, że firma MGT bardzo umiejętnie zaczęła wzbudzać zainteresowanie swoim komputerem, w sposób sporadycznie stosowany w tamtym okresie. Pod koniec 1987 roku zaczęły pojawiać się pierwsze, bardzo ogólnikowe informacje o prowadzonych pracach nad komputerem, który będzie mógł konkurować z Atari ST i Amigą, jednocześnie będzie od nich dużo tańszy. Pojawiły się także zdjęcia makiety SAM-a Coupe, bez dokładnej jego specyfikacji. MGT szeroko stosowało system kontrolowanych przecieków na temat przyszłego komputera wzbudzając coraz większe zainteresowanie osób dla których oferta na komputery Amiga i Atari ST była ciągle zbyt droga. Co bardzo istotne, owe informacje najczęściej pojawiały się w magazynach użytkowników ZX Spectrum, którzy zgodnie z oczekiwaniami MGT zaczęli postrzegać komputer SAM Coupe jako naturalnego następcy ZX Spectrum. Na korzyść SAM-a pracowało także rosnące niezadowolenie sympatyków ZX Spectrum, którzy krytykowali kierunek rozwoju jaki nadała mu firma Amstrad i nie mieli ochoty wymieniać swoich starych, poczciwych "trumienek" na niewiele nowocześniejsze produkty firmy Amstrad.

Na początku 1988 roku firma MGT zdecydowała się dokonać prezentacji niemal ukończonego komputera dla kilku brytyjskich magazynów poświęconych problematyce komputerów. Prezentacja ta wzbudziła umiarkowane zainteresowanie, jednak opinie jakie opublikowano na temat SAM-a Coupe były bardzo pozytywne. Podkreślano jego zaawansowane możliwości graficzne i muzyczne nie ustępujące Amidze czy Atari ST oraz prostotę obsługi. O ile Bruce Gordon poświęcił się w zupełności kwestiom konstrukcyjnym, o tyle Alan Miles bardzo wielką uwagę przykładał właśnie do tego, aby komputer był przyjazny, podręcznik użytkownika czytelny i napisany prostym językiem, a wsparcie użytkownika po sprzedaży komputera na najwyższym poziomie. Firma MGT planowała dostarczyć komputer kompletny tak, by nie powtórzył się problemy jakie miały miejsce w Sinclair Research Ltd.

Wspomniane prezentacje SAM-a, miały na celu pozyskanie funduszy na rozpoczęcie produkcji komputera, zainteresowanie nim użytkowników (głównie ZX Spectrum) oraz powstrzymanie ich przed przesiadką na nowsze, 16-bitowe komputery konkurencji oraz co nie mniej ważne, zainteresowanie nową platformą firm developerskich.

Powrócił jednak problem związany z oprogramowaniem jakie miało pojawić się równocześnie z jego premierą. Kilka niewielkich firm developerkich podjęło się przeportowania kilku tytułów znanych z ZX Spectrum z uwzględnieniem nowych możliwości graficznych i dźwiękowych komputera, jednak znani producenci oprogramowania nie zdecydowali się podjąć prac nad przeniesieniem swoich tytułów znanych na platformie Amiga i Atari ST na SAM-a Coupe. Nie odrzucono jednak możliwości współpracy w przypadku gdyby komputer odniósł pewien sukces na rynku.

"Produkujemy tak wiele oprogramowania na obecne platformy, że możemy sprzedawać je, zamiast produkować nowe." - można dokonać parafrazy odpowiedzi Sinclaira na propozycję stworzenia komputerów na rynek arabski, indyjski i pakistański.

Rok 1988 upływa firmie na przygotowaniach do produkcji SAM-a oraz niezbędnej rozbudowie struktur firmy, która miała zapewnić wsparcie użytkowników SAM-a na najwyższym poziomie. Teoretycznie firma MGT mogła rozpocząć sprzedaż SAM-a już na początku 1989 roku, podobnie jak to robił Sinclair, wypuszczając niewielką serię komputerów i przyjmując przedpłaty z których pokryto by produkcję następnych egzemplarzy. Alan Miles jednak znał konsekwencje jakie Sinclair Research poniosło w związku z problemami jakie wynikały z tego sposobu dystrybucji i był zdecydowanym przeciwnikiem tego typu rozwiązań.

Początkiem 1989 roku firma MGT liczy już 60 pracowników i posiada niezbędne środki na rozpoczęcie produkcji komputera, a jego premierę rynkową zaplanowano na święta 1989 roku. Jednocześnie w 1989 roku pojawia się coraz więcej informacji na temat nowego komputera, adresowanych już nie tylko do użytkowników ZX Spectrum, ale do wszystkich użytkowników komputerów 8-bitowych.

Powyższy, krótki artykuł pojawił się w listopadowym numerze najpopularniejszego wówczas w Polsce magazynu poświęconego komputerom - Bajtek i rozpalił on emocje wielu użytkowników przestarzałych już, 8-bitowych komputerów zazdrośnie spoglądających na możliwości Amigi czy Atari ST.

Możliwości muzyczne SAM-a dobiją nawet Amigę...

Takie stwierdzenie rozpalało wyobraźnię użytkowników 8-bitowców i moją wówczas także, a jeśli do tego dołożyć ówczesne ceny komputerów ciężko się dziwić, że wiele osób zaczęło nerwowo przebierać nóżkami w oczekiwaniu na premierę SAM-a.

Nie mniej entuzjastyczne artykuły pojawiały się w zachodniej prasie i nie da się ukryć, że przekonały one wiele osób do planu zakupu SAM-a lub przynajmniej zachęcały do wstrzymania decyzji o zmianie komputera do czasu jego premiery.

Niestety, okazuje się że komputer nie trafi do sprzedaży w okresie świątecznym 1989 roku za czym stały głównie opóźnienia w cyklu produkcyjnym. Zapowiedziano więc rozpoczęcie jego sprzedaży na luty 1990 roku i w tym, kiepskim poświątecznym okresie komputer trafił na rynek.

SAM Coupe

SAM Coupe był bardzo ciekawym komputerem, który zaskakuje już swoim wyglądem. Ja zawsze mam wrażenie, że stoi "przodem do tyłu". Wszystkie ówczesne mu komputery domowe mieszczące podzespoły komputera i klawiaturę w jednej obudowie, miały (patrząc od strony użytkownika) najpierw klawiaturę, a później płaską płaszczyznę pełniącą najczęściej funkcje chłodzące. Tymczasem SAM najpierw posiadał płaską powierzchnię w której umieszczono jedną, bądź dwie stacje dyskietek 3.5", a następnie dosyć mocno pochyloną klawiaturę. Warto podkreślić, że owa płaska powierzchnia przed klawiaturą w zamyśle konstruktorów stanowiła wygodne podparcie dla nadgarstków podczas pisania na klawiaturze.

Zarówno owa podpórka jak i klawiatura SAM-a zebrały bardzo pozytywne opinie użytkowników jak i ówczesnej prasy. Klawiatura wzorowana na klawiaturach stosowanych w biznesowych komputerach Amstrada miała bardzo dobre odstępy między klawiszami, wyczuwalny i przyjemny skok oraz dobre rozplanowanie. Wielu recenzentów twierdziło, że oferuje ona komfort pracy zbliżony do klawiatur IBM, co można uznać za poważny komplement pod względem SAM-a.

Równie wysoko oceniono obudowę komputera z białego plastiku. Stwierdzono, że użyty plastik jest sztywny, a całość komputer wydaje się być bardzo solidną konstrukcją. Z tyłu komputera umieszczono szereg portów umożliwiających podpięcie do SAM-a rozmaitych urządzeń zewnętrznych.

Bardzo nietypowe rozwiązanie zastosowano jeśli chodzi o podpięcie komputera do monitora czy odbiornika TV. SAM posiadał możliwość współpracy zarówno z monitorem jak i zwykłym odbiornikiem TV, a jak wiadomo, do podpięcia tego ostatniego potrzebny był modulator TV, którego daremnie szukać wewnątrz SAM-a. Modulator TV komputera SAM mieścił się w jego... zewnętrznym zasilaczu. Zasilacz wpinało się do komputera przy pomocy jednego kabla, natomiast do zasilacza podpinało się odbiornik telewizyjny. Nie wiem czy ktokolwiek w historii wpadł na tak dziwaczny pomysł.

Drugim ciekawym rozwiązaniem było gniazdo rozszerzeń komputera. Podobnie jak miało to miejsce w ZX Spectrum, SAM posiadał bezpośredni dostęp do szyny procesora (podobnie jak złącze krawędziowe w Spectrum). Jednak w przypadku SAM-a zadbano aby wszelkie dołączone elementy wpinane były w specjalne złącze - 64-pinowy Euroconnector, a nie dopinane do ścieżek na płycie głównej komputer. Takie rozwiązanie zdecydowanie redukowało możliwość niewłaściwego kontaktowania interfejsu czy ryzyko uszkodzenia komputera. Złącze rozszerzeń (org. Expansion Slot) podobnie jak miało to miejsce w Spectrum, miało umożliwić przyszła rozbudowę komputera o rozmaite interfejsy. Ponieważ nikomu w MGT nie podobała się sytuacja jaka miała miejsce na platformie Spectrum, gdzie za komputerem znajdowało się kilka połączonych w kolejkę rozszerzeń zapowiadano, iż w przyszłości pojawi się specjalny box rozszerzeń, który będzie mieścił nawet kilka miejsc na rozmaite moduły wewnątrz. Z tego co wiem, ów box nigdy nie trafił do produkcji.

Warto jeszcze zauważyć, że komputer posiadał już gniazdo na dedykowaną myszkę, port MIDI oraz port joysticka (standard ATARI 9-pin).Drugi joystick w razie potrzeby można było podpiąć poprzez specjalną przejściówkę jaka posiadało w swojej ofercie MGT. Kolejną ciekawostką jest 9-pionowe gniazdo DIN, do którego użytkownik mógł podpiąć popularne w tym czasie pióro świetlne czy inne tego typu dodatki (pistolety świetlne itp).

Dla młodszych wiekiem czytelników informacja, iż pióro świetlne pełniło podobną rolę jakie dziś pełnią piórka na tabletach graficznych takich firm jak np. Wacom. Różnica jednak polegała na tym, że tamte pióra świetlne rysowały po ekranie monitora czy telewizora, a nie po tablecie nie niestety miały nic wspólnego z Gwiezdnymi Wojnami i mieczami świetlnymi.

Gniazdo pióra świetlnego pełniło jednak jeszcze jedną role - portu dźwięku z prawdziwym stereo (dźwięku stereo nie posiadała np. Amiga).

Dane techniczne:

  • CPU: Zilog Z80B taktowany 6 MHz (dostawcą była firma GoldStar)
  • RAM: 256 KB lub 512 KB (w zależności od wersji) z możliwością rozbudowy do 4.5 MB RAM poprzez dedykowane kart pamięci.
  • ROM: 32 KB zawierający BIOS i SAM Basic.
  • Grafika: układ Motorola 1377P generujący grafikę w czerech podstawowych trybach. Tryb 512 x 192 paleta 128 kolorów, każdy punkt ekranu mógł być w innym kolorze jednak w jednej linii mogło być maksymalnie 4 kolory. Tryb 256 x 192 paleta 128 kolorów, w jednej linii maksymalnie 16 kolorów. Tryb: 256 x 192 w 16 kolorach, z tym że było to 8 kolorów i każdy w dwóch odcieniach jasności. Tryb ten był dokładnie taki sam jaki oferowało ZX Spectrum. Tryb tekstowy 32 x 24 znaki.
  • Dźwięk: układ dźwiękowy Philips SAA 1099, 6 kanałów, osiem oktaw, pełne stereo, możliwością regulowania głośności i obwiedni.
  • Pamięć masowa: standardowo 1 stacja 3.5" o pojemności 780 KB - dedykowany napęd Citizen. Opcjonalnie 2 stacje dysków. Możliwość wykorzystania magnetofony kasetowego jako pamięci masowej.

Komputer trafił do sklepów w dwóch wersjach z 256 KB pamięci RAM lub 512 KB i każdy egzemplarz wyposażony był w jedną stację dyskietek 3.5". Jako wadę komputera uznano własnie nietypowe napędy dyskietek oraz brak portu RS232 i Centronics, które to porty firma MTM planowała umieścić jako elementy rozbudowy komputera.

Wnętrze komputer wydaje się nadzwyczaj ubogie. Niewielka płyta główna w kształcie litery "T" mieściła procesor, układ dźwiękowy, układ graficzny i układ VLSI (ASIC). Jeśli ktoś uważa że konstrukcje Sinclaira były bardzo uproszczone to SAM Coupe był prawdziwym mistrzostwem w tej materii.

Na koniec pozwolę sobie zwrócić uwagę na naprawdę świetnie opracowaną instrukcję użytkownika komputera, której autorem był Mel Croucher. Nie tylko była ona napisana bardzo prostym i zrozumiałym językiem, ale zawierała szereg humorystycznych akcentów jak choćby zabawne rysunki robocika będącego zarazem logiem komputera zaprojektowanym przez Dava Hooda (Android ???). Instrukcja obok praktycznych porad i informacji zawierała także ciekawe cytaty rozmaitych znanych postaci, mniej lub bardziej nawiązujących do treści instrukcji.

Sprzedaż i polskie akcenty

Recepta na sukces wydawała się właściwa, jednak nie wszystko ułożyło się po myśli producentów. Kwestia przesunięcia terminu z okresu świątecznego na luty 1990 roku miała tu chyba najmniejsze znaczenie. Największą bolączką komputera był brak oprogramowania. W zestawie z komputerem znajdowało się co prawda kilka gier oraz programów użytkowych i demonstracyjnych, jednak nie mogły one zaspokoić apetytu użytkowników SAM-a. Co gorsze, żaden ze znanych producentów gier nie podjął się udostępnienia swoich czołowych tytułów obecnych na Amidze czy Atari ST dla SAM-a. Pojawiły się rozmaite programy tworzone amatorsko lub przez niewielkie studia developerskie, ale czasy gdy niewielkie studia tworzyły wybitne tytuły zaczynały się już kończyć. Kilku takich drobnych producentów wykupiło licencje na przeportowanie znanych tytułów na SAM-a, dzięki czemu pojawił się na niego "Prince of Persia" czy znane "Lemingi" jednak to zbyt mało by SAM stał się takim przebojem jak Amiga czy Atari ST.

Sytuację ratowała możliwość uruchamiania tytułów pochodzących z ZX Spectrum, ale trzeba pamiętać o tym, że gry te nie wykorzystywały możliwości audiowizualnych SAM-a. SAM oferował bardzo dużą zgodność programową ze Speccy, dochodzącą do około 80%. Owe 20% programów które nie uruchamiały się na SAM-ie wykorzystywały często specyficzne możliwości charakterystyczne tylko dla Spectrum, których nie dało się zaemulować na zupełnie przecież innych układach SAM-a. Dlatego też krótko po premierze SAM-a pojawił się sprzętowy emulator Spectrum podłączany przez Expansion Port, oferujący niemal 100% zgodność z oryginałem. W zasadzie można powiedzieć, że było to Spectrum korzystające z procesora SAM-a. Wadą owego sprzętowego emulatora był brak pamięci ROM z ZX Spectrum, którą to kostkę trzeba było zdobyć we własnym zakresie. SAM miał też unikalną możliwość uruchomienia do czterech programów Spectrum równocześnie, na oddzielnych ekranach pomiędzy którymi można było się przełączać. Na uwagę zasługuje także system zarządzania pamięcią. Procesor Z80B ciągle mógł adresować tylko 64 KB pamięci RAM, jednak oprogramowanie ROM komputera tak zarządzało pamięcią, że użytkownik nie musiał przełączać poszczególnych bloków pamięci, komputer sam tym zarządzał. Tak więc to ograniczenie wynikające z 8-bitowej architektury procesora było zupełnie niezauważalne dla użytkownika.

Sprzedaż komputera nie była zadowalająca, a jego nabywcami byli głównie użytkownicy ZX Spectrum. Alan Miles dokonał analizy rynku i stwierdził, że komputer nie może konkurować z Amigą czy Atari ST na rynku brytyjskim czy niemieckim. Osoby kupujące tam komputery raczej decydowały się na zakup maszyn 16-bitowych i nie zwracały aż takiej uwagi na cenę komputera. Toteż firma MGT postanowiła się skupić na nieco uboższym rynku skandynawskim, krajów leżących na południu europy i krajach byłego bloku wschodniego w tym Polski.

Firma MGT w połowie 1990 roku przenosi się do Swensa w Walii i można powiedzieć, że oferuje wręcz wzorowe wsparcie dla użytkowników komputera SAM, którzy nie tylko mogą korzystać z pomocy konsultantów dotyczącej użytkowania komputera, ale mogą brać udział w specjalnych konferencjach poświęconych rozwojowi oprogramowani SAM-a. Tą metodą MGT usiłuje poprawić katastrofalny brak oprogramowania na SAM-a. Niestety, czas jest nie ubłagany, a ilość użytkowników Spectrum chcących jeszcze inwestować w poczciwe "trumienki" powoli się kurczy. MGT sprzedaje coraz mniej interfejsów dla ZX Spectrum, jednocześnie zyski ze sprzedaży SAM-a i interfejsów dla ZX Spectrum nie mogą pokryć kosztów związanych ze wsparciem platformy i jej promocją.

Dochodzi do podziału firmy na MGT oraz SAM Computers Ltd. Pod koniec 1990 roku MGT ogłasza upadłość, a pozostałe środki finansowe Alan Miles i Bruce Gordon przeznaczają na ratowanie SAM-a. Do końca 1990 roku sprzedano około 18 tys. komputerów SAM Coupe, co jest ilością wręcz śmieszną.

W 1991 roku Sam Computers Ltd rozpoczyna intensywną promocję w krajach skandynawskich i w krajach byłego bloku wschodniego. Jednym z jej elementów była wizyta Alana Milesa w Polsce podczas której prezentował on komputer na targach poznańskich oraz podpisał umowę z firmą PHP Unicomp, która stała się dystrybutorem SAM-a na Polskę. Sam Computers Ltd. prowadziło także wstępne rozmowy z wrocławską firmą Elwro na temat montażu SAM-a w zakładach Elwro. Współpracy jednak nie nawiązano, gdyż zapotrzebowanie na ten komputer było ciągle poniżej możliwości produkcyjnych Sam Computers Ltd. W Polsce intensywnie promował komputer magazyn Bajtek podkreślając jego niezłe możliwości graficzne i muzyczne oraz przystępną jak na polskie warunki ceną. Przez długi okres czasu SAM był nagrodą w wielu konkursach Bajtka. Trzeba pamiętać, że rewolucja 16-bitowa, która była w w pełni w krajach zachodniej Europy, w Polsce dopiero się rozpoczynała i teoretycznie SAM Coupe mógł na ubogim, polskim rynku odnieść sukces.

Firma SAM Computers Ltd. chyba już w akcie desperacji finansowała tworzenie oprogramowania biurowego na komputer - miał powstać arkusz kalkulacyjny, baza danych i edytor tekstu operujący na 80 znakach w linii. Szeroko komentowano rozmowy z firmą Enigma, która ponoć miała podjąć się przeniesienia wielu tytułów z Amigi na Sama Coupe. Jednak te wszystkie próby nie uratowały SAM-a przed ostateczną katastrofą. W 1992 roku firma Sam Compuers Ltd. ogłosiła upadłość i wstrzymała produkcję komputera.

W Polsce głównie za sprawą Bajtka rozprowadzono około 150 do 200 sztuk tego komputera. Bajtek cichcem wycofał się z promowania SAM-a pod koniec 1991 roku, a co gorsze dla jego nieszczęśliwych posiadaczy, zaprzestał jakichkolwiek publikacji na jego temat, rezygnując nawet z poradników programowania. Ostatecznie w 1992 r. Bajtek przyznał, że SAM Coupe okazał się porażką, a giełda Bajtka zapełniła się komputerami wystawionymi na sprzedaż za ułamek ich pierwotnej ceny.

Fenomen SAM-a

Nie udało mi się ustalić, ile komputerów SAM Coupe sprzedano na świecie. informacje na ten temat są bardzo rozbieżne (od 12 do 30 tys. egzemplarzy). Jednak przyjmując nawet najbardziej optymistyczny wariant 30 tys egzemplarzy, jest to ilość znikoma (pamiętajmy, że Sinclair sprzedawał nawet 50 tys. egzemplarzy ZX Spectrum miesięcznie). Tak więc nie dziwią dziś dosyć wysokie ceny za sprawne egzemplarze (od 200-350 GBP) i znikoma ilość ofert sprzedaży tego komputera. Prawdziwym fenomenem tego komputera i naprawdę niewielkiego środowiska jego użytkowników jest to, że ciągle powstawało na niego oprogramowanie, amatorskie bo amatorskie ale powstawało.

Mało tego, do dziś na forach sympatyków SAM-a pojawiają się informacje o nowo powstałych programach na SAM-a. Nie mniejszy rynek stanowią amatorsko tworzone ulepszenia czy rozmaite interfejsy daleko wykraczające poza fantazję jego konstruktorów. Rzecz która nie dziwi w ciągle sporym środowisku sympatyków Spectrum, C-64, Atari czy Amigi jest naprawdę fenomenem w przypadku SAM-a Coupe, którego życie było bardzo krótkie i mało błyskotliwe.

W jednymz komentarzy poniżej tekstu, Xanthia zamieściła link do dema prezentującego możliwości SAM-a. Co ciekawe, demo pochodzi z 2014 roku. Bardzo dziękuję za link i umieszczam w tekście, by łatwiej było oglądnąć.

Rysunki robocika SAM Coupe pochodzą z podręcznika użytkownika komputera, natomiast zielony robocik to tylko jego nieudolna kopia...

 

sprzęt

Komentarze

0 nowych
  #1 08.11.2014 12:37

Świetne!

Szkoda tylko, że nie zrobiłeś tego w formie prezentacji wideo.

grapeli23   5 #2 08.11.2014 13:01

Ciekawą konstrukcją był również Cambridge Z88. Przenośny komputerek zasilany bateriami.
https://en.wikipedia.org/wiki/Cambridge_Z88
oraz Amstrad NC100
https://en.wikipedia.org/wiki/Amstrad_NC100

Autor edytował komentarz.
pawelllek   6 #3 08.11.2014 13:39

Dzięki za wpis i trochę wspomnień!

Moja przygoda zaczęła się w Domu kultury z ZX spectrum z gumową klawiaturą hehe a potem w szkole na pracowni informatycznej ZX spectrum+ .
A mój pierwszy sprzęt to przez kilka lat Atari 130XE oraz magnetofon i stacja dysków LDW 2000 :-) - w sumie nie wiele osób miało ten konkretny model Atarii.
Potem przyglądając się u kolegów Amidze oraz Atari ST postanowiłem poczekać i przesiadłem się na normalnego (z dzisiejszego punktu widzenia) PCta z procesorem 286 :-), który miał dysk twardy 52 albo 51 MB! oraz jedną stacje dysków 5.25 cala :-) i monitor z zielonym ekranem -tzn wyświetlał obraz w odcieniach zieleni.

Autor edytował komentarz.
kilgour   8 #4 08.11.2014 16:09

Baaaardzo, bardzo dziękuję za całą serię!

Xanthia   10 #5 08.11.2014 17:23

Świetny tekst, dzięki @macminik :) Za całą serię także!

macminik   15 #6 08.11.2014 17:50

@Xanthia: bardzo miło :-)

macminik   15 #7 08.11.2014 17:51

@kilgour: bardzo proszę. Tekie komentarze sprawiają, że warto pisać.

Xanthia   10 #8 08.11.2014 18:10

@macminik: Nie ma za co :)

Wrzucę demo na SAMa z tegorocznego Forever https://www.youtube.com/watch?v=XN8d-aPNcE8 - jak widać do dziś ludzie coś na tym kompie robią ;)
I żeby nie było, że SAM miał najlepszą grafikę na 8 bitowcach :P
https://www.youtube.com/watch?v=QATUjaFYbJ4 - Commodore 64 z filmem wczytywanym z rozszerzenia pamięci REU. Wszystko w czasie rzeczywistym.
Fizycznie C64 ma 16 kolorów i max rozdzielczość 320x200px, 2kolory na pole 8x8px, lub 16 kolorów w 160x200 4 kolory na pole 8x8 px. Ten efekt osiągnięto różnymi trikami.

Autor edytował komentarz.
  #9 08.11.2014 18:37

@macminik: Amiga miała dźwięk stereo. Po 2 przetworniki na kanał. Z resztą nawet z tyłu obudowy były 2 czincze.

  #10 08.11.2014 18:39

@Xanthia: REU to pamięć z kanałem DMA. Przerzucają tam dane prosto do framebuffera bez udziału procesora.
Co do kolorów to każdy komputer miał te sztuczki. Bo to wykorzystywanie niedociągnięć systemu PAL.
W Atari niedawno odkryli jak jedną ze sztuczek włączyć tryb PAL z przeplotem i uzyskać 480 linii.

macminik   15 #11 08.11.2014 19:35

@Xanthia: demo SAM-a umieszczę w tekście. Bardzo fajnie prezentuje mozliwosci tego komputerka.

Domko C-64 tez fajne i w życiu bym nie powiedział że to z 8-bitowca. Kameleon troszkę za szybko się porusza, może jest na dopalaczach....

Autor edytował komentarz.
Xanthia   10 #12 08.11.2014 19:43

@macminik: Po wrzuceniu zaczęłam się zastanawiać czy to jednak nie fejk. Tak czy inaczej demko z 2010 roku na C64 https://www.youtube.com/watch?v=JzSohANdohY można je ściągnąć i odpalić pod emulatorem aby potwierdzić autentyczność: http://csdb.dk/release/?id=90344
Dzięki za wrzucenie tego demka do tekstu :)
BTW Ziutek odpowiedzialny za grafikę w demie z pewnością jest Polakiem ;)

Autor edytował komentarz.
Color Mint   9 #13 08.11.2014 20:36

@Xanthia: Nieźle jak na C64, poszperałem z ciekawości, tu jest trochę informacji na ten temat. Nazywa się to Nuvie Video. http://www.mos6502.com/friday-commodore/hq-video-playback-on-a-c64/ tu jest sporo linków http://www.c64-wiki.de/index.php/Nuvie

A SAM, no cóż nie był jakoś specjalnie tani, zwłaszcza jak patrzę na wykres z 1991r.

Autor edytował komentarz.
  #14 08.11.2014 20:53

ja wiem że to dział prywatny, ale autor mógłby przed wrzuceniem tekstu do sieci przeczytać go raz jeszcze i poprawić te wszystkie literówki typu "nie mniej" zamiast "niemniej", zjedzone słowa itp. (a nie tylko polegać na spellcheckerze) - przykre, bo jeśli inteligentni i poczytni autorzy piszą z błędami, to do czego ma równać przeciętny bloger?

SirDavid   1 #15 08.11.2014 21:27

@Xanthia: Wszyscy autorzy tego dema są Polakami. Od ubiegłego roku staram się wypuścić jedno demo na SAMa rocznie i nakłonić w ten sposób innych, żeby też spróbowali. Już mi się trochę udało, na tegoroczne Forever powstały w sumie dwa dema. Zobaczymy, czy trend wzrostowy się utrzyma :) SAM jest naprawdę fajnym komputerkiem, z fajnymi i dotąd niewykorzystanymi możliwościami!

  #16 08.11.2014 22:17

Świetny artykuł. Oddałeś ducha tamtych czasów, czyta się jak scenariusz filmu, akcja wciąga. A twórcy SAMa mimo, że bardzo starali się, to jednak .. mieli pecha. Gdyby zajęli się tym amerykanie ze swoim bezczelnym marketingiem wszystko mogłoby się potoczyć inaczej.

Arulo   5 #17 09.11.2014 01:45

Świetna cała seria. To aż się chce czytać.

  #18 09.11.2014 09:45

Ciekawy tekst o ciekawej maszynie. Czuje się więc po jednym wpisie duży niedosyt. Na pewno to byłby fajny temat na dalsze teksty, ale do tego pewnie potrzebny byłby dostęp do komputera.
Sam Coupe jest tym, czym powinien być mniej więcej Sinclair QL w 1984 roku. Podejrzewam, że dałoby się zrobić na Motoroli sprawnie działającą emulację ZX Spectrum.

Autor edytował komentarz.
ardgalen   2 #19 09.11.2014 10:46

tutaj ciekawszy artykuł, w którym mowa jest o jeszcze mocniejszym spectrumie, który parametrami miał być jeszcze lepszy od Sam Coupa http://www.cdaction.pl/artykul-19520/ofiary-ewolucji---czyli-o-komputerach-ktore...

  #20 09.11.2014 12:18

Dla uściślenia: układ scalony MC1377P to "COLOR TELEVISION RGB to PAL/NTSC ENCODER". Taki scalak tylko "przerabia" obraz video do formy która można przekazać do monitora lub TV.

Xanthia   10 #21 09.11.2014 13:55

@Color Mint: Wow, czyli jednak wszystkie filmy nie są fejkami :) Szczerze mówiąc oglądając Kameleona troszkę zwątpiłam, ale chyba zależy to od jasności filmu, te ciemniejsze wyglądają bardziej realistycznie od jaśniejszych. Co dowodzi, że C64 jest najlepszym komputerem 8 bitowym na świecie :P

  #22 09.11.2014 15:41

Dodam, że przeciętne wynagrodzenie w 1991 wynosiło 1.7 mln zł brutto - odpowiednik dzisiejszych 4000zł.

Więc taka Amiga na dzisiejsze kosztowała 11 000zł, SAM Cupe 8200zł, C64 3500zł, PC 386 niewiarygodne 30 000zł(!).

Taki podgląd dla narzekaczy cenowych i tych co sugerują, że Apple jest drogie.

  #23 09.11.2014 16:17

@Xanthia:
"Co dowodzi, że C64 jest najlepszym komputerem 8 bitowym na świecie :P"

Każdy komp jest tyle wart co oprogramowanie na niego dostępne. C64 miało największa rzeszę fanów i skupiało najbardziej utalentowanych ludzi. Podobnie jak obecnie Windows.

Nawet Second Reality daje radę: https://www.youtube.com/watch?v=zVPW40ygds4

slubiczanin   3 #24 09.11.2014 17:35

Zacznę od wpisania komentarza :) Dziękuję za wpis o tym kompie ! prosiłem kiedyś i słowa dotrzymałeś.Teraz biorę się za czytanie !

Xanthia   10 #25 10.11.2014 16:39

@_aix_ (niezalogowany): Masz sporo racji z tym oprogramowaniem :) A demko całkiem fajne :)

Xanthia   10 #26 10.11.2014 16:40

@SirDavid: Nie wiedziałam, ale miło poznać kogoś, kto robi coś jeszcze na starych komputerach :)

Mikra   4 #27 10.11.2014 19:26

@macminik: świetna seria artykułów o 8-bitowych sprzętach. Jestem pełen uznania dla twojej wiedzy i chęci do pisania.

  #28 14.11.2014 01:47

Kolejny świetny wpis.
Nic tylko prosić o więcej i czekać z niecierpliwością.

marson1   12 #29 18.11.2014 15:39

@pawelllek: no cóż 50 MB pojemności to już potworek ;) ja miałem podobny sprzęt tylko z dwiema stacjami 5,25 jedna 1,2 MB a druga 720 KB a twardziel miał zawrotną pojemność 20 MB ;)

pawelllek   6 #30 18.11.2014 23:21

@marson1: Kolega miał XT (chyba tak się nazywał procek przed 286), dwie stacje dysków 5,25 ale nie miał dysku twardego! :-) Ciężkie były początki he he

Autor edytował komentarz.
marson1   12 #31 19.11.2014 08:31

a tam ciężkie, fajne a w Prince Of Persia, Lemmings czy później Lotusa zarywało się nocki, swoją drogą to jak się to wszystko teraz odwróciło, kiedyś odnośnie karty graficznej wiedziało się tylko czy to Hercules, CGA, EGA czy VGA za to do poprawnej konfiguracji dźwięku trzeba było znać jej dokładny rodzaj, port, przerwanie IRQ czy numer kanału DMA, a teraz? Karta obsługuje pixel shader 15.60 Direkt IX 16 i ma milion pińcet GB ram, tyle trzeba wiedzieć, żeby ocenić czy pogramy w najnowsze GTA. Natomiast dźwięk dziś? Eee Panie zintegrowane coś z płytą mam, czasem wiadomo, że to jakiś realtek ale coś więcej... eee a po co mi to? Nigdy nie zapomnę jak parę lat temu zadzwoniłem do lokalnego sklepu z pytaniem czy mają kartę dźwiękową ze SPDIF, odpowiedź - a nie wiem 30 zł kosztuje ;)

macminik   15 #32 19.11.2014 08:54

@marson1: Albo ręcznie dłubane Covoxy we wtyczce od Parell (a może Serial)

  #33 25.11.2015 11:46

@_aix_ (niezalogowany):

Wynagrodzenie brutto w 1990 - 1029637 zł (czyli po denominacji 102,96 zł), netto, na rękę - 733719 zł. (73,37 zł).

Ile pensji netto trzeba było przeznaczyć w 1990 roku:
Atari 1024STFM - 5,88;
Amiga 500 - 3,82;
Atari 520ST - 2,73;
SAMCoupe - 1,91;
C128 - 1,50;
C64 - 1,23;
Atari 130XE - 1,09;
Atari 65XE - 0,95;
ZX Spectrum 128K - 0,75;

Wynagrodzenie brutto w lutym 2015 - 4214 z; netto, na rękę - 3002,90 zł, czyli jeśli dziś mielibyśmy przeznaczyć tyle samo pensji, to ceny wyglądałyby następująco:

Atari 1024STFM - 17 664 zł;
Amiga 500 - 11 460 zł;
Atari 520ST - 8185 zł;
SAMCoupe - 5730 zł;
C128 - 4502 zł;
C64 - 3683 zł;
Atari 130XE - 3274 zł;
Atari 65XE - 2865 zł;
ZX Spectrum 128K - 2251 zł

Wynagrodzenia wg GUS, ceny komputerów wziąłem z tabelki w tym artykule.

  #34 19.04.2016 13:11

https://www.youtube.com/watch?v=zsjTpFR0oYQ

you can run zx spectrum 48k and one 128k programs at the full 6MHz if you try the two snaper disks from the velesoft website ok?