Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Secret Service albo secret przekręt

30 września 2014 roku w pamięci wielu graczy lat 90-tych zapisze się jako dzień, w którym wrócił kultowy magazyn poświęcony grom komputerowym - Secret Service. Czasopismo to w latach 90-tych dla wielu młodych ludzi było tym, czym dla współczesnej młodzieży jest Facebook. Niejeden z nas nerwowo biegał od kiosku do kioski wypatrując charakterystycznej, czerwonej okładki. Nieoczekiwanie w atmosferze drobnego skandalu, magazyn zniknął w 2001 roku z rynku wydawniczego. Skandalu, gdyż sama redakcja wysyłała sprzeczne informacje dotyczące zawieszenia działalności pisma oraz pojawiły się poważne wątpliwości kto tak naprawdę ma prawa do nazwy - Secret Service. Podjęte próby wskrzeszenia Secret Service w postaci elektronicznego magazynu, zakończyły się klęską oraz kolejnymi wątpliwościami związanymi z prawami do tytułu czasopisma.

24 czerwca 2014 roku byłych czytelników Secret Service zelektryzowała wiadomość o tym, że członkowie starej redakcji postanowili reaktywować magazyn w wersji papierowej, zachowując klimat i wszystkie charakterystyczne cechy magazynu sprzed trzynastu lat. Oczywiście wznowienie wymagało całkiem sporych nakładów finansowych i te postanowiono pozyskać poprzez publiczną zbiórkę pieniędzy na ten cel. Renoma magazynu lat 90-tych, sentyment i nostalgia zachęciły wiele osób do sięgnięcia po swoje portfele i w zaledwie 20 godzin od rozpoczęcia zbiórki zebrano niezbędne do reaktywacji 93 tys. złotych. Ponieważ zbiórka pieniędzy, która odbywała się za pośrednictwem serwisu PolakPotrafi.pl zaplanowana była na kilka dni, ostatecznie redakcja pozyskała 282 tys. złotych, która to suma umożliwiła wydawanie magazynu w dwumiesięcznym cyklu wydawniczym, a nie kwartalnym jak pierwotnie zakładano. Sama akcja zbiórki pieniędzy okazała się największym sukcesem polskiego crowdfundingu, a redakcja twierdziła, że na wiernych czytelników nadal można liczyć.

Trzeba przyznać, że Secret Service bardzo dbał o to, by informacje o postępie prac nad wznowieniem czasopisma ukazywały się regularnie. I choć pojawiały się także plotki o tarciach wewnątrz redakcji, związanych głównie z roszczeniami finansowymi sprzed trzynastu lat, nie przeszkadzało to jednak przyszłym czytelnikom cieszyć się ze zdjęć pierwszego numeru, paczek przygotowanych do wysyłki do salonów prasowych, a nawet półek na których znalazł się wyczekiwany i wskrzeszony Secret Service.

Niestety także i premiera pierwszego numery odbyła się w cieniu skandalu, gdyż redakcja została oskarżona o plagiat okładki. Pierwotnie jej projekt powierzono krakowskiemu studiu graficznemu Ollestudio, które zgodnie z założeniami redakcji przygotowało i przedstawiło taki projekt. Nie został on jednak zaakceptowany przez redakcję, która postanowiła samodzielnie taką okładkę zaprojektować. Ollestudio otrzymało wynagrodzenie za przygotowanie projektu, lecz redakcja nie zakupiła praw do niego i pierwszy numer Secret Service otrzymał okładkę zaprojektowaną przez redakcje, ale czy na pewno ?

Wiele osób stwierdziło, iż okładka autorstwa redakcji jest łudząco podobna do projektu Ollestudio, który został opublikowany na ich stronie wraz z informacją o świetnej współpracy z Secret Service i sugerowało, że redakcja magazynu dopuściła się plagiatu. Przedstawiciel Ollestudio stwierdził, że zapłacono za projekt lecz nie zapłacono licencji umożliwiającej dokonywanie modyfikacji w projekcie i choć obydwie okładki mają wiele cech wspólnych, studio nie będzie wstępowało w spór dotyczący ewentualnej kradzieży projektu. Nieoficjalnie mówiło się jednak o tym, że Ollestudio nie chciało wchodzić w spory z Secret Service w nadziei na przyszłą współpracę lub sugerowano, że cała sytuacja została sztucznie stworzona i nagłośniona co mogło stanowić element promocji magazynu. Sprawa niby została wyjaśniona, ale wśród części czytelników niesmak pozostał.

O ile problemy związane z okładką uznano za pewne niedomówienia, kolejną aferę jaka pojawiła się kilka dni temu, ciężko uznać już za niedomówienie. Wszystko zaczęło się od oświadczenia Roberta Łapińskiego - wydawcy Secret Service z którego wynika, że redakcja utraciła prawa do nazwy Secret Service gdyż wygasła umowa licencyjna na nazwę, która wróciła do jej prawnego właściciela - spółki Bronwald, z którą powiązany jest Waldemar "Pegaz" Nowak, który był redaktorem naczelnym starego Secret Service, a obecnie ciężko powiedzieć jaką rolę odgrywał w odnowionej redakcji SS. Redakcja przedstawiała go jako pracownika redakcji podczas trwania zbiórki funduszy, on sam natomiast twierdzi, że nie był członkiem zespołu redakcyjnego, jedynie współpracownikiem służącym "dobrą radą.

Jak wynika z dalszej części oświadczenia, wydawca nie wie jakie będą dalsze losy nazwy Secret Service, czasopismo jednak będzie nadal się ukazywać tylko pod innym szyldem. Na osłodę zapowiedziano, że forma nieco się zmieni nadążając za obecnymi trendami, a magazyn będzie wydawany jako miesięcznik. Czary goryczy dopełniło zdanie mówiące o tym, że skład redakcji będzie ten sam lub zbliżony...co jest określeniem wielce enigmatycznym. Jak ustalili czytelnicy, kolejny numer Secret Service który miałby się pojawić w styczniu 2015 roku, może nosić już nazwę Pixel. Nazwa ta została zarezerwowana kilka tygodni po premierze pierwszego numeru i choć nikt z redakcji oficjalnie nie potwierdził, że Pixel będzie kontynuacją Secret Service, wszystko wskazuje właśnie na taką kolej rzeczy.

Jak nie trudno się domyślić, czytelnicy poczuli się oszukani, a swoje słuszne żale wylewają zwłaszcza ci, którzy uczestniczyli w składce na rzecz wskrzeszenia Secret Service. W końcu przekazywali oni pieniądze na Secret Service, a nie jakąś tam gazetę o tematyce gier komputerowych.

W tym miejscu warto się zastanowić, o co chodzi w całym tym zamieszaniu. Wydaje się, że ktoś wpadł na świetny pomyśl stworzenia pisma za cudze pieniądze, a więc bez ryzyka.
Wydawca Idea Ahead, który wskrzesił Secret Service wypożyczył nazwę kultowego czasopisma tylko po to, by zachęcić starych czytelników do wsparcia finansowego przedsięwzięcia. Można by tu nawet pokusić się o stwierdzenie, że dokonano celowej manipulacji, gdyż jeszcze w wakacje, przed premierą pierwszego numeru poinformowano, że uregulowano od strony formalno-prawnej wszelkie kwestie związane z przywróceniem Secret Service na rynek prasowy. Nie trudno się domyślić, że zbiórka na nowe czasopismo o grach nie zakończyłaby się tak spektakularnym sukcesem jak miało to miejsce w przypadku magazynu o nazwie Secret Service.

Podczas rozmowy z jednym z kolegów, pamiętającym czasy Secret Service dosyć sceptycznie odnosił się on do idei wskrzeszenia magazynu. Twierdził, zresztą słusznie, że wówczas panowały nieco inne realia i dobre wówczas założenia co do magazynu nie koniecznie muszą się sprawdzać w świecie wszechobecnego dziś internetu. Stwierdził on także, że adresatem czasopisma są głównie osoby dorosłe, które w latach 90-tych były nastolatkami, a teraz będą one kupować SS tylko przez sentyment. To jednak nie wystarczy by magazyn długo mógł pociągnąć na sentymencie i musi on zdobyć nowych, młodych czytelników. Aby jednak ich pozyskać, musi przestać być starym Secret Servicem i stać się zupełnie nowy tytułem na miarę naszych czasów.

Atmosfera wokół redakcji Secret Service jest bardzo ciężka i jednak większość czytelników jest przekonanych o celowej manipulacji dokonanej podczas zbierania funduszy. Nikogo też nie uspokajają kolejne oświadczenia Roberta Łapińskiego, który usiłuje obarczyć winą za zaistniałą sytuację atmosferę panującą wewnątrz redakcji i zapewnia, że nie było to celowe działanie.

Sytuacja "wewnętrzna" zaczęła się mocno psuć już na jakiś czas przed wydaniem pierwszego numeru. Sytuacja w pewnym momencie była bardzo poważna, samo wydanie magazynu było zagrożone. Zagryzaliśmy zęby i walczyliśmy z nadzieją, że się wszystko uda nam poukładać. Awaryjne wyjścia były w naszych głowach od jakiegoś czasu, myśleliśmy o tym, co się może wydarzyć gdyby nastąpiła zmiana tytułu. Wymyśliliśmy nazwę, domenę. Mieliśmy naprawdę nadzieję, że dmuchanie na zimne. Nie udało się, a pamiętne oświadczenie Pegaza podczas PGA to był wybuch... Wiemy, że mamy zobowiązanie. Chcemy też robić czasopismo o grach wideo, to się nie zmieniło. I będziemy je robić, a wspierający otrzymają należne im wydania oraz najbliższy numer gratis. Wkładamy w to tyle pracy i serca, że więcej się nie da. OSTATNIA rzecz jaka by mi przyszłą do głowy to przekręt. Nie ma takiej opcji.

Ciężko dziś jednoznacznie stwierdzić jak było naprawdę, bo zapewne zna ją tylko niewielka grupa osób wewnątrz redakcji SS. Fakt jest jednak taki, że czytelnicy odwracają się już nie tylko od rozdmuchanej jak widać idei wskrzeszenia Secret Service, ale mają wątpliwości co do prowadzenia jakichkolwiek dalszych działań związanych z otoczeniem redakcji Secret Service a jak wiadomo, bez czytelników nie ma pisma.

 

gry hobby inne

Komentarze

0 nowych
budda86   9 #1 11.12.2014 09:26

Cieszę się, że nie wsparłem tego projektu. Nie wierzyłem w jego sukces w dłuższej perspektywie - przecież "Secret Service" z jakiegoś powodu upadł, tak samo jak "Gambler" i "Reset". Rynku dla takich czasopism już nie ma, i jak słusznie zauważył twój kolega sentyment starych czytelników to za mało, żeby SS mógł się utrzymać.

Trudno powiedzieć, czy to od początku była manipulacja. Być może koszt pełnych praw do nazwy "Secret Service" był zbyt wysoki, i wydawca zdecydował się na ich wypożyczenie "na start", żeby sprawdzić, czy pomysł załapie. Być może z jakiegoś powodu nie chciał lub nie mógł wykupić pełnych praw. Oczywiście to są moje spekulacje, ale co innego nam pozostaje, gdy nie wiemy jak było naprawdę? Brakuje na pewno jasnego oświadczenia wydawcy odnośnie zamieszania z prawami do nazwy.

maew   7 #2 11.12.2014 09:34

No cóż...Polska...Pomyślcie ile moglibyśmy osiągnąć jako kraj, gdyby wyeliminować oszustwa i korupcję a Polak byłby Polakowi bratem.

macminik   15 #3 11.12.2014 09:42

@budda86: Ja byłem bliski wrzucenia kilku złotych w ten projekt, ostatecznie jakoś bardziej przez zapomnienie a nie przez rozsądek nie popełniłem owej dotacji. Już po premierze pierwszego numeru wielu sponsorów miało pretensję do redakcji za niedotrzymanie obietnic. Mieli dostać pierwszy magazyn wcześniej, dostali kilka dni po premierze kioskowej i choć Robert Łapiński zapewniał, że winna za opóźnienia jest poczta, niektóre przesyłki miały datę nadania taką sama jak premiera kioskowa. Więc ciężko tu mówić o winie poczty. Sponsorzy mieli mieć zagwarantowany dostęp do zamkniętej grupy na FB, ale okazało się, że na niej można tylko klepać po plecach redakcję, bo wszelkie negatywne uwagi były usuwane przez moderatorów a niepokorni byli usuwani z grupy. Oświadczenia wydawane przez Roberta Łapińskiego dotyczące terminów, składu redakcji i samego tytułu też były czasem sprzeczne, ogólnikowe bądź niedopowiedziane. Nie sądzę, aby obecnie jakiekolwiek oświadczenie w tej sprawie zostało przyjęte za zgodne z prawdą bo cytując niejakiego Benjamina Lunusa z serialu Lost... "nie jest on do końca szczery."

TomisH WSPÓŁPRACOWNIK  13 #4 11.12.2014 09:47

Świetne uzupełnienie mojego materiału i ciekawa lektura. Dobra robota! :)

macminik   15 #5 11.12.2014 09:50

@TomisH: Dzięki, wygląda jakbyśmy się umówili ;o)

lunareth   4 #6 11.12.2014 09:51

Nie wiem czemu, ale ostatnio czytając podobne artykuły mam już wrażenie, że mieszkam w Polsce i takie rzeczy są normalne i nie robią na mnie wrażenia xP

TomisH WSPÓŁPRACOWNIK  13 #7 11.12.2014 09:53

@macminik: Pisaliśmy chyba w sumie równocześnie, ale mam tendencję do bycia niezadowolonym i wielokrotnego czytania oraz docierania tekstu, zanim coś puszczę :-)

jawnuta   7 #8 11.12.2014 09:54

"24 czerwca 2014 roku byłych czytelników Secret Service zelektryzowała wiadomość o tym, że członkowie starej redakcji postanowili reaktywować magazyn w wersji papierowej, zachowując klimat i wszystkie charakterystyczne cechy magazynu sprzed trzynastu lat." wersje papierowe to już przeżytek.teraźniejszość to wersja elektroniczna.

Siarczyslaw   7 #9 11.12.2014 09:56

Całkowita kompromitacja, skok na kasę... znowu zostaje nędzne cdaction

  #10 11.12.2014 09:56
januszek   18 #11 11.12.2014 09:56

Tak sobie myślę, że to jest strzał w kolano dla idei crowdfundingu...

KyRol   17 #12 11.12.2014 09:59

Ja odnoszę wrażenie, że przerost mniemania o sobie i ambicji niektórych z redaktorów rozłożyły stary SS jak i ten "wskrzeszony". Kasa sama w sobie nie przyniesie porozumienia...

macminik   15 #13 11.12.2014 10:04

@januszek: Z pewnością sytuacja ta zaszkodzi tej idei. Coraz częściej pojawiają się głosy, że to składkowicze ponoszą największe ryzyko i niewiele otrzymują w zamian. Szczególnie przykro czytało się wywody osoby, która wsparła odnowione SS kwotą ponad 200 zł z którą miała otrzymać 6 numerów (wartość około 84 zł) oraz koszulkę. Koszulka okazała się delikatnie mówiąc słabej jakości, a zamiast obiecanych 6 numerów z dodatkiem dla sponsorów otrzymał kioskowy numer z załączoną listą sponsorów. Owa lista miała stanowić dodatek ? Na końcu gościa wywalono z zamkniętej grupy, gdyż zaczął krytykować całą sytuację. Napisał do redakcji, iż rezygnuje z pozostałych 4 numerów Pixela, bo chciał SS a nie jakiś tam Pixel. Przyjęto rezygnację, jednak nic nie wskazuje na to, by odzyskał choć część zainwestowanych pieniędzy.

Autor edytował komentarz.
  #14 11.12.2014 10:05

Nie rozumiem całej afery. Ludzie zachowuja sie, jakby im co najmniej kase z banku zabrano. Gazeta bedzie ta sama lub lepsza, a bija piane o zmiane tytulu. Niech tylko zaczna wydawac to w formacie mobi, a bedzie git.

januszek   18 #15 11.12.2014 10:07

@macminik: Powinien istnieć jakiś mechanizm weryfikujący, coś a'la Escrow.

MiL-   8 #16 11.12.2014 10:09

Typowo polskie zachowanie. Mając taką kasę od ludzi, stare dziady nie potrafili się nawet dogadać. Kupowałem stary Secret Service od początku bo to było coś, a to co tutaj pokazali przebiło wszystko.

qbaz   11 #17 11.12.2014 10:11

Po tej "akcji" zaufanie do crowdfundingu poleciało na łeb i złamało kręgosłup.
Skok na kasę. Nic dodać, nic ująć...

Autor edytował komentarz.
  #18 11.12.2014 10:21

Wiedziałem, że nostalgia i sentymenty to rodzaj upośledzenia zaburzające trzeźwe spojrzenie na świat. Dlatego wyleczyłem się z tego.
Wyrzućcie swoje Amigi! ;-)

proaldek   7 #19 11.12.2014 10:21

Taki mamy klimat...

gisel88   3 #20 11.12.2014 11:10

Cieszę się że ostatecznie nie wsparłem tej akcji, kupiłem pierwszy numer jedynie, ale to już nie jest to samo co kiedyś. Sam skład gazety wygląda jakby był robiony przez kompletnego amatora. A teraz całkiem mają zmienić swoją formułę, piękne dzięki za taką 'reaktywację'

morqeo   4 #21 11.12.2014 11:18

Teraz sporo osób będzie się zastanawiać nim dołoży się do jakiegoś projektu, a wszystko dzięki takim ludziom... Ludzie chyba nigdy się nie zmienią...

Ryan   15 #22 11.12.2014 11:20

Dobry tekst, choć nie przeceniałbym złośliwości redakcji. Prędzej mamy do czynienia z nieumiałkami, którzy dali się wmanewrować Pegazowi. Cóż począć? :)

adrianos12211   6 #23 11.12.2014 11:38

Do paki oszustów :)

fras   7 #24 11.12.2014 11:40

Pomijając bezczelny wałek, to z reaktywacją pisma typu SS, TS itp. sąjeszcze dwa problemy.

Pierwszy. Oni odwołują się do 30+ letnich dziadków, ktorzy kupując te pisemka mieli po 15 lat. Pewne zagrywki z tamtych czasów wydawały się super śmieszne (np. podpisy pod screenshotami). jednak z pewnych rzeczy po prostu wyrasta się. Nie chodzi tu o utratę poczucia humoru spowodowaną naciskiem krawata na szyję. Po prostu w wieku, ok. 17-20 lat pewne rzeczy przestają śmieszyć. Pamiętam, że w jakimś piśmie (chyba TS) był tekst o kupie. Miałem śmiech na minutę bezdechu. Teraz to mi się wydaje dość czerstwe i żenujące.

Drugi. 15 lat temu jak nie było Internetu redakcja mogła się jawić niczym bogowie. Oni mieli wiedzę, byli do przodu z nowościami. Teraz nie ma tak prosto.


@MiL-: Tu nie o brak "dogadania" chodzi, ale o przekręt z premedytacją. Nawiasem mówiąc rzucanie przy każdej okazji tekstem "typowo polskie" to jest zachowanie (paradoksalnie) typowo polskie :(. Nie zauważyłem by inne nacje z taką lubością brnęły w podobny masochizm i samoodrazę. Bardzo często za "typowo polskie" uznawane są jakieś generalne patologie, które spotykamy na całym świecie.

Więcej godności ludzie. Samokrytyka - jak najbardziej. Wiele rzeczy u Polaków mnie wkurza. Kurcze, ale nie róbmy tak, że np. leży rozwalony kubeł, jakieś psie kupy itd. i zaraz tekst "typowo polskie". Ktos się nakradł - "typowo polskie", ktoś jest głupi - "typowo polskie". Sami programujecie się neurolinwistycznie na podludzi. Ciekaw jest za kogo ma się autor takiego komentarza. Za jakiegoś nietypowego, lepszego Polaka? Za światowca?

Autor edytował komentarz.
macminik   15 #25 11.12.2014 11:48

@fras: Daję lajka. Sam nie zwracałem na to kiedyś uwagi ale często się krytykujemy jako osoby i jako nacja. Kiedyś gdy mimochodem powiedziałem, że jestem głupi bo coś tam, pewna zaprzyjaźniona Ania lodowato spojrzała na mnie i zimno powiedziała, a raczej wysyczała - "nigdy nie mów, że jesteś głupi, zły ani nic w tym stylu. jak już musisz, mów postąpiłem głupio, źle...". Coś w tym jest.

Autor edytował komentarz.
oprych   12 #26 11.12.2014 12:03

Jakoś nie zaskoczyło mnie zakończenie tej historii.

1. od początku podejrzewałem, że to skok na kase
2. pytanie czy taka gazetka ma jeszcze sens w dzisiejszych czasach?

corrtez   11 #27 11.12.2014 12:10

Po takiej aferze wiele osób da sobie spokój z crowdfundingiem lub beda ostrozniejsi...

sidelpl   4 #28 11.12.2014 12:23

niestety ale ludzie którzy byli czytali pierwsze wydania zapewne chcieli poczuć się jak kiedyś, lecz zostali zrobieni przysłowiowo w konia. witamy w Polsce :)

  #29 11.12.2014 12:39

@sidelpl: nastepny zakompleksiony Polak. O rodzinnym domu tez z taka pogarda mowisz? Usmieszek cwaniaczka mowi o tobie wiele.

Popa   5 #30 11.12.2014 12:47

Dla mnie Secret Service skończył się gdy odszedł Gulash, czyli jeśli dobrze pamiętam jakoś w 54 nr (?) Zresztą w starym dobrym SS lubiłem: Kombat Korner/Amiga/Konsole :)

  #31 11.12.2014 13:08

Gdy uslyszalem: Pegaz i Krupik wiedzialem, ze z tego nic nie moze wyjsc. Dwie maksymalnie niekompetnetne, wrecz glupie osoby, dla ktorych oddychanie stanowi wyzwanie intelektualne.

micko   6 #32 11.12.2014 13:09

Zadarli z niewłaściwymi ludźmi
http://koszulkowo.com/produkt/hajs-sie-zgadza-tshms-s-redd

Internauci nie wybaczają

Ilfirin0910   8 #33 11.12.2014 13:27

Spodziewałem się że to nie wypali. Szkoda że wizerunek crowfundingu ucierpiał :(.

kriters64   7 #34 11.12.2014 14:11

Jest takie stare polskie przysłowie "Uczciwi jak A.Hoffman" :)

Axles   16 #35 11.12.2014 14:14

Tak jak ktoś z komentujących wspomniał, teraz wszyscy co dorzucili swój grosz powinni zastanowić się nad zbiorowym pozwem, byłoby to nauczką dla przyszłych chcących skorzystać z "łatwej kasy" coś naobiecywać i olać bo konsekwencji żadnych.

hiropter   9 #36 11.12.2014 14:36

Kłótnie w redakcji? Pewnie poszło o stawki, bo jak była jawność dostępnych środków, to każdy chciał coś z tego szarpnąć. Z drugiej strony jak można pisać i prawa do marki są uregulowane, skoro wykupiono je tylko na dwa numery? Ktoś chciał zarobić na sentymencie i mu się udało...

hiropter   9 #37 11.12.2014 14:40

@fras: "(...)15 lat temu jak nie było Internetu redakcja mogła się jawić niczym bogowie. Oni mieli wiedzę, byli do przodu z nowościami. Teraz nie ma tak prosto.(...)" - nie do końca. Teraz Ci 30 latkowie (piszę też o sobie), mają mniej czasu niż 15 lat temu i często taka skondensowana lektura to często ich jedyny kontakt ze światem gier. No chyba, że jesteś "profesjonalnym" graczem i skaczesz od premiery do premiery.

DexterI9000   9 #38 11.12.2014 15:06

hahaha takie rzeczy tylko w Polsce. :D
Ja mam nadzieje, ze przynajmniej sie ludzie ogarna i walna pozew zbiorowy.
W USA by juz sprawa w toku byla. ^^

DjLeo MODERATOR BLOGA  17 #39 11.12.2014 15:36

Fajny tekst, faktycznie chyba razem go pisaliście.

sr57be45   5 #40 11.12.2014 15:43

@kriters64 Jest jeszcze starsze przysłowie:

Chojni jak Joanna Mucha na koncercie Madonny (4.6 mln zł straty)

sidelpl   4 #41 11.12.2014 16:25

@dp (niezalogowany): nie mam kompleksów i nie jestem żadnym cwaniakiem. po prostu takie są realia u nas w kraju...

Kriss_De_Valnor   10 #42 11.12.2014 17:48

Polska mieszkam w Polsce - Kazik Staszewski.

Ciekawe czy ta sprawa ma znamiona przestepstwa? Jesli tak - to czy ono byloby scigane z urzedu lub na wniosek poszkodowanego?

kafar.ek   2 #43 11.12.2014 18:38

Też miałem wesprzeć powrót, ale jakoś tak z zajęcia innymi sprawami przeoczyłem. Dziś mógłbym powiedzieć, że to opatrzność czuwała.

macminik   15 #44 11.12.2014 19:07

@Kriss_De_Valnor: cieżko jednoznacznie powiedzieć, bo nie znamy wszystkich okoliczności. Jednak jeśli redakcja przedstawiała Pegaza jako swojego pracownika i twierdziła, że ma uregulowane kwestie prawne także co do tytułu czasopisma, choć w rzeczywistości wiedziano że tak nie jest, mozna by sie pokusić o kwalifikację tego jako wyłudzenia. Myśle jednak, że to wszystko jest tak ulepione, że ciężko będzie cokolwiek wskórać.

krychu921   7 #46 11.12.2014 21:41

Masakra... Tak ludzi zrobić w balona (i do tego zagrać w sposób perfidny na ich uczuciach względem "starego" Secret Service)...

duffee   11 #47 12.12.2014 00:00

swego czasu kupilem pare razzy "Gambler" i "Reset" ale o SS nie slyszalem lub nie byl dla mnie interesujacy i to kolejny dowod by nie dawac kasy kazdemu kto o to prosi

  #48 12.12.2014 04:55

Czas jakis juz czytuje twoje wpisy na DP i choc na jablka mam uczulenie (farmaceutycznie potwierdzone ...) to z cala pewnoscia byles moim faworytem tutaj na DP blogu, Lipnie sie stalo ze ze wszystkich mozliwych historii do opisania wybrales akurat ta... Pamietam jak mi cholernie goraco bylo gdzies w okolicach '93 kiedy latalem do kiosku po SS i zajawiony czytalem je "od deski do deski" choc na posiadanym przeze mnie 1040ST nie simigalo 99.9% opisanych gier... Secret Service wychowalo paru takich graczy jak ja, ktorzy byli sklonni pozbyc sie windowsa 3.11 z HDD'ka 40mb na rzecz dema pierwszego GTA! Graczy ktorzy po odpaleniu cywilizacji znikali bezpowrotnie na nastepne 20 godzin.... Pamietacie kawalek "zostawcie tytanica"? Od poczatku wiadomo bylo ze jaka kolwiek reanimacja nie ma najmniejszego sensu... nie potrafie obiaiac swoja percepcja, dlaczego robisz reklame dla czegos co juz nigdy nie bedzie takie samo, bez wzgledu na to KTO ma na to prawa, lub nie... Sam sprobuj wyobrazic sie na lawce w parku z krwisto czerwonym czasopismem w reku... Malo tego , sam podejmij wyzwanie dzielenia sie ta zajawka z innymi w tym samym parku... Choc to bardzo smutne, ten fenomen nie ma juz racji bytu... wolal bym zachowac prawdziwe SS w swojej pamieci, niz teraz czytac o "The Walking SS" Macminik, nie zrozum mnie zle, moja intencja nie jest krytykowanie Twojego punktu widzenia, czy Twojej blogowej aktywnosci, ktora zasluguje na uznanie i szacunek... ale wolal bym przeczytac Twoj wpis o historycznym 800XL lub legendarnym TT niz SSzombie...:/ ...

STos_Adept   1 #49 12.12.2014 07:33

Do Autora: Hmmmm, regularnie przegladam Twoj blog od ponad roku. Zdecydowana wiekszasc Twoich tekstow kompletnie deklasyfikuje inne publikacje na DP. Po mimo farmaceutycznie potwierdzonej alergii na jablka (:P), w okolicach weekendu zwykle niecierpliwie oczekuje na Twoj kolejny wpis. Ten dotyczacy ss niestety wymaga mojej reakcji..(btw: nie pierwszej, z niewiadomych mi powodow pierwsza moja reakcja dalej oczekuje na zielone swiatlo moderatora...)
Nie powstrzyma mnie to, teraz juz jestem zalogowanym userem dp i zabiore glos... ! Zanim zaczne swoj krotki monolog chcial bym zebys wiedzial ze kocham komputery, wychowalem sie z 800XL i na nim nauczylem sie pisac pierwsze zdania...Pamietam to, kiedy cala ferajana nas, kilkuletnich smarkaczy z potworka przepychala sie do zielonego monitora by wiedziec co nastepnym razem zrobic w danym levelu river raid'a. Pamietam kiedy probowalem pisac pierwsze programy w basic'u na swoim ST, pamietam czas kiedy win 3.11 zostal usuniety z mojego hddka (40 mb ! ) poniewaz postanowilem zastapic go demem pierwszego GTA... Pamietam czas kiedy przyjaciel z niemiec przywiozl nagrywarke x2- musielismy spedzac wiecej niz jedna noc by nagrac to co chcielismy bo 650 mb nagrywalo sie ponad 45min...Pamietam recenze nfs'ow z SS,to pewnie przez odcisk 'qwerty' na moim policzku wychowawczyni doszla do wniosku ze cpam jakies gowno (poniekad miala racje, sesje FF7 ciezko bylo skonczyc, czlowiek padal na chinska klawiaturae, albo czolgal sie do szkoly wyspac sie na kolezance z lawki:D , pamietam recezje "sanitarium" Krupik'a, gry ktora po za MEGA klimatem definitywnie wpoila mi do glowy znaczenie angielskiego slowa "salvation"....
W tamtych czasach, gdzies pomiedzy '92 a '98, latach mojej mlodosci , kiedy kazdego miesiaca lecialem do kiosku Ruchu po nowego SS, kiedy Kurupik byla wymarzonym materialem na zone (:P) kiedy jedna noc byla zwyczajnie za krotka by skonczyc jaedna sesje w CivII , w tamtych czasach... O cholera, ktoregs razu prawie pobilem kumpla z klasy bo przypadkowo porwal strone z recenzja Rainbow Six ktorej jeszcze nie przeczytalem...
Postaraj sie wyobrazic Siebie teraz, na lawce w parku, czytajacego krwisto czerwony magazyn.Postaraj sie wyobrazic ze ktos podejdzie do siebie i niemal wyrywajac Ci to najnowsze SS z rak zacznie czytac recke gry na ktora tak dlugo czekal... to zwyczajnie nie ma juz racji bytu:(
"Zostawcie titanica, nie wyciagajcie go", jest cos magicznego w tych Twoich wpisach, stary sprzent i magia tamtych lat... Z caly szacunkiem Macminik, zapewne wiesz o klasycznym sprzecie o wiele wiecej niz ja, ale nawet jesli zwykles kiedykolwiek pisac do SS prosze zostaw je w spokoju,,, I jesli opis twojego profilu jest prawdziwy, to zrozumiesz co chce przekazac gosciu ktory kupil sobie zajechana alfe 166 tylko po to by patrzec na nia przez okno...
Pozdrawiam

abbbik   9 #50 12.12.2014 12:33

Według mnie to warto tu przytoczyć jeszcze przypadek zbiórki na powrót BESTplayer'a :/

marson1   12 #51 12.12.2014 13:41

Macminiku - Przepraszam, że w ten sposób ale nie wiem jak się z Tobą inaczej skontaktować a mam pytanie bo wiem, że znasz się na macach. Chciałbym kupić swojego pierwszego macbooka, dość stary model bo APPLE MACBOOK A1342 w chyba dość atrakcyjnej cenie bo 1049 zł, pytanie do Ciebie mam takie, czy orientujesz się jakiego systemu maksymalnie można tam używać? Yosemite będzie działać? Ponadto sprzedawca twierdzi, że nie dostarcza płyt z systemem bo... nie ma takiej potrzeby, bo system można zainstalować z internetu - to prawda? Pytam bo nie chciałbym skończyć z podstawką pod kwiatek jeśli to ściema. Owszem wiem o darmowych aktualizacjach do nowych wersji ale o pobieraniu całego systemu na czysty dysk to pierwsze słysze.

No i jeszcze jedno, czy na tym laptopie będę mógł zainstalować Windows, w razie, gdyby OS X mi się nie spodobał na dłuższą metę?

MariuszEm   4 #52 12.12.2014 22:52

@fras: heh, jak czytam o 30 letnich dziadkach to mi ręce opadają. Kiedyś w sumie myślałem że 30 lat to faktycznie dużo, dzisiaj niewiele mi brakuje, a do dziadka jest jednak daleko.
Myślę, że redakcja też się nieco zestarzała i teksty o kupie też ich trochę mniej śmieszą.
Według mnie SS jest winne całej idei crowdfoundingu przeprosiny.

macminik   15 #53 12.12.2014 23:06

@marson1: marson1: MacBooka białego rozumie ? Model A1342 stoi na Core 2 Duo i to całkiem niezły sprzęt. Zainstalujesz na nim Yosemite bez problemu i podejrzewam, że załapie się jeszcze na jedna edycję systemu.

By jednak w pełni się nim cieszyć, sugeruję wymianę HDD na SDD a pózniej rozbudowę ram. Komputery fabrycznie wychodziły z 2 GB ale można je rozbudować do 16 GB. Do zwykłego użytkowania 8 GB wystarczy że powodzeniem, wolałbym 8 GB i SSD niż 16 i HDD.

Co do systemu teoretycznie mógł mieć płyty bo fabrycznie wychodził z 10.6.3. Jednak jeśli sprzedawca nie ma płyt, to nie problem bo jeśli zainstalujesz system z jakim komputer fabrycznie wychodził, nie łamiesz prawa. Z 10.6 możesz juz za darmo aktualizować system do 10.10 (tylko po drodze musisz go zaktualizować do 10.6.8). Możesz też do instalacji użyć pendrive jest szybciej ;-)

Możesz też zainstalować system z internetu, ale nie pamietam czy działało to z 10.6. Włączasz komputer z wciśniętym ALT i w menu wybierasz odtwórz komputer albo coś co brzmi podobnie. Nie mam teraz jak sprawdzić.

Co do instalacji Wndows jako jedynego systemu, chyba się da, ale nigdy nie profanowałem jabłek w ten sposób.

Przy zakupie sprawdź ile trzyma bateria i sprawdź stan obudowy ze szcególnym uwzględnieniem klapy matrycy i gumy od spodu. Guma się odklejała a pokrywa pękała w okolicy zawiasów. Obydwie usterki ciagle objęte sa programem naprawy gwarancyjnej więc to nie problem. Gorzej jak jest popękana obudowa na krawędziach. Sama z siebie nie pękała, ale zdarzają sie podbijane modele. Cena moze być niska wlasnie ze względu na owa gumę i pęknięcia klapy matrycy, wtedy bierz, wyślij do serwisu i wróci komputer z nowa obudową.

Ja sie jutro dowiem czy program jeszcze jest aktualny, ale nie słyszałem by go zaprzestali. Mail: macminik@me.com

macminik   15 #54 12.12.2014 23:13

@STos_Adept: nie wiem czy dobrze się zrozumieliśmy. Pomysł wskrzeszenia SS jak wiele tego typu pomysłów traktuję z dużym dystansem i we wpisie nie chodziło mi o ocenianie czy to pomysł dobry czy zły. Chodziło o to, jak redakcja nabiła w balona ludzi, którzy zainwestowali swoje pieniądze głównie przez sentyment. Ciężko powiedzieć jak na dłuższą metę poradziłby sobie SS, raczej słabo. Szkoda że skończył w atmosferze skandalu.
Ja nigdy nie pisałem i nie miałem zamiaru pisać do SS bo o czym, skoro gry to nie jest coś co mnie szczególnie ciągnie.

Co do wpisów historycznych, bardzo dziękuję za słowa uznania, bo to właśnie takie wypowiedzi są dobrym paliwem motywującym do pracy. Myślę, że w tą sobotę nie będziesz już zawiedziony.

Autor edytował komentarz.
fras   7 #55 13.12.2014 18:37

@MariuszEm: ja mam bliżej 40 niż 30, a "dziadek" to taka lekka autoironia.

ziupo   6 #56 13.12.2014 18:58

A wystarczyło nabyć prawa do marki, wypuścić dwa wydania w starym stylu, a po drodze przygotowywać czytelników do nowej formuły, dostosowanej do obecnych realiów.
Internet nie jest tu przeszkodzą, wszak Komputer świat czy CD Action nadal sprzedają się bardzo dobrze, a jeśli spojrzymy na to z daleka mamy wrażenie, że są zbędne, przecież wszystko jest w Internecie, ale po przyjrzeniu się im z bliska okazuje się, że jednak nie wszystko - rzetelne testy, porównania, exclusivy czy choćby rozwiązania problemów, których próżno szukać nawet na naszym forum ;)

Kwaskowaty   3 #57 17.12.2014 10:01

Mimo sentymentu do SS cieszę się że nie wspierałem tego projektu. Od razu czułem że to będzie katastrofa. W dobie internetu wydawać papierową wersję newsów i recenzji gier o których można czytać na kompie, telefonie, tablecie to porażka. Bardziej w moim odczuciu zaistniał by e-zin, podcast lub zwyczajnie mega portal internetowy pod szyldem Secret Service ach jak cudnie było by otwierać równie rewolucyjny portal jakim był kiedyś Gamespy w rodzimym języku. Wszystkie tego typu pisma już dawno się wyłożyły i jedyna rewolucję jaką przez te lata wprowadził to był RESET który przeplatał swoje newsy i recenzje o grach tajemniczymy i naukowymi artykułami. Reszta to klonowanie recenzji, newsów i komputerowych bzdur.
W całej tej sensacji z Secret Service mówiąc krótko ludzie którzy wyłożyli kasę na start SS zostali wydymani czyż redaktorzy nie wiedzieli o kończącej się licencji na nazwę Secret Service i teraz nagle odkryli ze zdziwieniem że nie mogą używać tej nazwy. Doskonale o tym wiedzieli !!!! Dlatego też mam w Czterech Literach tego całego PIXELA. Wspieram ludzi którzy dali kasę na start SS i nie mam zamiaru kupić ani jednego wydania tegoż dziadostwa wręcz przeciwnie ukradnę każde wydanie które pojawi się w sieci z przyjemnością. Oko za Oko... żadne gratisowe misiaczki, filmiki i zarośnięte kurzem gratisowe gry do gazetki nie pomogą.
Jak jesteście cytuje Ministra Rolnictwa "FRAJERAMI" to kupujcie i wspierajcie plagiaty i obietnice bez pokrycia.

Autor edytował komentarz.
Rafcioś   7 #58 17.01.2015 19:17

@macminik

Nabiła w balona? To tak jakbyś napisał, że zrobiła w butelkę. Poprawnie mówi się i pisze "nabić w butelkę" lub "zrobić w balona".