Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Sinclair część III — ZX-80 komputer za niecałe 100 funtów

Zgodnie z przewidywaniami Clive'a Sinclaira, komputer MK 14 odniósł sukces ale tylko wśród hobbystów elektroniki. Zdaniem Sinclaira, MK 14 nie był wart prowadzenia dalszych prac nad jego rozwojem. W 1979 roku Science of Cambridge Ltd. prowadziło intensywne prace nad wizją elektrycznego samochodu, który pragnął stworzyć Sinclair. Jak wspominałem, Chris Curry założył własną firmę Acorn Computers Ltd. i rozpoczął prace nad kolejnym komputerem - Acorn Series 1. Komputer ten był mocno wzorowany na MK 14 i choć posiadał nowszy procesor i większe możliwości, nadal był gadżetem dla maniaków elektroniki. Acorn Series 1 trafił do sprzedaży w marcu 1979 roku a Clive Sinclair po jego obejrzeniu utwierdził się tylko w przekonaniu, że nie jest to komputer, który może stać się równie popularny jak Apple II w USA.

Prace nad elektrycznym samochodem postępowały bardzo powoli i pochłaniały coraz więcej środków. Sinclair borykał się z nierozwiązanym do dziś problemem trwałości akumulatorów pojazdu (miał to być napęd tylko elektryczny). Sprzedaż kieszonkowych telewizorów nie mogła pokryć kosztów prowadzonych badań i chcąc nie dopuścić do kolejnej porażki swojej firmy, Sinclair musiał szukać nowych produktów i postanowił jednak podjąć prace nad własnym komputerem domowym. Zauważył też, ile radości sprawia komputer jego snowi, któremu kupił komputer Tandy TRS-80.

Clive Sinclair doskonale zdawał sobie sprawę z tego, że jego debiut jest mocno opóźniony w stosunku do firm komputerowych z za oceanu, jednak dzięki temu miał możliwość przeanalizowania zalet i wad komputerów Commodore, Apple, Tandy i wielu innych producentów, by znaleźć jego zdaniem właściwą drogę do osiągnięcia sukcesu. Po przejrzeniu całej masy katalogów i folderów stwierdził, że dostępne komputery pretendujące do miana komputerów domowych są drogie, wielkie i najczęściej bardzo brzydkie. Zdaniem Sinclaira ceny komputerów obecnych na rynku wykluczają szanse, że masowo zapełnią one domy przeciętnych rodzin. Dlatego jego naczelnym założeniem przy projekcie komputera była na tyle niska cena końcowa, aby na zakup komputera mogła sobie pozwolić przeciętna, brytyjska rodzina. Kolejnym, równie istotnym założeniem miał być atrakcyjny wygląd komputera. Sinclair uważał, że ludzie nie znający się na komputerach, a większość ludzi wówczas nie miało bladego pojęcia na temat komputerów, kupuje oczami. Sinclair twierdził, że atrakcyjny wygląd i bardzo niska cena sprawi iż komputer będą kupowały osoby, które w chwili zakupu nie będą miały nawet pojęcia jak go wykorzystać.

Jak wynika z powyższego, nowy komputer Sinclaira musiał się składać z relatywnie tanich komponentów i być niesłychanie prosty w obsłudze. Atrakcyjny wygląd zdaniem Sinclaira wiązał się z miniaturyzacją komputera, a w tym Sinclair był prawdziwym mistrzem. Na czele powołanego przez Sinclaira działu komputerowego stanął jego wieloletni współpracownik - Nigel Searle, który otrzymał zadanie zorganizowania zespołu i przygotowanie projektu komputera Sinclaira. Do zespołu prowadzącego prace nad nowym komputerem zatrudniono Johna Pembertona, który wcześniej zajmował się projektowaniem obudów kalkulatorów Sinclaira oraz Ricka Dickinsona, który także miał zająć się wzornictwem nowego komputera. W zespole znalazł się także Jim Westwood - genialny inżynier samouk, który współpracował z Sinclairem od 1963 roku.

Pierwsz od góry: Clive SInclair (zdj. z 1982 r.), poniżej: Nigel Searle i Jim Westwood. Po prawej stronie Rick Dickinson (około 1983 r.).

W kwietniu 1979 roku doszło do jednego z niewielu spotkań zespołu projektującego komputer i Sinclaira. Podczas tego spotkania ponownie dokonano przeglądu konkurencyjnych produktów, a Sinclair przeczytał informację prasową, iż zdaniem specjalistów komputery domowe będą coraz bardziej popularne, a ich cena w ciągu pięciu najbliższych lat spadnie poniżej 100 Funtów. Wówczas Sinclair który był ogromnie impulsywnym człowiekiem miał zmiąć gazetę i krzyknąć:

Bzdura !! Będziemy mieli komputer w cenie poniżej 100 Funtów w kilka miesięcy !

Zespół choć uznał termin realizacji projektu za mało realny, dostał zadanie zaprojektowania komputera w cenie 99 Funtów na styczeń 1980 roku. Nowy komputer nazwano ZX-80. Nazwa wywodziła się oczywiście z roku 1980 na który zaplanowano jego premierę, natomiast litery ZX... nie oznaczały nic. Jak stwierdził sam Sinclair w jednym z późniejszych wywiadów:

Ponieważ litery brzmiały fajnie i futurystycznie.

Jak wspomina Rick Dickinson, takich formalnych zebrań było bardzo niewiele. O wiele więcej informacji wymieniano podczas codziennych rozmów czy nawet przypadkowych spotkań w biurze.

Ponieważ byliśmy małym zespołem pracującym w małych biurach na King's Parade bardzo entuzjastycznie rozmawialiśmy na temat naszej pracy. Zawsze rozmawialiśmy o naszych postępach. Kiedy zacząłem z pewnością nie było formalnych spotkań zarządu. Szkoda nam było tracić czas w ten sposób. Musieliśmy tylko go zaprojektować.

Sinclair uznał, że nowy komputer nie może posługiwać się skomplikowanymi kodami jak MK 14, a użytkownik musi mieć możliwość ego programowania i komunikacji w sposób najbardziej zbliżony do ludzkiego pisma. Tym samym postanowił, iż w ZX-80 musi znaleźć się interpreter języka BASIC, który wówczas idealnie spełniał te założenia. Także w kwietniu 1979 roku Clive Sinclair spotkał się z Johnym Grantem - prezesem niewielkiej firmy Nine Tiles z Cambridge, która miała dostarczyć własną wersję języka BASIC do komputera Sinclaira. Rozważano możliwość użycia BASIC-a od Microsoftu, jednak opłata licencyjna była zbyt wysoka. Sinclair był równie dobrym negocjatorem jak i inżynierem, toteż udało mu się przekonać Johnego Granta do przygotowania wersji języka BASIC na ZX-80 niemal za darmo, a sam Grant wyszedł ze spotkania z przekonaniem, że udział w tak ekscytującym przedsięwzięciu zaowocuje stałą współpracą obydwóch firm w przyszłości.

Schemat ZX-80.

Cięcie kosztów miało niesłychany wpływ na projekt komputera Sinclaira. Z tego też względu przyjęto następujące założenia:

  • Komputer musiał współpracować z odbiornikiem TV aby nie zmuszać użytkownika do zakupu monitora.
  • Jako pamięci masowej miał używać kaset magnetofonowych, lecz musiał mieć możliwość pracy bez konieczności podpinania jakiejkolwiek zewnętrznej pamięci masowej.
  • Musiał być łatwy w obsłudze i programowaniu. Interakcja użytkownika z komputerem miała być jak najbliższa człowiekowi, tak więc jako język programowania wybrano BASIC, który wówczas wydawał się być idealnym rozwiązaniem.
  • Do budowy komputera miano użyć minimalną ilość elementów.
  • Aby obniżyć koszty sprzedaży, nowy komputer miał być na tyle prosty w montażu, aby można sprzedawać go jako zestaw do samodzielnego montażu.

Firma Nine Tile bardzo szybko przysłała specyfikację jaką musi spełniać ZX-80 i przystąpiono do prac.

Jako wyjściowej platformy postanowiono użyć płyty MK 14. Podczas prac stwierdzono, że na płycie głównej nowego komputera powinny się znaleźć elementy, które dla MK 14 były interfejsami zewnętrznymi. Tak więc na płycie głównej ZX-80 znalazła się "karta graficzna" VDU pochodząca z czasów MK 14 oraz układ umożliwiający odczyt i zapis danych na kasecie magnetofonowej stanowiącej pamięć masową komputera. Sinclair jednak postanowił w miarę możliwości łączyć poszczególne elementy w pojedyncze układy elektroniczne aby zminiaturyzować i uprościć konstrukcję komputera. Rozważano nawet montaż układu ZX425 generującego dźwięk oraz wbudowanie głośnika, jednak stwierdzono, że jest to mało istotny element, który niepotrzebnie podnosi cenę całej konstrukcji.

Clive był absolutnie kluczową postacią i decydował o każdym aspekcie swojej działalności choćby to było sprawdzenie, czy nie brakuje znaczków w pomieszczeniu w którym pakowano paczki. Dowiadywał się, jakie układy firmy planują rozwijać w ciągu najbliższych 20 lat. Był niesamowity w tym sensie, że wie tak wiele o tak wielu rzeczach. Nigdy nie spotkałem kogoś takiego.

Rick Dickinson

Wiele uwagi poświęcono na wybór nowego procesora. Procesor INS8060 zastosowany w MK 14 zdaniem zespołu nie posiadał wystarczającej mocy obliczeniowej, toteż rozpoczęto poszukiwania bardziej wydajnej jednostki. Pomimo sporego wyboru na ówczesnym rynku, rozważano tylko cztery możliwości:

  1. Intel 8080
  2. Motorola 6800
  3. Zilog Z80
  4. MOS6502

Układ Intela był atrakcyjną alternatywą ze względu na moc obliczeniową, jednak jego cena (około 60 USD) była zdecydowanie zbyt wysoka by całość zmieściła się w zaplanowanym budżecie. Analogiczna sytuacja miała miejsce z procesorem Motoroli, którego cena ok. 35 USD była ciągle zbyt wysoka.

Układ MOS6502 był ofertą bardzo atrakcyjną. Układ ten częściowo zgodny z Motorolą 6800 dysponował wystarczająca mocą obliczeniową i był bardzo popularny w ówczesnych komputerach domowych (Atari, Commodore, Apple, Acorn), Równie atrakcyjna była jego cena (między 18 a 22 USD). Sinclair jednak zdecydował się na wybór Ziloga Z80, który na rynku pojawił się w 1976 roku.

Procesor Zilog Z80 był najtańszą propozycją oferującą bardzo przyzwoitą moc obliczeniową i niską cenę (około 12 USD). Dodatkowym argumentem była częściowa zgodność z Intelem 8080 z konstrukcji którego Zilog zresztą się wywodził. Zilog Z80 posiadał 158 instrukcji, z czego 78 pochodziło jeszcze z Intela 8080.

W komputerze ZX-80 użyto procesora NEC 780C-1 (klon Ziloga Z80) taktownego zegarem 3.25 MHz.

Dosyć szybko udało się stworzyć działający projekt płyty głównej, którą Clive Sinclair kazał dopasować do niewielkiej obudowy jaką zaprojektował John Pemberton. Sinclair był bardzo zaangażowany we wszelkie aspekty projektowania komputera i uważał on, że komputer powinien być niewielki i lekki co miało sprawiać wrażenie przyjaznej dla człowieka maszyny.

Sporo czasu pochłonęło opracowanie charakterystycznej dla komputerów Sinclaira klawiatury. Ze względu na obniżenie kosztów, Sinclair postanowił zastosować w komputerze niewielką klawiaturę membranową. Powierzchnię klawiatury stanowiła membrana ze foli PCB. Po jej wewnętrznej stronie nadrukowano symbole klawiszy, dzięki czemu nie wycierały się one podczas pisania. Klawiatura ta choć ciekawa wyglądem, była mało wygodna podczas pisania. Nie posiadała skoku klawisza i trzeba było się do niej przyzwyczaić. Sinclair wyszedł z założenia, iż komputer nie będzie używany w roli maszyny do pisania, a do wprowadzania programów i niewielkich tekstów klawiatura będzie w zupełności wystarczająca. Aby ułatwić wprowadzanie programów w BASIC-u, klawisze miały przypisane konkretne komendy, a komputer pracował w dwóch trybach:

  • Tryb wprowadzania komend - kursor "K"
  • Tryb wprowadzenia atrybutu - kursor "L"

Komputer domyślnie uruchamiał się w trybie wprowadzania komend i po wprowadzeniu komendy BASIC-a automatycznie przełączał się w tryb danych. Po zatwierdzeniu danych, ponownie przełączał się w tryb komendy. Taki system wprowadzania programów wydaje się nieco skomplikowany, choć w rzeczywistości był naprawdę wygodny. Tak więc naciśnięcie np. klawisza "O" w trybie komend, wprowadzało komendę PRINT, "W" generowało komendę SAVE itd.

Kolejną wadą klawiatury membramowej była jej niska trwałość. Co prawda dosyć czule reagowała nawet na niewielkie naciśnięcie, jednak brak skoku klawisza sprawiał, że często zbyt silni użytkownicy doprowadzali do jej pękania. Niewątpliwą jej zaletą był fakt, iż łatwo ją było utrzymać w czystości. Była odporna na zachlapania, okruszki i tym podobne wypadki. Do jej wyczyszczenia wystarczała szmatka z płynem do mycia naczyń.

Obudowę komputer wykonano z białego plastiku z charakterystycznym wybrzuszeniem. Podobno Sinclair bardzo chciał aby była ona maksymalnie płaska, jednak w tym "garbie" mieścił się modulator telewizyjny, który był największym elementem komputera.

Dane techniczne:

  • CPU: NEC 780C-1 (zgodny z Zilog Z80) taktowany 3,25 MHz
  • RAM: 1 KB
  • ROM: 4 KB zawierający BASIC
  • Grafika: tryb tekstowy 24 linie po 32 znaki i tryb graficzny 48x64 punkty. Grafika czarno-biała
  • Pamięć masowa: magnetofon kasetowy.

Komputer posiadał wyjście umożliwiające podpięcie go do telewizora (36 kanał VHF), wejście do do magnetofonu (mono wtyczka jack 3.5 mm) oraz wyjście do zapisu na magnetofonie (mono wtyczka jack 3.5 mm). Komputer umożliwiał zapis i odczyt danych z porywającą prędkością 38 bitów na sekundę. Jedyną możliwość rozbudowy komputera umożliwiała szyna krawędziowa do której miały bezpośredni dostęp wszystkie podzespoły komputera.

Zgodnie z zapowiedzią Clive'a Sinclaira, komputer miał się pojawić na początku 1980 roku i istotnie w katalogach pojawił się już w lutym 1980 roku, jednak fizyczna sprzedaż ruszyła dopiero w czerwcu 1980 roku. Sinclair ZX-80 był reklamowany jako komputer mogący zarządzać nawet elektrownią atomową.

Komputer sprzedawano wysyłkowo jako zestaw do samodzielnego montażu w cenie 79,95 funtów lub jako komputer gotowy do pracy w cenie 99,95 funtów. Obydwie wersje były jednak sprzedawane bez zasilacza. Do zasilania komputera można było dokupić firmowy zasilacz w cenie 8,99 funtów. Ponieważ zasilacz musiał dostarczać komputerowi 9V i 600 mAh, bardzo często kupowano zasilacze tańszych producentów. Jak widać z powyższego, Sinclair spełnił swoją obietnicę i dostarczył Brytyjczykom komputer poniżej 100 funtów.

Różnica pomiędzy terminem prezentacji, a momentem gdy komputery były dostępne wynikała z problemów konstrukcyjnych jakie pojawiły się już na początku i zespół potrzebował nieco czasu na ich wyeliminowanie, choć nie wszystkie udało się w pełni usunąć. Poprawiono błędy jakie początkowo pojawiły się w interpreterze Basica oraz wyeliminowano drobne błędy związane z odczytem i zapisem na taśmie magnetofonowej. Nie udało się wyeliminować problemów z migotaniem obrazu jakie miało miejsce jeszcze w komputerze MK 14. Co prawda ulepszony "moduł graficzny" migotał już w dużo mniejszym stopniu, jednak migotanie pojawiało się po naciśnięciu klawiszy, wykonywaniu obliczeń oraz podczas odczytu lub zapisu na taśmie magnetofonowej. Przypadłość ta wynikała z faktu, iż procesor Z80 był zaangażowany w generowanie obrazu na ekranie telewizora i między innymi przesyłał dane do obszaru pamięci w której można było przechowywać dane obrazu. Jeśli w danym momencie wykonywał obliczenia, pobierał dane z klawiatury czy magnetofonu, nie mógł zajmować się współpracą z układem generującym obraz, toteż obraz na chwilę znikał.

Komputer posiadał też kilka innych przypadłości wynikających głównie z chęci minimalizacji kosztów i założeń technicznych. Sinclair ZX-80 wykonywał obliczenia tylko na liczbach całkowitych, a sporym ograniczeniem jego możliwości była niewielka ilość pamięci RAM. Dzięki dobrej dokumentacji, dosyć szybo pojawiły się w sprzedaży moduły umożliwiające rozbudowę pamięci RAM nawet do 64 KB, choć cena takiej rozbudowy przewyższała cenę komputera. Toteż najpopularniejsze były mniejsze rozszerzenia, do 4 czy 16 KB RAM. Kostkę z modułami pamięci wpinało się w szynę krawędziową.

Także i tu nie uniknięto błędu. Sporych rozmiarów kostki z pamięcią nie dało się stabilnie podłączyć do szyny krawędziowej i nawet drobny ruch komputera mógł doprowadzić do chwilowej utraty kontaktu komputera z pamięcią i jego resetu, a w skrajnych przypadkach można było nawet spowodować zwarcie i trwałe uszkodzenie komputera. Podczas pracy czy zabawy o mimowolny ruch lekkiego i niewielkiego komputerka wcale nie było trudno.

Kolejnym ograniczeniem był fakt, iż ZX-80 operował tylko na liczbach całkowitych z zakresu od -32768 do 32768, a interpreter BASIC-a nie posiadał implementacji bardziej zaawansowanych funkcji matematycznych. O ile dla ówczesnego użytkownika domowego może nie miało to największego znaczenia, ale w świetle reklamy ZX-80 jako komputera mogącego sterować elektrownią atomową wyglądało raczej… humorystycznie. Drobne błędy w interpreterze BASIC-a sprawiały także, iż podczas obliczeń których wynik był większy niż 32768 czasem komputer się zawieszał, zamiast wyświetlić standardowy komunikat o liczbie przekraczającą dopuszczalną wartość.

ZX-80 poza wysyłkową sprzedażą także trafił do sklepów z elektroniką i zgodnie z przewidywaniami Sinclaira, trafiał już nie tylko w ręce hobbystów i amatorów elektroniki, ale zwykłych brytyjskich rodzin. Szacuje się, że sprzedano około 50 tys. tych komputerów.

W sumie, Sinclair ZX80 jest dobrze zaprojektowanym i dobrze wyprodukowanym komputerem osobistym. Dodanie pamięci jest obecnie nieco drogie ale Clive Sinclair zapowiedział kości pamięci RAM o większych pojemnościach w niższych cenach. Jeśli lubisz lutowanie i jesteś w tym dobry, złożenie komputera prawdopodobnie zajmie Ci jeden wieczór. Jeśli jednak masz obawy co do samodzielnego montażu, sugerujemy jednak nastawienie się na dodatkowy koszt i za dwadzieścia funtów oszczędzenie sobie bólu serca i polecamy zakup gotowego ZX80.
Personal Computer World April 1980

Sinclair ZX-80 nie był komputerem przełomowym ze względu na swoje możliwości techniczne. Popularność zyskał głównie dzięki niskiej cenie i prostocie obsługi. Doprowadził także do większego zainteresowania programowaniem w języku BASIC, co szybko zaowocowało wieloma ciekawymi programami na ten komputer, choć były to głównie program rozrywkowe. Komputer ZX-80 jednak wskazał Sinclairowi, że warto poświęcić więcej uwagi na rozwój komputerów domowych, gdyż nie będzie to tylko chwilowa moda. Komputer doczekał się bardzo wielu mniej lub bardziej legalnych klonów produkowanych w Chinach, Argentynie, Brazylii i USA. Większość z nich miała zupełnie inne obudowy i czasem zwykłe klawiatury.

Brazylijski Microdigital TK82.

Co ciekawe, do dziś pojawiają się jeszcze nowe pozycje programowe na ten komputer, tworzone głównie przez sympatyków tej wiekowej już maszynki. Każdy ko chciałby mieć własnego ZX-80 bez trudu znajdzie współczesne repliki do samodzielnego montażu, choć jego ceny są wyższe niż w 1980 roku, gdyż taki zestaw kosztuje obecnie około 98 funtów.

Współczesne repliki podobno są zgodne w 100%, jednak niektóre podzespoły nie są dokładnie takie same jak w oryginale.

Istniały plany poprawienia ZX-81 między innymi poprzez zmianę pamięci ROM na większą - 8 KB zawierającą ulepszony interpreter BASIC-a, poprawione funkcje odczytu i zapisu na taśmie magnetofonowej, a nawet opcje zapisu i odczytu na dyskach elastycznych. Plany nie zostały zrealizowane, choć częściowo znalazły odzwierciedlenie w następcy ZX-80, ale o tym za tydzień...

Ciąg dalszy nastąpi….

 

sprzęt

Komentarze

0 nowych
dzikiwiepsz   11 #1 20.09.2014 09:57

Fajny komputerek :)

pocolog   11 #2 20.09.2014 11:17

Niesamowicie wciągająca lektura! Zazdroszczę talentu i wiedzy :)

mrDark   6 #3 20.09.2014 11:41

Czekam z niecierpliwością na dalszy ciąg.
ZX-81 używałem w szkole :)

e X t 7 3   9 #4 20.09.2014 11:50

Bawiłem się i ZX-80 i ZX-81 [lata 1981 - 1983] ;) a potem już miałem Spectrum .. 16 KB hehe to był "potwór" ;)

Autor edytował komentarz.
  #5 20.09.2014 12:28

Świetny wpis .

Color Mint   9 #6 20.09.2014 12:53

I ciekawe że istotną motywacją do stworzenia tego wszystkiego była chęć zarobienia pieniędzy na rozwój elektrycznego samochodu :) A co do ZX80 programistom udało się wypracować mechanizm zapobiegający migotaniu http://www.fruitcake.plus.com/Sinclair/ZX80/FlickerFree/ZX80_DisplayMechanism.htm czyli coś czego projektanci nie przewidywali. Przypomina mi to tryby graficzne w c64 czy Amidze stworzone programowo aby przełamać ograniczenia sprzętowe.
Spectrum to mój pierwszy komputer więc z niecierpliwością czekam na kolejną część :)

Autor edytował komentarz.
macminik   15 #7 20.09.2014 17:22

Zx-81 to także mój pierwszy komputer. Ale to za tydzień. Choć wizualnie zx-80 wydaje sie ladniejszy

Autor edytował komentarz.
  #8 20.09.2014 18:11

Pamiętam czasy tych komputerów. W 4 klasie podstawówki ojciec kolegi pracujący w GB przywiózł go na święta. W kilku chłopaków zerwaliśmy się z lekcji i przez kilka godzin "programowaliśmy" maszynę wklepując w Basicu jakąś prymitywną gierkę. To były piękne czasy :)

  #9 20.09.2014 18:27

Już się nie mogłem doczekać od czwartku :-)

bachus   19 #10 20.09.2014 21:17

@macminik: dzięki, znowu świetny artykuł.

pocolog   11 #11 20.09.2014 22:44

glosuje na @macminik do statusu redaktora. Moze jakis ruch spooleczny poparcia dla niego powstanie;)

okokok   12 #12 20.09.2014 23:31

Jak zwykle, świetny wpis :-)

@pocolog popieram

TestamenT   11 #13 21.09.2014 02:00

Jak na początek lat 80 to komputer swoimi rozmiarami i wyglądem prezentuję się wręcz futurystycznie. Co prawda nie jestem tak wiekowy żeby mieć kontakt z tym komputerem.
Ale zastanawia mnie klawiatura. Bo mam wrażenie że to jakaś powtórka z rozrywki, porównując z ekranem dotykowym komórek i tabletów.

Autor edytował komentarz.
  #14 21.09.2014 11:40

Witam, to mój pierwszy wpis na tej witrynie. Zmotywował mnie ten artykuł - zaczynałem od ZX Spectrum + (48 KB)...do dziś mam ten egzemplarz..wyposażony w interface do odczytu danych z kart SD. Może jakiś stały dział retro ? Wielkie podziękowania dla autora.

Darthnorbe   13 #15 21.09.2014 13:07

Wpis naprawdę świetny. A wielkość tego komputerka - imponująca. PCty dopiero w latach 00 zdołały do takich dojść :P

floyd   14 #16 21.09.2014 14:06

A, ja się tylko zastanawiam kogo było stać w tamtych latach na cacko za 100 funtów przy średnich zarobkach 10 funtów liczonych po czarnorynkowym kursie, a w porywach załóżmy 15 funtów na miesiąc.
Po tylu latach, to chyba można się zapytać i bez obrazy. Ostatecznie, to też kawałek naszej historii :)
Z moich obserwacji wynika, że mogli, to być: marynarze, pracownicy na zagranicznych kontraktach, lekarze z prywatną praktyką (szczególnie ginekolodzy), Wyższego stopnia urzędnicy, dyrektorzy przedsiębiorstw, nieliczna tzw. prywatna inicjatywa(choćby się miało pijalnie piwa, warzywniak, czy sklepik np. z częściami samochodowymi lub towarami zagranicznymi) czy rzemieślnicy.
Jeszcze o kimś zapomniałem? :)

Autor edytował komentarz.
macminik   15 #17 21.09.2014 16:08

@floyd: średnie zarobki w Anglii w 1980 roku wynosiły 6000 funtow

  #18 21.09.2014 17:01

@floyd: U mnie w klasie miał syn badylarza i pułkownika WKU.

floyd   14 #19 21.09.2014 17:23

@macminik:"średnie zarobki w Anglii w 1980 roku wynosiły 6000 funtow"
Ty naprawdę pomyślałeś, że ja piszę o Anglii?
Nawet mi przez myśl nie przeszło, że na polskim portalu trzeba wyraźnie zaznaczać, że chodzi o Polskę i że za złotówki nic z tych rzeczy nie dało by się kupić, przynajmniej oficjalnie.
Paradoksem późnego PRLu było, że tzw. waluty wymienialne wolno było mieć, ale nie wolno było nimi handlować.
Jeżeli ktoś przyjeżdżał zza granicy, to powinien wymienić dolary,funty itd na złotówki albo tzw. bony dolarowe. Problemem było jedynie to, że oficjalny kurs dolara był około 4zł i tyle płaciło państwo, a na czarnym rynku wartość takiego dolara to około 100zł.
We wczesnym PRLu, to w ogóle nie wolno było mieć dolarów czy innych walut wymienialnych. :(

Autor edytował komentarz.
macminik   15 #20 21.09.2014 17:55

@floyd: komputer nigdy nie był robiony z myślą o polskim rynku. Podejrzewam ze Clive Sinclair miał w d... polski rynek.

grapeli23   5 #21 21.09.2014 18:14

ZX-80 i 81 nie były zbyt popularne w Polsce. Lata 1981-84 to był czas udręki. Ludziom nie w głowie były błyskotki, raczej kartki na mięso, cukier. Walka o papier toaletowy i przybory szkolne dla dzieci.
Bum rozpoczął się w 1985/86 roku. Pojawiły się czasopisma - Bajtek, Komputer, które rozpaliły młodych. Sprzęt zaczął być łatwiej dostępny na giełdach, takich jak warszawska Skra.

floyd   14 #22 21.09.2014 18:32

@grapeli23: 'Lata 1981-84 to był czas udręki. Ludziom nie w głowie były błyskotki, raczej kartki na mięso"
To prawda, tym bardziej można podziwiać tych zapaleńców którzy pomimo wszelkich trudności dążyli do zdobycia takiego sprzętu.
'Sprzęt zaczął być łatwiej dostępny na giełdach, takich jak warszawska Skra."
Też prawda,a czy wiesz skąd ten sprzęt brał się na tych giełdach?
Ja, na pierwszy komputer składałem chyba 2 lata. :(

grapeli23   5 #23 21.09.2014 18:52

@floyd: Z różnych źródeł. Głównie Polska emigracja i jej rodziny, znajomi znajomych. Ludzi którzy mieli możliwość wyjazdów na zachód (ograniczone grono).

Okres lat osiemdziesiątych, to lata wielkiej uczieczki do Australii, Kanady, Szwecji, RFN, USA. Osób zdolnych (ludzie kultury, nauki), wykształconych (lekarzy), niegodzących się z tą podłą rzeczywistością.

Autor edytował komentarz.
macminik   15 #24 21.09.2014 19:11

@grapeli23: To prawda. Pamietam, że pierwsze komputery jakie były w oficjalnej dystrybucji to ZX Spectrum. Mozna je było zamówić w składnicy harcerskiej na rynku (Kraków). Czas oczekiwania na realizacje ... Bliżej nie określony. Trzeba pytać... Tak, odpowiadano. Z tego co pamietam, trzeb było wpłacić zaliczkę i cierpliwie czekać.

Autor edytował komentarz.
grapeli23   5 #25 21.09.2014 19:35

@macminik:
Atari 65XE był chyba pierwszym mikrokomputerem rozpowszechnianym oficjalnie za pośrednictwem Peweksów (za dolary lub bony).

macminik   15 #26 21.09.2014 19:55

@grapeli23: nie wiem jak w Pewexie choć z Pewexu chyba miałem Atari. Ale napewno w składnicy harcerskiej były spectrum. Kolega tam kupił, a raczej jego jego ojciec.

eimi REDAKCJA  16 #27 21.09.2014 23:57

@floyd: to że czegoś władza zakazuje, nie oznacza, że lud się tym całkowicie przejmuje. U nas też sporo rzeczy zakazanych (gra w pokera? :D), a jednak...

Poza tym w latach 80, jak już pamiętam ze swoich wspomnień, ludzie kombinowali jak mogli. Szary rynek był silny.

floyd   14 #28 22.09.2014 14:43

@grapeli23: " Głównie Polska emigracja i jej rodziny, znajomi znajomych. Ludzi którzy mieli możliwość wyjazdów na zachód (ograniczone grono)."
Rodzina czy znajomi, to raczej pojedyncze egzemplarze do indywidualnego użytkowania. Jeśli zaś chodzi o hurt czyli to co pojawiało się na giełdach, to ja bym stawiał głównie na marynarzy którzy od dawna szmuglowali wszystko co się tylko dało sprzedać i to w dużych ilościach. Niestety po upadku PRLu skończyły się też dobre czasy dla marynarzy którzy należeli do elity finansowej, a dziś? Szkoda gadać, czarna rozpacz. :(
W czasach PRLu polskie porty, to rzeczywiście było okno na świat.

  #29 29.09.2014 19:45

@macminik: Nie przypadkiem TIMEX 2048?

macminik   15 #30 30.09.2014 06:21

@bip (niezalogowany): Tomek 2048 to klon ZX spectrum

  #31 30.09.2014 10:17

@macminik: Wiem :-) Chodziło mi o to, że w składnicach harcerskich nie sprzedawali oryginalnych sinclarów tylko właśnie podróbki (timexy) - to tylko dla ścisłości ;-)

macminik   15 #32 30.09.2014 13:22

@bip (niezalogowany): Z cała pewnością były też Sinclairy.

  #33 07.03.2015 16:52

"natomiast litery ZX... nie oznaczały nic"
Nie do końca. W wywiadzie udzielonym magazynowi Pixel (nr 1/2015) na pytanie "Kto wymyślił skrót ZX jako element nazwy wypuszczanych przez Pana komputerów?" sir Clive Sinclair odpowiada:
- To był mój pomysł. "Z" odnosiło się do procesora Zilog, zaś "X" opisałem jako "tajemniczy składnik".