Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Sinclair część IV — ZX-81 początek szaleństwa

Sinclair ZX-80 jak pisałem tydzień temu, nie był konstrukcja przełomową i nie był pozbawiony wad. Jednak stał się bardzo popularny w Wielkiej Brytanii co z kolei sprawiło, że ilość przeznaczonego nań oprogramowania bardzo szybko zaczęła rosnąć. Za kontynuacją prac nad komputerem domowym przemawiały także rosnące zyski firmy Sinclair, która w 1980 roku przy obrotach w wysokości 640 tys. funtów osiągnęła zysk w wysokości 138 tys. funtów.

Już w połowie 1980 roku podjęto pierwsze prace nad usunięciem wad komputera ZX-80 choć wcale nie przebiegały one bezproblemowo. Zespół opuścił John Pemberton, który dotychczas zajmował się stylistyką produktów Sinclair'a. Jego obowiązki przejął Rick Dickinson, który współpracował z Pembertonem podczas tworzenia obudowy i akcesoriów do ZX-80. Początkowo planowano, iż po usunięciu znanych problemów ZX-80 pojawi się jego druga wersja z niezmienioną nazwą. W trakcie prowadzonych prac okazało się, że nie uda się zakończyć prac w terminie umożliwiającym wypuszczenie poprawionej wersji ZX-80 jeszcze w 1980 roku w związku z czym postanowiono ów ulepszony model skierować do sprzedaży dopiero w 1981 roku jaki ZX-81 i dzięki temu nie tylko poprawić komputer, ale wprowadzić kilka istotnych modernizacji.

Schemat ZX-81

Clive Sinclair nalegał, aby przeprojektować płytę główną komputera minimalizując ilość użytych do jej budowy układów elektronicznych. Zdaniem Sinclaira, takie zmiany obniżą koszy produkcji, a dzięki większej integracji układów całość będzie bardziej niezawodna. Sinclair liczył także na to, że nowe układy będą także generowały mniejsze zakłócenia elektromagnetyczne co w przypadku modelu ZX-80 było często widoczne na ekranie telewizora do którego był podłączony.

Na czele poprawek umieszczono likwidację uciążliwego dla użytkownika migotania obrazu komputera, które występowało zarówno w pierwszym komputerze MK 14 jak i ZX-80. W modelu ZX-80 procesor w danym momencie albo mógł wykonywać obliczenia, albo wysyłać i odbierać dane z urządzeń zewnętrznych albo zajmować się generowaniem obrazu. W trakcie wykonywania obliczeń, odczytywania klawiatury czy zapisu i odczytu z pamięci masowej obraz był na ułamek sekundy wyłączany. Natomiast w trakcie generowania obrazu, procesor nie wykonywał obliczeń. Było to mało efektywne w codziennej pracy. Dlatego też Sinclair postanowił umożliwić częściowo wykonywanie procesorowi obliczeń także podczas generowania obrazu. Procesor wykonywał obliczenia podczas generowania dolnego i górnego marginesu obrazu i choć relatywnie pracował wówczas wolniej, jednak pracował, a obraz przestał migotać. Ta zmiana sprawił, że ZX-81 pracował w dwóch trybach:

  1. Tryb FAST - procesor wykonywał tylko obliczeni i pracował z efektywną prędkością 3.25 MHz.
  2. Tryb SLOW - procesor wykonywał obliczenia i generował obraz, lecz jego efektywna prędkość spadała do 0.8 MHz.

Zgodnie z założeniami dotyczącymi miniaturyzacji i większej integracji układów, Sinclair zaprojektował układ elektroniczny, zawierający w jednej kości znaczną część podzespołów elektronicznych odpowiedzialnych za generowanie grafiki, generator przerwań niezbędny do uzyskania trybu SLOW oraz układy elektroniczne odpowiedzialne za generowanie sygnału zapisu danych na kasetę magnetofonową oraz za odczyt danych z taśmy magnetofonowej. Układ ten także był odpowiedzialny za odczyt klawiatury. Autorski układ Sinclaira znany jako ULA (Uncommitted Logic Array) lub SCL (Sinclair Custom Logic) produkowała brytyjska firma elektroniczna Ferranti i nosił on oznaczenie katalogowe Ferranti 8147 w późniejszych wersjach 8214 i 8224.

Płya główna ZX-81.

Dzięki stworzeniu układu ULA bardzo uprościła się konstrukcja komputera i składał się on z zaledwie czterech układów elektronicznych o dużej integracji. Takie uproszczenie konstrukcji może nawet dziś imponować. Równie cennym dla użytkowników pomysłem było umieszczenie wszystkich (oprócz CPU) układów na podstawkach, dzięki czemu ich wymiana nie wymagała wizyty w serwisie. To posunięcie sprawiło także, że użytkownik mógł samodzielnie zmienić kość pamięci RAM na większy lub wymienić kość ROM na zaprogramowany samodzielnie układ EPROM.

Drugą modernizacją była modernizacja ROM-u komputera i nowszy interpreter języka BASIC umożliwiający już operowanie na liczbach zmiennoprzecinkowych. Wbrew pierwotnym planom nie umieszczono w ROM-ie procedur umożliwiających obsługę dysków elastycznych, wychodząc chyba ze słusznego założenia, że klient kupujący tani komputer nie będzie zainteresowany drogą stacja dysków.

Całości zmian dopełnił projekt nowej obudowy wykonany już w całości przez Ricka Dickinsona. Miniaturyzacja układów komputera umożliwiła zaprojektowanie obudowy pozbawionej charakterystycznego dla ZX-80 garba kryjącego modulator TV. Sama koncepcja obudowy niewiele się zmieniła, nadal był to niewielki i bardzo lekki komputer z membranową klawiaturą. Na pierwszy rzut oka można stwierdzić, że Rick Dickinson niewiele się napracował, jednak byłoby to stwierdzenie nieprawdziwe. Rick Dickinson początkowo zaprojektował ZX-81 jako komputer modułowy o spójnej budowie.

Ze zbiorów Ricka Dickinsona.

Ze względu na limit docelowej ceny komputera zrezygnowano z tego pomysłu i Rick Dickinson musiał bazować na koncepcji ZX-80. Jednak nie oznaczało to, że kompletnie nic nie zrobił poza kosmetycznymi poprawkami. Zmienił on nieco gniazdo szyny krawędziowej komputera, co miało zniwelować problemy z rozłączającą się pamięcią lub innymi interfejsami wpinanymi poprzez to złącze. Postanowił on także przenieść wszystkie gniazda komputera (poza szyną krawędziową) na bok obudowy. Taka lokalizacja sprawiła, że użytkownikowi łatwiej było podłączyć odbiornik TV i magnetofon do komputer bez konieczności jego obracania i ruszania co dodatkowo miało chronić urządzenia podpięte przez szynę krawędziową przed niepotrzebnymi ruchami.

Ze zbiorów Ricka Dickinsona.

Rick Dickinson także usiłował opracować spójny wygląd interfejsów dołączanych do ZX-81. Problem polegał na tym, że komputer posiadał tylko jedną szynę krawędziową, a Sinclair opracował szereg urządzeń zewnętrznych które można by podłączyć przez szynę krawędziową (pamięć, drukarka, interfejs manetki do grania czy generator dźwiękowy). Tak więc teoretycznie aby móc użyć joysticka, trzeba b było wypiąć pamięć RAM, ale niektóre z gier nie działały na skromnej pamięci wbudowanej wewnątrz komputera. Powstały więc interfejsy przelotowe, umożliwiające wpinanie jednego interfejsu w drugi. Ponieważ niemal zawsze różniły się one gabarytami Rick Dickinson stworzył projekt ich jednolitego wyglądu,który nie zaburzałby bryły komputera. Niestety i tego pomysłu nie wdrożono i użytkownicy zostali skazani na używanie niezbyt estetycznie wyglądających, pospinanych wzajemnie kostek.

Na koniec warto wspomnieć o konieczności przeprojektowania klawiatury komputera, co wynikało poniekąd ze zmian poczynionych w BASIC-u. Komputer nie tylko zyskał kilka dodatkowych komend, które musiały znaleźć odzwierciedlenie na klawiaturze, ale zyskał także tryb wprowadzania znaków graficznych i one także musiały być umieszczone na klawiaturze. Przy okazji zmian wyglądu klawiatury poprawiono także jej działanie, choć ogólna jej koncepcja pozostała tak sama jak w ZX-80.

Ze zbiorów Ricka Dickinsona.

W 1979 roku premierem Wielkiej Brytanii zostaje Margaret Thacher z ramienia brytyjskiej partii konserwatywnej i rozpoczyna szerokie działania na rzecz modernizacji Wielkiej Brytanii. Jednym z elementów tego planu była informatyzacja Wielkiej Brytanii, która pod tym względem miała stać się najnowocześniejszym krajem na świecie. Zakładano wprowadzenia komputerów do szkół oraz szeroko zakrojoną kampanię mającą uświadamiać społeczeństwo o możliwościach komputerów i sposobie ich wykorzystania w domu i w pracy. Przed producentami komputerów roztoczył się wizja prawdziwego eldorado, toteż firmy usiłujące zaistnieć na rynku własnymi konstrukcjami zaczęły rosnąc jak grzyby po deszczu.

Olbrzymim impulsem dla dynamiki pracy nad ZX-81 stało się ogłoszenie brytyjskiej telewizji o projekcie "BBC Computer Literacy Project". W pewnym skrócie można powiedzieć, że BBC chciało zakupić komputery od jednego z brytyjskich producentów i po zmianie jego nazwy na "BBC" miał on być wprowadzany do placówek edukacyjnych. Planowano nakręcić też serię telewizyjnych programów edukacyjnych emitowanych w bardzo dobrym czasie antenowym, a głównym bohaterem ich miał być przyszły komputer BBC. Każdy doskonale zdawał sobie sprawę, że zdobycie takiego kontraktu rządowego oznaczało dla firmy nie tylko niemałe zyski wybikające z produkcji i sprzedaży komputera, ale także gigantyczną i w zasadzie darmową reklamę w najpopularniejszej stacji telewizyjnej Wielkiej Brytanii.

Clive SInclair także postanowił przekonać BBC do wyboru swojego komputera i miał to być ZX-81. Tym samym nakazał on szybkie zakończenie prac nad komputerem co między innymi także stało się przyczyną odrzucenia projektu modułowego komputera Ricka Dickinsona.

W marcu 1981 roku firma Science of Cambridge Ltd. zmienia swoją nazwę na Sinclair Research Ltd. a ukoronowaniem zmiany była właśnie premiera ZX-81.

Clive Sinclair prezentuje ZX-81.

Podobnie jak uprzednio, wprowadzono podwójny system dystrybucji. Sinclair proponował zestaw do samodzielnego montażu w cenie 79,95 funta (99,95 USD) lub już złożony, gotowy do użycia komputer w cenie 99,95 funta (149,95 USD). Różnica w stosunku do poprzednika była jednak zestawie jaki otrzymywał użytkownik. Komputer był zapakowany w styropianowe pudełko z przyjemną, kartonową obwolutą. W środku oprócz samego komputera (lub części jeśli był to zestaw do samodzielnego montażu) znajdował się także firmowy zasilacz sieciowy, instrukcje oraz wszelkie, niezbędne kabelki. Można powiedzieć, że był to kompletny zestaw gotowy do pracy zaraz po wyciągnięciu z pudełka.

Pewną nowością w systemie dystrybucji było także skierowanie komputera do sklepów z elektroniką. Komputer ZX-80 był dystrybuowany głównie wysyłkowo, sprzedaż sklepowa stanowiła wówczas niewielki margines. W przypadku ZX-81 sprzedaż sklepowa była równie duża jak sprzedaż wysyłkowa. Sprzedaż komputera ZX-81 od samego początku bardzo dobrze się zapowiadała i w październiku 1981 roku Sinclair może się już pochwalić 250 tys. Sprzedanych egzemplarzy ZX-81 na całym świecie.

Wbrew oczekiwaniom Clive'a Sinclaira BBC nie zdecydowało się na wybranie ZX-81 jako swojego firmowego komputera. Został nim produkt konkurencyjnej firmy Acorn Computers znany pózniej jako BBC Micro (Acorn Model A), który Acorn Computers zaprezentował w pazdzierniku 1981 roku. Cieżko się dziwić telewizji BBC, gdyż produkt Acorna był nie tylko szybszy, ale posiadał wygodniejsza, mechaniczna klawiaturę i możliwość generowania kolorowego obrazu. Najprościej mówiąc, był maszyna nowocześniejszą choć niemal dwukrotnie droższa (model podstawowy wyceniono na 235 funtów).

Pierwszy odcinek BBC Computer Literacy Project. Każdy z nich miał około 20-25 minut.

Brytyjski rynek zostaje praktycznie podzielony pomiędzy dwóch najwiekszych konkurentów - Clive'a Sinclaira i Chrisa Curry z Acorn Computers. ZX-81 staje się tanim i popularnym komputerem domowym używanym głownie do celów rozrywkowych, natomiast BBC Micro staje się komputerem szkolnym (około 80% brytyjskich szkół zostało wyposażonych w BBC Micro) i równie popularnym komputerem domowym.

Pomimo tej wydawałoby się niekorzystnej sytuacji, sprzedaż ZX-81 wcale nie maleje. Niewątpliwym argumentem przemawiającym za zakupem tego komputera była jego bardzo atrakcyjna cena. To z kolei zaczęło napędzać rynek oprogramowania rozrywkowego na ZX-81. Co ciekawe, komputer ten staje się także bardzo popularny w USA. Komputer dla Sinclaira produkuje amerykańska firma Timex, która na terenie Stanów Zjednoczonych i Kanady zajmuje się także ich dystrybucją. Za zgodą Sinclair Research Ltd. w kwietniu 1982 roku podejmuje jego licencyjną produkcje jako komputer Timex Sinclair 1000.

Timex Sinclair 1000.

Produkt Timexa praktycznie niczym nie różni się od oryginału. Na budowie posiada napis "TIMEX SINCLAIR 1000" natomiast wnętrze komputera różni się tylko procesorem pochodzącym od firmy ZiLog a nie od NEC'a. Timex na rynku amerykańskim w ciagu 6 miesięcy sprzedaje imponujące 500 tys. komputerów. Sinclair Research Ltd. utrzymuje w sprzedaży model pod swoją nazwą ZX-81 do sierpnia 1982 roku i wówczas kończy jego produkcje sprzedając około 600 tys. komputerów. Od sierpnia 1982 roku na terenie Europy można jednak kupić komputery wyprodukowane przez firmę Timex - Timex Sinclair 1000.

W 1983 roku firma Timex dokonuje już swojej autorskiej modernizacji Timexa 1000 i w jego miejsce wprowadza model Timex 1500. Komputer otrzymuje nową, plastikową obudowę. Czy jest ona ładniejsza od oryginału ? Kwestia gustu, choć widać iż mocno wzorowano się na komputerze ZX Spectrum.

Timex 1500.

Argumentem w tym wypadku jest wygodniejsza, gumowa klawiatura. Nowa obudowa wymusza zmianę płyty głównej. Timex zastosował na niej procesor ZiLog Z80 w kwadratowej obudowie oraz wyposażył komputer standardowo w 16 KB pamieci RAM. Timex 1500 został wyceniony na 79,95 USD i był dosyć sporadycznie spotykany na terenie Europy (tu już niepodzielnie rządziło Commodore C-64, Atari XL i ZX Spectrum). Do komputera można było dokupić firmowy magnetofon Timex Sinclair 2020, dopasowany stylistyką do komputera. Komputer i magnetofon można było kupić oddzielnie, jednak ciekawą opcją był gotowy zestaw zapakowany w aluminiową
walizkę. Zestaw zawierał komputer, zasilacz, magnetofon oraz bardzo bogaty zestaw literatury (dziesięć broszur) umożliwiający naukę obsługi komputera, a także naukę dosyć zaawansowanego programowania.

Poza tym amerykanskim klonem ZX-81 można spotkać na rynku brazylijskie klony Microdigital posiadające mechaniczna klawiaturę, lub klony radzieckie i chińskie posiadające własne pamieci ROM obsługujące cyrylicę czy chińskie litery.

Myliłby sie jednak ktoś, kto myślałby, że to koniec tego niewielkiego komputerka. ZX-81 wywoływał zawsze bardzo mieszane uczucia. Z jednej strony ludzie krytykowali go za skromne możliwości, kiepską klawiaturę i bardzo wolny język BASIC. Z drugiej strony wiele osób uważało, że to świetna maszyna jeśli ktoś postanowił pisać programy w języku maszynowym, a ta umiejetność sprawiała czasem cuda. Wbrew tak skromnym możliwościom komputera, pojawiło się na niego dosyć sporo rozmaitych gier, wśród których można znaleźć tak znane pozycje jak Pacman, Kong, Space Invaders. Nie zapominajmy, że w tamtym okresie takie gry stanowiły kwintesencje komputerowej rozrywki. Był także niezwykle ambitny Flight Simulator umożliwiający lataniem samolotem pasażerskim nad USA.

Otwarta architektura ZX-81,, a zwłaszcza pomysł związany z wyprowadzeniem sygnałów procesora na szynę krawędziowa oraz umieszczenie głównych podzespołów na podstawkach sprawiło, że komputer doczekał sie licznych modułów rozszerzających jego skromne możliwości. Jednym z ciekawszych dodatków do komputera była drukarka iskrowa ZX Printer.

Drukarka ta podpinana do szyny krawędziowej była bardzo ciekawym rozwiązaniem. ZX Printer wymagał specjalnego papieru pokrytego cienką, aluminiową powłoką. Wydruk polegał na wypalaniu aluminiowej powłoki na papierze. Nie była to drukarka umożliwiająca otrzymywanie efektywnych wydruków dokumentów. Oferowała niezbyt wielkie możliwości - 32 znaki w linii w trybie tekstowym lub 256 punktów w linii. Co gorsza sam papier był dosyć delikatny i podatny na uszkodzenia, a otrzymany wydruk nie należał do najtrwalszych. Niemniej drukarka ta podbiła serca użytkowników domowych głównie dzięki swojej niskiej cenie. Kosztowała ona zaledwie 49,95 funtów, podczas gdy zwykle drukarki igłowe w tym okresie kosztowały około 250 funtów.

Kolejną, wartą uwagi modernizacją komputera była jego przeróbka, umożliwiająca wyświetlanie obrazu w wyższych rozdzielczościach niż przewidzieli to konstruktorzy komputera. ZX-81 przechowywał dane graficzne w obszarze pamięci RAM. Rozbudowa komputera o zewnętrzną pamięć RAM nie zwiększała dostępnego dla grafiki obszaru pamięci. Wynikało to z tego, że wewnętrzna pamić RAM generowała inny sygnał odczytu niż pamięć zewnętrzna komputera. Cała sztuczka polega na tym, by komputer przekonać by także korzystał z pamięci zewnętrznej do generowania grafiki. Niejaki Wilf Ritgers wpadł na pomysł by przeciąć ścieżki szyny krawędziowej odpowiedzialne za wysyłanie sygnału odczytu i odświeżania (RD 16 pin górnej krawędzi oraz RSH 23 pin górnej krawędzie), a następnie ponownie je połączyć ale przy użyciu diód germanowych 1N34A. Do ścieżek należało doprowadzić także zasilanie 5V poprzez rezystor o oporności 4,7k. Po tym niezbyt skomplikowanym zabiegu komputer mógł wykorzystywać pamięć zewnętrzną RAM do generowania grafiki i osiągać tryb wysokiej rozdzielczości 256 x 192.

Inna ciekawą modyfikacją komputera było stworzenie interfejsu umożliwiającego podpięcie monitora VGA do komputera, dzięki czemu użytkownik unikał zakłóceń generowanych przez modulator TV.
Z czasem poczciwy ZX-81 z prostej, domowej maszynki rozrywkowej zamienił się w bardzo ambitny sterownik. Już u schyłku jego kariery, gdy użytkownicy domowi nie pamiętali o komputerze ZX-81, komputer ten przeżywał swoją druga młodość w przemyśle, a jego sytuacja jako żywo przypominała to co dziś dzieje się wokół projektów typu Rasberry Pi czy Arudino. Niewielkie rozmiary płyty głównej oraz możliwość łatwego jej przystosowania do zasilania bateryjnego sprawiał, że ZX-81 stawał się bardzo popularnym sterownikiem czy kontrolerem. Relatywnie prosty język maszynowy procesora Z80 oraz możliwość zastąpienia firmowej pamieci ROM własnymi pamięciami EPROM przystosowanymi do realizacji konkretnych działań zachęcało wręcz do wykorzystania tego niedrogiego już wowczas komputera.

Do dziś komputer ten znajduje sie w ofercie amerykańskiej firmy Zebra Systems, która ciagle posiada spore zapasy tego komputera pochodzące jeszcze z czasów produkcji dla Sinclaira. Zebra oferowała komputery ZX-81 firmom zajmującym się projektowaniem własnych sterowników dla konkretnych maszyn, a w 2006 roku dostarczyła amerykańskiej agencji kosmicznej NASA kilkanaście sztuk ZX-81, które zostały wykorzystane jako sterowniki do urządzen znajdujących się na międzynarodowej stacji kosmicznej. Tak naprawdę pojawienie się właśnie wspomnianego Rasberry Pi i podobnych mu platform zakończyły życie ZX-81, a firma Zebra System sprzedaje posiadane, fabrycznie nowe zestawy do samodzielnego montażu ZX-81 już jako komputery kolekcjonerskie w cenie 499 USD, a komputery są zapakowane w fabryczne pudełka.

Oferta z dnia 22 września 2014 roku. ZX-81 pochodzące z zapasów Zebry można bez trudu znaleźć na ebayu.

Szacuje się że Sinclair Research Ltd. oraz firma Timex sprzedały łącznie około 1,2 mln sztuk komputerów ZX-81 (niektóre źrodła sugerują nawet 1,5 mln), a firma zarobiła 818 tys. funtów w samym 1981 roku przy obrocie 4,6 mln funtów.

Przegrana z komputerem BBC Micro wbrew pozorom wcale nie okazała sie taką ogromną klęską. ZX-81 sprawił, że produkty Sinclair Research Ltd. stały się o wiele bardziej rozpoznawalne na rynkach światowych niż komputer BBC Micro, a sam Sinclair zrozumiał, że przyszłość komputerów domowych to zapewnienie użytkownikowi rozrywki dla której istotnymi elementami jest kolorowa grafika i dźwięk czyli coś co zamieniło ZX-81 w ZX Spectrum, jedną z komputerowych legend lat 80-tych.

A bardziej osobiście

Był sobie rok 1982 lub 1983, z cała pewnością była to zima. Zostałem zaproszony przez swojego kuzyna, który mieszkał kilka bloków poniżej "na komputer". Zaprzyjaźniona rodzina z Francji przysłała mu właśnie ZX-81 pachnący nowością z modułem 16 KB pamieci RAM. Pudełko zawierało też kilka kaset magnetofonowych. Na jednej, mało nas interesujące wówczas programy matematyczne rysujące wykresy, na pozostałych trzy gry. Space Invaders, Mazogs i wspomniany Flight Simulator. Z miejsca stałem się miłośnikiem Mazogsa - prostej gry labiryntowej w której główny bohater uzbrojony w miecz musiał odnaleźć skarb nie dając sie pożreć pająkom. Kolejne poziomy gry oferowały coraz bardziej agresywne pająki i bardziej skomplikowane labirynty. Mój kuzyn natomiast cały czas przeznaczony na komputer spędzał latając samolotem nad terenem USA. Symulator był o tyle skomplikowany, iż należało w nim umiejętnie operować ciągiem, otwierać i zamykać klapy, podwozie, pamietać o tankowaniu i poziomie paliwa a nawet korzystać z nawigacji ILS i lądować pod wiatr.

Zarówno Mazogs jak i Flight Simulator stanowiły nieodłączny element naszego dzieciństwa, który to postanowiłem zaprezentować mojemu synowi na YouTube.

Mazogs w całej okazałości.

Spojrzał chwile, popytał o co chodzi w tej grze, po czym z zupełnie poważna mina zapytał.

Czy wam się to nie nudziło ?

Kuzyn używał ZX-81 gdzieś do 1986 roku, gdy zastapił go C-64. Przez pewien czas poczciwy ZX-81 stał u mnie w domu ku uciesze kolegów z podwórka. W 1989 roku był już w stanie trochę opłakanym. Membranowa klawiatura wyciśnięta setkami małych palcy poddała się i popękała. Całości zniszczenia dopełnił skok napięcia, który posłał układ ULA w niebyt. Naprawa zwyczajnie się nie opłacała gdyż ja już posiadałem Atari, a kuzyn ciagle działał na C-64. Wowczas należało wymienić układ na nowy, a tych już zaczynało brakować na rynku. Obecnie miłośnicy ZX'a robią sprzętowe emulatory układu ULA, które wpina się w gniazdo oryginału. Współczesne sprzętowe emulatory ULA posiadają także ulepszona obsługę przerwań i zazwyczaj w znacznym stopniu niwelują spowolnienie komputera w trybie SLOW.

Kolejne moje spotkanie z ZX-81 miało miejsce już w 2001 roku, gdy kupiłem go od handlarza złomem elektronicznym w stanie nieznanym. Okazało sie, ze komputer jest sprawny. Postanowiliśmy zrobić sobie z kuzynem wieczorek retro. Zgraliśmy nasze gry na kasetę i usiłowaliśmy je wczytać podpinając ZX'a do wieży. Okazało się, że komputer nie lubi magnetofonów stereo i czym bardziej prymitywny magnetofon, tym większe szanse na sukces. Po kilku wieczorach retro i ten ZX nieoczekiwanie wyzionął ducha. Przyczyną prawdopodobnie było poruszenie kostki RAM.

 

sprzęt

Komentarze

0 nowych
DjLeo MODERATOR BLOGA  17 #1 27.09.2014 00:16

Świetny wpis ;) Mazogs trochę psychodeliczny klimat.

Autor edytował komentarz.
macminik   15 #2 27.09.2014 00:21

@DjLeo: haha... Na granicy horroru ;-) ale wówczas robił wrażenie.

Autor edytował komentarz.
Over   9 #3 27.09.2014 00:58

To były czasy:)

januszek   18 #4 27.09.2014 09:10

ULA to był przełom :)

  #5 27.09.2014 09:15

Cena była zaporowa, zarabiało się wtedy kilkadziesiąt dolarów miesięcznie, a czym dalej na wschód, tym sprzęt był mniej dostępny i droższy. Sklepów komputerowych nie było, kupowało się na giełdzie, o gwarancję nikt nawet nie pytał.

fiesta   14 #6 27.09.2014 09:45

Łezka się w oku kręci. Sam chodziłem "na ZX81" do kumpla który miał "nieco" zasobniejszych rodziców i stać ich było na zakup tego cacka dla swojej pociechy.

przemo188   8 #7 27.09.2014 10:18

@macminik: Wiesz co chłopie? Pisz, pisz i pisz. Bo piszesz o fajnych rzeczach, które jako Twój rówieśnik także kocham. Wprawdzie nie miałem ZX, to fajne to wspomnienia. Mam nadzieje, że nie skończysz tylko na Apple i Sinclair. Czekam na Twój autorski popis jeżeli chodzi o historię Atari czy mojej ówczesnej miłości - Commodore czy potem Amiga. To byłoby chyba ukoronowanie Twojego dzieła, pasji i wiedzy. A jest o czym pisać - choćby o Amidze - znalazłem w necie jej opis jako prototypu zanim firemka, która ją opracowała została wykupiona przez Commodore. Na zdjęciach płyty będące działającą strukturą specjalizowanych układów Amigi ale wykonanych w technice dyskretnej. Niesamowite.

macminik   15 #8 27.09.2014 10:22

@fiesta: właśnie "chodzenie na komputer" to było przeżycie. Jedengral, reszta sie patrzyła i wszyscy mieli radochę.

macminik   15 #9 27.09.2014 10:23

@przemo188: nad Atari się zastanawiam, Commodore opisuje Shaki a Amiga... Chciałbym, ale cieżko mierzyć sie z legendą. Do Amigi trzeba dojrzeć...

przemo188   8 #10 27.09.2014 10:39

Wiem, że shaki opisuje. Ale jakoś inaczej, bez polotu, bez tego "jaja". Bez obrazy Shaki.

Wiem, że Amiga to legenda. Wielka legenda. Swego czasu przekopywałem net w poszukiwaniu różności o Amidze. Znalazłem np. historię Amigi, która ciągle jest jeszcze rozwijana w kolkejnych częściach tu:
http://arstechnica.com/gadgets/2007/07/a-history-of-the-amiga-part-1/4/

Pamiętam gdzieś opisy Amigi, które pracowały olbrzymiej ilości w NASA - jako główne terminale obsługujące z ziemi wahadłowce - telemetrię, obliczenia orbitera, itp. Nasa wybrała Amigi 3000 i 4000 ponieważ Commodeore dostarczyło im kompletny opis architektury co było potrzebne do rozbudowania komputerów o róźne "dziwne" zewnętrzne karty rozszerzeń i peryferia używane przez NASA. Pewnie wraz z zakończeniem programu wahadłowców "Amisie" wylądowały na śmietniku albo mam nadzieje zostało wyorzedane pasjonatom (a może nadal są używane przez NASA?)

O amigach w NASA, bez których wahadłowce nigdzie by nie latały: http://www.youtube.com/watch?v=qAPD9HA8Unw

A nie, w filmie pokazane jest, że jakieś 20 Amig nadal są używane do obliczeń, telemetrii przy rakietach Delta, itp.


http://obligement.free.fr/articles_traduction/amiganasa_en.php


Układ specjalistyczny AGNUS jako prototyp: http://www.floodgap.com/retrobits/ckb/secret/cbm-lorraine-daphne-agnus.jpg

Więcej układów: http://www.floodgap.com/retrobits/ckb/secret/lorraine.html

Autor edytował komentarz.
Color Mint   9 #11 27.09.2014 11:21

Czy nie uważacie, że w tamtych czasach Sinclair produkował najładniejsze komputery? Pamiętam że samo patrzenie na Spectrum było przyjemnością jakby w tych wypełnionych kolorowymi symbolami przyciskach zawierał się cały wszechświat :) W mojej opinii wiele lat trzeba było czekać zanim pojawiły się równie estetyczne konstrukcje.

mrDark   6 #12 27.09.2014 11:22

Dla ścisłości... To jeszcze nie koniec i za tydzień będzie o ZX Spectrum?

PolishKnight74   4 #13 27.09.2014 12:30

Jak zwykle wymiatasz. Przypominały mi się czasy podstawówki i pierwszy komputer od którego zaczęła się moja komputerowa pasja Timex klon ZX Spectrum. Pozdro

macminik   15 #14 27.09.2014 13:14

@mrDark: będzie choć, to też mierzenie sie z legendą.

  #15 27.09.2014 15:01

@przemo188: Zdejmij klapki z oczu ;-)
Gry były fajne, ale konstrukcja to niewypał, przez którą upadła cała firma i kilka kolejnych.

Pirx   4 #16 27.09.2014 16:12

@Color Mint: "Czy nie uważacie, że w tamtych czasach Sinclair produkował najładniejsze komputery?"

Mi akurat sinclairowy sprzęt się nie podobał. Sam miałem C64, ale z wyglądu najbardziej podobało mi się Atari 65 XE. ;) Też pamietam te wypady w ferie zimowe do lokalnego domu kultury, gdzie mieli, zdaje się, Timexy. Jeden grał, pięciu czekało na swoją kolejkę. Najgorsze było jak ktoś przez przypadek wyłączył komputer (przycisk był w fatalnym miejscu), bo wtedy przychodził pan i wgrywał grę od nowa, a przez to cenne minuty zabawy stracone. ;)

Autor edytował komentarz.
Color Mint   9 #17 27.09.2014 16:48

@Pirx: W komputerach Sinclair a konkretnie w Spectrum (bo te wcześniejsze były mało cieszące oko) podobało mi się to że był mały i przy tym estetyczny. Co do 65 XE to przyznaję rację, było w nim coś fajnego co go wizualnie wyróżniało. Ojciec kolegi kupił takie Atari. W rezultacie czego spędziłem u niego sporo godzin. Potem dokupił do niego stację dyskietek i to był już totalny odlot. Nie mogłem dojść do siebie gdy zobaczyłem że gra wgrała się w bardzo krótkim czasie. W porównaniu do wgrywania z kaset to było niemalże natychmiast ;)

Autor edytował komentarz.
macminik   15 #18 27.09.2014 17:04

@Color Mint: Atari od samego początku był zaprojektowany do pracy głównie ze stacja dysków. Magnetofon to był ukłon w stronę tych mniej zamożnych użytkowników. Stacja dysków kosztowała niemal tyle co komputer. Trzeba przyznać że praca z dyskami była chyba najbardziej wygodna z pośród wszystkich 8 bitowców.... Za to magnetofon to zupełnie przeciwnie. Najgorszy z możliwych.

piteq   4 #19 27.09.2014 17:22

@Anonim (niezalogowany): Możesz to rozwinąć?Co było tak fatalnego w konstrukcji amigi że aż kilka firm przez to padło?

Color Mint   9 #20 27.09.2014 17:50

@macminik: To wiele wyjaśnia, dlatego Atari zyskał złą sławę w związku z trudnościami z wgrywaniem gier. Po prostu w Polsce rzadko kogo było stać na stację dysków, która powinna być nieodłącznym elementem.

Autor edytował komentarz.
  #21 27.09.2014 17:58

Na Twoje wpisy powoli zaczynam czekać jak na 4 pancernych za komuny. Jak dla mnie HIT!

grapeli23   5 #22 27.09.2014 19:10

Dużym ograniczeniem był brak na naszym rynku odbiorników TV z PAL. Wszechobecny SECAM pozbawiał nas koloru. Na początku lat 80, królowały Rubiny 714p, później Jowisze, dopiero potem nastała era Videotonów, Orionów, Otake, Sony, Sanyo.
Dosyć popularne były monochromatyczne monitory Neptun.

  #23 27.09.2014 19:37

@Anonim (niezalogowany): Firma upadła, bo za dużo kasy szło na utrzymanie bonzów firmy, których nagle przybyło jak grzybów po deszczu, a każdy sam nie wiedział a co odpowiada. Bo prostu brakło dobrego szefa, wręcz go nie było. Pamiętam opis z C&A gdzie było w ostrym artykule opisane, jaki bajzel, niekompetencja panuje w firmie. Nie było nikogo, kto pilnował by tych licznych szefów. Każdy zarabiał krocie a za nic nie odpowiadał. Tak rozkradli firmę od wewnątrz. Przykro było czytać bloga jednego z inżynierów gdzie opisywał kłótnie tychże szefów i swoje ostatnie dni w firmie, gdy wszyscy zabierali że sobą wszystko co się dało, wyposażenie, projekty, czy prototypy nowych kości czy całych komputerów.


Przemo188 ( przeglądarka Dolphin nie chce mi pokazać okienka logowania więc piszę jako anonim)

macminik   15 #24 27.09.2014 19:44

@grapeli23: w przypadku ZX-81 to nie miało znaczenia. Nie miał on możliwości generowania kolorowego obrazu. Ja podłączałem go do ruskiego TV neptun koloru czerwonego. Mój kuzyn miał pomarańczowy TV chyba Wela.

  #25 27.09.2014 20:01

@piteq: Zarząd Commodore koniecznie chciał zarobić na inwestycji w chipset Minera. Inżynierowie mówili, że jest on zbyt skomplikowany (cięzki w rozwoju przy zachowaniu kompatybilności) i wolny (głupia pamięć chip). Nawet w R&D mieli gotowe o wiele wydajniejsze rozwiązania już w czasach Amigi 3000. Ale nie było na nie zgody.

Kolejne firmy, które odkupiły po C konstrukcje Amigi skończyły tak samo. Nie było co zbierać.

grapeli23   5 #26 27.09.2014 20:11

@macminik:
Zaskoczyłeś mnie. Dzięki za informację. Nie miałem z ZX-81 do czynienia.

  #27 27.09.2014 22:28

Wpis rewelacja! Czytałem z ogromną przyjemnością. Tak 3mać :)

Geog   3 #28 27.09.2014 22:33

Łezka się w oku kręci. Zaczęło się od kursu Logo w Bajtku, pisanie "procedur" w zeszycie, tak na sucho (kogo było stać na komputer?). Potem było coraz lepiej - pierwszy ZX Spectrum Plus w szkole, który czasami nauczycielka pożyczała mi do domu (!), Unipolbrid w jakimś klubie... Dziobanie w Basicu i powolne przechodzenie na kolejny poziom wiedzy (Peek i Poke) by w końcu zacząć gadać do maszyny jej natywnym językiem ;)
Powiem Wam... Dziś możliwości komputerów są nieporównywalnie większe, w głupim telefonie człowiek ma więcej mocy, można tworzyć cuda-wianki w rozdzielczości 4K, ale.. Może to kwestia wszędobylskości i "znormalnienia" elektroniki w naszym życiu, może zwyczajnie sentyment za młodymi latami, ale wtedy... wtedy było jakoś lepiej :) Człowiek odkrywał rzecz dotąd całkowicie nieznaną, każdy z nas, którzy wciskali J (LOAD) lub napisali 10 LET X = 1 tworzył przełomową historię (choć wtedy jeszcze nikt nie miał tego świadomości).
Na następną rewolucję trzeba było czekać 10 lat. Pojawiło się 20 21 22 i ppp.
Po kolejnych 10 latach pojawiły się w naszych kieszeniach telefony. Po kolejnych 10 zmieniły się one w małe i mocne komputery z dostępem do internetu.
Dziś na wyciągnięcie ręki mamy rzeczy, które 30 lat temu były dla nas niewyobrażalne.
Zaledwie 30 lat...

pocolog   11 #29 28.09.2014 10:09

@macminik: Jak zawsze wpis na poziomie. Znalazlem jednak jeden blad po autokorekcie, chcialem Ci go zglosic zeby nie zasmiecac komentarzy, ale nie moge odnalezc takiej opcji. Podpowie ktos gdzie tego szukac?

Tutaj blad:
Kolejną, warta uwagi modernizacja komputera być jego, przeróbka umożliwiająca wyswietlenie obrazu w wyższych rozdzielczościach niż przewidzieli to konstruktorzy komputera.

fiesta   14 #30 28.09.2014 11:20

@Geog: "Unipolbrid"

Chyba Unipolbrit ;)

floyd   14 #31 28.09.2014 12:35

@Geog: "Dziś na wyciągnięcie ręki mamy rzeczy, które 30 lat temu były dla nas niewyobrażalne. "
To tak, jak pierwsze samochody i dzisiejsze samochody, pierwsze samoloty i dzisiejsze samoloty itd.
Wiek XIX nazywamy wiekiem pary, wiek XX wiekiem elektryczności, a wiek XXI to chyba wiek elektroniki, a co dalej?
Była taka komedia z Louis de Funes gdzie bohater zapadł na śpiączkę. Po wybudzeniu po iluś tam latach ukrywano przed nim skrzętnie wszelkie zmiany cywilizacyjne aby nie doznał szoku. :)
Nasi pradziadkowie też by przeżywali niezły szok gdyby znaleźli się we współczesnych czasach.
Postęp postępem, ale i zagrożenia wzrastają bo współczesny człowiek jest uzależniony od techniki w sposób dawniej niewyobrażalny.
Wystarczyło by, aby brakło prądu elektrycznego w miastach i katastrofa pod każdym względem, że aż trudno sobie wyobrazić, co by się działo.
Człowiek współczesny bez dzisiejszej techniki pozostawiony w naturalnym środowisku byłby bezradny jak niemowlę, nawet ogniska by nie rozpalił, a żywił by się co najwyżej korzonkami. :)

  #32 28.09.2014 12:36

Rosjanie mieli następującą strategię jeżeli chodzi o komputery: Małe serie ale dużo serii. Jest w krajach byłego ZSRR mnóstwo klonów ZX81 i Spectrum mniej lub bardziej ze sobą zgodnych. Ciekawym klonem Spectrum jest Sintez, w którym w identyczną jak Spectrum Plus obudowę umieszczono klon Spectruma na kilkudziesięciu układach TTL, nie jednym chipie ULA. Tam dosłownie jest scalak na scalaku.
Drogi Autorze, czy nie Wilf Righter?
Ponadto pierwszą modyfikacją nie był monitor VGA, lecz wejście luminancji, w tym przypadku możemy porównać to do wejścia kompozytowego, do którego podłączało się np. konsole przed HDMI. Uzyskiwało się to przez dodanie tranzystora przy wejściu sygnału obrazu do modulatora.

  #33 28.09.2014 13:56

@Geog: Języki programowania też się rozwinęły.Basic był interpretowany,instrukcja po instrukcji,linie musiały być numerowane,dzisiaj standardem są języki obiektowe C++,środowiska IDE - szybkie tworzenie aplikacji

Pirx   4 #34 28.09.2014 14:58

@Johny Mnemonic (niezalogowany): "Basic był interpretowany,instrukcja po instrukcji,linie musiały być numerowane,dzisiaj standardem są języki obiektowe C++..."

BASIC był językiem edukacyjnym, poważne programy na sprzęcie ośmiobitowym pisało się w 99.99% w assemblerze, bo tylko to gwarantowało odpowiednią prędkość działania programu. Programy w BASICU starano się przyspieszać za pomocą kompilatorów (tak więc nie zawsze były interpretowane linia po linii), ale i tak nie były w stanie równać się z tymi napisanymi w assemblerze. Podobnie byłoby w przypadku C++, który jak najbardziej istniał w erze domowych ośmiobitowców (pojawił się w 1983), tyle że w przypadku tamtego sprzętu raczej by się nie sprawdził.

Autor edytował komentarz.
macminik   15 #35 28.09.2014 15:09

@mwrass (niezalogowany): szczere mówiąc nie zajmowałem się analiza, które ulepszenie było pierwsze. Co do nazwiska, z tego co wiem, w tekście jest poprawnie.

  #36 28.09.2014 17:13

@Pirx: Dzisiaj C++ się sprawdza w kontrolerach z 1..2 kB RAMu.
Problem w tym, że tamte komputery przypominały raczej konsole niż komputery. Dlatego wyzdychały ;-).

e X t 7 3   9 #37 28.09.2014 21:06

heh bawiłem się tym w 1982 ;)

Geog   3 #38 28.09.2014 21:17

@Pirx: Się w pełni zgadzam co do roli Basica. To był zwykle początek drogi. Ktoś zaczynał "programować" w Basic i albo na tym kończył swoją przygodę, albo szedł dalej i zdawał sobie sprawę, że aby zmieścić się ze swoim pomysłem w 48KB trzeba wznieść się na wyższy poziom wyobraźni/wiedzy (czyli na język niższego poziomu ;) ).

Taka wspominka: nie miałem swojego Spectruma, ale bardzo lubiłem programować. Wyobraźcie sobie, że do projektowania grafiki wyrysowałem sobie kompletną matrycę ekranu - kalka techniczna, grafion, tusz, dwa wieczory i miałem swoje 256x192 z wyszczególnieniem bloków 8x8. I to się sprawdzało! Ciekawe ile wieczorów potrzebowałbym na rozrysowanie Full HD czy 4K? :D

Pirx   4 #39 28.09.2014 21:55

@Anonim (niezalogowany): "Dzisiaj C++ się sprawdza w kontrolerach z 1..2 kB RAMu. "

No i? Coś wyjątkowo interesującego robi C++ w tym 1 kB, że o tym piszesz? Bo nie widzę żadnego związku z ośmiobitowcami. Chętnie bym zobaczył kod w C++ na C64, który usuwa ramki, animuje kolorowe paski i robi w konkretnym obszarze płynnego scrolla. Życzę powodzenia.

"Tamte komputery" jak je okresliłeś "wyzdychały" z tego samego powodu, z którego "wyzdychały" lokomotywy parowe, magnetofony kasetowe czy inne czarno białe telewizory lampowe.

Autor edytował komentarz.
  #40 30.09.2014 03:40

@Pirx: Mój kod w C++ na AVR robił softwareowo raster do około 256 punków na linię :-P
Dane brał głównie z Flasha (fonty, bitmapy), a stan trzymał w RAM.
Wystarczy?

Pirx   4 #41 30.09.2014 18:56

@Anonim (niezalogowany): "Wystarczy?"

Nie.Wciąż, ani nie pokazałeś jakie to korzyści przyniosłoby zastosowanie C++ zamiast assemblera na takim C64, ani nie udowodniłeś, że w C++ dałoby się napisać i upchnąć w pamięci płynnie działającą grę wykorzystującą w pełni możliwości graficzne i muzyczne tego sprzętu (o demach nie wspominając). Do tego nie podałeś praktycznie żadnych danych owego AVR (szybkość?) ani nie zaprezentowałeś w żadnej formie, jak dobrze wyglądał uzyskany efekt (bo, że dema na C64 wyglądały dobrze, to chyba się zgodzisz).

ZX-81 miał 1kB RAMu, który oficjalnie można było rozszerzyć to 16. Zastanów się jeszcze raz z tym C++...

  #42 17.11.2015 01:15

Prix i Geog wiem że to trochę duża odległość w czasie od waszych komentarzy, ale nie mogę się powstrzymać.
Owszem w tamtych czasach, no może troszeczkę późniejszych - w tych w których c++ stawał się popularny, niekiedy programowano jeszcze w asemblerze, ale bardzo rzadko całość - pomijam platformy dla entuzjastów, językiem do nauczania podstaw programowania i zasad działania algorytmów był pascal - dzięki sztywnej strukturze, a basic był powszechnie uważany szkodliwy - dzięki brakowi struktury i niesławnej instrukcji "goto" bez której w basicu w zasadzie nie dało się programować. Wiem bo sam musiałem się oduczyć złych nawyków z basica. C i c++ to trochę inna liga i co do zastosowań c++ dużo zależały by od optymalizacji kompilatora gdyby taki powstał na np. C64, ale prawie na pewno byłby on o wiela wydajniejszy niż basic.