Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Sinclair część VII — Sinclair QL

Rok 1983 to dla firmy Sinclair Research rok niepodważalnych sukcesów. Komputer ZX Spectrum obok legendarnego C-64 i komputerów Atari XL staje się trzecią 8-bitową potęgą na terenie Europy. Co prawda Spectrum swoimi możliwościami nieco odstaje od konkurencji, jednak różnica cenowa skutecznie niweluje te niedostatki, a każda szanująca się firma tworząca oprogramowanie (głównie gry) stara się mieć w swojej ofercie także wersje swoich hitów na ZX Spectrum. Niestety właśnie to zdaniem Clive'a Sinclaira staje się największym problemem ZX Spectrum - postrzeganie go jako maszynki do gier. Sinclair dostrzega fakt, że wobec komputerów domowych pojawiają się nowe wymagania i nie chodzi już tylko o rozrywkę i naukę, ale także o maszynę, która mogłaby wspomagać codzienną pracę i posiadać pewne elementy właściwe dotychczas dla komputerów biurowych. Poczciwy ZX Spectrum ze swoją gumową klawiaturą raczej nie miał wielkich szans na realizacje tych założeń. Ponoć podczas jednej z rozmów Sinclaira z Nigelem Searle (szef działu komputerów Sinclair Research Ltd.) Clive stwierdził:

Ludzie kupują Spectrum tylko po to, by pograć w ********* Jumping Jacka !!

Ile w tym prawdy, nie wiadomo. Faktem jest jednak, że Sinclair chciał stworzyć komputer o nieco bardziej ambitnych zastosowaniach.

Wirus Megalomanii

Jeśli dobrze przyjrzeć się producentom komputerów domowych z początku lat osiemdziesiątych, można dojść do wniosku, że tak około 1982/83 wszyscy oni zarazili się wirusem megalomanii. Nagle każdy z nich - Apple, Atari, Commodore i Sinclair postanowili na siłę zbudować profesjonalny komputer biurowy i absolutnie każda z tych firm kompletnie sobie z tym nie poradziła.

  • Apple - modele Apple III i Lisa.
  • Atari - model 1450XL, 1600XL.
  • Commodore - model CBM II.

Każdy z tych projektów opierał się na poniekąd słusznych założeniach, że wystarczy odrobinę mocniejszy procesor, nieco większa ilość pamięci RAM, rozbudowany ROM oraz dodatkowe układy wspomagające, a rynek korporacji pokocha ten komputery tak, jak pokochały ich domowe odpowiedniki dzieci osób zarządzających korporacjami. Oczywiście i cena musiała być adekwatnie wyższa, choć często nie znajdowała ona pokrycia w realnych możliwościach takiego komputera.

ZX-83

Prace na bardziej profesjonalnym komputerem w Sinclair Research Ltd. podjęto już pod koniec 1981 roku, a więc jeszcze przed premierą ZX Spectrum. Projekt nowego komputera oznaczono jako ZX-83 i jak łatwo się domyślić, jego premierę zaplanowano na 1983 rok.

Impulsem do rozpoczęcia prac nad komputerem biurowym było spotkanie Cliva Sinclaira z Robbem Wilmotem - dyrektorem International Computer Limited. Firma International Computer Limited (ICL) powstała na początku lat 70-tych i miała ona stanowić brytyjską przeciwwagę dla amerykańskiego IBM. Jednak owo spotkanie jakie miało miejsce w maju 1981 roku, nie było pierwszym spotkaniem Sinclaira i Wilmota. Robb Wilmot wcześniej był wiceprezesem brytyjskiego oddziału Texas Instruments i spotykał się z Sinclairem w czasach, gdy ten produkował jeszcze kalkulatory. Wilmot zaproponował Sinclairowi, by ten stworzył komputer dla średnich i dużych firm oraz placówek naukowych i edukacyjnych. Doskonale wiedział, że Sinclair będzie zainteresowany tą propozycją, zwłaszcza po przegranym konkursie BBC na projekt komputera dla edukacji. Rozmowy najwyraźniej przebiegały bardzo pomyślnie, bo już w grudniu 1981 roku ogłoszono porozumienie na mocy którego, Sinclair miał stworzyć komputer biurowy, natomiast ICL miało otrzymać licencje na jego system operacyjny i BASIC oraz możliwość produkowania własnych komputerów kompatybilnych z przyszłym komputerem Sinclaira. W zamian ICL miało przekazać Sinclair Research Ltd. milion funtów na poczet prowadzonych badań, a także miało pomóc Sinclair Research wprowadzić komputer na rynek biznesu, do placówek edukacyjnych i ośrodków badawczych. Clive Sinclair postanowił rozpocząć więc intensywne prace nad komputerem ZX-83.

Ponieważ prace zespołu konstruktorów skupiały się wówczas głównie na projekcie ZX Spectrum, projekt ZX-83 rozwijał się bardzo ospale. Początkiem roku 1982, gdy projekt ZX Spectrum zmierzał do szczęśliwego finału, Clive Sinclair postanowił nieco zintensyfikować prace nad ZX-83. Sam zajął, się projektem komputera stając się szefem zespołu, jednocześnie ściągnął do niego bardzo młodego i zdolnego inżyniera - Davida Karlina, który do Sinclair Research trafił z Fairchild - firmy zajmującej się projektowaniem i produkcją zintegrowanych układów elektronicznych. David Karlina był bardzo ciekawą postacią. Ukończył on studia w Cambridge jako inżynier elektroniki i w poszukiwaniu pracy trafił do filii Fairchild w Singapurze, gdzie zajmował się procesorami sygnału i projektowaniem układów zintegrowanych. Podczas swojej pracy w Fairchild, był częstym gościem w Palo Alto i tam też miał możliwość poznania komputera Xerox Star. Właśnie na Xerox Star miał możliwość zapoznania się z wczesnym, graficznym interfejsem użytkownika i myszką. Był zachwycony możliwościami jakie oferował Xerox Star i marzył o stworzeniu podobnego komputera lecz w dużo niższej cenie, a maszyna Xeroxa kosztowała wówczas kilka tysięcy USD. David Karlina z powodów rodzinnych wraca wraz z żoną do Anglii i poszukując pracy stara się o posadę związaną z reklamą. Jednak jego doradca do spraw zatrudnienia odradza mu ubieganie się o tą posadę i podsuwa mu ofertę zatrudnienia w Sinclair Research Ltd. Tak David Karlina trafia na rozmowę do Sinclaira, który jest zachwycony jego umiejętnościami i doświadczeniem. David Karlina początkowo sceptycznie nastawiony do pracy w Sinclair, przekonuje się do propozycji Sinclaira wówczas, gdy ten obiecuje mu pracę nad tanim profesjonalnym komputerem za 500 GBP. Tym sposobem, ów niespełna wówczas 30-letni inżynier staje się częścią zespołu pracującego nad ZX-83 oraz głównym projektantem komputera.

David Karlina zdjęcie z 1982 roku.

Wraz z zakończeniem prac nad ZX Spectrum, do zespołu dołącza także Nigel Searle, Jim Westwood oraz David Southward pracujący nad sprzętową stroną komputera, Martin Brennan ma natomiast zająć się przystosowaniem ZX Microdrive na potrzeby nowego komputera.

Ostateczny szlif komputera ma zapewnić niezastąpiony Rick Dickinson, który ma zaprojektować dla niego obudowę, klawiaturę i wszelkie elementy związane z wyglądem i funkcjonalnością.

David Karlina rozpoczął swoje prace od opracowania koncepcji przyszłego komputera. Zgodnie z oczekiwaniami Clive'a Sinclaira, miał to być 16-bitowy komputer przenośny z dużą ilością pamięci RAM, wbudowanym napędem Microdrive, możliwością pracy w sieci, wbudowanym, płaskim monitorem CRT oraz możliwością pracy z zewnętrznym monitorem i odbiornikiem TV. Davd Karlina rozpoczął swoją pracę od założeń konstrukcyjnych komputera. Uważał on, że komputer musi pracować w oparciu o bardziej nowoczesny procesor niż Zilog Z80. Rozważał możliwość zastosowania procesora Intel 8086 z którego jednak zrezygnował ze względu na wysoką cenę. Clive Sinclair nalegał, by użyć następcy Z80 - Ziloga Z8000. Karlina jednak zdecydował się na użycie procesora Motorola 68000.

Wówczas nie wiedziałem czy moja decyzja będzie właściwa ale byłem przekonany, że procesory z rodziny 68000 będą wspaniałą platformą w przyszłości - to był bardzo, bardzo dobry procesor.

Na początku 1982 roku na rynek trafia procesor 68008 - tańsza, "okrojona" wersja Motoroli 68000. Podczas gdy procesor 68000 posiada 32-bitową wewnętrzna architekturę, 16-bitową szynę danych i 24–bitowa szynę adresową, procesor 68008 posiada tylko 8-bitową szynę adresową. Clive Sinclair podejmuje decyzję, aby właśnie procesor 68008 stał się sercem przyszłego komputera. Dodatkowym argumentem jest fakt, że MC68008 może współpracować z tańszymi, 8-bitowymi układami pamięci RAM.

Doskonale wiedziałem jakie były przyczyny takiej decyzji Sinclaira. Motorola wyznaczyła gigantyczną cenę za 68000, była ona dwu lub nawet trzykrotnie wyższa, niż za 68008. Postanowiłem się nawet nie spierać z Sinclairem w tej materii. Główną zasadą Sinclaira w doborze podzespołów była cena. Jeśli dany element kosztował jednego funta i zdaniem Sinclaira można było znaleźć jego zamiennik tańszy o dziesięć pensów, wybieraliśmy ten tańszy. Jeśli udawało się znaleźć go o 50 pensów taniej, było świetnie. Oszczędzaliśmy na każdym kondensatorze.

Ostatecznie w grudniu Clive Sinclair podpisał umowę na dostawy procesora 68008 taktowanego 7.5 MHz. W połowie 1983 roku Motorola jednak obniżyła cenę za procesor 68000 poniżej ceny procesora 68008 na jaką zawarto kontrakt. Pomimo nalegań Davida Karliny, Sinclair nie zdecydował się na renegocjację kontraktu, argumentując to koniecznością dokonania zmian w zaawansowanym już projekcie komputera i koniecznością doboru droższych podzespołów.

David Karlina podczas projektu komputera postanowił użyć także dwóch autorskich układów wysokiej integracji:

  1. ULA ZX8301 - układ pośredniczący w komunikacji procesora z pozostałymi elementami komputera. Układ ten był też odpowiedzialny za taktowanie procesora i pamięci komputera oraz kontroli dostępu procesora i układów generujących obraz do pamięci komputera.
  2. ULA ZX8302 - układ odpowiedzialny za obsługę urządzeń wejścia/wyjścia w tym oczywiści napędu Microdrive, sieci, portu drukarki, modemu, zegara czasu rzeczywistego i interfejsu klawiatury. Układ ten miał także wspomagać zarządzanie pamięcią w ten sposób, by bloki 64 KB były równo dzielone pomiędzy dane programu oraz dane graficzne. Tej ostatniej funkcji układ jednak nigdy nie realizował prawidłowo.

Część logiczna ZX-83 jest gotowa już na początku 1983 roku i zespół może rozpocząć prace nad pozostałymi elementami komputera, w tym oprogramowaniem. Clive Sinclair zadowolony z postępu prac wyznacza termin wdrożenia komputera do produkcji na grudzień 1983 roku.

Ponieważ ZX-83 miał być komputerem stworzonym pod kątem biznesu, Sinclair chciał wyposażyć go w zupełnie nowy system operacyjny, umożliwiający pełną pracę wielozadaniową oraz nowy, o wiele bardziej wydajny interpreter języka BASIC. Stworzenie systemu operacyjnego komputera powierzono niewielkiej firmie GST Computer Systems z Cambridge, która posiadała już pewne doświadczenie w programowaniu procesora 68000 i co najważniejsze, nie była zbyt droga.

Zespół pracujący nad ZX-83 doskonale zdaje sobie sprawę, że grudniowy termin wyznaczony przez Sinclaira jest mało realny. Od czasu całkowitego ukończenia projektu do pełnego wdrożenia go do produkcji, potrzeba było wówczas około czterech do pięciu miesięcy, tym samym projekt musiał być ostatecznie ukończony w lecie 1983 roku. Jim Westwood prosił Sinclaira o przedłużenie ostatecznego terminu przynajmniej o sześć miesięcy, ale Sinclair nawet nie chciał słuchać jego próśb. Co gorsze, podczas jednego z majowych spotkań z dziennikarzami Nigel Searle (dyrektor działu komputerowego Sinclair Research) przekazuje prasie oficjalne informacje na temat zaawansowanych prac nad przenośnym komputerem biurowym Sinclair'a. Informacje te nawiązują także do wypowiedzi Cliva Sinclaira z maja 1981 roku, który na pytanie dziennikarzy o następce ZX Spectrum odpowiedział:

Następnym krokiem będzie stworzenie maszyny z wbudowanym ekranem, dwoma napędami Microdrive posiadającym możliwości przenośnego komputera Osborne 1 i stacjonarnej maszyny IBM. Oczywiście cena tego komputera będzie nieco wyższa niż cena ZX Spectrum. Posiadamy trzy niezbędne elementy, by stworzyć taki komputer. Własną drukarkę, własny płaski wyświetlacz CRT - a świat potrzebuje płaskich wyświetlaczy - oraz technologię microfloppy. Pragniemy te elementy połączyć ze sobą i stworzyć komputer bardziej podręczny niż IBM, jednak o zbliżonych możliwościach.
Z taką koncepcją nie zgadzał się zupełnie David Karlina i był on świadomy, że nie da się stworzyć tego typu komputera zgodnie z założeniami ceny końcowej jaką ustalił Sinclair. Uważał on, że tego typu komputer przenośny nie jest tym, czego obecnie oczekuje rynek. Widział też uprzednie próby podłączenia do ZX Spectrum płaskiego 2" wyświetlacza CRT i zdawał sobie sprawę, że to pomysł najgorszy z możliwych, gdyż obraz był bardzo nieczytelny. Optymizmem nie napawały także próby pracy ZX Spectrum z takim wyświetlaczem i napędem Microdrive na zasilaniu bateryjnym. Taki zestaw gwarantował pracę maksymalnie przez 10 minut, co wykluczało sens tworzenia takich kombinacji.

Także prace nad systemem operacyjnym ZX-83 przebiegały dosyć oporne. Firma GST Computer Systems także musiała liczyć się z opóźnieniami w pracach nad Microdrivem i sprzecznymi czasem koncepcjami konstruktorów komputera. Na początku 1983 roku David Karina postanowił się zabezpieczyć i samodzielnie rozwijać alternatywny system operacyjny i alternatywny interpreter języka BASIC. Do zespołu dołączył programista Tony Tebby, który w warunkach domowych pisał własny system operacyjny DomesDOS na komputer i miał on się zająć przystosowaniem swojego systemu na potrzeby ZX-83.

Tony Tebby.

W krótkim czasie Tony Tebby zaprosił do współpracy utalentowaną programistkę - Jan Jones, która miała zająć się stworzeniem języka BASIC na potrzeby ZX-83 (Jan Jones obecnie jest popularną autorką powieści i noweli romantycznych). Jan po zapoznaniu się ze specyfikacją komputera oraz interpreterem Sinclair BASIC, postanowiła nie pisać go zupełnie od nowa lecz skupić się na przyspieszeniu jego pracy oraz wzbogaceniu o bardziej zaawansowane funkcje. Miała także dodać funkcje obecne w BBC Basic, gdyż tej wersji BASIC-a uczono wówczas w brytyjskich szkołach. Obecnie wiadomo, że do jesieni 1983 roku Clive SInclair nie wiedział o pracach nad alternatywną wersją systemu operacyjnego dla ZX-83. Planowano także zlecić opracowanie systemu operacyjnego innym firmom. David Karlina zwrócił się z taką propozycją do Digital Research i Microsoftu. Digital Research nie podjęło jakichkolwiek rozmów, natomiast Microsoft po zapoznaniu się z wymaganiami stwierdził, że nie jest możliwym by przygotować wielozadaniowy system operacyjny w tak krótkim terminie.

Jan Jones. Zdjęcie współczesne.

Jedyną osobą mogącą cieszyć się z przeciągających się prac nad ZX-83 był Rick Dickinson, gdyż miał on naprawdę sporo czasu by pracować nad wyglądem zewnętrznym komputera. David Karlina wiedział, że ZX-83 nigdy nie będzie komputerem przenośnym typu komputer Osborne 1. Dopuszczał jednak koncepcję, aby był to komputer stacjonarny z możliwością przenoszenia. Rick Dickonson zaczął więc projektować komputery jednobryłowe, a więc klawiatura była zintegrowana z obudową komputera. Także napęd Microdrive miał się znaleźć wewnątrz obudowy. Komputer ukierunkowany na rynek biznesowy i edukacyjny musiał także posiadać mechaniczną klawiaturę na której łatwiej było pisać niż na gumowej klawiaturze ZX Spectrum. ZX-83 jak każdy komputer stacjonarny miał mieć możliwość pracy z monitorem czy telewizorem, jednak można było go łatwo przenosić i po wpięciu do źródła zasilania, używać wbudowanego, płaskiego wyświetlacza. Rick Dickinson zaprojektował więc niewielki komputer swoją bryłą bardzo zbliżony do ZX-80/81.

Inna koncepcja to śmiały projekt komputera ZX-83, posiadający mechaniczną klawiaturę, dwa napędy Microdrive, drukarkę i wbudowany wyświetlacz.

Bardzo istotnym elementem komputera była klawiatura. Rick Dickinson postanowił częściowo wykorzystać projekt mechanicznej klawiatury jaką zaprojektował na potrzeby ZX Spectrum. Ponieważ klawiatura nie miała być powiązana z komendami języka BASIC jak to miało miejsce w ZX Spectrum, projekt klawiatury mógł być zbliżony do klawiatur obecnych na rynku. Nie mniej, nie był to kopia popularnych wówczas klawiatur. Klawiatura Dickinsona była inna, posiadała sferyczne wgłębienia teoretycznie lepiej pasujące do końcówek palców, a zasada jej działania była taka sama jak w ZX Spectrum. Pod mechanicznymi przyciskami umieszczono folię przewodzącą. Był to kompromis pomiędzy funkcjonalnością klawiatur mechanicznych i ekonomią klawiatury znanej ze Spectrum.

Wraz z rozwojem elektronicznej części komputera, rozwijała się koncepcja jego obudowy, która ostatecznie mieściła płytę główną, klawiaturę i dwa napędy Microdrive. Całość była także projektowana pod kątem prostego montażu w fabryce.

Montaż Sinclair QL w szwedzkiej fabryce Thorn EMI. Zdjęcie ze zbiorów Ricka Dickinsona.

W połowie 1983 roku, tuż po premierze ZX Microdrive rozpoczęto produkcje pierwszych płyt głównych komputera oraz obudów. Płyty wytworzone do października 1983 roku nosiły jeszcze oznaczenie ZX-83. W grudniu odbywa się pierwsza, wewnętrzna prezentacja komputera ZX-83. Uruchamiany jest on zarówno pod kontrolą zupełnie nie gotowego jeszcze systemu firmy GST jak i pod kontrolą systemu stworzonego przez Tonyego Tebby. W bezpośredniej konfrontacji system Tonyego deklasuje konkurenta i to on staje się podstawowym systemem operacyjnym ZX-83. Clive Sinclair jednak na wszelki wypadek nie zrywa umowy z GST, traktując jego rozwiązania jako alternatywne.

Kasetki microfloppy z oprogramowaniem PSION.

Preznetowane jest wówczas także oprogramowanie biurowe firmy PSION. Zlecenie na stworzenie pakietu oprogramowania biurowego złożył w grudniu 1982 roku Nigel Searle. Firma PSION wymusiła utworzenie na komputerze ZX-83 trybu tekstowego 80 x 25 aby zaprojektowany przez nią edytor tekstu działał prawidłowo. Clive Sinclair jednak był bardzo zadowolony z prezentacji PSION. Pakiet biurowy nazywał się xChange i składał się z czterech podstawowych aplikacji:

  1. Quill - edytor tekstu.
  2. Easel - program graficzny.
  3. Archive - baza danych.
  4. Abacus - arkusz kalkulacyjny.

Firmie PSION bardzo zależało na umowie z Sinclairem. Porozumienie między firmami zakładało, że pakiet będzie dołączony do każdego komputera, a firma PSION będzie mogła niezależnie rozwijać pakiet na inne platformy jeśli uzna to za stosowne. Menadżer PSION - David Potter - miał nadzieję, że ZX-83 stanie się równie popularnym komputerem biurowym jak ZX Spectrum komputerem domowym. Gdyby tak się stało, pakiet xChange miałby szanse stać się podstawowym narzędziem biurowym nie tylko na platformie Sinclaira. Dlatego też do pracy nad tym projektem zaangażowano niemal wszystkich pracowników PSION.

Bardzo długo konsultowaliśmy to z Sinclairem. PSION to bardzo ambitna firma i chcieliśmy stworzyć narzędzia, które staną się podstawą oprogramowania biznesowego. Było to ciężkie zadanie na rynku zdominowanym przez amerykańskie firmy.

David Potter

Grudniowe spotkanie uświadomiło jednak wszystkim, że ZX-83 nie jest jeszcze produktem gotowym. To że nie trafi na rynek przed Bożym Narodzeniem, było już oczywistym faktem od kilku miesięcy. Wówczas zapada też decyzja o zmianie nazwy komputera, gdyż nazwanie go ZX-83 straciło jakikolwiek sens. Clive Sinclair postanawia, że komputer będzie się nazywał Sinclair QL (Quantum Leap - Milowy skok).

David Karlina sugeruje przedłużenie terminu zakończenia prac o sześć miesięcy (połowa 1984 roku), który to okres jest niezbędny do całkowitego ukończenia oprogramowania systemowego oraz dokonania ewentualnych poprawek. Clive Sinclair nie chce jednak o tym słyszeć i 12-go stycznia 1984 roku (12 dni przed premierą Macintosha) w londyńskim hotelu Inter-Continental prezentuje prasie komputer Sinclair QL. Co gorsze zapowiada, że zamówienia na komputer będzie można składać od 31 stycznia, a termin realizacji będzie wynosił 28 dni. David Karlina jest przerażony decyzją Sinclaira, a Tony Tebby wściekły, gdyż doskonale zdaje sobie sprawę, jak wiele braków ma jego system operacyjny QDOS i postanawia, że jak tylko ukończy QDOS, a komputer będzie gotowy do sprzedaży, opuści Sinclair Research.

Clive Sinclair prezentuje Sinclaira QL hotelu Inter-Continental.

Jakby tego było mało, pojawiają się pierwsze błędy konstrukcyjne. Wiele problemów sprawia klawiatura i okazuje się, że trzeba niemal od nowa zaprojektować dla niej kontroler. David Karlina postanawia jednak zaadaptować gotowe rozwiązanie i użyć kontrolera klawiatury zbudowanego w oparciu o procesor Intel 8049. Użycie drugiego procesora w komputerze wymusiło całkowitą zmianę systemu zarządzania przerwaniami i rejestrami co bardzo martwiło Karlinę. Jednak sytuacja ta miała także swoje zalety. Procesor Intel 8049 mógł także zajmować się generowaniem dźwięku oraz wspomagał obsługę portów serial komputera. Tony Tebby, który już bardzo sceptycznie podchodził do jakichkolwiek zmian, zlecił przystosowanie QDOS-a do nowego elementu swojemu asystentowi Aronowi Turnerowi.

Także i Jan Jones miała problemy z interpreterem języka nazwanym SuperBASIC. Problemem okazała się koncepcja, by nie był on integralnym elementem systemu jak to miało miejsce w ZX Spectrum. Komputer miał mieć możliwość uruchamiania się w trybie QDOS natomiast SuperBASIC miał być uruchamiany jak aplikacja. Generowało to wiele problemów, zwłaszcza w zakresie zarządzania danymi graficznymi. Ostatecznie Tony Tabby poświęcając święta Bożego Narodzenia stworzył specjalny "task" uruchamiający SuperBASIC. Sam interpreter BASIC-a miał w wersji minimalnej mieścić się w pamięci ROM komputera zajmując 16 KB, natomiast jego pełna wersja miała być doczytywana z kasetki microfloppy lub karty ROM wpinanej do specjalnego portu rozszerzeń.

Podczas styczniowej konferencji Sinclair stwierdził jednak, że pełna wersja SuperBASIC będzie mieściła się w pamięci ROM komputera i tym samym David Karlina ponownie musiał nanieść niezbędne poprawki do komputera. Mało brakowało, a podczas konferencji popełniono by kolejny błąd. Clive Sinclair był przekonany, że zespół ma przygotowane dwie wersje komputera Sinclair QL. Jedna z pamięcią o wielkości 64 KB miała być sprzedawana w cenie 299 GBP, a druga z pamięcią o wielkości 128 KB w cenie 399 GBP. Na szczęście tuż przed prezentacją uprzedzono go, iż na komputerze z pamięcią 64 KB RAM nie dało uruchomić się pakietu PSION-a i wcześniej zrezygnowano z tej wersji. Obietnicą zupełnie z kapelusza okazała się zapowiedź, iż komputer trafi na rynek amerykański jesienią 1984 roku.

Quantum Leap czy Quite Late

Sinclair Research od stycznia rozpoczęło przyjmowanie zamówień i do końca lutego przyjęto zamówienia na 9 tys. komputerów. W kwietniu pula zamówionych komputerów wynosiła już 13 tys. Problem w tym, że obiecany 28 dniowy termin mijał, a komputery nie trafiały do odbiorców gdyż Sinclair QL ciągle borykał się z pojawiającymi się błędami. Zniecierpliwieni nabywcy zaczynają domagać się wyjaśnień. Sinclair uspokaja, że ich pieniądze są bezpieczne i firma nie wykorzystuje tych środków. Miały one być "zamrożone" na specjalnym funduszu powierniczym. Zarówno prasa, jak i klienci zaczynają się zastanawiać, ile to też Sinclair zarabia na odsetkach od ich wpłaconych pieniędzy.

W połowie marca 1984 roku Tony Tebby kończy QDOS i zgodnie z zapowiedzią opuszcza Sinclair Research. Pojawia się jednak kolejny problem gdyż okazuje się, że QDOS oraz SuperBASIC nie mieszczą się w pamięci ROM komputera. Rzecz o tyle dziwna, iż Tebby był pewien, że zgodnie z dokumentacją komputer miał posiadać dwa miejsca na pamięć ROM, w których można by umieścić kości 8, 16 lub 32 KB. W rzeczywistości komputery posiadały tylko jedno miejsce.

Mimo to postanowiono, że ta seria trafi w ręce odbiorców, a dodatkowy ROM będzie dopinany przez specjalną kartę rozszerzeń ROM na zewnątrz komputera. Po wyprodukowaniu poprawionych płyt, płyty z jednym slotem ROM zostaną darmowo wymienione na właściwe, z dwoma slotami na kości ROM.

30 kwietnia 1984 roku Sinclair Research rozpoczyna wysyłkę komputerów do pierwszych nabywców. Zamiast obiecanych 28 dni oczekiwania, musieli oni czekać blisko 10 tygodni. Komputery rozwożone są do odbiorców taksówkami lub wynajętymi samochodami, a do każdego komputera dołączono kabel do drukarki o wartości 15 funtów. Rzecznik Sinclair Research nazywa to aktem dobrej woli, natomiast użytkownicy kpiną za 15 funtów. Dostarczone komputery są jednak pełne wad. Jak podsumował to magazyn "Your Computer" z maja 1984 r., "słabe wykonanie i oprogramowanie którego nie da się wgrać do komputera to najmniejsze problemy". Instrukcja dołączona do komputera zawiera opisy funkcji, których komputer w rzeczywistości nie posiada - np. zegar czasu rzeczywistego. Napędy Microdrive generują masę problemów, zwłaszcza niefortunnym okazuje się umieszczenie modulatora TV w pobliżu lewego napędu Microdrive. Modulator generuje zakłócenia, które mają bardzo niekorzystny wpływ na lewy napęd i staje się on praktycznie tylko atrapą. Układ ULA ZX8301 także czasem sprawia problemy i komputer się zawiesza. Wyciągnięcie kabla monitora RGB przed wyłączeniem komputera w większości wypadków powoduje uszkodzenie układu ULA ZX8301.

Prasa i użytkownicy nie pozostawiają na komputerze suchej nitki.

Po sześciu miesiącach sprzedaży na rynek trafia wersja, która pozbawiona już jest błędów konstrukcyjnych i w normalnej sytuacji to właśnie ta wersja - Issue 6 powinna być wersją premierową komputera. Odsunięto w niej modulator TV od lewego napędu Microdrive i dodatkowo osłonięto blachą ekranującą. Nie poprawiło to wad konstrukcyjny samego Mincrodrive'a jednak sprawiło, że lewy napęd przestał nareszcie być tylko atrapą. Problemy w pracy układu ULA rozwiązano dodając niewielki układ TTL przylutowany "na krótko" do jego nóżek. Była to mało atrakcyjna, mniejsza wersja "martwego karalucha" znanego z ZX Spectrum, jednak rozwiązanie to okazało się być skuteczne. Zmieniono także gniazda serial, zastępując dotychczasowe, przypominające gniazdka telefoniczne bardziej standardowymi, 9 pinowymi gniazdami DIN.

U góry płyta z "telefonicznymi" gniazdami serial. Poniżej wersja z gniazdami DIN.

Nowa edycja płyty miała już miejsce na dwie kości pamięci ROM, toteż przystąpiono do procesu obiecanej wymiany. Tu jednak nie ustrzeżono się błędu. Zgodnie z zapowiedzią, proces wymiany płyty miał zajmować do 10 dni. Wymiana polegała na wymianie samej płyty na nową i wpięciu do nowej płyty kości ROM pochodzącej z karty rozszerzeń. Problemem okazała się częściowa niezgodność kości ROM z karty rozszerzeń z kośćmi znajdującymi się już na płycie komputera. Ponieważ nie zawsze to sprawdzano, często do użytkownika trafiał niesprawny komputer. Dosyć często też proces wymiany przekraczał obiecane 10 dni.

Dane techniczne:

  • CPU: Motorola 68008 taktowana 7.5 MHz oraz Intel 8049
  • ROM: 48 KB z możliwością rozbudowy poprzez kartę rozszerzeń do 192 KB (16 KB SuperBASIC i 32 KB QDOS)
  • RAM: 128 KB z możliwością rozbudowy do 640 KB
  • PAMIĘĆ MASOWA: 2 x Microdrive z prędkością odczytu 15 kB/s. Kasetka microfloppy o pojemności 100 KB.
  • GRAFIKA: Tryb graficzny 512 x 256 w czterech kolorach lub 256 x 256 w ośmiu kolorach. Tryb tekstowy 40 x 25, 64 × 25, 85 × 25

Nie udało się zlikwidować błędów związanych z pracą napędu Microdrive. Same napędy często były już fabrycznie wadliwe, na co skarżyli się głównie sprzedawcy. U jednego z nich na 1000 zamówionych egzemplarzy Sinclaira QL tylko 190 było sprawnych. Jeden z lokalnych dystrybutorów wspominał, jak z 6 komputerów składano jeden sprawny, aby móc go dostarczyć do klienta.

Napędy Microdrive w Sinclair QL. Zdjęcie z pierwszych edycji płyty, gdy modulator TV znajdował się obok lewego napędu.

Clive Sinclair zdecydował się na zamówienie spotu telewizyjnego, który przedstawiałby cenową przewagę komputera Sinclair QL nad konkurencyjnymi maszynami IBM, Apple, Acorn. Reklama niezbyt atrakcyjna, choć wystąpił w niej sam Clive Sinclair.

Inną metodą zachęty do zakupu komputera były informacje przekazane przez Nigela Searly, że podpisano umowę z wieloma producentami oprogramowania, w tym z Digital Research, Lotusem i Microsoftem, a do końca 1984 roku miało pojawić się ponad 50 nowych tytułów. W rzeczywistości podpisano tylko listy intencyjne, które nie obligowały producentów oprogramowania do tworzenia nowych tytułów. Większość z nich jednak nie podjęła prób tworzenia oprogramowania na Sinclaira QL i końcem 1984 roku z obiecanych 50 tytułów pojawiło się zaledwie 10.

Podobnie było z obietnicami dotyczącymi całej masy rozszerzeń i urządzeń peryferyjnych jakie miały pojawić się na rynku. Obiecywano moduł rozszerzenia pamięci RAM o 128, a nawet 512 KB, kontrolery dysku twardego, drukarki oraz stacje dysków elastycznych. Niewiele z tych obietnic ujrzało światło dzienne.

Sinclair QL z wpiętym modułem 512 KB RAM. Zdjęcie ze zbiorów Ricka Dickinsona.

Do końca 1984 roku sprzedano zaledwie 40 tys. egzemplarzy Sinclaira QL co jest raczej słabym wynikiem, gdyż sprzedaż ZX Spectrum osiąga nawet 50 tys. egzemplarzy miesięcznie.

Na początku 1985 roku David Karlina idzie w ślady Tonyego Tebby i opuszcza Sinclair Research, chwile po nim to samo robi Jan Jones. Sinclair usiłuje rozpocząć projekt nowego komputera o nazwie "Enigma", który miał być wyposażony w nowszy procesor Motoroli oraz wbudowaną stacje dysków. Z powodu nadciągających problemów finansowych firmy, projekt został zakończony na etapie założeń koncepcyjnych.

Firma ICL zgodnie z umową otrzymuje prawo do wykorzystania systemu QDOS oraz języka SuperBASIC i w oparciu o projekt Sinclaira QL buduje własny komputer biurowy, wyposażony w dwa napędy Microdrive, wbudowany modem oraz telefon z funkcją automatycznej sekretarki. Komputer ten powstał zgodnie z koncepcją "One Per Desk", polegającą na połączeniu wszystkich urządzeń biurowych w jedną całość. Komputer ten sprzedawany jest po 1195 GBP i jakby na złość Sinclairowi zimą 1986 roku zostaje wyróżniony jako najbardziej innowacyjny produkt brytyjski 1985 roku.

Sinclair QL nie był złym komputerem. Teoretycznie był pierwszą, seryjną i komercyjną maszyną z nowoczesnym procesorem z rodziny 68000. Oferował pełną wielozadaniowość z możliwością przypisania priorytetu do każdego zadania. Bez wątpienia na uwagę zasługuje możliwość pracy na wielu oknach, a każde z nich mogło być taktowane jak oddzielny ekran.

Jak na ówczesne czasy, także i SuperBASIC był bardzo nowoczesny. Oferował możliwość tworzenia struktur programowych oraz tworzenie własnych rozkazów. Był naprawdę szybki i co istotne, prędkość jego działania nie była uzależniona od wielkości samego programu.

Niestety los Sinclaira QL został przypieczętowany przez upór z jakim powiązano go z wadliwym napędem Microdrive i zdecydowanie pochopna i przedwczesna decyzja o skierowaniu nie ukończonego komputera do sprzedaży. Także postępowanie Sinclair Research sprawiło, że zarówno firma jak i oferowany komputer nie cieszyły się sympatią opiniotwórczej prasy. To że z komputera można było wycisnąć znacznie więcej, udowodnił Linus Tovards projektując na niego Linuxa.

Jak wynika z dokumentacji Sinclair Research, szwedzkie zakłady Thorn EMI wyprodukowały 122 793 sztuki komputerów Sinclair QL na rynek europejski, natomiast Samsung wyprodukował 16 661 sztuk komputerów, które trafiły na rynek europejski i amerykański. Łącznie powstało 139 454 egzemplarzy komputerów Sinclair QL.

A na koniec coś z naszego, rodzimego podwórka. Komputer ten nie zyskał wielkiej popularności w Polsce. Nie mniej do Polski trafiła pewna trudna do określenia ilość Sinclaira QL pochodząca głównie z prywatnego importu. Przeglądając archiwalne wydania miesięcznika Bajtek można odkryć, że w grudniu 1985 roku cena giełdowa Sinclaira QL w Polsce wynosiła równowartość 237 dolarów i komputer ten kosztował tyle samo, ile kosztował zestaw C-64 z magnetofonem. Rzecz ciekawa, w grudniowy numerze Bajtka zamieszczono krótką recenzję Sinclair QL z której wynika, że komputer posiada procesor Motorola 16008 i to oznaczenie pojawia się kilkanaście razy w tekście.

 

sprzęt oprogramowanie hobby

Komentarze

0 nowych
Fanboj O   6 #1 18.10.2014 21:08

@@macminik
Jak już skończysz z sinklerem, to rozpatrz najfajniejszą IT-antologię jaką można stworzyć. Chodzi mi konkretnie o złote czasy PC. Tak jakoś przez pryzmat naszego podwórka od czasów mniej więcej 386 do ... hmmm na mój gust PC przestało być fascynujące około zeszłego roku. Gdy nadciągły chmury.

macminik   15 #2 18.10.2014 21:12

@Fanboj O: hehe... To prowokacja ? Blaszaki są dla mnie mało fascynujące.

mmm777   4 #3 18.10.2014 22:46

W tamtych czasach odbyłem wycieczkę na giełdę komputerową (huta Baildon chyba...) z gościem, który chciał kupić QL. Chyba nie kupił. Ale - raczej nie miałem pojęcia, że on nie całkiem działa, chętny do zakupu chyba też. W obiegu były tylko reklamówki.

  #4 18.10.2014 23:00

Dla Tych co wytrwali do końca to twórcą Linuxa jest Linus Torvalds, a swoją drogą to kto zajumał przycisk "zgłoś błąd w publikacji"?

macminik   15 #5 18.10.2014 23:13

Dzięki DJ Leo za pomoc, bo ja na samym iPadzie przędę

DjLeo MODERATOR BLOGA  17 #6 19.10.2014 01:07

@macminik: Nie ma sprawy ;)

stasinek   10 #7 19.10.2014 03:49

Warto przy okazji wspomnieć że importem Spectrum zajmował sie w Polsce facet który stworzył Biedronki i Żabki :)
Natomiast historia Sinclair'a to dla mnie dowód na sprawdzalność powiedzeń:
chytry traci dwa razy, lepiej miło zaskoczyć – niż niemiło rozczarować.
Mnie Sinclair rozczarowuje.

Wygląda na to że kluczem do sprzedawania jest zyskać po pierwsze uznanie u sprzedawców nie u klientów bo pół biedy zamrozić gotówke osobie prywatnej, a Sinclair na starcie rozczarował najważniejszego odbiorce.
Mało tego - nie szanował klientów Spectrum.
Sprzedawał komputer "dla ludzi" i wkurzało go że grali w Jumping Jacka?
Musiał być wyjątkowym d*@#.

Zamiast Quantum mogli robić akcesorium do ZX- kontroler do gier, zbudować wersje z klawiaturą jak w QL dopracować Microdrive..
Ciekawe jak by się historia firmy potoczyła gdyby poszli w szranki z Atari, Nintendo, Apple II moze doczekali czasów PlayStation...
Ciekawe jak sie historia Sinclari'a potoczy... sukces Comodore 64 i Apple II, a Jan Jones została z kotem i stertą książek więc chyba źle.
Ale nie będe sprawdzać - poczekam.
Za to PSION przetrwało jeszcze z ~15 lat i stawali w szranki z Palm, "Pocket PC"(Microsoft) itp.

Autor edytował komentarz.
  #8 19.10.2014 06:37

@stasinek: Ależ oni zrobili Spectrum 48+ z klawiaturą od QL. Ta klawiatura była wyjątkowo kiepska i psuła się tak samo. Ze względu na ta folie że ścieżkami. Te komputery były kijowe jak proces ich tworzenia, albo jak oprogramowanie przenośne (w odróżnieniu od portowanego).

Lawstorant   6 #9 19.10.2014 09:41

Mały (duży?) błąd. To nie są złącza typu DIN tylko D-sub a konkretnie RS232-C (COM)
http://pl.wikipedia.org/wiki/Z%C5%82%C4%85cze_DIN

Ciekawe jest to że Porty serial to tak naprawdę wtyki.

Autor edytował komentarz.
  #10 19.10.2014 11:35

Szacunek za formę artykułu i nieuleganie emocjom. Myślę, że w komentarzu można już napisać, że niemal wszystkie wizje Sir Sinclair-a były z dupy wzięte, a chwilowy sukces ZX Spectrum to szczęśliwy zbieg okoliczności.
W tych czasach w “Młodym Techniku” czytałem relację z jakichś targów, gdzie pokazano Mac-a, Amigę, Atari ST i tego nieszczęsnego QL. Po pierwsze cena Mac-a wydawała mi się odrealniona w zestawieniu z możliwościami Amigi i Atari ST. Po drugie QL w zestawieniu z pozostałą trójką wyglądał jak Meritum przy C128. Okazuje się, że to coś było jeszcze gorsze niż mi się wtedy wydawało…
Jak można zmarnować taki potencjał?

Color Mint   9 #11 19.10.2014 13:10

Sukces Spectrum jak by do niego nie doszło, był bezdyskusyjny. Sam Sinclair chyba nie czuł się dobrze, bo był tak totalnie zaślepiony tymi swoimi wizjami jak mało kto. To spowodowało jego profesjonalny koniec ;) no ale może jego celem pobytu na tym świecie było wyprodukowanie taniego komputera tj Spectrum i tutaj to zaślepienie miało pewien sens (oszczędności).

  #12 19.10.2014 14:30

@Color Mint:
Wizje wizjami. Trzeba wierzyć w to, co się robi. Jednak trzeba też mieć takie “coś”. Przypomina mi się taki wierszyk:
http://www.waligorski.art.pl/liryka.php?litera=d&nazwa=53
Jak dobrze, że Wozniak spotkał Jobs-a. W innym wypadku ostatnim komputerem Apple byłby pewnie Apple III, może Apple IV…

Autor edytował komentarz.
  #13 19.10.2014 14:39

O ile wcześniejsze twoje wpisy były ciekawe bo ukazywały kulisy pracy nad komputerami tej firmy. To teraz jestem podwójnie zadowolony. QL był dla mnie tajemniczym wytworem tamtego czasu i zbytnio nie wiedziałem o jego możliwościach i filozofii.

Jeśli chodzi o gry na Spectrum to ciekawy cykl nagrał kiedyś Martin Lechowicz - https://www.youtube.com/user/grystarych/videos

Szern   7 #14 19.10.2014 17:14

QL to Quantum Leap. Popraw to, proszę. :)

  #15 19.10.2014 20:06

W drugiej połowie lat 80tych zamieniłem ZX Spectrum na Atari 800 XL, jak bardzo potem tego żałowałem, wiem tylko ja. Programiści wyciągali ze spektrusia 200% jego możliwości z Atari było odwrotnie,poza nielicznymi wyjątkami, mam wrażenie że wykorzystywane było 50% możliwości sprzętu. QL jak pokazało ICL nie był złym pomysłem, trzeba przyznać że sir Clive zrobił wszystko co się dało by go spieprzyć :(

Color Mint   9 #16 19.10.2014 20:06

@yfile: Czasami mam wrażenie, że Sinclair to taki Jobs i Wozniak w jednym. Tak czy inaczej gdyby Jobs nie spotkał Wozniaka to by musiał spotkać kogoś innego, w przeciwnym przypadku nie powstałoby nawet Apple 1. Jobs był utalentowany w wizjonerstwie, motywacji i dążeniu do celu i kto wie w czym jeszcze ale talentu do elektroniki nie miał. Wierszyk niezły:]

Autor edytował komentarz.
macminik   15 #17 19.10.2014 20:26

@Color Mint: tą sama tezę postawiłem juz w pierwszym wpisie dot. Sinclaira. Tyle, że Jobs był perfekcjonista, przynajmniej starał sie nim być. Sinclair wolał wypuszczać produkty nie sprawdzone i jeśli okazało sie ze maja wady, wymieniać je.

  #18 19.10.2014 21:14

Gdy czytam jak p. Sinclair prowadził biznes to jakoś zaraz kojarzy mi się to z Lumią i jej Windows Phone.

  #19 19.10.2014 23:57

@macminik: Olałem dzisiaj film, żeby przeczytać Twój wpis i nie żałuję. Niestety historia Sinclaira dobiega końca... i co ja teraz będę czytał?
Po drugie: "Blaszaki są dla mnie mało fascynujące." Myślę, że niesłusznie. Blaszaków było ci u nas takie zatrzęsienie, że wiele z nich skończyło żywot na śmietniku i to bez sentymentu. Inaczej niż Amigi, Comody, Ataryny. W dodatku Blaszak - przynajmniej dla mojego pokolenia - był którymś tam komputerem, nie tym wymarzonym w dzieciństwie. Skutek tego jest taki, że tych starych poczciwych grzybów jest teraz być może mniej niż komputerów naszych marzeń... Przekonałem się szukając komputerów słabszych niż 486 na Allegro. Trudniej o nie niż o Amigi! Druga rzecz: w Polsce prawdziwe komputery zjawiły się mniej więcej po 1990. Wcześniejsze maszyny są Polakom praktycznie nieznane... tymczasem wcale nie jest tak, że grzyb to grzyb i każdy jest taki sam. Widziałem na przykład komputer 8086 z wgranym DOS na kościach ROM. Widziałem laptopy 286, jak z Odysei Kosmicznej 2010 - z dyskiem twardym 3.5 cala, śmiesznym wyświetlaczem EGA a może nawet CGA. Wiem, że to czysta komercha... ale czy Sinclair to nie komercha? Jak się czyta Twoje wpisy, to z romantycznego komputera dla pionierów mało zostaje. Dusigrosz produkował go żeby zarabiać kasę. Zresztą nic w tym złego. Z biegiem czasu doceniam komputera klasy IBM wręcz coraz bardziej. Myślę też, że entuzjasta komputerów nie wzgardzi żadną maszyną. Nawet te zupełnie nie udane, są dzisiaj ciekawe. Ja bym takim QL nie wzgardził. Po prostu z ciekawości. Pozdrawiam.

macminik   15 #20 20.10.2014 10:21

@Anonim (niezalogowany): Dzięki za miłe słowa, choć SInclair QL o bynajmniej nie koniec wpisów o Sinclair. Fakt, wiele nie zostało ale szykuję też pewną ciekawostkę około Sinclairową, która kiedyś ogromnie mnie fascynowała.

Co do wpisów na tema komputerów PC z pewności jest w tym sporo ciekawostek, problem w tym że ja nie czuję chemii do tematu PC. Owszem, można pogrzebać w necie, wynaleźć różne smaczki i opisać, ale zapewne owe wpisy nie miałyby tego czegoś co ja chcę by zawsze miały, żebym myślał przed ich napisaniem podczas spaceru z psem, żeby mieć tekst w głowie zanim zacznę go pisać.

Można pisać tak, aby samemu być zadowolonym, że coś powstało i człowiek sam się przy tym nauczył można pisać dla samego pisania, a ja tak nie chcę. Dlatego nie planuję puki co pisać o typowych komputerach PC.

  #21 22.01.2015 15:59

@Anonim (niezalogowany): @macminik - wspaniałe opracowanie, dopiero wczoraj na nie wpadłem szukając nieznanych mi info o ZX Spectrum Issue One. Zebrałeś w jednym miejscu i czasie olbrzymią ilość informacji, która IMO była do tej pory rozrzucona po całej sieci. Natomiast co do blaszaków - to prawda, stare nie nabrały jeszcze wartości sentymentalnej i posiadają tylko wartość materialną, czyli tyle, ile jest w nich metali kolorowych i złomu. Oprócz 8-bitowców zbieram także PC'ty, ale wyznaczyłem sobie granicę - egzemplarze ciekawe i tylko do implementacji USB na płycie. Nie pozyskuję ich z Allegro, bo na Allegro bardzo rzadko pojawia się coś ciekawego, większość to popularny złom, a jeśli już się pojawia, to uzyskuje absurdalną w moim mniemaniu cenę.
IMO mylisz się, że nie ma w Polsce ciekawych maszyn sprzed 1990 roku. Są jeszcze ciągle, dowodem na to jest to, że ciągle je pozyskuję wyszukując nowe źródła. Chociażby w 2014 roku z jednego tylko źródła pozyskałem w cenie złomu ok 70 komputerów a wybrałem tylko XT, 286 i 386, w tym unikalne rozwiązania przenośne, Tak więc koniec języka za przewodnika i do dzieła. Pozdrawia Piotr OCND (Old Computer Never Die)

  #22 02.02.2015 02:45

Nie wiem jakie książki przeczytałeś albo przez jakie stronki się przekopałeś ale opis jest zaskakująco szczegółowy. Szacun. Widzę że napisałeś też podobny cykl o Atari. Dopiero zabieram się za jego przeczytanie. :)
A czy jest szansa że opiszesz też Spectrumy produkowane przez Amstrada?
Wszak dzięki niemu ich produkcja trwała kolejne 6 lat.
Albo same Amstrady lub produkty Commodore?

macminik   15 #23 02.02.2015 21:07

@ZbyniuR (niezalogowany): produkty Commodore opisał już niejaki Shaki81. Co do reszty, Amstrada biorę pod uwagę ale to pewnie za jakiś czas, bo trzeba zebrać materiały, przekopać się przez sporo materiałów.