Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Steve Jobs inaczej

Dziś mija druga rocznica śmierci Steve Jobsa. Nie chcę opisywać dokonań, ani oceniać jego życia, bo zapewne takie informacje się pojawią w mediach, a wiele osób ma i tak swoje zdanie. Chciałbym wam dziś przedstawić Jobsa jako innego człowieka, opierając się na rozmaitych zdjęciach, filmach czy informacjach które pojawiają się w rozmaitych książkach czy artykułach, jednak niewiele osób zwraca na nie uwagę.

Samochody czyli najlepiej udokumentowane wykroczenia

Steve Jobs od dziecka otoczony był samochodami. Jego ojciec Paul Jobs skupował samochody, naprawiał i sprzedawał. Garaż Paula Jobsa wytapetowany był plakatami rozmaitych samochodów, a on sam zwracał uwagę syna na piękne dodatki zdobiące karoserię pojazdów.
Sam Jobs miał słabość do marki Porsche i Mercedes. Jobs jeździł między innymi Fiatem 850 który zapalił się w trakcie jazdy.

Jednak najbardziej znanym jego samochodem był Mercedes SL 55 AMG. Jobs nagminnie parkował na miejscach przeznaczonych dla osób niepełnosprawnych, a jego samochód zawsze pozbawiony był tablic rejestracyjnych. Fani Apple urządzali prawdziwe polowania na SL-kę Jobsa i robili sobie przy nim zdjęcia. Prawdopodobnie jest to pojazd z najlepiej udokumentowaną fotograficznie historią popełnionych wykroczeń związanych z niewłaściwym parkowaniem.

Udawanie Jobsa

W 1999 roku powstał film "Piraci z doliny krzemowej" w reż Martyna Burke. W roli Steva Jobsa wystąpił Noah Wyle znany z serialu "Ostry Dużur" czy serii "Bibliotekarz".

Ciężko mi oceniać, czy wcielił się wiernie czy nie, ale zrobił to sam Jobs gdy Noah Wyle usiłował rozpocząć MacWorld w Nowym Jorku w 1999 roku.

Przepraszam za kiepską jakość, ale chyba nie ma lepszej kopii.

Wojna Jobsa z Gatesem

W latach 90-tych Apple toczyło prawdziwą wojnę z Microsoftem, a wojna ta została zapoczątkowana jeszcze przez Jobsa. Przez wiele lat mówiło się o wzajemnej niechęci Jobsa i Gatesa, panowie nie szczędzili sobie złośliwości, uszczypliwości i oskarżeń. Nawet po oficjalnym zakończeniu wojny w 1997 roku i całkiem niezłej współpracy firm, Jobs i Gates raczej się unikali. Przełom nastąpił dopiero w 2007 roku, gdy dziennikarze Walt Mossberg i Kara Swisher wpadli na pomysł przeprowadzenia łączonego wywiadu z Jobsem i Gatesem. Jobs zgodził się na wywiad pod warunkiem, że będzie na nim Bill Gates. Tuż przed planowanym wywiadem u Mossberga i Swisher, Gates w jednym z wywiadów dosyć mocno skrytykował Apple. Steve Jobs też nie był mu dłużny i podczas jednego ze swoich wywiadów stwierdził, że iTunes na Windows jest tym, czym "....podanie szklanki lodowatej wody komuś, siedzącemu w piekle".
Przed wspólnym wywiadem Gates i Jobs siedzieli wspólnie w poczekalni, a atmosfera była delikatnie mówiąc napięta.

"Jak rozumiem, jestem wysłannikiem piekieł... - zagaił zgryźliwie Gates"

W odpowiedzi Jobs... podał mu szklankę zimnej wody z automatu.

Sam wywiad okazał się nadzwyczaj udany, a obaj panowie w trakcie rozmowy bardzo się rozluźnili, zaczęli wspólnie żartować a nawet prawić sobie komplementy, co ważne... nie była to już dyplomacja, a przyjacielska atmosfera. Po tym spotkaniu w 2007 roku Jobs i Gates zaczęli także spotykać się już prywatnie co dokumentowali rozmaici "paparazzi".

Po śmierci Jobsa w wywiadzie dla CBS Bill Gates powiedział:

On i ja, w pewnym sensie, razem dorastaliśmy. Byliśmy w tym samym wieku i z dużą naiwnością i optymizmem budowaliśmy duże firmy, aby osiągnąć to wszystko. Długo byliśmy rywalami, ale zawsze zachowaliśmy dla siebie pewien szacunek i komunikację.

Co miał Jobs w iPodzie ?

W okresie świetności iPoda, bardzo popularne (przynajmniej w USA) było pokazywanie sobie zawartości iPoda lub nawet wymiana iPodem na czas podróży metrem. Tzw. "iPoding" początkowo wyśmiewany z czasem stał się ciekawym zjawiskiem socjologicznym. Wtedy to, powstało sławne stwierdzenie: "Pokaż mi swojego iPoda a powiem Ci kim jesteś.".
Niewiele osób postronnych miało dostęp do iPoda Steve'a Jobsa, nie mniej Walter Isaacson dokonał jego przeglądu i o to co znalazł:

  • bootlegi Boba Dylana. Na iPodzie nie było tylko jednego albumu - Empire Burlesque, który to album Jobs dostał od Hertzfielda w dniu, w którym usunięto go z Apple
  • 7 albumów Beatlestów
  • 6 albumów Rolling Stones
A także po kilka piosenek The Doors, Buffalo Springfield, Janis Joplin, Jefferson Airplane, Hendrix, Simon & Garfunkel, The Monkees ale także Alicia Keys, Black Eyed Peas, Coldplay, Dido, Green Day, Moby, John Mayer, U2, Seal, Talkimg Heads oraz trochę muzyki klasycznej a jego ulubionym kompozytorem klasycznym był Bach.

Prezentacje

Prezentacje prowadzone przez Jobsa zawsze były... niesamowite. Potrafił oczarować, zainteresować i zarazić pasją. Zawsze były perfekcyjnie przygotowane, zawsze tuż przed rozpoczęciem, Jobs doglądał oświetlenia i sprzętu. Wszystko musiało być perfekcyjne. Jednak jego prezentacje doprowadzały do rozpaczy osoby odpowiedzialne za PR. Nigdy nie wiedzieli z czym Jobs wyskoczy w trakcie prezentacji, gdyż Jobs lubił improwizować. Drugim nieszczęściem była wszechobecna tajemnica. Ludzie odpowiedzialni za PR czasem nie wiedzieli, co zostanie pokazane.
Oczywiście w życiu bywa tak, że coś zawodzi. Tak też było na prezentacjach Apple. A to drukarka nie chciała drukować, wówczas Jobs płynnie zaczął opowiadać o swojej młodości podczas gdy dwóch techników doprowadzało sprzęt do używalności. A cała sytuacja wyglądała, jakby była zaplanowana. Gdy okazało się, że pilot podczas prezentacji nie działa, z uśmiechem stwierdził, że gość za sceną pali się ze wstydu.
Podczas konferencji przeznaczonej dla developerów, Jobs dokonał pogrzebu systemu operacyjnego Mac OS 9. Na scenie umieścił trumnę z pudełkiem Mac OS 9 i wygłosił mowę pożegnalną. Wydawać by się to mogło dziwne, jednak "rechoty" developerów wskazywały, że bawili się świetnie.
Podczas prezentacji pierwszego iMac'a LCD usiłował przekonać, że tylko obcięto tył iMac'a G3.
Tłumaczył jak fantastyczny mechanizm odpowiada za filtrowanie poczty. Że jest to - "Adaptive Latent Semantics Analisys" po czym stwierdza, że nie ma pojęcia co to jest, ale działa.

Podczas MacWorld w 2007 roku zacytował Marka Twaina stwerdzając:

Pogłoski o mojej śmierci są mocno przesadzone

Jobs ukrywał swoją chorobę, nawet jego żona długo nie wiedziała o jego problemach zdrowotnych. Początkowo nie zgodził się na operację próbując leczenia, gdy się na nią zgodził, było już za późno.

To jedno ze smutniejszych zdjęć Jobsa. Pochodzi z 2007 roku. Zawsze myślałem, że w rękach trzyma iPoda, jednak jego ręce są puste....

Gdy w 2007 roku w Polsce ukazała się książka "iCon", postanowiłem ją wysłać do USA z prośbą o podpisanie przez Jobsa. Po kilku tygodniach książka wróciła do mnie z listem (którego oczywiście teraz znaleźć nie mogę), że Steve Jobs jest zbyt zajęty, by podpisywać książki. Książkę ponownie wysłałem w 2008 roku i ponowne wróciła bez podpisu z listem, iż Steve Jobs nie może jej obecnie podpisać. Prawdopodobnie był wówczas na urlopie zdrowotnym. Kolejną próbę podjąłem 2010 roku, ale znowu odmowa. Wtedy dowiedziałem się, że Jobs był negatywnie nastawiony do książki "iCon", gdyż jego zdaniem nie wszystkie w niej zawarte informacje pokrywały się z prawdą. Ponieważ pojawiały się już plotki o mającej się pojawić biografii z jego błogosławieństwem (chodzi o książkę Waltera Issacsona), postanowiłem zaczekać i być upartym... niestety mój upór na nic się zdał. Książka ukazała się już po jego śmierci.

To jedno z ostatnich zdjęć, zrobionych prawdopodobnie na kilka tygodni przed śmiercią.

Bill Gates

Świat rzadko widzi kogoś, kto mia tak ogromny wpływ jak Steve, a skutki jego pracy będą odczuwalne przez wiele pokoleń. Dla nas było to szczęście, że mogliśmy z nim współpracować, to był szalenie wielki zaszczyt. Będę tęsknić za Steve ogromnie.

Steve Ballmer

Chcę wyrazić moje najszczersze kondolencje z powodu śmierci Steve'a Jobsa, jednego z założycieli naszego przemysłu i prawdziwego wizjonera. Moje serce jest z jego rodziną, każdym w Apple, i każdym kto został dotknięty przez jego pracę.

Michael Dell

Dziś świat stracił lidera i wizjonera, technologia straciła kultową legendę, a ja straciłem przyjaciela i kolegię założyciela. Spuścizna Steve Jobsa zostanie zapamiętana dla przyszłych pokoleń.

Steven Spielberg

Steve Jobs był największym wynalazcą od czasów Thomasa Edisona. Położył świat na końcach naszych palców.

Z moją wiarą w Boga jest mniej więcej pół na pół. Przez większość życia uważałem, że za naszym istnieniem musi się kryć coś więcej, niż widać na pierwszy rzut oka. Lubię myśleć, że po śmierci coś z człowieka zostaje. Dziwnie się czuję myśląc, że zbiera się te wszystkie doświadczenia, może trochę mądrości, a potem wszystko znika. (...) Z drugiej strony jednak może to działa jak prosty przełącznik. Pstryk ! I cię nie ma. Może właśnie dlatego nigdy nie chciałem umieszczać wyłączników w urządzeniach Apple.

 

inne

Komentarze

0 nowych
dzikiwiepsz   11 #1 05.10.2013 09:44

Steve Jobs to w ogóle bardzo ciekawy człowiek, a to jego ostatnie zdjęcie to wygląda na nim na trochę zdziadziałego dziadka, po za tym widać że apple jakoś bez niego sobie średnio radzi.

corrtez   11 #2 05.10.2013 11:13

Jak zwykle fajny tekst. Szkod faceta. Wizjoner jakich malo i pewnie jeszcze wiele wody uplynie w rzekach nim ktos jego kalibru sie pojawi.

  #3 05.10.2013 11:17

Bardzo ciekawy artykuł, oby więcej takich w internecie :)

adam01   5 #4 05.10.2013 11:22

Świetny artykuł. Miło przeczytać coś takiego i poznać kilka ciekawych fragmentów życiorysu przeplatanych zdjęciami. Oby więcej takich artykułów na DP, a nie nudnych jak flaki z olejem newsów o kolejnej wersji Chrome... niczym w modzie na sukces. Mi w Jobsie podobało się jedno. Że zawsze wyglądał jak normalny człowiek. Bynajmniej na zdjęciach. NIE był nadymanym krawaciarzem tylko normalnym człowiekiem. Bynajmniej tak mi się wydaje i ta jego cecha bardzo mi się podoba.

WODZU   16 #5 05.10.2013 11:23

Świetny wpis :)

4lpha   9 #6 05.10.2013 11:26

"Że jest to - "Adaptive Latent Semantics Analisys" po czym stwierdza, że nie ma pojęcia co to jest, ale działa."

Może i był świetnym wizjonerem, ale nic poza tym, skoro nie wiedział, jak działają jego urządzenia. Świetny wizjoner i na tyle charyzmatyczny by osiągnąć pewne cele.

Jednak przypisywanie mu zbyt dużej roli w rozwoju sektora elektroniki użytkowej jest bardzo krzywdzące dla innych, którzy przyczynili się jeszcze bardziej.

WODZU   16 #7 05.10.2013 11:26

@adam01
"Bynajmniej na zdjęciach. NIE był nadymanym krawaciarzem tylko normalnym człowiekiem. Bynajmniej tak mi się wydaje i ta jego cecha bardzo mi się podoba".

http://youtu.be/Uo2VWJ9Ti2Q?t=31s

AntyHaker   17 #8 05.10.2013 11:30

Hmm jedna z najciekawszych postaci tego sektora i mimo iż już odeszła, to jeszcze przez długi czas będzie tak postrzegana.

Cajtung   3 #9 05.10.2013 11:40

Mało osób wie, że Steve Jobs przez jakiś czas nie pracował w Apple tylko "założył" Pixar, która jako z pierwszych firm wyprodukowała pełnometrażowy film animowany zrealizowany w animacji komputerowej.
Ową bajką jest "Toy Story"

gulczkwas11   5 #10 05.10.2013 11:45

@dzikiwiepsz |

dlaczego średnio? świetne nowe imaci, iphon 5s, na razie tylko zapowiedziany, ale bardzo ciekawy mac pro, do tego jest sprzedaż bijąca rekordy popularności przy jeszcze większych cenach , więc jest bardzo dobrze. Narazie Kucharz daje rade :)

bachus   19 #11 05.10.2013 11:58

@macminik: kolejny świetny wpis, bardzo lubię jak ktoś ma taką pasję, co wyraźnie widać w sposobie pisania.

  #12 05.10.2013 12:13

[i]
+++++++
Jak na wyznawcę buddyzmy i kroczącego ścieżką oświecenia był też niezłym hipokrytą i sknerą. Był i jest przykładem jak wybiórczo i przewrotnie można stosować się do pewnych doktryn, zupełnie podobnie jak w przypadku fanatyków Islamu. Stawianie go obok Eddisona jest ciut daleko chybione od celu,rozumiem atmosfera patosu i tak dalej ale bez przesady - to tylko mp3, to tylko telefon - to nawet nie jego wynalazki . Śp. Jobs to dla niektórych rodzaj bustwa - iGod - to jest niepokojące.

xomo_pl   20 #13 05.10.2013 12:15

świetny wpis.

Gość miał na prawdę talent do wprowadzania nowości na rynek... widać to szczególnie teraz jak się spojrzy na "innowacje" apple'a wprowadzone po jego śmierci...

  #14 05.10.2013 12:15

"Jak rozumieM, jestem wysłannikiem piekieł... - zagaił zgryźliwie Gates"
On rozumie, ja rozumiem. Dlaczego tyle osób popełnia ten błąd?

adam01   5 #15 05.10.2013 12:39

@WODZU i @adam01 to już mój stały błąd językowy który popełniam notorycznie i jakoś specjalnie mi on nie przeszkadza :) czasem ktoś zwróci mi na niego uwagę... może kiedyś się tego oduczę... .

adam01   5 #16 05.10.2013 12:41

Poprzednia moja wypowiedź była adresowana raczej do @WODZU i @dwolsz sorry za błąd, ale nie ma możliwości edycji - poprawki.

kkthx   6 #17 05.10.2013 13:30

Steve pamiętam o Tobie i nie zapomnę :)

grocalt   4 #18 05.10.2013 13:40

"Jak rozumie"? Naprawdę? Fajny tekst, ale te błędy porażają.

Chillout   7 #19 05.10.2013 13:56

Świetny wpis.

Popraw nazwisko Spielberga.

okokok   12 #20 05.10.2013 14:04

macminik, jesteś pewny co do tych ostatnich zdjęć? Czytałem gdzieś że to fake. Jeśli nie, to bardzo to smutne.
Tekst jak zwykle świetny. Jest na pierwszym miejscu na stronie głównej.

4lpha, Jobs prezentował na scenie produkty Apple, ale nie mówi że sam je wymyślił - to już dopowiadali ludzie. Podobnie przedstawiono to w filmie. Jobs nie był inżynierem, ani nie wymyślił wszystkiego w Apple. Jego rola była inna. Potrafił powiedzieć co spodoba się użytkownikom, nawet jeśli użytkownicy nie wiedzieli że czegoś takiego potrzebują. Odkrywał projekty (choćby Xerox Alto w Xerox Palo Alto Research Center) i ludzi. Umożliwiał im dalszą prace nad projektami tak żeby wprowadzić je do sprzedaży. W Biografii jest to dużo uczciwej przedstawione.

Sekretny   3 #21 05.10.2013 14:09

[*] Steve chciał zmienić świat. I zmnienił go.

macaleks   14 #22 05.10.2013 14:16

"Dzięki Steve'owi świat jest zdecydowanie lepszy"
http://www.npr.org/2011/10/05/123826622/apple-visionary-steve-jobs-dies-at-56

macminik   15 #23 05.10.2013 14:24

@okokok

Nie wiem, opinie są sprzeczne, choć słyszałem, że to jednak prawdziwe. Tło jest "zbliżone" do otoczenia domu w Palo Alto.

  #24 05.10.2013 14:36

?????
[i]
+++++++
Jak na wyznawcę buddyzmu i kroczącego ścieżką oświecenia był też niezłym hipokrytą i sknerą. Był i jest przykładem jak wybiórczo i przewrotnie można stosować się do pewnych doktryn, zupełnie podobnie jak w przypadku fanatyków Islamu, tyle zła dokonać w imieniu (swego) dobra, zasłaniając się przy tym Buddą - toć to hipokryzja, egoizm i egocentryzm w czystej postaci... Porównanie go Eddisona jest ciut daleko chybione od celu, rozumiem atmosferę patosu i tak dalej no ale bez przesady - to tylko mp3, to tylko telefon - to nawet nie jego wynalazki , dzięki niemu świat jest lepszy - że co ? w jaki sposób odmienił on kogoś życie ? lać wodę i bałamucić to on umiał dobrze i tyle.. stworzył potrzebę i tyle.
Śp. Jobs to dla niektórych rodzaj bóstwa - iGod - to jest niepokojące..

kriters64   7 #25 05.10.2013 14:44

Fajnie podane kilka epizodów z życia S.J i taka mała zachęta do przeczytania biografii o ciekawym życiu pewnego nietuzinkowego człowieka.

  #26 05.10.2013 15:12

Wpis fajny, jednak mam bardzo duży niedosyt. Informacje, które przekazałeś są bardzo wybiórcze, bez składu. Założyłeś na początku wpisu, że chcesz "przedstawić Jobsa jako innego człowieka". Przeczytałem ten wpis 2 razy i trochę brakuje mi pewnej konsekwencji i realizacji swoich własnych założeń. Opisujesz fakty bez dodania do nich czegoś więcej (tak wiesz trochę od siebie - w końcu to blog). Nie ma w tym wpisie najważniejszych rzeczy, czyli ideologii jaką się kierował Jobs i choćby tego, że był zawistny, że chciał wykończyć konkurencje, itp. Ale też był człowiekiem o niesamowitych poglądach i jego zachowanie było czasami aż zadziwiające. Najciekawsza w nim jest jego sama osobowość a nie to, że lubił takie czy inne autka. Same zdjęcia, mało tekstu, cytaty, ot taki przegląd paru rzeczy z życia. Fajnie, ale mogło być lepiej.

  #27 05.10.2013 16:07

Wizjoner to przesada. Mądry gosc i tyle.

okokok   12 #28 05.10.2013 16:12

Artaghr, wszystko o czym piszesz już było na wszystkich portalach. Macminik przedstawił coś innego. Większość tych rzeczy była w biografii. Potraktował bym to bardziej jako uzupełnienie tych innych artykułów i zachętę do przeczytania biografii, a jest ona bardzo ciekawa i można nauczyć się z niej projektowania GUI pod strony/programy itp. Przynajmniej mi się to do tego przydało.

Shaki81 MODERATOR BLOGA  37 #29 05.10.2013 16:42

To już 2 lata od jego śmierci, ale ten czas zasuwa.

macaleks   14 #30 05.10.2013 16:45

Bardzo fajnie napisane.Autor podał te fakty,które są mało znane.Bez truizmów.Tyle przecie było wszędzie /I na portalach i papierze/ dwa lata temu."Wybrzydzacze i czepialscy" niech się zastanowią co by jeszcze można było dodać,a nie krytykować.Jedną z ciekawostek był Jego stosunek do religii." O jego życiu religijnym nie wiadomo wiele, w młodości miał przyjąć buddyzm."Jak odbywało się jego naturalizowanie na Amerykanina?Pochodzenie?Praca z Steve Woz i inne.Ale to wszystko można znaleźć jak kto ciekawy.Chwała Autorowi,że potrafił "wynykać" te nietypowe.Czy je właściwie naświetlił?To inna kwestia.

Viperoo   7 #31 05.10.2013 17:08

Jobs może był wizjonerem ale nie przesadzajmy, są osoby które o wiele więcej wniosły do świata informatyki, np. Dennis Ritchie.

Odyniec_Stary   10 #32 05.10.2013 17:24

Taka trochę laurka dla Jobsa ten artykuł. Ani słowa o tym jaką sknerą był za życia, że zarabiał pieniądze dla samego zarabiania. Tak samo nie ma nic o jego próbach "wykończenia" konkurencji za wszelką cenę.

BTW: Ktoś wie co stało się z jego majątkiem? Przeszedł na konto firmy?

takiktoś   10 #33 05.10.2013 17:26

A myślałem, że to nawet rok nie minął a tu już tyle lat przeleciało. :)

okokok   12 #34 05.10.2013 17:37

Odyniec_Stary, Whaaaat? Dlaczego miał by iść na konto firmy? Pewnie ma go jego rodzina.

Łukash   9 #35 05.10.2013 17:55

Jak na wyznawcę buddyzmu i kroczącego ścieżką oświecenia był też niezłym hipokrytą i sknerą. Był i jest przykładem jak wybiórczo i przewrotnie można stosować się do pewnych doktryn, zupełnie podobnie jak w przypadku fanatyków Islamu, tyle zła dokonać w imieniu (swego) dobra, twierdzić przy tym że jest się buddystą ?! - toć to hipokryzja, egoizm i egocentryzm w czystej postaci... Stawianie go obok Eddisona jest ciut daleko chybione od celu, rozumiem atmosferę patosu i tak dalej no ale bez przesady - to tylko mp3, to tylko telefon - to nawet nie jego wynalazki , dzięki niemu świat jest lepszy ? - że co ? W jaki sposób odmienił on kogoś życie ? lać wodę i bałamucić to on umiał i tyle, stworzył potrzebę i trzepał kasę na tych "potrzebach" i tyle.
Śp. Jobs to dla niektórych rodzaj bóstwa - iGod - to jest niepokojące.

4lpha   9 #36 05.10.2013 18:21

@Łukash
Akurat stawianie go obok Edisona jest jak najbardziej na miejscu. Ten też kradł, na przykład od Tesli ;)

Łukash   9 #37 05.10.2013 18:25

@4lpha

No chyba że w takich kategoriach to jak najbardziej - TAK ;)

macaleks   14 #38 05.10.2013 18:34

Politycy i biznesmeni złożyli hołd Steve'owi Jobsowi.Bill Gates,Rupert Murdoch, Mark Zuckerberg,Jeff Bezos,Barack Obama.......i oni wszyscy się mylą? Tylko takie mikro myszy popiskują z zazdrości?Ludzie obudźta się!Popatrzta w lustro!No i co malizna jeden z drugim ale wypina się jak balon!Zaraz będzie wielki bum?Nie cichutkie i cieniutkie pierdzonko....tylko....eh...marność nad marnościami.....taka krytykancka marność...aby zaistnieć choć na moment......pa...pa....

GL1zdA   11 #39 05.10.2013 18:40

@macminik
Napisałeś, że czytałeś biografię Jobsa i tak mi się zkojarzyło: jak ci się podobał film "Jobs"?

Łukash   9 #40 05.10.2013 18:43

@macaleks
złego słowa powiedzieć nie można....oj ludzie ludzie...nie wiem, prawda w oczy kole ?
Jaką w ogóle Ty teorie "Wielkiego wybuchu" już dopisałeś...ogarnij się kolego.

Ci wszyscy którzy złożyli hołd pewnie się nie mylą w swoich przekonaniach, tak jak i pewnie był to ich dobry znajomy...więc ?

Pipes   6 #41 05.10.2013 18:59

Ja zaś będę to pamiętał:
http://www.youtube.com/watch?v=SNlJVj6xaCQ

Stay hungry, stay foolish

macminik   15 #42 05.10.2013 19:36

@GL1zdA

Nie uwierzysz, ale jeszcze nie byłem... chroniczny brak czasu co widać chyba po tym, że wpisy sobotnie ostatnio pojawiają się w południe a nie rano.

@Pipes
Tak, to wspaniałe przemówienie... oby ludzie potrafili je właściwie zrozumieć i wykorzystać.

parranoya   8 #43 05.10.2013 19:53

To już dwa lata? Ależ ten czas zasuwa. Niepotrzebnie dałeś to zdjęcie z parkowaniem na miejscu dla niepełnosprawnych. Pomyślałem przez to same brzydkie rzeczy na jego temat. Pewnie nie tylko ja...

Łukash   9 #44 05.10.2013 19:59

@!parranoya
pewnie nie tylko Ty...

Inventer89   5 #45 05.10.2013 20:12

Wpis jak zwykle świetny.

Szkoda, że SJ odszedł. Szybko minęły te 2 lata :(

kriters64   7 #46 05.10.2013 20:28

Tak czytam i czytam wasze opinie na temat S.Jobsa i wiem że nikt nie wyciągnie wspólnych i zgodnych wniosków na jego temat, dopóki nie przepuści jego osoby przez pryzmat jak światła by zobaczyć całe spektrum barw, ja widzę trzy podstawowe kolory, pierwszy to jego filozofia życia w tym zdolność postrzegania piękna w rzeczach codziennego użytku, drugi kolor to życie zawodowe w tym wybitna zdolność organizacyjna i trafna ocena potrzeb rynku, kreowania wizerunku firmy i marketing, trzeci kolor to komunikacja z otaczającymi go ludźmi jak i jego wpływ na otoczenie, da się z pewnością dojrzeć jeszcze wiele innych odcieni barw, ale jest to tylko wzajemne przenikanie się barw podstawowych, lecz to one całkiem uniemożliwiają określenie osoby jako pozytywną lub negatywną, i nawet po przeczytaniu najpopularniejszej biografii S.Jobsa nie da się tego określić, bo ilu by nie było czytelników, to tyle samo będzie opinii o jego osobie.
Jeżeli miałbym przytoczyć jedną z wielu filozofii Jobsa, to będzie to tylna deska szafy wykonana z tego samego dobrego materiału co jej front, czyli zaprzeczenie tego co reprezentuje sobą dzisiejszy iPhone 5c.

2099   8 #47 05.10.2013 20:30

@dzikiwiepsz- nie jak dziadek tylko jak kolo który umiera na raka. Można go nie lubić ale dziadostwa mu nie weprzesz...

Łukash   9 #48 05.10.2013 20:42

@kriters64 imo osoba Steva Jobsa nie jest warta ściągania katany ze ściany i dzielenia uderzeniem miecza włosa na czworo. Jaki był to każdy widzi... dla mnie to nie jest osoba nadzwyczaj barwna, to nie jest osobowość nadzwyczaj interesująca czy inspirująca, ale każdy każdy to ocenia według własnych kategorii - miał dwa oblicza- tak jak każdy. Nie był nikim wielkim - można się jednak zgodzić z tym że był w pewnym sensie dla niektórych kimś wyjątkowym....ale przecież nie odkrył koła, nie okrył ameryki, czego on zatem dokonał ?

Scorpions.B WSPÓŁPRACOWNIK  20 #49 05.10.2013 21:03

Jeden z najlepszych wpisów jakie czytałem na tym portalu ;)

Według mnie Apple już nigdy nie będzie takie jak za Jobsa, teraz tylko będę wydawane odświeżone wersje obecnych produktów bez żadnych rewolucji.

Łukash   9 #50 05.10.2013 21:16

@Scorpions.B a za Jobsa jakie to rewolucje zostały dokonane ? (dotykowy ekran, ikony :D ? )

kriters64   7 #51 05.10.2013 21:42

@Scorpions.B Ja właściwie nie oczekuję rewolucji a raczej ewolucji, ale nie takiej jak dołączenie do świata plastikowej tandety, o czym może świadczyć ostatni produkt Apple, i mam nadzieję że to jednorazowy wybryk a nie zakrojona akcja na szeroką skalę, ale jeśli taki trend się utrzyma to jako esteta będę musiał spojrzeć w innym kierunku, nawet kosztem wygody.

kriters64   7 #52 05.10.2013 22:15

@Łukash
Ja Ci odpowiem jakie to rewolucje, w każdym razie nie takie które Ty masz na myśli i wymieniasz, ale takie że Apple i S.Jobs pomimo tak szybkiego rozwoju techniki w tamtych czasach że sprzęt po miesiącu lub dwóch stawał się przestarzały, potrafił zaprojektować sprzęt który mógł znajdować się w bezpośrednim otoczeniu człowieka, a nie tak jak zazwyczaj do tego czasu, ze względu na swoją brzydotę i toporność zajmował zaszczytne miejsce pod biurkiem:) czyli w skrócie porównałbym do malarza który zachwyca obrazem zaczynając pewną epokę w malarstwie, a nie farbami których sam przecież nie produkuje tylko miesza odpowiednie proporcje barw.
Ale to nie oznacza piękności ponadczasowej, bo każda piękność z obrazu Rubensa przepadła by w dzisiejszych eliminacjach do konkursu piękności:) więc bardziej oczekuję rewolucji w kierunku zastosowania np. szkła metalicznego, grafitu, włókien węglowych i innych kompozytów i stopów metali, a być może nawet drewna:)

Pipes   6 #53 05.10.2013 22:15

@kriters64

Jobs faktycznie cenił sobie szczegóły i dbał o takie detale, na które inni nie zwracali nawet uwagi- patrz idealne kształty podzespołów w Macu etc.

@
Łukash

Może nie zechcesz w to uwierzyć, ale Jobs był geniuszem. Idiota, choćby nie wiem jak bardzo się starał nie zdobyłby tyle pieniędzy. Ani fartem ani dzięki znajomościom.
Facet jak mało kto umiał dostrzec potencjał innych i go wykorzystać, nawet jeśli okrutnie i bezwzględnie. Mimo wszystko umiał sobie zjednać ludzi z wysokim ego i zdolnościami. Pozyskiwał ich dla siebie i skłaniał do spełniania swoich pomysłów. Umiał jednak znacznie więcej niż tylko manipulować. Świat, w którym obecnie żyjemy czerpie z jego spuścizny pełnymi garściami, a pomysły stworzone i wypromowane przez Steve'a zmieniły i nadal zmieniają raz po raz jego oblicze.

Dodam, że nie mam żadnego produktu Apple i nie interesuje mnie idea zakupu czegoś tylko, aby mieć znaczek jabłuszka. Po prostu nie sposób nie doceniać wkładu tego gościa w rozwój branży. Nie on jeden wiele zrobił, ale o nikim nie mówiło się tak głośno. Życzę każdemu, by założył firmę wartą miliardy w garażu, potem został z niej wylany, by wrócić i przywrócić ją na piedestał w branży, zawadzając po drodze o prezesurę w niezwykłej wytwórni filmów :)

okokok   12 #54 05.10.2013 22:20

Łukash, a choćby ikony, tylko że w czasach w których ikon nie było.

  #55 05.10.2013 22:27

Błąd w tekście.

"A także po kilka piosenek The Doors, Buffalo Springfield, Janis Joplin, Jefferson Airplane, Hendrix, Simon & Garfunkel, The Monkees ale także Alicia Keys, Black Eyed Peas, Coldplay, Dido, Green Day, Moby, John Mayer, U2, Seal, Talkimg Heads oraz trochę muzyki klasycznej a jego ulubionym kompozytorem klasycznym był Bach."

Powinno być: przecinek przed "ale".

ardgalen   2 #56 06.10.2013 00:29

Nikt jeszcze nie wspomniał tu o jego chyba najważniejszym produkcie czyli NEXT, w 1988 roku stworzył z zespołem pierwszy w historii komputer z cyfrowym procesorem sygnałowym motorola DSP 56001 z 25 mhz. Co prawda zapomniał wstawić kolorowy tryb graficzny ( później to zrobił w next station color graphics) do tego postanowił zaryzykować i nie umieścił dysku twardego i stacji dyskietek, tylko innowacyjne ale jeszcze powolne dyskietki magnetooptyczne 250 mgb co było szokiem do tego 16 bitowe przetworniki cyfrowo analogowe i motorola 68030 25 mhz. Jeszcze rewelacyjny system Next step, który nawet zagościł jakiś czas w pecetach jako next step 486. Niestety Bill Gates nie potrafił tego docenić, mówiąc, nie rozumiem co Steve widzi w tym komputerze, ja bym nawet na niego nie nasikał. Faktem jest, że oprócz tych bajerów, lubił swoim pracownikom na mitingach przy ognisku wykładać żelazne zasady korporacjonizmu głosząc " pamiętajcie wielcy artyści kradną, ale wybitni artyści kopiują" .Lubił także zwykłym pracownikom pokazywać się jako motywator i psycholog pytając jednego " jesteś prawiczkiem brałeś lsd gul gul gul. bywał tez dowcipny jak jednego z konstruktorów pierwszego maca, doprowadził do furii, gdy ten chciał się zwolnić, powiedział, że zrobi to w taki sposób, że wejdzie do biura Steva i nasika mu na biurko. Steve się o tym dowiedział i w momencie gdy ten wszedł powiedział do niego, " naprawdę chcesz to zrobić no zrób zrób proszę, miał przy tym ubaw. ciekawe tez było jego pożegnanie z Woźniakiem, gdy ten po małej kraksie lotniczej, oznajmił Jobsowi,że odchodzi, ten w ramach zemsty, postanowił przeszkodzić mu w wypuszczeniu na rynek rewolucyjnego pilota , który funkcjonowała z każdym telewizorem, magnetowidem i wieżą hi-fi. A najciekawsza była postawa Woza, on przeszedł nad tym do porządku dziennego i nie wypomniał tego Jobsowi, na dodatek pożyczył mu jeszcze 400 000 dolarów na kampanie promocyjną.

teofilp   4 #57 06.10.2013 02:03

A ja wam powiem prawdę!!!
Chociaż pewnie nie kupie nigdy sprzętu z jabłuszkiem, to Stev był dla mnie idolem marketingu. To na nim wzoruje obecne projekty, dzięki jego podejściu osiągam sukcesy. Był to wielki człowiek sukcesu i nikt mający wiedzę tego nie zaprzeczy. Można nie lubić jego sprzętu, jednak daje rękę uciąć że nie dlatego bo jest słaby, przereklamowany, tandetny, za drogi. Ludźmi zazwyczaj kieruje zazdrość, bo nie mamy odpowiedniej gotówki, to nas gryzie, szukając powodu do negowania, wyszukujemy wtedy ulubiony nam dostępny sprzęt, który chwalimy pod niebiosa, chwaląc jego wszystkie zalety, których nie ma jabłuszko, znajdując tym samym usprawiedliwienie dla nielubienia jabłuszka. I faktem jest to że apple ma swoją cenę, nie adekwatną dla niektórych co do możliwości. Nie zapominajmy jednak, że dobra marka ma święte prawo się cenić. Przykład? Dlaczego legendarne modele Nokii wciąż są droższe od niektórych topowych jej modeli? Ponieważ mają swoją renomę niezawodności. trwałości, prostoty i jakby swojej duszy. Niewielu z nas kupuje te stare modele Nokii, niewielu też ośmieszy powiedzieć że to badziew. Bądźmy więc wyrozumiali, bo Aplle ma w sobie włąśnie to coś co ta poczciwa Nokia. Z ta różnicą że ta dobra Nokia to przeszłośc pod każdym względem, a Apple trwa nadal.

PS. Pomijam fakt zbyt nadgorliwych niektórych fanów Apple, którzy nie pomagają swoją postawą, w nieodbieraniu tego produktu jako fanatyczny ;D

  #58 06.10.2013 08:24

@teofilp: rozumiem, że jesteś rekinem finansjery, ekspertem od marketingu i zarządzania oraz wizjonerem i nie rozumiesz jednej prostej rzeczy. To nie Mac-i są takie dobre to po prostu konkurencja szoruje o dno. I tylko dzięki manipulantom od "kolejnych projektów" ludzie zamiast wylegiwać się na plażach szorują o dno razem z nimi. I jeszcze są zadowoleni. Kiedyś bodajże Goebells powiedział, że odpowiednio długo powtarzane kłamstwo w końcu stanie się prawdą. Tak działają teraz piony kreowania wizerunku oraz specjaliści od uświadamiania potrzeb klientowi. Czy to są wizjonerzy? Nie. To są manipulanci i przy okazji dobrzy sprzedawcy. Nie umniejszając Macom stacjonarnym, które uważam po prostu za normalny komputer (w przeciwieństwie do składaków PC) to wszelkie wymysły po bazujące na bajerze ekranu dotykowego uważam za niepotrzebne gadżety.

Bo tak naprawdę, czy potrzebujemy mieć "świat pod palcami" ? Z tym pytaniem Państwa zostawię.

fiesta   14 #59 06.10.2013 09:57

A co to jest "śmiercie"?? ;)

  #60 06.10.2013 11:42

"Steve Jobs był największym wynalazcą od czasów Thomasa Edisona."
Steven Spielberg

To kim wg Pana jest "obecny" Nikola Tesla, który bił Edisona o dekady. Może Jacek Karpiński???

SzymonM   6 #61 06.10.2013 13:52

Artykuł świetny, poruszający, niemal wybitny!

pob1em23   2 #62 06.10.2013 14:25

Jobs stworzył coś wielkiego, ale oni chyba większe potęgi, mają za sobą większe osiągnięcia.
http://memeheroes.com/b2835-smart-people-dumb-predictions-gates-napoleon-bill/
Chociaż jemu zasług odjąć nie można;)

teofilp   4 #63 06.10.2013 16:22

@Zderzak, podzielam twoją opinię. Jak na wstępie zaznaczyłem mam swoje powody by nie kupić jabłuszka, ale nie przeszkadza to w tym by uczyć się takiego sposobu sprzedaży. Tym bardziej że Job nie uczył jak sprzedawać bubel, a uczył podejścia tworzenia produktów, np.gdzie dopracować sprzęt by był dla mas. Był perfekcjonistą i to jest godna cecha. Co do reszty sam zauważyłeś że sie nie starają. Osobiście uważam że najlepszym smartpfonem ostatnich lat była nokia n9. Nie ma ona nawet dwoch rdzeni, czy setki funkcji, ale interfejs swype jest dla mnie fantastyczny poza tym jest prosta, stabilna, piękna, dająca duże możliwości. To osobiście cenie i pewnie duża częśc ludzi z Apple odnalazła swoje cechy idealnego smartpnonu w jabłuszku. A że konkurencja leży to juz ich problem.

tobster   4 #64 06.10.2013 17:14

Dla mnie Jobs nigdy nie był żadnym wizjonerem. Ot taki człowiek, który potrafił wynaleźć koło po raz dziesiąty i po raz dziesiąty je sprzedać. Raczej dobry naciągacz, a nie wizjoner.

tobster   4 #65 06.10.2013 17:15

IMO branża IT nie straciła nic cennego. Po nim będzie kolejny, kolejny i tak dalej.

tobster   4 #66 06.10.2013 17:17

"Gdyby nie Jobs, iPhone kto wie jak dzisiaj by wyglądały urządzenia dotykowe, interface itd. " - fajnie, ale jak dżobs prezentował iPhone/iPoda to Chińczycy od dawna tłukli masowo "empetrójki" z ekranem dotykowym. Żaden ich produkt nie był nowością, nowością było jego sprzedawanie i okręcenie sobie ludzi dookoła paluszka.

jawnuta   7 #67 06.10.2013 17:51

czy się tu podniecać?walka dwóch kapitalistycznych monopolistów o wpływy.poza tym obie firmy szpiegują.

  #68 06.10.2013 22:38

@tobster, tak tłukli, ale używać się niekoniecznie dało, a i ekran był opornościowy :D

Mekotron   10 #69 06.10.2013 23:55

Jestem ignorantem. Nigdy nie obchodziły mnie produkty apple, ani sama firma tym bardziej jej założyciel.
Ostatnio jednak zacząłem się nim interesować. w końcu dorwałem książkę autobiografie Walter Isaacson
można się przy niej śmiać, rechotać, wzruszać i płakać, można też się szokować ale to co można najbardziej to uczyć się od tego wielkiego człowieka. on nie był doskonałym człowiekiem. Miał wiele wad. jego wady były jego zaletami. Na początku myślałem o nim że jest genialny. Teraz tak nie uważam, bo wiem że on jest geniuszem! kocham go. Jeśli od niego mogę się nauczyć jednej rzeczy lub przeczytać jogina to warto. Jego przekleństwem i silną motywacją była wiara że pewnego dnia umrze. Wiara że ma mało czasu. Ta wiara musiała się jakoś zmaterializować i tak się w końcu stało. Program jaki sobie wszczepił wykonał doskonale swoje zadanie.

  #71 12.11.2013 23:20

A Stallmana ktoś pamięta.