Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

ZAiKS widzi się w roli Janosika

Kilka dni temu, w radiowej Trójce zupełnie przypadkowo natknąłem się na audycję poświęconą kwestii dosyć ostatnio kontrowersyjnej, a mianowicie objęcia opłatami reprograficznymi urządzeń elektronicznych takich jak tablety i smartfony. Temat oczywiście nie jest nowy, bo na łamach dobrych programów pojawiło się sporo informacji na ten temat. Ja jednak pozwolę sobie opisać sytuacje jaką stara się wykreować ZAiKS i tą samą sytuację widzianą przez użytkowników tego typu urządzeń, a są to zupełnie inne bajki choć opowiadające tą samą historię. W owej inspirującej mnie do tego wpisu rozmowie brał udział Michał Komar pełniący funkcję zastępcy przewodniczącego ZAiKS oraz Michał Kanownik - dyrektor Związku Importerów i Producentów Sprzętu Elektrycznego i Elektronicznego Branży RTV i IT.

Na początek trochę historii

Nawet nie wiedziałem, że ochrona praw autorskich w Polsce ma tak długą tradycję. Punktem wyjściowym jest Konwencja Berneńska z 9 września 1889 roku o ochronie dzieł literackich i artystycznych. Konwencja ta powstała z inspiracji Wiktora Hugo i mała na celu zapewnienie należytej ochrony twórczości artystów na terenie wszystkich państw, które ratyfikowały wspomnianą konwencje. Potrzebę powstania takiej ochrony wymusiły sytuacje, gdy ochrona twórczości była ściśle związana z terytorium państwa w jakim działał artysta. Obrazowo mówiąc, "Pan Tadeusz" Adama Mickiewicza powstały w 1834 roku w Paryżu, był chroniony na terenie Francji, lecz na terenie innych europejskich państw mógł być już kopiowany bez większych konsekwencji prawnych, chyba że autor sam postanowił dochodzić swoich praw. Trudno się w tym miejscu dziwić, że przy pomocy wspomnianej Konwencji Berneńskiej, starano się zapewnić jednolitą ochronę dzieł literackich i muzycznych na terenie innych państw. Zgodnie z założeniami konwencji, artyści oraz ich dorobek mieli być wszędzie traktowani według tych samych zasad i podlegać jednakowej ochronie bez konieczności jakiejkolwiek rejestracji swoich utworów.

Polska, której brakowało na europejskich mapach ratyfikowała Konwencje Berneńską dopiero w 1934 roku, po tak zwanych redakcjach rzymskich, czyli przekładając na bardziej zrozumiały język, Prezydent Ignacy Mościcki ratyfikował Konwencje Berneńską z poprawkami jakie uchwalono podczas konferencji w Rzymie w czerwcu 1928 roku. Owe poprawki uwzględniały już także nowoczesne urządzenia do odtwarzania - takie jak fonografy, patefony i gramofony. Ponieważ w tamtym okresie zdecydowanie jednak częściej utwory muzyczne wykonywane były na żywo, wprowadzono tak zwane upoważnienie kompozytora dla orkiestry na wykonywanie jego utworów. W przypadku dzieł literackich, takie samo upoważnienie obowiązywało w prawach do ekranizacji dzieł literackich lub ich nagrań.

ZAiKS jako stowarzyszenie autorów i kompozytorów powstało już w 1918 roku i początkowo zajmował się ochroną i zarządzaniem prawami autorskimi na terenie odradzającej się Polski, lecz chronił wyłącznie polskich autorów i artystów, a po ratyfikowaniu Konwencji Berneńskiej także objął chroną artystów z innych państw, które ratyfikowały konwencje. Obecny kształt organizacji został określony decyzją Ministra Kultury z dnia 1 lutego 1995 roku na mocy której, ZAiKS uzyskał zezwolenie na zbiorowe zarządzanie prawami autorskimi także w związku z ich utrwalaniem, zwielokrotnianiem, wprowadzaniem do obrotu, wprowadzaniem do pamięci komputera, publicznym wykonaniem, publicznym odtwarzaniem, wyświetlaniem, wystawianiem, użyczeniem i wynajmowaniem, nadawaniem wizyjnym i foniczny, reemisją i publicznym dostępem. Warto podkreślić, że obecnie nie jest to jedyna tego typu organizacja na terenie Polski i w chwili obecnej działa czternaście organizacji zajmujących się zbiorowym zarządzaniem prawami autorskimi i współpracujących na tej płaszczyźnie ze 168 zrzeszonymi konwencją państwami.

Opłaty za odtwarzanie i wykonanie utworów

Skupmy się na dwóch, kontrowersyjnych ostatnio sytuacjach, gdy ZAiKS domagał się opłat. Pierwsza to kwestia opłat za odtwarzanie i publiczne wykonanie utworu objętego ochroną prawną, natomiast druga to opłata reprograficzna, wnoszona z tytułu kopiowania materiałów objętych ochroną.

W dawnych czasach odtwarzanie jakiegokolwiek utworu wymagało zatrudnienia odpowiedniego zespołu muzyków lub samodzielnego nauczenia się grania na jakimś instrumencie. Później jednak pojawiły się stacje radiowe i telewizyjne, które jak wiadomo dosyć często odtwarzają wszelkiego rodzaju treści podlegające ochronie przez prawa autorskie. Początkowo stacje radiowe i telewizyjne w Polsce były państwowe i nie było ich zbyt wiele, więc listy niemal w zupełności rozwiązywały sprawę. Postęp technologiczny jednak mocno utrudnił kontrole odtwarzania i co za tym idzie, pobierania opłat za odtwarzane utwory. W Polsce stacje radiowe i telewizyjne oraz serwisy oferujące strumieniowe przesyłanie mediów, dostarczają do ZAiKS-u listy, obejmujące wszystkie odtworzone utwory i materiały podlegające prawnej ochronie, jednak nie wszystkie takie listy są precyzyjne. Często nie uwzględniają one nazwiska autora lub obejmują utwory w przypadku których istnieją poważne spory co do rzeczywistej własności praw autorskich, na przykład po rozpadzie zespołu, poszczególni członkowie mogą na własną rękę wykonywać wspólny niegdyś utwór uznając, że to właśnie oni mają prawa autorskie do niego i w takich sytuacjach ZAiKS musi rozstrzygnąć, komu w rzeczywistości należy się wynagrodzenie za utwór. Niby wszystko pięknie, co jednak w sytuacji gdy dany artysta nie jest zrzeszony ZAiKS ? Co wówczas gdy Pan Witek - Zaginiony Kowboj z Atlantydy nie zrzeszony w ZAiKS, odtwarzający własna kompozycje, zostanie nagrany i puszczony w eter przez radio ? ZAiKS pobierze opłatę za utwór Pana Witka, a Pan Witek ma 5 lat na upomnienie się o opłatę. Jeśli z jakiejkolwiek przyczyny nie odbierze należnych mu pieniędzy, te zostają rozdzielone pomiędzy członków ZAiKS jako "tantiemy puste". Tym samym Pan Witek ze swojej twórczości nie zobaczy ani grosza, natomiast dołoży się do garnuszka innych, czasem mniej płodnych artystów.

Do dostarczania podobnych list i odprowadzania tantiem zobowiązane są dyskoteki oraz wszelkie podmioty publicznie odtwarzające muzykę. Ciekawie przedstawia się w tym świetle stanowisko ZAiKS-u, który twierdzi, że do dostarczenia takiego raportu zobowiązana jest na przykład para młodą, która miała pragnienie urządzić swoje wesele przy muzyce zarówno odtwarzanej z urządzeń elektronicznych, jak i granej przez rozmaite zespoły weselne. Tym samym dochodzi do paradoksalnej sytuacji, gdy para młoda powinna płacić Panu Witkowi za granie na weselu i płacić ZAiKS-owi tantiemy za odtwarzane przez Pana Witka utwory, a że Pan Witek jest niezrzeszony, opłata ta staje się "tantiemem pustym".

ZAiKS jako organizacja zobowiązana jest też przekazywać wynagrodzenie za utwory odtworzone na terenie Polski artystom i autorom z innych państw oraz odbierać opłaty od analogicznych instytucji działających w innych krajach i przekazywać je rodzimym artystom jeśli ich twórczość była publikowana poza granicami Polski.

Z nowymi technologiami problemy ZAiKS-u

Jeszcze do niedawna pobieranie opłat reprograficznych (od możliwości kopiowania) było dla ZAiKS-u stosunkowo proste. Opłata reprograficzna wliczona była w cenę płyt gramofonowych, kaset video czy kaset magnetofonowych. Sytuacja ta była dla ZAiKS-u o tyle korzystna, iż ówczesne nośniki były raczej nietrwałe i dosyć szybko ulegały naturalnemu zużyciu. Kupując kolejny egzemplarz tej samej płyty czy kasety, po raz kolejny wnosiliśmy opłatę reprograficzną. Także utrudnione było kopiowanie nośników, gdyż było ono w warunkach domowych niemal niemożliwe (płyty gramofonowe) lub mocno nieefektywne. Kopiowanie z kasety na kasetę zawsze powodowało drastyczny spadek jakości. Dodatkowo czyste kasety także w swojej cenie zawierały opłatę reprograficzną. Opłata ta miała stanowić dla artysty wynagrodzenie z z tytułu domniemanych strat wynikających z faktu kopiowania jego dorobku. Bardzo ważnym jest tu fakt, iż opłata ta nie jest związana z rzeczywistą utratą dochodów lecz utratą domniemaną, a więc taką która może, jednak nie musi mieć miejsca.

Sytuację drastycznie zmienił cyfrowy format zapisu danych, gdyż kopiowanie stało się nie tylko prostsze ale co najważniejsze, bezstratne. Czyste nośniki danych (płyty CD/DVD/BL) oraz rozmaite karty pamięci i inne cyfrowe nośniki danych zostały także objęte opłatą reprograficzną, która także jest ukryta w urządzeniach kopiujących oraz innych nośnikach, gdyż nie o sama muzykę przecież tu chodzi. Co znajduje się na owej liście urządzeń i materiałów objętych opłatą reprograficzną ? Nie będę przepisywał całej listy urządzeń, można ją znaleźć w Rozporządzeniu Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego z dnia 24 maja 2011 r. zmieniającego rozporządzenie w sprawie określenia kategorii urządzeń i nośników służących do utrwalania utworów oraz opłat od tych urządzeń i nośników z tytułu ich sprzedaży przez producentów i importerów (tekst jedn. Dz.U.2011.105.616), pozwolę sobie jednak wymienić kilka interesujących pozycji z tej listy:

  1. Kopiarka, w tym atramentowa, laserowa, analogowa i termosublimacyjna.
  2. Skaner płaski, ręczny, szczelinowy i innego typu.
  3. Fax termiczny, fax ze skanerem i fax na papier zwykły.
  4. Drukarki atramentowe i laserowe oraz urządzenia wielofunkcyjne.
  5. Papier formatu A3 i A4.
  6. Płyty CD/CDRW/DVD/BL, kasety DAT, kasety magnetofonowe i video.
  7. Pamięci magnetyczne i półprzewodnikowe w tym dyski twarde.
  8. Odtwarzacze mp3.
  9. Cała gama sprzętu RTV posiadającego funkcje i możliwości kopiowania (wszelkiej maści nagrywarki, a nawet radiomagnetofon) oraz urządzenia wyposażone w możliwość nagrywania i przechowywania treści (np. telewizor z wbudowanym magnetowidem lub dyskiem twardym).

Co do poszczególnych elementów przytoczonej powyżej listy ciężko mieć większe zastrzeżenia poza faktem założenia, że jego nabywca z pewnością coś skopiuje, jednak ujęcie na tej liście papieru już jest nieco zabawne. Czy każdy kto kupuje ryzę papieru, będzie na nim coś kopiował ? Dlaczego więc nie wciągnąć na listę kredek i farbek ?

W audycji radiowej przedstawiono kuriozum tej sytuacji. Pracownia architektoniczna tworzy projekt domu, własny od samych podstaw. Musi go dostarczyć klientowi na papierze i na nośniku CD w formie wizualizacji. Płaci opłatę reprograficzną za ksero, papier, drukarkę, nagrywarkę i płyty CD choć wszystkie te sprzęty wykorzystywane są tylko do powielania własnej twórczości.

Ale istnieje domniemanie i na tym opiera się duch tej ustawy, że wszystkie urządzenia, to jest domniemanie słuszne, mogą służyć do kopiowania.

Michał Komar

Generalnie lista zawiera wiele urządzeń elektronicznych posiadających możliwość nagrywania treści lub ich kopiowania i jest to jak najbardziej zgodne z podstawowymi założeniami, że artyści powinni otrzymywać wynagrodzenie z tytułu legalnego kopiowania i nagrywania ich utworów.

To jednak nie koniec kłopotów ZAiKS-u, bo sprawę mocno pokomplikowało strumieniowe odtwarzanie mediów, gdzie nie zachodzi proces fizycznego kopiowania utworu oraz cyfrowej dystrybucji muzyki przez sklepy typu iTunes Store. Jak wiadomo, użytkownik serwisu odtwarzającego strumieniowo utwory płaci tylko abonament, którego częścią jest właśnie opłata reprograficzna. Natomiast użytkownik iTunes Store tylko raz kupuje utwór i jest on już przypisany do jego konta (od niedawna może być on przypisany także do konta rodzinnego). Tym samym opłata reprograficzna pobierana jest tylko jeden raz, choć utwór zupełnie legalnie może być pobierany kilka razy lub nawet kilkaset razy. Nie zachodzi w nim proces zużycia jak miało to miejsce w przypadku płyty gramofonowej czy kasety magnetofonowej, nie da się go też zgubić czy zniszczyć tak, by zaistniała konieczność jego ponownego zakupienia. I w związku z tym faktem ZAiKS wpadł na pomysł, by obłożyć opłatą właśnie smartfony i tablety jako podstawowe urządzenia umożliwiające odtwarzanie strumieniowe muzyki i materiałów video oraz treści zakupionych poprzez rozmaite internetowe sklepy i miejsca dystrybucji. Ktoś jednak całkiem słusznie zapyta;

Chwileczkę! Przecież opłata ta pobierana jest w abonamencie płaconym u dostawcy strumieniowanej przez internet muzyki czy w cenach utworów zakupionych w internetowych sklepach muzycznych, księgarniach czy platformach oferujących strumieniowanie filmów. Więc mam płacić dwa razy tą samą opłatę?

Pytanie jak najbardziej słuszne i ZAiKS ma na nie odpowiedź. W opłacie abonamentowej popularnych serwisów legalnie strumieniujących muzykę mieści się opłata reprograficzna w wysokości 3%, jednak nie trafia ona do artystów czy kompozytorów lecz do producentów muzycznych, którzy niechętnie dzielą się nią z twórcami. Tym samym w mojej ocenie ZAiKS uznał, iż artyści i kompozytorzy to osoby najprawdopodobniej zupełnie niezaradne życiowo i nie potrafiące dochodzić swoich praw. Opłata pobierana z kieszeni odbiorcy ma trafiać do artystów, a nie do wytwórni. Tak więc ZAiKS jako organizacja zrzeszająca twórców (Związek Artystów i Kompozytorów Scenicznych) zamiast zająć się egzekwowaniem od wytwórni i producentów należnego artystom i kompozytorom wynagrodzenia, postanowił zabawić się w Janosika i wyciągnąć pieniądze z portfela odbiorcy.

A jak do smarfona czy tabletu ma się kwestia kopiowania ? Ciężko je zakwalifikować jako urządzenie kopiujące tego samego typu jak nagrywarka DVD czy kserokopiarka. Niezawodny ZAiKS i na to pytanie ma swoją odpowiedź. W przywołanej na wstępie audycji radiowej, Pan Michał Komar stwierdził, że w niedługim czasie wszystkie treści znajdą się w chmurze i nie trudno z jego wypowiedzi wywnioskować, że tym razem ZAiKS nie chce gonić za postępem i rozwojem technologii, lecz postanowił ów rozwój nieco wyprzedzić swoimi przewidywaniami.

Ponieważ w ciągu najbliższych dwóch, trzech lat cała produkcja artystyczna zostanie przeniesiona do chmury - do cloud - i jedynymi instrumentami do ściągania tych materiałów, do korzystania z nich bedą tablety i smartfony. Reszta sprzętu umrze. A więc dochody twórców, których utwory znajdują się w chmurze, jeżeli te urządzenia nie będą obłożone opłatą, dochody zmaleją w sposób błyskawiczny.

Michał Komar - ZAiKS

Oczywiście nie można zaprzeczyć, że smartfon czy tablet może pełnić funkcje urządzenia kopiującego, choćby wykorzystując go w roli pendrive'a. Czy to jest jednak główny cel posiadania współczesnego telefonu czy tabletu ? Czy kupię telefon za kilkaset złotych po to, by zamienić go w 16 GB pendrive'a ? Zdecydowanie nie i nie sądzę, by wiele osób wykorzystywało nagminnie tą cechę swoich telefonów czy tabletów. Zresztą podobne zastrzeżenia mam co do faktu umieszczenia na liście odtwarzaczy mp3, które ciężko jest mi uznać za urządzenia kopiujące, zwłaszcza gdy mają logo nadgryzionego jabłuszka.

Dyrektywa bardzo jasno mówi, że twórcom należy się godziwa rekompensata z tytułu strat jakie ponoszą, a nie z tytułu odtwarzania tychże utworów w domowych sprzętach, czy to komputerze czy w mp3-ce, ale z tytułu kopiowania ich na swój prywatny, dozwolony użytek. To jest bardzo ważny element. Musi nastąpić kopiowanie, zwielokrotnienie tego utworu, wówczas następuje strata dla twórcy, która trzeba mu zrekompensować. Jeżeli nie mamy do czynienia z kopiowaniem, nie można mówić o stracie dla twórcy.

Michał Kanownik - Związek Importerów i Producentów Sprzętu Elektrycznego i Elektronicznego Branży RTV i IT.

Na koniec, ile nas to ma kosztować

Zanim dojdziemy do kwot jakie uzyskuje z tytułu opłat reprograficznych ZAiKS i inne organizacje uprawnione do zbiorowego zarządzania prawami autorskimi trzeba wyjaśnić, kto i kiedy owe opłaty wnosi. Kwestię obowiązku wnoszenia takiej opłaty reguluje ustawa z dnia 4 lutego 1994 roku - O prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz.U.2010.152.1016), która taki obowiązek nakłada na producentów i importerów wymienionych w przytoczonym wcześniej rozporządzeniu Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego z dnia 24 maja 2011 r. urządzeń i nośników. Jak więc jasno z tego wynika, zarówno krajowi producenci tego typu produktów jak i jego importerzy muszą ponosić taką opłatę. Opłata ta wynosi nie więcej niż 3% kwoty należnej z tytułu sprzedaży tych urządzeń i nośników, dokładne jednak stawki reguluje wspomniane rozporządzenie. Jak z tego wynika, kwota ta jest pochodną końcowej ceny sprzedaży urządzenia i co dla każdego jest oczywistym, ostatecznie ponosi ją nabywca danego urządzenia, a nie importer czy producent.

Zgodnie z oczekiwaniami ZAiKS-u, smartfon miałby być objęty opłatą wynoszącą 1,5% kwoty jego sprzedaży, natomiast tablet opłatą w wysokości 2%. Jak stwierdził przedstawiciel ZAiKS-u, Pan Michał Komar, ostateczna cena tego typu urządzeń powinna wzrosnąć średnio o 6 zł, co wydaje się kwotą śmiesznie małą gdy doliczymy ją do niemałych cen tabletów czy telefonów.

Dopłata w Polsce wynosiłaby około 6 złotych, podczas gdy we Francji wynosi 26 złotych w przeliczeniu na Euro. Pamiętajmy, że ten sprzęt w Polsce jest tak samo drogi jak na zachodzie, albo droższy.

Michał Komar

Ale czy rzeczywiście ? Na jakiej podstawie Pan Michał Komar wyliczył swoje średnie 6 zł ? Nie mam bladego pojęcia. Jednak Pana Michał Kanownik stwierdził, że ostatecznie ceny urządzeń wzrosną średnio o około 40 do 60 zł i w sposób dosyć oczywisty podał podstawę swoich prognoz.

Na polskim rynku marża producentów sprzętu jest rzędu 1% i jeśli tam ktoś z ZAiKS-u zamierza wtłoczyć 1,5% opłaty za smartfony, to gratuluję i myślę, że każdy matematyk, ekonomista chętnie przyjdzie na wykład jak to zrobić. Te urządzenia jak wyjadą z naszych fabryk zanim trafią na półkę sklepowa sieci handlowej, przechodzą przez cały szereg hurtowników, dystrybutorów, sprzedawców i tam ta cena tak naprawdę jest kształtowana i te 1,5 bądź 2 procent, które państwo postulujecie na smartfon czy tablet, na półce sklepowej dla klienta może być 8 do 10 procent większa. Przy średniej cenie tabletu 650 zł może to być nawet 60 zł.

Michał Kanownik

Na koniec warto się jeszcze przyjrzeć, co stanie się z pieniędzmi uzyskanymi od producentów i importerów smartfonów i tabletów. Zgodnie z Ustawą z dnia 4 lutego 1994 O prawie autorskim i prawach pokrewnych, połowa uzyskanej kwoty trafia do twórców (ZAiKS), a połowa do wydawców. W zeszłym roku na rzecz pięciu organizacji zajmujących się zbiorowym zarządzaniem prawami autorskimi w tym także ZAiKS-u, wpłynęło około 28 mln zł, jednak jak wykazuje praktyka, artyści z tego tytułu otrzymali średnio około 1300 zł rocznie, a sposób zarządzania finansami przez ZAiKS daleki jest od przejrzystości, ale to już nieco inna historia. Problem transparentności przepływu pieniędzy przez organizacje zbiorowego zarządzania nie dotyczy tylko ZAiKS-u. Pan Michał Kanownik przytoczył tu przykład stowarzyszenia KopiPol zbierający pieniądze ze sprzedaży drukarek i kserokopiarek, który w zeszłym roku zebrał około 10 mln złotych, z których do twórców trafiło zaledwie 300 tys. złotych. Wysokości inkasa w organizacjach zbiorowego zarządzania wynosi średnio kilkanaście procent.

Tak więc ZAiKS chciałby się widzić w roli Janosika, zabierającego rozbuchanym wytwórniom i nieuczciwym klientom, a dającym niezaradnym życiowo artystom i twórcom. Ja natomiast myślę, że ZAiKS to taki zbójnik Madej, który chce łupić wszystkich wokół.

Wpis na podstawie audycji radiowej "Słuchaj, czytaj i płać. Spór o podatek od tabletów" Programu Trzeciego Polskiego Radia z dnia 26 listopada 2014 roku. 

sprzęt internet urządzenia mobilne

Komentarze

0 nowych
dzikiwiepsz   12 #1 29.11.2014 20:00

"ZAiKS widzi się w roli Janosika" - z jedną różnicą zaiks by tylko wszystkich okradał po równo :D

Latający Turban   12 #2 29.11.2014 20:38

Ta, komunistyczna władza też uważała się za janosika dla uciemiężonego przez imperialistów narodu.

xomo_pl   21 #3 29.11.2014 20:42

mam nadzieję, że doczekamy czasów gdy ZAIKS i pochodne znikną... o ironio dla dobra samych artystów...

  #4 29.11.2014 21:08

"ZAiKS widzi się w roli Janosika"
To dobrze. Janosika, bezczelnego złodzieja, spotkał sznur :)
"Na polskim rynku marża producentów sprzętu jest rzędu 1% i jeśli tam ktoś z ZAiKS-u zamierza wtłoczyć 1,5% opłaty za smartfony, to gratuluję i myślę, że każdy matematyk, ekonomista chętnie przyjdzie na wykład jak to zrobić."
Wielu 'ekonomistów' nie musi tam przychodzić, bo oni to z 2-1 zrobią 3 ;)
W końcu zbita szyba = wzrost gospodarczy :D

  #5 29.11.2014 21:08

ZAIKS i ZPAV sami nie potrafią skomponować utworu a kasę chcą. zwykli złodzieje.

marcin_rom   7 #6 29.11.2014 21:20

ZAiKS - złodziejska firma

Trebron   8 #7 29.11.2014 21:21

Okradają biednych i bogatych a dają sobie. Prawdziwa równość!

kaisuj   11 #8 29.11.2014 21:32

Świetny wpis! Dowiedziałem się z niego wielu ciekawych rzeczy. Swoją drogą te wszystkie domniemane straty to jest zwykła kradzież ubrana w wymyślne przebranie. Równie dobrze można by płacić podatek dochodowy od domniemanych nadgodzin, opłatę środowiskową od domniemanego wyrzucania śmieci w miejscach ku temu nieprzeznaczonych i tak można by jeszcze wyliczać bez końca. A gdzie zasada domniemanej niewinności? Od kiedy to się domniemuje, że ktoś kradnie i używa urządzenia niezgodnie z przeznaczeniem?
Jest to takie samo domniemanie, jak to, że każdy ma telewizor. Jest usługa to się za nią płaci - proste. Nie płaci się za domniemane usługi! Może jeszcze faktury będą wystawiać za domniemane udzielenie zgody na kopiowanie utworu?

fiesta   15 #9 29.11.2014 21:43

"Warto podkreślić, że obecnie nie jest to jedyna tego typu organizacja na terenie Polski i w chwili obecnej działa czternaście organizacji zajmujących się zbiorowym zarządzaniem prawami autorskimi i współpracujących na tej płaszczyźnie ze 168 zrzeszonymi konwencją państwami."

@macminik czyli np prowadząc internetową rozgłośnię radiową mam płacić haracz dla wszystkich 15 "zdzierców", bo przecież każda z nich może się upomnieć o daninę ?? Taż to praktycznie to samo co działalność kancelarii prawnych z wezwaniem przedsądowym do zapłaty ...

Szok !!!!

Tekst świetny, rewelacyjnie opracowany od podstaw, historii aż po sedno zbójeckiej działalności organizacji ochrony praw autorskich.

isio   5 #10 29.11.2014 21:44

Idąc tokiem rozumowania tej ustawy i zaiksu to za kupno noża powinno się iść na kilka miesięcy do więzienia. Przecież istnieje prawdopodobieństwo ze tym nożem kogoś zabijemy...

sh4rky   8 #11 29.11.2014 21:50

A wiecie co jest jeszcze dobre? ZAiKS tantiemy za wesele oblicza biorąc pod uwagę między innymi ilość gości oraz ilość mieszkańców danej miejscowości, w której wesele się odbędzie - bo według nich wesele to impreza masowa :D Także super musi być w takiej Warszawie :)

http://www.najlepszewesele.pl/porady/item/390-oplaty-zaiks

Autor edytował komentarz.
perkoz   2 #12 29.11.2014 22:11

@isio: Racaja!Mało tego,każdy facet ,to potencjalny gwałciciel,bo przecież ma do gwałtu " przyrząd ";)))))

TrustNoOne   11 #13 29.11.2014 22:18

Skoro jest papier A4 to i toaletowy się znajdzie? Na nim przecież też da się zapisać różne rzeczy.... Paranoja.

  #14 29.11.2014 22:19

Ze niby co ???? paranoja ... nie mieszkam w Polsce ......... i sie ciesze , ze nic z tymi zacofanymi niby-ekspertami mnie nie laczy

__Tux__   13 #15 29.11.2014 22:22

"Dlaczego więc nie wciągnąć na listę kredek i farbek ?" - pójdźmy dalej: ściany też, bo można na nich coś namalować! Albo i komputery, bo też mają funkcję kopiowania. Zaraz zaraz, w takim razie również serwery i superkomputery!
To sen, z którego - o zgrozo - nikt z nas się nie obudzi.

U-sek   5 #16 29.11.2014 22:29

Także słuchałem tej audycji, nawet mój list z pytaniem o podwójne płacenie przez uczciwą osobę, raz w cenie urządzenia i drugi opłacie za strumieniowanie, został przeczytany na antenie. Niestety, Pan z ZAiKSu wymigał się od tej odpowiedzi na pytanie o podwójne obłożenie uczciwych :/

Generalnie miałem wrażenie o ich nadzwyczajnym poczuciu misji i że jeszcze powinniśmy im dziękować za tą pracę. Dlaczego jednak ta organizacja nie chce ujawnić swojej księgowości i ich finanse owiane są tajemnicą? Wszak niemal każdy Polak im płaci, chciałbym wiedzieć jak dzielone są nasze pieniądze!

Dla zainteresowanych, zapis audio całej audycji jest online (belka nad zdjęciem): http://www.polskieradio.pl/9/396/Artykul/1300127,Sluchaj-czytaj-i-plac-Spor-o-po...

Autor edytował komentarz.
  #17 29.11.2014 22:31

Poczujmy się WSZYSCY artystami i zapiszmy się WSZYSCY do ZAiKSu jako artyści - przecież każdy z nas coś tworzy w życiu - np. kanapki z masłem na śniadanie, albo więcej zamieszania w świecie - jak np. ZAiKS... Wtedy ta kasa wróci do nas, tylko oczywiście pomniejszona o wynagrodzenia dla Janosików z ZAiKSu. :D

U-sek   5 #18 29.11.2014 22:40

@__Tux__: Ależ są obłożene. Patrz: dyski twarde.

macminik   16 #19 29.11.2014 22:52

@fiesta: nie wszystkim. Powinieneś sporządzić listę utworów i rozesłać, oni sami się obdzielą. Z tych kilkunastu organizacji tylko kilka zajmuje sie muzyka, maja specjalizację.

macminik   16 #20 29.11.2014 22:55

@U-sek: czyli wrażenia mamy takie same. Normalnie zbawcy narodów w tym Zaiksie.

TrustNoOne   11 #21 29.11.2014 23:05

@U-sek: Dzięki za link.

Tabcin   4 #22 29.11.2014 23:05

Skoro projekty są twórczością, a każdy artysta ma prawo domagać się pieniędzy od związku przez 5 lat, to czy w takim wypadku pracownia architektoniczna może się domagać zwrotu pobranych opłat ?

Wpis bomba, dużo ciekawych informacji podanych w bardzo przystępnej formie .

Autor edytował komentarz.
macminik   16 #23 29.11.2014 23:09

@Tabcin: zapewne nie mogą. Opłatę wnieśli kupijąc papier, ksero i płyty CD. Dlaczego ZAiKS miałby im oddawać, skoro teoretycznie mogą coś skopiować ?

fiesta   15 #24 29.11.2014 23:10

@macminik: i jak chcę dodać cokolwiek do play listy to ponownie muszę tworzyć nową listę ??

To jest chore ...

macminik   16 #25 29.11.2014 23:13

@fiesta: to jeszcze nie jest chore. Musisz podać nie tylko co grałeś, ale ile razy... Ołówek i stawiasz krzyżyki :-)

  #26 29.11.2014 23:32

Ciekawe czy Beatlesi, Metalica czy AC/DC i inni wiedzą, że są członkmi ZAIKS, który bardzo chętnie pobiera w ich imieniu opłaty za odtwarzanie ich utworów

macminik   16 #27 29.11.2014 23:44

@dendrytus2 (niezalogowany): nie są członkami, po to jest konwencja berneńską. Sa członkami podobnych stowarzyszeń u siebie w kraju i to owe stowarzyszenia sie "dogadują". Nie mniej w Wielkiej Brytani nie ma tego typu stowarzyszeń, załatwia to budżet państwa.

Berion   14 #28 29.11.2014 23:55

@­ (niezalogowany): Raczej hak. ;)

  #29 30.11.2014 00:34

Mam pytanie czy ołówek ma w cenie też ową opłatę reprograficzną albo zeszyt ? Przecież mogą skopiować "Pana Tadeusza" .

MemoryFive   7 #30 30.11.2014 01:04

największe zmowy polskiego państwa Zaiks i ZuS..jakby podatków było mało...

Autor edytował komentarz.
StarterX4   10 #31 30.11.2014 01:12

@isio: "Idąc tokiem rozumowania tej ustawy i zaiksu to za kupno noża powinno się iść na kilka miesięcy do więzienia. Przecież istnieje prawdopodobieństwo ze tym nożem kogoś zabijemy..."
Masz rację, Myśli ZaIKS'u idą do nikąd, a kasa się posypie (imo, czy to nie nowy typ podatku, sposób na łatanie dziury państwowej?).
Ja wciąż nie wierzę aby telefony czy tablety były środkiem masowego kopiowania, płyty czy pendrajwy może i nawet, ale bez przesady.

Ciekawe jak bardzo teraz spadnie sprzedaż nowych urządzeń (Wszystko będzie lecieć z lombardów i od znajomych?), powiedzmy że koleś który od dłuższego czasu zbiera sobie kase na fona za 1200 zł, po wejściu ustawy cena urządzenia wzrośnie może i nawet do 1400 zł, w końcu mu się odechce i kupi jakiś starszy używany fon w lombardzie, lub od znajomego, za 700 zł.

Z resztą, ZaIKS to złodziej, co tu dużo pisac.

Autor edytował komentarz.
  #32 30.11.2014 01:26

Proponowałbym opłaty jeszcze za gwizdki,cymbałki, wszelkiego rodzaju dzwonki, szklanki, bębny,talerze, grzebienie. To potencjalne urządzenia do odtwarzania muzyki. Strzyżenie Polaków idzie pełną parą.

  #33 30.11.2014 01:32

hmm tak rozumując ... pamięć ludzka też kopiuje i zapisuje ... gdyby tak policzyć ...

Manyek   9 #34 30.11.2014 08:24

@ePeDe (niezalogowany): Tak chciałem zrobić, jednak dla złodziei trzeba co miesiąc płacić 10 zł opłaty członkowskiej... Ale postanowiłem bliżej się tym przyjrzeć i poczynić kroki w kierunku zapisania się jako "artysta", może niekoniecznie śniadaniowych kanapek :P

Autor edytował komentarz.
corrtez   12 #35 30.11.2014 10:09

Ciekawe skad artysta ma wiedziec ze w radiostacji X grano jego utwór? To powinna byc robota tej mafii by znalezc tego artyste i mu zaplacic a nie czekac az on zwróci sie do nich po tantiemy. Ahh generalnie to ta organizacja dziala jak mafia, zbiera kase ale sie z niej nie rozlicza...
Swietny wpis. Fajnie by bylo jak by DP zorganizowalo jakas rozmowe z tymi panami w ktoras srode, moglibysmy ich przygrilowac pytaniami.:)

bzdziu   6 #36 30.11.2014 10:16

chyba malo trafne porownanie z janosikiem. on nie rypal biednych lol

prawda jest taka, ze kilku kolesi zebralo sie aby kosic kase za nic nie robienie. a ktorzy sie narobili dostaja owe 1300 zl. wot takie mafijne kuriozum, mafiasecurity - ubezpiecza nawt tych ktorzy nie chca byc ubezpieczeni ;)

  #37 30.11.2014 10:54

Pan Michał Komar z ZAiKSu wybitnym futurologiem i wielką wyrocznią jest.

  #38 30.11.2014 11:01

Pamiętacie może ostatnią scenę z filmu "Rządza bankiera"? Dyrektor wielkiego banku mówi, że jest współczesnym Robin Hoodem. Będzie zabierał biednym i dawał bogatym.

Karl Franz   5 #39 30.11.2014 11:18

@bzdziu: "chyba malo trafne porownanie z janosikiem. on nie rypal biednych lol"

też mam takie odczucie, albo innego janosika oglądaliśmy :)

  #40 30.11.2014 11:49

@alienos (niezalogowany): Tylko to samo jest w innych państwach,bo przez rozpowszechnienie internetu spada sprzedaż płyt,mało kto kupuje muzykę jak ma prawie wszystko na Youtube,10 lat temu internet dopiero raczkował

Inventer89   6 #41 30.11.2014 11:50

O, widzę, też Trójkowicz :)

Rosward   10 #42 30.11.2014 11:59

Brakuje Wam wyobraźni, a i ZAiKS-owi również. Przecież najprostsze byłoby opodatkowanie - i to niemałe - oczu i uszu, które jak wiadomo służą do nielegalnego oglądania i słuchania chronionych prawem autorskim utworów. Od podatku takiego byliby zwolnione jedynie osoby z orzeczoną niepełnosprawnością.
A na serio, to skoro opodatkowane są kopiarki, to czemu opodatkowany jest również papier?

  #43 30.11.2014 12:05

Janosik zabierał jednym a dawał drugim. Takie działanie to kradzież. Za to też został powieszony za ziobro na Liptowskim. Taki sam los proponuję dla zajksu i wszelkiej maści socjalistycznych kradziei. A póki co ja postanowiłem się nie dokładać do tego całego interesu, a urządzenia i produkty z "listy" kupuję raczej używane lub wcale i dbam o nie by służyły jak najdłużej. Ot taki sposób na nich : )

  #44 30.11.2014 12:28

Ja proponuję stworzyć np. ZPITO (związek programistów i twórców oprogramowania), aby i ten mógł pobierać opłaty od wszelkiego rodzaju nośników, telefonów, komputerów, itp. Wszak one wszystkie mogą służyć do kopiowania programów i w ten sposób przyczyniać się do uszczuplania domniemanych korzyści tej grupy twórców.

Color Mint   9 #45 30.11.2014 12:28

Na instytucje tego typu jak Zaiks po prostu nie ma miejsca we współczesnym świecie. Dlatego tak trudno jest im się tu jakoś sensownie o coś "zaczepić", przebywać w jakiejś przydatnej roli. Niestety dla nich, ześlizgują się jak kot po szybie. Nikt nic nie musi z tym robić, samo się robi.

ciemnowidz   6 #46 30.11.2014 13:17

To nie działa tak, że to wzrośnie max o 1,5%. Sprzedawca pewnie dołoży jeszcze swoje "żaląc" się na ZAiKS.
Niestety wszelkie nasze związki i organizacje to zaszłość z czasów komunizmu i prowadzone są tak by plenum było zadowolone. Wszystko byle jak bo nie moje tylko "nasze wspólne". Polak ma taką cudowną moc, że łatwiej mu wyrwać zamurowaną ławkę w parku niż schylić się i wrzucić papierek do kosza. Wszystko sprowadza się do destrukcji. Najprościej to założyć organizację rabunkową i tłumaczyć to dobrem wspólnym. W tym jesteśmy najlepsi. I to dlatego twory jak ZAiKS, ZUS, PZPN, Poczta Polska i inne będą nas długo straszyć.
Zostaje tylko nadzieja, że Janosika w końcu powieszą.

  #47 30.11.2014 13:21

To z jednej strony mamy wolny rynek i radz sobie człowieku, z drugiej organizacje które w ten wolny rynek nie wierzą i dzialają legalnie wbrew rozsądkowi (chociażby domniemanie niewinnosci). Chyba jednak zyjemy w Somali.

  #48 30.11.2014 13:32

Prawdziwa historia Janosika czy Robin Hooda nie jest taka jak wykreowały ją media czyli "zabierał bogatym dawał biednym" ... oni byli poprostu bandytami ...

kilgour   8 #49 30.11.2014 13:33

@macminik
I co ja mam zrobić żeby pochwalić wpis, a nie wyszło na kumoterstwo, aaa? W przypadku ZAiKSu potwierdza się stara prawda, iż w krótkim czasie każda instytucja zaczyna realizować cele sprzeczne z tymi, do których została powołana. Pecunia non olet (pieniądze nie śmierdzą) i każdy sposób dobry, takie czasy...

@kaisuj #8
Podpisuję się pod tym wszystkimi czterema kończynami!

@fiesta #9
@isio #10
@sh4rky #11
@perkoz #12
Zgadzam się całkowicie z Wami.

@U-sek #16
Zgadzam się, a przy okazji pytanie, czy zapisanie tej audycji to już piractwo?

@dendrytus2 #26
Oni nie wiedzą, ale któreś koncerny jakąś tam działkę dostają, bo z silniejszymi lepiej nie zadzierać.

@bzdziu #33
@Karl Franz #26
Oj! Nie doczytaliście tytułu, wszak to "ZAiKS widzi się w roli Janosika".

@Rosward #36
Wiesz, jaki kataklizm dla zespołów orzecznictwa możesz wywołać podsuwając tak ekstremalnie niebezpieczny pomysł? Od strony podatkowej Umiłowanym Przywódcom Państwa mógłby się spodobać, gdyby nie zagrożenie zbliżającymi się wyborami :-)

@Color Mint #37
Ja tam bym nie był takim optymistą, wszelkie pasożyty mają w przyrodzie ogromną zdolność przetrwania jakichkolwiek zmian.

Orwell (Rok 1984, tyt. oryg. Nineteen Eighty-Four) w grobie się przewraca, że był tak mało przewidujący. Przeczytajcie "Zmierzch Cesarstwa Rzymskiego" Gibbona albo "Jankes w Rzymie" Sprague de Campa (proszę mnie nie linczować za to zestawienie), i porównajcie z obecną sytuacją Polski, Europy i reszty świata. To czasy upadku tzw. "cywilizacji Zachodu" i skończą się przed jej zniknięciem totalnym chaosem, oby tylko "grzybki" nie wyrosły.

Po tym optymistycznym akcencie zapraszam na mój skromniutki blog i pozdrawiam ciepło Wszystkich

LonngerM   12 #50 30.11.2014 13:34

Bardzo dobry wpis.
Tło historyczne, które nakreśliłeś pozwala uzmysłowić sobie problem w jakiej bezsensowności stoi istnienie całego ZAiKSu. Działania w przeszłości były jak najbardziej zrozumiałe. Przyznam się, że w dalszym ciągu jestem w stanie zrozumieć idee dodatkowej płatności naniesioną na nośniki typu CD, dyski twarde, taśmy magnetofonowe, jako ewentualne nośniki pirackich treści.

Jednakże mimo wszystko zupełnie nie widzę sensu istnienia ZAiKSu w chwili, gdy istnieją już ustawy o prawie takim/śmakim/innym które chronią twórców i inne podmioty wytwarzające "sztukę".

Z tego co wiem, to sam ZAiKS działa jako instytucja pozarządowa, jednak prawnie jest wprowadzany podatek (który nie jest podatkiem według ZAiKSu), który finansuje tą instytucję.

Uważam, że to jest idealny przykład instytucji, którą powinni się zająć internauci. To my powinniśmy napędzić akcje, która uprzykrzy ZAiKSowi życie, typu:
- Żądanie upublicznienia wydatków, skoro to ludzie utrzymują tą instytucję
- Brak możliwości ściągania opłat dla ludzi niezrzeszonych - wielu artystów się
nie przyłącza, gdyż jest oficjalnie przeciwko tej "szlachetnej" instytucji.


-----------------------------------------------

Właśnie teraz zerknąłem... Oczywiście, ze są udostępnione sprawozdania:)
Za 2013r:
- Przychody to około 156 130 672zł - Nieźle nie?;>
- Koszty realizacji statutowej to: 12 594 464 zł....

Reszta wydatków to koszty administracyjne, czyli opłaty, wynagrodzenie, amortyzacja itp: 71 745 871zł... Reszta to czysty zysk dla instytucji...

Nice... również zakładam firmę walczącą "o dobro ogółu" :D

Autor edytował komentarz.
  #51 30.11.2014 13:35

@StarterX4: Ty to jak zwykle masz mylne pojęcie o wszytskim ale co wymagać od dziecka z gimnazjum które jeszcze nie zarabia i nie płaci podatków...

  #52 30.11.2014 14:01

@LonngerM: Co za bzdury tutaj wypisujesz - "...jako ewentualne nośniki pirackich treści." To może zaczniemy płacić podatek każdemu dowolnemu sklepowi ponieważ każdy z nas może "ewentualnie" go obrabować albo każdy mężczyzna będzie płacił podatek jakiejś kobiecie ponieważ każdy z nich ma sprzęt pozwalający "ewentualnie" ją zgwałcić.

  #53 30.11.2014 14:43

Moim zdaniem to wina nas samych i mediów. Czy Arystoteles, Szekspir, Chopin, Leonardo da Vinci i dziesiątki innych twórców brali tantiemy? Nie. Mieli sponsorów jak byli dobrzy lub klepali biedę jak nikt nie chciał ich wypocin.
Chcesz być artystą i sprzedawać "siebie" innym to rób to dobrze i sponsorzy się znajdą lub klep biedę albo zmień profesję.Szlag mnie trafił jak kiedyś jeden z polskich znanych muzyków stwierdził, że nie po to komponuje i nagrywa żeby klepać biedę. Aż się prosiło odpowiedzieć - to idź chłopie kopać rowy. Kto powiedział, że artyści mają mieć jak "pączek w maśle". Dotyczy to wszystkich tzw. wolnych zawodów. To przełom XIX i głównie XX wiek zrobił z nich ikony, a rewolucja informatyczna powinna to przywrócić do normalnych relacji.

bzdziu   6 #54 30.11.2014 14:53

@LonngerM: hehe kosztami administracyjnymi procentowo przebijaja nawet wosp lol yeeeeeeeeeeep yeeeep swietny biznes. co lepsze komopletnie nic nie trzeba robic a kasa sama plynie milionami. chyba zaloze swoj wiazek

Rosward   10 #55 30.11.2014 15:23

@LonngerM: Czyli, krótko mówiąc, grupa cwaniaczków świetnie sobie żyje na nasz koszt. Osobiście jestem ciekaw, ile miesięcznie zarabia taki prezes Komar. Po wtóre ciekaw jestem, ile z tych 1300 zł rocznie, jakie wypadają średnio na jednego muzyka, jest pomniejszone o to, co artysta wydał na przedmioty obarczone podatkiem reprograficznym. Wcale bym się nie zdziwił, gdyby okazało się, że jest bardzo śmiesznie, bo sami sobie fundują tę jałmużnę - 108 zł na miesiąc.

macminik   16 #56 30.11.2014 15:40

@Mic40 (niezalogowany): nie. Przepisując do zeszytu nie poniesiesz opłat, jednak jak postanowić przepisać na kartce A4 lub A3 to już zapłacisz.

macminik   16 #57 30.11.2014 15:45

@LonngerM: ZAiKS bardzo długo się bronił przed wszelkimi prześwietleniami. Nie znam detali, niemniej chyba Ministerstwo Kultury usiłowało przeprowadzić tam jakiś audyt i się nie udało. W zeszłym roku audyt zrobiła jakaś międzynarodowa instytucja specjalizująca się w tego typu organizacjach. Zdaniem Pana Komara, audyt wypadł pomyślnie. Nie znam jednak szczegółów... Nie badałem tego tematu. Była jeszcze jakaś afera z zaległy,i podatkami,mktórych ZAiKS za wszelka cenę starał sie uniknąć, ale też niestety nie wiem o co chodziło dokładnie

Autor edytował komentarz.
Rosward   10 #58 30.11.2014 15:58

@macminik: I to jest w tym wszystkim najciekawsze: ZAiKS robi Ministerstwo Kultury w trąbę, uchyla się od kontroli, ma jakieś zaległości podatkowe, a ministerstwo - jakby nigdy nic - podatek reprograficzny wprowadza. Dla mnie to zakrawa na skandal, ale widać, że na żadnym z kompetentnych czynników nie robi to wrażenia.

bzdziu   6 #59 30.11.2014 16:25

@Rosward: oczekujesz, ze politycy beda chcieli rozliczac inne mafie? w takim UK, rozni ministrowie, tak jak nasi sobie jezdzili za kase podatnikow. trafili za to do pierdla i nazwane bylo to kradzieza. u nas jedna mafia chroni druga. a polak jak to polak ma trzymac morde kuble i bulgotac. o, i raz na cztery lata isc wybrac nowa mafie ktora kompletnie za nic nie odpowiada. to juz za najgorszego krola w polsce bylo lepiej nawet najbiedniejszemu cepowi malorolnemu, bo mial ochrone pana i nie musial specjalnie myslec co do geby wlozyc, ze o daninach roznego typu ktore byly znacznie nizsze procentowo tylko wspomne :] wot i postep z ta dupokracja. a ponoc dla wielu najlepsze co ludzkosc wymyslila.

  #60 30.11.2014 16:28

@ciemnowidz: ZAiKS powstał w roku 1918. Tak więc jeszcze przed objęciem w Polsce władzy przez komunistów.

LonngerM   12 #61 30.11.2014 17:54

@Mark7 (niezalogowany): Może trochę uogólniłem. Pisząc "...jako ewentualne nośniki pirackich treści." Miałem na myśli, że w całym tym szaleństwie to to jestem w stanie zaakceptować, pomijając sens istnienia tej opłaty. Mimo wszystko jestem przeciwny wszelakim opłatom i karom typu "masz możliwość to płać"

  #62 30.11.2014 18:33

Opłata w cenie drukarki i potem papieru to też podwójne opodatkowanie.

  #63 30.11.2014 18:53

Artyści to nie tylko pisarze i muzycy ale również fotografowie ( w tym i amatorzy ) Ja się zastanawiam na jakiej zasadzie Zaiks przyznaje środki finansowe moja twórczość nie tylko z zakresu fotografii rysunku czy literacka zdobi kilka portali tematycznych i jakoś Zaiksa nie obchodzi to czy ja tak naprawdę dostanę te pieniądze tu działa system tantiem pustych i wcale bym się nie zdziwił gdyby takowe trafiały do "uprzywilejowanego " grona artystów a reszta ... jaka reszta w końcu nikt się nie upomniał . Nie podoba mi się insynuacja że ktoś kradnie tel ( przynajmniej mój ) są do czego innego

superjohn   5 #64 30.11.2014 19:11

Panowie z ZAiKSu do pracy, najlepiej za najniższą krajową jak większość w tym kraju!!!!!

  #65 30.11.2014 22:07

Zaiks może żądać nawet 60% marży a nasz sejm może to uchwalić. Proszę bardzo. Dla mnie język angielski nie stanowi przeszkody aby kupować w zachodnich sklepach internetowych. Juz dzisiaj jest znacznie taniej niż w porównywalnych Polskich portalach. O Chińskich serwisach wiedzą już nastolatkowie i korzystają bez zbednych ceregieli.

  #66 30.11.2014 22:12

Dlatego właśnie wolę zapłacić abonament w chomikuj.pl i będę wspierał tzw. "piractwo".

  #67 30.11.2014 23:51

Niech ZAiKS obłoży również podatkiem pamięć - niektórzy mogą sobie np. odsłuchiwać "w pamięci - myślach" jakieś muzyczne utwory, albo będą przywoływać sceny z komercyjnych filmów, czy nauczą się jakiegoś komercyjnego wierszyka na pamięć, itp. xD

roobal   15 #68 01.12.2014 00:50

@fiesta: Ty płacisz ZAiKS-owi, ZAiKS rozlicza się z resztą. Gdyby było jak piszesz, nie istniałyby rozgłośnie radiowe. Zresztą chyba było o tym wspomniane we wpisie.

  #69 01.12.2014 00:54

A gdzie jest lista usług, jakie ZAIKS obiecuje świadczyć dla twórców za te pieniądze? Powinna też być długa...

  #70 01.12.2014 06:56

@LonngerM: Moim skromnym zdaniem nie można z góry zakładać, że ktoś popełni jakiś czyn i na wszelki wypadek opodatkować. To chyba jest niezgodne z prawem a może nawet z konstytucją. Owszem, karane jest usiłowanie ale to jest zupełnie co innego.

  #71 01.12.2014 08:01

Janosik zabierał bogatym, i dawał biednym...nooo...prawie ;)
ZAIKS zabiera wszystkim, a nie daje nikomu :P
Chyba już najwyższy czas ten komunistyczny "stwór" wysłać na zieloną trawkę, lub jeszcze lepiej do innej galaktyki...

  #72 01.12.2014 08:26

Przydałby się ktoś w redakcji do sprawdzania błędów przed umieszczeniem tekstu na stronie. Chociaż takie podstawowe „byki” warto by wyłapać, żeby w oczy nie kuły.

Przemo78   8 #73 01.12.2014 09:08

Ja bym chciał poznać drugą stronę medalu.

Czy jak zapłacę w cenie produktu dodatkową opłatę to czy będę mógł kopiować i rozpowszechniać utwory???? Słuchać i kopiować to mogę już teraz bez opłaty, o ile jest to na własny użytek.

LonngerM   12 #74 01.12.2014 09:23

@kerbal (niezalogowany): W Polsce nie istnieje wolny rynek. U nas wszędzie się państwo wciska ze swoimi regulacjami, a potem się chwali, że może i działa to kiepsko, ale gdyby nie oni to by w ogóle to nie działało... I mamy to co mamy...

macminik   16 #75 01.12.2014 11:14

@Przemo78: Nie mówimy o piractwie, tylko o kopiowaniu na własny użytek. Fakt, że kopiujesz na własny użytek zawarty jest w opłacie reprograficznej wliczonej w cenę nagrywarki, czystej płyt CD czy dysku twardego. Więc kopiując na własny użytek, płacisz opłatę.

  #76 01.12.2014 11:15

ZAiKS jest bandą złodziei i nierobów. Podobnie jak ZUS, stanowi wygodną i dobrze płatną przystań dla potomków dawnych i obecnych prominentów. Tak więc nie wierzą, że jedni i drudzy pozwolą na odsunięcie się od "koryta". I to jest sedno sprawy. Reszta (jak np. "kazanie" p. Komara) jest tylko słodkim pierdzeniem. Polecam lekturę biografii w/w.

macminik   16 #77 01.12.2014 11:20

@LonngerM: Kuriozum tej sytuacji wynika z tego, że tak do końca nie wiadomo kto się wciska. Państwo ? Owszem, ustawami i rozporządzeniami reguluje temat choć teoretycznie pieniądze nie zasilają budżetu państwa tylko budżet stowarzyszenia, które notabene nie bardzo chce się z tych pieniędzy rozliczyć. nawet przed państwem.

Teoretycznie założenia są słuszne. Kiedyś aby Glen Miler zagrał Ci na weselu, trzeba było mu zapłacić. Teraz nie musisz mu płacić bezpośrednio. Problem w tym, że organizacje zbiorowego zarządzania prawami autorskimi zupełnie się zgubiły. Zamiast reprezentować artystów w kontaktach z wytwórniami i producentami i przy okazji zbierać pieniądze od konsumentów z tytułu kopiowania na własny użytek, postanowiły głównie strzyc konsumentów bo jest łatwiej. Po co się użerać z producentami i wytwórniami ?

macminik   16 #78 01.12.2014 11:30

@Przemo78: Nie mówimy o piractwie, tylko o kopiowaniu na własny użytek. Fakt, że kopiujesz na własny użytek zawarty jest w opłacie reprograficznej wliczonej w cenę nagrywarki, czystej płyt CD czy dysku twardego. Więc kopiując na własny użytek, płacisz opłatę.

Przemo78   8 #79 01.12.2014 11:43

@macminik: kopiować na własny użytek to mogłem i przed opłatą reprograficzną.

Ja się pytam, czy będę mógł również rozpowszechniać, skoro za to zapłacę w cenie urządzenia.

  #80 01.12.2014 11:52

@fiesta: wystarczy poczytać biografię p. Komara. Szanowny Obywatelu Moderatorze, mam nadzieję że ten wpis przejdzie cenzurę?

macminik   16 #81 01.12.2014 12:17

@Przemo78: Tak ale opłat reprograficzna płyt CD i nagrywarek jest już o od kilku lat i płaciłeś opłatę choć być może nawet nie wiedziałeś o tym. W tej materii nic się nie zmienia i jeśli ją będziesz odpłatnie rozpowszechniał, będzie o już tradycyjne piractwo.

  #82 01.12.2014 12:24

Zaiks swoimi poczynaniami tylko zachęci ludzi do piracenia (może o to im chodzi aby potem móc legalnie ścigać złodziei). Statystyczny Kowalski, który kupuje oryginalne filmy, uprzednio odkładając na nie pieniądze (nie oszukujmy się, w Polsce pensje pozostają daleko w tyle za pensjami zachodnimi, a przy tym ceny filmów, muzyki w naszym kraju są identyczne, a niekiedy nawet wyższe!!!) po pewnym czasie przerzuci się na pirackie filmy itp. W końcu ile można dawać się okradać wszystkim organizacjom dookoła. Ludzie nie są pi3prz@nymi świnkami skarbonkami. Zresztą sami jesteśmy sobie winni, zamiast obalić władzę, która nas okrada dalej jako naród głosujemy na nich (vide ostatnie wybory), no chyba że dopuścimy możliwość sfałszowania wyborów.

  #83 01.12.2014 13:43

Też słuchałem audycji, było kilka zabawnych momentów, najlepsze:
- prowadzący wspomniał o Kaziku i jego wpisie, w którym negatywnie wypowiadał się o wprowadzeniu opłaty reprodukcyjnej. Reakcja pana z ZAiKSU była zabawna. Najpierw oburzenie, następnie stwierdził, że Kazik to się z tego wycofał (faktycznie się wycofał? ktoś śledził sprawę?) a na koniec dodał coś w stylu, że Kazik to dostaje dużo kasy i powinien siedzieć cicho, a podliczanie zacząć od siebie - hahaha - oto związek artystów opiernicza artystę że słusznie diagnozuje system zarobków za własną pracę. Jestem stosunkowo mocno przekonany, że Kazelot by się wnerwił słysząc to, ale pewnie nie ma już ochoty na ruchawkę jeszcze z ZAiKSEM... Co nie zmienia jednak faktu, że wypowiedź jak na osobę reprezentującą artystów - co najmniej nietaktowna.
- gdy padł zarzut o brak przejrzystości finansów i że Ministerstwo Kultury chciało to prześwietlić - ponownie oburzenie pana z ZAiKSU, następnie argument, że oni chcą, ale że to Ministerstwo wychodzi przed szereg, bo nikt tak nie robi na świecie, a poza tym że to trudne bo [farmazony]
- na sam koniec było o tym, że ZAiKS wspiera rozwój kultury i wsparł ileś tam instytucji. Nie pamiętam konkretnej liczby, ale parsknąłem śmiechem, bo ta liczba, przy tak dużych wpływach - po prostu była śmieszna, ale pan z ZAiKSU był dumny jak paw - ja bym się wstydził o tym mówić przy takiej rozbieżności w skali zysków. Jeśli ktoś kojarzy tą liczbę (400?) to proszę przywołać
- to "istnieje domniemanie" jest też zabawne, wszak istnieje również domniemanie, że jak mam nóż w domu, to mogę kogoś zaciupać albo sam się pociąć - delegalizacja noży! Istnieje domniemanie, że wszyscy kradną, więc wszystkich trzeba obłożyć opłatą od ew. kradzieży, co jednak nadal nie będzie legalizować kradzieży.

Chciałem zadzwonić, ale nie miałem już siły się denerwować na wieczór, i tak bym nic nie uzyskał, bo ZAiKS nie widzi żadnej potrzeby aby cokolwiek tłumaczyć, wyjaśniać czy uzasadniać. I tak robią co chcą, nikt nic im nie udowodni.

A chciałem przekazać 6 tematów:

1) Zgodnie z BIP Polskiego Radia sama Trójka na prawa autorskie wydała 5 mln zł za 2013 rok (do wszystkich zrzeszeń/stowarzyszeń, ale co to artystę obchodzi na ile jego kasa się dzieli?). Radio już opłaciło prawa. Dlaczego więc w słynnym temacie fryzjera walczącego z ZAiKSEM każe się mu płacić za coś opłaconego po raz drugi? Jeśli kupuję bochenek chleba to płacę za niego raz i go zjadam, a nie kolejny raz przy jego smakowaniu...

BTW: Podzielcie 5 mln zł na... ilość minut w ciągu roku. Jeśli dobrze liczę (proszę mnie ew. poprawić): 365*24*60=525600. To by dawało 9 zł za minutę odtworzenia czegokolwiek w samej tylko Trójce. Czyli średnio każde odtworzenie utworu o średniej długości 3:30 powinno owocować ok. 30 zł dla artysty. Nadal z samej tylko Trójki. A stacji radiowych w Polsce jednak trochę jest. Wniosek z tego taki, że jeśli jakiś utwór jest w wysokiej rotacji i leci np. tylko raz dziennie (tyle wystarczy), to powinien generować 900 zł na miesiąc bez trudu. Jak to się ma do tych 1300 zł rocznie?

2) Temat wspomniany we wpisie blogowym - ZAiKS nie widzi problemu w pobieraniu kasy za artystów, którzy nie są zrzeszeni, a nawet więcej - nie widzi też problemu w pobieraniu kasy za artystów, którzy sobie tego nie życzą: http://www.dobreprogramy.pl/ZPAV-chce-byc-cenzorem-Usunal-z-Chomika-utwory-wbrew...

3) Sprzeczność prawna - niby mamy prawo robić kopie posiadanych np. nośników z filmami na własny użytek/potrzeby, ale jednocześnie proponuje się wprowadzenie opłaty reprodukcyjnej - od kopiowania na własne potrzeby, bo przecież udostępnianie nadal będzie zabronione.

4) Artysta średnio 1300 na rok, czyli nieco ponad stówę na miesiąc, o utrzymaniu się za to nie ma mowy. Ciekawe, czy wlicza się w to sprzedaż płyt, ale chyba tak, bo jak rozumiem ogólnie średnio za rok z ZAiKSU bez podziału na źródła. Zapewniam Was, że pensje pracowników ZAiKSU, nawet tych na najniższym szczeblu - są wyższe, oczywiście na miesiąc, o roku nie wspominając, bo to rzędy wielkości.

5) Artyści jak zauważono we wpisie blogowym - tak naprawdę są niespecjalnie poszukiwani. Za rok 2011 poszukiwany jest... Artur Andrus pracujący w Trójce. Byłoby mi się wstyd pojawić na miejscu pana z ZAiKSU, gdy ma się nierozliczonego artystę... pracującego w miejscu do którego się idzie. Listy artystów poszukiwanych są dość obszerne. A zastanawiał się ktoś z Was, czy są szukani jacyś egzotyczni wykonawcy, np. prezentowani w Sieście Marcina Kydryńskiego? Czy ktoś się wysila w poszukiwaniu np. mniej znanego afrykańskiego artysty world music?

6) Wracając jeszcze do tematu fryzjera - OK - płacą salony, ale przecież proszę sobie przemyśleć - czy jeśli idzie się do fryzjera, to o wyborze salonu zadecyduje to, czy w salonie leci muzyka? No oczywiście, że nie. To tylko tło, a klientowi powiewa, czy muzyka leci, czy nie. Zatem co ma zrobić właściciel salonu, który uzna, że odtwarzanie radia (gdzie opłata już została pobrana - pkt. 1) nie przełożyło mu się na zyski? ZAiKS odda kasę? Bo przypominam, że argumentem ZAiKSU w walce z fryzjerem jest to, że odtwarzania muzyka przekłada mu się na zyski...

Ja powiem tak - ja jestem za tą opłatą i od smartfonów i nawet od papieru do drukarki, ale dopiero jak powyższe 6 tematów będzie załatwione. Czyli tylko jeśli nie będzie podwójnej opłaty (pkt. 1), nie będzie brana kasa z góry za osoby, które nie życzą sobie przynależeć do ZAiKSU (pkt. 2), będzie jawność (pkt. 4) i wszyscy artyści, którym należy się kasa - będą rozliczeni (pkt. 5). Proste. Logiczne. Oczywiste.

#r2d2#   11 #84 01.12.2014 14:38

A nich to wprowadzą. Tylko jeszcze niech komputery i Internet do tego dołożą. Wtedy z czystym sumieniem będę mógł ściągać tyle muzyki ile będę chciał.

  #85 01.12.2014 15:13

Janosik skończył na haku, czego i ZAiKSowi życzę. :)

logo88   5 #86 01.12.2014 16:28

No to Iphony podrożeja pare stówek...

fiesta   15 #87 01.12.2014 16:57

@Anonim (niezalogowany): "wystarczy poczytać biografię p. Komara. Szanowny Obywatelu Moderatorze, mam nadzieję że ten wpis przejdzie cenzurę?"

Czy jakakolwiek biografia bądź zasługi położone na tle kultury usprawiedliwiają chore wizje tego pana ?? Hołdysowi pomimo tego że szanowałem go za jego twórczość zarówno solową jak i z Perfectem też odbiła palma na tle obrony praw autorskich i za to go krytykuję. Żadne zasługi i biografie nie mają tu nic do rzeczy.

macminik   16 #88 01.12.2014 19:16

@ZPiPP (niezalogowany): z tym Arturem Andrusem to mnie zaskoczyłeś. Nie byłbym zaskoczony, gdyby szukali Barbapapy z Nowej Funladii i nie mogli go znaleźć. Nawet gdyby szukali Pana Witka z Atlantydy to bym zrozmiał. Ale Artura Andrusa ? Litości.

lucyfer1986   6 #89 07.12.2014 22:42

zaiks i ich odwieczne kary

jaredj   10 #90 09.12.2014 13:35

Marzy mi się jakaś zajebitna afera w zaiksie, ale taka żeby cała wierchuszka do sądu szła. Tylko niestety myślę, Ci weseli panowie mają za dużo kasy by ktokolwiek czy cokolwiek im podskoczyło. Zaiks w PL działa jak FIFA - obie organizacje to mafie. Obie zależą od członkostwa podmiotów (artyści v. kluby i państwa) i ubiło by je masowe występowanie członków ... ale to się nie stanie niestety. Artyści nie widzą interesu w występowaniu z zaiksu. Zarabiają w zupełnie inny sposób, a kasa od mafii to takie "drobne na waciki". Dlaczego z tego rezygnować???

  #91 07.12.2015 11:07

Zbyt wiele komentarzy więc nie byłem w stanie wszystkich odczytać. Płacę abonament, płacę za legalne płyty z opłatą praw autorskich, do tego muszę płacić haracz zaiksowi, bo coś brzęczy za moim barem. Wchodzą, liczą mi stoliki, liczą krzesła, mierzą metry kwadratowe. Powiem skromnie i delikatnie, złodzieje!