Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

iMac - Hello (Again)

Mało kto w 1998 roku wierzył, że iMac może być przełomowy i dokona aż takiej rewolucji. Początkowo komputer ten był dosyć mocno krytykowany. iMac stanowił rozwinięcie linii komputerów All-in-One, która trwała od czasów pierwszego Macintosha z 1984 roku. Dotychczas produkowane modele były raczej mocno konserwatywne. Macintosh z 1984 roku wyglądem niewiele różnił się od Macintosha Classic II z 1992 r.

Pewną odmianę przyniósł Color Classic, ale ciężko nazwać to rewolucyjną zmianą wyglądu.

Potem przyszła kolej na LC z rodziny 500. LC 550 z 1994 r. różnił się znacznie od Classiców, ale też ciężko by mówić tu o wyglądzie, który powalałaby na kolana. Był ładny, inny niż Classic i… to tyle.

Po lewej Macintosh LC 5x0 a po prawej Power Mac z rodziny 5x00

Wraz z nadejściem procesorów PowerPC zmieniono także wygląd komputerów All-in-One. Zaprezentowany w 1995 r. LC 5200 (na zdjęciu powyżej, po prawej stronie) wniósł wiele ciekawych wizualnie zmian i mógł się podobać, choć stracił lekkość i sprawiał wrażenie dosyć ciężkiego… zgodnie z rzeczywistością. Kolejne jego odmiany jednak zaczynały nudzić. Z wyłączeniem Classiców, jedyną ekstrawagancją Apple było wypuszczanie modeli w kolorze czarnym (czarne LC 5x0 i czarne PowerMac 5x00).
Po powrocie Steve Jobsa do Apple, w firmie przeszła mała rewolucja. Kilka projektów bezlitośnie zamknięto, obcinając przesadnie dużą ofertę modelową. Już przy opisie PowerMaca 6100 wspominałem, jaki bałagan Apple wprowadziło swoimi pomysłami na rozbijanie jednego modelu komputera na kilka odmian. Potencjalny nabywca czuł się zagubiony w gąszczu drobnych różnic poszczególnych modeli i w określającym ich nazewnictwie. Od tej pory oferta miała być prosta i przejrzysta. Koniec z Performami, koniec z „pierdylionem” rozmaitych LC. Użytkownik domowy miał mieć jeden komputer. Uciekających użytkowników Apple należało zatrzymać i przekonać, iż warto pozostać przy Macintoshu. Dotychczas wiernych sympatyków Macintosha można było zatrzymać oferując im komputer domowy o ponadprzeciętnej jak na swoje czasy mocy. Nowy model miał też przciągnąć nowych klientów. Tych można było zachęcić do kupna Macintosha niezłymi osiągami połączonymi z ciekawym wyglądem. Nowy komputer, w białej obudowie nie miał szans na zwrócenie na siebie uwagi. Pamiętajcie, że końcem lat 90-tych wszystkie komputery były białe, a szczytem ekstrawagancji był komputer czarny.

Tak powstał iMac Bondi Blue. Oczywiście jego projektem zajął się sir Jonathan Ive.

Podczas tajnej prezentacji dla agencji reklamowej TBWA/Chiat/Day iMac, który jeszcze wtedy nie nazywał się iMaciem, zaszokował przedstawicieli agencji reklamowej:

Jezu, czy oni zdają sobie sprawę z tego, na co się porywają ? To była bardzo radykalna rzecz – wspominał Ken Segall.

Walter Isacsson "Steve Jobs"

Hello (Again)

iMac nawiązywał do pierwszego Macintosha z 1984 roku w sposób bardzo bezpośredni. Podobnie jak Macintosh adresowany był do użytkowników domowych, miał być komputerem popularnym, rzekłbym powszednim. Nawet prezentacja iMaca jasno pokazywała, kto był dla niego wzorem. Smaczkiem w samym sobie był fakt, iż prezentacja odbyła się w tej samej sali w której zaprezentowano pierwszego Macintosha – sala Flinta w colleg’u De Anza w Cupertino. W 1984 r. pokazano Macintosha który na ekranie miał napis „Hello”. W maju 1998 roku przedstawiono iMaca z napisem „Hello (Again)”.

iMac rev. A "Columbus"

Procesor: PowerPC G3 233 MHz
Pamięć Ram: do 128 MB (2 sloty PC66 SO-Dimm 144 pin)
Karta Graficzna: ATI Rage IIc 2 MB (możliwość rozbudowy do 6 MB)
Ekran: CRT 15”, rozdzielczość 640x480, 800x600 i 1024x768
Dysk: ATA-66 4 GB
CD: napęd niski profil z tacką o prędkości x4 podpięty do jednego złącza z HDD jako slave.
Złącza: Ethernet RJ-45 10/100 Base-T, modem 33.6k lub 55k, 2 porty USB 1.1, port podczerwieni IrDa o prędkości do 4 Mbs, złącze Mezzanine.

Uwaga: Były modele fabrycznie bez portu IrDa.
Cena: 1299 USD

Może dziś wydać się to śmieszne, jednak komputer wzbudzał wiele kontrowersji. Olbrzymim szokiem był brak stacji dyskietek. Ciągle mam w pamięci opinie, iż komputer bez stacji dysków nie ma szans na zaistnienie na rynku a pomysł by sprzedawać komputer bez stacji dysków jest nie tyle szalony co idiotyczny. iMac zebrał też krytykę za brak dotychczasowych złącz serial umożliwiających podpięcie drukarek czy zewnętrznego SCSI. Przed premierą iMaca użytkownicy liczyli na to, że nowy Macintosh będzie miał port serial zgodny z tym jaki był w komputerach PC, dzięki czemu będzie można korzystać z drukarek PC. Tu warto powiedzieć, że w tamtym okresie na rynku ilość drukarek ze złączem USB była…. mniej niż symboliczna. To wszystko wydawało się, przesądzi o nieuniknionej klapie iMaca. Tak się jednak nie stało. Komputer w nie mniejszym stopniu niż pierwszy Macintosh zwrócił na siebie uwagę.
Myślę, że zgodnie z pokładanymi w nim nadziejami, uratował Apple od katastrofy i zaczął nowszą, lepszą erę podobnie jak Macintosh z 1984 r.
Co jeszcze bardziej niezwykłe, stał się początkiem iRewolucji w wyglądzie. Nagle wszyscy producenci stwierdzili, że peryferia w kolorze Bondi Blue wyglądają zdecydowanie ciekawiej niż dotychczas. Tak pojawiły się drukarki, skanery, obudowy, myszki, klawiatury, zewnętrzne stacje dyskietek… wszystko Bondi Blue…. Po pewnym czasie epidemia Bondi Blue przeniosła się także na inne urządzenia, zupełnie nie związane z komputerami. Pierwszy Macintosh miał być podobny do urządzeń AGD aby podkreślić iż jest tak prosty w obsłudze jak toster czy lodówka. Historia zadrwiła. Nagle okazało się, że urządzenia AGD chcą być Bondi Blue by wyglądać jak iMac i pokazać że są nowoczesne. Tak więc pojawiły się suszarki do włosów Bondi Blue, lampki (mam jedną w domu), odkurzacze... wszystko Bondi Blue.

We wrześniu 1998 r. zaprezentowano iMaca rev. B w którym poprawiono pewne niedoskonałości związane z budową płyty głównej. Wizualnie iMac rev. A niczym nie różnił się od iMaca rev. B.

iMac rev. B

Procesor: PowerPC G3 233 MHz
Pamięć Ram: do 256 MB (2 sloty PC66 SO-Dimm 144 pin)
Karta Graficzna: Ati Rage Pro 6 MB
Ekran: CRT 15”, rozdzielczość 640x480, 800x600 i 1024x768
Dysk: ATA-66 4 GB
CD: napęd niski profil z tacką o prędkości x4 podpięty do jednego złącza z HDD jako slave.
Złącza: Ethernet RJ-45 10/100 Base-T, modem 33.6k lub 55k, 2 porty USB 1.1, port podczerwieni o prędkości do 4 Mbs, złącze Mezzanine.

Cena: 1299 USD

iMac zjednał sobie sympatyków i nagle stał się komputerem, który wiele osób chciało mieć.

Ten kawałek sprzętu, łączący w sobie blichtr science fiction z kiczowatością koktajlowej parasolki. Jest nie tylko najbardziej odjazdowo wyglądającym komputerem od lat, ale też niepodważalnym dowodem na to, że firma marzycieli rodem z Doliny Krzemowej wyrwała się wreszcie z somnambulicznego transu. – Steven Levy „Newsweek”

„sukces, który postawił w stan gotowości całą branżę” – „Forbes”

Bill Gates skrytykował jednak wzornictwo iMaca twierdząc, że to kwestia mody która nic nie zmienia i szybko przeminie.
iMac był postrzegany jako bardzo przyjazny dla użytkownika komputer nie tylko ze względu na system Mac OS, sam jego wygląd sprawiał już takie wrażenie. Wiele drobnych elementów to podkreślało. Jednym z nich jest uchwyt u góry. Oczywiście służy on do transportu choć dźwiganie 18 kg nie należy do przyjemności. Niektórzy się śmiali, że iMac to komputer przenośny bo ma uchwyt. Uchwyt oprócz zadań transportowych miał dużo ważniejsze zadanie... psychologiczne.

Jak jednak tłumaczył Ive:
W tamtym czasie ludzie nie czuli się pewnie w obliczu technologii. Jeśli coś wywołuje w tobie strach, to tego nie dotkniesz. Wyobrażałem sobie, jak moja mama boi się dotknąć tego komputera. Pomyślałem więc, że jeśli umieścimy na nim uchwyt, to powstanie możliwość nawiązania z nim kontaktu. Jest przystępny. Jest intuicyjny. Pozwala ci się dotknąć. Daje ci do zrozumienia, że jest wobec ciebie uległy. Niestety, wyprodukowanie takiego uchwytu jest kosztowne. W dawnym Apple przegrałbym dyskusję. W Stevie wspaniałe jest to, że gdy tylko to zobaczył, powiedział: „to odjazdowe!". Nie tłumaczyłem mu całego mojego toku myślenia, a on i tak intuicyjnie to zrozumiał. Po prostu wiedział, że jest to element przyjaznego i radosnego oblicza iMaca.

Walter Isacsson - „Steve Jobs”

iMac trafił do sklepów w sierpniu 1998 r. i w ciągu 6 tygodni sprzedano ponad 270 tyś. komputerów. Do końca 1998 roku Apple sprzedało 800 tyś. iMaców.
Komputer zgodnie z założeniami był gotowy do pracy zaraz po wyciągnięciu z pudełka a wszelkie niezbędne oprogramowanie było instalowane przed sprzedażą. Tak też go przedstawiała jedna z najcudowniejszych reklam jakie znam:

iMac stał się najszybciej sprzedającym się komputerem w dotychczasowej historii firmy.
Krytycy wróżący mu klapę, musieli zamilknąć….
Po początkowych narzekaniach okazało się, że stacja dysków nie jest jednak potrzebna a modele nowych drukarek z USB zaczęły pojawiać się na wyścigi, w tamtym okresie wiele z nich także miało swoje wersje Bondi Blue (Epsony czy drukarki HP).
iMac znakomicie wywiązał się ze swojego zadania. Nie tylko uratował Apple ale przyciągnął całą rzeszę nowych użytkowników.

Warto zauważyć, że trzydzieści dwa procent kupujących stanowiły osoby, dla których był to pierwszy komputer w życiu, a kolejne dwanaście procent – ludzie korzystający wcześniej z Windows.

Walter Isacsson - „Steve Jobs”

We wrześniu 1999 r. iMac rev. A został zastąpiony modelem iMac (rev. C).

iMac dziś

Obecne ceny iMaca rev. A czy B zachęcają wręcz do zakupu. Czasem zdarzają się oferty nawet po 50 zł za działający egzemplarz. Niestety większość z nich ma pewne mniej lub bardziej istotne wady. Przede wszystkim, złamana klapka zasłaniająca wszelkie porty komputera. Ten element bardzo często ulegał uszkodzeniu i znalezienie egzemplarza ze sprawną klapką to nie lada wyczyn. Oczywiście nie przeszkadza to w pracy komputera, jednak jeśli chcemy podejść kolekcjonersko warto szukać egzemplarza z całą klapką lub zająć się także szukaniem klapki nie złamanej.... trzeba tylko uważać przy jej montażu aby się nie złamała.

Pod klapką mamy 2 porty USB, wejście i wyjście Audio, Ethernet, modem. Po prawej stronie portu Ethernet znajdują się dwa otwory. Jeden to reset komputera (pełni tą samą funkcję co guzik reset w PC). Aby zresetować komputer trzeba użyć długopisu, spinacza... Utrudnione prawda ? Powiem na pocieszenie, nigdy nie zdarzyło mi się użyć tego guzika...
Druga dziurka to przycisk przerwania. Jego naciśnięcie powodowało.... nie wiem co bo nigdy go nie naciskałem.

wywoływał zdaje się debuggera tak jak we wcześniejszych modelach... - Pedros

Zaślepka zaznaczona czerwoną strzałką to zasłonięte złącze Mezzanine. Złącze to było trochę tajemnicze. Jak wiadomo iMac był komputerem zamkniętym... choć nie o końca. Maleńką, ukrytą furtką było właśnie złącze Mezzanine. Początkowo planowano, iż przez Mezzanine będzie można podpiąć rozmaite karty rozszerzeń. Z bliżej nieznanych powodów postanowiono z tego zrezygnować i złącze zasłonięto. Z tego co pamiętam, na samym początku nie było nawet do niego dokumentacji a Apple ostrzegało, iż podłączanie czegokolwiek do Mezzanine wiąże się z utratą gwarancji. Po pewnym czasie jednak pojawiło się kilka "akcesorii" do Mezzanine.

  • Firma Micro Conversions wypuściła akcelerator graficzny 3D Game Wizzard będący niczym innym jak 3Dfx Voodoo 2 z 8 MB. Cena: 199 USD
  • Firma Formac wypuściła kartę SCSI 3 z funkcją RAID w cenie 100 USD. Sprzedano także pojedyncze egzemplarze kart SCSI z wbudowanym tunerem TV w cenie 149 USD.
  • Drugim słabym elementem komputera była maskownica tacki CD. Po pewnym czasie w wielu modelach po prostu odpadała od tacki. Metodą jest jej przyklejenie, jednakże należy pamiętać o tym, iż jest ona przeźroczysta i byle jakie zapaćkanie jej klejem wygląda później mało estetycznie.

    Tu warto wspomnieć, iż niewiele brakowało by premiera iMaca została odwołana z powodu napędu z tacką. Gdy Jobs tuż przed premierą zobaczył, że iMac ma tackę wpadł w furię. Miał być napęd szczelinowy, nie jakieś tacki. Był zdecydowany na przełożenie premiery iMaca. Dopiero obietnica, iż następne modele będą miały napędy szczelinowe go udobruchały.

    Z poważniejszych awarii, często dochodziło do uszkodzenia trafopowielacza. Element ten jest niezbędny by Macintosh wyświetlał obraz. Gdy pewnego razu okaże się że po włączeniu komputera po kilku sekundach słychać impuls włączanego monitora i komputer od razu się wyłącza - padł trafopowielacz (symbol elementu 6174Z-1003G). Sama wymiana tego elementu nie jest może zbyt skomplikowana i zrobi wam to każdy serwis RTV, można to zrobić samemu przy zachowaniu odpowiednich środków bezpieczeństwa. Problem jest w tym, iż trzeba kupić trafopowielacz pasujący do kineskopu. Niestety w Polsce raczej ciężko je kupić. Można szukać w internecie, ale nawet chińskie zamienniki kosztują w przeliczeniu około 80-150 zł bez kosztów transportu. Można oddać iMaca do serwisu RTV i liczyć na to, że komuś uda dobrać się zamiennik. Ponieważ iMac to w zasadzie komputer i monitor niezależnie w jednej obudowie, można wyjąc płytę główną i podłączyć do zewnętrznego monitora.... tyle że to już nie będzie iMac.

    ze strony: www.zaradni.pl

    Komputer ma ciekawą cechę, gdyż można na nim zainstalować szeroki wachlarz systemów operacyjnych Apple. Pierwotnie instalowano na nim Mac OS 8.1 (Mac OS 8.1 PL). iMac jednak będzie pracował pod:

    • Mac OS 8.1 (1998 r.)
    • Mac OS 8.5
    • Mac OS 8.6
    • Mac OS 9.0
    • Mac OS 9.1
    • Mac OS 9.2
    • Mac OS X 10 „Gepard”
    • Mac OS X 10.1 „Puma”
    • Mac OS X 10.2 „Jaguar”
    • Mac OS X 10.3 „Panther” (2003 r.)

    To naprawdę fajna platforma by móc przyjrzeć się kilku generacjom systemu operacyjnego, jednak przy Mac OS X komputer wymaga już wiele cierpliwości.
    Sporym ograniczeniem jest limit pamięci RAM. Można jednak dopasować kości o większej pojemności i tym samym można zainstalować nieco więcej pamięci niż Apple dopuszczało. Tak więc można dobrać kości pamięci tak, aby iMac rev. A posiadał 384 MB a iMac rev. B 512 MB. Jak widać powyżej, dla Mac OS 9 w zupełności wystarcza 128 MB. System zajmuje około 20-25 MB pamięci RAM.
    Kolejny problem to twardy dysk. Fabrycznie montowano 4 GB co dziś jest wielkością raczej śmieszną. Mac OS 8.1 do 9.2 spokojnie mieścił się na takim dysku, pozostawiając dla użytkownika sporo miejsca. Komputer niestety rozpoznawał dyski o pojemności do 7,4 GB. Gdy wsadzicie większy dysk, zobaczy tylko 7,4 GB. Można oczywiście stworzyć kilka partycji o wielkości do 7 GB, ważne by systemowa była pierwsza.
    Oczywiście pierwszego iMaca można było nieco podkręcić a sam proces "overclokingu" nie jest zbyt skomplikowany.

    Kładziemy iMaca na czymś miękkim, kineskopem na dół. Odkręcamy śrubę zaznaczoną strzałką a następnie mocno odciągamy dolną pokrywę za rączkę. Trzeba krótko i stanowczo szarpnąć a pokrywa odskoczy. Nie bójcie się, nie pęknie.

    Następnie odkręcamy dwie śruby zaznaczone strzałkami i wysuwamy do góry szufladę z... całym komputerem. Mieści się tam płyta główna, HDD i CD. To co zostanie to już tylko monitor.

    Na płycie głównej nie trudno znaleźć koszyczek z kartą procesora. Karta jest dwustronna i ma dwa złącza na pamięć SO-DIMM. Jedno od góry a drugie od spodu. Górną część koszyczka odczepiamy (jest na zatrzaskach) a ramkę trzeba odkręcić.

    Pod napędem CD, jest HDD. Koło śruby koszyczka jest przycisk resetu CUDA. To gdyby iMac kiedyś absolutnie zwariował, trzeba dokonać takiego resetu. Po jego naciśnięciu resetowane są wszystkie ustawienia płyty głównej. Wyciągamy radiator, odkręcamy ramkę koszyczka i wyciągamy go razem z kartą procesora.

    Strzałka wskazuje pamięć SO-DIMM 144 pin (tutaj aż 64 MB)

    Karta procesora zawiera sam procesor, pamięć Cache Level 2 (512 KB) oraz dwa sloty na pamięć RAM, po jednym z każdej strony karty. Rezystory odpowiedzialne za mnożnik taktowania procesora mieszczą się od spodu karty.

    Rezystory trzeba przelutować zgodnie z tabelką zamieszczoną poniżej. Kolor niebieski oznacza, iż w danym miejscu musi być rezystor. Ja tego nie robię.... Mój egzemplarz ma być fabryczny. Teoretycznie można ustawić nawet 600 MHz ale nie róbcie tego. G3 233 MHz napewno tego nie przeżyje dlatego podaję w tabeli tylko bezpieczne wartości.

    iMac jest naprawdę wdzięcznym i sympatycznym komputerem o ponadczasowym wyglądzie. Ponieważ kosztuje on w chwili obecnej śmieszne pieniądze, moim zdaniem warto go kupić jako ciekawy eksponat. Przy zakupie warto poszukać osprzętu jaki był sprzedawany z iMacem.

    Przedstawiona powyżej klawiatura była sprzedawana z iMaciem. Niestety ta nie jest Bondi Blue tylko grafitowa, pochodzi najprawdopodobniej z PowerMaca G4 PCI lub AGP. Były też klawiatury z polskim układem liter. Miały one klawisze z "Ł", "Ą" itd...

    Myszka tzw. "UFO" to największa porażka iMaca. Użytkownicy wytykali jej, że lubi się obracać i po pewnym czasie przycisk znajdował się gdzieś z boku. Może to i prawda, jednak "UFO" jest ciągle ulubioną myszką używaną przez moją żonę, która tylko na chwilę wypożyczyła mi ją do zdjęć. Dlatego też nie jest idealnie czysta a zaraz po zdjęciach wróciła do Maca Mini. Myszka oczywiście Bondi Blue.

    Bondi Blue był nawet kabel zasilający... to naprawdę niesamowite.

    Oj trochę się rozpisałem dziś... tak więc kończę bo czeka na mnie Myth II oczywiście na iMacu rev. A.

    Czujny Clarissa prostuje:

    Rev A miala Cpu 233 rev B 233 i 6 MB VRAM (...) Kazdy iMac obslugiwal hdd do 120 GB ale system w pierwszych 8GB musial być. To tylko popraw ze rev E byla pierwsza slot in a nie C .

    Poprawione dzięki Clarissa.... 

    sprzęt porady hobby

    Komentarze

    0 nowych
    Pangrys WSPÓŁPRACOWNIK  18 #1 02.03.2013 22:22

    Łezka się w oku kręci. Najpiękniejszy iMac ... Ciekawe czy dałoby radę wsadzić tam współczesne bebechy :)

    Chemical Attack   4 #2 02.03.2013 22:49

    Znakomity wpis.. jeden z najlepszych jakie dotychczas czytałem i to pomimo iż fanem ani użytkownikiem Maca nigdy nie byłem.

    macminik   15 #3 02.03.2013 22:57

    Pangrys gdzieś w necie widziałem, że ktoś upchnął płytę z Maca Mini.... ale czy to prawda czy Photoshop to już nie wiem.

    pisarzksiazkowicz   7 #4 03.03.2013 00:11

    Sam mam jeszcze swojego G3, co prawda, późniejszego, z napędem slot-loading (który nawet niedawno naprawiłem z nudów). Ten sprzęt nie ma dla mnie już teraz zastosowania, ale żal mi się go pozbywać i zajmuje honorowe miejsce w salonie :)

    okokok   12 #5 03.03.2013 01:24

    Jak zwykle, świetny wpis. Czekam na więcej!!!

    iMac wygląda świetnie, ale zawsze, jak patrzyłem na tą klawiaturę na zdjęciach, to wydawała mi się ona taka kiczowato-chińsko-plastikowe :D

    Włącznik na klawiaturze umożliwiał włączanie komputera, czy tylko wyłączanie/usypianie jak na PC?

    To podkręcanie jest naprawdę takie łatwe? Ja, na karcie procesorowej z PowerMaca G4 400 MHz Agp Graphics, w miejscu gdzie powinny znajdować się te rezystory, widzę tylko... plamę. Pokazywałem kiedyś tą kartę znajomemu elektronikowi. Wyśmiał mnie. Do ilu MHz mógłbym podkręcić mojego Maca?

    macminik   15 #6 03.03.2013 06:50

    @okok 450 MHz pójdzie na 100% możesz próbować na 500 MHz. Włacznik na klawiaturze umożliwia włączenie komputera a gdy go nacśniesz w trakcie pracy pojawi się menu Restart/Uśpij/Wyłacz/Anuluj.
    Tu taka ciekawostka. Użytkownicy Macintoshy cześcej usypiają komputery niż wyłączają. Nie wiem czemu, ale większość moich znajomych tak robi.
    Niestey, guzik od 2002 roku już nie działa. Nowe Macintoshe stacjonarne nie mają już guzika włączenia. W Mini guzik nie działa.... niestety....
    Hmm... może w przyszłym tygodniu o G4 .... czemu nie :D

    przemor25   14 #7 03.03.2013 08:48

    Co mu tak nie pasowało w tej tacce? :)

    macminik   15 #8 03.03.2013 09:46

    tacka była... pospolita. Jobs chciał napęd szczelinowy taki jak w odtwarzaczach CD z luksusowych samochodów.

    Over   9 #9 03.03.2013 11:37

    Fajny wpis, no i być kolekcjonerem apple i to takich zabytków... szacun :)

    Frankfurterium   9 #10 03.03.2013 12:18

    Przeszło dekadę temu miałem w gimnazjum pracownię z podobnymi (chociaż napędy na pewno były szczelinowe). Niezbyt je lubiłem, chociaż trzeba przyznać, że przenigdy się nie psuły ani nie zawieszały. Z klasycznymi PC z Windowsem było przeciwnie.

      #11 03.03.2013 13:26

    Swietny wpis!! Powinienes dostac nagrode od Apple za ten tekst. Robi wiecej niz ich reklamy. :)
    Mialem takie Bondi Blue na studiach, byly tez oczywiscie w innych kolorach ale ten jest najlepszy...

    dakwoz   3 #12 03.03.2013 13:31

    @Frankfurterium
    Problem leżał w tym, że w tamtym czasie nie używałeś Windows NT.
    Gdyby większość ludzi używała wtedy zamiast Win95/98 lepszego WinNT4 to by całkiem inaczej teraz mówiono.
    A tak większość mniej obeznanych porównuje np. Linuksa do Win95/98, gdzie powinno się porównać tylko i wyłącznie z linią NT.

    Stabilność oraz szybkość była dużo lepsza w NT. Dlatego też MS postanowił wraz z wydaniem NT5 (2000) wrzucić jako główną do domowego użytku.

    A wracając do tematu.
    Komputery Apple dla mnie zawsze były i będą (te na PowerPC) ideałem.
    To był sprzęt wyprzedzający pod względem wszystkiego (no poza wtedy jeszcze uwczesnym Mac OS) daleko przed konkurencją. A do tego jeszcze jak wyszedł Mac OS X (NextStep baza) to dopiero...

    Lecz jednak Microsoft miał siłę przebicia do much ;). Ale to tylko i wyłącznie wina rynku. Windows był na różny sprzęt - PC.

    ...

    Gratulacje za dobre wpisy. Tak dalej!

    Scorpions.B WSPÓŁPRACOWNIK  20 #13 03.03.2013 13:41

    Świetny wpis. Jeden z moich pierwszych kontaktów z komputerem był związany z iMac. Jedyne co pamiętam to obudowa tego komputera i myszka, nie wiem czy dosięgałem wtedy do stołu :P Wielkie dzięki za przypomnienie ;)
    @Frankfurterium
    Miałem podobnie, ale wtedy dopiero zaczynałem edukację w podstawówce. Cóż to było za przeżycie, jeden z pierwszych(jak nie pierwszy) kontakt z komputerem ;)

    Autor edytował komentarz.
    okokok   12 #14 03.03.2013 13:52

    dakwoz, dokładnie, i nie powinno się też porównywać Windowsa ani Linuksa z Mac OS 9 z tamtego okresu, tylko z Rhapsody... NT był wtedy rozwijany jako oprogramowanie na serwery i do biur w sieciach z NT serwer. 9X był systemem domowym z obsługą DirectX-a itp. i to właśnie z niego się wtedy korzystało.

    okokok   12 #15 03.03.2013 13:54

    *Rhapsody to coś pomiędzy NEXTSTEP-em i OS X-em.

    wojtekadams   18 #17 03.03.2013 16:20

    hee na iMac Bondi miałem zajęcia w liceum :) - wspomnienia wracają ;) wielki szok myszki bez prawokliku :| masakra :)

    macminik   15 #18 03.03.2013 17:53

    Znikła mi reklama... już dodana... piękna...

    macminik   15 #19 03.03.2013 18:27

    Oko ten z allegro to Indigo z 2000 lub 2001 roku (Procesor 350 jeśli 2000 r. lub 600 jeśli 2001)

      #20 03.03.2013 18:33

    @okokok
    A co najlepsze. W Windows NT był wspierane lepiej OpenGL niż DirectX ;)

    Ludzie często lubią porównywać coś gorszego do czegoś lepszego, pomimo, że gorsze ma wersję lepszą lub nowszą...

    dakwoz   3 #21 03.03.2013 18:33

    @okokok
    A co najlepsze. W Windows NT był wspierane lepiej OpenGL niż DirectX ;)

    Ludzie często lubią porównywać coś gorszego do czegoś lepszego, pomimo, że gorsze ma wersję lepszą lub nowszą...

    Frankfurterium   9 #22 03.03.2013 18:50

    @dakwoz
    "Problem leżał w tym, że w tamtym czasie nie używałeś Windows NT."

    Pisałem o ogólnodostępnej pracowni komputerowej. W gimnazjum. Nauczycielka była na tyle niekompetentna, że mieliśmy tam prawdziwą wolną amerykankę. Takie komputerowe piekło. Komputery z Windowsem (zarówno sprzęt, jak i system) wyglądały jak Maluch po rajdzie Paryż-Dakar. Makom (i ich systemowi)nic nie było, chociaż były używane równie intensywnie (z pominięciem instalacji masy pirackich gier).

    macminik   15 #23 03.03.2013 18:57

    Podobnie rzecz się miała u mnie tyle że.. na Classicach. Jak wprowadzili informatykę okazało się, że szkoła nie miała komputerów.... tzn. miała jedno 386SX i dwa 286.... 386 używała nauczycielka i tylko "zaslużeni" mogli pograć na nim po lekcji na przerwie. Reszta musiała się męczyć na 286 i edytorze TAG. Aź stanęło 12 Classiców połączoych w sieć Apple Talk..... PC wyglądały przy nich jak wozy drabiniaste przy mercedesie SLK.... Jedyną wadą tych Classiców było to.... że wtedy zaraziłem się Apple Virusem :D

    okokok   12 #24 03.03.2013 20:02

    Co do tych dwóch pracowni, w jednej Pecety, w drugiej Maci, to miałem identyczną sytuacje. W moim pierwszym roku nauki w gimnazjum, szkoła dostała nowe komputery - iMaci z projektu EFS. W jednej pracowni stały kilku-letnie Pecety z Winzgrozą XP, nieformatowane od dawna, na których nawet nie dało się włączyć przeglądarki. W drugiej pracowni stały błyskające na przerwach białe iMaci. Nikt nie wiedział jak takiego iMaca włączyć, wszyscy szukali komputera pod biurkiem, a ja po raz pierwszy na żywo zobaczyłem Mac OS X'a, w IMHO najlepszej jego wersji - 10.4 Tiger. Od razu zacząłem grzebać w programach, ustawieniach i terminalu. Tak mi się to spodobało że kupiłem na Allegro PowerMaca G4.

      #25 03.03.2013 20:10

    należy porównywać systemy które były wtedy używane przez użytkowników, a nie jakieś niszowe ,zainstalowane w dużych firmach.

    okokok   12 #26 03.03.2013 22:44

    Czuny - chyba miało być Czujny (ostatnie zdanie).

    GL1zdA   11 #27 04.03.2013 08:15

    Nigdy nie mogłem się przekonać do estetyki iMaca (niezależnie od modelu) jak i pierwszego iBooka.

    Ziendal7   9 #28 04.03.2013 08:59

    Ah, mam takie kilka do dziś w gimnazjalnej szkole, przynajmniej były rok temu, kilkanaście lat temu nie zauważyliśmy różnicy między starym iMac'iem, a nowym komputerem z Windows XP, potem dołożyli Internet do Xpeków i już się wolało tamte. Ale sprzęt ponad czasowy :>

    LukaszWizla   2 #29 04.03.2013 22:06

    W moim gimnazjum w takie imac-i (ale z napędem szczelinowym) była wyposażona pracownia komputerowa. Później walały się po piwnicach i nikt nie wiedział co z nimi zrobić...

    macminik   15 #30 04.03.2013 23:02

    Ja bym przygarnął ;D

    okokok   12 #31 05.03.2013 09:09

    me too :)

    deepone   9 #32 05.03.2013 18:31

    Mała nieścisłość: W opisie często piszesz o rezygnacji z portu serial i nie można było przez to podłączać urządzeń SCSI czy drukarek - rzecz w tym że SCSI nie chodzi na portach serial i drukarki chodziły na portach równoległych (parallel).
    Reklama osobiście uważam że jest średnia, nic specjalnego.

    Dobra pomarudziłem, więc w drugą stronę, wpis ciekawy, sam mam różne Macintoshe czy tam iMac'i i nawet opisałem jednego na początku mojego pisania bloga na DP.

    Ostatnio jednak miałem styczność z Macbookiem czy jak to się tam zwie - jakoś patrząc na niektóre opcje konfiguracji to coś mi się zdaje, że Windows łatwiejszy a podejście inżynierów od jabłek było jakby ze sprzętu zawsze korzystał idiota.

    macminik   15 #33 05.03.2013 18:37

    Się grzebie w iMacu i ciągle coś ciekawego znajduję. Numer seryjny i data produkcji 13.11.1998 r. godz. 10:18

    okokok   12 #34 07.03.2013 15:34

    Wczoraj miałem okazję wymieniać dysk twardy w iMacu C2D 2007. Ale to tandeta w środku. Trzyma się na taśmach, kleju, a wszystko opakowane jest workiem na śmieci Jana Niezbędnego. Zaczynam wątpić w tą markę :( W starszych Macach wszystko było zrobione porządnie, a to jest porostu tandeta. W biografii chyba jest za dużo pola zniekształcania rzeczywistości.

    macminik   15 #35 07.03.2013 18:54

    Tak okok, jednak dawniej Macintoshe były dużo droższe... coś za coś....

    okokok   12 #36 07.03.2013 19:50

    macminik, czyli że wszystkie nowe tak wyglądają? :(
    Co właściwie robi ta taśma EMI? To jakiś ekran dla przewodów? Klatka Faradaya? Czy tylko utrzymuje całość "w kupie"?

    macminik   15 #37 07.03.2013 21:56

    Tzn nie powiem Ci, bo nie rozbierałem jeszcze i nie wiem czy. Jeśli masz na myśli tą folię "srebrną" pomiędzy ekranem a bebechami to pełni ona funkcję tłumienia zakłóceń aby ich nie było widać na ekranie ponadto odbija ciepło podświetlenia ekranu aby bebeszki się nie przegrzewały. Przynajmniej tak widzę na instrukcji serwisowej. Co jednak nie umniejsza faktu, że dawne komputery były zwyczajnie lepiej i staranniej wykonane.... tyle że robiono je nie w Chinach a w Irlandii, Singapurze, USA... Dla przykładu mój 21 PowerBook 170 nie ma problemów z kurzeniem się matrycy, czy duszkami.... nie ma jakichkolwiek problemów nękających współczesne laptopy nie tylko od Apple.... cały świat niestety schodzi na psy....

    okokok   12 #38 07.03.2013 22:34

    macminik, srebrna folia to nie problem, ją się da jeszcze wytłumaczyć, ale tam miejscami był zwykły czarny worek na śmieci :D Co do miejsca produkcji, to mój PowerMac 400 MHz jest wyprodukowany przez Foxconn i wygląda w środku porządnie. Foxconn jest tylko w Chinach, mam racje?

    macminik   15 #39 08.03.2013 05:49

    PowerMac był rzeczywiście z Chin aczkolwiek Foxconn to nie tylko w Chinach jest. Zresztą.... Foxconn od zarania dziejów dostarczał elementy do tych starych Macintoshy.... Taśmy do dysków i stacji dysków, złącza, elementy obudów także. Wracając do iMaca .... folii w stylu Jan Niezbędny w instrukcji serwisowej nie ma. Jest tylko ta srebrna między ekranem i bebechami. Może ktoś coś już "ulepszał"...

    macminik   15 #40 09.03.2013 19:47

    @deepone oczywiście chodziło o to, że brak złącza SCSI iniemożliwiało podpinanie urządzeń SCSI a rezygnacja z serial posłała wszystkie drukarki do lamusa. W Macintoshu nie było nigdy złącza równoległego/parell. Tu zawsze były porty serial...

    deepone   9 #41 10.03.2013 15:00

    Trochę to inaczej brzmiało ale ok.
    Jednak: "Przed premierą iMaca użytkownicy liczyli na to, że nowy Macintosh będzie miał port serial zgodny z tym jaki był w komputerach PC, dzięki czemu będzie można korzystać z drukarek PC." Drukarki do PC w przeważającej większości miały port równoległy to i tak nici z drukarkami z PC w przeważającej wielkości.

    Nie chodzi mi o brak portu równoległego tylko o to, że kompatybilność z PC portu serial nic nie zmienia w tej kwesti - nadal wybór drukarek pozostałby marny. Na USB to inna bajka.

    macminik   15 #42 10.03.2013 21:58

    A to masz rację... błąd logiczny... :D