Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

iMac - pada, pada śnieg.....

W marcu opisałem pierwszego iMaca Bondi Blue, który zapoczątkował linię komputerów, obecną w ofercie Apple do dzisiejszego dnia. Przez 15 lat swojego istnienia (1998-2013) iMac przeszedł kilka większych zmian. Pierwsza nastąpiła gdy model z ekranem CRT został zastąpiony przez niezwykle piękną (istne dzieło sztuki) "Lampkę", a kolejna zmiana to iMac G5. Wygląd iMaca był przez ten okres bardzo zmienny. W niecały rok po premierze "Bondi Blue" dołaczyły do niej bardziej kolorowe wersje iMaca - Blueberry, Strawberry, Lime, Tangerine i Grape - linia "Fruit". Gdy Jobs zobaczył projekt iMac'a w pięciu różnych kolorach miał wybrać jeden z nich, bez większego zastanowienia oznajmił, że będą produkować wszystkie. .

...zdmiony Ive spojrzał na swoich ludzi. "W większości miejsc, podejmowanie takiej decyzji trwałoby całymi miesiącami - wspominał. - Steve załatwił to w pół godziny".

Walter Isaacson - "Steve Jobs"

Produkcja i magazynowanie tego samego komputera w pięciu różnych kolorach stwarzało problemy zarówno produkcyjne jak i magazynowe. Handlowycy także nie byli zachwyceni tym pomysłem, gdyż nie mieli możliwości zamówienia tylko jednego koloru. Musieli zamawiać wszystkie a jak nie trudno się domyślić, niektóre kolory były bardziej popularne.

Sama reklama także stanowiła zmianę podejścia Apple do iMaca. O ile pierwsza reklama iMac'a "Bondi Blue" - "Three Easy Steps" przedstawiała praktyczne zalety iMaca, o tyle reklama linii "Fruit" nie mówiła nic o ich funkcjonalności skupiając się na wyglądzie. Świetnie dobrana muzyka i wirujące, kolorowe iMac'i sprawiają wrażenie czegoś niesamowicie lekkiego i prostego. Proces tworzenia tej reklamy był historią samą w sobie. Nie wygenerowano wirujących iMac'ów na komputerach ani też nie używano rozmaitych sztuczek aby je obracać. iMac jest zbyt ciężki na takie eksperymenty. Aby stworzyć złudzenie dynamicznie wirujących iMaców, użyto wiele kamer z których pobierano fragmenty nagrać tak, aby powstało złudzenie ruchu.
Co ciekawe, wzorem z "Bondi Blue" do iMaców dołączano myszki i klawiatury w kolorze obudowy a system zawsze jako domyślną ustawiał tapetę w kolorze obudowy.

Z czasem kolorowe - "owocowe" wersje iMac'a zostały wyparte przez nieco bardziej stonowane kolorystycznie wersje Indigo, Rubby i Sage. Apple ewidentnie zmieniało front jeśli chodzi o stylistykę.

Kolejna zmiana wróżyła całkowitą rezygnację z komputerów kolorowych. Pojawił się iMac Graphite i Snow oraz wersja Flower Power. Wersja Flover Power nigdy nie doczekała się swojej reklamy. Podobno sam proces wdrożenia technologii, umożliwiającej tworzenie obudowy Flower Power zajął bliski 180 dni.

Wersja Flower Power nie spotkała się z uznaniem odbiorców i dosyć szybko zniknęła z rynku. Nie ukrywam, że jest to ciągle moje nie spełnione marzenie. Więc jak ktoś ma na zbyciu...

Oczywiście nie tylko wygląd ulegał zmianie. iMac CRT był ciągle ulepszany, stosowano nowsze komponenty ale także poprawiano różnego rodzaju niedoskonałości z poprzednich modeli.

Ewolucja techniczna

Zmianą na której najbardziej zależało Jobsowi był... napęd. Początkowy projekt zakładał, że "Bondi Blue" będzie miało napęd szczelinowy. Gdy tuż przed premierą pierwszego iMac'a zobaczył na umieszczonym już na scenie iMac'u, że został on wyposażony w napęd z tacką, nacisnął przycisk i wysunęła się tacka. Jobs się wściekł i był skłonny odwołać imprezę na minuty przed jej rozpoczęciem. Był tak wściekły, że wywalił Philipa Schillera z sali. Ostatecznie jak wiecie, prezentacja iMaca "Bondi Blue" odbyła się pod warunkiem, że napęd szczelinowy zastąpi ochydną tackę tak szybko jak to możliwe. Tacka pojawiła się w kolejnym iMac'u pomimo tego, że napędy szczelinowe zawsze były nieco "opóźnione" w stosunku do tackowych. Wielokrotnie usiłowano tłumaczyć Jobsowi, że nowości najpierw pojawiają się w napędach tackowych a później w szczelinowych.

Nic mnie to nie obchodzi. Powiedziałem, czego chcę.

Kolejną dosyć istotną zmianą w stosunku do pierwszego iMac'a były głośniki. Te wbudowane w "Bondi Blue" były wystarczające ale nie dostatecznie dobre. Dlatego począwszy od 1999 roku w iMac'u montowano głośniki zaprojektowane przez znaną firmę Harman Kardon.

Przy prawym głośniku moja "śpiąca dioda", której tak mi brakuje we wspólczesnych komputerach Apple

Obok głośnika znajdują się dwa wyjścia słuchawkowej audio, dzięki czemu można było podpiąć dwie pary słuchawek równocześnie. Było to bardzo wygodne w przypadku gier multiplayer. Głośniki oferują naprawdę świetny "miękki" dźwięk i mimo że zlokalizowane są relatywnie niedaleko od siebie, dźwięk wydaje się być pełny i bardziej przestrzenny.
Oczywiście montowano coraz szybsze procesory, większe dyski, kolejne odmiany karty ATI Rage, nagrywarki. Jednak kolejną zmianą była konstrukcja iMac'a. Pierwszy iMac posiadał wentylator - a Jobs nie cierpiał wentylatorów. Dlatego też komputer tak przeprojektowano, by wystarczało mu chłodzenie wymuszone przez naturalny obieg powietrza.

Uchwyt komputera otoczony był otworami wentylacyjnymi przez które wydowstawało się ciepłe powietrze. W upalne dni było tam naprawdę gorąco. Zimą... można było dogrzewać pomieszczenie.
W pierwszym iMac'u aby zwiększyć ilość pamięci RAM, trzeba było rozebrać praktycznie pół komputera, dlatego też często komputery trafiały do serwisu tylko w celu zwiększenia pamięc RAM. Późniejsze iMac'i miały klapkę, przez którą użytkownik sam mógł dołożyć kości pamięci.

Rozbudowa pamięci była zdecydowanie łatwiejsza niż w poprzedniej wersji iMac'a, jednak jej wymiana wymagała szczupłych rąk. Czasam niektórym pamięć wpadała do wnętrza komputera przy montażu, dzięki czemu mieli zapewnioną rozrywkę na parę następnych godzin usiłując ją wyciągnąć. Obok pamięci znajdowało się też miejsce na kartę WiFi (antenka widoczna na zdjęciu). Jednak do montażu karty AirPort (WiFi) potrzebny był specjalny adapter.

Porty z boku komputera zostały odsłonięte. W poprzednim modelu osłaniała je efektowna i krucha klapka, więc zrezygnowano z klapki. iMac też został przeprojektowany od środka. W "Bondi Blue" i "Fruit" od wnętrza kineskop osłonięty był blaszanymi ekranami. Nowy iMac był już bardziej przeźroczysty dzięki czemu zyskał na wyglądzie.

Obudowa iMaca bez blaszanych ekranów była już w pełni przeźroczysta

iMac Snow

Całkiem niedawno do mojej kolekcji trafił iMac Snow (na Flower Power ciągle czekam). Po raz pierwszy obudowa Snow pojawiła się latem 2000 roku w wersji Special Edition DV. Wersja ta charakteryzowała się szybszym procesorem, większym dyskiem oraz czytnikiem DVD.

  • CPU: PowerPC G3 (750) taktowany 500 MHz
  • RAM: 2 sloty na pamięć SDRAM 168 pin do 1 GB
  • Grafika: Karta ATI Rage 128 Pro 8 MB (AGP x2) z wyjściem na zewnętrzny monitor VGA w trybie mirror.
  • Monitor: CRT 15" o rozdzielczości 640x480 (117 Hz), 800x600 (95 Hz) i 1024x768 (75 Hz)
  • HDD: 30 GB ATA
  • Napęd: 4x DVD-ROM szczelinowy
  • Złącza: 2 porty USB (1.1), 2 porty FireWire 400 MBit/s, audio in/out, Ethernet 10/100 Base-T, karta WiFi opcjonalnie.
Wyjście VGA pod klapką

iMac z 2000 roku, w tym także iMac Snow sprzedawany był po raz pierwszy z czarnymii klawiaturami i myszkami Pro. Zrezygnowano z kolorowych klawiatur i myszek typu UFO.

Komputer miał fabrycznie zainstalowane 256 MB pamięci RAM i kosztował 1499 USD.

Po raz drugi iMac Snow pojawił się w 2001 roku i był ostatnim iMac'em z CRT. Wprowadzono go po niezbyt ciepło przyjętym Flower Power. Mimo "powtórki" stylistycznej, wprowadzono w nim drobne zmiany. Zastosowano procesor PowerPC G5 (750cx) taktowany 500 MHz oraz lepsza kartę graficzną ATI Rage 128 Ultra z 16 MB. Komputer z dyskiem 20 GB i pamięcią 128 MB sprzedawano w cenie 999 USD.

Kolejna modernizacja nastąpiła w lipcu 2001 roku. Pojawiły się dwie wersje iMac'a Snow:

  • Tańsza z procesorem PowerPC G3 600 MHz, dysk 40 GB i fabrycznie sprzedawano go ze 256 MB Ram w cenie 1299 USD
  • Droższa z procesorem PowerPC G3 700 MHz, dysk 60 GB i 256 MB RAM w cenie 1499 USD
iMac Snow dziś już nie wygląda jak snow. 12 lat życia sprawiło, że powinen nazywać się teraz "Fog" a nie "Snow"

To że Snow lekko poszarzał widać gdy zestawić go z białą klawiaturą Apple Keyboard

iMac był montowany w Czechach.

Mój egzemplarz powstał końcem 2002 roku.

Komputer pomimo swojego wieku, całkiem nieźle sobie radzi jako sprzęt do przeglądania internetu pod kontrolą Mac OS X 10.4.11. Był to ostatni system dostępny na ten komputer. Trzeba jednak przyznać uczciwie, że niektóre strony sprawiają już problemy przeglądarce Safari czy Camino. Komputer oczywiście nie oferuje oszałamiających osiągów. Poprzedni użytkownik dokonał drobnej modyfikacji zmieniając taktowanie zegara z 600 na 700 MHz.

Wynik Geelbench - 350 nie oszałamia. iPhone 4 osiąga 368

Bardzo istotnym ograniczeniem iMac'a była słaba karta graficzna. O ile wersja ATI Rage 128 8 MB w pierwszych, kolorowych iMacach się jszcze sprawdzała, w 2001 roku była już kartą archaiczną nawet w zmodernizowanej wersji Ultra z 16 MB.

Pomimo, iż dziś ekran wydaje się niewielki a rozdzielczość 1024x768 zupełnie nie wystarczająca, z przyjemnością zainstalowałem na nim Mac OS 10.4.11 oraz system Mac OS 9.2.2 choćby po to, by uruchomić parę gier z tamtego okresu... a że się jakoś tak zagrałem... wpis dziś wypadł nieco później.

Reklama może nie na czasie... ale co tam 

sprzęt

Komentarze

0 nowych
okokok   12 #1 14.09.2013 16:42

Jak zwykle świetnie!!!

Na tym zdjęciu to na pewno tiger a nie pantera? Patrzę na belkę okienka.

Co to za czarne klawiatury i myszki nie ufo? Wydawało mi się ze po kompletach czarno-kolorowy klawiatur i muszek UFO były juz takie jak z imaca c2d.

Co to jest to na dole? Pod imaciem.

okokok   12 #2 14.09.2013 16:43

Tytanik?

macminik   16 #3 14.09.2013 16:57

Na zdjęciu Pantera bo potrzebowałem zrzut ekranu z 10.3. Klawiatura Apple Pro i Myszka były czarne. Klawiatura nie róźniła się kształtem był czarno-srebrna/szara.

http://ant.sillydog.org/blog/pic/dg4_twokbs.jpg

Na reklamie jest iBook dual USB :D Pierwszy po Clamshell

okokok   12 #4 14.09.2013 17:32

Pierwszy raz widzę te zestawy :-)

Dużo lepsze niż poprzednie ale całkiem biały zestaw byłby chyba fajniejszy.

SA jakieś zamienniki dla airporta? Tez mam antenie. Karty juz nie :-( Widziałem kiedyś na allegro ze SA dosyć drogie.

macminik   16 #5 14.09.2013 17:54

A do którego komputera. Karta AirPort 49 zł ale można też próbować na USB

okokok   12 #6 14.09.2013 18:11

Powermac g4. Kiedys byly po 200 zł. To juz lepsza cena. Rozumiem ze żadna inna karta nie będzie działała jak airport w preferencjach systemowych itp? Nie zintegruje się tak ładnie.

  #7 14.09.2013 18:56

Mam takiego, ale Indigo (niebieski) xD Świetny komputer, niemniej Snow jest duuuużo ładniejszy. Zazdroszczę.
Co do klawiatury, w ostatnich G3 (tam gdzieś jest błąd chyba, jest napisane G5) była ona czarna, z czarną Pro Mouse. Dziwne jak na biały komputer.

Scorpions.B WSPÓŁPRACOWNIK  21 #8 14.09.2013 19:27

Świetny wpis. Jeden z pierwszych komputerów z jakich korzystałem był właśnie ten sprzęt, nie pamiętam prawie wcale tego, a szkoda.

Czytając Twoje wpisy zawsze przypominam sobie, że Apple już nigdy nie będzie takie jak za rządów Jobsa :(

macminik   16 #9 14.09.2013 19:29

@okokok

Będzie ale kupując tanią kartę WiFi na USB nie masz gwarancji że będzie działać, ponadto tam masz USB 1.1 co będzie spowalniać połączenie sieciowe. Myślę, że 49 zł to nie tragedia za pełną sieciówkę. Można czasem nawet za 40 zł na alledrogo wyrwać.

Shaki81 MODERATOR BLOGA  38 #10 14.09.2013 22:53

Wersja "kwiatkowa" to flover przez V czy jednak przez W (flower), bo coś mi tu nie pasuje.
A do tego reklama tego "kwiatkowego" jet tutaj - http://www.youtube.com/watch?v=XCSJtVl-3IY ale czy to oficjalna czy nie, to nie wiem:)
No i oczywiście świetna robota i czeka na kolejne wpisy pozdrawiam.

Shaki81 MODERATOR BLOGA  38 #11 14.09.2013 22:59

Acha, jeszcze jedno - pewnie znasz tę stronę, ale co tam, masz tu trochę informacji o produktach apple http://apple-history.com i tam tez jest przez W

macminik   16 #12 14.09.2013 23:30

@Shaki81

Masz rację, powinno być "w". Tak reklama jest oficjalna, tyle że nie dotyczy ona iMac'a. To kampania "Rip & Burn". Była związana bardziej z nagrywarkami w iMac'u i iTunes. Ale masz rację, bo akurat Flower Power był też promowany z hasłem Rip, Burn Fast. Tak czy inaczej, dzięki za info bo jakoś nie skojarzyłem tej reklamy.

A ta strona to klasyka, kiedyś można ją było pobrać offline nawet ;-)

okokok   12 #13 15.09.2013 11:28

Shaki81, macminik, znacie jeszcze jakieś takie linki?

macminik   16 #14 15.09.2013 15:45

@okokok

everymac.com lub lowendmac.com. Tylko pamiętaj, że na każdej z tych stron są drobne błędy związane z cenami, konfiguracją itp. Niestety nie jestem w stanie powiedzieć co na której jest nie ta, można przyjąć że średnio w 95% jest wszystko ok. Jak jednak zaczniesz się zaglębiać, to zobaczysz, że niektóre dane podawane przez apple-history są różne od tych na everymac.

Jeśli chodzi o ogólne dane, to apple-history.com jest ok. Jeśli chodzi o starszy sprzęt (epoka przed G3) to lowendmac, jeśli późniejszy to everymac jest bardziej na bierząco.

wojtekadams   18 #15 15.09.2013 21:10

Na takim samym miałem lekcje informatyki w moim LO

Jusko   13 #16 15.09.2013 21:31

Świetny wpis! :-) Parę miesięcy temu chciałem kupić sobie Maka bo zauważyłem, że używki czy Mini wcale aż tak niesamowicie hiper bardzo drogie nie są. Ba iMaka z wpisu idzie kupić do 500zł. Planowałem nawet jego poważny zakup ale po chwili pomyślałem sobie..."a co ja takiego wielkiego zrobię w 2013 na takich parametrach technicznych?" :-(

  #17 15.09.2013 23:54

Witam!!
Jestem, że tak ujmę "macomaniakiem", mam w kolekcji większość komputerów Apple, a brakuje tylko tych niezdobywalnych (apple 1, twentieth anniversary macintosh itp ). Z zaciekawieniem czytam wszystkie twoje wpisy i czekam na następne !!!

Pozdrawiam!!

Bubu:-D   3 #18 16.09.2013 07:30

Rewelacyjny wpis jak zawsze :-D mam nadzieję że nie zabraknie ci pomysłów na wpisy ;-)

macminik   16 #19 16.09.2013 08:24

@Jusko

iMac Snow to wydatek dzis około 100 zł, czy warto ? Jeśli się kolekcjonuje czy po to aby prawdzić co to Mac OS X to warto. Jeśli ktoś chce kupic z myśla o używaniu to już odradzam. Mini nie wiedzieć czemu jest częto zbyt wyceniony. Mini z G4 1.5 GHz wyceniają między 300 a 1200 zł !! To spora przesada, bo Mini z C2D można już czasem za 700-800 zł znaleźć.

@murek28

Dzięki i mam nadzieję, że to nie Ty podkupiłeś mi ostatnio Duo na allegro ;-)

okokok   12 #20 16.09.2013 14:02

macminik, znasz jeszcze jakies takie fajne wynalazki apple w stylu karty hudini? planujesz cos takiego w kolejnych wpisach?

macminik   16 #21 16.09.2013 20:44

@okokok

Karta graficzna na SCSI :-D

pisarzksiazkowicz   7 #22 16.09.2013 21:08

Też mam G3! Co prawda, nie Snow, ale również z lata 2001. Muszę kiedyś zainstalować na nim system, ale nie mam już żadnej płyty, której by mi nie wypluwał napęd szczelinowy. Swoją drogą, chyba opisywałem dawno temu proces instalacji OS X'a na tym moim sprzęcie przy użyciu obrazu i emulatora PearPC.

Świetny sprzęt :)

okokok   12 #23 16.09.2013 23:07

@pisarzksiazkowicz, mógłbyś dać linka?

  #24 17.09.2013 00:03

@macminik
zależy jak rozumiesz "ostatnio", bo rzeczywiście kilka miesięcy temu jednego obczaiłem :)

macminik   16 #25 17.09.2013 23:13

@murek28

A to nie bo to było w zeszłym tygodniu...

  #26 15.08.2014 15:56

mam replike apple i (pc w drewnianej obudowie)