Ilość żółci wylanej na tą przeglądarkę jest naprawdę przeogromna. W dużej mierze większość z tych wypowiedzi, to powtarzanie, zasłyszanych powtórzeń…w gruncie rzeczy, kiedy się przechodzi do szczegółów, wiele osób nie ma konkretnych argumentów. Do napisania tego tekstu zainspirowały mnie (pośrednio) dawne wpisy dwóch Panów z redakcji DP : Ryana i Docenta.
Wpisy te są trafne w odniesieniu tego, co się dzieje na portalu DP oraz w odniesieniu do wielu miejsc i osób w Sieci. Na szczęście nie doszło jeszcze do absurdu, że kupujemy Windowsa bez IE (choćby miał on nam służyć jedynie na chwilę do pobrania innej przeglądarki). Pomijam już fakt, że wielu ludzi po prostu korzysta z, IE bo im odpowiada i nie czują potrzeby zmiany. Po drugie uszczęśliwić kogoś na siłę się nie da. To znaczy, że jeśli nawet na chama wciśniemy komuś Firefoxa czy inną alternatywną przeglądarkę, nie oznacza to jeszcze, że „obdarowana” osoba będzie zadowolona. Może tak, a może nie – warto jednak, aby dać innym szanse na własne wybory. Od kiedy pamiętam, w Internecie zawsze plenili się różniej maści wyznawcy, którzy za wszelką cenę chcieli pouczyć, „nawrócić”, przekonać itd. Szczerze mówiąc nigdy nie przyszło mi do głowy, że mogą powstać tak zażarte kłótnie i ataki o program komputerowy, który jest bardzo osobisty i którego wybór nie wpływa na innych użytkowników. Lata korzystania z Sieci pokazały mi, że ta bezsensowna wojenka nie ma końca i analiza jej jest szukaniem igły w stogu siana, przy czym to siano dość brzydko pachnie.
Czy IE 9 jest dobrą przeglądarką? Zależy pewnie, dla kogo, w każdym razie miliony ludzi na świecie używają tego programu i nie dzieje się w związku z tym nic tak strasznego jak zapowiadają to niekiedy fanatycy. Wirusy nie zjadają komputerów łącznie z monitorami, standardy (słowo klucz) dało się w IE osiągnąć, a przy tym ludzie, którzy lubią Windows i produkty Microsoft za przyjazność i prostotę ich działania nie są bezmózgimi płastugami. Nie jest tak źle.