Wczoraj miałem okazję pogadać chwilę ze znajomym pracującym w pewnym urzędzie lokalnym. Wspominał mi, że szef działu IT zastanawia się czy nie przejść na Linuxa w całym urzędzie.
Niestety nie miałem na tyle czasu, żeby pogadać z Grześkiem dłużej, ale wieczorem starałem sobie przypomnieć dosyć mocno nagłaśniany fakt sprzed lat.
Od czego się zaczęło?
Chodziło o ogłoszenie, że urzędy w Monachium podjęły decyzję aby wszystkie stacje z Windows zastąpić stacjami z Linux.
Miało to być wzorcowym przykładem dla innych urzędów i pokazaniem z jednej strony siły Linuxa (że nie jest gorszy od Windows), a z drugiej strony oszczędności jakie może przynieść taki krok urzędom państwowym (bo przecież Linux jest “za darmo”).
Jak tam wdrożenie?
Aż nie mogłem uwierzyć jak zacząłem szukać informacji o tym wdrożeniu w sieci.
Projekt rozpoczął się 6 lat temu. Wydawałoby się, że migracja 14.000 stacji roboczych jest sporym wyzwaniem, ale spokojnie powinna się zamknąć w 1 roku. A przynajmniej tak mogłoby się wydawać np. migrując Windows XP do Visty czy do Windows 7.
A stan na chwilę obecną? Zmigrowane 10% stanowisk (1400 sztuk).