Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Człowiek z Microsoft - ten zły?

Tak sobie pomyślałem po kilku komentarzach do mojego pierwszego wpisu, że może trzeba było zacząć od napisania posta wprowadzającego z kilkoma słowami komentarza :)

Kim jestem?

Więc nadrabiam zaległości. Wypadałoby zacząć od przedstawienia się (bo to też był pewnego rodzaju zarzut w komentarzach). Jestem pracownikiem polskiego oddziału firmy Microsoft (i nie ukrywam tego), który na codzień ma do czynienia ze społecznością specjalistów IT (a od niedawna również specjalistów-programistów).

Nazwa mojego stanowiska czasem może śmieszyć lub zastanawiać (IT Pro Evangelist), ale dobrze chyba oddaje to co robię na codzień. Z jednej strony opisuję najnowsze technologie Microsoft i chcę o nich rozmawiać i dyskutować. Z drugiej jestem otwarty na słowa krytyki (ale racjonalnej i konstruktywnej) i ciekawą dyskusję.

Oczywiście moja praca, moja firma i moje stanowisko od razu stawiają mnie po stronie "tego złego". Ale mam nadzieję, że będziecie mieli okazję zobaczyć, że nie jestem zatwardziałym fanatykiem Microsoft, potrafię się przyznać do błędu, potrafię i chcę dyskutować - bo po prostu to lubię.

Dlaczego tu?

W związu z tym, że na codzień piszę swojego bloga ewangelista.it (na oficjalnych stronach Microsoft), który skierowany jest bardziej do specjalistów IT niż pasjonatów i hobbystów jak czytelnicy DP (choć wiem też oczywiście, że i tu mamy zawodowców) - to tutaj chciałbym wrzucić czasem coś, co może dotyczyć szerszego grona niż tylko grupa zawodowych pracowników. Ale też wrzucić tematy gdzie mogę uzyskać zapewne trochę inny punkt widzenia niż mój (który nie zawsze jest jedynym słusznym).

Ja mam nadzieję, że sam poszerzę horyzonty, że będzie okazja do ciekawej i merytorycznej dyskusji. Zresztą Mariusz Jarzebowski (również z polskiego oddziału Microsoft), którego mieliście okazję zobaczyć i poznać na HotZlot 2009, bardzo dużo dobrego mówił o czytelnikach portalu DP. Więc pomyślałem, że warto sprawdzić to samemu :) A jak będzie - zobaczymy.

Kontakt ze mną

W poprzednich komentarzach ktoś pytał o namiary na mnie - nie ukrywam ich. Można do mnie napisać na mariusz.kedziora@microsoft.com.

Przy czym szczerze ostrzegam, że do połowy października moje odpowiedzi na maile mogą potrwać (jestem odpowiedzialny za merytorykę konferencji MTS 2009, której też patronem medialnym są DP).

--
Pozdrawiam,
Mariusz 'masakra' Kędziora
Microsoft Polska 

Komentarze

0 nowych
borzole   4 #1 04.09.2009 08:45

no to teraz Cię ukrzyżują chłopaku :P

Przemo115   3 #2 04.09.2009 08:48

Witam:)

  #3 04.09.2009 09:15

Dlaczego "masakra", jeśli to nie tajemnica? ;)
---
Postrzegam dp jako bastion microsoft, więc IMO jesteś właściwym człowiekiem we właściwym miejscu :)

Lisek REDAKCJA  12 #4 04.09.2009 09:36

Jedno pytanie, czy jesteś tym "masakrą" którego pamiętam z php-owej (bardzo starej) strony http://ygreg.com ?

masakra   5 #5 04.09.2009 10:18

@borzole: No mam nadzieję, że nie... Liczę na rozsądek w głowach ludzi :)

@piszczyk^3: Dlaczego masakra? To jeszcze z czasów studiów i zachłyśnięcia się IRCem. Wtedy trzeba było na szybko wymyślić jakiś nick. A że kumpel miał... psa który się wabił 'masakra' to mi się jakoś spodobało :)

A z tym bastionem Microsoft na DP to ja chyba nie rozumiem czegoś :) Jakoś wydaje mi się (choć nie jestem mocno stałym czytelnikiem do tej pory) że więcej jest tu komentarzy ludzi którzy są zwolennikami Linuxa (np. w moim pierwszym poście). No ale skoro mówisz, że to bastion MS to się kłócił nie będę :)



@lisek: Bardzo dobrze pamiętasz :) To było jedno z pierwszych forów na którym się bardzo mocno udzielałem. I to też pewien epizod w moim życiu, kiedy byłem programistą webowym. Pisałem wtedy aplikacje w PHP działające na Apache'u, korzystając z baz MySQL :) Dlatego myślę też, że nie jestem takim całkiem zatwardziałym "MSowcem".

I jakąś tam wiedzę i pogląd na kwestie konkurencyjnego oprogramowania posiadam. Tym bardziej, że w czasach studiów równie często korzystałem z Windowsa jak i Linuksa (wtedy jeszcze w środowisku konsoli) czy nawet sporadycznie Novella.

  #6 04.09.2009 11:03

Panie Mariuszu, ale po co tak się boczyć? Padł Pan ofiarą polityki własnej firmy która regularnie jak mantrę powtarza to co naczelny wódz S.B.(swoją drogą u nas dziwnie brzmią inicjały tego pana)
Proszę mi wybaczyć moje poprzednie słowa krytyki ale wolę być bezpośredni.
Nic z Pańskiego artykułu nie odbiega od opinii pana Ballmera, być może nie jest "słowo w słowo" jednak przekaz ten sam.
Mówi się że są fanatyczni pryszczaci fani linuksa którzy będą psioczyć wszem i wobec jaki to windows jest zły i niedobry, a Pan jak widać jest porządny facet który potrafi przyznać się do błędu... dobrze by było aby nie trafił Pan do grona fanatycznych, dobrze ubranych, stonowanych i zadbanych wyznawców idei MS.
Znów posunę się do analogii motoryzacyjnej - nikt nie broni pracownikom chevroleta przyjeżdżać do pracy toyotą, ale nie powinno się opowiadać o awaryjności aut z którymi miało się nikły kontakt.
Pozdrawiam

Squonk   2 #7 04.09.2009 12:11

"Dlaczego masakra? To jeszcze z czasów studiów i zachłyśnięcia się IRCem. Wtedy trzeba było na szybko wymyślić jakiś nick. A że kumpel miał... psa który się wabił 'masakra' to mi się jakoś spodobało :)"

Zupełnie jak Indiana Jones. "Indiana" to po jego psie ;)

  #8 04.09.2009 12:38

No to sie wyjasnilo dlaczego poprzedni post byl tak anty-linuksowy. Nosilo mnie niezle po tym wpisie, bo byl on jawnym atakiem na Linux i cala inicjatywe wprowadzona w Monachium (wedlug mnie zupelnie nie sprawiedliwa). Powstrzymalem sie od komentowania tego, bo blog to blog i kazdy moze sobie na nim wypisywac cokolwiek chce...
Uwierz mi, ze nie kazdy kto uzywa Linux jest anty-windows, ale fakt, ze czasami sie irytujemy, gdy jakis sprzet jest "windows only". Mam co najmniej kilka przypadkow, gdzie producent kompletnie olewa inny system niz MS, a spolecznosc tworzy sterowniki i oprogramowanie lepsze niz producent ;)
A fakt jest taki, ze "ksiadz sie modli za pieniadze", wiec i Ty zlego slowa nie powiesz o swoim pracodawcy. Bede traktowal z przymruzeniem oka Twoje wypowiedzi, ktore sa bardzo stronnicze. Chociazby pominiecie ciecia kosztow we wprowadzonym projekcie w Monachium uwazam za okolicznosc lagodzaca.
Mi nie zalezy na tym, zeby przeciagac na linux wszystkie zywe istotki, bo kazdy ma prawo wyboru. Jedyne o co prosilbym MS to stosowanie sie do otwartych standardow, zeby pracowanie na innym systemie nie bylo uwazane za gorsze, ale mozliwosc swobodnego wyboru tego co lepsze. Aha, i gdyby mozna bylo kupic laptopa bez systemu operacyjnego - to byloby super. Jakos nie chce mi sie wydawac pieniedzy na cos czego nie bede uzywal. Pozdrawiam

  #9 04.09.2009 12:41

Ja jednak panie Mariuszu zwęszyłem podstęp w pana nocie.
Chodzi o to że Microsoft zdaje sobie sprawę iż w czasach kryzysu, firmy mogą pomyśleć o Linuksie. Pan natomiast, jako ewangelista wykorzystał fakt istnienia bloga w jednym z najbardziej znanych portali o oprogramowaniu i napisał o tym że Linux jest zły jednocześnie nie przedstawiając się i uświadamiając ludziom posiadającym firmy (tacy tu z pewnością bywają aby właśnie dowiedzieć się tego i owego) że Linux jest drogi, podając za przykład nieprawidłową próbę wdrożenia tego systemu.
Dopiero gdy wszedłem ciekawsko w pana profil (jestem wścibski i ciekawski, taka moja natura ;p), zauważyłem link do następnego bloga. Ciekawe, że z domeny przekierowano mnie na Technet Blogs – tak to się zwie? Zresztą nie ważne.
Zatem, mam uzasadnienie w tym aby uważać pana działanie jako podstępne, no nie? ;>

Skoro na maila pan może nie odpowiedzieć nawet przez 3 miechy to zapytam tu o pewne kwestie, w końcu pan tu często bywa i o odpowiedź nie będzie trudno. :)

Co do DP, to tu bardzo często pisze się o Microsofcie, moim zdaniem za często. Świat programowania jest gigantyczny, dużo rzeczy się dzieje, natomiast na piedestale stoi Microsoft a za nim giganci typu Apple, Adobe i najbardziej znane Linuksowe wytwory (Canonical, Novel, Mandriva). - i za to należy się ostra krytyka dla portalu.

Ale przejdę do meritum.
Ciekawi mnie pana zdanie w kilku ważnych kwestiach, nie przeczę, pytania będą niefajne.
Fajnie by było poznać punkt widzenia osoby nawracającej na Microsft. Tylko fajnie by było gdyby opowiedział pan to co myśli a nie to co kazali mówić w pracy.

Lecim....

Zapewne zna pan historię korporacji w której pracuje i wie pan że postępowała ona przez lata nieuczciwie.
Microsoft miał zostać podzielony na dwie części, dlatego Gatesa zastąpił Ballmer, trochę głupio że sędzia na to poszedł.

Microsoft, kradnie, narzuca i patentuje.
Co pan o tym myśli?

Co myśli pan o patencie związanym z XML'em i o wniosku o patent dotyczący ewolucji?
Uważa pan że pana korporacja nie jest toksyczna?

Steve Ballmer bardzo często wspomina o tym że ważny jest rozwój biznesu mimo że Microsoft uderza najsilniej właśnie w biznes, chodzi konkretnie o rynek oprogramowania.

Tworząc patenty, może korporacja i uderza w OpenSource, ale wydaje mi się że gdy to osiągnie swoje epitafium (patentów będzie już za wiele aby stworzyć coś otwartego i nie złamać któregoś) to powstaną podziemne projekty które zaczną je łamać. Ba! Już powstały. Słyszał pan o SigmaOS?
Microsoft nawet nie zrobi ryski na oprogramowaniu darmowym, jest piractwo i możliwość łamania patentów i tworzenia undergroundu.
Gorzej z twórcami oprogramowania komercyjnego i płatnego albo darmowego ale takiego które ma na siebie zarabiać.

Chciałbym zwrócić uwagę na jedną kwestie, Microsoft ma swoją odpowiedź na prawie wszystko.


Grafika – Paint.Net
Przeglądarka WWW – Internet Explorer
Multimedia w sieci – Silverlight
Gry – np. Train Simulator
Wyszukiwarka – Bing
mail – hotmail
Komunikator – msn
RTOS (próba, na razie nieudana) – Windows CE
Oprogramowanie webowe – ASP.NET
odtwarzacz multimedialny - WMP
itd. itd. itd. itd.
Korporacja stworzyła nawet wytrych do własnego systemu (COFEE)

Pominąłem Windowsa Servera, Desktopowego i mobilnego (Windows Mobile) bo to właśnie miały być flagowe produkty korporacji.

To co przytoczyłem wcześniej, to nic innego jak odpowiedzi na konkurencje.
Microsoft miał swoją odpowiedź nawet na wikipedię i Youtube. To chore...
Tak się zabija biznes!!! – mam rację?

A teraz zacytuję Steve'a Ballmera:

„Jeb**y Eric Schmidt jest jeb**ą ciotą. Wdepczę, ku**a, tego gościa w ziemię - robiłem to już wcześniej i zrobię to ponownie. Zabiję to jeb**e Google.”

Co pan myśli o tej wypowiedzi?
Chciałbym zwrócić uwagę szczególną na „ robiłem to już wcześniej i zrobię to ponownie. Zabiję”

Czy nie świadczy ona o tym że Microsoft wypowiedział wojnę całemu rynkowi oprogramowania?
Jeśli zna pan historię Microsoftu, zapewne pan wie że ideą Gatesa przy tworzeniu korporacji było to aby na każdym komputerze na świecie było tylko oprogramowanie Microsoftu.
Czy nie uważa pan że Microsoft zabija biznes?
Nie uważa pan że Microsoft uzależnia i niszczy świat oprogramowania, szczególnie chciałbym zwrócić uwagę na komercyjne projekty? Jeśli ktoś pisze coś za darmo w wolnym czasie, to nie musi utrzymywać interesu, natomiast firma pracowników opłacić musi, zapłacić podatki itd...

Może pan powiedzieć: „Słuchaj stary, ale Microsoft napędza konkurencję dając odpowiedź w prawie każdej dziedzinie, w ten sposób mobilizuje do działania.”
I to by była bzdura... Czemu? Ponieważ Microsoft patentuje i przywłaszcza sobie cudzą własność intelektualną.


Mam pytanie w kwestii multitoucha...

Na to istnieje patent! Należy do Apple...
Czy istnieje jakaś ugoda finansowa między obiema korporacjami w tej kwestii?
Przecież patent został złamany!

Może pan powiedzieć:
„Stary! Te patenty obowiązują tylko w USA”

Nie uważa pan że to spory kawał świata?
Na tyle spory, że przeciętnej firmie może nie opłacać się Tworzyć oprogramowania na Europę , Australię, Azję i Afrykę?

USA to kawał świata!

Poza tym, jak pan sobie wyobraża ominięcie Ameryki?
Zakaz instalacji w na terenie Stanów Zjednoczonych w licencji?
Ciekawe jak by to wpłynęło na wizerunek firmy, lub twórców którzy tworzą non-profit.
Pewnie wyszli by na szowinistów no nie?

Chciałbym zwrócić uwagę na to że Microsoft dąży do objęcia patentami cały świat:
http://www.dobreprogramy.pl/Microsoft-chce-globalizacji-patentow,Aktualnosc,1432...

Co pan myśli o patentowej i złodziejskiej grze microsoftu....

Multitouch to nie jedyny złamany patent.
Dla jasności przytoczę co nieco.
Pierwszy przykład, bardzo istotny to kradzież GUI od Apple, drugi to sposób aktywacji – tu kłania się AutoDesk, Windows Update - Backweb Technologies...

Też łamie się patenty...
Czy uważa pan że patentowanie oprogramowania jest czymś dobrym?
Przecież Microsoft sam „padł ofiarą” wojny patentowej. - cudzysłów, ponieważ korporacja dysponuje ogromnym kapitałem i takie coś może nawet sobie w koszty wliczyć albo odwoływać się do ekhmmmm... długo...

Ciekaw jestem...
Czy istnieje jakiś dokument który udowadniałby że kod Windowsa nie łamie więcej patentów?
Kod Windowsa nie jest zbyt jawny...
Skąd mogę wiedzieć że jakiś tam np. mój patent nie został złamany? - teoretyczne myślenie, ponieważ nie składałem nigdy podań o patenty.

Bill Gates, uważany jest często za geniusza. Prawda jest taka że miał wysoce wpływowych rodziców którzy załatwili mu sukces. Gates zawdzięcza sukces również IBM'owi którego również wykiwał.
Trochę mało wynalazków..
Bardzo mało...
Większość zastosowań Microsoftu ma swoją bazę w cudzych produktach...
Nie uważa pan że Microsoftu nie można nazwać pionierem?
No bo w czym?
Wstążki, glassy i gadżety, trochę w programowaniu (tu dużą bazą były istniejące już projekty więc mam wątpliwość czy nazwać to można projektem).

Nie udało mi się doszukać jakiegoś rewolucyjnego wynalazku Microsoftu...
Zna pan jakiś? ;>

Ciekawi mnie również licencja Windowsa. Proszę mnie poprawić jeśli się mylę...
W windowsie licencja zabrania ingerować w składniki systemu, zmieniać je, patchować itd..
Mylę się?

Osoba kupująca płytę z Windowsem dostaje prawo do legalnego korzystania z systemu – znaczy nie staje się jego właścicielem i to jest dla mnie zrozumiałe. Natomiast niezrozumiałe jest to że jeśli podmieni pliki odpowiadające za kompozycje aby móc sobie ustawić innego koloru ramki w okienkach staje się automatycznie piratem, bo łamie licencje.
Czemu tak jest?

Zrozumiałe by dla mnie było coś w stylu:
-nie modyfikuj obrazu płyty, zapłać i aktywuj a na dysku hulaj dusza.

W historii Windowsa powstały 4 systemy w wersji professional: 2000, xp, Vista oraz 7.
Co ja rozumiem przez pojęcie wersji professional? Rozumiem że system jest dla profesjonalistów, ludzi którzy trochę mogą się tematem interesować i chcieć pogrzebać w swoim systemie.
Czy źle myślę? Jeśli tak to proszę mi wyjaśnić co w moim myśleniu jest nie tak.

Jeszcze jedna kwestia i na tym zakończę na razie...

Czemu nie ma Internet Explorera i Office'a na inne systemy operacyjne?
Czy to ruch marketingowy mający na celu osłabić Linuksa, BSD i Solarisa?
Są komercyjne firmy które wspierają z powodzeniem te platformy?
Dlaczego nie ma wtyczki do silverlight'a na alternatywę?
Kiedyś w ogóle coś się ruszy w tym temacie?
Internet Explorer – ktoś wybuchnie śmiechem i zapyta, kto by tego na Linuksie chciał używać, odpowiedź jest prosta: webmaster. Poza tym to zawsze jakaś alternatywa i poza webmasterami też znalazła by swoich użytkowników.
Moim zdaniem to działanie mające na celu osłabić konkurencję.

I tak na koniec...
Czy cieszy się pan że pracuje w korporacji która postępuje w taki sposób?

To chyba wszystko na teraz... Może napiszę coś później.
Podsumuję tak:
Korporacja nie ma na celu pomagać ludziom, korporacja ma na celu generować jak największe zyski, jak najmniejszymi kosztami. Interes odbiorcy w tej kwestii sprowadza się tylko do tego aby go przyciągnąć. Jeśli natomiast mamy do czynienia z monopolem, interes odbiorcy przestaje być istotny. - to tak abyście Wy, czytelnicy vortalu sobie siedli i trochę pomyśleli. Kiedyś być może ktoś z Was będzie miał ambicje i stworzy coś rewolucyjnego, co wtedy gdy ktoś to zabije albo sobie przywłaszczy niezależnie od patentu? Z gigantem nie wygrasz, giganta stać na to aby Cię zrujnować kosztami sądowymi (prawnicy itd.) nim zdążysz spróbować zaatakować, więc patent możesz sobie wsadzić. Poza tym utrzymanie patentu też kosztuje...
Precz z monopolem!!! Precz z patentami!!!

Pozdrawiam i z niecierpliwością czekam na odpowiedź ;D

  #10 04.09.2009 12:46

Jak coś to mam jeszcze więcej nurtujących mnie pytań...
ale... to późnej...
najpierw niech zatwierdzą tamten komentarz ;p

  #11 04.09.2009 12:46

masakra | 04.09.2009 10:18
"A z tym bastionem Microsoft na DP to ja chyba nie rozumiem czegoś :)"
Elementarna fizyka.
III zasada dynamiki Newtona.
Zasada (Red)akcji i reakcji ;P
---
"No ale skoro mówisz (...) to się kłócił nie będę :)"
Nie jestem nieomylny, chociaż można odnieść takie wrażenie ;P

  #12 04.09.2009 12:51

To fakt producenci nie zawsze szanują wybór linuksa na swój system. Ja osobiście jestem użytkownikiem windowsa jeśli chodzi komputer multimedialny. Mam także linuksa, ale to dlatego, że chcę poznać ten system dla samego siebie. Generalnie uważam, że linuks to świetny system jeśli chcemy ukierunkować działanie naszego systemu, ale ten produkt nie jest gotowy dla szarego zjadacz internetu, którego interesuje czy ma nową wiadomość na NK.

Co do kupowania laptopa bez systemu to jest to możliwe, ale zgadzam sie, że powinno być łagodniejsze w egzekwowaniu. Pamiętam artykuły na temat walk o lapka bez OS w W.Brytanii, Polsce, a później w Czechach i odniosły sukces. Nie wiem tylko czy taki stan to wina sprzedawcy, który za wszelką cenę chce wcisnąć klientowi system czy polityka MS.

MaRa   7 #13 04.09.2009 13:29

@slotwek - nie zgodzę się z opinią, że każdy sprzęt działa bezproblemowo pod Windowsem. Mam urządzenie wielofunkcyjne HP, które robi problemy przy skanowaniu spod Office 2003 (obraz jest rozmazany i niewyraźny). Miałem do czynienia z kartami bezprzewodowy Belkina, które nie działały na kontach z ograniczeniami w Windowsie XP. Albo karta TV Pinnacle, której sterownik powoduje zainstalowanie serwera www, by można było konfigurować przez przeglądarkę. Albo kamerka Logitecha, której sterownik powodował restart Windowsa XP po uruchomieniu programu NetMeeting. Jak kupowałem następną, to upewniłem się, czy obsługuje standard UVC, by nie był potrzebny żaden sterownik (taka to i pod linuksami działa). Albo karta GeForce 6200, przy instalacji sterownika instaluje się jakiś program do wyświetlania 3D, próba jego uruchomienia kończy się komunikatem o niekompatybilności karty. No i nowsze sterowniki NVidii powodują migotanie obrazu przy uruchamianiu komputera, monitor się włącza i wyłącza, nie wiadomo po co.
Ostatnio zainstalowałem siódemkę pod netbookiem Lenovo S10, cudem zdobyłem sterownik do zarządzania energią/klawisza funkcyjnego (spreparowany od Visty, przez kilka tygodni Lenovo udostępniał na swojej stronie, później zniknęły), a jak zainstalowałem z Windows Update sterownik do czytnika kart Realteka, to włożenie karty SD powoduje po kilku minutach rozwalenie całego systemu (explorator się zawiesza). Po testach przeinstalowałem siódemkę, darowałem sobie ten sterownik i na systemowych nie ma problemów (jak dotąd).

  #14 04.09.2009 13:35

›Tr

"Generalnie uważam, że linuks to świetny system jeśli chcemy ukierunkować działanie naszego systemu, ale ten produkt nie jest gotowy dla szarego zjadacz internetu, którego interesuje czy ma nową wiadomość na NK."

Musiałbyś to powiedzieć mojemu kumplowi któremu ostatnio debiana zainstalowałem.
Windows XP był dla niego za ciężki. Ma procka 900mhz i trochę mu muli...

Do debiana (+ XFCE) wiedzy mieć nie musi... Zainstalowałem mu co jak trzeba, pokonfigurowałem i z komputera korzysta nie tylko on ale i jego rodzeństwo, jak na razie jest zadowolony. Debiana ma już ok 3 tygodnie.
Opanował obsługę synaptica i instalacje paczek deb bez najmniejszego problemu i system sobie chwali. :)

Jestem pewien że poradziłby sobie z instalacją ubuntu bez problemu. Tylko ubu jest trochę zbyt ociężałe u niego. To jest człowiek który na ślepo nie klika dalej dalej dalej... Z drugiej strony... ile newbie potrafi instalować windowsa? No właśnie...
:)

MaRa   7 #15 04.09.2009 13:46

@Gothmori - Paint.NET nie jest programem Microsoftu i Microsoft go nie promuje. Ale do grafiki ma inne programy (Expression?).
A tak swoją drogą, to nie zauważyłem jednej strony, która wymienia wszystkie produkty Microsoftu, albo jest taka strona dobrze schowana.
Powinien być wyraźny link do takiego spisu na stronie głównej Microsoftu. A później nie ma co się dziwić, że Works się nie sprzedaje, a Encartę wycofuje się z oferty. Bo niby skąd ludzie mają wiedzieć, jakie produkty ma Microsoft? Windowsa znają, Office również, niektórzy coś kojarzą o myszkach i klawiaturach. O istnieniu odpowiednika YouTube dowiedziałem się, kiedy pojawiła się informacja o jego zamknięciu. Coś marketing kuleje. Jeśli informacja nie jest łatwo dostępna, to mało kto będzie węszył dalej.
Raz zaniosłem do drukarni projekt wizytówki w formacie Publishera, to nawet nie wiedzieli, że taki program istnieje, używali starego CorelDraw, chyba wersję 6.

Trim   2 #16 04.09.2009 13:54

@gothmori - Ja nie zaprzeczam, że są osoby, które bez problemu będą korzystały z któregokolwiek systemu, ale mówimy tutaj o trendach. Oczywiście, że są ludzie, którzy potrafią poświęcić trochę czasu i przyswoić podstawową wiedzę, bo więcej tak na prawdę nie trzeba. Tym bardziej, że dobrze skonfigurowany pingwinek aktualizuje się lepiej niż cały windows (mówię tutaj o samym systemie i programach) i jak ktoś bardzo się nie postara to jest nieśmiertelny. Osobiście miałem do czynienia tylko z Ubuntu (dość kiepskie odczucie) i Fedorą (do dziś mam ją na lapku, bo jest to dla niego optymalny system).

Ale takich osób jest garstka w porównaniu do tych, którzy wiedzą co w skrzynce siedzi. Najlepszy przykład, zmora wszystkich webdesignerów, IE6, poziom jego popularności (który na szczęście już spada) doskonale obrazuje techniczną świadomość użytkowników.

  #17 04.09.2009 13:54

TR "To fakt producenci nie zawsze szanują wybór linuksa na swój system. Ja osobiście jestem użytkownikiem windowsa jeśli chodzi komputer multimedialny. Mam także linuksa, ale to dlatego, że chcę poznać ten system dla samego siebie. Generalnie uważam, że linuks to świetny system jeśli chcemy ukierunkować działanie naszego systemu, ale ten produkt nie jest gotowy dla szarego zjadacz internetu, którego interesuje czy ma nową wiadomość na NK."

Linuxa używam od około 2 lat ,a od 3 miesięcy znikną z dysku Windows. Ja jestem hobbystą, w wolnej chwili interesuje się branżą IT . W miarę dobrze radzę sobie z obsługa komputera(jako user). Pierwszy rok z Linuxem był dla mni bardzo ciężki, ale teraz to wydaje mi się że idzie z górki choć z hopkami. Ale chciałem cię uświadomić że dla zwykłego internauty Linux jest idealny pod warunkiem że ktoś go dobrze skonfiguruje.

Moja żona właśnie jest tego przykładem. Nigdy się nie interesowała komputerami i powiem nawet, że kiedyś miała problem z stworzeniem playlisty w winapie (takie proste, a nie każdego interesuje jak coś działa i jak jest zbudowane). Na początku mnie przeklinała za Linuxa , teraz nie chce wracać do Windowsa.Czemu? Odpala system wchodzi w przeglądarkę i robi to samo co na windowsie przegląda strony (wtym NK) , odczytuje pocztę na thunderbidzie, Rozmawia z kadu którego doceniła za wbudowany słownik ORT. Ogląda filmy na Youtube itp itd. Do tego już nie muszę jej wstawiać zdjęć na nasza klasę (problem z rozdzielczością) bo robi to sama, ktoś w gnewview zrobił przycisk zmniejsz obrazek.(Niby prosta sprawa, banał a dla szarego człowieka ciężkie)

Dla mnie plusem jest, że nie muszę co rok bulić za antywirusa, a linuxa doceniam za możliwość wyboru i wielkie w stosunku do Windowsa możliwości konfiguracyjne. (Gnome KDe Xface do tego masa programów nakładek itp) Biorę to co mi się podoba.

Mój system to Debian Squeezy z KDE 4.3. Wildze też wady linuxa jak i Windowsa, ale coraz bardziej doceniam otwarte oprogramowanie. Mam na dzieje, że autor twego tekstu odpowie też ma zarzuty dot. patentów(tez jestem ich przeciwnikiem)

  #18 04.09.2009 14:11

›MaRa

a no jo... mi się logo silnie skojarzyło jakoś kiedyś i tak skojarzyłem. Ale przykładów na odpowiedzi microsoftu jest multum.

smaky   3 #19 04.09.2009 14:33

Gothmori oj czepiłeś się Pana masakry jakby nie wiem co mógł tam zrobić i za coś odpowiadać. Gdy się pracuje w takiej korporacji jak Microsoft i to jeszcze w jednym z prowincjonalnych oddziałów to ma się taki wpływ na sprawy tej firmy jak ja czy ty.
Tak więc niczym nieuzasadnione jest obarczać Pana masakrę jakąkolwiek odpowiedzialnością za poczynania firmy, w której pracuje bo to dopiero byłaby prawdziwa masakra.

  #20 04.09.2009 15:41

›smaky

czyli coś w sensie

-Pracujesz z zabujczej korporacji!!! I przyczyniasz się do jej rozwoju!!!! ;CCC

-Nie!! Nie!!! Ja tu tylko zamiatam!!!


O to chodzi?
Ale pan Mariusz nie zamiata tylko...

smaky   3 #21 04.09.2009 16:36

... tylko ewangelizuje, a podobno nie chodzi tu o żadną ideologię hmmm....

masakra   5 #22 04.09.2009 16:47

Powiem tyle - sporo czytania widzę mam na weekend. Po weekendzie postaram się na wszystko odpowiedzieć :)

  #23 04.09.2009 17:07

masakra Tak to już jest na DP tu zawsze są najciekawsze spory. Także czekamy :D Pozdrawiam

  #24 05.09.2009 00:31

Service Pack 1 do mojej wypowiedzi:

w Viście nie było edycji professional tylko business ;p

Piwollo   5 #25 05.09.2009 00:58

czekamy na więcej ciekawych wpisów ;)

Trim   2 #26 05.09.2009 11:47

@misiek440 - Ja nie mówię, że system się nie nadaje. Też mam podejście, że jak się go dobrze skonfiguruje to każdy sobie poradzi. Problem w tym, że M$ wytworzył sobie armię ewangelizujących osób i przedsiębiorstw w przeciwieństwie do linuxa. Na twoim przykładzie, wątpię czy twoja żona byłaby taka linuksowa jakby kupiła lapka z pingwinkiem i nie mogła uruchomić ulubionego "exe" albo dostała jakiś błąd z repo, a tam nie ma przycisku rodem z Winy "Jak rozwiązać ten problem?" chociaż jakby był taki w pingiwnie to by działał jak trzeba, a nie jak ten w M$, gdzie rozwiązanie niebezpośrednio brzmi "Zbanowali cię na google?" (No może teraz Bingu).

Temat rzeka, ale zmierzam do tego, że zawsze musi być jakiś promotor. Ktoś kto pokaże podstawy dzięki którym dalej ktoś uczy się sam.

To czego nie lubię najbardziej w wojnie systemów to wspomniane patenty i standardy. Wg mnie nie powinno być czegoś takiego jak patent na format użytkowy, tym bardziej kiedy przestaje on być nową technologią. Jakby nie patrzeć M$a zabiją ich patenty. Prosty przykład to taki, że wszystko z Pingiwna działa na Windzie, ale w drugą stronę już tego nie ma. Dzisiaj Linuks ma zbyt małe pole manewru, bo Win7 ma średnio taką liczbę użytkowników jak dystrybucja Linuksa, chociaż moim zdaniem trzeba to potraktować z przymkniętym okiem.

Jeszcze jedna kwestia na zakończenie to mnogość Linuksów, moim zdaniem trochę przesada, bo dużo lepiej wyszłoby połączenie sił i wspólne propagowanie systemu niż tworzenie nieskończonej ilości wersji, ale to też ma swoje plusy i na ten temat można by stworzyć kolejny wpis na blogu :).

  #27 05.09.2009 12:11

Trim, tak ale ma te same problemy co linuksie przeciętny szarak.
I te same przeszkody są dla niej w Windowsie co w Linuksie. Windows jest nam na siłę w ciskany przez wielki marketing. A narzędzie do rozwiązywania problemów to jakiś mit :D nie znam nikogo kto by z tego korzystał, ani nikogo komu by to narzędzie pomogło.

Co do dystrybucji Linuksa też tak myślałem na początku, z czasem po przejściu przez Ubuntu, Fedore, KAteOs,Cdlinux, Debiana zmieniłem zdanie. Mogłem sobie wybrać to co mi najbardziej pasuje (obecnie Debian z KDE). Ja jestem jeszcze laikiem w dziedzinie systemu z rodziny Linux, ale doceniam ten system bardzo i jego możliwości. Druga sprawa że jak już nauczyłem się podstawowych zachowań systemu to nie było by dla mnie problemem przejść z Debiana na Fedroe czy OpenSuse bo te systemy mimo różnic są bardzo podobne.
PS.
Zbaczając z tematu prawdopodobnie łatwiej by mi było na początku jakby w szkole mi ktoś pokazał chociaż podstawy a nie tylko Windiows i Obsługa Painta, ale niestety czasy mamy jakie mamy...

masakra   5 #28 09.09.2009 00:54

Ja znowu na bardzo krótko, żeby tylko się usprawiedliwić z braku odpowiedzi.

Wszystko związane jest z czasem którego teraz (przed MTS 2009) brakuje mi jak wody na pustyni. I z dnia na dzień widzę, że cieżko będzie o moją aktywność do połowy października.

Ale jak tylko znajdę chwilę to odpowiem na wszystkie pytania w moim kierunku. Nie zapominam o tym :)

misiek440v2   6 #29 09.09.2009 12:26

Wiadomo każdy ma prace i inne zajęcia, także czekamy z niecierpliwością. Jeżeli dałby Pan rade nasunęło mi się kilka pytań, byłbym wdzięczny jeżeli w miarę wolnego czasu uzyskałbym na nie odpowiedz od pracownika Microsoftu.

1.Co Pan myśli o http://www.neowin.net/news/main/09/09/07/microsoft-internal-slideshow-for-retail... , czy niektóre przedstawione tutaj punkty nie są mocno naciągnięte, a nawet nie są kłamstwem? Np o bezpieczeństwie, zakładając nawet, że obydwa systemu stoją na podobnym poziomie bezpieczeństwa to jakie szanse są na złapanie infekcji na Produkcie Microsoftu, a jakie na systemie z rodziny Linux przez przeciętnego użytkownika?

2.Czy nie uważa Pan, że Microsoft traktuje inne systemu jako wroga, i nawet jeśli użytkownik korzysta z systemu Windows i konkurencyjnego, to Pana firma utrudnia mu prace na dwóch systemach? Tutaj dwa przykłady: W trakcie instalacji większości dystrybucji Linuksowych instalator rozpoznaje system z rodziny Microsoftu i dodaje go do Ekranu rozruchowego, a nawet potrafi przeprowadzić synchronizację niektórych zakładek w przeglądarkach, oraz zamontować dyski w systemie NTFS. W przypadku instalacji systemu z rodziny Windows instalator nie zwraca uwagi na inne systemy z poza produktów Microsoft i uszkadza ich program rozruchowy. Drugim dość bolesnym przykładem jest brak jakiegokolwiek wsparcie przez Windows Dla innych systemów plików niż NTFS i FAT przez co bardzo utrudniona jest praca na dwóch systemach.

3.To pytanie to tylko dla własnej ciekawości, ocenił Pan przeglądarkę IE8 na 9,5. Czy uważa Pan tak z czystym sumieniem, że jest to zasłużona ocena. Osobiście w tym momencie żadnej przeglądarki nie oceniłbym na 9.5 (prawie ideał). Jednak moim zdaniem IE można dużo zarzucić. Dlaczego tworząc strony niejednokrotnie trzeba tworzyć stronę pod wszystkie przeglądarki i z osobna pod IE, gdyż tylko w niej strona nie wygląda prawidłowo. Czy w związku z tym uważa Pan że silnik IE jest jedyny właściwy,a wszystkie inne nie trzymają się standardów Geco, Webkit itp. Dlaczego wasza przeglądarka mimo naprawdę wielkiego postępu w stosunku do poprzedniej wersji(tu jestem pod wrażaniem) wciąż najgorzej trzyma się standardów światowych. I co Pan myśli o liście opublikowanych niekompatybilnych stron przez Pana firmę.

Międzynarodowe: microsoft.com, google.com, baidu. Com, msn.com.cn, yahoo.com, wikipedia.org, ebay.com, mozilla.com, facebook.com, apple.com, flickr.com, amazon.com, mininova.org, paypal.com, sourceforge.net, photobucket.com i inne.

Polskie: onet.pl, google.pl, nasza-klasa.pl, allegro.pl, wp.pl, interia.pl, wrzuta.pl, o2.pl, gazeta.pl, fotka.pl, otomoto.pl, orange.pl, plusgsm.pl, poszkole.pl, peb.pl, fora.pl, photoblog.pl, ebay.pl, gratka.pl czy rozklad-pkp.pl.

Tu jest prawie połowa większych polskich stron(a to tylko wybrane kilka z listy) czy to nie dziwne, że po wypuszczeniu nowej przeglądarki trzeba przebudować tyle stron, aby były z nią zgodne, gdzie w przypadku konkurencji nie ma aż takich problemów?

4.To pytanie dotyczy Windowsa Visty OEM pre-instalowanej na komputerach. Niejednokrotnie instalując klientom Windowsa, byłe strasznie wściekły , że do czystej Visty dołączane jest multum dodatkowego oprogramowania(i jakby było mało w wersji trial) Czemu w instalatorze systemu nie ma opcji, że nie chce Offica, programu antywirusowego i masę innych bzdur, które już na starcie zaśmiecają mi system, oraz powodują więcej pracy z odinstalowaniem tych aplikacji. Czy nie uważa Pan ,że to jest wciskanie klientom na siłę wybranego przez producenta oprogramowania?

To by było chyba na tyle. Pozdrawiam

misiek440v2   6 #30 09.09.2009 15:55

margo.net tak jak pisałem 9,5 nie dałbym żadnej przeglądarce czy to FF czy Operze. Ja najwięcej problemów miałem właśnie z IE i plikami css. gdzie praktycznie całe szablony musiałem robić pod IE. Ale nie do tego zmierzam. chciałem się dowiedzieć jakimi to argumentami pracownik Microsoftu kierował się dając ocenę 9,5. ( sam podobno programował w php). Może inaczej sprecyzuje to pytanie: dlaczego ten wynik jest taki a nie inny: http://pl.wikipedia.org/wiki/Acid3 gdzie wyraźnie widać, że IE odstaje od reszty przeglądarek i to znacznie (za co więc te 9,5?)

  #31 17.09.2009 15:20

Chyba się nie doczekamy, albo odpowiedz będzie jak wątek przejdzie do lamusa i nikt tu nie zaglądnie

gothmori   4 #32 20.09.2009 23:15

bać się nie ma co. Pan Mariusz napisał że odpowie w październiku (w połowie). Nie mieć czasu jest rzeczą ludzką. W razie czego zawsze można się przypomnieć ;p

misiek440v2   6 #33 27.10.2009 12:21

Ktoś tu jeszcze zagląda :D

djDziadek   16 #34 12.11.2009 08:21

no właśnie - prawie połowa listopada a odpowiedzi brak... zmiana pracy ?, urlop po konferencji ? sam osobiście nie jestem poplecznikiem MS, chociaż na większości kompów mam ten system, ale ciekaw jestem jak szanowny pan wybrnie przy polityce pańskiej firmy odpowiadając na te zarzuty :) :P

misiek440v2   6 #35 02.12.2009 21:08

Grudzień a tu dalej pusto, chyba jednak pozostaniemy bez odpowiedzi , a szkoda bo chciałem znać odpowiedź pracownika MS :/

Ufolec   12 #36 22.01.2012 11:49

no cóż, 'masakra' dawno już tu nie zagląda i chyba się nie zapowiada na prędkie odwiedziny, czyżbyście go wystraszyli pod końcówkę 2009 roku tymi przydługimi komentarzami? :-) PS. Minęły już ponad 2 lata ciszy ;-)

Scorpions.B WSPÓŁPRACOWNIK  20 #37 15.11.2012 14:37

Niestety, ale nie mam teraz czasu przeczytać całego wpisu, obiecuję, że zrobię to w najbliższym czasie, ponieważ po tytule zapowiada się ciekawie ;)

Nawiązując dalej do tytułu. Uważam, że jeśli ktoś pracuje w Microsoft, musi być naprawdę zdolną i wyjątkową osobą. Nie znam wszystkich pracowników. Jednak patrząc po takich osobach jak Bill Gates, którzy tworzyli tą firmę to uważam, że pracowników Microsoftu to ten dobry ;)

masakra   5 #38 17.11.2012 10:55

Ufff... Wrócić do posta po 3 latach do komentarzy to ciekawe przeżycie. I na początek dwa słowa wyjaśnienia. Kiedy napisałem posta to wchodziłem w ciekawy okres mojej pracy, gdzie nagle zostało zajęte 150% mojego czasu. Brakło go niestety na powrócenie do komentarzy, a im było później tym gorzej. Ale że pomyślałem, że jednak ciekawe dyskusje na DP się toczyły to napisałem kolejnego posta (o Windows 8) i obiecałem sobie i Wam, że wrócę do komentarzy sprzed lat...

I jeszcze jedno na początek - nie odniosę się do wielu komentarzy (lub ich części), bo jedyne co mógłbym napisać to np. "nie wiem - nie mam informacji na ten temat" albo "nie wiem co mieli w głowie twórcy programu X z Microsoft" albo "nie wiem co przyświecało pomysłowi X pana Y z Microsoft". Oczekujecie ode mnie (napiszę o tym osobny post!) że znam odpowiedzi na wszystkie pytania związane z Microsoft - często takie, które leżą u podstaw podejmowania decyzji strategicznych dla firmy... Lub które dotyczą czegoś o czym nie mam zielonego pojęcia... Jeśli na jakiś komentarz (lub jego szczegółową część) nie odpowiedziałem - to na 99% z tego właśnie powodu co wyżej...

@Gothmori: Argumenty w stylu "Microsoft kradni, narzuca i patentuje" jakoś średnio z nimi można dyskutować, skoro nie pojawiają się konkrety (nie wiem - wyroki sądów o kradzieżach, zmuszaniu, itp.).

Co do patentów - prawo amerykańskie jest takie a nie inne (mi ono się nie podoba) i produceni w tych realiach też muszą się bronić - stąd takie a nie inne pomysły. Gdyby Microsoft nie opatentował elementu X (który wymyślił) to za rok mogłoby się okazać, że inna firma go opatentuje i będzie wtedy chciała czerpać korzyści z tego (licencje, itp.). Moim zdaniem to niestety trudna rzeczywistość - nawet jeśli mi ona się nie podoba...

Ten cytat Ballmera - ma Pan jakieś konkrety czy tylko blog człowieka, który odszedł z Microsoft? Proszę też pamiętać, że Microsoft to nie organizacja charytatywna (choć wiele funduszy na takie cele też przekazuje) i po prostu chce i musi zarabiać :) Czasem mam wrażenie, żeludzie myślą, że Microsoft to powinien sobie po cichutku siedzieć i nie walczyć z konkurencją albo nie zarabiać nic...

I czy odpowiedzi na to co wprowadza konkurencja to zło? Przecież to rozwój rynku. jeśli takich odpowiedzi by nie było - to firma dawno mogłaby się zwijać z rynku. Znowu widzę oczekiwanie, żeby BIZNESOWY twór pomagał we wszystkim dookoła i najlepiej również konkurencji... To chyba myślenie bardzo życzeniowe...

Co do licencji i zmian w systemie. W wielu wypadkach traci się po prostu wsparcie przy modyfikacji systemu. Ale w wielu wchodzimy w strefę prawa i tu proponuję doczytać czym jest licencja i jak producent udziela i do czego ma prawo a do czego nie. Microsoft istnieje w takim a nie innym świecie i korzysta z dostępnych możliwości.

Dlaczego nie ma niektórych rozwiązań na platformy konkurencyjne (IE, Office)? Moim zdaniem - bo do ich powstania trzeba by przeznaczyć dodatkowe środki, ludzi, czas, być może jeszcze je wspierać (bo znowu pewnie takie byłoby _oczekiwanie_). A jaka firma zrobiłaby coś takiego ot tak, bez celu biznesowego. Naprawdę mam wrażenie, że obracacie się w temacie - "dlaczego Microsoft nie zrobi X, Y, X bo ja tak chcę". Microsoft to firma, która ma zarabiać. Czy idziesz do producenta Mercedesa i mówisz, że ma coś teraz zrobić, żeby jego kierownica (którą bardzo lubisz) miała działać po przełożeniu do BMW? No proszę Cię...

Co do wypowiadania wojny producentom oprogramowania. Microsoft w dużej mierze żyje z twórców oprogramowania (tzw. firm ISV) - więc dlaczego miałby z nimi walczyć. Owszem dostarczamy wiele swoich rozwiązań, ale mamy tysiące partnerów, którzy tworzą oprogramowanie uzupełniające orfertę Microsoft. Nie wyobrażam sobie rzucania im kłód pod nogi... A o patentach już wspominałem...

@smaky: Dziękuję za bardzo ciekawy i rozsądny komentarz, który pozwolę sobię w całości zacytować: "Gothmori oj czepiłeś się Pana masakry jakby nie wiem co mógł tam zrobić i za coś odpowiadać. Gdy się pracuje w takiej korporacji jak Microsoft i to jeszcze w jednym z prowincjonalnych oddziałów to ma się taki wpływ na sprawy tej firmy jak ja czy ty. Tak więc niczym nieuzasadnione jest obarczać Pana masakrę jakąkolwiek odpowiedzialnością za poczynania firmy, w której pracuje bo to dopiero byłaby prawdziwa masakra."

@misiek440v2:
1. Ja od lat nie widziałem u siebie na komputerze wirusa... Być może to efekt rozsądnego korzystania z sieci, ale pewnie duzo bardziej z powodu wielu zmian jakie zaszły w systemach Microsoft (firewall, Defender, itp.)
2. Jako wroga - nie sądzę. Jako konkurencję - już bardziej. Ale czy specjalnie utrudnia - nie sądzę, być może to jakiś zamierzchły czas kiedy nie dbał nikt o rozwiązania konkurencyjne (bo to też dodatkowy czas/koszty które trzeba włożyć w produkt naszej firmy, żeby konkurencji było dobrze - mało biznesowe to jest), a może jeszcze coś innego...
3. Ja naprawdę jestem i byłem zadowolony z przeglądarek Internet Explorer. Brakowało mi w nich czasem czegoś (a to sprawdzania pisowni, a to czasem wtyczek), ale koniec końców naprawdę dobrze je oceniam :) I jest to moja subiektywna ocena :) do której zapewne mam prawo...

Autor edytował komentarz.
Pan Łukasz   6 #39 18.11.2012 20:44

Uważam, że należy się panu częściowe uznanie za to, że dotrzymał pan słowa i w ogóle odpowiedział (po trzech latach!) na komentarze tu zamieszczone. Z drugiej strony tak duże opóźnienie działa bardzo na pana niekorzyść, stąd częściowy brak uznania.

masakra   5 #40 18.11.2012 20:48

@Pan Łukasz: Dziekuje za uznanie i brak uznania :)

Pan Łukasz   6 #41 18.11.2012 21:07

Jeśli chodzi o patenty, to patenty na cokolwiek łamią Prawa Człowieka. Dopuszczalne jest jedynie zastrzeganie znaków towarowych i ochrona autorstwa (zakaz podszywania się pod autora i zakaz fałszywego przypisywania autorstwa). Wynalazczość powinna być chroniona poprzez wypłacanie pensji wynalazcom przez państwo.
Jeśli chodzi o kwestię braku dostępności programów Microsoft na wolne systemy operacyjne (chodzi o Microsoft Office, Internet Explorer), to dobrze, że te programy nie są dostępne na GNU/Linux i inne systemy. Brak dostępności waszego pakietu biurowego może przyczynić się wespół z upowszechnieniem wolnych OS-ów do upowszechnienia OpenDocument, który jest obowiązującym wolnym standardem w przeciwieństwie do samozwańczych bądź przepchniętych na siłę w komisjach standaryzujących pseudostandardów w postaci Office OpenXML bądź formatów binarnych MS. Gdyby Microsoft Office był dostępny na GNU/Linux, stałoby się nieszczęście. Nawet ten system nie byłby bastionem OpenDocument, a jego użytkownicy bezmyślnie używaliby plików .docx bądź .xlsx . W najlepszym razie produkowaliby pliki OpenDocument w Microsoft Office, lecz ten pakiet ma pewne problemy z tym standardem i formatowanie i tak rozjeżdżałoby się po otwarciu w LibreOffice. A tak wszyscy są w tej wąskiej dziedzinie walki standardów biurowych i już zdobytych w tej walce fortec usatysfakcjonowani. Wy macie pewność, że ludzie uzależnieni od waszych formatów plików będą kręcić nosem na GNU/Linux ze względu na brak "jedynie słusznego pakietu", my, obóz Wolnego Oprogramowania, mamy zaś pewność, że wolne systemy nie staną się kolejną wylęgarnią plików niestandardowych, czyli waszych, no chyba, że ktoś jest nieprzemakalny i zamiast używać wolnych pakietów biurowych instaluje Microsoft Office na Wine. Brak dostępności Internet Explorera zaś gwarantuje, że wolne OS-y uczestniczyć będą w tworzeniu otwartego w szerokim tego sowa znaczeniu Internetu.

Autor edytował komentarz.
masakra   5 #42 18.11.2012 23:44

@Pan Łukasz: "Jeśli chodzi o patenty, to patenty na cokolwiek łamią Prawa Człowieka." - no to zapraszam do zgłoszenia skargi do odpowiednich instytucji...

Pan Łukasz   6 #43 19.11.2012 00:07

@ masakra
Niestety nie ma do kogo. Instytucje, które uchodzą pośród ludzi jako broniące Praw Człowieka, nieraz same są zbrodnicze i je łamią. Przykładem jest trybunał w Strasburgu, który zasądza odszkodowania za uniemożliwienie zabicia człowieka poprzez aborcję. A organy państwowe? No cóż, wszystkie dotąd istniejące kiedykolwiek państwa były i są zbrodnicze, bo dopuszczają zabijanie ludzi i łamanie innych Praw Człowieka (m.in. prawo do istnienia tylko jednego państwa). Wygląda na to, że wszelaką działalność społeczną mającą na celu walkę ze złem można prowadzić tylko i wyłącznie poza jakimikolwiek prawnymi strukturami.

Autor edytował komentarz.
tskr   4 #44 22.11.2012 23:34

Panie Łukaszu, a w chemtrailsy też pan wierzy? Pan sobie weźmie coś na uspokojenie, zanim się panem ABW słusznie zainteresuje. Depresję, lęki i paranoję można leczyć.