Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Quo vadis Ubuntu, czyli jak powstał Mac OS X dla biednych

Na początku chciałbym zaznaczyć, że tytułem nie chce nikogo urazić.
Jak większość czytelników niniejszego bloga wie, że Ubuntu to:

dystrybucja Linuksa zrodzona z dziadka Debiana. Nazwa, choć pochodząca z Afryki, dobrze oddaje charakter systemu – Ubuntu lubi się buntować. Z racji swego południowoafrykańskiego pochodzenia bywa niekiedy żartobliwie nazywana murzyństwem.
Znane też w pewnych kręgach jako stare afrykańskie słowo nie potrafię skonfigurować Debiana. System miał wprowadzić wolne oprogramowanie pod strzechy domu przeciętnego Kowalskiego lecz stało się zupełnie inaczej.

Chciałbym dzisiaj przedstawić swoje przemyślenia na temat rozwoju najpopularniejsze dystrybucji systemu opartego o jądro Linux. Jak zmieniło się Ubuntu w ciągu paru lat oraz co z tego wynikło.

W tym celu uruchomiłem obraz live cd z pendrive, ponieważ mam laptop bez napędu optycznego oraz Ubuntu nie używam. Na co dzień korzystam z systemu Debian Linux. Po uruchomieniu się systemu przy próbie włączenia myszy Bluetooth spotkała mnie niespodzianka:

Tym się nie przejmuje, bo Windows 7 też ma z nią problem, ale potwierdza się, że Ubuntu lubi się buntować.

Dlaczego Mac OS X dla biednych?

Myślę, że wystarczy spojrzeć na zrzuty ekranów z obu systemów, żeby od razu zauważyć wspólne cechy.
Mac OS X 10.8:

Ubuntu 13.04:

Przede wszystkim w oczy rzuca się dock z ikonami, w przypadku Ubuntu znajduje się w lewej części ekranu czy chociażby przyciski okien po lewej stronie. Następny argument to na przykład nowe rozwiązanie instalacji aplikacji. Canonical w swoim systemu wykorzystuje pomysły Apple pełną garścią. Kogo nie stać na zakup sprzętu z nadgryzionym jabłkiem, może zainstalować Ubuntu na swoim sprzęcie. Będzie miał to samo za darmo bez wychodzenie z domu. Pięknie czyż nie? W porównaniu do Mac OS X Ubuntu zawiera pełno błędów już twórcy nie widzą, bo skupili się na ich oczku w głowie, czyli Unity. Co nam po systemie, który ładnie wygląda, a działa tak jakby nie mógł. Przyjrzyjmy się aplikacji apt, głównemu elementowi systemu bez którego właściwie nie jest wstanie działać. Posłużę się tutaj dziennikiem zmian wersji z długim okresem wsparcia. Jak widać w pliku źródłowym twórcy naprawiają tylko błędy, a dlaczego tak właściwie jest? Odpowiedź jest dość prosta. Cytując fragment:apt (0.8.16~exp12ubuntu1) precise; urgency=low [ Michael Vogt ] * merge from debian/experimentalZ tego wynika, że wersja została przeniesiona z repozytorium Debian experimental, znane również jako RC-Buggy. Krótko mówiąc znajdują się tam aplikacje, które zawierają błędy i normalnego użytku się nie nadają. Developerom Ubuntu to nie przeszkadza, pogoń za numerkami wersji jest ważniejsza. Dlatego ten system jest tak mało stabilny. Jest to też jeden z powodów iż mało kiedy udaje się pomyślnie zaktualizować system z wersji na wersję.

Pulpit Unity

Po wydaniu pulpitu Gnome 3, pożegnałem to środowisko całkowicie, a jego miejsce zajęło Xfce. Tak więc Unity jest dla mnie ciekawym wynalazkiem. Czytając fora internetowe przygotowany byłem, że spotka mnie niespodzianka w postaci nie działającego środowiska. Lecz obyło się bez tego, oprócz dziwne wyglądających ikon na pasku po lewej dolnej stronie ekranu, co widać na zrzutach wyżej. Po 15 minutach zabawy zaczęło mnie denerwować przełączanie pomiędzy oknami tej samej aplikacji np. menadżera plików:

Bardzo intuicyjne i łatwe w obsłudze, doprawdy. Prawie jak słynna kostka pulpitu. W poprzednich wydaniach systemu jak i środowiska klikając na ikonę aplikacji można było w łatwy sposób wybrać okno, a tutaj porażka. W moim odczuciu takie rozwiązanie jest dobrze dla urządzeń z ekranami dotykowymi, których osobiście nienawidzę. Następną rzeczą, która mnie doprowadzała do szewskiej pasji było znalezienie jakiejkolwiek aplikacji za pomocą menu.

Koniec marudzenia. Czas na konkrety.

Odbędziemy podróż w czasie o zaledwie 3 lata do kwietnia roku 2009

W tym czasie zostało wydane Ubuntu 9.04, które można było jeszcze zamówić za darmo na oryginalnych wytłaczanych płytach. Część aktualnych forumowiczów będących fanami Ubuntu nie potrafiło się nawet ręcznie podpisać, a niniejszy jeszcze vortal pisał:
W nowym Ubuntu znajdziemy między innymi środowisko GNOME w wersji 2.26 (Kubuntu zaoferuje stabilną wersję KDE 4.2.2), funkcję optymalizacji czcionek w zależności od parametrów monitora, nowe style i ustawienia notyfikacji. Prócz tego, pojawiła się obsługa ext4, dzięki czemu nowe Ubuntu jako jedna z pierwszych dystrybucji umożliwi instalację na partycjach sformatowanych z tym systemem plików.
Dla mnie jest to ostatnie sprawnie działające Ubuntu, w którym graficzne wodotryski nie są głównym założeniem systemu. Mamy system z prostym interfejsem użytkownika, tymi samymi aplikacjami co dzisiaj, ale nie zawierają błędów. Tak się zastanawiam po co coś zmieniać skoro to działa.

System nie wygląda jak Mac OS X, nie zawiera masy błędów, które można spotkać w najnowszych wydania czyli:

  • Serwer dźwięku PulseAudio bez żadnej konfiguracji. Dźwięk w Ubuntu nie działa - usuń pakiet pulseaudio i zacznie działać,
  • Masa niepotrzebnych przeciętnemu użytkownikowi wodotrysków,
  • Zupełny brak stabilności system. Dzisiaj może działać, po jutrzejszych aktualizacjach już nie.
4 lata temu nie było problemu, żeby system był dopracowany, zwarty i gotowy do pracy dla jak hasło dystrybucji wskazuje for human beigns. Nawet aplikacje można było łatwo znaleźć:

Co prawda świat poszedł do przodu, zmienił się sprzęt. Na potrzebny tego wpisy chciałem uruchomić obraz live cd na moim sprzęcie, lecz się nie udało ponieważ jest za nowy. Zrzuty ekranu pochodzą z maszyny wirtualnej.

Twórcy Ubuntu obrali drogę:

It's not bug It's feature

Jak tak dalej pójdzie za parę lat będzie można straszyć Ubuntu ludzi, jak to miało miejsce z Windows Vista:

Mądrości sobie i wam życzę! 

linux oprogramowanie inne

Komentarze

0 nowych
Frankfurterium   10 #1 11.05.2013 23:59

Podbierania pomysłów bym się nie czepiał - w końcu w światku OpenSource to norma i właśnie takie były początki samego Linuksa. Wygoda korzystania z Unity też jest sprawą względną. Za to jeśli o stabilność chodzi, moje prywatne doświadczenia wskazują, że na testowym Archu jest z tym lepiej.

Vilo   1 #2 12.05.2013 01:06

Do Ubuntu wróciłem, bo tego wymagała ode mnie uczelnia. Nawet przyzwyczajam się do Unity. Ostatnio ogólnie przyzwyczajam się do ciagle nowych pomysłów: Win8, WinPhone, nowe Launchery na Androidzie, więc jeden więcej nie nadwyręży mojej cierpliwości. Z czasem da się przyzwyczaić do tego, ale...
System załamał mi wszystko co możliwe, gdy się okazało, że w wydaniu 12.04 zapomnieli dodać kernel-sources i jak bez tego zainstalujesz sterowniki NVIDII to po prostu X nie wstanie. Instalator Nv ani razu nie wskaże, że czegoś brak.
Ostatnio dokonałem aktualiacji, którą mi system proponował... Już nie wstaje. Dzięki, że miałem backup.
Po jeszcze kilku podobnych przygodach stwierdziłem, że Ubuntu ogólnie jest systemem, który najlepiej zainstalować, skonfigurować i konfiguracji już nie zmieniać. Nowa wersja? Lepiej przy kolejnym formatowaniu dysku.

Autor edytował komentarz.
Druedain   14 #3 12.05.2013 01:30

Pewny nie jestem ale bazując na niektórych opisach można by dojść do wniosku, że Apple samo nie stroni od kopiowania cudzych pomysłów. I co? I bardzo dobrze, bo dzięki temu przesiadając się z systemu na system użytkownik wymagający trochę więcej niż tylko rzeczy najbardziej podstawowych nie rzuca mięsem tak obficie.

Ciekawi mnie jednak jedna rzecz (to tak a propos bluetootha, o którym wspominasz) – przed wyruszeniem w drogę sprawdziłeś, czy Twój sprzęt będzie obsługiwany przez Ubuntu??? Wiesz, mówimy tu o takim szczególnym przypadku jakim jest OS X, który formalnie działa tylko i wyłącznie na sprzęcie Apple'a i to nie każdym. Czy sięgając po Ubuntu trzymałeś się tej zasady i wybierałeś sprzętu, do którego Ubuntu zostało przystosowane (ew. sprzęt został dobrany do Ubuntu)? To nie jest jakoś tam istotne… to nie jest średnio istotne… to jest rzecz najbardziej podstawowa!

Nie wiem czy dzielenie się własnymi doświadczeniami z używania Ubuntu to dobry pomysł w tym miejscu. Wydaje mi się, że mogłoby to zostać potraktowane jako wyraz aprobaty dla jakości tego wpisu. Mimo moich dość różnych przeżyć i raczej jednoznacznej oceny funkcjonowania Canonical, wydaje mi się, że ten wpis jest zbyt stronniczy by chcieć dać powód osądzenia, że ten komentarz to wyrazy aprobaty dla tegoż wpisu – jawny, świadomy, zamierzony… nie, nie, nie!!!

PS Korzystając z okazji, że zdążyłem tu się pojawić przed innymi, muszę dodać swoje 3 grosze :P

No to… Aha! Nie mogę się doczekać, aż przyjdzie gowain i zacznie narzekać, że za chwilę na pewno fanboje zaczną narzekać, na to, że ktoś śmiał napisać o Linuksie. (sorry mate :P )

Autor edytował komentarz.
qnebra   7 #4 12.05.2013 01:49

Kolejne narzekanie, że Ubuntu to szajs dla d****i mających porażenie i martwicę mózgu. Dla gimbusów których umiejętności kompilowania Gentoo są równe zero. Sam jestem informatykiem z wykształcenia, niestety nie przypadek kodera, a takiego nieco bardziej zaawansowanego użytkownika. I tak ci powiem drogi autorze, że znowu przegapiłeś elementarnie prostą sprawę. Spróbuj do przełączania okien jednej aplikacji użyć rolki myszy.

Naprawdę, to już jest wkurzające. Ubuntu od zawsze wrzuca pakiety z Debian Testing, a dopiero teraz szanowny autor to zauważył. Bo dodali do systemu Unity i zbudowali automatyczny system raportowania błędów? Więc trzeba napisać elaborat o niczym. Wracaj na OSX.

Druedain   14 #5 12.05.2013 01:52

@qnebra
testing != experimental

  #6 12.05.2013 03:03

wszystko być może było by oki z distro 9.04 gdyby nie ten *sraczkowaty pulpit* - a nie ładnie jest witać nowych gości *kupą* - choć wszyscy wiedzą że *kupa brudzi więc Kupy nikt nie ruszy* ? - dla mnie
ostatnim Ubuntu dla Ludzi to 8.10 i kwita - ciau

  #7 12.05.2013 04:18

@qnebra
Doskwiera Ci wsteczny analfabetyzm? Dziecko Ubuntu, czy co? Przecież mati75 wyrażnie napisał,że nie używa MacOS'a. ALL hail mighty Debian!

  #8 12.05.2013 06:26

Do autora i innych użytkowników:
Niech mi ktoś wyjaśni jedną rzecz. Nowe wersje pakietów w Ubuntu są przez około pól roku testowane zanim zostanie wydana nowa wersja, więc teoretycznie w tym czasie powinno się wyeliminować te błędy lub chociażby ich częśc. A drugiej strony mamy Arch'a, do którego nowości trafiają praktycznie z dnia na dzień, na przykład dziś wychodzi nowa wersja Firefox lub cokolwiek innego a nazajutrz jest już ona dostępna w aktualizacjach pacman'a. Wątpię, by w ciągu tego jednego czy dwóch dni można wyeliminować te wszystkie błędy które w Ubuntu pracuje się przez pól roku. Czy zatem Arch to taki "zlepek" nowości, czy w ciągu tego jednego dnia naprawdę udaje się wyeliminować większośc błędów które w Ubuntu trwa pól roku i jeszcze one są? Czy poprostu Arch nie sygnalizuje tych błedów? Nie chcę tu porównyać Ubuntu do Arch'a bo to raczej nie ma porównania ale proszę o jakieś sensowne wytłumaczenie bo bardzo ciekawi mnie te zagadnienie.

macminik   16 #9 12.05.2013 08:15

"W porównaniu do Mac OS X Ubuntu zawiera pełno błędów już twórcy nie widzą, bo skupili się na ich oczku w głowie, czyli Unity"

Chyba brakuje czegoś w tym zdaniu, wysłałbym Ci na priv ale nie było linki :D

@Druedain - Czy konieczność dobierania sprzętu pod kątem systemu który ma trafiać pod strzechy nie jest zaprzeczeniem tej idei ? Ja rozumię, że ciężko wymagać, by Ubuntu szło na zabytkach i obsługiwało wszsytko co było, jednakże raczej powinno sobie radzić z myszkami itp. Z drugiej strony, ciężko się czepiać faktu, że Ubuntu nie nadąża, skoro i producenci myszek mają czasem doprawdy fantazyjne pomysły.

januszek   19 #10 12.05.2013 08:28

Internet głosi, że Oskar Wilde powiedział kiedyś: "The only thing worse than being talked about is not being talked". Po naszemu znaczy to tyle samo co: nie jest ważne co się mówi, ważne jest, że w ogóle się mówi. Jakoś w 2007 gruchnęła wieść, że Ubuntu źle zarządza energią co grozi uszkodzeniem dysków twardych, szczególnie w starszych laptopach (branżowa prasa o tym nawet pisała). W końcu okazało się, że nie jest to prawdą ale potwierdziło się przy tej okazji, że zarządzanie energią też nie działa zbyt dobrze (porównując z Windows). To był ten moment przełomowy i Ubuntu wyszło z cienia (przez co rozumiem, że wcześniej tylko specjaliści wiedzieli co to jest). Nie ważne, że źle się o Unity mówi, ważne, że w ogóle się mówi ;)

Scorpions.B WSPÓŁPRACOWNIK  21 #11 12.05.2013 09:55

Ubuntu według mnie to świetna dystrybucje, jednak nie brak w niej błędów. Unity jest naprawdę ciekawym środowiskiem, prostym i jeśli się przyzwyczajmy to nawet wygodnym. Ja zauważyłem Ubuntu z wersji na wersją robi się coraz bardziej ubogie, znikają niektóre ustawienia, lub funkcje zostają ukryte i trzeba szukać w opcjach. Nadal są problemu z obsługą niektórych sprzętów, nadal jeszcze czegoś brakuje tej dystrybucji.
Wspomniałeś, że Ubuntu miał stać się systemem dla mas, niestety zgodzę się z Tobą, nie stał się, mimo, iż jest to prawdopodobnie najbardziej user-friendly dystrybucja. Chciałem kiedyś sprawdzić jakie będą odczucia "przeciętnego" Kowalkiego. Zainstalowałem system, podpowiadałem co i jak, ale już tego samego dnia użytkownik chciał powrócić do przestarzałego Windows XP. Z Unity nie była tak źle, użytkownikowi bardzo spodobało się wyszukiwanie aplikacji po wpisaniu odpowiedniej frazy, nie zawsze typowo samej nazwy. Wygląd systemu, a raczej pierwsze wrażenie spodobało się, jednak ów użytkownik stwierdził, że momentami jest jakoś brzydko i ubogo, zwłaszcza w opcjach. Po pierwszym dobrym wrażeniu było już coraz gorzej. Gdzie jest pakiet Office? Pokazałem LO, jednak padło stwierdzenia, że na wygląda jak ten stary Office co kiedyś, nie chcę jego. Później użytkownik chciał zainstalować swoje ulubione programy do obróbki zdjęć, niestety musiałem go rozczarować, programu Picasa brak. No i wtedy powrócił Windows XP.
Chyba wszyscy wiem, że jedną z ważniejszych rzeczy dla przeciętnego użytkownika komputera jest możliwość oglądania filmików na YT. Niestety na Ubuntu tego nie doświadczy, ponieważ Adobe Flash przestał być wydawany. A co z coraz popularniejszym VOD, w większości wypadków bez Silverlighta ani rusz, a tej wtyczki Linux nigdy nie widział. Można ratować się XMBC, ale weź tu spróbuj zmieniać przyzwyczajenia użytkownika. Kolejna sprawa do pakiet Microsoft Office. Można ratować się darmowymi odpowiednikami, dla normalnego użytku w 100% wystarczą, ale już kilka razy miałem problemy w poprawnym odtworzeniem pliku z pakietu Microsoft. No niestety, ale wtedy musiałem uruchamiać ponownie komputer i przechodzić do Windows, a później w menu GRUB coraz częściej wybierałem Windows. Przykładów można by jeszcze sporo wymieniać.

Ubuntu to naprawdę kawał świetnego systemu, ma sporo zalet, jeśli ktoś chcę przeglądać tylko internet, obejrzeć film, czy też stworzyć coś prostego w pakiecie Office to Ubuntu powinien być nawet lepszym wyborem, niż Windows. Tym bardziej, że nie trzeba tłumaczyć użytkownikowi jak ważne jest odpowiednie zabezpieczenie przed szkodliwym oprogramowaniem. Jednak jeśli chcemy zrobić coś więcej, mieć swoje wszystkie ulubione programy, gry itp do wyborem jest Windows.
A tak przy okazji. Ostatnio temu użytkownikowi pokazałem Windows 8. Początkowo nie był zachwycony, o wiele rzeczy się pytał, jednak szybko to załapał i chciał mieć Windows 8 u Siebie, niestety, ale musi troszkę poczekać, bo jego obecny sprzęt jest zbyt słaby na Windows 8.

blind-oln   8 #12 12.05.2013 10:16

Używałem Ubuntu od wersji 7.04 (Feisty Fawn) do 9.04 (Jaunty Jackalope). Ubuntu to była moja pierwsza dystrybucja i mimo że próbowałem innych jak Fedora, Debian czy OpenSUSE, to wracałem do Ubuntu ceniąc je sobie za dopracowanie, brak błędów, niejako minimalizm i gotowość do pracy po zainstalowaniu. System nie pożerał zasobów, nie wyrzucał błędów zaraz po instalacji i można było uczynić go pięknym w 5 minut. Zestaw zainstalowanych programów był idealny. Każdy był prosty, spełnią swoją funkcję, a system pozwalał praktycznie na wszystko i raczej nie miałem potrzeby ani odinstalowywania programów, ani instalowania nowych.

Niestety potem Canonical zaczęło kombinować jak tu się stać "amazing". Najpierw w 9.10 wyrzucili świetnego Pidgina wzamian dając niedziałające Empathy. Dodano też Ubuntu Software Center, który tylko powielał funkcjonalność świetnego "dodaj/usuń" czy Synaptica. Początko dalej używałem Ubuntu i czekałem na 10.04. Gdy jednak okazało się, że w 10.04 zmiany dalej idą w jakimś niepojętym kierunku (nowy splash screen niedziałający poprawnie na kartach NVIDIA, wywalenie GIMPa, ikonki po lewej stronie, fioletowe kolorki), to zostałem zmuszony do przesiadki na Debiana. No bo po co użerać się z cofaniem beznadziejnych zmian, odinstalowywaniem nowych beznadziejnych programów i instalowaniem starych, by po pół roku mieć problemy, gdy można zainstalować system, dostosować sobie go do swoich potrzeb i mieć spokój przez dwa lata? I tak w połowie 2010 roku przesiadałem się na stałe na Debiana, którego używam do dziś. Nie muszę się martwić, że w kolejnym wydaniu wywalą program, którego używam, by zastąpić go "lepszym", a patrząc na Unity cieszę się, że uciekłem z tego statku w samą porę.

Autor edytował komentarz.
  #13 12.05.2013 10:18

8.04 to ostatnie ubu które miałem na dysku jako główny system, z 10.04 też miałem do czynienia ale tylko na jakimś serwerze (bez pulpitu). Wspomniane LTSy też trapiły problemy ze stabilnością, dopiero po 2-3 większym update'cie stawały się bardziej stabilne. Nie wiem natomiast jak sprawa się ma co do 12.04.
Wersję pośrednie (nie LTS) to raczej dla samobójców albo osób które z nudów lubią coś naprawiać w systemie.
Nie zmienia to postaci rzeczy, że gdy ktoś mi się przyznaje że z linuksa korzysta, najczęściej jest to właśnie Ubuntu. To już bardzo rozpoznawalna marka nawet wśród osób które niekoniecznie z IT mają nie za dużo wspólnego.
Tak się składa że wczoraj odwiedziłem znajomego który na dość budżetowym aczkolwiek świeżym laptopie lenovo kupionego bez systemu ma wgrane najnowsze Ubuntu. W sumie nie prześwietlałem zbytnio tego systemu, ale kolega twierdził że na Windows szkoda mu pieniędzy, wszystko co potrzebuje ma zawarte domyślnie w dystrybucji, a dodatkowo zainstalowany Skype spełnia bardzo dobrze swoją funkcję. Więc może faktycznie nie jest tak źle.

Pozdrawiam

foreste   15 #14 12.05.2013 10:29

"Ubuntu to naprawdę kawał świetnego systemu, ma sporo zalet, jeśli ktoś chcę przeglądać tylko internet, obejrzeć film, czy też stworzyć coś prostego w pakiecie Office to Ubuntu powinien być nawet lepszym wyborem, niż Windows. Tym bardziej, że nie trzeba tłumaczyć użytkownikowi jak ważne jest odpowiednie zabezpieczenie przed szkodliwym oprogramowaniem. Jednak jeśli chcemy zrobić coś więcej, mieć swoje wszystkie ulubione programy, gry itp do wyborem jest Windows.
A tak przy okazji. Ostatnio temu użytkownikowi pokazałem Windows 8. Początkowo nie był zachwycony, o wiele rzeczy się pytał, jednak szybko to załapał i chciał mieć Windows 8 u Siebie, niestety, ale musi troszkę poczekać, bo jego obecny sprzęt jest zbyt słaby na Windows 8."
intna bzdura , bo na linuxie zrobisz grafike zwykłą i 3d przerobisz video zaprojektować obwody drukowane , schematy etc , to bzdura totalna i brak chęci i lenistwo
ja więcej wykonam na linuxie niż ty nie stabilnym windows 8 , zresztą nie wypowiadaj się na temat systemu którego nie znasz :)
Ale fakt linux ma swoje zalety i wady , wady da naprawić łatwiej niż zamkniętym eko systemie windows :).
A do bloga matiego to racja po rocznym siedzeniu na archlinux zauważyłem ze on jest stabilniejszy niż ubuntu , czy inna dystrybucja systemu :).

Autor edytował komentarz.
Druedain   14 #15 12.05.2013 10:54

@macminik
W sumie dobre pytanie… Czasem zapominam, że Ubuntu nie jest dystrybucją społecznościową, tylko próbującą iść śladem MS…

n33trox   6 #16 12.05.2013 11:10

Używałem różnych wersji Ubuntu i mało która była stabilna. Zawsze prędzej czy później wystąpił jakiś problem, który na Windowsie w życiu nie miałby miejsca. Ostatnio używałem Ubuntu 12.04 i naprawdę ładnie śmigał... i w zasadzie dalej bym go używał, gdyby nie to, że pewnego dnia ściągnęła się jakaś aktualizacja, która go załatwiła na amen i już nie wstał :(

Czas najwyższy chyba nauczyć się Debiana i jechać na wersji Stable, zanim człowieka ostatecznie szlag trafi z tymi Linuksami.

Chillout   7 #17 12.05.2013 11:42

Ubuntu 10.04 LTS RIP- 9 maj 2013

dragonn   11 #18 12.05.2013 11:44

"Krótko mówiąc znajdują się tam aplikacje, które zawierają błędy i normalnego użytku się nie nadają. Developerom Ubuntu to nie przeszkadza, pogoń za numerkami wersji jest ważniejsza. Dlatego ten system jest tak mało stabilny." z tym się nie zgodzę, to jest przypadłość samego ubuntu. Dlaczego? Przykład Arch - dystrybucja zawsze z najnowszym softem a działa bardzo stabilnie, jakieś problem po aktualizacji system zdarzają się bardzo sporadycznie i zazwyczaj są to drobnostki. Arch mam od 4 lat bez reinstalacji, większe wpadki były może dwie wynikające z aktualizacji, system czasami u mnie działa 5 dni bez restartu i nic się nie dzieje.

Pangrys WSPÓŁPRACOWNIK  19 #19 12.05.2013 11:48

@foreste

Stabilne ubuntu to oksymoron :) Są dużo lepsze i dużo stabilniejsze dystrybucje niż dzieło z Canonical.

"ja więcej wykonam na linuxie niż ty nie stabilnym windows 8 , zresztą nie wypowiadaj się na temat systemu którego nie znasz :)"

Właśnie, nie wypowiadaj się na temat systemu którego nie znasz bo twoje wypowiedzi o Windows 8 ocierają się o bezrozumne hejterstwo tym bardziej że jak sam to napisałeś,używałeś się go bardzo krótko.

Ave5   8 #20 12.05.2013 11:55

Skoro autor przyrównuje obecne wersje Ubuntu do Maca, to co z Elementary, które jeszcze bardziej idzie w tę stronę? :P

'Tak się zastanawiam po co coś zmieniać skoro to działa. '

Bo Gnome 2 było brzydkie jak noc. Compiz i nowe motywy to był taki wiejski tuning. I starsze wersje Ubu też miały błędy.

  #21 12.05.2013 12:08

Powyższy wpis można streścić: Ubuntu wygląda jak OSX dla ubogich, okrada Debiana i nie działa. Ale widocznie już tak jest że legendarna stabilność Debiana jakoś nie pociąga ludzi tak jak bugi w Ubuntu. Może więc drogi autorze, zamiast wieszać koty na dystrybucji której na co dzień nie używasz, napisałbyś jakiś konstruktywny tekst o tym co przeciętny użytkownik Windowsa, Ubuntu, OSX mógłby zyskać używając Debiana. Chętnie się dowiem coś o tej zasłużonej dystrybucji, o jej zaletach i wadach. Może zamiast irytować użytkowników Ubuntu zyskasz kogoś dla społeczności Debiana.
Pozdrawiam.

  #22 12.05.2013 12:14

Czepianie się "kradzieży" pomysłów jest zupełnie bez sensu. Idąc wstecz: Apple ukradło kilka pomysłów od innych, inni ukradli kilka pomysłów od Apple i tak aż do dziś. Idąc jeszcze bardziej wstecz: Przecież styl budowli renesansowych i wynalezienie perspektywy powstało we Włoszech, a później w wyniku "kradzieży" dostało się mi. do Polski.
PS: Jeszcze ~1,5 lata temu Ubuntu było reklamowane na wszelakich portalach linuksowych jako dystrybucja, której główna cechą jest wysoka stabilność.

Autor edytował komentarz.
  #23 12.05.2013 12:21

Ja wolę Xubuntu bez apport'a z prostego powodu, samo Xfce4 jest stabilne, jądro w Ubuntu też jest stabilne i system chodzi. Używam Xubuntu w wersji 13.10 i mam najnowsze aplikacje, stabilność i ładne środowisko.

Chociaż do rozpędu, że Ubuntu to dosłowny klon Debiana (pakietowy), bym się nie rozpędzał, gdyż teraz to Debian goni Ubuntu (Wheezy ma mniej więcej w tych samych wersjach pakiety, co Precise)

blind-oln   8 #24 12.05.2013 12:39

Jak Debian może gonić Ubuntu, skoro poza wynalazkami typu Unity, to w Ubuntu są pakiety z Debiana (sida i experimentala) ?

  #25 12.05.2013 12:47

@blind-oln
W Ubuntu już jest de facto Gnome 3.8, Xfce4.12 (mówię o 13.10) czy KDE w wersji (przynajmniej, nie sprawdzałem) 4.10, a w Debianie Gnome ~3.6 (bo nie ma wszystkich paczek), Xfce4.10 (Experimental), a KDE to chyba ciągle 4.8.4. De facto zobacz, że Wheezy (wyszedł w maju tego roku), ma pakiety w podobnych wersjach co Precise z zeszłego roku.

@luke   4 #26 12.05.2013 12:49

@fervi.doctor

Czasami mam wrażenie, że jesteś zbyt przywiązany do tego Ubuntu czy tam jego pochodnych dystrybucji. I podchodzisz do nich zbyt bezkrytycznie oraz brak ci obiektywizmu.

Bo na serio, nie wiem jak można twierdzić, że to Debian goni Ubuntu, jeżeli to całe Ubuntu wywodzi się z Debiana? Baa, takie stwierdzenie jest też obrazą dla samego Debianka, bo jest to system o klasę wyższy od wspomnianego tworu Canonical (który wyróżnia się tylko tym, że jest bardziej user-friendly... czysto teoretycznie).

Autor edytował komentarz.
Humanoid   5 #27 12.05.2013 12:54

@Scorpions.B | 12.05.2013 9:55

Dystrybucją user-friendly to jest Debian Stable, a nie Ubuntu. Bo patrz: wklepiesz kilka komend, trochę poczytasz, trochę pomyślisz i masz spokój na co najmniej kilka miesięcy.

@mati75

Ostatnim dobrym wydaniem było Ubuntu 9.10 - bo było pierwszą dystrybucją, jaką używałem. Potem SUSE, potem - tymczasowo - Ubuntu 10.04 i znowu SUSE i w końcu od 01.2012 - Debian.

@Ave5

Gnome 2 nie było brzydkie. Było piękne - bo proste. A dzisiejsze Gnome, Unity, KDE i inne błyskotki są po prostu ładne.

Autor edytował komentarz.
  #28 12.05.2013 13:42

@luke
Windows wywodził się z DOS'a, co oznacza, że ciągle gonił go?

De facto moim zdaniem Ubuntu WYWODZI się z Debiana, ale jest coraz dalej od niego

bo jest to system o klasę wyższy od wspomnianego tworu Canonical (który wyróżnia się tylko tym, że jest bardziej user-friendly... czysto teoretycznie).

Debian też jest czysto teoretycznie user-friendly.

Niemniej nie jest tak, że w Canonical siedzi zdzichu i kopiuje pakiety Debiana.

Chodzi mi o to, że jak coś jest w Debianie, to może być już jakiś czas w Ubuntu - w *ubuntu 13.10 mamy już optimusa w repozytorium, w Debianie jakieś nic nie znaczące pakiety (nie są połączone ze sobą i osobno do niczego nie służą)

  #29 12.05.2013 14:05

Bardzo cierpiętniczy post, powinno nam być chyba przykro ;)

Ale dla mnie nie jest. Tak subiektywne opinie można napisać dosłownie o wszystkim. Można go skończyć również czytać zaraz po:
"Chciałbym dzisiaj przedstawić swoje przemyślenia na temat (...) Ubuntu nie używam.". Innych konkretów nie znaleziono.

"apt (...) * merge from debian/experimental
Z tego wynika, że wersja została przeniesiona z repozytorium Debian experimental"
-Z tego wynika, że nie rozumiesz o czym piszesz. Ubuntu nadal opiera się o bazę pakietów Debian/testing, ale często modyfikuje je na swoje potrzeby. To co wkleiłeś oznacza merdż konkretnej zmiany (której już nie wkleiłeś), a nie przeniesienie całej wersji pakietu. I jest to normalną praktyką, zwłaszcza w systemach, które starają się wprowadzać innowacje szybciej.

Unity złe? Przyciski po lewej złe? Dostajesz system, który można w kilku szybkich krokach dostosować. Ubuntu ma kilka różnych wydań, żeby out-of-box były najbliższe potrzebom, a lista ubuntu-pochodnych dystrybucji jest długa:
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/7/79/UbuntuFamilyTree1210.svg

Co do błędów nie mogę się wypowiedzieć, bo prawie z żadnymi nie miałem do czynienia, a jeżeli coś już po wydaniu się zdarzyło to znikało po pierwszej aktualizacji. Z upgradem do wyższej wersji problemów nie miałem nigdy, nawet jeżeli był to kolejny z rzędu upgrade. To pozwala mi stwierdzić, że taki problem nie istnieje i jest mitem, ponieważ u mnie nie występuje ;)

pokiep666   4 #30 12.05.2013 14:43

Z ubuntu zakończylem zabawe na wersji 11.04 i musze tu pochwalić Canonical.Dzieki ich unity poznałem i zauroczyłem sie kde:).Więc jakieś zasługi mają.he.A tak poważnie.To brak wsparcia dla kubuntu przez C też temu pierwszemu wychodzi na dobre.Ostatnia wersja kubu jest naprawdę warta sprawdzenia.Chyba tak stabilnego kubu i szybkiego jeszcze nie bylo.Wiec dla przywiązanych do paczek deb a niedających rady debianowi polecam kubusia.

Ryychuu   6 #31 12.05.2013 15:17

Debian nie goni Ubuntu, bo nie ma w tym żadnego celu (ot system który jest popularny, ale na tyle nieużyteczny, że cały czas lecą na niego pomyje....) Debian ma podział na 3 gałęzie i daje użytkownikowi Wybór:
-korzystać ze starych pakietów gałęzi stabilnej (i tym samym być spokojny o wszelkie aktualizacje, system będzie działał bez pudła)
-korzystać, ze względnie nowych pakietów, ale już trochę poodcedzanych od rażących błędów gałęzi testowej
-być YOLO i korzystać z sida oraz RC-Buggy i tym samym mieć najświeższe, albo prawie naj pakiety kosztem tego, że błędy będą występować

Na Ubuntu natomiast jako wydanie rozumie się wyrzucenie mieszanki pakietów z NIESTABILNEGO Debiana(dla ułatwienia tego ostatniego z błędami) w stroiku Cannonical, oraz ichnim kernelu oczywiście najlepiej w sumie jeśli kernel jest z GITa, wtedy czuć te stabilność :P

Debian i Ubuntu mają inne cele rozwoju, Debian rozwija się dla użytkowników i chce być uniwersalny(dzięki temu wybrała go NASA, wybierają go admini serwerów, a społeczność odpalała na Nokii N9...), Ubuntu ma za cel Wbijać Numerki, Być Emejzing i zdobyć publikę i pewnie z czasem po prostu stać się zyskowne.

qnebra   7 #32 12.05.2013 15:50

Coś mi się zdaje, że niektórzy nie lubią pewnego systemu na U. bo niestabilny i fuj, bo wprowadzili Unity. Teraz się nie dziwię czemu Canonical robi to co robi, bo gdyby słuchali się społeczności to ten system stałby w miejscu, a pakiety czerpał z Debiana 6 dla stabilności. Wszystkim nerdom by się to podobało. Teraz nagle im się zachciało zauważać niedoróbki, jak zrzynali żywcem wszystko od Debiana i Gnome to było wszystko dobrze, a jak się wzięli za coś swojego to od razu leci krytyka. Może nie potraficie zdzierżyć tego, że system stał się rozpoznawalny na świecie, a laik prędzej skojarzy Ubuntu niż Minta, Gentoo, Archa i inne Linuksy.

Druedain   14 #33 12.05.2013 16:32

@qnebra
„Może nie potraficie zdzierżyć tego, że system stał się rozpoznawalny na świecie, a laik prędzej skojarzy Ubuntu niż Minta, Gentoo, Archa i inne Linuksy.” – nie bardzo tylko wiem czemu miałbym się tym przejmować. Arch to prawdopodobnie jedna z mniej popularnych dystrybucja, ale nie zauważyłem, by niższa popularność wprost proporcjonalnie przekładała się na jakość, więc wytłumacz mi dlaczego w ogóle miałoby mnie to choć trochę obchodzić? ;)

Frankfurterium   10 #34 12.05.2013 16:34

Rozpoznawalność na miarę "celebryctwa". Marketing, kreowanie potrzeb i "Po aktualizacji przestało działać".

Triniti888   5 #35 12.05.2013 17:13

Ubuntu kopiuje od maka? Zobacz elementaryOS, to gały Ci wylecą. Tam inne jest tylko logo.

Triniti888   5 #36 12.05.2013 17:17

Druga sprawa. Jak Ubuntu coś chce zrobić, to wiesza się na nim psy.

Mir, Ubuntu Phone, Ubuntu Touch, Ubuntu TV, oni kombinują i to robią. Nie tak jak inne dystrybucje, po co robić coś nowego, jak mamy xorg'a sprzed 20 lat.

Niektórzy użytkownicy Linuksa są bardzo zatwardziali i nie lubią zmian. To przez nich rozwój się zatrzymuje.

N4R   3 #37 12.05.2013 17:22

Co nie znaczy, że Elementary nie ma własnych rozwiązań. Wizualnie wygląda moim zdaniem świetnie, tylko ta wieczna beta....

Autor edytował komentarz.
JanStefan   6 #38 12.05.2013 17:45

Gdybyś umieścił, zrzut ekranu z chociażby Windows 7, można by było znaleźć wspólne cechy, a to za sprawą unifikacji interfejsu systemów. Podobnie jest w świecie telefonów. Z tego powodu wpis jest bardzo ubogi. Nie pokazuje chociażby kierunku rozwoju systemu operacyjnego. A i jedynym przodującym systemem operacyjnym jest Windows 8. Jego interfejs jest rewolucyjny w porównaniu do każdego innego, a i też pięknie połączony z wersją na telefon.

Szczerze powiedziawszy, dla mnie systemem dla ubogich jest Windows, a to dlatego że:
- kupując Windows XP za 500,00 zł i instalując upgrade do Windows 8 za 230,00 zł wydajemy rocznie 66,36 zł, miesięcznie 5,53 zł, czyli kwotę, którą to byle żul jest w stanie uzbierać dziennie!
- nie musimy kupować ceny sprzętu w zawyżonych cenach tak jak ma to miejsce w apple
- dostajemy wsparcie techniczne, które to swoją drogą jest mało komu potrzebne, bo obsługa jest znacznie łatwiejsza niż w Linuxie

Dodatkowo:
- dostajemy możliwość nauki oprogramowania, na którym to w przyszłości będziemy pracować, chociaż ten podpunkt jest już mniej istotny ponieważ powoli wchodzą usługi w chmurach.
- nie potrzebujemy szkoleń by z niego korzystać, nadwyżkę czasu możemy poświęcić pracy - itd. itp.
- obecnie Windows jest bardzo stabilnym systemem

i jak dla mnie najważniejsze - jest bardziej otwarty niż inne "otwarte" systemy, a chociażby dlatego, że nie krępuje go jakaś wyższa idea, która moim zdaniem w pewnym momencie zaczęła sama siebie ograniczać: chociażby dopuszcza instalowanie otwartego oprogramowania, co niektóre dystrybucje moim zdaniem mają dziwną idee co do zamkniętego oprogramowania.

No i na koniec... idę wyłączyć zraszacz.

Pozdrawiam
JanStefan

Autor edytował komentarz.
Druedain   14 #39 12.05.2013 17:56

@Triniti888
Systemd, Wayland, Plasma 2 od KDE (interfejs desktopowy, mobilny, netbookowy, telewizyjny jako szczególne przypadki jednego rozwiązania).

Przed wygłaszaniem podobnych osądów warto się wpierw dowiedzieć do w trafie piszczy.

@JanStefan
„Szczerze powiedziawszy, dla mnie systemem dla ubogich jest Windows, a to dlatego że:
- kupując Windows XP za 500,00 zł i instalując upgrade do Windows 8 za 230,00 zł wydajemy rocznie 66,36 zł, miesięcznie 5,53 zł, czyli kwotę, którą to byle żul jest w stanie uzbierać dziennie!
- nie musimy kupować ceny sprzętu w zawyżonych cenach tak jak ma to miejsce w apple
- dostajemy wsparcie techniczne, które to swoją drogą jest mało komu potrzebne, bo obsługa jest znacznie łatwiejsza niż w Linuxie”
Ad 1. Wyszedłeś z założenia, że po uzbieraniu wymaganej kwoty będzie jeszcze możliwość kupienia licencji na Windowsa XP. Czy taka możliwość istnieje?
Ad 2. Zawsze jest jakaś prowizja.
Ad 3. Czego obsługa jest prostsza? O jakim konkretnie Linuksie mówisz? Czy chodzi Ci o jakąś konkretną dystrybucję? Czemu piszesz o wsparciu technicznym, skoro ekosystem Linuksa tego nie wyklucza?

„Dodatkowo:
- dostajemy możliwość nauki oprogramowania, na którym to w przyszłości będziemy pracować, chociaż ten podpunkt jest już mniej istotny ponieważ powoli wchodzą usługi w chmurach.
- nie potrzebujemy szkoleń by z niego korzystać, nadwyżkę czasu możemy poświęcić pracy - itd. itp.
- obecnie Windows jest bardzo stabilnym systemem ”
Ad 1. Programowania uczyć się można mając do dyspozycji kartę i długopis.
Ad 2. Jak to nie potrzebujemy szkoleń?
Ad 3. Źródła?

„i jak dla mnie najważniejsze - jest bardziej otwarty niż inne "otwarte" systemy, a chociażby dlatego, że nie krępuje go jakaś wyższa idea, która moim zdaniem w pewnym momencie zaczęła sama siebie ograniczać: chociażby dopuszcza instalowanie otwartego oprogramowania, co niektóre dystrybucje moim zdaniem mają dziwną idee co do zamkniętego oprogramowania. ” – O jakiej konkretnie idei piszesz? Czemu kwestię otwartości ograniczyłeś do idei? Czemu w ogóle o niej piszesz, skoro nie jest ona nigdzie narzucona – kwestia akceptacji tych idei (tych, które kojarzę) są sprawą otwartą. O jakich konkretnie dystrybucjach piszesz i co takiego dziwnego odkryłeś w ich przypadku?

Autor edytował komentarz.
Loreno   6 #40 12.05.2013 18:35

@JanStefan - zgadzam się w 90% (Bez przesady z tym, że win 8 jest najlepszy)
@Druedain - nie przesadzaj. Prawda jest taka, że Windows JEST łatwiejszy od linuksa i mniej z nim problemów. Tak, wiem o czym mówię, bo przez pewien czas używałem ubuntu na co dzień. Gdy go już lepiej poznałem bałem się czegokolwiek instalować czy zmieniać, aby nie zepsuć całkowicie systemu. W przypadku Windowsa czuję się bardziej swobodnie - to naprawdę jest system DLA LUDZI
A jeśli chodzi o naukę programowania to źle zrozumiałeś. JanStefan pisał o nauce OPROGRAMOWANIA.

Autor edytował komentarz.
Xanthia   11 #41 12.05.2013 18:46

Porównanie OSX do Ubuntu to obraza! Dla Ubuntu. Pod względem wydajności też Ubuntu jest lepsze od OS X - http://www.phoronix.com/scan.php?page=article&item=apple_osx108_ubuntu&n...
Co do wyglądu, autor nie widział chyba screenów z Amigi http://www.webalice.it/fulvio.peruggi/public/Pegasos&MorphOS/Articles/06_Mor... Amiga również od zarania miała menu w pasku na górze oraz przeważnie ikonki lauchera na dole ew z boku.

"W porównaniu do Mac OS X Ubuntu zawiera pełno błędów już twórcy nie widzą, bo skupili się na ich oczku w głowie, czyli Unity." Parę błędów ma, za to OSX to jest jeden wielki błąd :D

Polecam dwa moje wpisy:
http://www.dobreprogramy.pl/Xanthia/Nowy-OS-X-system-specjalnie-dla-powerlamerow...
http://www.dobreprogramy.pl/Xanthia/Dlaczego-Mac-OS-X-nie-rzadzi-swiatem,31249.html

Co do Ubuntu, korzystam z niego od 6-7 lat. Obecnie jest to przeważnie moja natywna dystrybucja na komputerze, chyba, że używam laptopa. Wolę jednak Ubuntu a konkretnie Kubuntu 13.04 z KDE 4.10.
Wkurza mnie czasem, że z wydania na wydanie pewne rzeczy nie chcą działać tak jak powinny, ale Ubuntu to bardzo dobry system. I wydajniejszy od OS X na sprzęcie od Apple ;] A to wiele mówi o tym jak zły jest OS X, który zerżnął więcej od linuksów niż jakikolwiek system.

Autor edytował komentarz.
JanStefan   6 #42 12.05.2013 18:47

Ad.1.1 Jak napisałem: 5,53 zł uzbiera byle żul - nawet początkujący - w jego wypadku jest to minimalny dzienny zarobek.
Ad.2.1 Zawsze jest jakaś prowizja, ale porównując sytuację Microsoftu i Apple to kto dodatkowo korzysta ze sprzedaży sprzętu? Odp. Apple
Ad. 3.1 Obsługa jest prosta w kontekście instalacji Office, pakietu Adobe, Autocad, czy pierwszej lepszej gry. Dotego dochodzi to wszystko co jest dostępne na Linuks

Ad.1.2 - praktyka dla mnie osobiscie jest ważniejsza i raczej swojemu pracodawcy takiej pracy nie przedstawisz, no chyba, że masz nieco odmienne podejście do pracy. Szefie, jest zrobiłem - wklep Pan se to, bo za mało płacisz... - to by było ciekawe, zabawne a scena jak z kabaretu. Trafny argument.

Ad. 2.2 Dziwne, co nie... a jednak - do obsługi Windows szkolenia nie są potrzebne - inna kwestia obsługi innych bardziej zaawansowanych programów.
Ad. 3.2 Źródło - a ja to co źródłem nie jestem? Piszę to ze swojego wieloletniego doświadczenia. Jak już na Twoim miejscu przyczepiłbym się i zapytał co mam na myśli poprzez słowo "bardzo". (to taka podpowiedź)

Od kiedy idee nie są narzucane? No, tak użyłem słowa idee, a nie fanatyzmy, może dlatego nie zrozumiałeś o co chodzi. Gdzieś kiedyś czytałem na dobrychprogramach, że ktoś z czegoś rezygnuje nie dlatego że się nie sprawdza, ale dlatego że nie jest to otwarty kod - dla mnie to fanatyzm.

@Loreno
Nigdzie nie pisałem, o tym, że jest najlepszy i to że jest przodujący nie znaczy, że jest to dobry kierunek rozwoju ale z pewnością z Metro UI pojawiła się świeżość której nie mają inne systemy.

PS
Ogólnie chodzi mi to, że faktycznie za Windows płacimy, ale jego popularność jest atutem - praktycznie każdy, każdemu może pomóc - kolega koledze, niestety, jakbym miał linuksa musiałbym chodzić po forach, no ale jak z niesprawnym komputerem to uczynić? Linuks niesie ze sobą wiele ograniczeń, samo środowisko źle patrzy na zamknięte oprogramowanie przy Windows czy to otwarty projekt czy nie, to nieistotne - dzięki temu powstają ciekawe projekty związane z grami, bo zarabianie nie jest źle kojarzone. Dla mnie to wada której nie mogę zdzierżyć. Dostaję coś za darmo i co z tego, jak staję się wyrobnikiem? Reklamy też dostaję za darmo. I dzięki temu, że windows nie zamyka się na jakąś ideę to powstają na niego gry, programy, dlatego wydaje mi się, że wadą linuksa jest jego środowisko i idee jakie prezentuje, w innym przypadku, tez pojawiły by się specjalistyczne ale i popularne oprogramowanie, jak na system Apple, czy Microsoftu.

Mam takie powiedzonko:
Biedny wydaje tylko raz, a głupi oszczędza i męczy się z tym co ma, tym samym ponosząc dodatkowe.

Pozdrawiam
JanStefan

Autor edytował komentarz.
  #43 12.05.2013 19:12

@JanStefan:
Nie lepiej od razu kupić Windows 8? Wyjdzie taniej niż WinXP + Win8.

Szkolenia - to zależy. Dla laika potrzebne będzie szkolenie zarówno dla Windowsa jak i dla Linuksa. Dlaczego uogólniłeś, że każdy zna okienka?


@Loreno:
Dlaczego pod Linuksa podstawiasz Ubuntu?
To że on robił problemy, nie znaczy, że każdy robi.


@Druedain:
Z tą ideologią są idiotyzmy i to jest fakt.
Np. Debian - zainstaluj u mnie na lapie go w instalacji z małej płytki (zalecana). Nie da rady, bo karta wifi to Intel, a że sterowniki im nie pasują, to nie są dostępne. Potrzeba... doinstalować je z internetu... Druga sprawa to przemianowywanie Firefoksa tylko ze względu na licencję... OMG - tylko to się rzuca na usta. Ogólnie bardzo lubię tę dystrybucje, ale takie coś mnie wkurza (i dlatego na desktopie jej nie używam).
Najlepsza sprawa to sterowniki zamknięte do grafiki np. Nvidii. Są dobre, ale nie zawsze dołączone (np. Fedora). W takim wypadku to ja jednak wolę sytuacje, w której same się pobiorą z Windows Update.

Druedain   14 #44 12.05.2013 19:40

„Ad.1.1 Jak napisałem: 5,53 zł uzbiera byle żul - nawet początkujący - w jego wypadku jest to minimalny dzienny zarobek.
Ad.2.1 Zawsze jest jakaś prowizja, ale porównując sytuację Microsoftu i Apple to kto dodatkowo korzysta ze sprzedaży sprzętu? Odp. Apple
Ad. 3.1 Obsługa jest prosta w kontekście instalacji Office, pakietu Adobe, Autocad, czy pierwszej lepszej gry. Dotego dochodzi to wszystko co jest dostępne na Linuks”
2. Zgadzam się. Cieszę się, że poprawiłeś tę myśl.
3. Cieszę się, że wskazałeś konkretniej co miałeś na myśli, szczególnie, że ogólna zasada prostoty instalacji niewiele ma wspólnego ze szczególnymi przypadkami. Muszę jednak zadać pytanie co to znaczy, że instalacja jest prosta? Czy chodzi Ci o to, że ona dla Ciebie jest łatwa? Wtedy spoko, bo prócz pomylenia pojęć, to wszystko jest zrozumiałe. Jeżeli nie, to proszę o wyjaśnienie, bo to jest zbyt rozmyte by dla każdego oznaczało to samo (a przynajmniej w moim przypadku – ja nie wiem co dokładnie masz na myśli).
(do 1. się nie odnoszę, bo nie chcę poświęcać czasu na rzeczy, które wydają mi się niezwiązane z tematem)

„Ad.1.2 - praktyka dla mnie osobiscie jest ważniejsza i raczej swojemu pracodawcy takiej pracy nie przedstawisz, no chyba, że masz nieco odmienne podejście do pracy. Szefie, jest zrobiłem - wklep Pan se to, bo za mało płacisz... - to by było ciekawe, zabawne a scena jak z kabaretu. Trafny argument.

Ad. 2.2 Dziwne, co nie... a jednak - do obsługi Windows szkolenia nie są potrzebne - inna kwestia obsługi innych bardziej zaawansowanych programów.
Ad. 3.2 Źródło - a ja to co źródłem nie jestem? Piszę to ze swojego wieloletniego doświadczenia. Jak już na Twoim miejscu przyczepiłbym się i zapytał co mam na myśli poprzez słowo "bardzo". (to taka podpowiedź)”
1. Nie rozumiem o czym piszesz. Czy pisząc o nauce oprogramowania miałeś na myśli coś innego niż naukę programowania? Jeśli tak, to prosiłbym o wyjaśnienie tej kwestii. Jeśli nie, to nie wiem, co powiedzieć… Przedstawiłeś konkretną sytuację i ja się zgadzam, że w tej konkretnej sytuacji pisanie na kartce nie ma sensu. Nie rozumiem jednak czemu przytaczasz tak konkretne sytuacje, skoro zacząłeś od bardzo ogólnego zwrotu „nauka (o)programowania”. Ale jeśli to miałeś na myśli, to znów sprawa staje się oczywista, a jedynym problemem jest niewystarczająco szczegółowy opis problemu. Z tym jednak wiąże się kolejna kwestia. Postawiłeś Windowsa jako alternatywę dla Linuksa, która oferuje coś więcej, a w tym m.i. właśnie ową nieszczęsną naukę oprogramowania. Najprostszy system GNU/Linux, nawet taki bez żadnych innych komponentów jak serwer X, posiadając w nazwie GNU informuje, że znajduje się w nim kompilator GNU GCC. Windows wymaga instalacji dodatkowych komponentów. W tym konkretnym przypadku Linux chyba na starcie oferuje więcej niż Windows. Nie sądzisz? Czekam na ciekawą odpowiedź :) .
2. Znów mam wrażenie, że myślisz o jakiejś szczególnej sytuacji pisząc w sposób ogólny. Z tego co mi wiadomo to w pewnych warunkach obsługa żadnego wskazanego systemu nie będzie wymagała dodatkowych szkoleń, a w innych, obsługa systemu będzie się wiązać ze szkoleniami. W swoich wypowiedziach kilkukrotnie wspomniałeś o Windowsie 8. Z tego co mi wiadomo, to np. w większych instytucjach publicznych migracja z systemu Windows w jakiejś starszej wersji, na wersję nowszą wiąże się ze szkoleniami. Tym większa będzie taka potrzeba im w interfejsie nowszej wersji będą widoczne większe zmiany. Myślę, że Windows 8 ma wystarczająco duże zmiany, by uznać, że migracja np. z Windowsa 7 na Windowsa 8 w jakiejś instytucji publicznej będzie wymagała profesjonalnych szkoleń z obsługi tego nowego systemu.
3. Oczywiście, że jesteś źródłem. Niestety źródłem mało pewnym… Chodziło mi raczej o wskazanie czegoś bardziej konkretnego (przepraszam za niedopowiedzenie), np. doświadczeń jakiejś instytucji typu NASA (ale lepiej nie samo konkretne NASA, ze względu na ostatnie informacje na temat planowanego wykorzystania Linuksa i wymienionych przyczyn wprowadzanych zmian).


„Od kiedy idee nie są narzucane? No, tak użyłem słowa idee, a nie fanatyzmy, może dlatego nie zrozumiałeś o co chodzi. Gdzieś kiedyś czytałem na dobrychprogramach, że ktoś z czegoś rezygnuje nie dlatego że się nie sprawdza, ale dlatego że nie jest to otwarty kod - dla mnie to fanatyzm. ” – Nie potrafię ocenić tego co „gdzieś kiedyś czytałeś na DP”. Nie wiem natomiast w jaki sposób to, że gdzieś kiedyś czyjaś rezygnacja z jakiegoś komponentu w jakikolwiek sposób ogranicza Twoje pole manewru poprzez narzucenie Ci ideologii. Co się tyczy fanatyzmu, to nie będę wnikał w to co uznajesz za fanatyzm. Ja zwykłem wypowiadając się publicznie trzymać się bardziej słownikowych definicji, np. http://pl.wikipedia.org/wiki/Fanatyzm .



@Loreno
Zadaję pytania, żeby wyciągnąć z wypowiedzi JanStefan konkrety. Czynię to celem poznania jego światopoglądu niezaciemnionego niekompletnym zestawem informacji, bądź różnicami w opisie poglądów. Nie rozumiem na czym może polegać przesada w tym zachowaniu, więc nie jestem w stanie odnieść się do napisanego przez Ciebie w moim kierunku „nie przesadzaj”.



@lukasamd
Padł zarzut o braku otwartości wymuszonego przez ideologie (dalej nie wiem o jaką ideologię chodzi, więc czasem piszę niejawnie zakładając, że chodzi o coś czego się domyślam, ale nie mam pewności, że domyślam się słusznie). Ja widzę tutaj otwartość, która pozwala każdemu stworzyć własną dystrybucję, w której dozwolone jest trzymanie się własnych wytycznych niekolidujących z zapisamy licencyjnymi. Nie znam innego ekosystemu w świecie oprogramowania, które oferowałoby większą otwartość, kiedy za otwartość uznaje się takie rzeczy. Z resztą spójrz na to z drugiej strony – to nie Debian jest pierwotnym ekosystemem, z którego zapożyczają inni twórcy wprowadzając własne zmiany (np. dostępność sterowników Intela). Jest dokładnie na odwrót – to społeczność skupiona wokół Debiana korzysta z otwartości, która pozwala na prowadzenie dystrybucji według zasad, jakie obecnie panują przy rozwoju Debiana. Wiem, że są dystrybucje, rozprowadzane z zamkniętymi sterownikami, więc zdziwiłbym się, gdyby nie mogła powstać tka, która by owy intelowski sterownik posiadała. Można lubić bądź nie Debiana, ale jest tyle innych możliwość (wynikających z otwartości), że nie do końca rozumiem Twoje rozczarowanie.

W przypadku Firefoksa też nie widzę mniejszej otwartości niż u konkurencji bardziej zamkniętej. Mozilla jest bardziej zainteresowana otwartością, niż np. MS, a objawia się to tym, że masz wgląd w kod źródłowy, możesz go pobrać na swój dysk twardy, możesz w nim wprowadzić zmiany, a na końcu pod zmienioną nazwą możesz rozprowadzać skompilowany produkt i wszystko możesz robić tak długo, jak długo będziesz trzymał się zapisów licencyjnych.

Autor edytował komentarz.
Humanoid   5 #45 12.05.2013 19:44

@lukasamd

Ubuntu w którymś wydaniu samo z siebie ściągnęło mi sterowniki do drukarki. Można? Można. A aktualizacje mogę instalować kiedy chcę, a kiedy nie chcę, to wtedy nie instaluję. Windows sam z siebie instaluje mi aktualizacje... Da się to zmienić?

Druedain   14 #46 12.05.2013 19:52

@Humanoid
Da się.

Frankfurterium   10 #47 12.05.2013 19:53

@Humanoid

Oczywiście, że tak...
http://windows.microsoft.com/en-au/windows-vista/turn-automatic-updating-on-or-off
Tylko już teraz nie wchodzi się przez Menu Start ;-]

mati75   6 #48 12.05.2013 19:56

@Xanthia
Porównuje jako użytkownik obu systemów, a nie z obrazków.

blind-oln   8 #49 12.05.2013 20:15

To, że na Windowsie nie potrzeba szkoleń, a na Linuksie tak to chyba najzabawniejszy argument. Ja już tak się przyzwyczaiłem do Linuksa, że jak dziś miałem "naprawić" internet u znajomego i otrzymałem laptopa z Windows 8, którego wcześniej widziałem tylko na obrazkach, to poczułem się jak Alicja w krainie czarów i bez pomocy kolegi (któremu przyszedłem pomóc) pewnie bym tracił czas tylko kombinując jak wejść do panelu sterowania czy ustawień sieci.

Autor edytował komentarz.
Xanthia   11 #50 12.05.2013 20:49

@Mati75
I jako argument pokazujesz dwa obrazki na których jest pasek uruchamiania z boku? :D
To może zerknijmy na Lauchera - żywcem zerżnięty z Unity, albo przełączanie obszarów roboczych zajumanuy z GnomeShell podobnie jak przełącznik aplikacji i większość efektów z Compiza (wcześniej Beryl). Wszystkie wcześniejsze systemy graficzne od systemu Xeroxa przez GEOSA, TOSA, Workbencha miały menu na górze ekranu.

Autor edytował komentarz.
dhor   9 #51 12.05.2013 21:36

Nie chcę was martwić, ale po raz kolejny waszą dyskusję o wyższości jednego systemu nad drugim można streścić klasycznym: Ale pieprzycie.

A bohaterem socjalnego bełkotu zostaje kolega dowodzący, że każdy może zostać żulem i ciułać przez rok kasę na przodujący i najpopularniejszy system, bo przecież tylko wtedy jest lans.

Istotą bezsensowności wywodów 'moich znajomych odrzuca od Linuksa|Windowsa|OsX' jest zrozumienie prostych zależności behawioralnych. Jeżeli krowa całe życie żre trawę, to myślicie, że się ucieszy jak zaczniecie ją karmić pieczonym baranem? Czy nie jest to zbieżne z fochami na jakiś system, że nie wygląda jak ten, do którego przyzwyczajono nas od pierwszych lekcji informatyki?

A biadolenie nad Linuksem, że nie jest bezpłatną kopią Windowsa to hipokryzja.

  #52 13.05.2013 01:04

Kiedys Ubuntu pelnilo bardzo wazna role dla swiata Linuxa. Byl to switny system dla poczatkujacych i tych, ktorzy nie chca zostac ekspertami tylko po prostu uzywac system z tej rodziny.

Zawsze mialem Xubuntu i jedyny problem z jakim sie spotykalem zwiazany byl z sterownikami od Wifi. W pozniejszych wersjach nie mialem juz zadnych problemow. Sposcilem ten system jak mi xfce zbrzydl, Canonical zwariowal z ta dziwna wspolpraca z Amazonem i wywalili Synaptica.

Mysle, ze ten system nie ma przyszlosci (pewna poszlaka jest wydanie wersji Mint bazujacej na Debianie). Po prostu ich pomysl na biznes jest zly. Zgodze sie probuja byc taki OsX dla ubogich, a to nie wypali. Chociaz nie jestem wielkim fanem Mac-ow.

Wszystkie dystrybucje Linuxa sa w jakims stopniu upierdliwe.

Mimo wszystko warto sie pomeczyc. Windows tez jest w porzadku dopoki potrzebujesz 2-3 programy, ktore akurat dzialaja jak trzeba.

Wracajac do upierdliwosci. Ubuntu ma jakis dziwny pomysly i koncetruja sie przede wszystkim na powloce, ktora nie jest zbyt lubiana. Debian jest spoko, ale ma stare paczki i zawsze mam jakies dziwne problemy z kompilacja ze zrodel (dla mnie na prawde robi roznice na ktorej wersji Maximy pracuje albo ktora wersje GSL mam). Z Ubuntu, w moim przypadku z Mint, jest podobnie ale zawsze jest jakies zew. repo z potrzenymi paczkami.

Teraz mam Manajaro (bazujacy na Arch) i poki trzymam sie otwartych sterownikow do ATI jest elegancko. Oczywiscie byly drobne problemy, ale nawet taki amator jak ja, latwo moze sobie z nimi poradzic. Wpisujesz w wyszukiwarce problem, wyszukujesz wlasciwy watek na formu Arch albo Manjaro
i wpisujesz odpowiednia komende:) I dziala:)

Przy czym z najnowsza wersja nic nie musialem grzebac. Po prostu dziala:) Nawet Xfce wyglada niezle z "firmowym" motywem.

Dragonk   9 #53 13.05.2013 01:47

dhor dobrze gada, polać mu :D

Swoją drogą używam Ubuntu 13.04, są aktualizacje, jest stabilnie, nie wysypał mi się ani razu, do tego wg mnie jest wygodnie...

Autor edytował komentarz.
  #54 13.05.2013 08:45

Racja Dhor.

A autor artykułu pewnie używał cały czas ubuntu, a po przejściu na debiana twierdzi jak B. Clinton, że "palił trawę, ale się nie zaciągał".

Poza tym poza pozornym podobieństwem unity do interfejsu mac'a trudno powiedzieć, że system cannonical jest dla biednych. Przecież system mac'a jest tani, ale sprzęt drogi. Tak samo można darmowe ubuntu zainstalować na sprzęcie wypasionym w kosmos i wtedy o maku będzie można powiedzieć, że jest dla ubogich.

Dla mnie zasługi cannonical to przede wszystkim dobry marketing, którego brakowało przy promocji linuksa oraz wprowadzanie ułatwień, które mogły się podobać osobom, które dopiero co migrowały np. z Windows i nie orientowały się, gdzie co jest.

januszek   19 #55 13.05.2013 09:01

@dhor: Dystrybucja oparta o jądro GNU/Linux, która stałaby się wolną kopią Windows to święty graal (w ujęciu Indiany Jonesa) ruchu Open Source ;P

  #56 13.05.2013 09:30

Czemu ciągle widzę artukuły o ubuntu, niech ktoś wreszcie zobaczy że istnieją systemy oparte o KDE
chociażby Kubuntu i kilka innych.

Zamiast gadać o tym trupie, może by opisać coś co jest naprawde dobre, wiem bo korzystam z KDE od 2 lat.
Możliwości konfigurowania interfacu ma więcej niż wszystkie windy, macosy i androidy razem wzięte.

Jak chcesz to będzie wyglądał i działał jak gnome 2, windows, unity, lub cokolwiek innego co sam sobie wyumyslisz, nie ma zadnych udziwnień wpychanych na siłe, wszystko można dodać, usunąć, przesunąć, zmienić. Nie ma problemów w stylu "albo pasek z lewej albo wcale", jak to jest z unity.

webnull   9 #57 13.05.2013 09:45

@RaveStar
Podbijam :D

webnull   9 #58 13.05.2013 09:47

@januszek | 13.05.2013 9:01
Czy ja wiem... Wielu ludzi, w tym i ja ceni sobie inność tego systemu od Windowsa czy Mac OS X.

januszek   19 #59 13.05.2013 10:47

@webnull: Potrafię to zrozumieć. Mimo to, póki co, to jednak Microsoft i Apple kreują trendy i wyznaczają kierunki. Ot, np ktoś w Redmont wymyślił sobie dotykowe kafelki i rach-ciach na półkach w sklepach (nawet u mnie w mieście) pokazały się notebooki z dotykowym ekranem.

  #60 13.05.2013 11:04

Co za żałosny tekst używam Ubuntu od 7 lat i nie zamieniłbym się na żaden inny system jest wygodny, intuicyjny, łatwy w obsłudze. Co do błędów polecam wersje dopracowane LTS a nie jak co nie którzy instalują nie dopracowany jeszcze system z wprowadzonymi nowościami i uważają, że dobrze zrobili i potem wypisują bzdury przekonaj się do wersji LTS a potem porównaj ją ze zwykłą wersją. Każdy system nie będzie doskonały tak jak tego oczekujesz bo kązdy system ma swoje przeznaczenie.

xomo_pl   21 #61 13.05.2013 11:40

porównywanie mac os (os x) to ubuntu to obraza dla mac os. Ubuntu powstało poprzez nieśmiałe wzorowanie się twórców na os x. Całość wygląda całkiem ok ale do komfortu obsługi daleko jeszcze...

GregKoval   8 #62 13.05.2013 12:19

Powiem szczerze, że nie czaję w ogóle tego porównania do OS X. Bo ma launcher z ikonami?! Nie popadajmy w paranoję. Gloryfikowane przez autora GNOME 2 można było znacznie łatwiej upodobnić do OS X i efekt był bliższy oryginału.

Nie widzę też podobieństw w instalowaniu pakietów zapowiedzianych przez Canonical. Instalacja aplikacji w jej własnym katalogu nie jest wcale pomysłem Apple, a ich sposób instalacji aplikacji jest jeszcze bardziej uproszczony.

Liczyłbym więc na bardziej istotne porównania, a nie te, które stosuje się także w innych systemach np. w Windows.

Druedain   14 #63 13.05.2013 12:21

@januszek
„Dystrybucja oparta o jądro GNU/Linux, która stałaby się wolną kopią Windows to święty graal (w ujęciu Indiany Jonesa) ruchu Open Source” – ciekawa teza, tylko przydałoby się jeszcze coś na jej poparcie.

Severus   4 #64 13.05.2013 12:48

czepiasz sie. ze nie potrafisz poradzic sobie z systemem to nie mów, że jest cienki. slyszal o zakladkach w menedzerze? no wlasnie.,.

  #65 13.05.2013 12:58

@januszek
Open Source nie musi przerabiać Linuksa, by wyglądał jak Windows - są projekty, które mają być "OpenWindowsem"

gtriderxc   2 #66 13.05.2013 15:30

Ja używam na co dzień i nie narzekam. Oczywiście nie z Unity. Doinstalowałem GNOME 2.x i jeździ. Instaluje go również innym osobom: kolegom, rodzinie itd. Wszyscy są zadowoleni, zwłaszcza z wersji LTS. Nie rozumiem waszego narzekania, a siedzę w Linuksie już kilka lat.

Chillout   7 #67 14.05.2013 12:06

@gtriderxc
Narzekanie to nasza dyscyplina narodowa.

Zostaliśmy tak wychowani, że to co słono kosztuje, to jest o wiele lepsze od darmowego czy tańszego.

Przykład:
Niemarkowy sok z biedronki zawiera o wiele więcej naturalnego soku z owoców (ok 50%), gdzie Garden ok 20%. A co lepiej się sprzedaje? :)

Najważniejsze, żeby fajsbuczek działał na XP. ;)

macios4   3 #68 14.05.2013 16:58

Do autora i innych użytkowników:
Ubuntu jest wydawane co 6 miesięcy, zatem nowe wersje programów trafiają tam i przez ten czas są testowane. To dość sporo czasu w porównaniu z Arch'em, do którego nowości trafiają praktycznie z dnia na dzień, np dziś wychodzi nowa wersja Firefox a nazajutrz lub na drugi dzień jest już ona dostępna w aktualizacjach pacman'a. Nie chcę tutaj porównywać oba distra bo to zupełnie inne światy, ale interesuje mnie kwestia ich stabilności. No bo tak: zainstaluje nową wersję Ubuntu i dosłownie chwilę po uruchomieniu systemu apport sypie jakieś wewnętrzne błędy ni z tego ni z owego. A przecież był on testowany przez pól roku. Natomiast Arch nie ma nic takiego, a może są też takie błędy, ale nie sa one sygnalizowane? Jeśli Arch nie ma takich błedów to jakim cudem w ciągu tego jednego czy dwóch dni udaje się je wyeliminować skoro w Ubuntu przez pół roku nie dają rady tego zrobić? Więc jak to jest że Ubuntu tworzony przez pól roku sypie błedami niemiłosiernie a Arch nie?

mati75   6 #69 19.05.2013 22:34

@macios4
Chyba to zależy od twórców dystrybucji, w archu widząc błąd lub otrzymując zgłoszenie go naprawią, a w Ubuntu czekają aż ich ktoś kopnie w miejsce gdzie plecy tracą swoją szlachetną nazwę albo aż ktoś za nich naprawi.

adrian218   8 #70 20.05.2013 03:29

Tak czytam niektóre komentarze i czuje próbę wbijania gwoździa do trumny 8, sam psioczyłem na 8, gdy nie miałem jeszcze z nią styczności, a po zainstalowaniu pełne zaskoczenie o co tym ludziom chodzi ?Przecież system jest bardzo wydajny, intuicyjny, jego prostota bije na głowę 7, choć nie mówię, że ta jest zła, moim zdaniem 8, to bardzo dobry następca 7, i Microsoft nie ma czego żałować, tylko teraz powinni szlifować 8 przez aktualizacje i service packi do doskonałości . Od razu mówię, że nie jestem fanbojem Windowsa , bo z linuxa również korzystam aktywnie , lecz nowe Ubuntu po prostu jest zwykłym gniotem, który lubi się wykrzaczyć podczas zwykłego konfigurowania co nie miało miejsca w starszych wersjach. Widać producenci wiedzą co dla nas lepsze , Canonical po prostu daje dupy z wydania na wydanie, wręcz odwrotnie niż Microsoft.

  #71 09.06.2013 12:41

Sorry, stary, ale przestalem czytac w momencie, kiedy zaczales wciskac kit o podobienstwach Gnoma ze srodowiskiem z Maca. Idac dalej tym tokiem rozumowania, wszystkie istniejace systemy operacyjne sa do siebie podobne.

Michal_95   3 #72 30.06.2013 18:33

"Canonical w swoim systemu wykorzystuje pomysły Apple pełną garścią."

Ale się doszukujesz wszystkiego...
Ubuntu wykorzystuje może same pomysły, ale realizuje je w zupełnie inny, odmienny sposób.

Nie tylko "dock tylko że zamiast na dole to po lewej stronie" bo takie teksty to jedyne co mi się nasuwa na myśl to przemyślenia trolla. Sorry, ale tak jest.

Michal_95   3 #73 30.06.2013 18:36

"wszystkie istniejace systemy operacyjne sa do siebie podobne."
+1 :)

Ale trollować należy Ubuntu, bo ma akurat docka :) Że jest zupełnie inny niż w macu to już inna sprawa, ale liczy się że to dock, i że jest zamiast u dołu to po lewo :)

Michal_95   3 #74 30.06.2013 18:38

"Tak się zastanawiam po co coś zmieniać skoro to działa. "
Żeby wykreować w przyszłości skuteczną alternatywę ?

Po co wydawali windowsa xp, skoro mogli przystać już na 3.1 ? Przecież działał...

Michal_95   3 #75 30.06.2013 18:39

"Mamy system z prostym interfejsem użytkownika"
A wtedy nie przypominał Ci on windowsa xp ?

Michal_95   3 #76 30.06.2013 18:45

I co do samego tytułu, to posiadam zarówno maca z systemem os x jak i komputer z Ubuntu. To że tobie on nie odpowiada nie znaczy że tak jest. Nie każdemu "sypie błędami". W przypadku maca, system jest robiony pod konkretny sprzęt. W przypadku Ubuntu to najczęściej zwykli użytkownicy tworzą oprogramowanie, gdzie nie ma żadnego wsparcia od strony producentów sprzętu. A i tak oba systemy chodzą u mnie porównywalnie, więc najpierw zastanów się zanim opublikujesz na drugi raz taki stek bzdur.

  #77 12.07.2013 00:07

Używam windowsa ubuntu i maca więc mogę się wypowiedzieć obiektywnie. Laptopa z mac os kupiłem ponieważ był TAŃSZY od zwykłego i bardzo nie lubię maca, sam sprzęt jest ok ale os x jest naprawdę upierdliwy, nie działa na nim nic co na wibdowsie i linuxie nie sprawia problemów. Gdy będę miał czas z chęcią zamienię go na ubuntu! Ubuntu używam od wersji 9.04 i nie mogę złego słowa powiedzieć, jest nie zawodny i bez problemowy wygrywa we wszystkim z apple i windowsem tylko jest 1 wada gry... Do gier nie ma innego możliwego wyboru musi być nie stabilny zabugowany windows.

  #78 16.07.2013 15:01

A propos Żula, który uzbiera etc. proszę się nie wypowiadać o sprawach, o których ktoś nie ma pojęcia.

  #79 30.01.2014 10:49

Trafiłem na ten blog niechcący i wyczytałem stek bzdur.U mnie Ubuntu 9.04 działało koszmarnie i ciagle miałem z nim problemy.Dodam że mam typowego blaszka sprzed kilku lat,ciągle modyfikowanego z Core 2 duo E8400,Chipset płyty P35,Gigabyte 9600GT oraz OCZ Vertex 4.Tak nawiasem mówiąc,ciekawe jak zmurszały Debian czy przedpotopowe Ubuntu 9.04 poradziłoby sobie z dyskiem SSD?Z utęsknieniem czekałem na Ubuntu 10.04,które moim zdaniem było jednym z lepszych.Ubuntu 10.10 zrobiło się bardziej przeyjazne dla użytkownika i pojawiło się centrum oprogramowania.Były ładniejsze czcionki i system nie wymagał niemal nic od użytkownika,poza instalacją kodeków i Javy.Pojawienie się Unity nie przypadło mi do gustu i sieedziałem najdłużej jak się da na 10.04.Niestety deweloperzy mimo długiego wsparcia tej wersji,zaczęli ją olewać i coraz więcej programów było już na nowsze wersje systemu.Debian-to jest sórówka dla maniaków budujących własne dystrybucje.Dziwaczny fork Firefoksa i wielu innych programów w domyślnym Gnome 2.Nawet Mint zbudowany na Debianie jest ciężko strawny.Słabe wsparcie deweloperów,brak repozytoriuów ppa,centrum oprogramowania.Ubuntu to system dla zaawansowanych i dla poczatkującyh.Stąd wiele forków Ubuntu jak Mint,Elementary OS czy świetej pamięci,wspaniały Pear OS.Autor zaraz powie że żywcem zerżnięty z Mac OS.Zgadza się,ale ów dock z Mac OS to najlepsza rzecz jaką można wymyśleć dla systemu.Na tym końcżą się zalety Mac OS.Z kolei zrządzanie oknami za pomocą Compiza czy Kwin w KDE to najlepsza rzecz świata i nie chodzi o bajer,czy wodotryski,tylko o wygodne przełączanie się między oknami i szybkim ich podglądzie.

  #80 30.10.2014 09:35

Po przeczytaniu artykułu "Linux Mint 16 jest tym, czym Ubuntu zawsze chciało być" Przesiadłem się na Linux Mint - przesiadłem się właśnie na Linux Mint polecam szczególnie dla zmęczonych błędami użytkowników systemu Ubuntu

Szeryfuniu   11 #81 03.11.2014 23:32

@Anonim (niezalogowany): Używam Ubuntu na dwóch (a właściwie trzech) komputerach i mógłbym napisać odwrotnie;-)
"Linux Ubuntu 14.04 jest tym, czym Mint zawsze chciał być"
Używam na swoim laptopie Unity ale bez bocznego docka (zamiast niego mam Docky, tak, podobny do tego z osx), jest mega wygodnie.
Każdy wybiera co mu pasuje, jeden Ubuntu drugi Minta, a inny Archa. Wolny wybór:-)

  #82 09.05.2015 00:43

Bardzo subiektywny artykuł...