Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Wymiana kondensatorów cd…

Do napisania tego artykułu skłonił mnie wpis command-dos pt „Ratujemy płytę główną - wymiana kondensatorów*”, który opisał dość nietypową wymianę kondensatorów. Nie chcę w swoim wpisie dublować porad command-dos, więc należy mój wpis traktować jako uzupełnienie jego wpisu.

1.Lokalizacja i rozpoznanie wadliwego kondensatora. Poniżej prezentuję zestawienie uszkodzonego (1) i dobrego (2) kondensatora.

2. Po zlokalizowaniu należy wylutować uszkodzone kondensatory. Nie preferuje sposobu, który zaproponował kolega więc opiszę swój. Szukamy z drugiej strony płyty, które wystające luty należą do naszego „umarlaka” i mając rozgrzaną lutownicę dotykamy ich a z drugiej strony trzymając za kondensator powoli go odchylamy tak, aby nóżki kondensatora wyszły razem z nim. Przy rozgrzewaniu wystających nóżek należy być ostrożnym, aby nie uszkodzić ścieżki na płycie.

3. Następnym i bardzo ważnym elementem jest oczyszczenie otworów po starym kondensatorze.
@command-dos:

- kiedyś tak robiłem, ale do tego trzeba mieć chyba nieco lepszy sprzęt lutowniczy, tak jak mówicie: odsysarki, dobrą lutownicę.(…)
Ja zamiast odsysarki stosuję inną metodę. Mianowicie po wyjęciu kondensatora oczyszczam za pomocą igły od strzykawki (grubość zależy od grubości nóżki kondensatora). Igłę przykładamy do otworu od wierzchniej strony płyty jednocześnie rozgrzewając go od spodu. Gdy igła przejdzie na wylot to nadmiar cyny na niej się osadzi. Później tylko wyjąć igłę z otworu wcześniej oczyszczając ją z cyny. Mamy już przygotowane otwory do lutowina.

4. Kolejnym bardzo ważnym elementem jest rozpoznanie polaryzacji. Gdy mamy nowy kondensator możemy ją rozpoznać po długości nóżek. Krótsza nóżka oznacza – , dłuższa +. Na kondensatorze dodatkowo mamy zaznaczony – takim paskiem jak na zdjęciu poniżej. Teraz trzeba dobrze zamontować kondensator w płycie. Gdy wylutujemy stary kondensator naszym oczom ukaże się kółko podzielone na pół z jedną częścią zamalowaną zazwyczaj na biało która oznacza – . W modelu płyty którą naprawiałem dodatkowo był zaznaczony +.

5. Po prawidłowym włożeniu nóżek kondensatora w płytę należy je przyciąć do odpowiedniej długości i przylutować uważając na inne luty i ścieżki.

@ trux:

(...) Preferuję płyty Gigabyte, i jakoś nigdy nie miałem problemów.

Niestety nie są niezawodnie. Płyta, którą naprawiałem przy robieniu tych zdjęć to właśnie Gigabyte GA-K8N-SLI socket 939.

Na koniec jeszcze zdjęcie narzędzi potrzebnych do wymiany.

 

Komentarze

0 nowych
oprych   12 #1 06.09.2010 07:33

Może głupie pytanie, ale pytam z ciekawości, po czym rozpoznać który kondensator jest padnięty? :P

max1910   7 #2 06.09.2010 07:49

@oprych: Odsyłam również do artykułu „Ratujemy płytę główną - wymiana kondensatorów*". A tak w skrócie to jeśli chodzi o płytę główną to pierwsze co to nasz wzrok należy skierować na kondensatory będą w sąsiedztwie procesora. Na pierwszym zdjęciu masz porównanie uszkodzonego i dobrego kondensatora. Uszkodzony kondensator bardzo często posiada wybrzuszenia (wypchnięcie) górnej ścianki (foto pierwsze nr 1), której może towarzyszyć wyciek elektrolitu, który wygląda jakby kondensator zardzewiał. Prostą metodą jest po prostu przejechanie palcem po górnej ścianie kondensora, gdy jej powierzchnia jest równa to jest ok, a jeśli wyczujemy jakieś "wzniesienia" to prawdopodobnie jest uszkodzony. Oczywiście są to metody tzw "domowe".

oprych   12 #3 06.09.2010 08:24

dzięki, ale to pytanie z ciekawości było, dla mnie lutownica to inny świat :)

Garhuy   5 #4 06.09.2010 12:31

Zgadza się, tak powinno się wymieniać kondensatory.

flaszer   10 #5 06.09.2010 13:37

Teraz temat o naprawie płyt głównych można uznać za kompletny ;)

parasite85   7 #6 06.09.2010 13:55

Wszystko ładnie pięknie, ale ja osobiście nie polecałbym samodzielnego stosowania ww. metody - bardzo łatwo uszkodzić płytę główną (znajomy, bardzo doświadczony elektronik - co najmniej 15 lat pracy w zawodzie - robił to z lekkimi obawami)

max1910   7 #7 06.09.2010 14:35

@parasite85: Ryzyko zawsze jest, więc za wymianę powinny się brać osoby które mają jakieś doświadczenie w lutowaniu. A zakup profesjonalniej stacji lutowniczej do wymiany kondensatorów na jednej płycie nie jest opłacalny.

Garhuy   5 #8 06.09.2010 16:16

@parasite85
To dziwne, bo nawet mój ojciec bez "co najmniej 15 lat pracy w zawodzie" wymienia znajomym za każdym razem dobrze kondensatory

BenderBendingRodriguez   6 #9 06.09.2010 16:26

@parasite85

Zawsze to różnica gdy naprawiasz swoją własną płytę wiedząc że w zasadzie nic nie masz do stracenia a jak naprawiasz komuś kto pokłada pewne nadzieje w Twoją ekspertyzę :)

Niestety z pieniędzmi jest często inaczej :)

  #10 06.09.2010 16:42

Powinno być "Wymiana kondensatorów cd." -ciąg dalszy a nie "Wymiana kondensatorów cdn"-ciąg dalszy nastąpi...

A co do wpisu do jeden z najlepszych na DP, który chyba każdemu się przyda.

Tobi   7 #11 06.09.2010 16:44

Lepiej używać lutownicy oporowej, cały czas jest nagrzana, i wygodniej się nią operuje w porównaniu do wielkiej i ciężkiej transformatorowej.

max1910   7 #12 06.09.2010 19:30

@CDNN: dziękuję za uwagę. Masz rację tytuł poprawiony. Pozdrawiam!

  #13 06.09.2010 21:08

Do napisania tego artykułu skłonił cię poprzedni wpis... A to dlatego że poprzedni autor napisał, że do tego kondensatora może prowadzić więcej niż jedna ścieżka ze względu na to że PCB jest wielowarstwowa. Jego metoda nie ingeruje w warstwy tylko dolutowuje, Twoja całkowicie przylutowuje wraz z nóżkami.
Swoją drogą, chyba nie jest możliwe, żeby do kondensatorka dochodziło więcej ścieżek..

Airborn   8 #14 06.09.2010 22:12

Jedno ALE, niestety kondensator nie zawsze szlag trafia w tak przykładowy sposób jaki pokazano na zdjęciach. Siedzę właśnie nad zasilaczem, w którym elektrolit wyciekł dołem, pozostawiając górną blaszkę nienaruszoną, to niestety znacznie utrudnia zlokalizowanie uszkodzonych kądziorków ;/

  #15 07.09.2010 06:30

A tą lutownicę transformatorową to powinieneś nawet nie pokazywać. Naprawy płyty głównej i innej elektroniki cyfrowej w technologii MOS musi się odbywać odpowiednimi narzędziami lutowniczymi - nie czymś takim.

max1910   7 #16 07.09.2010 11:06

@ Sasni: Nie bardzo jestem zwolennikiem dolutowywania kondensatorów do nóżek poprzedniego i to było główną przyczyną do napisania tego wpisu.

  #17 07.09.2010 12:29

@ max1910 - W takim razie użytkownicy tacy jak ja chcieli by się dowiedzieć, czy do kondensatora może dochodzić więcej ścieżek np. każda z innej warstwy?
Jeśli tak, to bezpieczniejsza metoda wydaje się być poprzednika
Jeśli nie, to jego metoda jest bezzasadna i twoja jest wygodniejsza. Wiadomo, żeby odpowiedzieć trzeba by widzieć schemat, ale skoro panowie się tym zajmujecie to powinniście mieć przynajmniej cień pojęcia w tym temacie. Bardzo proszę więc o oświecenie mnie.

apocalyPS3   3 #18 07.09.2010 12:51

Na końcowym zdjęciu jedyne co pasuje to kondensator i igła - lutownica i obcinaczki są przeznaczone do prac elektrycznych. Trzeba było do tych kondensatorów dolutować diody LED - od razu było by widać czy działa :)

McDracullo   16 #19 07.09.2010 14:56

@Tobi
Nie tylko o ciężar chodzi, ale także o niekorzystne zjawisko skoków napięcia na grocie lutownicy. Podczas wciskania i odpuszczania "spustu" napięcie skoczyć może nawet do 200V! Jeśli już lutujemy transformatorówką to podczas dotykania wszelkiej elektroniki nie wolno wciskać ani puszczać spustu!

  #20 08.09.2010 17:58

@Sansi. Wewnątrz płyty głównej są Power Plane. Są to warstwy rozprowadzające masę i zasilania. Już od paru ładnych lat nie produkuje się płyt, które mają tylko dwie warstwy: Top i Bottom Layer.
Dolutowywanie kondensatorów ma tę wadę, że elektrolit wycieknie dołem - bo ma tam łatwiej. A druga sprawa to wibracje - źródło: wentylator z procesora - i szumy generowane przez kondensator elektrolityczny poddany wibracjom. Pamiętajmy, że współczesne procesory pracują z szynami taktowanymi setkami megaherców, a zasilanie ich to coś około 1V. Dodatkowa obwiednia na zasilaniu przeniesie się na te sygnały.
Wymiana kondensatorów to niestety nie jest aż tak prosta sprawa jak się niektórym wydaje: Wyciąć, podlutować bele czym i bele jak, i szafa gra. Tylko jak długo taka prowizorka będzie działać?

  #21 14.10.2010 10:27

Lutownica transformatorowa może uszkodzić płytę główną, więc lepiej użyć lutownicy grzałkowej. Zabawa z igłą była dobra 25 lat temu, ale teraz są odsysacze cyny, więc nie ma problemu. Należy jednak pamiętać,że kondensator należy wylutowywać ostrożnie, inaczej można uszkodzić płytę lub inne elementy. Uwaga też na drobne kawałki cyny po odsysaniu - płytę należy przetrzeć twardą szczoteczką, jednocześnie odkurzając. Tak samo odkurzyć obudowę i druga stronę płyty. Kawałek cyny może nieźle namieszać.