Rok 2011, jak by nie spojrzeć wiek dwudziesty pierwszy. Przyszłość.
Niestety nie ta z plecakami odrzutowymi, ale jest blisko. Używając coraz to bardziej wyrachowanych urządzeń elektronicznych dochodzę do wniosku, iż nasze marzenia o XXI wieku dosłownie są o krok od spełnienia. Rzekłbym wręcz, że czujemy ich oddech na karku.
Te słowa niech na chwile zapadną w waszej pamięci gdyż do nich wrócę, a póki co zmieńmy temat.
.porządki
Postanowiłem zrobić porządek na dysku twardym. Miejsca niby jeszcze sporo – bo ponad 80GB na partycji systemowej – ale, że lubię ład i w danej chwili musiałem zrobić coś niezwykle ważnego, mózg mój zasugerował, iż pora zabrać się za porządki aby tylko nie myśleć o tym co jest do zrobienia na jutro.
Plan działania, niczym dobry strateg, podzieliłem na podpunkty. Spisałem check-listę i w spokoju sprawdziłem dwukrotnie, czy niczego nie pominąłem.
- Usunąć pliki tymczasowe ,
- zrobić porządki w rejestrze ,
- odinstalować zbędne, nieużywane programy ,
- zjeść muffinki .
Lista krótka, ale solidna.