Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Czy na Linuksie jest w co grać?

Wpis raczej uchodzi pod felieton i nie mam zamiaru wywoływać żadnej wojny, lecz sprostować bzdury wypisywane przez wielu w internecie. Niezależnie od tego jakiego systemu używasz, poczytaj sobie ten tekst ot jako ciekawostkę.

Nie będzie bezsensownych porównań Windows vs Apple vs Linux, bo rynki gier tych systemów są zupełnie inne. Na samym wstępie powinienem zacząć od tego, by nie traktować jakiejkolwiek dystrybucji Linuksa jako darmowego Windowsa, bo to również nie ma sensu. Czym więc jest Linuks i jakie są jego cele?

Cele trudno sprecyzować, bo sam system jest otwarty (czytaj: społecznościowy), a jak wiadomo ile osób tyle kierunków. Każda dystrybucja ma inny charakter, inne cele, ale żadna nie jest w stanie zwojować choćby procenta rynku. Linuks jest niszowym produktem, podobnie jak Mac. Natomiast Windows stał się synonimem PC – dzięki sukcesywnemu, agresywnemu (czasem wręcz chamskiemu) marketingowi. Ale nie o tym..

Rynek gier Linuksowych w zasadzie istnieje i ma się całkiem dobrze. Niestety nie ma jak rozwinąć skrzydeł przez swoich użytkowników. Niektórzy utożsamiają Linuksa jako jakąś religię, sektę, powód do dumy, podczas gdy w ogóle nie wspierają tego systemu. Obraz tego idealnie obrazują nastoletnie dzieciaki, udzielające się choćby na dobrych programach. Wielu z nich lubi sobie pokrzyczeć w komentarzach jaki to Windows nie jest wolny i zawirusowany a Linuks cudowny, ale jednocześnie nie napędzają w żaden sposób rynku oprogramowania natywnego.

Nie chodzi o to, by każdy z użytkowników był jakimś zapalonym programistą – pomóc może nawet zwykły użytkownik domowy. Zamiast używać wine nawet do emulacji komunikatorów (szczyt debilizmu ale nadal zdarza się). Czasem przesiadając się na Linuks należy zastanowić się – czy ten system natywnie będzie dla mnie wystarczający? Czy mogę się przestawić, zmienić przyzwyczajenia? Czy polubię konsolę?

Podobnie z grami. Nie możecie zakładać, że Wasze ulubione tytuły ruszą na Linuksie z taką samą jakością jak na Windowsie. Owszem, zdarza się, że aplikacje z Windows działają lepiej na Linuksie niż na natywnym systemie, ale nie znaczy to, że u Was będzie identycznie. Lepiej przejrzeć rynek gier Linuksowić i odpowiedzieć sobie na ważne pytanie – czy aplikacje natywne są mnie w stanie zadowolić? Jeśli używasz Linuksa i lubisz sobie pograć w sieciowe strzelanki – zrezygnuj z windowsowego CS'a i przetestuj podobne do niego natywne gry. Oczywiście to tylko przykład, niektórych gier nie da się zastąpić i to rozumiem – może lepiej zatem kupić konsolę albo zmienić nawyki?

Wracając do tytułów natywnych.. Z całym szacunkiem do autorów, nie wspominam źle chwil spędzonych przy wszystkich grach z prefixem tux, wszelkiej maści szachami, mahjongami i platformówkami ale to nie jest to, co może zachęcić wytrawnego gracza.

W repozytorium jest jeszcze wiele innych ciekawych gier, jak np. Teeworlds, Battle for Wesnoth (bez dwóch zdań najlepsza darmowa sieciówka o tematyce wojennej w jaką grałem) i wiele klonów Quake z nowiusieńkimi silnikami i całkiem niezłą grafiką. Jeśli nie zadowalają Was standardowe repozytoria, odwiedźcie getdeb i playdeb.net oferujące większą gamę darmowych gier. Nie chce wymieniać wszystkich ciekawych projektów, przeznaczę na nie miejsce w innym wpisie.

Wbrew pozorom wielu osób, gry na Linux nie ograniczają się do tych darmowych z repozytoriów. Istnieje wiele studiów i małych deweloperów którzy czerpią pewne zyski z tej „systemowej niszy”. Jest to głównie rynek gier niezależnych.

Pewnie wielu niedzielnych graczy słyszało o promocjach tak zwanego. „Humble Bundle” - wszystkie produkcje zawarte w tej akcji są dostępne również dla Linuksa. Wśród nich klasyki takie jak Super Meat Boy, Minecraft, ależ też rokujące nowości – Osmos, Brain i wiele innych.

Niestety gry indie nie są wyprzedawane z takim nakładem jak produkcje gigantów, Electronic Arts, Ubisoftu, Konami, więc zarówno dostarczenie gry jak i płatność odbywa się elektronicznie. Ale to chyba nie problem, spoglądając na sukces Steamu.

Skoro mowa o Steamie, warto przyjrzeć się zbliżonemu projektowi, dostępnemu również na Linuks. Jest nim Desura – darmowa platforma cyfrowej dystrybucji gier, w której znajduje się m.in. Battlefield 2! Sam program umożliwia testowanie, kupowanie i pobieranie niespełna tysiąca darmowych i płatnych gier, w przypadku wielu mamy również możliwość pobrania natywnego Linuksowego klienta.

Co ważne, Desura nie wyklucza równoległego korzystania z promocji Humble Bundle. Ba! Akceptuje tzw. „gift code” z promocji, dzięki czemu możecie kupić grę za grosze, wpisać kod i mieć pełną listę Waszych gier na komputerze tak jak ma to miejsce na Steamie.

Oczywiście gracz ma także możliwość komunikacji z innymi członkami tej platformy, zarządzania poszczególnymi grupami tematycznymi i śledzeniem na bieżąco kanałów twórców. Zaskoczeni?

Przy okazji cyfrowej dystrybucji gier, warto wspomnieć o sklepach internetowych z aplikacjami i grami dla Linuksa, których jest sporo. Jednym z najbardziej rzetelnych są Gameolith (posiada wersję amerykańską i europejską), niemiecki Sgier, Linux Gaming Publishing, TuxGames.com. Do niedawna działał również polski projekt dostępny pod adresem wupra.com. Niestety przez niedoinformowaną społeczność zamienił się w gnijącego trupa.

Jak więc widzicie, na Linuksie jest w co grać. Niewiele jest co prawda projektów porównywalnych z gigantycznymi konsorcjami, cierpi na tym głównie gatunek gier sportowych, ale obecne tytuły są w stanie zadowolić wielu graczy.

Wkrótce najciekawsze 20 darmowych tytułów darmowych i 20 komercyjnych hitów w okazyjnej cenie. Do zobaczenia.. 

linux gry

Komentarze

0 nowych
Ave5   8 #1 21.03.2012 21:34

Wszyscy tak biadolą że na Linuksa nie ma gier, a jakoś potrafię przetracić czasami na graniu wiele godzin z rzędu. Wine? Czemu nie, Dawn of War czy Mount&Blade łyka bez problemu. OnLive? Co z tego że klient przez Wine, skoro on jest tylko wejściówką do właściwych gier, które działają w 100%. Natywki? Też jest w co pograć. No i cały ruch gier przeglądarkowych.

djfoxer   17 #2 21.03.2012 22:09

Linux do grania się nie nadaje, niestety. Wine to potwierdza. Szkoda.

skandyn   9 #3 21.03.2012 22:31

Tak się składa, że niedawno pisałem o tym na forum Ubuntu, ile to posiadam zainstalowanych fajnych darmowych i drugie tyle komercyjnych native gier. Wskutek czego często bywa tak, że nie wiem, za którą mam się zabrać. Podkreślam jeszcze raz, że chodzi mi o Linuksowe tytuły, a nie jakieś Wine, które w ogóle nie mam zainstalowane, bo i po co. Tym bardziej, że pod Windowsem już się dość nagrałem.

Co do samego wpisu, to jest jak najbardziej OK.

Pozdrawiam.

mentorious   4 #4 21.03.2012 22:47

O dziękuje za pozytywne komentarze, zwłaszcza że nie poddałem tego wpisu korekcie ;)

@djfoxer - rozwiń swoją myśl, a najlepiej udowodnij konkretnymi argumentami.

djfoxer   17 #5 21.03.2012 23:02

Mam na myśli obecną sytuację, gdzie nie ma liczących się gier z kategorii AAA. A to automatycznie usuwa Linuxa z kręgu zainteresowań graczy (co jest smutne). Dodatkowo Wine jednak bywa uważane, za "tego złego". Używasz Wine bo nie ma portów na linuxa, a czemu nie ma portów na linuxa? Bo jest Wine! :P

Co nie zmienia faktu, że bez gier AAA nie ma nawet co myśleć o linuxie jako o ciekawej i zróżnicowanej platformie dla graczy. Szkoda!

djfoxer   17 #6 21.03.2012 23:02

Podoba mi się Twój tekst, gdyż jest bez tzw. "spinki" :)

kuka   2 #7 22.03.2012 12:00

Grałem kiedyś w jakiegoś menadżera płkarskiego na linuksie, tak mnie wciągnął, jak dziś FM2012, naprawdę, straciłem na nim setki godzin, a znalazłem go przypadkiem w repo. Można? Można:)

treuer25   6 #8 22.03.2012 12:18

Fajny wpis, ja sam kupiłem już 10 natywnych gier na Linuxa i fajnie mi się przy nich spędza czas gdy na dworze zimno lub deszcz pada, ale też już nie spędzam nad grami tyle czasu co kiedyś, pod Wine działają gry - przynajmniej w te które gram - bardzo dobrze, bardzo lubię produkcje Blizzarda a te po premierze na Wine wręcz śmigają bajecznie, więc nie mam co psioczyć :).

alucosoftware   7 #9 22.03.2012 12:29

Chyba największym hitem wszechczasów był ADOM :) I całe szczęście, że nie tylko w wersji linuksowej.

aPoCoMiLogin   7 #10 22.03.2012 12:47

Nie jestem jakoś specjalnie geekiem, żeby być w temacie, ale zastanawiam się dlaczego np takie google, nie weźmie pod swoje skrzydła linuxa i nie zrobi z nim czegoś podobnego, co zrobiło z androidem? Niech to nadal będzie linux, aczkolwiek trochę bardziej dorobiony, w sensie dla zwykłego windowsowego użyszkodnika, co by go konsola specjalnie nie odstraszała. Niech google wtedy nawiąże współpracę z producentami hardware, dogada się w sprawie sterowników. Podobnie z producentami software i dogada się w sprawie portów.. Wydaje mi się że gdyby linuks był bardziej popularny, promowany przez kogoś kto miałby wpływ na większą ilość ludzi, to mogłoby być jak w przypadku androida.

Android jest jaki jest, ale jest popularny, powstaje masę aplikacji, i posiada go sporo ludzi którzy nie mają nawet pojęcia że android bazuje na jądrze linuksa.. Niby coś tam google próbowało z tym swoim chromeOS, ale według mnie to jest lipa i nie szczególnie przydatny system. Może w biurze, dla pani sekretarki by się sprawdził, ale to też nie wszędzie.. A tak, gdyby powstał jakiś bardziej dopracowany linuks, wspierany zarówno przez społeczność jak i przez gigantów, to dałbym sobie nawet rękę uciąć, że temat by się podobnie ruszył jak w przypadku androida..

Sam w sumie nie dawałem androidowi kiedy pierwszy raz o nim usłyszałem i go zobaczyłem, nie dawałem mu najmniejszych szans na przebicie przez symbiana czy iOS. A teraz? Najpopularniejszy system mobilny.. Co prawda trzeba by wpierdzielić kupę kasy w promocje takiego systemu i o różnego rodzaju wsparciu, czy innych rzeczach nie wspomnę (porozumienia z producentami software/hardware). Ale wydaje mi się że google mogło by na samym sklepie w którym by pobierało prowizję, tak jak to robi dotychczas, plus jakieś tam reklamy w darmowych programach, zarobić na prawdę krocie.

Gdybym miał wybór taki:

- windows i jego chore licencje i tym samym opłaty
- linux darmowy i z podobnym zapleczem programów co windows

To głównie z uwagi na licencje wybrał bym linuksa. Wkurzają mnie te licencje na windowsa jak nie wiem.. Jakieś śmieszne wersje OEM, 32bitowy system obsługuje tylko do 4 GB ram. Przecież to jakaś porażka jest..

Trochę się dziwię że google jeszcze nie podłapało tematu z linuksem, tylko tym razem jako system desktopowy, po sukcesie androida i zyskach jakie mu przynosi i przyniesie..

command-dos   17 #11 22.03.2012 12:55

co kto lubi. Gry pod windows daaawno przestały mi się podobać - wszystkie przypominają mi te dołączane do chrupek cheerios... Ktoś grał w death rally, headz, ignition, rollcage? Ze świecą teraz takich gierek szukać na windę - same cs'y i inne bfieldy... Dla jednej, no może dwóch gierek warto mieć windows'a, a mianowicie: starcraft I i trackmania. Nie wiem, może się mylę, ale według mnie, wszystkie tytuły, czy to na konsole, czy windowsy, idą w złym kierunku - przerost formy nad treścią. Ktoś zwyczajnie zapomniał, że jest taki parametr w świecie gier, jak grywalność. Gierki Indie są, na dzień dzisiejszy, najbardziej wartościowymi grami dla mnie, a tych jest sporo na linucha. Super Meat Boy - świetna, Bit Trip Runner - dobra, NightSky, CaveStory - to ostatnie świetne tytuły z HIB. Teraz super zapowiada się Sword & Soldiers, Cogs i Canabalt. World of Goo - super i Jeszcze nie grałem w Me & My Shadow: http://www.dobreprogramy.pl/mentorious/Me-and-my-shadow-steruj-wlasnym-cieniem,3...
Muszę przyznać, że wcale nie szukam gierek na siłę - to jest to, co ostatnio mi "wpadło" - jestem ciekaw, co byłoby, gdybym za grami na linucha zaczął się rozglądać ;)
Z obserwacji dzieciaków, mogę dodać, że "wypasione gierki konsolowo-pecetowe" robią na nich wrażenie (wow, och, ach, widziałaś?, aleeee.....), ale spędzają przy nich dużo mniej czasu niż przy: Suuuuper Meat Boy! ;)

Frankfurterium   9 #12 22.03.2012 13:28

Jak by nie zaklinać rzeczywistości, na Windowsie gier jest więcej. Trochę ciężko mi zrozumieć co poniektóre argumenty. Że na Linuksie są fajne indie gierki? Na Windowsie też, i to pewnie 10x więcej. Że na Linuksie chodzą co fajniejsze znane gry? Na Windowsie też, i to pewnie 1000x więcej. Że nowe gry są nijakie? Prawda, ale zawsze jest wybór. To znaczy jest na Windowsie...
Chociaż powoli migruję na Chakrę, i tak zostawię sobie jedną partycję z Windowsem specjalnie do gier i co bardziej specyficznych programów. Przynajmniej do czasu, kiedy zakupię prawdziwą konsolę. Wydaje mi się to lepszym rozwiązaniem niż unoszenie się dumą "Jestem biedny, ale to mi wystarcza".

mentorious   4 #13 22.03.2012 14:01

@djfoxer - no cóż, nie widzę sensu by się kłócić, bo takie sa fakty. rozumiem o co Ci chodzi, i nie zamierzam na siłe zaginać rzeczywistosci. Ale jest wiele osób które nie mają wielkich wymagań, lubią sobie pograć w gry typu indie a z Linuksem kojarzą im się jakieś pikselozy. Tymczasem mogliby spokojnie się zaspokoić pod tym systemem.

Ale do wszystkich graczy się nie nadaje. Tak jak stwierdził an.szop - robi sie tam gdzie wiekszy rynek, dopóki giganci tacy jak Electronic Arts nie zaczną wydawać swoich dzieł na Linuks, dopóty nie będzie to system dla wszystkich graczy.

Ale w coś można zagrać, jakby nie patrzeć, sytuacja gier na Linuks strasznie się rozwinęła i to chciałem zauważyć. Jeszcze niedawno kupno gier na unix/mac ograniczało się do 1 sklepu, a teraz jest juz o wiele wiecej mozliwosci.

mentorious   4 #14 22.03.2012 14:02

@kuka - czyżby Bygfoot? Również mnie wciągnął. Prosty ale genialny. :)

mentorious   4 #15 22.03.2012 14:06

@Frankfurterium - nie wiem czy tylko ja mam takie odczucie, ale wyczuwam fanboya. Przeczytaj wpis jeszcze raz i moje komentarze. Nie twierdzę, że Linux jest w stanie zastąpić Windows dla wytrawnego gracza, bo to nie osiągalne, ale że rozwój gier na ten system idzie w dobrym kierunku i już w tej chwili jest w stanie zadowolić co po niektórych.

I proszę mnie nie obrażać stwierdzeniem biedny, używam Linuksa od sześciu lat, wędruję po różnych dystrybucjach, miałem w rękach oryginalny zakupiony Windows 7, ale sprzedałem go za piwo sąsiadowi i powróciłem.

Każdy ma swój gust i potrzeby, zaliczasz się do tego grona osób które nazywam niezbyt rozwiniętymi - traktującymi Linuks jako darmowy Windows dla biedoty. To kwestia wyboru, nie możliwości finansowych.

aPoCoMiLogin   7 #16 22.03.2012 14:27

[[Ktoś zwyczajnie zapomniał, że jest taki parametr w świecie gier, jak grywalność.]]
No tak, bo grałeś w battlefield3 i widziałeś jakie tam można rzeczy robić, na wiele różnych sposobów. Jaki poziom destrukcji jest, już nie mówiąc o fizyce jaka została tam zaimplementowana, co sprawia że cała gra jest mega grywalna i jest jednym z lepszych tworów ostatnich kilku lat.. To nie jest tępe strzelanie jak w counter strike. BF3 wchodzi na zupełnie inny poziom grywalnści. Polecam spróbować, chociażby na konsoli jeżeli komputer nie uciągnie.

nintyfan   10 #17 22.03.2012 14:50

Wupra ma same braki i starocie. Sam bym chciał zrealizować jakiś zakup poprzez Wupra, bo PayPal-a nie posiadam, ale niestety nie rozszerzają swojej oferty. Jak jestem mimo wszystko zainteresowany jakąś grą oferowaną przez stronę Wupra.com, to brakuje jej w magazynie.

nintyfan   10 #18 22.03.2012 14:51

@Ave5 | 21.03.2012 21:34:
OnLive do działania na Linuksie wymaga spaczowanego Wine.

mentorious   4 #19 22.03.2012 14:52

@nintyfan - napisałem że projekt jest martwy. On juz nie istnieje i nie polecam zakupu, bo zwyczajnie nikt nie odpowiada.

command-dos   17 #20 22.03.2012 14:58

@aPoCoMiLogin - "...Jaki poziom destrukcji jest" - no właśnie, co kto lubi. Nie jara mnie ganianie z giwerą, nie jara mnie zbytnio odwzorowanie fizyki (które i tak ma się nijak do rzeczywistości) i realistyczna grafika. Zapewne znowu w plecaku pomieścimy 20 granatów, pod pachą 4 giwery + jakiś rpg, mając zawsze do dyspozycji nóż i inne bajery. Po podsumowaniu na plecach wojownika mamy 0,5[t] ;) a po wyjściu z wody poruszamy się tak samo szybko i zwinnie, jak i będąc suchym - łeeee, wolę kłejka, gdzie nawet nie próbowano za bardzo walczyć z rzeczywistością i to przyniosło (IMHO) sukces... Ja wolę gry typu robbo, heartlight, lasermania, na których się wychowałem. Uwielbiam platformówki i zręcznościówki także (side-scroll shooter, i wszelakie scroll shootery). Polowałem swego czasu na Gradius V na PS2, ale niestety nie mogę znaleźć kogoś, kto chciałby się jej pozbyć... Bardzo dobrym pomysłem jest M.A.R.S. a ridiculous shooter, o którym pisałem tutaj: http://www.dobreprogramy.pl/command-dos/Dla-rozluznienia-lekcja-wfu-miedzy-zajec... - jak powiedziałem na początku: co kto lubi...

Draqun   9 #21 22.03.2012 14:59

Właśnie zarejestrowałem się na Wupra.com (znałem portal już dużo wcześniej) aby pobrać i zabrać w Ice Land :D (darmowa gra tylko zastanawia mnie po co w takim razie muszą wysłać mi fakturę ;)).

@command-dos
Tym rollcage uratowałeś mi człowieniu życie - od lat poszukuję tej gierki. posiadałem ją na PS1 ale płyta mi pękła. Tylu godzin frajdy nie dostarczyła mi żadna samochodówka.

Nie rozumiem ludzi, którzy mówią "chcesz grac kup sobie konsolę". Fakt konsola jest po to stworzona, jednak nie nadaje się do wszystkich gier. Fakt dzisiejsze konsole są tylko komputerami podłączanymi pod telewizor jednak specjalnie dla kilku tytułów nie będę wymieniał aktualnie posiadanej PS2. Wole dokupić sobie kość RAMu do kompa lub nową grafikę.

HIB miało fajne przeceny. Wspaniałem Machinarium wyjęło mi kilka dni z życia, a przez co uwaliłem kolokwium. W Shanka ostatnio też ciskaliśmy kilka dni.

Fajny wpis ;)

treuer25   6 #22 22.03.2012 15:39

Ehh stwierdzenie Linux dla biedoty Windows dla bogaczy jak ja lubię takie uogólnienia, ok niech będzie jestem biedny, ale przynajmniej nie jestem złodziejem :), oczywiście powyższe zdanie proszę traktować w kategorii raczej pół żartu. Było wielu biednych ludzi którzy zmienili obraz świata, byli to naukowcy, artyści, przecież większość z nich zaczynała od zera a teraz pamięta się o nich przez długie lata w związku z tym nie oceniam przynajmniej staram się nie oceniać ludzi po zasobności portfela :).
Linux przez ostatnie dwa lata znacznie przyśpieszył z rozwojem, a ostatni rok jeszcze bardziej utwierdza mnie w tym przekonaniu, a ten rok zapowiada się bardzo dobrze, i tutaj absolutnie nie chce mówić że 2012 będzie "rokiem Linuxa" bo z pewnością tak nie będzie bo jeszcze jest dużo do zrobienia. Sam ostatnio zgłaszam rozmaite błędy jakie spotykam w tym systemie. Ba nawet osiągnąłem sukces gdyż jeden bug który podałem jeśli chodzi o działanie sterowników AMD został z ostatnią wersją wyeliminowany, oczywiście AMD nie podało tego do wiadomości oni nie publikują zmian w swoich sterownikach na linuxa, Każdy może po części tworzyć ten system, choćby zgłaszać rozmaite bugi z jakimi niewątpliwie boryka się ten system ,jak każdy inny :)

Banan   10 #23 22.03.2012 15:54

Super Meat Boy - specjalnie do tej gry kupiłem gamepada/joystick =)

  #24 22.03.2012 16:31

No to "komandosie" polecam Ci zatem (o ile już nie wypróbowałeś) Bridge construction set, przy którym dużo zabawy, a z tego co pisałeś, podchodzi pod Twoje preferencje. Jest również dostępny na Linuksa, jednak dość sporo kosztuje, jak na taki rocznik.

Pozdrawiam
Zbój

  #25 22.03.2012 17:59

linux, ale linuksa; na linuksa, a nie na linuks

  #26 22.03.2012 18:15

OpenTTD!
Jak można było nie wspomnieć o OpenTTD?
Cóż za faux pas.
Proszę to naprawić!
http://www.openttd.org/en/

Nazir50   4 #27 22.03.2012 18:36

@"mentorious"
Nie rozumiem po co używać Wine i róznych kombinacji jak ktoś ma legalne gdy dla MS to sprawniej korzystać z tego systemu a tym bardziej że system MS jest za free w cenie laptopa instalowany jako oem.
Ja z gier nie korzystam bo nie ten wiek i poziom zainteresowań .

Ale co do GNU/linux , wczoraj dla ciekawości chciałem zainstalować taki program jak Kies (jest dla Mac i MSwin.dla Linux brak ) i co się okazuje... instalacja z Wine poszła a nawet ba utworzyło mi skrót na pulpit jak w MSwin. bo tak sobie zaznaczyłem ale już program nie chciał startować mimo kilku różnych prób i straconego czasu.
Finał taki... że ponownie cały zainstalowany program i sterowniki wywaliłem i oczyściłem lina aby mi nie zawalał miejsca .
Nadal będę używał tej aplikacji-programu pod MSwin a nie linux.
Konkluzja podobna jak w przypadku innych programów i gry... nie opłaca się robić nic dla linux bo niszowy system.

Pozdrawiam...

  #28 22.03.2012 18:46

Na linuxa jest jeszcze parę emulatorów pcsx pcsx2 i bardzo dobry Dolphin Emulator

sla17   7 #29 22.03.2012 19:10

Może jest, ale nie po to niektórzy kupują komputery z dobrymi kartami graficznymi, by pykać sobie w jakieś platformówki. Albo symulator wyścigów, na poziomie Shifta 2.

mentorious   4 #30 22.03.2012 19:22

@Nazir

Osoba dojrzała nie segreguje pasji na szufladki - ta dla dzieci, ta dla dorosłych. Mogę Ci wymienić wiele osób które są po 30tce a nawet i 50tce i wolne chwile spędzają z padem w ręku.

command-dos   17 #31 22.03.2012 19:38

my tu gadu gadu, a z sąsiedniego pokoju słyszę ryk silników z Forzy Motorsport - idę przejąć pada ;)

Nazir50   4 #32 22.03.2012 19:40

@"mentorious"
Ok... może masz rację , poklikać zawsze można....

Ale mimo że mam styczność z ciekawości jako drugi system z linux Ubuntu od 9.04 do 11.10 , kilka razy Mandriva Xtreme i inne wynalazki to szkoda mi czasu na bzdury jak wszystko o lepszej jakości użytkowej mam pod domyślnym MSwin. szybko i miło i myślę że tak to wszystko widzi przysłowiowy Kowalski. :)

  #33 22.03.2012 20:07

@Nazir50
"system MS jest za free w cenie laptopa instalowany jako oem"

Microsoft za darmo Windowsa rozdaje? ROTFL roku!

  #34 22.03.2012 21:36

"Oczywiście to tylko przykład, niektórych gier nie da się zastąpić i to rozumiem – może lepiej zatem kupić konsolę albo zmienić nawyki?"

Najlepiej od razu zmienić nawyki na grę w piłkę nożną na świeżym powietrzu. Ewentualnie, jeśli już koniecznie przy komputerze musi być, to można pograć w programowanie w bashu. Tak, tak...

  #35 22.03.2012 21:37

"Oczywiście to tylko przykład, niektórych gier nie da się zastąpić i to rozumiem – może lepiej zatem kupić konsolę albo zmienić nawyki?"

Najlepiej od razu zmienić nawyki na grę w piłkę nożną na świeżym powietrzu. Ewentualnie, jeśli już koniecznie przy komputerze musi być, to można pograć w programowanie w bashu. Tak, tak...

  #36 22.03.2012 22:14

Ja polecę Nexuiza, OpenArenę i Alien Arenę. Ładna, animowana grafika, rozgrywka nie najgorsza - cud, miód i orzeszki.

  #37 23.03.2012 01:14

@PavloAkaLogan
Ja z kolei zamiast Nexuiza polecę jego następcę - Xonotic. Rozgrywka w stylu Quake 3 Arena, tylko, że z grafiką i efektami dostosowanymi do dzisiejszych standardów. :) Wszystko oczywiście darmowe, a rozgrywka w multi wciąga na długie godziny. Dodatkowo gry nie trzeba instalować. Wystarczy ściągnąć paczkę, rozpakować i uruchomić klikając w odpowiednią ikonkę. :) Ponadto grę można odpalić w ten sam sposób zarówno na Linuksie, Windowsie, jak i MacOSie. Ze swojej strony - gorąco polecam! :)

command-dos   17 #38 23.03.2012 07:16

@mentorious - "Mogę Ci wymienić wiele osób które są po 30tce a nawet i 50tce i wolne chwile spędzają z padem w ręku." - ale się staro poczułem :( dla mnie (dobrze po 30) i większości moich kumpli ze szkolnych lat, nie jest obcy joy, pad, czy klawiatura i mysz do grania - może nie jesteśmy tak sprawni, jak młodzież, ale grać potrafimy i (co najważniejsze) lubimy... Teraz wzięło mnie na wspomnienia: colin, starcraft (kafejka wynajęta na całą noc), quake, unreal turnament, duke nukem - oj cięło się po sieci ;)

wojtex   9 #39 23.03.2012 11:05

Jest jeszcze World of Goo, Penumbra, Amnesia - natywnie na Linuksa.

mentorious   4 #40 23.03.2012 12:59

O polecanych przez mnie grach płatnych i darmowych będą inne wpisy. Już wkrótce ;-)

  #41 24.03.2012 12:05

@command-dos | 23.03.2012 7:16
"unreal turnament"

Świetny tytuł, śmiało mogę to stwierdzić po kilku drobnych meczach - ze względu na świetne, wirtualne wyposażenie gracza. Tyle, że grałem w to dosyć dawno temu i nie kojarzę co to za wersja była...

F.E.A.R Combat'a mogliby przeportować, bo z tego co wiem to nie ma wersji na Linux'a / UNIX'a, a sama gra i jej rozgrywka są również świetne. A poprzez WINE to żadna gra w tym przypadku...

  #42 24.03.2012 12:07

@mentorious | 23.03.2012 12:59
Mam nadzieję, że zaproponujesz w kolejnych wpisach dobre FPS'y jak i dobre wyścigowe tytuły pokroju Trackmanii włącznie z jakimś odpowiednikiem 18 Wheels of Steel, który de facto da się odpalić poprzez WINE, ale wydajność nie jest zbyt zadowalająca - przynajmniej w moim przypadku.

dhor   8 #43 24.03.2012 13:30

"Mogliby przeportować, mogliby napisać, mogliby wydać"... Proszę państwa, a skąd wydawca ma wiedzieć, że potrzebna jest wersja dla Linuksa? Ktoś, kto zarabia na robieniu gier, robi to z czego ma pieniądze. Nie ma nacisków ze strony społeczności linuksowej o jakąś grę - to jej nie ma w wersji dla tego systemu. Naciski to oczywiście nie jakieś fanatyczne zarzuty pod adresem twórców, tylko grzeczne zapytanie, kiedy wersja dla Linuksa. Gdy twórcy dostaną pieć - dziesięć takich emaili, to pewnie się nie przejmą. Ale już 1k - 5k zapytań - da im do myślenia. Jak nie tę, to następną wersję rozważą pod Linuksa.

Innymi słowy, na istnienie komercyjnych produkcji głosuje się portfelem. Nie ma dla Linuksa - nie kupuję wersji i dla Windowsa. A tak, to ludzie sami nauczyli producentów, że im pieniądze same do łapy wchodzą.

A co do grania, to z samych HumbleBundle mam tyle gier, że nawet 1/3 jeszcze nie rozegrałem solidnie. Poprzechodziłem Shadow Survivor, Trine i parę innych, a reszta leży i czeka w kolejce (obecnie na tapecie - Avadon).

  #44 26.03.2012 07:14

@command-dos młucisz w trackmanię? ;) Jak dla mnie windows pozostaje na dysku dla rzeczonej trackmanii i soldata. Ostatnio także doszedł AutoCAD ale to już raczej nie gra :)

Jeśli chodzi o gry natywne to kręci mnie Oilrush ale trochę drogi. No i czekam na Wasteland 2 ;)