Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Nadszedł czas na wybór.

Ekran wyboru przeglądarki stał się faktem. Czy spełni on swoje zadanie?

Ekran wyboru przeglądarki już jest. Donoszą o tym niemal wszystkie serwisy traktujące o IT. Cieszą się producenci przeglądarek, szczególnie Opera, która już twierdzi, że ekran przyczynił się do zwiększenia liczby pobrań tej norweskiej przeglądarki (źródło IDG.pl). Opinie producentów przeglądarek przedstawia również portal Gazeta.pl.

Ponieważ ekran ten jest zwykłą stroną internetową mogłem go bez najmniejszych przeszkód zobaczyć "na żywo", pomimo że stosowna aktualizacja nie jest obecna w moim systemie.

Muszę przyznać, że chociaż wymuszanie na Microsofcie takiego rozwiązania zawsze wydawało mi się co najmniej dziwne, to ekran sprawia dość pozytywne wrażenie. Zaraz po jego uruchomieniu ekran przedstawia loga najpopularniejszych przeglądarek (Chrome, Firefox, Internet Explorer, Opera, Safari) pod którymi widnieje krótki opis każdego programu. W tym miejscu rzuca się w oczy dość niefortunne nazwanie Safari wyszukiwarką. Poniżej opisów znajdują się dwa przyciski: zainstaluj oraz powiedz mi więcej. Po kliknięciu na ten drugi użytkownik zostaje przeniesiony na stronę przedstawiającą zalety danego programu przygotowaną przez jego producenta. Na samym dole umieszczony został pasek przewijania. Po jego przesunięciu w prawo wyświetlone zostają kolejne loga i opisy. Zdziwiłem się gdy zobaczyłem tam zupełnie nieznane mi nazwy. Być może to rzeczywiście spełni swoją rolę edukacyjną - pomyślałem wpatrując się w ekran.

Co do tego są jednak pewne wątpliwości. Bardzo prawdopodobne jest, że niezaawansowani użytkownicy po prostu klikną w najbardziej znajomą ikonkę, czyli niebieskie e. Istnieje również obawa, że ekran wyboru przeglądarki w ogóle nie trafi do tych najbardziej nieuświadomionych użytkowników, którym potrzebna jest edukacja. Mam tu na myśli osoby nadal korzystające z przestarzałego IE 6 używanego na pirackich systemach Windows XP z wyłączonymi aktualizacjami automatycznymi, zainstalowanych i skonfigurowanych przez znajomego "informatyka".

Jak będzie w rzeczywistości, czy ekran wyboru spowoduje zmiany na rynku przeglądarek pokaże czas. Od niedawna pojawiają się informacje, że firmy, które pośrednio doprowadziły do pojawienia się okna wyboru przeglądarek domagają się wprowadzenia tego rozwiązania na całym świecie, a nie tylko na terenie UE. Robi się ciekawie, ale czy na pewno sprawiedliwie? Można zadać pytanie: dlaczego podobne rozwiązanie nie pojawi się również w innych systemach operacyjnych np Mac OS?  

Komentarze

0 nowych
Olbi   10 #1 07.03.2010 16:07

Ja powiem szczerze, iż instalując ludziom system, instaluję tylko legalne oprogramowanie. Czyli pytam się, czy dana osoba posiada licencję na system Windows, czy może chce go zakupić. Jeżeli nie, to instaluję którąś z dystrybucji Linuksa. Jeżeli posiada licencję na Windows, to potem się pytam, co posiada jeszcze. Jeżeli nic, to instaluję tylko w pełni legalne i darmowe oprogramowanie. Na koniec tłumaczę, co i jak, i jak klient poprosi, to przychodzę jeszcze kilka razy, aby wytłumaczyć :)

Co do okna wyboru, to moim zdaniem dobra sprawa. Jednak wadą jest małe wyedukowanie ludzi w tym zakresie.

michal.b1990   4 #2 07.03.2010 20:21

Po opublikowaniu wpisu przyszła mi do głowy jeszcze jedna myśl. Być może na wprowadzeniu ekranu wyboru zyska Chrome. Powszechnie wiadomo, że Google jest bardzo znaną marką. Znaną nawet wśród ludzi niezbyt rozeznanych w tematach związanych z komputerami. Ludzie tacy mylą często przeglądarkę z wyszukiwarką. Dlatego istnieje możliwość, że będą oni instalować Chrome'a myśląc, iż wybierają wyszukiwarkę.

Dimatheus   21 #3 08.03.2010 10:23

Z FireFox'a korzystam na co dzień. Z IE8 tylko, by uzyskać dostęp do danych firmowych - niektóre podstrony niestety niepoprawnie wyświetlają się w przeglądarkach innych niż IE... Jeśli chodzi o sam ekran wyboru to według mnie jest to zagranie zupełnie niepotrzebne - samo jego wymuszenie to jak chwytanie się brzytwy przez tonącego. Skoro dane przeglądarki mają marginalny udział, to o czymś musi to niestety świadczyć. Prawda jest taka, że większość ludzi w ogóle nie będzie wiedziała, co i jak. A z drugiej strony nikt też nie wymusza w przypadku innych systemów stosowania ekranu wyboru przeglądarki - bo niby po co?? Według mnie ekran wyboru w żaden sposób nie polepszy pozycji tych przeglądarek, które znajdują się w czołówce...

Pozdrawiam,
Dimatheus