Dzisiaj po upgradzie systemu Ubuntu do wersji 11.04, spotkało mnie spore rozczarowanie. Czekałem z niecierpliwością na nowe wydanie jednak nie mogę napisać jak na razie o nim nic dobrego. Odniosłem wrażenie, że system jest niedopracowany i wypuszczony w pośpiechu przed naglącym terminem końca kwietnia.
Postaram się przytoczyć moim zdaniem najważniejsze wady nowej wersji, a raczej nowego środowiska graficznego - Unity.
1. Zablokowanie dostępu programom do zasobnika systemowego i brak apletów które można było dodawać w Gnome. Skutkuje to ograniczeniem funkcjonalności jednego z najbardziej istotnych elementów pulpitu. (Nawet pogody nie udało mi się tam wstawić a testuję już dobre 6h :-< )
2. Przesunięcie paska menu na belkę tytułową owocuje ogromnym zamieszaniem i utrudnieniem pracy. Ktoś kto pracuje kilka/kilkanaście/kilkadziesiąt lat z komputerem będzie potrzebował sporej ilości czasu na przyzwyczajenie się do tego pomysłu szczególnie gdy używa zamiennie Ubuntu i Windowsa.