Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Open Source w edukacji – cz.2

W poprzednim wpisie opisałem jakie powody kierowały mną przy wyborze Otwartego Oprogramowania, jako podstawowego środka dydaktycznego w nauczaniu informatyki w szkole. Dzisiaj chciałbym opowiedzieć jakie oprogramowanie wykorzystuję do realizacji programu nauczania.

Program nauczania i podręcznik

Nauczyciel jest zobowiązany do realizacji podstawy programowanej z informatyki oraz zajęć komputerowych. Jednak ta w żaden sposób nie narzuca narzędzi pracy użytych do osiągania przez nauczyciela założonych celów. Wspomina się tyko o tym, że warto używać darmowego oprogramowania (podstawa z 2011r.)
Problemem w nauczaniu informatyki w oparciu o Linuksa jest brak podręcznika dedykowanego takiemu rozwiązaniu. Swego czasu WSiP miał wersję elektroniczną dla systemu Linux. Jednak obecnie o ile wiem, to nie kontynuują tego projektu. Osobiście uważam, że podręcznik w dzisiejszych czasach jest zbędny. Z jednej strony rozleniwia ucznia, który oczekuje, że każdy wepchnie mu wiedzę do głowy bez wysiłku. Z drugiej strony każdy podręcznik IT staje się szybko nieaktualny, nie pokrywa nigdy w pełni wiadomości, które ma opanować uczeń, a tymczasem sieć internetowa jest pełna wszelkiej wiedzy, po którą bez problemu można sięgnąć. Trudno też dopasować podręcznik do konkretnego planu nauczania jaki przyjmuje nauczyciel, chyba, że realizuje on bezkrytycznie to co jest w podręczniku.
Większość nauczycieli nie tworzy samodzielnie rozkładów nauczania (planów wynikowych), tylko korzysta z tych, które przygotowują wydawnictwa. Też często to robię, przerabiając je pod swoje potrzeby, w najprostszym przypadku wystarczy w takich rozkładach zmienić nazwy programów, chociaż w moim przypadku wychodzi z tego zazwyczaj zupełnie inny plan.

Metody nauczania

Nauczyciel przedmiotów IT jest w świetnej sytuacji, dysponując stanowiskiem komputerowym dla każdego ucznia, ponieważ umożliwia mu to stosowanie bogatego wachlarza metod nauczania, niedostępnego dla większości nauczycieli, ograniczonych do korzystania z tradycyjnych środków dydaktycznych. Moim zdaniem ważne jest że komputer umożliwia odrzucenie metod podających wiadomości, a uczący zdobywa wiedzę i umiejętności przez czynne działanie. Dlatego staram się na zajęciach, aby większa część pracy polegała na wykonywaniu jak największej ilości różnego rodzaju ćwiczeń. Cały plan pracy jest podporządkowany właśnie zestawowi tych ćwiczeń, a wiadomości teoretyczne są ograniczone tylko do tego co niezbędnie konieczne, do wykonania zadań przez ucznia. Bardzo często owa teoria sprowadza się do demonstrowania pracy na komputerze za pomocą rzutnika. Rzutnik sprawdza się znacznie lepiej niż oprogramowanie transmitujące ekran nauczyciela na pulpity uczniów, ponieważ mogą oni w czasie patrzenia na ekran rzutnika korzystać ze swojego komputera i próbować wykonać to samo we własnym zakresie.
W pracy z uczniami zdolnymi warto stosować metodę problemową i dawać zadania o różnym stopniu trudności, również regularnie takie, których podejrzewamy, że uczniowie nie zrobią. Jeśli uczeń nie wykona zadania (a nuż się zdziwimy, że jednak mu się udało), pokazujemy mu jak można było to zrobić. Praca jaką wykonał, zastanawiając się wcześniej nad zadaniem, nie tylko ułatwi mu zrozumienie prezentowanego przez nauczyciela rozwiązania, ale również jest głównym czynnikiem powodującym rozwój ucznia. Uczenie przez małpowanie jest skuteczne tylko gdy chcemy wychować małpę ;)
Stosuję również metodę zbliżoną do "odwróconej klasy". Przygotowuję materiały wprowadzające ucznia do zagadnienia w formie strony internetowej z wykorzystaniem oprogramowania, które sam napisałem. Uczniowie wykorzystują te materiały na lekcji, sam posiłkuję się nimi gdy chce im coś wyjaśnić, a uczniowie mają do nich dostęp 24h na dobę, po zalogowaniu.

Oprogramowanie

Komputery w dwóch pracowniach, którymi się opiekuję pracują z wykorzystaniem Ubuntu (używam zawsze tylko LTSy). Ponieważ dysponuję wystarczająco dobrym sprzętem, nie muszę stosować alternatywnych menadżerów okien, więc korzystam z Unity. Uczniowie szybko uczą się jak je wykorzystywać. Biorąc pod uwagę fakt, że ucząc informatyki skupiamy się na uczeniu pewnych ogólnych zasad, typów oprogramowania czy też algorytmiki, wykorzystany system operacyjny w sensie dydaktycznym ma drugorzędne znaczenie. Ubuntu za to jest łatwe w instalacji i administracji. Nie stosuję też żadnej dystrybucji dedykowanej edukacji (np. Edubuntu), gdyż nie jest to konieczne, a często te dystrybucje różnią się tylko tym od standardowego systemu, że mają na płycie instalacyjnej programy edukacyjne (jeśli ktoś potrzebuje czegoś takiego to może sięgnąć po SRU). Jednak okazuje się, że czasami mają już coś skonfigurowanego inaczej, co może stanowić problemy albo i tak z tego nie korzystam. Przyczyna wybrania dystrybucji z rodziny Ubuntu jest też oczywista gdy zobaczymy ile pakietów jest dostępnych dla niej, a ile dla innych dystrybucji.
W pracowni najlepiej używać własnego routera oddzielającego nas od sieci szkoły. Na routerze stosuję ustawienie przydzielania określonym MAC-adresom stałego IP (rezerwacja adresów IP). Zaś każdy komputer w pliku /etc/hosts otrzymuje adres komputera nauczycielskiego.

Epoptes

Jest to program pozwalający dostarczać podgląd pulpitów uczniów na komputerze nauczyciela. Można też pokazywać uczniom własny pulpit, wyłączać im zdalnie programy (np. gdy robią coś innego niż powinni robić), wyłączać komputery lub wylogowywać, włączać komputery (dzięki ustawieniu Wake on LAN, w biosie), wykonywać polecenia na wszystkich komputerach jednocześnie, mieć dostęp do konsoli z prawami root, albo przejmować kontrolę nad wybranym komputerem. Podobnym rozwiązaniem do Epoptes jest Italc.

Konfiguracja Epoptes wymaga instalacji na komputerze ucznia pakiety epoptes-client, dodania do pliku /etc/hosts nazwy i adresu IP komputera nauczycielskiego, ustawienia w pliku /etc/default/epoptes-client adresu IP w linijce oznaczonej jako SERVER i pobraniu certyfikatu z serwera:sudo epoptes-client -cNa komputerze nauczyciela instalujemy pakiet epoptes, dodajemy też użytkownika, na którego się logujemy do grupy epoptes, co umożliwia mu dostęp do programu:sudo gpasswd -a użytkownik epoptes

Dzięki Epoptes w zasadzie znika konieczność podchodzenia do komputerów uczniów. Osobiście i tak wolę podjeść do ucznia, aby mu coś wytłumaczyć niż pracować przez program, ale w sprawach administracji komputerami nigdy tego nie robię.

Ansible

To niesamowicie użyteczne narzędzie. Pozwala nam zautomatyzować wykonywanie wielu czynności, ale głównie stosuję je do instalacji oprogramowania. Instalacja oprogramowania na każdym komputerze w pracowni nawet z użyciem Epoptes, nie jest zbyt wygodna, a do tego jest czasochłonna. Tymczasem w Ansible jednym poleceniem instaluję, za jednym razem, całą masę programów od razu na wszystkich komputerach uczniowskich.
W programie możemy uruchamiać pojedyncze polecenia lub korzystać z tzw. playbooków, czyli prostych w budowie plików tekstowych w formacie YAML. Korzystam właśnie głównie z tych drugich. Przykładowy plik playbooka:- hosts: all remote_user: administrator sudo: yes tasks: - name: add key from epodrecznik repository apt_key: url=http://deb.epodrecznik.edu.pl/mikolajsochacki@gmail.com.gpg.key state=present - name: add epodrecznik repository apt_repository: repo='deb http://deb.epodrecznik.edu.pl precise main' state=present - name: install kojo apt: pkg=kojo2 state=latest Służy mi do instalacji programu Kojo, który znajdując się w niestandardowym repozytorium wymaga dodania klucza podpisu pakietu, repozytorium i na koniec samej instalacji. Taki plik raz napisany można kopiować, podmieniać nazwy pakietów i adresy repozytoriów. Gdy chcemy zrobić coś bardziej skomplikowanego dostępna dokumentacja jest bardzo przejrzysta i pomocna. Wielką zaletą Ansible jest fakt, że nie wymaga on dedykowanego klienta po stronie zarządzanych komputerów, a jedynie działającego ssh-server.

Instalacja na komputerach uczniów wymaga zainstalowania pakietu ssh-server oraz pobrania klucza ssh z komputera nauczyciela:sudo ssh-keyscan SERVER > ~/.ssh/authorized_keysPonieważ polecenia wykonywane są po połączeniu na konto z prawami do uruchamiania sudo, to należy na wszystkich komputerach posiadać tego samego użytkownika – administratora (o tej samej nazwie) i z tym samym hasłem (jak podejrzewam i tak każdy to robi).
Na komputerze nauczyciela instalujemy ansible, generujemy klucz ssh, jeśli go nie mamy i dodajemy adresy IP komputerów uczniowskich do pliku /etc/ansible/hosts

Instaluję Ansible w pracowni zawsze na początku, a wszystkie dodatkowe czynności wykonuję już dzięki niemu. (np. instaluję Epoptes).

Apt-cacher

Program pomaga gdy chcemy pobierać pakiety instalacyjne programów, a dysponujemy słabym łączem. Normalnie gdy instalujemy na każdym komputerze jakiś program za pomocą apt-get, ściągamy dla każdego komputera osobną kopię programu. W przypadku słabej sieci, może to na długi czas zablokować innym możliwość korzystania z niej.
Apt-cacher pośredniczy w dostarczaniu pakietów, przechowując je. Gdy na jednym komputerze instalujemy pakiet, Apt-cacher pobiera go, zapisuje, a przekazuje kopię. Gdy następny komputer poprosi o ten sam pakiet, dostaje następną kopię bez pobierania go z zewnętrznego serwera.
Program wymaga instalacji Apache2 i samego pakietu apt-cacher oraz ustawienia w pliku /etc/apt-cacher/apt-cacher.conf adresów IP hostów mogących korzystać z usługi. Po stronie klientów, w każdym repozytorium poprawiamy adresy repozytoriów, dodając dodatkową ścieżkę serwer:3142/ po http://

Ilość czasu jaką zaoszczędzam dzięki odpowiednim narzędziom i Linuksowi jest olbrzymia, gdy porównam to do sposobu w jaki pracowałem z Windowsem. Oczywiście można sobie uprościć również pracę na Windowsie (choć nie sądzę, że w takim samym stopniu) dzięki Active Directory, ale jest się uzależnionym od faktu czy szkoła zakupi rozwiązania serwerowe. Poza tym mam bardzo złe doświadczenia z pracy SBS okrojonego w wydaniu dla szkół. Fakt, że w przypadku Ansible nauczenie się jego wykorzystania wymaga trochę wysiłku i nauki, ale zwraca się to z nawiązką. Zdarza się, że na początku lekcji okazuje się, że czegoś brakuje w systemie, więc szybko zapuszczam Ansible i w kilka minut wszystkie komputery mają zainstalowane komponenty.

W następnym wpisie przedstawię oprogramowanie typowo edukacyjne, wykorzystywane w szkole.

 

linux oprogramowanie inne

Komentarze

0 nowych
  #1 26.10.2015 08:12

Hmm, ciekawy artykuł. Teraz jeszcze CKE trzeba zmienić, aby egzaminy nie były pisane "tylko dla Windows"...

miggi   3 #2 26.10.2015 08:21

Mam zamiar wydrukować ten wpis i przekazać szkole, w której uczą się moje córki. Jedna już nienawidzi zajęć z informatyki, a druga jeszcze nie (ale to kwestia czasu). Problemem jest i podręcznik (nastawiony na "jedyni słuszne" rozwiązania) i nauczycielka, która nie robi nic aby zainteresować uczniów tematem.

kristoferes   2 #3 26.10.2015 08:43

Super artykuł. Gratuluję pomysłowości i chęci we wdrażaniu opensource do edukacji.

prap   3 #4 26.10.2015 09:19

"choć nie sądzę, że w takim samym stopniu"

Nie sądźcie, byście nie byli sądzeni.

Poza tym ciągle ten Linuks i Linuks. Kiedy wreszcie zaczną używać w szkołach BSD?!

jarodebombel   7 #5 26.10.2015 09:20

@miggi: Należało by wysłać autorowi flasze zacznego trunku jako zapłatę za prawa autorskie :D :D

A sam tekst pierwsza klasa! Dowiedział się człowiek, że jak co nie musi się męczyć i jest kompletne SRU. Oraz co to do ciężkiej anielki jest Ansible i jak działa.

Teks pierwsza klasa!

  #6 26.10.2015 10:29

@miggi: Jeśli to gimnazjum lub podstawówka to zapewne nauczycielka na 100% nie będzie umiała przenieść się na Linux, bo to żaden nauczyciel od informatyki, a nauczyciel po kursie do obsługi Pant,Word,Excel, PowerPoint.
Najlepiej to, aby uczyły się informatyki w domu, a na pewno więcej wyciągną z takich lekcji i nie będą się nudziły.

miggi   3 #7 26.10.2015 10:41

@Anonim (niezalogowany): Problem w tym, że ja w domu mam inne podejście do informatyki i staram się pokazywać alternatywy. Niestety przyniesienie do szkoły zadania domowego w pliku ODT wiąże się z zaznaczeniem braku zadania domowego. A no i z "wiedzy obowiązkowej" zrzuty ekranu robi się tylko za pomocą Worda.

mikolaj_s   13 #8 26.10.2015 11:10

@Adam Jurkiewicz (niezalogowany): Adam, wiesz przecież, że nie są. Na maturze możesz mieć również Linuksa. Gorzej z egzaminami w technikum, tam niestety nie uczą porządnie Linuksa i potem taki poziom bezrobocia techników informatyków.

@prap "Nie sądźcie, byście nie byli sądzeni."

Poparz na masę różnych narzędzi, które dostępne jest na Linuksa, a nie ma ich na Windows, albo nie mają podobnej funkcjonalności. Po stronie Windowsa masz dobre narzędzia do Microsoftu, ale brak konkurencji powoduje, że nie wszystkie potrzeby administratorów można zaspokoić. Komercyjne zaś narzędzia są drogie i nie ma takiej opcji, żeby znalazły się w szkole. Zresztą po co skoro są darmowe na Linuksie?

"Kiedy wreszcie zaczną używać w szkołach BSD?!"

Spokojnie jak będzie Linuks to potem będzie można pomyśleć o BSD ;)

@kristoferes, @jarodebombel Dzięki :)

@miggi Myślisz, że moje zajęcia lubią wszyscy uczniowie? Wszystkim nigdy nie dogodzisz. Są tacy co krzywią się, że nie ma Windowsa, inni narzekają, że za dużo wymagam i nie można pograć ;) Ale faktycznie kadra nauczycieli informatyki w szkołach moim zdaniem jest średnio słaba. Za to znam wielu na prawdę dobrych. I Anonim ma rację, najważniejsze czego dziecko samo chce się nauczyć i co zrobi w tym kierunku, szkoda tylko, że marnuje czas na lekcji na której mogłoby się rozwijać.

codeobiect   4 #9 26.10.2015 15:16

@miggi: A dziwisz się? Na każdym etapie (oprócz studiów) informatyki uczyły mnie Panie, które mało co miały z informatyką wspólnego, przewinęła się między innymi Pani od biologii, od geografii i inne... Więc czego tu oczekiwać? To samo dotyczy się innych przedmiotów, sama sucha teoria i marna ilość praktyki, potem mamy co mamy.
Ten tekst powinien trafić do każdej jednej szkoły!

Do autora: świetny tekst. Z niecierpliwością czekam na kolejną cześć!

Pozdrawiam!

awangardowy   7 #10 26.10.2015 16:09

o kurde, sam Debian wykorzystany w jakiś realnych zastosowaniach??

o coś takiego, jak to możliwe!
Repozytorium *.deb , narzędzie apt-cacher ?!
ansible i taski dla apt?
pojawiło się nawet słowo takie jak "serwer" ?!

jestem w szoku - czyli na dobrychprogramach ktos jednak pracuje na Linuxie?!

A mi się obrywa od sekciarzy ostatnio na blogu. Bo podobno Arch taki wspaniały i zaawansowany.

Autor edytował komentarz.
xeth   4 #11 26.10.2015 17:01

Linux fajnie może czas się zainteresować, nie jednak nie to nawet uruchomić się nie chcę.
Już widzę jak nauczyciel informatyki odpala płytę z Linuxem a to zamiast instalatora widzi to:
http://i.imgur.com/RXFhuRz.jpg

#r2d2#   10 #12 26.10.2015 17:49

Szkoda, że w szkole nie miałem takiego nauczyciela jak Ty.

mikolaj_s   13 #13 26.10.2015 18:03

@#r2d2#: W teorii to wszystko ładnie wygląda, w praktyce już niekoniecznie ;)

#r2d2#   10 #14 26.10.2015 18:04

@mikolaj_s: Rozumiem, że nikt nie jest idealny, ale nauczyciel z pasją to dobry nauczyciel (nie mylić z fanatykami).

MKjanek32   2 #15 26.10.2015 18:26

@miggi: " Niestety przyniesienie do szkoły zadania domowego w pliku ODT wiąże się z zaznaczeniem braku zadania domowego"
To już jest paranoja, biorąc pod uwagę, że wystarczyłoby po prostu zainstalować LibreOffice. Poza tym co z uczniami, którzy nie posiadają licencji - można oczywiście zawsze spiracić, tylko po co, jeżeli jest rozwiązanie open source?
W moim liceum we wszystkich pracowniach jest Windows, ale na szczęście nie było żadnego problemu z przyniesieniem zadania w formacie ODF - i to nie tylko na informatykę (zresztą niektórzy nauczyciele na swoich komputerach nie mają MS Office).

pocolog   11 #16 26.10.2015 18:59

Świetny tekst @mikolaj_s

@awangardowy: Poluzuj wreszcie gumę to zauważysz że nie pozjadałeś wszystkich rozumów.

flecht   6 #17 26.10.2015 19:05

@awangardowy: Jako Archowy "sekciarz" czuję się wywołany do tablicy. ;)
Z tym, że ja ci Archa nie wciskałem, a jedynie odnosiłem się do twoich czasami wydumanych zarzutów.
Na serwerze mam CentOSa. Tak – do realnej pracy.

Co do wpisu, to miło poczytać o pingwinach w szkolnictwie.
Ze swojej strony mogę powiedzieć, że w moim ogólniaku, główna pracownia informatyczna chodziła na Mandrivach (kilka latek już minęło). Jej historia była dość nietypowa, a sam nauczyciel bynajmniej nie był specjalnym miłośnikiem pingwinów, ale dawał radę.

dhor   8 #18 26.10.2015 19:33

Mnie chyba też próbowano w szkole nauczyć Windowsa, choć pracownię pamiętam na Macach... W każdym bądź razie nic z tych Windowsów nie rozumiałem i musiałem się sam nauczyć Linuksa...

dawidd6   7 #19 26.10.2015 19:34

No ja na przykład obecnie borykam się z wyborem środowiska do matury z inf. Chcę wybrać linuksa, no i oczywiście jest problem, bo "nauczyciele" twierdzą, że trzeba usuwać wielebnego winblowsa (co według nich, skutkuje utratą liiicencjiii) i dopiero stawiać lina, co jest bujdą na resorach. Jak wiadomo istnieje coś takiego jak dual boot, a nawet triple boot (bo w zasadzie u mnie w szkole są iMaki). Głupota ludzka nie zna granic. Lokalny informatyk-konserwator_zabytków tak powiedział w sekretariacie i ciul. "Nauczycielka" informatyki też powiedziała, że to jest za dużo roboty i wgl, a tak na prawdę jest taka ciemna jak noc (zapewne w życiu linuksa nie widziała, chociaż może się mylę).

No i powiedzcie mi Panowie jak żyć?

WassiliaPL   4 #20 26.10.2015 19:39

Ja tutaj ten sam problem co @dawidd6, dyrekcja nam odmówiła Linuxa na maturę, jutro mamy rozmowę z dyrem, zobaczymy ile to da. Jak narazie niedoinformowanie w tej szkole mnie załamuje. "Jak to Linuks? Przecież to trzeba wykupić licencję!" - słowa z ust pani Dyrektor.

Autor edytował komentarz.
flecht   6 #21 26.10.2015 19:46

@WassiliaPL: Co na to kuratorium?

dawidd6   7 #22 26.10.2015 19:53

@flecht: na razie pokojowo próbujemy uświadomić zarząd szkoły ;)

t0ken   8 #23 26.10.2015 20:48

Dziękuję za wpis.

Nauczyciel informatyki ze stopniem mgr rozpoczyna od stawki 1993zł (brutto), aby po roku (i wydaniu 2000zł na podyplomówkę) zarabiać już 2331zł (brutto). Kolejna podwyżka po 5 latach na 2647zł (brutto). Za 40h ale tylko 20h "przy tablicy" (18+2), opieka nad wszelkimi szkolnymi komputerami, stronami, itp. - gratis!

Autor edytował komentarz.
GioWDS   13 #24 27.10.2015 06:20

@dawidd6 nie łam się. W deklaracji zaznacz takie środowisko jak Ci pasuje.
Szkoła będzie musiała dostarczyć Ci takie środowisko lub poinformować kuratorium, że nie jest w stanie przeprowadzić takiego egzaminu. A potem to już z górki, bo albo się dostosują albo nauczyciele zlinczują dyrektora za utratę pracy (a tak się kończy w szkołach średnich brak uprawnień do przeprowadzania egzaminu maturalnego). W razie "W" masz coś takiego jak art. 5 ust. 7 pkt 4 ustawy o systemie oświaty.

mikolaj_s   13 #25 27.10.2015 12:42

@dawidd6: Racja jest po Twojej stronie. Szkoła ma obowiązek przygotowania oprogramowania podanego w rozporządzeniu do wyboru. A tego wyboru dokonujesz Ty. Jedynie szkoła może odmówić gdy nie posiada danego oprogramowania, ale dotyczy to tylko płatnych programów.
Najlepiej byłoby to załatwić polubownie, po prostu pomóc i uczestniczyć w przygotowaniu sprzętu, miałbyś pewność, że wszystko jest przygotowane jak trzeba. Jeśli jest problem małych dysków to można zainstalować na innym dysku podpinając go na czas egzaminu. Raczej nie będzie problemu, aby wymontować taki dysk ze starego komputera.
Gdyby się nie udało zrób tak jak napisał GioWDS.
Tylko czy jesteś pewien, że dasz radę na Linuksie skoro w szkole miałeś Windows? Np. odpowiedz mi na pytanie: jak wczytać plik CSV do Base LibreOffice? :)

pocolog   11 #26 27.10.2015 13:30

@t0ken: "opieka nad wszelkimi szkolnymi komputerami, stronami, itp. - gratis!"

Pewnie w tej szkole nauczyciele wychowania fizycznego sami polerują salę gimnastyczną, nauczyciele plastyki w przerwie wakacyjnej malują korytarze, a nauczyciele muzyki biegają od klasy do klasy zamiast radiowęzła? Oczywiście gratis! :D
Jeśli nie to nie daj z siebie robić osła, jeśli tak to zmień pracodawce ;)

yuwo   7 #27 27.10.2015 13:38

Idea może i szczytna, tyle że na dłuższą metę sensu raczej nie ma. Uczenie młodzież linuksa, nie ma sensu.Młodzi ludzie powinni poznawać systemy i narzędzia popularne,a nie niszowe. Być może jak ktoś zna linuksa, to sobie i z Windowsem poradzi, ale to przy założeniu, że ma do tego predyspozycje. Młodych powinno się uczyć narzędzi używanych na rynku pracy. Linux jedynie hobbystycznie. Żeby nie było sam mam ubuntu na kompie :-)

dawidd6   7 #28 27.10.2015 15:27

@mikolaj_s: w szkole miałem tylko windows, a w domu tylko linux (od roku). Wiem, że mam problem jeżeli chodzi o pakiet biurowy. Po prostu musiałbym poćwiczyć w LO, bo niezbyt go znam niestety.

sir_lucjan   8 #29 27.10.2015 17:54

@awangardowy: Zapoznaj się z odmianą słowa Linux. To po pierwsze. Po drugie, po cholerę zaczynasz trollowanie? Nikt nie napisał tutaj niczego, co by mogło wskazywać na ewangelizację czy nawracanie. Sam podniecasz się dźwiękiem słowa "debian" bądź "xubuntu" i spełniasz wszelkie kryteria, by nazwać cię trollem albo właśnie sekciarzem.

W taki sposób można zastosować dowolną dystrybucję Linuksa - Twój ukochany, wymarzony, wyśniony, najjaśniejszy i jedyny we wszechświecie Debian nie jest tutaj żadnym wyjątkiem.

Jak słusznie napisał pocolog, wyluzuj, bo robisz się tak śmieszny ze swoimi teoriami, że aż niestety żałosny. Nie, nie jest to wycieczka osobista, tylko stwierdzenie faktu.

Autor edytował komentarz.
sir_lucjan   8 #30 27.10.2015 18:10

Sam wpis oczywiście jak najbardziej na plus, cieszy zastosowanie Linuksa w kolejnej dziedzinie. Obojętnie jaka to dystrybucja.

dragon321   9 #31 27.10.2015 19:44

@awangardowy: Wiesz co, to nawet nie jest warte komentarza, ale dobra. Nigdzie nie pisałem jaki to Arch jest wspaniały i zaawansowany, po prostu odpierałem twoje bezpodstawne i nieuargumentowane zarzuty względem tej dystrybucji. Chociaż twoje zarzuty można streścić tak: "Arch jest gupi(tak, błąd celowo) i używają go sekciarze, bo jak chciałem od nich pomocy to mi nie pomogli, tylko wciskali na siłę Archa i próbowali za wszelką cenę udowodnić swoją wyższość".

Zarzuty całkiem mocne, a jakiekolwiek obiektywne argumenty niestety się nie pojawiły. Obrywa ci się, ale nie od sekciarzy, tylko od normalnych użytkowników, których na okrągło obrażasz, nazywając ich "sekciarzami", a sam spełniasz kryteria sekciarza ;)

Co do wpisu, to dobrze się czytało, porusza poważne tematy i można się też co nieco dowiedzieć. Podoba mi się.

t0ken   8 #32 27.10.2015 21:41

@pocolog to chyba pora zmienić pracodawcę. Chociaż ja akurat nie jestem nauczycielem informatyki, ale z pierwszej ręki wiem, że (prawie) takie są w wielu szkołach realia.

Autor edytował komentarz.
MKjanek32   2 #33 28.10.2015 17:08

@dawidd6: Ja jako jedyny ze wszystkich zdających maturę wybrałem LibreOffice (w zasadzie Open, ale nauczyciel kojarzy temat i stwierdził, że po co zdawać na przestarzałej wersji)- miałem sam zainstalować go na komputerze, na którym zdawałem egzamin i nie było z tym żadnego problemu.
Myślę, że jakoś podobnie uda Wam się załatwić kwestię Linuksa.

  #34 29.10.2015 11:54

@t0ken: Do pełni informacji zabrakło ilości dni "wakacji" i wynagrodzeniu podczas.

Nexu   6 #35 30.10.2015 12:28

@mikolaj_s: Kolejny świetny wpis i nie mogę się doczekać następnego.

" Po stronie Windowsa masz dobre narzędzia do Microsoftu, ale brak konkurencji powoduje, że nie wszystkie potrzeby administratorów można zaspokoić."
Jest konkurencja, Novell dostarcza bardzo dobre rozwiązanie, dobre odpowiedniki dla zarządzania komputerami i dystrybucji oprogramowania, bardzo dobre odpowiedniki dla onedrive, exchange, sharepoint, AD i nie tylko, które działają w środowisku Windows/Linux?OSX. I wszystko stawiarz na serwerach linuksowych :) Dla firm jest dobra alternatywa bo są tańsi. Niestety szkołą trudno wydać 100 eur za licencje na stanowisko rocznie. Zresztą sam mam problem, żeby to przeforsować w firmie. Ale chodzi mi o to, że ludzie nie doceniają możliwości jakie daje linux zarówno z wykorzystaniem wolnego oprogramowania jaki i znacznie tańszego płatnego. I przede wszystkim są negatywnie nastawieni do linuksa bo przecież uczono ich, że jedyna słuszną drogę wskazuje M$ :(

nintyfan   10 #36 01.11.2015 16:00

"Rzutnik sprawdza się znacznie lepiej niż oprogramowanie transmitujące ekran nauczyciela na pulpity uczniów, ponieważ mogą oni w czasie patrzenia na ekran rzutnika korzystać ze swojego komputera i próbować wykonać to samo we własnym zakresie. "

Czy nie lepiej nauczyć uczniów korzystać z półprzezroczystości? Ekran nauczyciela pod spodem, a półprzezroczyste okno do wykonywania działań nad nim.

mikolaj_s   13 #37 01.11.2015 18:53

@nintyfan: Czyli praca jako kalka?

nintyfan   10 #38 01.11.2015 19:25

@mikolaj_s: Tak. Ja się uczyłem oglądając filmy. W ten sposób mogłem się uczyć ładnych parę dni bez większego wysiłku. Nie wiem, jakby to się sprawdziło w tym scenariuszu.

olszam   3 #39 12.12.2015 21:26

Jak dla mnie poziom nauczania informatyki gimnazjach czy liceach jest znikome bo niczego nie uczą tylko jak korzystać z worda itp. Też jest durne że potrafią dać komuś posadę nauczyciela informatyki a z zawodu był górnikiem i bladego pojęcia o informatyce nie miał. W nauczaniu najlepiej robić tylko praktyczne rzeczy, wyjaśnić jakieś przykładowe zadania które mogą być łatwe, średnie i trudne i pokazać krok po kroku co i dlaczego(głównie jakieś programowanie, albo sieciowe rzeczy).

  #40 22.12.2015 11:00

Witam, potrzebuję poradnik krok po kroku dotyczący instalacji Epoptes na edubuntu. Ale pytanie czy on działa po wifi czy stacje muszą być wpięte do switcha?

mikolaj_s   13 #41 23.12.2015 12:50

@grzesinek (niezalogowany): Na edubuntu epoptes powinien być już zainstalowany. Trzeba odinstalować na komputerach ucznia epoptes zostawiając epoptes-client. Na komputerze nauczyciela odwrotnie. Trzeba pobrać certyfikat tak jak opisałem w artykule. Nie ma znaczenia czy siec jest wifi czy po kablu. Tylko wszystkie komputery muszą być tej samej sieci.

Autor edytował komentarz.