Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Zamiana dystrybucji na Gentoo

Były wpisy o przesiadce z Windowsa na Linkusa i (chyba) odwrotnie. Dziś wpis o próbie przesiadki z dystrybucji Linuksa na inną, bardzo specyficzna dystrybucję, jaką jest Gentoo. Zapraszam do czytania.

"Gentoo - dystrybucja dla hardkorów, służąca do łamania rąk niewprawnym linuksiarzom. Ta, której używać mogą tylko Wybrani, zmutowani przez promienie kosmiczne. Ta w której zrobienie czegokolwiek jest ponad ludzkie siły i pojęcie."(Jaahquubel_). Ale czy na pewno tak jest ?

Genesys - skąd pomysł przesiadki ?
Parę lat już korzystam z Linuksa Zawsze uważałem,że pomimo ilości dystrybucji Linuksa jednej brakuje - tej idealnej, wymarzonej, wyśnionej. Jej obraz był mglisty i nie wiedziałem czego tak naprawdę szukam. Na początku Aurox spełniał moje wymagania, później było to OpenSuse, następnie Ubuntu, w dalszej kolejności Fedora, a później Debian. W tym czasie zmieniała sie moja wiedza odnośnie systemów i informatyki ogólnie. Zmieniały się moje zachowania i potrzeby. I oto nagle, stanąłem w miejscu, gdzie Debian nie spełnił moich wymagań. Chodziło głównie o paczki, ale także zapragnąłem mieć większą kontrolę nad systemem. Większą niż miałem do tej pory, ze standardową instalacją Debiana testing/sid. Dodatkowo na blogu przeczytałem kilka wpisów webnulla i zacząłem powoli zwracać uwagę na system Gentoo.
( w tym miejscu pozdrowienia dla webnulla , a także dla Jaahquubel_i izipower którzy ostatnio także wspomnieli o Gentoo)

Pierwsza krew- VirtualBox
Nie chcąc się rzucać w otchłań gentoo bez przygotowania, ściągnąłem obraz płyty i spróbowałem instalacji w maszynie wirtualnej. Gentoo już jakiś czas temu odkryło przede mną swoją świetną cechę, której próżno szukać u konkurencji - dokumentację. Na dokumentacje Gentoo trafiałem dość często, szukając opisów, lub rozwiązań problemu. Dokumentacja prowadzi także za rękę podczas instalacji systemu. Dzięki Virtual Box-owi zobaczyłem jak wygląda instalacja i czego mogę się spodziewać. Już na tym etapie pojawiły się pewne problemy, których rozwiązanie zajęło mi sporo czasu. Rozwiązań szukałem na forach, gdzie dostałem wskazówki nie jak rozwiązać problem wprost, ale gdzie znajdę rozwiązanie. Popieram takie zachowanie. Odpowiedź w temacie, która zawiera skrypt w bashu nie spowoduje, że użytkownik kolejny problem będzie umiał rozwiązać sam, lecz z tym problemem – być może trywialnym, znów zwróci się do nas. Dodatkowo uważam,że niektóre fora są bardziej do czytania, niż do pisania.
Muszę powiedzieć, że instalacja przebiegła prosto(jak na gentoo), a jednocześnie dowiedziałem się sporo o systemie. Miałem nawet plan, by tą gotową instalacje przenieść na dysk twardy, ale na szczęście straciłem obraz tej maszyny.

Gentoo needs lot of love - instalacja na fizycznej maszynie
Powiedziałem na szczęście – bo pierwsza próba, nie była tym systemem, jaki chciałem osiągnąć. Zbyt szybko chciałem dokończyć proces. Nie doczytałem wiele o użyciu flag USE, zmiennych, oraz programów . Na moje szczęście, przy próbie na komputerze stacjonarnym, lekcje miałem już lepiej odrobione. Proces przebieg dość dobrze, przy czym napotkałem nowe problemy – tym razem specyficzne dla posiadanej przeze mnie konfiguracji sprzętowej. Rozwiązanie ich przysporzyło mi wielu trudności, wielu kompilacji i wielu nerwów – to prawda. Pomógł prężnie działający kanał #gentoo i (już nie tak prężnie, ale nadal dobrze działający) kanał #gentoo-pl w sieci freenode. Finalnie dzisiaj piszę tego posta z mojego nowego Gentoo
:)

Finalny Efekt

Chciałbym powiedzieć,że wszystko jest jak w bajce- Nie jest. Pozwolę sobie przyrównać system do garnituru. Otóż mój jest dobrze skrojony i całkiem ładnie leży- znacznie lepiej niż masowo produkowane garnitury. Widać jednak,że krawiec dopiero zaczyna praktyki i pozostały pewne niedociągnięcia. Zdarzy się nawet wystająca nitka ;)
Mój system jest lepiej dopasowany, niż dystrybucje binarne, ale idealny nie jest i to częściowo jest moja wina..Czy przy nim zostanę? Chyba tak- to całkiem niezły garnitur przecież ;P

Co dała mi instalacja ? Przede wszystkim jestem zadowolony z użytkowania – system jest szybki, bezawaryjny i przejrzysty. Udało mi się więcej dowiedzieć o Linuksie i mam większą świadomość tego, co dzieje się w systemie. Gentoo zachęca do personalizacji systemu – układania go pod siebie i pod swój sprzęt, co jest świetną formą nauki. Polecam go dla wszystkich chcących nauczyć się czegoś więcej niż podstawy.

Wracając jednak do tezy z początku wpisu. Nie uważam, że ten system jest tylko dla wybranych. Przy bardzo dobrej dokumentacji, dużej sile zaparcia, a także dzięki wsparciu społeczności , każdy jeśli chce, może sobie poradzić z instalacją i konfiguracją. Gento potrzebuje jednak dużo pracy( gentoo needs lot of love ;) ) Niestety nie sposób jest ukryć, że sprawę bardzo ułatwia znajomość angielskiego - bez tego byłoby ciężko.
 

Komentarze

0 nowych
  #1 23.05.2011 07:58

o ile gentoo mam na serwerach to na laptopie mam minta z powodu iz jestem zbyyt leniwy na kompilowanie wszystkiego.

Jaahquubel_   13 #2 23.05.2011 13:46

Dzięki za zacytowanie. :)
W odpowiedzi dorzuciłem link do wpisu w treści cytowanego wpisu.

Wychodzi na to, że nigdy nie będę miał Gentoo na swoim komputerze. Nie mam tyle czasu, aby dawać go systemowi operacyjnemu. I nie chce mi się uczyć. Ale, jak napisałem na swoim blogu, to też jest dla ludzi. I uważam Gentoo za jedną z tych dystrybucji, które muszą istnieć na zawsze.

izipower   2 #3 23.05.2011 14:09

Dzięki :)
Napisz jeszcze ile czasu zajęła ci instalacja i konfiguracja systemu.

Druedain   14 #4 23.05.2011 14:14

Kilka dystrybucji opartych o Debiana używam od około dwóch lat i raczej nie wchodzę na zbyt niskie poziomu abstrakcji, a ostatnio już czymś ambitniejszym było dla mnie zainstalowanie Fluxboksa. Jednak od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie myśl, by się pobawić w kernelowanie kompila. Przede wszystkim dlatego, że spodziewam się, że byłaby to bardzo przydatna lekcja z Linuksa i sporo nerwów i poświęconego czasu mogłoby mi się zwrócić w wiedzy, którą bym mógł wykorzystać nawet w Ubunciaku (jeśli bym dopiął swego, po czym zrezygnował z Gentoo).

Powiedz mi ile czasu na przeciętnej maszynie zajmuje doprowadzenie tej dystrybucji do stanu normalnej używalności zaczynając od pustego miejsca na dysku (jestem ciekaw, o której mniej więcej warto się brać za to, żeby nie skończyć o 5 nad ranem). I jak to wygląda później z oprogramowaniem (czyli czy posiadając tylko kod programu często trafia się sytuacja, by występowały konflikty w zależnościach?).

molexor   7 #5 23.05.2011 14:24

"jestem ciekaw, o której mniej więcej warto się brać za to, żeby nie skończyć o 5 nad ranem" Do w pełni zdatnego do użytkowania systemu, łącznie z DE i pakietem OpenOffice, bez szukania rozwiązań problemów, sterowników itd. Przy mocnym sprzęcie można pewnie się wyrobić w 24 godziny :)

Ja instalowałem,że tak powiem z doskoku, ciągle szukając odpowiedzi, wyłączając komputer i nie siedząc cały czas przy nim. Ale z drugiej strony dość starannie dopasowywałem kernela , flagi USE i inne zmienne. Tak czy siak, ja już po 3 dniach miałem w miarę działający system, a tak jak wspomniałem , było to po próbie w środowisku wirtualnym :) Myślę, że jeszcze trochę mi konfiguracji zostało po pięciu dniach :) Ale tak jak pisałem- Bardzo wiele się nauczyłem, co nie byłoby tak proste, bez instalacji gentoo.

dragonn   11 #6 23.05.2011 15:06

W dzisiejszych czasach moim zdaniem nie ma sensu bawić się w kompilację wszystkiego. Idealnym rozwiązaniem jest tutaj arch, podstawowe pakiety są już w formie binarnej, a jeżeli czegoś nie ma w głównym repo to na pewno jest w AUR, a przebudowaniu paczek z głównego repo też nic nie stoi na przeszkodzie dzięki ABS.

DawidDS4   5 #7 23.05.2011 15:26

Właśnie od dłuższego czasu zastanawiam się nad instalacją tej dystrybucji. Odstrasza mnie jednak biegła znajomość angielskiego. Jeśli to możliwe, dobrze byłoby (dla mnie (; ) jakbyś pisał porady co do użytkowania oraz opisał szersze porównanie czym różni się np: od Ubuntu. Pozdrawiam.

molexor   7 #8 23.05.2011 15:33

AUR jest fajny, ale jak dla mnie zbyt mało profesjonalne są te paczki. Dawno Archa nie używałem, ale część z paczek była kiepskiej jakości. Dodatkowo - być może źle trafiłem - odstraszało mnie zagraniczne community, które nie było zbyt przyjemne. Podejście typu. Ja jestem developerem, a jak wam nie pasuje to zmieńcie dstro.

molexor   7 #9 23.05.2011 15:33

@DawidDS4 nie wiem. Może bardziej webnull. Tylko nie wiem, czy nie wyszłaby z tego "parówka " :P

  #10 23.05.2011 15:44

Szkoda, że dokumentacji nie ma w języku polskim. Nie każdy zna perfekt angielski... Mnie osobiście nie chciałoby się tyle czasu poświęcać na system, aczkolwiek Gentoo na pewno jest ciekawym doświadczeniem. Zastanawiam się co trudniejsze - Gentoo czy FreeBSD?

blind-oln   8 #11 23.05.2011 16:01

Dokumentacja w języku polskim jest i to chyba najlepsza dokumentacja dotycząca dystrybucji Linuksa jaką kiedykolwiek widziałem: http://www.gentoo.org/doc/pl/handbook/

Już nie raz zastanawiałem się nad instalacją Gentoo i zawsze odstrasza mnie jedna rzecz - brak jakiegoś kompleksowego poradnika odnośnie flag USE opartego na jakiś przykładach. Bo tak po prawdzie, to skąd mam wiedzieć, które flagi są potrzebne do sprawnego działania na moim sprzęcie, jakie flagi są potrzebne do funkcjonowania konkretnych programów itd.

n33trox   6 #12 23.05.2011 17:43

Myślę, że Gentoo to nie jest trudny system. On po prostu jest dla ludzi myślących "inaczej", na innym poziomie abstrakcji, jak w Matrixie :P Sam bym go nie zainstalował, bo po pierwsze: nie wiedziałbym jak; a po drugie: nie widzę takiej potrzeby. Ale rozumiem tych, którzy chcą mieć system "skrojony na miarę".

mati75   6 #13 23.05.2011 18:23

U mnie gentoo wytrzymało 2 godziny i samo padło, po prostu straszny jestem i się mnie system przestraszył.

@ Karolinah

Jak nie ma po polsku? Przecież jest i to bardzo dobra. FreeBSD się prostsze wydaje niż gentoo, ale nie ma wszystkich sprzętach działa. Te systemy wymagają dużej wiedzy od użytkownika.

  #14 23.05.2011 18:25

@Karolinah

Gentoo? Jak ty myślałaś, że PCLOS to .deb i znikały ci tam ikony, to błagam, nie bierz się za Gentoo. Zniknie ci kernel i co zrobisz?

zboj87   4 #15 23.05.2011 18:42

@djgrzenio82
Mam dokładnie tak samo.

@Jaahquubel_
Lepiej bym tego nie ujął:)

@Karolinah
http://www.gentoo.org/doc/pl/list.xml?desc=1

Bardzo się cieszę, że powstał ten wpis. Niestety ta dystrybucja nie rozwija się już tak, jak kiedyś.

  #16 23.05.2011 19:15

Gento jest jedną z najlepszych dystrybucji. Najszybsza dzięki kompilacji pod nasz sprzęt, najbardziej elastyczna.

Co do flag USE to jest dokumentacja do czego służy ta czy inna flaga i jest to świetny sposób na odchudzanie programów, nie chcesz czegoś? Nie wkompilowujesz w takim razie. Jest rzeczywiście więcej roboty przy tym systemie wstępnie ale potem już rzadko chyba że glibc aktualizowany czy gcc :)

Generalnie jest piekielnie szybkie, ja sobie dodałem repo laymana z x11 i systemd i system bootuje piekielnie szybko a i wszystko działa, usypianie, hibernacja itd.

  #17 23.05.2011 19:40

@fafulec "Gentoo? Jak ty myślałaś, że PCLOS to .deb i znikały ci tam ikony, to błagam, nie bierz się za Gentoo. Zniknie ci kernel i co zrobisz? "
A co Cię to obchodzi co mnie interesuje? Zamiast rozsiewać o mnie jakieś niedorzeczności - odczep się i zajmij czymś pożyteczniejszym.

  #18 23.05.2011 19:42

Poza tym nigdzie nie pisałam, że chce zainstalować Gentoo także fafulcu niezbyt Ci wyszło "dowalenie" mi. Tak to jest, jak się nie umie czytać ze zrozumieniem.

  #19 23.05.2011 21:03

Bynajmniej nie chciałem ci dowalić. Dowalił ci np. Tex ale to temat na inny artykuł ;)

Dimm   4 #20 23.05.2011 21:03

Myślę że Gentoo nie powinien być trudniejszy, ale bardziej czasochłonny. Przede wszystkim kompilowanie i przyzwyczajenie się do nowego środowiska powinno zająć znaczną cześć czasu. Imho pewnie niektóre rzeczy nie odbiegają od standardów znanych z innych dystrybucji.

Soren   8 #21 24.05.2011 21:35

Ja z perspektywy czasu podchodzę do tego już trochę inaczej.

Primo nie mam tak wiele czasu jak jeszcze 2 lata temu by móc rano usiąść do kompa i zająć się konfiguracją. Teraz jest ciut poważniejsza nauka, praca, samodoskonalenie w kierunku nazwijmy to "zawodowym", relacje damsko - męskie. Z tej też przyczyny korzystam z Windows 7, a jeśli już z linuksa to z dystrybucji którymi mogę w miarę szybko zarządzać typu ubuntu czy arch.

Sekundo kiedyś wrzucałem wszystko do worka z napisem "must have". Dziś dobieram przeróżne rzeczy (poczynając od telefonu do systemu na laptopie) w zależności od potrzeb.
I tak np. potrzebowałem telefonu z androidem, w solidnej obudowie, z w miarę sporym wyświetlaczem i solidną qwerty - wybrałem motorole milestone choć nie jest to wcale najnowszy model (nawet nie rzucam się z obłędem w oczach na romy oparte o androida 2.3.3 - siedzę na oficjalnym froyo bo mi wystarcza).
Nie widzę również potrzeby ani tym bardziej chęci wybierania chociażby softu to logów czy wkompilowanej obsługi różnych systemów plików. Dlatego mimo że bez problemów już teraz postawię gentoo, nie używam go.

  #22 24.05.2011 22:30

Jaracie się tym gentoo jak nie wiem co ;-)
Odnoście dystrybucja fajna, podoba mi się, ale nie podoba mi się czekanie. Dragonn powiedział dobrze że nie ma czasu na kompilacje, ale czuć fanatyzm archa. U mnie gentoo przegrywa po całej linii, działa tak samo jak debian stable, tylko że wieele więcej czasu zajmuję kompilacja.
Mój sprzęt:
Pentium 2.8GHz (800FSB)
1.25GB RAM.
Podałem to dlatego aby fanboye gentoo nie mieli przynęty z tego że mam stałaby procesor (intel 8080)...

  #23 24.05.2011 22:31

PS Co do kompilacji na serwerach to się zgadam, kto by porównywał komputer Kowalskiego z serwerem?

sir_lucjan   9 #24 25.05.2011 18:02

Gentoo? Za leniwy jestem. Lepiej postawić LMDE, dodać repo Sida i szafa gra jak to w Poznaniu mówią.

webnull   9 #25 25.05.2011 21:48

Dzięki za wspomnienie mnie we wpisie :-)

  #26 30.05.2011 06:43

Zainstalowany system działa ... no powiedzmy, że niemal wiecznie. Nie jest prawdą, że potrzebne są jakieś szczególne umiejętności. Wystarczy podstawowa znajomość obsługi linuksa i ogromna cierpliwość.
Bzdurą jest jakoby system potrzebował codziennej konfiguracji, zabiegów itp. Nie poświęcam więcej uwagi na pielęgnację systemu jak około 5 minut dziennie.
A kompilacja? - ... przebiega w tle. Aktualizacje systemu dla gałęzi stabilnej nie zajmuje zazwyczaj więcej jak kilka/kilkanaście minut.
Szczerze polecam, można się wiele nauczyć i sprawia to ogromną frajdę.


U mnie działa od około 4 lat i jestem bardzo zadowolonym użytkownikiem Gentoo.

Pozdraiwam
Zefir

  #27 31.05.2011 04:29

Witam serdecznie,
Gentoo jest znakomitą dystrybucją, ale dla szczególnego odbiorcy. Nie chodzi o dokumentację, która jest znakomita i do tego po polsku. Ja osobiście zrezygnowałem z jego użytkowania. Nie chce mi się zastanawiać nad użyciem flag use. OK, na dziś może takie ustawienia, ale jak mi się zmienia preferencje? Wszystko z czasem się zmienia... Efekty w postaci szybkości działania wcale nie są oczywiste... Przynajmniej dla mnie wybór jest prosty: Arch, potem Debian i Fedora. Na wszystko inne dziś szkoda czasu, Panowie. Takie jest życie...

newmark   1 #28 31.05.2011 08:26

Przez wiele lat używałem Gentoo, naprawdę świetny system, ale nie mam już czasu na kompilację i kombinowanie skąd błędy w tejże (używałem ~amd64). Dlatego przesiadłem się na Arch Linux. Ale Gentoo i tak będę polecał każdemu, wiele się na nim nauczyłem.

Pozdr.

  #29 27.07.2012 15:46

A ile zajeła ci kompilacja przeglądarki chromium? Bo ja kompiluje już 7 godzin i końca nie widzę.
Nawet specjalnie wyłączyłem gnome i jadę na czystym ekranie by było szybciej.
A procesor mam 1.6Ghz 2 rdzenie. Laptop.
Mi się wydaje że ten program nie jest tak duży co Open Ofice, bo z tego co czytałem to właśnie open Ofice tak długo powinien się kompilować. :?

  #30 21.08.2012 23:07

No i kompilowało się prawie 8 godzin. Ale OpenOfice niewiadomo dla czego skompilował się w parę minut. Chyba dla tego że pliki już były skompilowane i mój Gentoo jedynie skopiował je na dysk.
Jednak jestem rozczarowany LibreOffice bo ja kożystam z Bazy danych w pracy i mi jest niezmiernie potrzebna taka baza. Tam wpisuję numery produktów czas i datę oraz spis klijentów i zamówień. I bardzo mi jest to pomocne. Drukuje również CMR, dla klijentów gdy odbierają produkt oraz drukuję nalepki na listy gdy są wysyłane próbki.
I Zmuszony byłem i jestem niestety z kożystania win7, bo LibreOficce jak i Openoffice działa szybciej. Szczególnie z Base.
Na linuxie ten program się zawiesza i zamula okropnie, nie ma mozliwości kożystać z niego jeśli ma się w bazie więcej niż 100 wpisów z 6 kolumnami. A co dopiero gdy łączę ze sobą 4 tabele w Formularzu. I przy tym jeszcze drukuję raporty ze stanu magazynowego.
Wszystko zrobiłem samodzielnie i wiele pracy mnie to kosztowało. A teraz mnie ciśnienie rozwala jak widzę jak libreoffice rozwala mi windowsa i tracę jeden z najużyteczniejszych formularzy. :| A pod Gentoo pięknie chodzi do momętu pierwszego zawieszenia, puźniej już restart nie pomaga i również tracę całą bazę danych. Całe szczęście że miałem przygotowaną kopię zapasową.