Aplikacja dobreprogramy na Androida

Człowiek to z natury stworzenie dość leniwe i jednocześnie cwane. Z tego też powodu powstało lata temu koło i inne przyrządy ułatwiające pracę. Dziś w erze komputerów, wszędobylskiej automatyki coraz mniej czynności wykonujemy sami, wyręczają nas maszyny.

Co w przypadku, gdy chcemy stworzyć aplikację na Androida a do czego jest wymagana pewna wiedza oraz umiejętności i doświadczenie? Tutaj z pomocą przychodzi serwis Andromo dzięki któremu jesteśmy w stanie wykonać (hmm a raczej zaplanować, gdyż całą "czarną" robotę wykona za nas automat).

Jedyne co musimy to wprowadzić podstawowe informacje dotyczące aplikacji, takie jak: nazwa aplikacji, opis aplikacji, ikonę aplikacji, w niewielkim stopniu kolorystykę, activities, czyli elementy wchodzące w skład aplikacji a do których możemy zaliczyć:

  • about
  • audio player
  • custom page
  • facebook
  • Flickr
  • Google Play
  • HTML Archive
  • Map
  • RSS Feed
  • Twitter
  • Website
  • YouTube

oraz w ramach pakietu gold:

  • contact
  • email

Niezbędnik podróżnika

Dzisiejsze smartfony potrafią zastąpić komputer dostarczając nam zarówno narzędzi do pracy i jaki rozrywki. Pod względem długości pracy na baterii urządzenia z przed 5 lat, niestety wygrywają rywalizację z obecnymi. Procesory są coraz szybsze i wydajniejsze, ekrany coraz większe i lepszej jakości przez co czas pracy urządzenia na baterii jest coraz krótszy. Przy intensywnym korzystaniu z urządzenia np. w podróży nie obejdziemy się bez bliskiej lokalizacji gniazdka elektrycznego.

W smartfonach sprawa jest o tyle prosta, że można zaopatrzyć się w dodatkowy akumulator i problem z głowy. W tabletach nie jest już tak łatwo - co nie znaczy że - nie jest możliwe wydłużenie czasu pracy urządzenia o kilka dodatkowych godzin.

Najlepszy z najtańszych - Tablet Goclever A73

Czego można się spodziewać po urządzeniu które kosztuje 370zł ? Do niedawna w tej cenie królowały urządzenia z oporowymi wyświetlaczami i archaicznym systemem Android 2.1

Można powiedzieć, że specyfikacja Goclever A73 jak na niskobudżetowy tablet jest dość przełomowa. W końcu dostajemy pojemnościowy wyświetlacz (szkoda tylko że z taka niską rozdzielczością). Specyfikacja na papierze wygląda przyzwoicie.

Co w środku

Tablet A73 wyposażony jest w procesor Allwiner A10 o częstotliwości 1GHZ, a dokładniej jest to model Cortex A8 wersja ARMv7. Sercem pierwszego iPada również był procesor z serii Cortex A8. Natomiast układ graficzny tego tabletu to Mali-400 MP, bardzo wydajna jednostka którą również znajdziemy w smartfonie Samsung Galaxy S II. Do dyspozycji mamy 512 MB pamięci RAM i 4 GB pamięci flash*

Pojemnościowy wyświetlacz LCD TFT, rozpoznaje jednocześnie 5 punktów dotyku. iestety rozdzielczość to zaledwie 800X400 czyli taka jaką można spotkać w smartfonach z 3 calowym ekranem. Bezdyskusyjnie najsłabszym elementem tabletu jest jego akumlator .

Okiem sprawcy: Dlaczego jestem piratem i jest mi z tym dobrze

W dzisiejszym wpisie proponuje inne spojrzenie na temat piractwa. Spojrzymy "okiem sprawcy" na ten temat.

Żyję w kraju, w którym wykształcony młody człowiek z tytułem magistra nie przebiera w ofertach pracy z zakresu swojego fachu. To nie człowiek wybiera sobie pracę – zgodną z kierunkiem studiów i zainteresowaniami – a dostępna praca wybiera człowieka. W kodeksie pracy widnieje pod artykułem 13 następujące zdanie „Pracownik ma prawo do godziwego wynagrodzenia za pracę”. Czy godziwym wynagrodzeniem można nazwać pochłaniane przez opłaty, stanowiące 90% zarobków? Luksusem staje się rozrywka w postaci wyjścia do kina, kupna filmu na DVD czy nowej płyty. Zakładając, że w miesiącu chcemy pójść 1 raz do kina (we dwoje), kupić jeden film na DVD i płytę. Daje to lekko licząc kwotę rzędu 130-140zł. Co stanowi brakujące 10% „godziwych” zarobków w państwie Polskim. Nie jest to minimalne wynagrodzenie normowane prawną ustawą, a jednak w bilansie miesięcznym kończy się pustym portfelem.

Chcąc jak większość ludzi mieć dostęp do wytworów wspaniałej pod tym względem kultury, jestem zmuszony ściągać filmy z Internetu.

Z pamiętnika infoholika

6:00. Budzik w pierwszym telefonie, po wyłączeniu którego odkładam i biorę drugi – smartfon z dostępem do Internetu 24/7. Ekran ustawiony na minimalną jasność, gdy jeszcze po przebudzeniu ledwo widząc na oczy sprawdzam maila, loguję się do gry MMO, rutynowe czynności bankowania złota w wirtualnym świecie tylko dla wtajemniczonych. Rzeczywistość nieubłaganie pogania by wstać, telefony do ręki, łazienka, na wszelki wypadek blisko kabiny prysznica – gdyby ktoś zadzwonił.. Ręcznik, ubrania i fotel w pokoju przed laptopa – wybudzenie z hibernacji co by szybciej było, bo czasu nie wiele. W międzyczasie na smartfonie ściągają się newsy do gReadera póki wifi w zasięgu i transfer za darmo – by do końca miesiąca pakiet śmiesznych 100mb wystarczył. Na laptopie speeddial opery, klik klik klik, gra, wykop, poczta jeszcze raz – dla pewności. Szybkie podsumowanie wiadomości ze świata, gadu-gadu i czas by komputer poszedł spać. Telefony, plecak, kurtka – wymarsz na autobus do pracy. 30 minut spokoju na czytanie kolejnych newsów, gadu-gadu, mail i tak na przemian. Przystanek, drzwi i uderzenie zimnego powietrza.

Infoholizm - choroba XXI wieku

Korzystanie z Internetu może mieć negatywne skutki w formie uzależnień nie tylko od czat-roomów, poczty elektronicznej ale również od samej informacji. Według badań przeprowadzonych przez Center for On-line Addiction ok. 6% internautów zdradza zachowania kwalifikujące się do leczenia.

Uzależnię od informacji- może nie brzmi to jak groźna choroba jednak o zagrożenia świadczy wpisanie infoholizmu na listę chorób cywilizacyjnych. Uczucie ciągłego niedoinformowania, kompulsywne sprawdzanie poczty w poszukiwaniu nowych wiadomości, nieposkromiona chęć surfowania może świadczyć o poważnym problemie.

Ogólne objawy świadczące o uzależnieniu

  • Potrzeba korzystania z komputera (źródła informacji) w coraz większym wymiarze czasowym (do późnych godzin wieczornych);
  • Złe samopoczucie, drażliwości, pobudzenia psychoruchowego, lęku, depresji, przy braku możliwości korzystania z komputera;
  • Spożywanie posiłków przed komputerem, osłabienie więzi rodzinnych;

CityZenek- konkurencja dla Google Maps?

CityZenek to bezpłatna miejska nawigacja on-line dla systemu Android. Najmłodsze dziecko producenta nawigacji Naviexpert umożliwia planowanie podróży po mieście komunikacją miejską lub pieszo. Dodatkowo mieszkańcy dziewięciu największych miast Polski w wygodny sposób mogą zaplanować podróż komunikacją miejską. Aplikacja informuje o liczbie przystanków, cenie biletów, wskazuje także miejsca przesiadek.
Nawigacja środkami komunikacji miejskiej została opracowana we współpracy z serwisem jakdojade.pl. Partnerami serwisu są: ZTM Warszawa, ZG MZK, MPK Poznań, MPK Wrocław, Miasto Kraków, ZdiTM Szczecin.
Nie jest to nowatorska funkcja, w Google Maps od lipca 2011 można korzystać z tej funkcji w takich miastach jak Białystok, Olsztyn, Szczecin, Warszawa i Zielona Góra.

CityZenek to nie tylko nawigacja, aplikacja zawiera również aktualną bazę ciekawych wydarzeń w okolicy, imprezy, repertuary kin, kalendarium koncertów.

Okrojony do bólu interfejs CityZenek w zupełności wystarcza do pieszej nawigacji.

Modernizacja laptopa- dwa dyski w laptopie 15 cali.

Witam serdecznie wszystkich czytelników portalu DP.
Na samym początku uprzedzam, że to jest mój pierwszy wpis tego typu i z góry przepraszam za popełnione błędy.

Co jakiś czas w czasopismach komputerowych (i nie tylko) wałkowane są porady dotyczące modernizacji laptopów. Niestety prawie zawsze są to te same porady, bo w końcu co nowego można napisać w tym temacie. Laptopy w porównaniu do blaszaków faktycznie mają ograniczone możliwość rozbudowy, co najwyżej można dorzucić trochę RAMu, albo wymienić dysk na większy/szybszy.

Do niedawna żyłem w przekonaniu, że posiadanie dwóch dysków zarezerwowane jest tylko dla dużych laptopów 17 calowych i większych.

W lipcu postanowiłem wymienić dysk twardy na dysk SSD, niby 60GB powinno wystarczyć na system i programy. Szybko się okazało, że trochę to za mało jak na moje potrzeby, a podłączanie dysku w kieszeni USB nie zawsze jest wygodne.

Tak zrodził się pomysł zamontowania na stałe drugiego dysku.

Rozwiązanie problemu okazało się banalne, wystarczyło dobrze poszukać.