Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Moich przygód z Plusem część pierwsza: ja nie zapłacę tej kary...

Plus to najstarsza w Polsce (jeśli wziąć pod uwagę datę otrzymania koncesji) i druga (jeśli uwzględnić datę komercyjnego uruchomienia sieci - wcześniej zrobiła to Polska Telefonia Cyfrowa, operator dawnej sieci Era) sieć telefonii komórkowej GSM. W 2002 roku, po dwuletniej przygodzie z ówczesną Erą oraz kilkumiesięcznym epizodzie z Ideą, stałem się użytkownikiem zielonej karty SIM z usługi SimPlus. Był to mój trzeci numer komórkowy i zarazem najdłużej używany, ponieważ trwa to nadal. W międzyczasie, w roku 2007, zamieniłem telefon "na kartę" na usługę abonamentową. W tym samym 2007 roku, zacząłem używać połączenia internetowego świadczonego w ramach usługi iPlus (tu gdzie mieszkam w tamtych czasach nie było innej opcji - jeśli ktoś chciał mieć w domu Internet, to mógł skorzystać albo z usługi Telekomunikacji Polskiej - oczywiście jeśli był podłączony do ich sieci, bo na nowe łącze liczyć nie mógł - albo skorzystać z oferty sieci komórkowych).

Moja "współpraca" z Plusem toczyła się na ogół dobrze i bezproblemowo. Jednak przychodzi kiedyś w końcu czas na zmiany. Nastał rok 2009...

Plus zmienia regulamin

Podpisany w 2007 roku 24-miesięczny kontrakt z Plusem kończył mi się w kwietniu 2009 roku. Nieco wcześniej - 26 marca - podpisałem umowę przedłużającą ten kontrakt o kolejne dwa lata. Dalej nie byłoby niczego ciekawego, gdyby nie pewne wydarzenie z maja 2009 roku. Wtedy to Plus postanowił zmienić swój regulamin, o czym poinformował pisemnie swoich klientów, w tym mnie. Zgodnie z obowiązującym wówczas prawem (o czym też zostałem poinformowany), każdy, kto nie zgadzał się na proponowane zmiany w regulaminie, mógł zrezygnować z usług sieci komórkowej bez żadnych konsekwencji finansowych. Jedynym warunkiem było dostarczenie operatorowi wypowiedzenia w odpowiednim terminie.

Jednocześnie informujemy, że jeśli nie akceptujecie Państwo wprowadzanych zmian Regulaminu i Cennika, możecie Państwo wypowiedzieć umowę o świadczenie usług telekomunikacyjnych bez roszczeń odszkodowawczych, w okresie siedmiu dni od upływu terminu płatności rachunku telefonicznego, z którym przesłane zostało niniejsze zawiadomienie (czyli do 8 czerwca - przyp. autora).

Po niezbyt długim i mało intensywnym myśleniu postanowiłem skorzystać z nadarzającej się okazji i zmienić sieć komórkową. Wybór był oczywisty - Play.

Migracja

23 maja udałem się do najbliższego punktu sprzedaży fioletowej sieci. Tam dopełniłem wszelkich formalności, podpisałem różne podkładane mi dokumenty (umowa, wniosek o przeniesienie numeru, wypowiedzenie umowy dla Plusa itp.) i wyszedłem z nowym telefonem komórkowym (był to LG, nie pamiętam oznaczenia modelu) i nową kartą SIM - jeszcze z tymczasowym numerem, ponieważ przeniesienie numeru z Plusa miało nastąpić dopiero 17 lipca.

Houston, mamy problem

9 czerwca odebrałem telefon od pewnej pani. Moja rozmówczyni przedstawiła się, że jest przedstawicielem sieci Plus i zapytała, dlaczego rezygnuję z usług tej sieci. Nie wdając się w szczegóły rozmowy okazało się, że w związku z wcześniejszym zerwaniem umowy zawartej na czas określony, będę musiał zapłacić karę umowną. Okazało się, że moje wypowiedzenie do nich wpłynęło w terminie (czyli przed 8 czerwca), ale nie zawierało powodu rozwiązania umowy i dlatego (przypomnę - druk wypowiedzenia dostałem w salonie Play - ja go tylko musiałem podpisać, ponadto poinformowałem obsługującą mnie panią z punktu sprzedaży Play jak wygląda moja sytuacja, a ona to przyjęła do wiadomości i stwierdziła, że nie będzie żadnych problemów). Z późniejszego pisemnego powiadomienia dowiedziałem się, ze została mi naliczona kara w wysokości 697 zł.

Po tej rozmowie natychmiast udałem się do punktu sprzedaży Play (akurat byłem w pobliżu), żeby to wyjaśnić. Tam się okazało, że nie ja jeden znalazłem się w takiej sytuacji. Pracownica punktu obiecała, że nazajutrz stawi się u mnie osobiście (w moim domu oddalonym o 20 km) z rozwiązaniem. Jak obiecała, tak zrobiła (z grubą teczką wypchaną umowami). Zaczęła się usprawiedliwiać, że powinna mi dać do podpisania i potem wysłać do Plusa inny formularz wypowiedzenia umowy. Zaproponowała też rozwiązanie - miałem zrezygnować z rozwiązania umowy z Plusem, a ona miała załatwić kogoś, na kogo przeszłaby moja nowa umowa z Play. I miałem się na to zgodzić? Moim celem było przecież przejście do sieci Play. Więc się nie zgodziłem.

Problemy same się nie rozwiążą

Wiem, że kilka osób wymogło na właścicielu tego punktu sprzedaży Play opłacenie kar w Plusie. Ja jednak obrałem inną drogę - zacząłem składać reklamacje. Pierwsza poszła do operatora sieci Play. Opisałem w niej szczegółowo całą sytuację i podsumowałem żądaniem:

Jedynym rozwiązaniem, jakie w zaistniałej sytuacji widzę, jest opłacenie kary umownej w sieci PLUS (gdy tylko zostanę formalnie nią obciążony) oraz zrekompensowanie mi tego przez sieć PLAY, która wszelkimi wynikającymi z tego tytułu stratami obciąży niekompetentnych pracowników Salonu Sprzedaży PLAY w ....

W odpowiedzi Play napisał mniej więcej tyle, że nie odpowiada za pracowników punktów sprzedaży i w ramach rekompensaty zaproponował mi 20 bezpłatnych minut rozmów do wykorzystania przez jeden miesiąc. Zaoferowali więc coś wartego wtedy około 5 zł jako rekompensatę za stratę prawie 700 zł...

msnet wypowiedział wojnę operatorowi sieci Plus

Wtedy odpuściłem sieci Play i zacząłem kilkumiesięczną batalię z Plusem.

Pierwszym krokiem był kontakt telefoniczny z konsultantką, która zajmowała się moją sprawą w Plusie (tą samą, która dzwoniła do mnie 9 czerwca). Miałem do niej jedno, wydawać by się mogło, proste pytanie. Zapytałem o podstawę prawną pozwalającą operatorowi sieci Plus obciążyć mnie karą za zerwanie umowy. Usłyszałem, ze to wynika z regulaminu. No to zapytałem o konkretny punkt regulaminu. Nie otrzymałem odpowiedzi, ale prośbę o to, by chwilę poczekać. Czekałem przez kilkanaście minut, po czym dowiedziałem się od tej miłej pani, że... ona nie ma obowiązku udzielania porad prawnych.

Napisałem więc reklamację do Plusa, w której zawarłem między innymi taki akapit.

W rozmowie z konsultantem Biura Obsługi Klientów sieci Plus otrzymałem informację, że moje wypowiedzenie umowy do Państwa dotarło, ale że to było zwykłe wypowiedzenie umowy, a powinno być na nim zastrzeżenie, że wypowiedzenie umowy jest spowodowane brakiem mojej akceptacji na zmiany w regulaminie. I tu pojawia się pytanie – na jakiej podstawie uzależnili Państwo akceptację mojego prawa do wcześniejszego rozwiązania umowy zawartej na warunkach promocyjnych bez ponoszenia kosztów z tego wynikających (kara umowna) od tego, czy podałem odpowiedni powód wypowiedzenia umowy. W cytowanych przeze mnie przepisach prawa oraz „Regulaminu świadczenia usług telekomunikacyjnych przez Polkomtel S.A. dla abonentów” nie ma ani słowa o tym, że wypowiadając umowę z powodu braku akceptacji nowego Regulaminu powinienem taki dopisek dodać w wypowiedzeniu. Wzmianki o konieczności takiego dopisku nie ma także w Państwa piśmie informującym o możliwości wcześniejszego wypowiedzenia umowy (którego fragment także powyżej zacytowałem).

Jak łatwo się domyślić, moja reklamacja została odrzucona, ale odpowiedzi na swoje pytanie dotyczące podstawy prawnej nie uzyskałem. Wysłałem więc odwołanie do dyrektora departamentu reklamacji. To także zostało odrzucone:

Nadmieniam, iż złożenie wniosku o rozwiązanie Umowy we wskazanym terminie, jednakże bez podanej przyczyny rezygnacji nie jest równoważne z brakiem akceptacji nowego Regulaminu Świadczenia Usług Telekomunikacyjnych przez Polkomtel S.A. oraz Cennika Świadczenia Usług Telekomunikacyjnych przez Polkomtel S.A.

UKE, przyślijcie wsparcie

Dla mnie było równoznaczne i żaden przepis mojemu przekonaniu nie przeczył, dlatego postanowiłem działać dalej i skierować swe kroki w kierunku Urzędu Komunikacji Elektronicznej.

Złożyłem wniosek o wszczęcie postępowania mediacyjnego, a mój główny argument przeciwko decyzji Polkomtela był taki sam jak wcześniej - brak podstawy prawnej.

Groźba rozszerzenia frontu

W międzyczasie Plus zagroził mi otwarcie (a był to już listopad), że jeśli nie zapłacę kary, to oni "odetną" mnie od Internetu (korzystałem wtedy z iPlusa). Z tym trochę przesadzili - w końcu to zupełnie inna usługa, poza tym opłacana przeze mnie terminowo. Poszła więc kolejna reklamacja, w której napisałem między innymi:

Oczekuję zaniechania wykonania powyższej groźby, ponieważ:
  • sprawa zaległej płatności w wysokości 697 zł jest nadal w toku,
  • zaległa płatność nie dotyczy Umowy o świadczenie usług telekomunikacyjnych z dnia 10 października 2008 roku, na podstawie której korzystam z usługi iPlus i z której się w pełni wywiązuję (to znaczy opłacam terminowo wszelkie zobowiązania finansowe z niej wynikające),
  • zgodnie z oceną Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów niedopuszczalne jest rozciągnięcie sankcji wynikających z opóźnienia konsumenta w płatności należności na wszystkie inne umowy, jakimi abonent związany jest z firmą telekomunikacyjną (taka sytuacja ma tu miejsce, ponieważ płatność dotyczy innej umowy niż ta, na którą Polkomtel S.A. chce rozciągnąć sankcje).

Po nocy nastaje świt, a po wojnie pokój

Odpowiedź nadeszła miesiąc później:

Szanowny Panie,

Dziękujemy za Pana pismo otrzymane przez nas dnia 18.11.2009 dotyczące anulowania kary umownej naliczonej dla numeru ... Jednocześnie dziękujemy za czas poświęcony na przedstawienie problemu.

Pragniemy potwierdzić, iż zgodnie z postępowaniem mediacyjnym ORZ-WKT-... w ramach indywidualnego podejścia do sprawy Klienta, naliczona kara umowna w wysokości 697,00 zł dla numeru ... została anulowana.

Mamy nadzieję, że powyższe rozwiązanie jest dla Pana satysfakcjonujące.

Oczywiście było :) Mniej więcej w tym samym czasie otrzymałem od UKE kopię pisma, jakie do nich wpłynęło od Polkomtela. Napisali w nim między innymi:

Mając na względzie przeprowadzone w tej sprawie ustalenia, nie mamy podstaw do wyrażenia zgody na przystąpienie do postępowania mediacyjnego. W ramach indywidualnego podejścia do sprawy Klienta, naliczona kara umowna w wysokości 697,00 zł zostanie anulowana. Zaznaczam, iż decyzja ta została podjęta nie z uwagi na merytoryczne przesłanki przedkładane w wystąpieniach Delegatury, ale z uwagi na indywidualną prośbę Klienta.

Formalnie Plus nie zgodził się na mediację i odrzucił moje argumenty. Ale z drugiej strony, coś musiało być na rzeczy, że właśnie w tym momencie odpuścił. Gdyby rzeczywiście liczyło się "indywidualne podejście do sprawy klienta", to problem by się zakończył znacznie wcześniej, a nie dopiero po pół roku. Pomijając jednak wszystko inne, ja w tej walce wygrałem, a 697 zł zostało w mojej kiszeni.

Jaki z tego morał?

Nawet duża firma w starciu z pojedynczym człowiekiem może przegrać, jeśli nie posiada wystarczająco mocnych argumentów, do czego nie wprost przyznał się Polkomtel (dla mnie ich kapitulacja jest tym przyznaniem się). A poza tym nie należy bezmyślnie wierzyć w to, co inni nam mówią lub piszą. W tym przypadku zarówno prawnik (z którym się konsultowałem), jak i Dyrektor Delegatury UKE w Rzeszowie (który do mnie dzwonił, by potwierdzić wpłynięcie mojego wniosku) jednomyślnie stwierdzali, że racja jest po stronie operatora sieci Plus, ale także oni - podobnie jak Polkomtel - nie potrafili tego niczym poprzeć.

W drugiej części moich przygód z Plusem przeczytacie o kilku innych zgrzytach na linii Plus - msnet oraz drobnych oszczędnościach wynikających z tego, że w "pozytywnej" sieci nie zawsze wszystko działa tak, jak powinno... 

inne

Komentarze

0 nowych
Banan   10 #1 26.04.2014 20:53

Brawo, uwielbiam czytać takie historie! Trzeba zawsze walczyć o swoje, nie mogę się doczekać kolejnej części.

TadueusTaD   8 #2 26.04.2014 20:54

Plus zaszedł ci za skórę, jak widzę :) Ja siedzę w Simplusie już 7 lat i zobaczymy co dalej :)

msnet   19 #3 26.04.2014 21:12

@Banan - następna część będzie mniej "dramatyczna" :)

@TadueusTaD - nie zmienia to jednak faktu, że ciągle używam iPlusa i chodzi mi po głowie powrót z Play :)

Over   9 #4 26.04.2014 21:42

Wpis bardzio ciekawy jak i fajnie sie go czyta, ja ma zamiar wypowiedziec umowe z play bo place drakonskie rachunki niesteety a mialo byc taniej ale o tym moze pogadamy na HZ ;)

Darthnorbe   13 #5 26.04.2014 21:55

Dlatego zawsze warto mieć ofertę na kartę,więcej Cię nie obciążą niż masz na koncie, a poza tym czy oddali Ci za czas stracony i połączenia z plusem i wypady do salonów?

xomo_pl   21 #6 26.04.2014 21:56

Świetna historia ;)

moim zdaniem plus ewidentnie szukał sposobów by zatrzymać klienta- po co bowiem we wniosku o rozwiązanie umowy im konkretny powód (zmiana regulaminu)- jeśli wniosek wpłynął w określonym terminie powinni albo go przyjąć i nie kwestionować tego albo zadzwonić i zapytać klienta co jest powodem a następnie wykonać jego wolę.. ale po co jak można najpierw stworzyć problem żeby go potem pół roku rozwiązywać... jak nie dłużej bo gdyby nie UKE to by pewnie nie ustąpili....

freyah   16 #7 26.04.2014 22:03

Ładnie im utarłeś nosa ;) Ja historii z operatorami dość się na słuchałam pracując u rzecznika konsumentów. Niejednokrotnie były to historię dramatyczne niestety.

Mirobal   9 #8 26.04.2014 22:21

Podziwiam. J

Pangrys WSPÓŁPRACOWNIK  19 #9 26.04.2014 22:35

Bravo

Trzeba walczyć i nie pozwalać im traktować się jak dojne krowy lecz jak na klienta.

msnet   19 #10 26.04.2014 22:44

Dziękuję za pozytywne komentarze :) Miło, że się mój wpis podoba (a zaczynając go pisać obawiałem się, że wyjdzie nudny).

@Over - niestety nie zawsze można liczyć na to, co ktoś nam obiecuje (jako przykład mógłbym przytoczyć pewną historyjkę z czasów studenckich, kiedy UJ, na którym studiowałem, wymyślił, że będzie wypłacać wszelkie świadczenia, w tym stypendia, na rachunki bankowe studentów, ale pod warunkiem, ze będą one w banku BPH, z którym UJ podpisał umowę, na podstawie której rachunki miały być prowadzone dla studentów za darmo do końca studiów - no i były, przez rok... potem musieliśmy płacić normalne stawki, po 6zł miesięcznie - były to lata 2000-2003).

@Darthnorbe - straciłem czas oraz pieniądze na kilka listów poleconych. Ale mogłem stracić więcej.

@zomo_prl - to jest "oczywista oczywistość". Przecież wystarczyło by, żeby zadzwonili do mnie dzień wcześniej. Wtedy mógłbym osobiście zanieść wypowiedzenie do salonu Plusa z odpowiednią adnotacją (powód wypowiedzenia) i zmieściłbym się w terminie. No i problemu by nie było. A z innej beczki - kto wie, jakby się wszystko potoczyło, gdybym nie wmieszał do tego UKE.

@freyah - ja miałem szczęście, ale zdaję sobie sprawę, że nie każdemu się ono udziela w takich (lub podobnych) przypadkach. Wiele jest przypadków, że ludzie w takich momentach się poddają woli firm, nawet nie próbując walczyć o swoje lub poszukać pomocy np. u rzecznika konsumentów.

@Mirobal - ja po prostu nie lubię się rozstawać ze swoimi pieniędzmi, nic nie mając w zamian :)

Kleryk_LDZ   8 #11 26.04.2014 23:18

Szacunek za całą sprawę. Bardzo fajny wpis. Miałem również niemiłą przygodę z Orange gdy przechodziłem do Play. Po jakiś 3 miesiącach od migracji do fioletowego operatora, dostałem pozdrowienia o dziwo nie od Orange lecz z Kruka. Treść pozdrowień zawierała wzmiankę że mam niezapłaconą fakturę która była w rzeczywistości opłacona. Na szczęście jako osoba przezorna poprosiłem od PTK Centertel na zakończenie współpracy pisemko które zawierało, że wszystkie zobowiązania z mojej strony zostały uregulowane. Gdy zadzwoniłem do Kruka z zapytaniem o całą sprawę, konsultantka przekazała mi że nie udzieli żadnych informacji związanych z w/w sprawą gdyż ich klientem jest Orange a nie ja.
Skontaktowałem się wiec z Orange. Po podaniu wszystkich szczegółów, konsultant poprosił mnie o przefaksowanie wspomnianego pisma. Uznali reklamację i sprawa ucichła. Po kilku @ z mojej strony do dziś dzień nie mam odpowiedzi w wspomnianej sprawie. Ani przeprosin za całą zaistniałą sytuację ani pocałuj mnie w d... Odpuściłem cały temat, ale może też niepotrzebnie. Także podsumowując całą sprawę czy to plus czy to Orange, jedno ich łączy - jeden wielki burdel w papierach i brak kompetencji.

gowain   19 #12 26.04.2014 23:32

Ja walczyłem kilka lat temu z TP odnośnie internetu. Zauważyłem, że jak powiadamia się o kłopotach UKE, to operator w momencie zmienia podejście do klienta. Przed powiadomieniem UKE - kontaktował się zawsze ze mną jakiś losowy "pionek" (bez urazy konsultanci! :P), gdy UKE się dowiedziało o problemach z internetem, to został mi przydzielony jakiś wyższy stopniem pracownik TP - i sprawę dało się załatwić :)

rombarte   4 #13 26.04.2014 23:40

No a Play też się nie popisał... i to nie pierwszy raz.

wonsik   7 #14 26.04.2014 23:41

Nie znam regulaminów plusa, ale czy naliczenie kary, to nie podchodzi pod niedotrzymanie warunków umowy?
Chodzi mi o to, że brak uzasadnienia dlaczego zrywasz umowę, potraktowali jako twoje "widzi mi się". Rozumiem, że mieli się domyślić, że zrywasz umowę z braku akceptacji nowego regulaminu, pewnie jak setki innych wniosków o rozwiązanie umowy, zerwanie i brak zgody z nowym regulaminem.

Nie krytykuję cię, przedstawiam tylko absurd twojej postawy.


Generalnie, to co jest wszędzie powtarzane od lat - czytać co się podpisuje, nawet wniosek o rozwiązanie umowy :)

necavi   7 #15 26.04.2014 23:48

Dzięki autorowi za tekst. Niestety w PL ruchu konsumenckiego nie ma i dlatego klienci są traktowani tak jak to widzimy. Jeden klient, który nawet wygra z sprzedawcą wiosny nie uczyni, ale nagłaśniając to zachęca i instruuje innych jak walczyć o swoje prawa.

msnet   19 #16 27.04.2014 00:22

@Kleryk_LDZ - o burdelu w papierach u Plusa będzie w moim następnym wpisie.

@wonsik - problwm polegał na tym, że ówczesny regulamin Plusa tego w żaden sposób nie precyzował. Wspominał tylko, że "w przypadku zmian w Regulaminie Abonent ma prawo w terminie 7 dni od upływu terminu płatności rachunku telefonicznego, z którym przesłane zostało zawiadomienie o zmianie, wypowiedzieć umowę". Ustawa telekomunikacyjna obowiązująca wtedy mówiła, że "dostawca publicznie dostępnych usług telekomunikacyjnych powiadamia abonenta o każdej zmianie w regulaminie, o którym mowa w ust. 1, z wyprzedzeniem co najmniej jednego okresu rozliczeniowego przed wprowadzeniem tych zmian w życie. Jednocześnie abonent powinien zostać poinformowany o prawie wypowiedzenia umowy w przypadku braku akceptacji zmian, a także o tym, że w razie skorzystania z tego prawa dostawcy publicznie dostępnych usług telekomunikacyjnych nie przysługuje roszczenie odszkodowawcze." Nigdzie żadnej wzmianki na temat tego, że niezbędne było wpisanie przyczyny rozwiązania umowy na wypowiedzeniu. Wszyscy, których o to pytałem, mówili mi, że Plus miał prawo tego wymagać ode mnie (wpisania powodu na wypowiedzeniu i naliczenia kary w przypadku braku takowego), ale jednocześnie nikt tego prawa w postaci odpowiedniego zapisu (gdziekolwiek) nie potrafił wskazać (bo taki nigdzie nie istniał i prawdopodobnie nadal nie istnieje). Doszło więc do sytuacji: moja interpretacja kontra ich interpretacja. Druga sprawa - skoro moje wypowiedzenie nastąpiło w takim, a nie innym momencie, dla mnie było logicznym, że wystąpiło z takiego, a nie innego powodu. Przecież nie rozwiązywałbym umowy zgadzając się na zapłacenie kary, jeśli bym nie musiał. Z drugiej strony, gdyby istniał wymóg sformułowania na wypowiedzeniu jego powodu, to bym to zrobił. Ale - wiem, powtarzam się - nigdzie taki wymóg nie był zapisany.

@necavi - to fakt - jeśli jednemu klientowi przyznają rację, to ewentualne straty odbiją sobie na iluśtam klientach, którzy walki nie podejmą, lub szybko się poddadzą.

wonsik   7 #17 27.04.2014 00:45

@msnet - dla mnie czy dla ciebie oczywistym jest, że nie chcemy płacić kary. Pamiętaj jednak, że są ludzie, dla których to nie problem i jak chcą się czegoś pozbyć po dwóch, trzech miesiącach to zapłacą kary umowne i dla operatora to już nie jest oczywiste, co ty chciałeś przekazać w piśmie.

Ja tylko przedstawiłem jak to wygląda z perspektywy operatora, do którego codziennie wpływa setka pism.

Sytuacja identyczna, jak z wszelką wysyłką pism przez operatorów. Ustawodawca nałożył wymóg by była wysyłka pisma w formie papierowej. Tylko nie ma zapisu o potwierdzeniu odbioru, więc wraz z wysłaniem jest ono traktowane jako doręczone. To czy zaginie na poczcie, listonosz będzie to nosił przez dwa tygodnie, czy wrzuci do innej skrzynki już nie interesuje operatora, więc w razie nie otrzymania informacji na czas zaczynają się reklamacje i przepychanki kto ma rację.

neXt___   12 #18 27.04.2014 02:22

Świetny wpis, bardzo przyjemnie się go czyta; gratuluję samozaparcia i końcowego zwycięstwa. Swoją drogą, kpina ze strony Plus.

djDziadek   17 #19 27.04.2014 07:36

@msnet - sporo ludzi ma takie "kfiatki", ja też, swego czasu przenosiłem tzw. usługi łączone (telefon TP i Internet Netii) to były cuda :)

  #20 27.04.2014 09:05

znacznie krócej się rozmawia - załatwia takie problemy - od razu kierujac wniosek do prokuratury o próbe wyłudzenia nienaleznego świadczenia przez zastraszenie i wprowadzanie w błąd w chwili wpłyniecia jakiegokolwiek pisma z żadaniem uiszczenia jakiejś opłaty

jawnuta   7 #21 27.04.2014 09:12

morał z tego taki żeby nie brać telefonu na abonament.ja mam orange free i sobie cenię.

Kylek   6 #22 27.04.2014 09:15

Dość długo pracowałem w firmie telekomunikacyjnej (nie w Plusie) na tzw. drugiej linii, czyli w dziale zajmującym się "trudnymi sprawami". Nie bronię firmy, w której pracowałem (wszak już tam nie pracuję), ale w Twoim przypadku Plus miał rację. Miałem mnóstwo spraw, gdzie klienci nie dopełnili pewnych obowiązków albo operator, do którego uciekali coś zawalił a potem cała agresja klientów spływała na nas (bo w ich mniemaniu utrudnialiśmy im proces przejścia). Jeżeli rezygnacja z usług następuje w wyniku braku akceptacji nowego regulaminu, to musi to być wyraźnie zapisane w rezygnacji. Nie podam na to paragrafu, bo już nie pamiętam. Zresztą taki proces już nie występuje, o ile dobrze pamietam - przepisy się zmieniły i rezygnacja z powodu regulaminu powoduje teraz naliczanie kar umownych (o ile występują). W Twoim przypadku zawinił Play i miał dwie możliwości - albo dać Ci kasę na karę (u nas odbywało się to na zasadzie takiej, że klient opłacał karę u swojego operatora, następnie przesyłał do nas kopię faktury i dowodu zapłaty a my zwracaliśmy mu kasę na jego konto abonenckie - czyli miał klient sporą nadpłatę na poczet swoich przyszłych rachunków), albo przesłać do Plusa odstąpienie od rezygnacji - wtedy pozostałbyś formalnie klientem Plusa i mógłbyś złożyć kolejną, poprawną rezygnację. Dlaczego więc Plus przegrał tę batalię? W moim odczuciu nie dlatego, że miałeś rację, ale z powodów wizerunkowych. Plus wolał przyznać rację Tobie, niż narazić się na proces w UKE (który pewnie by wygrał, ale miałby na liście sprawę) czy Twoje hejtowanie. W firmie, w której pracowałem bardzo często klienci nie miali racji, ale rozpatrywaliśmy ich sprawy pozytywnie dla świętego spokoju. A jak już mieliśmy reklamację jakiegoś "celebryty" lub podrzędnego dziennikarzyny (przepraszam za określenie, ale czasami prowincjonali dziennikarze zachowywali się, jakby mieli wpływy i znajomości co najmniej jak Tomasz Lis), to ich sprawa obowiązkowo musiała być rozpatrzona pozytywnie (nawet wbrew wewnętrznym procedurom i kiedy ewidentnie nie miali racji) po to tylko, by nie obsmarowali nas potem w mediach. Więc taka rada na przyszłość - jak walczysz z jakimś operatorem, napomnij mu, że piszesz artykuły dla największego w Polsce portalu tematycznego, a zaręczam Ci, że operator szybko znajdzie korzystne dla Ciebie rozwiazanie.

msnet   19 #23 27.04.2014 10:08

@Kylek - na jakiej podstawie twierdzisz, że w moim przypadku Plus miał rację? Sam Polkomtel nie potrafił mi podać podstawy prawnej swoich "racji", bo takie zwyczajnie nie istniały. Piszesz, że "Jeżeli rezygnacja z usług następuje w wyniku braku akceptacji nowego regulaminu, to musi to być wyraźnie zapisane w rezygnacji." oraz że nie pamiętasz odpowiedniego paragrafu. Nawet prawnik i wyższy urzędnik UKE nie potrafił mi podać takiego paragrafu, który potwierdzałby rację operatora sieci Plus. Dlaczego? Może dlatego, że taki paragraf nie istniał? Sam też go szukałem (wertując umowę, regulamin i kilka ustaw), ale nigdzie go nie znalazłem.
Piszesz, że nie dopełniłem obowiązku. Spełniłem wszystkie obowiązki wynikające z regulaminu usługi lub prawa telekomunikacyjnego.
A jeśli o winę chodzi, to wg mnie była ona po stronie nieprecyzyjnych przepisów i dużego pola do interpretacji "pod siebie". Jak napisałem wyżej - moja interpretacja kontra ich. Tylko dlaczego ich miałaby być lepsza? Każda tego typu decyzja (naliczenie kary itp.) musi mieć swoją podstawę prawną - punkt w umowie, regulaminie, ustawie czy gdziekolwiek. W tym przypadku czegoś takiego nie było (nie mam na myśli rezygnacji z umowy w ogóle, ale rezygnacji w tej konkretnej sytuacji, czyli przy zmianie regulaminu) i to wykorzystałem. I jeszcze to rozróżnianie na "zwykłe" wypowiedzenie i "niezwykłe" - ono także nie wynikało z żadnego paragrafu, ale z "widzi mi się" operatora.

I nie wiem, gdzie widzisz moje hejtowanie. Uważam sieć Plus za najlepszą sieć komórkową w Polsce (a korzystałem ze wszystkich czterech - wirtualnych nie liczę). Poza tym, czy na pewno nie miałem racji? Zauważ, że moje argumenty były zawsze poparte jakimś paragrafem, a argumenty Plusa nie.

Oczywiście sytuacja taka już się nie powtórzy, bo jeszcze w 2009 roku nastąpiła nowelizacja ustawy, która zlikwidowała zwolnienie od płacenia kary umownej w przypadku zerwania umowy z powodu zmiany regulaminu, jeśli ta zmiana została wymuszona dostosowaniem go do obowiązującego prawa.

Jeszcze jedno - nie zamierzam nikomu napominać, że czasem piszę na łamach bloga użytkowników portalu DP. Jednak zawsze będę walczył o swoje, gdy będzie choć cień wątpliwości, czy operator (czy też ktokolwiek inny) ma rację.

msnet   19 #24 27.04.2014 10:44

I jeszcze jedno - zauważ, że podpisując umowę z operatorem sieci komórkowej (czy z kimkolwiek innym) zgadzam się na warunki zapisane w umowie oraz regulaminie (który stanowi integralną jej część), a nie na jakieś wewnętrzne procedury operatora. Jeśli one nie wynikają z umowy lub regulaminu lub z przepisów prawa, to nie mają żadnego znaczenia dla mnie jako ich klienta.

Axles   17 #25 27.04.2014 11:35

No bardzo mnie cieszy, że sprawa zakończyła się dla ciebie dobrze. Ciekawi mnie też dokładna droga (koszty) jakie przeszedłeś na całym etapie odwoływania się m.in wspomniałeś coś o prawniku, czy za jego porady coś płaciłeś?

  #26 27.04.2014 11:52

Dwa magiczne skróty UKE i UOKiK. Gdyby zaczęli grzebać w umowie którą podpisałeś i regulaminie na który operator się powołuje to na bank by znaleźli którąś z klauzur niedozwolonych a to się równa z automatycznym przegraniem sprawy + karą za klauzury. Wystarczy na początku takiej przygody postraszyć firmę tymi instytucjami aby im rura zmiękła.

msnet   19 #27 27.04.2014 12:06

Za poradę prawną zapłaciłem około 70 zł. Do tego kilka przesyłek wysłanych listem poleconym. Połączeń telefonicznych nie liczę, bo to i tak było w ramach abonamentu (zatem czy bym dzwonił, czy nie, zapłaciłbym taki sam rachunek telefoniczny). Zatem poniesione przeze mnie koszty to jakieś 100 zł.

Jeśli chodzi o dokładną drogę, to była ona mniej więcej taka:
1) 9.06.2009 - telefon od Plusa i wizyta w salonie Play
2) 10.06 - wizyta pracownicy salonu Play w moim domu z propozycją rozwiązania problemu (rezygnacja z wypowiedzenia umowy, cesja umowy z Play na kogoś innego) - propozycję odrzuciłem
3) czerwiec - reklamacja do Play
4) początek lipca - odpowiedź z Play (odrzucenie reklamacji), telefon do Plusa z zapytaniem o podstawę prawną, wysłanie reklamacji do Plusa, konsultacja z prawnikiem, pismo od Plusa z informacją o wysokości naliczonej kary umownej,
5) 17 lipca - za podpowiedzią prawnika wysłałem do Plusa prośbę o przyjęcie dołączonego drugiego wypowiedzenia (z podanym powodem rezygnacji) i uznaniem, że wpłynęło terminowo; powołałem się na bycie ich wieloletnim klientem - korzystałem wtedy z iPlusa oraz miałem zarejestrowanego na siebie MixPlusa,
6) początek sierpnia - odpowiedź od Plusa (odrzucenie reklamacji), wysłanie odwołania do Dyrektora Departamentu ds. Reklamacji Polkomtela,
7) początek września - odpowiedź od Plusa (odrzucenie odwołania od reklamacji - droga reklamacyjna została w ten sposób wyczerpana),
8) październik - złożenie (drogą elektroniczną) skargi na Polkomtel do UKE (nie napisałem o tym w tekście, bo mi wyleciało z pamięci), w tym samym miesiącu dostałem od nich odpowiedź, gdzie poinformowali mnie o możliwości przeprowadzenia postępowania mediacyjnego,
9) 2 listopada - wysłanie wniosku do UKE o wszczęcie postępowania mediacyjnego z Polkomtelem, kilka dni później telefon od dyrektora Delegatury UKE w Rzeszowie z informacją o wpłynięciu mojego wniosku,
10) połowa listopada - telefon oraz SMS od Plusa z groźbą, że jeśli nie opłacę zaległości (kara), to zablokują mi możliwość korzystania z iPlusa,
11) 17 listopada - wysłanie reklamacji do Plusa w związku z ich groźbą,
12) grudzień 2009 - pismo od Plusa z informacją o anulowaniu kary, pismo od UKE z kopią odpowiedzi Plusa na postępowanie mediacyjne.

  #28 27.04.2014 13:03

"Uważam sieć Plus za najlepszą sieć komórkową w Polsce (a korzystałem ze wszystkich czterech - wirtualnych nie liczę)."

"Podpisany w 2007 roku 24-miesięczny kontrakt z Plusem kończył mi się w kwietniu 2009 roku. Nieco wcześniej - 26 marca - podpisałem umowę przedłużającą ten kontrakt o kolejne dwa lata. "

"Po niezbyt długim i mało intensywnym myśleniu postanowiłem skorzystać z nadarzającej się okazji i zmienić sieć komórkową. Wybór był oczywisty - Play."

Jusko   13 #29 27.04.2014 13:16

Sam jakoś w 2005-2006(?) zrezygnowałem z Plusa. Po prostu nie powiem, że kradli, ale...znikały mi dziwnie pieniądze z konta prepaidowego za czynności, których nie wykonywałem. Przykłady:

- zmiana taryfy była płatna, taryfy potrafiły same się zmieniać
- wtedy konto odświeżało się dopiero, jak za sms wykorzystane było dopiero 2.50zł bodaj. No i ładuję konto za 10zł, nie wysyłam nic, a nagle seria opłat za "SMS/GPRS", chociaż nic do nikogo nie pisałem :-) I taka seria potrafiła mi z 10zł zostawić...10gr.
- potrafiły przychodzić opłaty z GPRS, choć telefon nie miał nawet...GPRS'a :-)

Od października do grudnia 2013 walczyłem też z T-Mobile. Dałem się naciągnąć na cudownego Alcatela Fire, którego sami dobili felerną aktualizacją (zapętlone resety telefonu, niezdatne do użytku, prawie każdy telefon w PL się uwalił). Po trzeciej wizycie w serwisie każdy wiedział, że oni tego nie naprawią i to tylko pic. Wszedłem więc na drogę pism i żądałem nowego telefonu, sprawnego, bo minęło parę mcy a ja nadal nie mogę korzystać swobodnie z umowy. Najgorszą częścią było, że w BOK wszystko było zaklepane, rozpatrzone pomyślnie a salon nie chciał niczego mi wydać, bo podobno BOK niczego im nie mówił. A jak pokazywałem wydruki BOK, to salon wypierał się, na prośby o zadzwonieniu do owej osoby z BOK reagowali ambiwalentnie. Potem nagle w BOK postanowiono raz jeszcze rozpatrzyć mą reklamację i żądanie wymiany na inny telefon z oferty. Jak to, a czy nie była już rozpatrywana i nie miałem zielonego światła (bo to ktoś wyżej musi rozpatrzyć)? W momencie, jak 2 miesiąc z rzędu walczyłem z brakiem w komunikacji BOKSalon, napisałem do BOK, że jak odmówią mi nowego telefonu, idę do UoKiK, bo to jest śmieszne, ja nie mam żadnego telefonu, umowa leci 4mce już i płacić muszę a tu przepychanki choć wiedzą, że nie naprawią tego Alcatela bo jest wadliwy fabrycznie, niezależnie od tego, ile nowych egzemplarzy mi dadzą. Po wspomnieniu o UoKiK...nagle zaproszono mnie do salonu po nowy telefon.

Po tym wszystkim i po przejściach - do Plusa po ich cyrkach nie wrócę, a T-Mobile pokazał, jak liczy się dla niego klient. Przechodzę do Play po zakończeniu umowy z T-M.

Pablo79   11 #30 27.04.2014 13:26

Bardzo ciekawy wpis.

Dwa lata temu też prowadziłem batalię z ówczesną TP.SA i jej usługą Neostrada (wtedy miałem opcję 6 Mb/s - obecnie do 10 Mb/s). Też w kółko telefony, reklamacje (które o dziwo uznawali i zawsze ileś tam zł odliczali od faktury), obiecanki cacanki ze strony ich techników że pracują na rozwiązaniem problemu powodującego to że jakość mojego neta jest taka fatalna i w zasadzie momentami nie dawało się z niego korzystać. Zwodzili mnie prawie rok pustymi obietnicami, dopiero jak podczas kolejnej rozmowy telefonicznej, powiedziałem im że jak w ciągu najbliższego możliwie jak najkrótszego czasu problemy nie zostaną rozwiązane, to oddam sprawę do UKE, to w ciągu 2-3 tygodni internet zaczął działać tak jak powinien, no i odpukać jak na razie jest ok.

Więc czasem nie warto składać broni, i trzeba powalczyć o swoje.

Mirobal   9 #31 27.04.2014 15:22

Ja teraz dochodzę zwrotu pieniędzy za niezgodność towaru z umową za niesławny dysk SSD Kingstona. Przeszedłem, etap korespondencji, straszenia obciążenia za ekspertyzy w przypadku braku uszkodzenia. Teraz mimo mojego żądania zwrotu pieniędzy przysłali mi nowy dysk. Taki sam, a ja ich pieprzę. Czekam na odzew, bo zaniemówili.

Axles   17 #32 27.04.2014 16:50

@msnet dzięki. Mam jeszcze jedno pytanie czemu teraz dopiero postanowiłeś opisać tą sprawę, jakby nie patrzeć starą :) ?

msnet   19 #33 27.04.2014 18:22

@Jusko - był czas, że zniknęło mi z nieużywanego konta MixPlusa kilkadziesiąt złotych. Z informacji od Plusa wynikało, że wysyłałem wtedy międzynarodowe SMS-y. Wysyłałem, choć karta SIM nawet się nie widziała z telefonem... Co do Play - pod względem technicznym jest to sieć "100 lat za murzynami" i dlatego mi się ona nie podoba. Jestem ich abonentem od 2009 roku i mam ochotę zrezygnować całkowicie z ich usług, bo to co mnie trzyma przy nich, to ceny. Niestety obecna ich oferta jest - w moim odczuciu - po prostu kiepska (mówię o telefonie - mają super ofertę internetową, ale niestety jestem poza zasięgiem ich sieci, więc nie mogę z tej oferty skorzystać).

@Axles - jakoś wcześniej nie pomyślałem o tym, żeby się tym podzielić na forum publicznym. A ostatnio wysyłam reklamacje do Plusa średnio co 2 miesiące i tak jakoś wyszło, że postanowiłem to opisać :)

msnet   19 #34 27.04.2014 18:27

@Romuald Zembrzuski (niezalogowany) - nie rozumiem do czego zmierzasz? W 2009 roku przejście do Play wydawało mi się najlepszym rozwiązaniem. Teraz mogę zdecydowanie stwierdzić, że był to wielki błąd. Nie ze względu na opisaną przeze mnie batalię z Plusem, ale za jakość usług świadczonych przez "fioletową" sieć. Jest ona gorsza niż zła. Jedynie ceną zawsze bili na głowę inne sieci - niczym więcej.

stasinek   11 #35 27.04.2014 19:23

Play pod względem technicznym jest za murzynami? hehee
he

Jusko   13 #36 27.04.2014 19:36

@msnet #33 - no właśnie, u mnie Plus też twierdził, że zmieniałem samemu taryfy czy wysyłałem SMS. A taryfy nie tykałem, SMS też nie wysyłałem bo telefonu nawet nie tykałem :-) Widzę, że mieli standardową wymówkę na to (no bo co - przyznaliby się do "błędów w naliczaniu opłat"? a gdzie tam). Działo się to na tyle często w końcowym okresie, że po prostu z nich zrezygnowałem - bo telefonu nie tykam, a opłaty się naliczają, no WTF?! Było to lata temu, ale drugi raz do tej sieci już nie wejdę. Planuję za to Play - właśnie ze względu na elastyczne ceny, bo obecnie w Mixie T-Mobile (Heyah, ale to już tylko nazwa) mam promocji --0-- a 1GB pakietu internetowego kosztuje 15zł, no wybacz :-)

Shaki81 MODERATOR BLOGA  38 #37 27.04.2014 20:47

No no, zapowiada się ciekawy cykl, bo pierwsza część świetna. No i szacun za wytrwałość i dopięcie swego.

  #38 27.04.2014 20:56

Ja wolę płacić drożej i mieć wszystkich operatorów w d***. Wszystkie uslugi komórkowe, w tym internet, mam wyłącznie na kartę. I mogą mi naskoczyć...

Axles   17 #39 27.04.2014 21:18

@msnet nie wiem jak obecnie w innych sieciach jest ale jak kilka lat temu przechodziłem z Orange do Play to ci drudzy zdecydowanie byli lepsi. Szczerze to nie mogę nic Play na dziś dzień zarzucić.

msnet   19 #40 27.04.2014 22:06

@Axles - a mnie denerwuje w Play to, że mój telefon (obecnie Nokia Lumia 925, ale wcześniej posiadanym sprzęcie też to występowało) czasem się gubi w ilości dostępnych sieci (Plus, Orange, T-mobile, czasem - szczególnie jak jestem w pracy - Play), że zdarza mu się nie wybierać żadnej sieci. W miejscu mojej pracy, gdzie jest nadajnik Play, muszę ręcznie wybierać inną sieć (wybieram Plusa), żeby nie tracić zasięgu. Co więcej - kiedyś zupełnie przypadkiem zauważyłem, że w domu, gdzie moja Lumia miewa problemy z zasięgiem mając w środku kartę SIM sieci Play, takich problemów w ogóle nie ma, gdy siedzi w niej karta SIM z Plusa (sprawdzałem to przy użyciu karty do iPlusa), łapiąc nawet 3G.

  #41 27.04.2014 22:15

Ja miałem nieprzyjemną sytuację, kiedy kończyła mi się umowa w Orange. Postanowiłem jej nie przedłużać, a płaciłem regularnie - ani razu nawet nie spóźniłem się z zapłatą. Byłem w tej sieci 4lata na abonamencie. Kiedy powiedziałem, że nie przedłużam umowy, nagle znaleźli mi jakieś niby nie opłacone miesiące i kazali zapłacić w sumie jakieś sto kilkadziesiąt złotych. Miałem wszystkie potwierdzenia płatności, jednak nie obchodziło ich to. Jednak nie miałem czasu na użeranie się z nimi i załatwianie tego, ponieważ akurat miałem w pracy sezon i ani odrobiny czasu wolnego, poza tym zrywanie się by się użerać kosztowało by mnie dużo więcej niż to sto kilkadziesiąt złotych, więc machnąłem ręką i zapłaciłem, ale więcej z usług Orange nigdy nie skorzystam. W Play jest niby w porządku, nie naliczają mi w rachunkach jakichś opłat nie wiadomo za co, jak było nieraz w Orange, ale wkurza mnie, że handlują na prawo i lewo moim numerem i danymi i codziennie dzwonią do mnie jacyś naciągacze. słyszałem, że pod tym względem /play przoduje i teraz jak skończy mi się umowa zmienię numer i przejdę do T-mobile.

Piter432   10 #42 27.04.2014 23:25

Ja jeszcze nigdy nie miałem problemów z Plusem (to samo tyczy się mojej mamy i mojego taty), więc lepiej, żeby tak zostało :)

Mk13   16 #43 27.04.2014 23:34

Jak to dobrze mieć telefon na kartę. Nikt ci nic nie wciśnie, nikt ci nic nie ukradnie, uciec z sieci możesz w 24 godziny. Wszyscy dookoła płaczą i wrzeszczą, bo kiedyś w Playu było tanio, a teraz jest drogo, a w pre-paidzie ciągle jest tanio, bo pre-paidowcy mogą sobie iść w każdej chwili. A co do jakości usług, cóż, w różnych rejonach kraju jest różnie. Na Śląsku np. Play posiada najwięcej stacji 3G spośród wszystkich operatorów. Gdzie indziej zasięgu nie będzie w ogóle. Nie rozumiem natomiast narzekań w stylu "podpisałem umowę na 2 lata a jakość była do bani". Czy ktoś zabronił przetestowanie przez kilka dni sieci na pre-paidzie? Ja wiem, że Orange ma u mnie do bani zasięg i jakość usług, mimo, że mieszkam w wielkim mieście, więc nigdy bym się na Orange nie zdecydował. Tak samo bym zrobił z każdą inną siecią.

  #44 28.04.2014 01:31

wywal tego szrota Plus, niedawno miałem u nich internet LTE i same straty przyniósł, internet strasznie powolny, transfer szybko po kilku stronach poleciał sobie... a jak już tego miałem dość to postanowiłem zerwać z nimi umowe i przejśc na neostradę, z neostrady jestem zadowolony, a z plusa przyszedl list z karą ponad 5 stów. no i musiałem tym sk****elom zapłacić. nie polecam plusa, ich nikomu to oszuści i tyle.

xomo_pl   21 #45 28.04.2014 08:35

@msnet widocznie akurat trafiasz na miejsca, gdzie play "kuleje" bo generalnie nie ma na co narzekać, przynajmniej na południu kraju- w Częstochowie mam stabilne 3G a od zeszłego roku niezłe LTE w telefonie a to wszystko za niezłe pieniądze- 49zł za 2GB+ nielimitowane do play. Fakt jednak jest taki, że poprzednie oferty play były o niebo lepsze bo dostawało się określoną ilość złotówek do wykorzystania na wszystko + pakiet danych....

WODZU   17 #46 28.04.2014 09:10

Skąd ja znam takie zagrania. Miałem podobna sytuację, z tym że nie dotyczyła operatora komórkowego. Sprawa skończyła się w sądzie, który stwierdził, że nie podałem głównego argumentu, który podałem jako główny argument... Czyli na zasadzie - jak nie mamy racji, to przypalmy głupa i wspaniałomyślnie pójdźmy klientowi na rękę.

msnet   19 #47 28.04.2014 09:39

@tomo88 - swój problem powinieneś zgłosić na policję, bo było to przestępcze wymuszenie ze strony Orange ścigane na mocy Kodeksu Karnego.

@zomo_prl - ja obecnie płacąc 49 zł miesięcznie mam darmowe gadanie, SMSy i MMSy do Play, 800 min do pozostałych sieci (wymienne na SMSy i MMSy), do tego dodatkowe 300 SMSów i pakiet danych 0,5 GB. I ta oferta mi pasuje, a umowę mam do stycznia. Niestety nowa oferta Play już mi nie pasuje, bo jest dla mnie dużo mniej korzystna.

Dahag   5 #48 28.04.2014 10:20

Zabawne w tej historii jest to, że sam podałeś przepis który wymaga od ciebie podania przyczyny: "Jednocześnie abonent powinien zostać poinformowany o prawie wypowiedzenia umowy w przypadku braku akceptacji zmian (...)". Wyraźnie zaznaczone jest, że umowę możesz wypowiedzieć tylko w przypadku braku akceptacji zmian a więc nie może być to wypowiedzenie od tak sobie (implikuje to konieczność podania przyczyny wypowiedzenia). Nie wiem z jakiego prawnika korzystałeś ale więcej tego nie rób.

koneton   6 #49 28.04.2014 11:28

Brakuje mi tutaj informacji, czy przedłużałeś w 2009 roku umowę z telefonem (skoro przedłużyłeś na dwa lata, to całkiem możliwe). Zasadniczo nie mam współczucia dla cwaniaków, którzy postępowali podobnie do Ciebie. Tak jak napisał Dahag, Plus Ci odpuścił raczej ze względów wizerunkowych (sprawiasz wrażenie kogoś kto może im zaszkodzić), bo racji w sporze nie miałeś.

msnet   19 #50 28.04.2014 13:12

@Dahag - no właśnie problem w tym, że nie implikuje w żaden sposób (tzn. nie istnieje przepis prawny, a przynajmniej nie istniał w 2009 roku, który by taką "implikację" narzucał).

xomo_pl   21 #51 28.04.2014 13:14

@Daheg nie masz racji- przepis nie nakazuje podania powodu- to tylko wymysł operatora, żeby zatrzymać klienta albo żeby im zapłacić "bo co będzie po sądach latał"- trafili jednak na jednostkę, która się nie poddaje...

@msnet: nie musisz przedłużać umowy, możesz zostać na swoich warunkach ile chcesz tylko przecież a konkurencja wcale nie jest od play'a lepsza...
poza tym warto ich postraszyć wypowiedzeniem umowy- zwykle wtedy dają extra oferty

@koneton
"Zasadniczo nie mam współczucia dla cwaniaków, którzy postępowali podobnie do Ciebie."
a dlaczego miał tak nie zrobić?! kto zmuszał plus'a do zmiany warunków w trakcie ich trwania (i to zapewne w jakimś stopniu na niekorzyść klienta)? chcieli zmienić warunki to już ich problem

msnet   19 #52 28.04.2014 13:14

@koneton - nie wiem, gdzie tu się dopatrujesz cwaniactwa. W najgorszym wypadku można mi zarzucić niedopatrzenie natury formalnej - nic poza tym.

msnet   19 #53 28.04.2014 13:19

Cwaniactwo z mojej strony byłoby wtedy, gdybym wiedział, że nastąpi zmiana regulaminu i specjalnie przedłużyłbym umowę, by zdobyć tanim kosztem nowy telefon. Jednak przedłużając umowę nie wiedziałem, że Plus zmieni jej warunki w trakcie jej obowiązywania.

  #54 28.04.2014 13:44

Czuję, że miałeś szczęście i trafiłeś w końcu na osobę, której nie chciało się ciągnąć Twojej sprawy. Pewnie osoba ta miała kilka pism od Ciebie, playa, uke, dodatkowo swoich odpowiedzi do Ciebie i było to dla niej za dużo. Może za dużo czasu straciłaby na wgłębianie się w sprawę i ciągnięcie jej i taniej wyszło zakończenie i anulowanie kary.

Innymi słowy tak długo marudziłeś aż zniechęciłeś przeciwnika :) Tak samo małe dzieci robią ponieważ jest to skuteczne. Jakby nie było gratuluję sukcesu :)

Dahag   5 #55 28.04.2014 13:52

@msnet sugeruje się tylko tym co napisałeś: "Ustawa telekomunikacyjna obowiązująca wtedy mówiła, że (...)w przypadku braku akceptacji zmian (...)". Tutaj jest bardzo wyraźnie podany w jakim przypadku możesz rozwiązać umowę i w momencie jej rozwiązywania musisz go wskazać, przecież nie możesz zerwać umowy z byle powodu (lub bez powodu - a tak właśnie wyglądała twoja rezygnacja, nie miała powodu). Jeżeli spodziewałeś się przepisu mówiącego "abonent musi wskazać powód zerwania umowy" to wybacz ale to tak nie działa; to nie USA gdzie w instrukcji pralki masz napisane żeby nie prać zwierząt a lodówki nie są odpowiednim miejscem do zamykania dzieci. Nie zrozum mnie źle, jestem daleki od stwierdzenia, że to Twoja wina lub Plusa. Wina leży po stronie Play (punktu sprzedaży) i jak sam piszesz: "Wiem, że kilka osób wymogło na właścicielu tego punktu sprzedaży Play opłacenie kar w Plusie". Tak to się właśnie powinno zakończyć. Ta cała wojenka z Plusem była zupełnie niepotrzebna bo mieli rację.

msnet   19 #56 28.04.2014 13:56

@Dehag - a jednak, pomimo, że to nie USA, nie mam obowiązku stosowania prawa, którego nie ma. Zauważ, że wymóg podania konkretnego powodu na wypowiedzeniu umowy to tylko interpretacja przepisu, który o tym nie mówi ani wprost, ani między wierszami.

Dahag   5 #57 28.04.2014 15:46

Postawmy się na miejscu Plusa: nie ma żadnego przepisu który kazałby im rozpatrzyć twoją sprawę jako rozwiązanie umowy z tytułu barku zgody na zmiany w regulaminie. Postąpili dokładnie tak jak mieli postąpić. Wpływa pismo o wypowiedzenie umowy bez podania przyczyny a w umowie przewidziane są w takim wypadku odpowiednie kary, na które się zgodziłeś. Gdzie tutaj widzisz jakieś nieprawidłowości? A przepis który zacytowałeś i który już dwukrotnie punktowałem mówi o konieczności wskazania z jakiego tytułu tą umowę rozwiązujesz. Nie robi tego wprost ale "między wierszami" jak najbardziej. I zupełnie nie rozumiem po co się upierasz przy swoim, skoro nawet prawnik - za którego zapłaciłeś - powiedział, że nie masz racji ...

msnet   19 #58 28.04.2014 15:54

@Dahag - jeszcze raz powtórzę - cytowany przepis nie mówi o takim wymogu. A co do prawnika - co z tego, że tak mówił, skoro nie potrafił tego poprzeć żadnym "paragrafem"? Widzisz - dla mnie jest logiczne, że jeśli wykonuję coś w jakichś okolicznościach, to wykonuję to z powodu tych okoliczności niezależnie od tego, czy powołam się na te okoliczności. Dla Plusa, prawnika i dla Ciebie nie jest. Ot cała różnica między nami. Jedna interpretacja przeciw drugiej interpretacji.

Dahag   5 #59 28.04.2014 16:22

To mój ostatni wpis tutaj bo widzę, że nie docierają do Ciebie żadne argumenty. Przepisu w takiej formie jakiej oczekujesz "użytkownik musi podać przyczynę wypowiedzenia" nie ma bo jest on zbędny. Skoro istnieją dwie opcje:

1) wypowiedzenie bez podania przyczyny i
2) z podaniem przyczyny (brak akceptacji zmian)

to logiczne jest, że należy podać czemu to robisz. To co dla Ciebie wydaje się logiczne dla Plusa wcale nie jest wiążące bo dla nich logiczne jest, że skoro nie podałeś przyczyny to wybrałeś opcję nr 1 (a okoliczności nie mają tutaj nic do rzeczy, bo jak już pisałem Plus mógł zasłonić się równie bzdurnym podejściem co twoje i napisać "nie ma żadnego przepisu który nakazywałby nam uwzględnianie okoliczności" - znasz taki przepis? Bo ja nie). To aż tak proste! I zaklinanie rzeczywistości nic tutaj nie zmieni. Jakby nie poszli Ci na rękę to byś to przegrał w sądzie czy gdzie to by się tam skończyło i teraz byś nasz raczył tekstami o tym jaki to Plus zły. Poszedłeś wojować z nie tym wrogiem co trzeba bo winny wszystkiemu był tutaj salon Play który to namieszał w papierach, a Ty, z zupełnie niezrozumiałych mi powodów, postanowiłeś załatwić sprawę od dupy strony. Amen

msnet   19 #60 28.04.2014 16:53

Tylko jakie dwie opcje? Nigdzie nie było mowy o dwóch opcjach (mam tu na myśli regulamin Plusa i odpowiednią ustawę). Amen

msnet   19 #61 28.04.2014 16:57

@Anonim (niezalogowany) - każdy sposób jest dobry, jeśli prowadzi do zwycięstwa :)

xomo_pl   21 #62 28.04.2014 16:58

@Dahag nie pleć bzdur- plus po prostu jak każdy inny moloch w Polsce robi klientowi pod górkę jak chce się z ich usług zrezygnować i tyle. Żadna ustawa ani regulamin nie zawierają zapisu, że musi być podany powód rezygnacji gdy rezygnuje się z powodu zmiany regulaminu. Każda firma wie "dlaczego" klient składa rezygnację tylko stara mu się to utrudnić lub/i na nim dodatkowo zarobić na karach za nic...

Dahag   5 #63 28.04.2014 17:33

@zomo_prl Tak samo jak żadna ustawa ani regulamin nie zawierają zapisu, że można nie podawać tego powodu. Bzdurne argumenty. Może i Plus wiedział z jakiego powodu była ta rezygnacja ale skoro nie było to sprecyzowane to wcale nie musiał tego tak rozpatrzyć. Można powiedzieć, że msnet był sam sobie winny, że tego nie sprecyzował gdyby nie to, że ... że to wcale nie msnet namieszał, tylko salon Play. I dla mnie jest to niepojęte czemu w ogóle poszedł wojować z Plusem. Jak księgowa namiesza w papierach do zus i ten się przyczepi to chyba oczywistym jest, że egzekwuje się swoje od księgowej.

xomo_pl   21 #64 28.04.2014 17:42

@Dehag bo nie był jeszcze klientem Play'a choćby...

msnet   19 #65 28.04.2014 17:44

@Dahag - a od kiedy to prawo musi mówić, czego można nie robić? Prawo powinno precyzyjnie określać co jest wymagane. Jeśli nie określi, że coś jest wymagane, można domniemywać, że to coś wymagane nie jest. Na przykład, gdy składasz wniosek o coś do urzędu, masz w przepisach podane, że musisz dołączyć to, tamto i siamto. Załóżmy, że musisz do wniosku dołączyć zaświadczenie o niekaralności i odpis aktu urodzenia. Dlaczego nie dołączysz w takim przypadku karty szczepień? Choć nie jest napisane, że jest wymagana, nie jest też napisane, że możesz jej nie dołączać.

msnet   19 #66 28.04.2014 17:46

@zomo_prl - wtedy już byłem klientem Playa, bo jednocześnie z podpisaniem wypowiedzenia dla Plusa, podpisałem umowę z Play na świadczenie usług od momentu podpisania umowy (ale na początku na tymczasowym numerze telefonu).

maxwandall   4 #67 28.04.2014 17:46

Szacunek za wytrwałość i zwycięstwo. Ja korzystam z O2 UK bo w UK przebywam i podejście operatorów do klienta jest całkiem inne (lepsze). Miałem podobne doświadczenia jak rezygnowałem z usług Polsatu. Polsat sam przedłużył mi umowę a następnie doliczył karę za zerwanie umowy. Nie miałem cierpliwości i ochoty z nimi walczyć więc zapłaciłem i więcej z ich usług już nie skorzystam! Muszę przyznać że po 10 latach w UK z niedowierzaniem czytam o takich sytuacjach jakie mają w Polsce. Jeszcze raz szacunek dla wszystkich którzy muszą z tych usług korzystać. Czasami widzę reklamy Play, Plus itp. I wszystko takie kolorowe tanie dla biednego Kowalskiego (niezła sciema). Pozdrawiam.

msnet   19 #68 28.04.2014 17:54

@maxwandall - wszędzie poza Polską (mam na myśli państwa bardziej "cywilizowane", czyli np. te na zachód czy południe od Polski) klientów traktuje się lepiej. I dotyczy to nie tylko firm telekomunikacyjnych, ale prawie wszystkich innych. Niestety, stare powiedzenie "klient nasz pan" w Polsce nie obowiązuje...

Dahag   5 #69 28.04.2014 18:01

@zomo_prl pozwól, że zacytuję

"Tam dopełniłem wszelkich formalności, podpisałem różne podkładane mi dokumenty (umowa, wniosek o przeniesienie numeru, wypowiedzenie umowy dla Plusa itp.)"

a więc jak najbardziej był klientem playa, później:

"Zaczęła się usprawiedliwiać, że powinna mi dać do podpisania i potem wysłać do Plusa inny formularz wypowiedzenia umowy."

Może tylko nadmienię, że mam na myśli cały czas ten punkt sprzedaży czy co to tam jest a nie całego playa jako tako

@msnet ja już tobie 3 razy wskazywałem miejsce z którego wynika, że powinieneś podać powód rezygnacji, ale zgodnie z przysłowiem mów do słupa a słup ...

msnet   19 #70 28.04.2014 18:22

@Dahag - a ja Ci trzy razy pisałem, że nic takiego z tego nie wynika. I na tym proponuję zakończyć, bo w tej sprawie do porozumienia nie dojdziemy :) A jeśli chodzi o Play, to oczywiście też brałem pod uwagę wytoczenie "dział" przeciwko niemu (a ściślej - przeciwko punktowi sprzedaży Play), ale jakoś stanęło na Plusie. Koniec końców osiągnąłem to, co osiągnąć chciałem. A jeśli nie wyszło by z Plusem, to kto wie, co bym zrobił dalej. Teraz mogę tylko gdybać.

W drugiej części moich przygód z Plusem opiszę sytuacje, gdzie wina Plusa była oczywista.

koneton   6 #71 29.04.2014 09:03

@msnet - wypowiedzenie umowy z tytułu zmiany regulaminu różni się od zwykłego wypowiedzenia umowy lub od wypowiedzenia umowy z tytułu niedotrzymania jej warunków. Dlatego wypowiadając umowę podajesz powód. Oczywiście nie musisz tego zrobić, ale wtedy jest to zwykłe wypowiedzenie z "Twojej winy". Nie potrzeba tutaj żadnych specjalnych zapisów w regulaminie\prawie by to zrozumieć i stosować. Tak jak pisałem wcześniej, podejrzewam że operator wolał mieć jednego upierdliwca z głowy i mu ustąpić, niż udowodnić, że się myli i jednocześnie stracić na tym wizerunkowo. Nie ma się tu czym chwalić.

msnet   19 #72 29.04.2014 13:22

@koneton: "Nie potrzeba tutaj żadnych specjalnych zapisów w regulaminie\prawie by to zrozumieć i stosować." - i tu dochodzimy do meritum, ponieważ nie mam obowiązku stosowania czegoś, co nie jest zapisane. Rozróżnianie wypowiedzenia na różne rodzaje, jeśli nie jest zapisane w regulaminie lub ustawie, to też tylko zwykłe "widzi mi się" operatora.

msnet   19 #73 29.04.2014 13:30

Mała prośba do wszystkich, którzy uważają, że w sporze z Plusem nie miałem racji - podajcie mi chociaż jeden zapis ówcześnie obowiązującego prawa lub regulaminu Plusa (obowiązującego do czerwca 2009 roku), który by jednoznacznie stwierdzał, że nie miałem racji.

jaredj   10 #74 29.04.2014 13:48

Wy macie problemy :) a spróbujcie się dogadać z callcentre sieci wynajętym prze sieć w ... Indiach. Oczywiście dostęp do danych mają, do systemu itd. Ale kurnia wskórać coś w przypadku problemów technicznych .... najczęściej przełączenie do techników w UK dzieje się po przekazaniu informacji, że na moim laptopie (w przypadku sieci kablowej i netu) nie ma windows. W przypadku telefonu - nie ma takiej możliwości. Jak tel nie działa - odnieść do punktu albo wysłać do serwisu.

A co do wpisu - sprawa jest banalnie prosta. Jeśli nie ma oczywistej podstawy prawnej (punkty regulaminy, ustawy itp) definiującej jednoznacznie obowiązki klienta i firmy, to firma nigdy nie będzie działać na swoją niekorzyść. Jeśli jest możliwość otrzymania kary za odstąpienie od umowy, tak się postępuje. Po drugie - na 1000 osób z takim problemem, może ze 20 będzie dochodzić swojego. Więc nawet jeśli są powody do odmiennej interpretacji dotychczasowych przepisów, więcej ludzi da za wygraną i zapłaci, woląc spokój - niż ew "pozdrowienia" z kruka.

ariiell   12 #75 29.04.2014 17:02

Hmmm... Współczuję sytuacji, która musiała być strasznym niedopełnieniem i ogromną niekompetencją pracowników obydwóch sieci. Sądzę tak, ponieważ w tamtym okresie miałam okazję reprezentować fioletową plamkę. Plus strzelił sobie w kolano, zmieniając regulamin, dzięki czemu spora rzesza rozpoczęła migrację do innych operatorów. Sama na tym zyskałam, rozpoczynałam wtedy standardową procedurę przenoszenia numeru i nikt nie zgłosił mi żadnego problemu. Później nawet miałam okazję aneksować owych klientów i wszystko było ok.
Straszenie Plusa rozwiązaniem umowy mobilnego Internetu - to żałosne posunięcie, bo jak słusznie zauważyłeś, to zupełnie inna usługa. Aczkolwiek, jeżeli usługi są na jednym koncie abonenckim, prawo takie by mieli, gdyby nie trwająca reklamacja niesłusznie nałożonej kary.

Dobrze, że udało Ci się wygrać tą batalię i szkoda, że takie rzeczy się zdarzają.

@Kylek: w tym konkretnym przypadku Plus racji nie miał. Zmiana regulaminu skutkowała możliwością wypowiedzenia umowy bez konsekwencji. Inaczej kwestia się ma, jeżeli zmiany regulaminu są korzystne dla abonenta (np. przy obniżaniu stawek roamingowych, ktore nastepują co jakiś czas). Wtedy abonent może wypowiedzieć umowę, ale naliczone są kary za niedotrzymanie warunków umowy (co zapewne wiesz).

@Dahag: Niestety nie jest jak piszesz. Nie chcę nikogo bronić, ale jak piszę trochę powyżej, sama miałam okazję zobaczyć jak to wygląda od środka. Sytuacja świadczy zapewne o niekompetencji pracowników obydwóch sieci, np. nie wysłanie w terminie dokumentów, złożenie nieodpowiedniego wniosku (jak się domyślam msnet złożył wniosek o przeniesienie numeru u operatora, zlecając mu wszelkie działania w tym zakresie, żeby nie śmigać do salonu Plusa z wnioskiem, a później ponownie do Play z tym samym kwitkiem) itp.
Dodatkowo nie wiem, czy miałeś okazję przyjrzeć się takiemu wnioskowi o zmianie operatora? Nie ma tam takiego okienka do uzupełnienia, w którym podajesz powód wypowiedzenia umowy (a przynajmniej wtedy nie było ;) ). Istotne są jednak terminy (okres rozliczeniowego, 30 dniowego terminu wypowiedzenia przy usługach abonamentowych, lub jak tutaj 7 dni od otrzymania pisma).

  #76 02.05.2014 11:17

Mnie doświadczenie życiowe nauczyło jednego - nigdy nie podpisywać umów na czas określony, bo praktycznie zawsze konsument ma wyłącznie obowiązki, a usługodawca - same prawa. Chociażby taki przykład" instytucja "kary umownej" (zwanej często w telekomunikacji "opłatą wyrównawczą", czy "kwotą udzielonej ulgi") - dlaczego nie działa to w obydwie strony? Jeżeli umowa jest rozwiązywana z winy abonenta - ten jest zobowiązany do zapłaty "kary", natomiast jeżeli następuje to z winy operatora (co nie jest takie proste, za wyjątkiem zmiany oferty/regulaminu na niekorzyść korzystającego) - to "panisko"-dostawca usługi odstępuje od żądania zapłaty kary przez klienta, natomiast nigdy nie słyszałem, żeby ktokolwiek otrzymał od usługodawcy jakieś odszkodowanie/zadośćuczynienie za niemożność korzystania z usługi przez okres zastrzeżony w umowie. Co najwyżej zmniejszenie bieżących rachunków w okresie nienależytego wykonywania umowy przez dostawcę...

Dimatheus   22 #77 10.05.2014 21:57

Hej,

Świetny wpis. Gratulacje - spóźnione co prawda - za walkę do końca. Bo to dzięki niej było zwycięstwo. :)

Pozdrawiam,
Dimatheus

msnet   19 #78 10.05.2014 22:01

@Dimatheus - dziękuję :)

Shlizer   1 #79 14.05.2014 09:47

Świetna historia, choć mi tutaj od strony Plusa wręcz zalatywało próbą wyłudzenia tych pieniędzy..

  #80 05.06.2014 22:21

Przeczytałem wpis Kolegi msnet - gratuluję "lekkiego pióra" - naprawdę fajnie się to czyta :-)
Odnośnie meritum sprawy - podpisuję się pod tym co napisali Koledzy: Dahag i koneton. Jeśli pracownik Play'a sformułował w Twoim imieniu wypowiedzenie umowy w taki sposób, że nie wynikało z tego że wypowiedzenie nastąpiło w wyniku braku akceptacji regulaminu to racja jest po stronie Plus'a.
Odnośnie sposobu rozpatrzenia Twojej sprawy - obstawiam, że Plus kierował się w tym przypadku wyłącznie zasadą "ekonomiki postępowania" - po prostu uznał, że oddelegowanie prawnika na potrzeby prowadzonego przed UKE postępowania mediacyjnego oraz zabezpieczenie przedstawiciela procesowego w przypadku gdyby sprawa znalazła finał w sądzie na pewno przekroczyłoby tę należność, o której piszesz.

Odnośnie przepisów - proponuję zapoznać się z działem III ustawy Prawo telekomunikacyjne - z tych przepisów jednoznacznie wynika, że przesłanką do skutecznego rozwiązania umowy z operatorem w przypadku zmiany regulaminu jest brak akceptacji tych zmian i nie może to zostać wyrażone w sposób dorozumiany tylko wprost. Jeśli zatem pracownik Play'a sformułował w Twoim imieniu wypowiedzenie umowy w taki sposób, że nie wynikało z tego że wypowiedzenie nastąpiło w wyniku braku akceptacji regulaminu to raz jeszcze podtrzymuję to co napisałem, że racja jest po stronie Plus'a. Tutaj to co jest napisane w regulaminie korzystania z usług telekomunikacyjnych Plus'a ma drugorzędne znaczenie bo przepisy prawa powszechnie obowiązującego zawsze stoją wyżej aniżeli takie akty o charakterze "wewnętrznym" takie jak regulaminy, które zgodnie z ogólna zasadą prawa cywilnego nie mogą być mniej korzystne aniżeli przepisy rangi ustawowej.
Nie wiem jakiej argumentacji używał UKE w tej korespondencji na którą się powołują, ale z tego krótkiego fragmentu pisma UKE, który załączyłeś do wpisu wynika, że decyzja o anulowaniu tych 700 zł była jedynie wyrazem dobrej woli Plus'a w ramach indywidualnego podejścia do klienta, a nie była następstwem działania, które wynikało z przepisów.

Dla mnie morał w tej całej sytuacji jest taki, że trzeba samemu załatwiać własne sprawy, a nie liczyć na "pomoc" niekompetentnych pracowników konkurencji.

pozdrawiam
Marcin

  #81 10.08.2014 19:02

Gratuluję pomyślnego rozwiązania sprawy! Blog super! Oby tak dalej:)

  #82 20.12.2014 13:05

Ja też się kiedyś nad tym zastanawiałem, ale strach mnie obleciał na myśl walki z taka korporacją. Gratuluję i zazdroszczę odwagi

  #83 14.04.2015 19:07

siemka dostalem dzis pismo z plusa o rozwiazaniu umowy w i kowtek ary naliczyli mi 1300 zl a ja co miesiac doladowuje za 40 zl zawsze kazdego 20 w kazdym miesiacu co mam zrobic?

msnet   19 #84 14.04.2015 19:48

@anonim 1993 (niezalogowany): Jeśli uważasz, że Plus zrobił coś nie tak, pisz reklamację.

  #85 15.04.2015 11:51

anonim 1993 co mam zrobic jak to zrobic??

  #86 16.07.2015 12:32

Jeśli macie problem z operatorem sieci komórkowej(ostatnio słyszałem że jest sporo problemów z orange) polecam : http://uwazaj.pl/landingpage/reklamacja-operator-telekomunikacyjny/

  #87 13.12.2015 20:32

@msnet: przetłumaczę na j.polski:

"Mając na względzie przeprowadzone w tej sprawie ustalenia, mamy wątpliwości czy wygralibyśmy mediację z powodu braku podstaw prawnych do nałożenia kary. Jednak jeszcze by się Pan rozochocił i pozwał nas do sądu za stracony czas i straty moralne to napiszemy, iż zrobiliśmy Panu nie wiadomo jaką łaskę"

  #88 09.02.2016 10:35

Szanowny Panie,
podstawa prawna to art. 483 par. 1 kodeksu cywilnego (możliwość zastrzeżenia kary umownej za niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania) - to podstawa w przepisach ustawowych, sama kara umowna musi być ustanowiona w regulaminie lub w umowie.

Pozdrawiam

msnet   19 #89 10.02.2016 16:31

@HellScream123 (niezalogowany): Przepis ten nie ma tu żadnego zastosowania (ustawa o telekomunikacji, która wtedy obowiązywała, znosiła konieczność zapłaty kary, jeśli zmienił się regulamin i się z nim nie zgadzamy). Problem dotyczył nieuregulowania tego, w jaki sposób brak zgody na zmianę regulaminu ma nastąpić (konkretnie co powinno się znaleźć na wypowiedzeniu umowy).

Autor edytował komentarz.