Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Yanosik GT – krótki opis zmaterializowanej aplikacji antyradarowej

Yanosik to polski system, którego celem jest ostrzeganie kierowców o sytuacji na drodze, bazując przy tym na informacjach uzyskanych bezpośrednio od użytkowników. Z Yanosika możemy korzystać na naszym smartfonie (odpowiednia aplikacja dostępna jest dla systemów Android, iOS, Windows Phone oraz BlackBerry OS) lub przy pomocy dedykowanego urządzenia, których firma Neptis (twórca Yanosika) ma w swojej ofercie kilka. Jednym z nich jest Yanosik GT, któremu jest poświęcony ten wpis.

Zawartość opakowania

W czarnym, niewielkim kartonowym opakowaniu, znajdziemy - poza samym urządzeniem Yanosik GT - niezbędne do jego funkcjonowania akcesoria: przewód USB oraz niewielki zasilacz podłączany do gniazda zapalniczki samochodu. Dodatkowo w pudełku znajdziemy także rzep, którym możemy przymocować urządzenie do deski rozdzielczej naszego auta, ściereczkę nasączoną alkoholem izopropylowym (do wyczyszczenia miejsca, do którego przykleimy rzep), a także naklejkę (żeby się pochwalić innym użytkownikom dróg, że korzystamy z Yanosika) oraz krótką instrukcję obsługi.

Wygląd i wyposażenie

Yanosik GT wykonany jest z czarnego, przyjemnego w dotyku plastiku. Wymiary urządzenia to 100 mm x 59 mm x 17 mm. Przednią ściankę zajmuje kolorowy ekran o przekątnej 2,4 cala, pod nim znajdziemy trzy dotykowe przyciski do sterowania urządzeniem, natomiast całą lewą stronę frontu zajmuje sześć dużych przycisków służących do zgłaszania zdarzeń na drodze, ich zatwierdzania i odwoływania (szczegóły w dalszej części wpisu). Wszystkie przyciski są podświetlone. Na prawej, bocznej ściance producent umieścił gniazdo micro-USB (służące do zasilania urządzenia), a na ściance tylnej - otwory głośnikowe.

Yanosik GT posiada wbudowany moduł GPS (do zlokalizowania nas), łączność GSM (odbieranie i wysyłanie komunikatów o sytuacji na drodze, automatyczna aktualizacja oprogramowania), głośnik (komunikaty głosowe) oraz baterię (o pojemności 380 mAh, co pozwala przez krótki czas zasilić urządzenie, np. podczas postoju). Kolorowy ekran pokazuje komunikaty w formie graficznej, a także między innymi aktualną godzinę, naszą prędkość, liczbę użytkowników Yanosika online oraz stan łączności z siecią komórkową.

Jak to działa?

Yanosik GT to urządzenie, którego celem jest informowanie nas o sytuacji na drodze, którą się poruszamy (fotoradary, patrole, wypadki itp.). Odpowiednie komunikaty otrzymujemy w formie głosowej i graficznej (na ekranie urządzenia). Odległość, z jakiej zostajemy poinformowani, jest zależna od naszej prędkości - im szybciej się poruszamy, tym z większym wyprzedzeniem otrzymamy powiadomienie.

Włączanie i wyłączanie

Aby uruchomić urządzenie, należy podłączyć je do zasilania. Urządzenie wyłącza się samo, gdy wykryje postój, nie będziemy wciskać żadnych przycisków lub gdy urządzenie straci zasięg GPS. Gdy to nastąpi, ponowne włączenie urządzenia nastąpi po wykryciu ruchu (o ile jesteśmy w zasięgu GPS) lub po wciśnięciu dowolnego przycisku. Yanosika GT możemy także wyłączyć przytrzymując przez kilka sekund przycisk z podświetlonym na czerwono znakiem X (ponowne włączenie nastąpi po wciśnięciu dowolnego przycisku).

Ustawienia

Pod ekranem znajdują się trzy dotykowe przyciski służące do zmiany ustawień urządzenia. Symbole wyświetlane na dolnej części ekranie nad przyciskami informują nas, co w danym momencie możemy zrobić wybranym przyciskiem (tuż nad przyciskami). Co więc możemy zmienić?

  1. Przyciszyć lub podgłośnić urządzenie - 6 możliwych poziomów głośności.
  2. Przełączyć tryb wyświetlania na dzienny (jaśniejszy) lub nocny (przyciemniony).
  3. Wejść do ustawień dodatkowych, gdzie:
    • włączymy/wyłączymy automatyczny tryb dzień/noc,
    • włączymy/wyłączymy informacje o wypadkach, pracach drogowych i zatrzymanych pojazdach,
    • sprawdzimy informacje o systemie (kod autoryzacji, IMEI, SW),
    • włączymy/wyłączymy tryb motocykl.

Ostrzeżenia

Gdy zbliżymy się do miejsca zdarzenia, Yanosik GT poinformuje nas o tym fakcie komunikatem głosowym oraz pokaże odpowiednią informację w formie graficznej na ekranie (ze wskazaniem odległości i kierunku do miejsca zdarzenia). Każde ostrzeżenie możemy potwierdzić lub odwołać, przyciskając odpowiedni przycisk.

Jeśli miniemy po drodze zdarzenie, które nie jest jeszcze "znane" Yanosikowi, możemy je zgłosić, używając w tym celu jednego z czterech dedykowanych przycisków (opis przycisków na obrazku powyżej). Możemy dzięki nim zgłosić:

  1. kontrolę prędkości (tzw. "suszarki" i fotoradary przenośne),
  2. nieoznakowany patrol - po wciśnięciu tego przycisku musimy doprecyzować zgłoszenie, podając rodzaj pojazdu, opcje do wyboru:
    • opel,
    • ford,
    • peugeot,
    • renault,
    • alfa romeo,
    • motocykl,
    • inny,
    • swój wybór zatwierdzamy przyciskiem "Potwierdź zgłoszenie",
  3. kontrolę Inspekcji Transportu Drogowego,
  4. zagrożenie, które możemy doprecyzować (ale nie musimy):
    • wypadek,
    • zatrzymany pojazd,
    • prace drogowe.
Każde zgłoszenie możemy od razu anulować (jeśli na przykład naciśniemy zły przycisk zgłoszenia), naciskając przycisk ze znakiem X.

Nie ma nawigacji

W przeciwieństwie do aplikacji Yanosik oraz urządzenia Yanosik DVR, Yanosik GT nie posiada nawigacji. Służy on wyłącznie do odbierania i wysyłania komunikatów dotyczących zdarzeń drogowych (co robi dobrze, dzięki dużej liczbie użytkowników Yanosika).

Koszty

Korzystanie z aplikacji Yanosik na smartfonie jest teoretycznie darmowe, w praktyce jednak musimy mieć ciągłą łączność z serwerem, aby na bieżąco odbierać komunikaty, zatem musimy się liczyć z tym, że nasz operator doliczy nam do rachunku opłatę za odbieranie i wysyłanie danych (chyba, ze posiadamy odpowiedni pakiet danych). W przypadku Yanosika GT także korzystamy z transmisji danych przez sieć komórkową, co jest dodatkowo płatne - obecnie 99 zł za rok (przedłużenia transmisji danych dokonujemy przez stronę WWW). Tuż po zakupie urządzenie musimy też aktywować, co możemy zrobić wysyłając SMS o odpowiedniej treści (zawierający numer urządzenia - znaleźć go można na opakowaniu i na samym urządzeniu - oraz nasz adres e-mail) pod numer 510 692 959.

Koszt zakupu samego urządzenia to obecnie 399 zł.

Podsumowanie

Yanosik GT to urządzenie, które poinformuje nas o zdarzeniach drogowych, zanim do niego dotrzemy. Może nam to pozwolić uniknąć wielu niemiłych doświadczeń (choćby płacenia dotkliwych mandatów). Choć to samo, a nawet więcej (nawigacja) możemy uzyskać dzięki odpowiedniej aplikacji w naszym smartfonie, korzystanie z Yanosika GT sprawia, że smartfon mamy wolny i możemy z niego korzystać w inny sposób (oczywiście pamiętając o tym, że kierowca w czasie jazdy nie powinien się nim bawić).
Samo urządzenie Yanosik GT jest zbudowane solidnie, jest wyprodukowane w Polsce (co dla wielu już jest ogromną zaletą), do tego - wg posiadanych przeze mnie informacji - cieszy się w naszym kraju dobrą opinią. Ponadto, jak zapewnia producent, używanie Yanosika GT jest legalne w świetle obowiązującego w Polsce prawa (gdyż nie zakłóca i nie informuje o działaniu sprzętu kontrolno-pomiarowego używanego przez organy kontroli ruchu drogowego). 

sprzęt

Komentarze

0 nowych
WODZU   17 #1 14.07.2015 22:23

Rozumiem że urządzenie nie posiada modułu Wi-Fi, aby udostępnić mu połączenie z Internetem np. ze smartfonu?

marrrysin   6 #2 14.07.2015 22:31

Wygląda toto jak wpis sponsorowany...

gowain   19 #3 14.07.2015 22:32

Niedługo braknie miejsca na szybie do przyczepiania urządzeń :P Nawigacja, Yanosik GT, no i smartfon ;)

Autor edytował komentarz.
gowain   19 #4 14.07.2015 22:34

@marrrysin: "Toto" nie wpis sponsorowany, a bodajże kolega msnet wygrał w hotzlotowym losowaniu takie urządzonko. Wg mnie rzetelna recenzja - cóż chcieć więcej?

msnet   19 #5 14.07.2015 22:35

@WODZU: Niestety, ze światem łączy się wyłącznie dzięki wbudowanemu modułowi GSM.

@marrrysin: Jeśli wziąć pod uwagę to, że opisane urządzenie dostałem gratis, to można tak powiedzieć. Aczkolwiek nikt wcześniej nie wiedział, że zamierzam popełnić ten tekst (choć z drugiej strony patrząc, gdybym nie dostał Yanosika GT, to bym go nie opisał). Więc masz częściowo rację :)

Autor edytował komentarz.
DexterI9000   10 #6 14.07.2015 22:37

@gowain: Zapominasz o kamerze.

CezaR83   8 #7 14.07.2015 22:37

Mając smartphona z Aplikacją w ogóle nie widzę sensu zastosowania zewnętrznego urządzenia*
*(nie dotyczy DVR, chociaz aplikacja też pozwala na nagrywanie na karte pamieci, problemem może byc tylko mocowanie i kamera w smartfonie)

  #8 14.07.2015 22:40

komu to potrzebne? kto myślał o takich cudawiankach dwadzieścia lat temu i wcześniej? ot ludzie obrastają w tłuszcz. co nam po sprzęcie, aplikacjach, jak po drodze poruszają się dzisiaj (i będą także jutro) buraki. 99% kierowców nie szanuje przepisów ruchu drogowego. 99%. codziennie widzę potwierdzenie. ha! przedwczoraj otarł się jeden o mnie, bo mu śpieszno było na super ciasnym objeździe z masą ograniczeń. nawet nie zwolnił, bo i co to dla niego. na tym samym objeździe w ciągu jednej doby ponad trzy zdarzenia, co reprezentowała milicja i resztki szkła. Żaden program nie zmieni natury ludzkiej, czyli pośpiechu i stresu. wyścigu po nic. widzą ludzie w radarach atak na wolność, a przecież wystarczy zdjąć nogę z gazu...

gowain   19 #9 14.07.2015 22:40

@CezaR83: No chyba, że chcesz na smartfonie korzystać z dobrej nawigacji (w Yanosiku jest z lekka "niedorobiona", ale podobno już trwają prace nad przepisaniem jej od nowa). Do tego teoretycznie smartfon służy do rozmawiania ;)

eimi REDAKCJA  17 #10 14.07.2015 22:41

Ano jestem świadkiem, że msnet wygrał Yanosika GT :).
A wpis bardzo dobry, dziękuję.

Samo urządzenie ma ten plus, że wydaje się działać także w miejscach, gdzie zasięg telefonii komórkowej jest praktycznie żaden.

msnet   19 #11 14.07.2015 22:43

@CezaR83: Ty nie widzisz, ale są ludzi, którzy to urządzenie kupują (choć do tanich nie należy).

CezaR83   8 #12 14.07.2015 22:43

@gowain: Radze sobie bo mam Yanosika włączonego w tle komunikaty wpadaja mi jako push na ekranie a nawigacje jak potrzebuje włączam inna lepszą bo masz racje ta w aplikacji Y jest do dupy! a argument ze tel jest zajęty tez nie trafiony bo aplikacja działa w tle a jak ktos zadzwoni klikam na głośnik i mam głośnomówiący zestaw, poza tym tel cały czas i tak jest podłączony u mnie do zasilania podczas jazdy. :)

gowain   19 #13 14.07.2015 22:53

@CezaR83: Yyy, ale wiesz, że siła Yanosika polega na zgłaszaniu zagrożeń? ;) W tle to wiesz... jak pijawka :P

CezaR83   8 #14 14.07.2015 22:55

@gowain: :) tak na trasie zgłaszam bo mam czas w mieście za szybko kieruje i nie mam czasu dlatego tylko zerkam, rozwiałem Twoje wątpliwości? :P

msnet   19 #15 14.07.2015 22:55

@eimi: Gdy jesteśmy na obszarze słabego zasięgu, to czasem bardzo długo trwa złapanie zasięgu, ale gdy już się to uda, to Yanosik się go trzyma.

@CezaR83: I tu się przydaje Yanosik GT, gdzie aby zgłosić zdarzenie, wystarczy nacisnąć duży (18 mm x 16 mm) przycisk.

Autor edytował komentarz.
CezaR83   8 #16 14.07.2015 23:01

@msnet: wybacz ale wydawanie prawie 4 stów aby w mieście sobie pozgłaszać mija sie DLA MNIE z celem :) ale masz racje może w mieście GT sie bardziej przyda! Zależy tez właśnie jak kto jeździ! :P

Autor edytował komentarz.
  #17 14.07.2015 23:34

@eimi: Wpis bardzo dobry? Poważnie? Niczym się nie wyróżnia od całej reszy przeciętnych wpisów.

Najwyżej dobry...

Co do Yanosika GT to sam używam i ogólnie polecam, działa zadowalająco.

ygyfygy   5 #18 15.07.2015 01:19

"odpowiednia aplikacja dostępna jest dla systemów Android, iOS, Windows Phone oraz BlackBerry OS." Aplikacja jest na Jeżynkę, juppi! Najlepsiejszy system na świecie.

Autor edytował komentarz.
geek83   8 #19 15.07.2015 05:09

@eimi: w smartfona też można korzystać z GPS gdzie nie ma zasięgu sieci komórkowej więc to nie jest argument na plus dla tego urządzenia :)

Autor edytował komentarz.
  #20 15.07.2015 06:17

@gowain: i viaAuto

  #21 15.07.2015 06:56

@marrrysin: bo i tak jest

En_der   9 #22 15.07.2015 07:01

No jak urządzenie jest wykonane z plastiku, który jest przyjemny w dotyku, to może warto wydać te 399 zł - l w czasie długich samotnych podróży - pomacać sobie, ot taki mobilny erotyczny gadżecik "hotYanosik - Maryna" :P

bachus   20 #23 15.07.2015 08:33

@gowain: no właśnie jeszcze jedno urządzenie - gdzie to wcisnąć? Kamera, GPS, telefon...

  #24 15.07.2015 08:35

Dodajcie opcję dla motocyklistów!!!
Jeżdżę na biku z Yanoskiem, zestaw BT w kasku, a smartphon w kieszeni. Problem z niezablokowanymi polami dotykowymi (blokada przydatna), komunikaty OK, ale brak możliwości reakcji - obsługa głosem byłaby przydatna do potwierdzania itp.
Komórka trochę się grzeje w kieszeni i brak ładowania, ale na krótkich trasach OK.
Ludzie kasujcie fałszywe lub nieaktualne komunikaty.
Policja już reaguje na spadek frajerów do strzyżenia, zaczyna się się przemieszczać zamiast tkwić w krzakach w stałych punktach, ale to rodzi problem nieaktualnych komunikatów i fałszywych wprowadzanych przez złośliwe trolle i psy, mające przykryć punkty pomiaru prędkości - nadawać różne priorytety komunikatom i wystawiającym ostrzeżenia!
Ostatnio spotkałem glinę na bocznych uliczkach (Kazimierzowska/Różana w W-wie, gdzie łapał baranów do golenia z kasy. :(
Do tego są teraz ubrani na czarno i zdają się być niewidoczni dla przyzwyczajonych do koloru Blue niebezpieczeństwa.

Kużdo   9 #25 15.07.2015 08:42

@geek83: Jest, bo eimiemu chodziło o zasięg GSM, a nie GPS. Smartfon dawno straci zasięg, gdzie Yanosik będzie mógł go nadal utrzymywać na dobrym poziomie. Bez zasięgu GSM ani nie zgłosisz zdarzenia, ani żadnego nie odbierzesz.

cyryllo   17 #26 15.07.2015 09:06

Wg mnie warto kupić oddzielne urządzenie. Sam mam zamiar kupić wersję DVR. W tej wersji co przedstawiasz brakuje mi tylko wyświetlania trasy, ale podobają mi się duże przyciski. Fajnie by było aby przygotowali urządzenie połączone z 2 tych wersji. Duży ekran + fizyczne przyciski

Autor edytował komentarz.
woYtas   6 #27 15.07.2015 09:46

Jechałem na yanosiku zainstalowanym na androidzie wroc-sarbinowo a na drugim urządzeniu automapa. Na skrzyżowaniu często janosik chciał w prawo a automapa w lewo. Po weryfikacji yanosiku prowadzi tak zwanymi dziurami a automapa wybiera optymalnie. Taka moja opinia ;)

CzarnaZmija   9 #29 15.07.2015 10:31

fajny bajer...no właśnie - tylko bajer. Na chwilę obecną wolę śmigać na androidowej wersji Y + inna nawigacja w tle.
Szkoda, że to urządzenie nie posiada nawigacji GPS.

mordzio   15 #30 15.07.2015 10:49

@CzarnaZmija: Niekoniecznie bajer, mam znajomego, który nie przepada za dotykowymi telefonami. Korzysta z yanosika zamiast CB i jest bardzo zadowolony.

Kaworu   13 #31 15.07.2015 10:58

@kkrzysi0: Jaki tam jest CPU? Bo na tym zdjęciu to coś słabo widać. ;P

Scorpions.B WSPÓŁPRACOWNIK  21 #32 15.07.2015 11:50

Przy obecnych przepisach, gdy za przekroczenie o 50 km/h w zabudowanym zabierają prawo jazdy to takie urządzenie staje się niemal niezbędnym wyposażeniem samochodu. ;)

bbkr   4 #33 15.07.2015 11:57

SnapDragon 400 + 2GB RAM to konfiguracja, ktora sobie doskonale radzi z odpaleniem na raz AutoMapy, AutoGuard (videorejestrator), Yanosika i odebraniem polaczenia jak przyjdzie.

Nie widze potrzeby osobnego urzadzenia, wystarczy smartphone ze sredniej polki cenowej. Co wiecej - bateria telefonu wystarczy na dosc dluga trase - sam videorejestrator u mnie wyciska 6h, z dolozona AutoMapa (ekran na 3/4 jasnosci) w trybie offline 3h, a jak wlacze live traffic i ogolnie dane przez 3G to 2h. Po co mi urzadzenie z bateryjka 380mAh, ktore musi wisiec non stop na kablu?

gowain   19 #34 15.07.2015 12:35

@Scorpions.B: Wystarczy ściągnąć nogę z gazu w mieście...

Scorpions.B WSPÓŁPRACOWNIK  21 #35 15.07.2015 15:28

@gowain: W mieście jak najbardziej się zgodzę. Jednak często widzę kilka domów, oddalone od drogi i nagle stoi znak teren zabudowany, ograniczenie do 40 km/h. Ten teren zabudowany ciągnie się przez może dość krótki odcinek drogi na której przepisy pozwalają jechać 90 km/h. Idealne miejsce do egzekwowania tego przepisu i jak się okazuje, policja świetnie o tym wie.

Nie miałbym nic do tego ograniczenia gdyby tylko znaki stały w odpowiednich miejscach, tam gdzie faktycznie jest niebezpiecznie szybko jechać, a nie w miejscach gdzie łatwo jest wypchać budżet kasą z mandatów.

gowain   19 #36 15.07.2015 15:36

@Scorpions.B: "ciągnie się przez może dość krótki odcinek drogi na której przepisy pozwalają jechać 90 km/h" - skoro jest to teren zabudowany to z jakiej racji przepisy mają pozwalać na 90km/h? Poza tym jeżeli masz ograniczenie do 40km/h to, żeby nie stracić prawo jazdy możesz jechać 80km/h... na własne ryzyko. Może przy drodze nie ma chodnika? Albo jest z jednej strony? Może jest słabo oświetlona? Może jest na niej jedyne przejście dla pieszych w obrębie dłuższego odcinka. Zważ, że nie tylko Ty jesteś uczestnikiem ruchu drogowego...

Shaki81 MODERATOR BLOGA  38 #37 15.07.2015 18:57

Prędzej nie słyszałem o tym produkcie. Moje pierwsze wrażenie to bezsensowne urządzenie, ale po przyjrzeniu się mu bliżej i przeczytaniu tego wpisu stwierdzam, że jednak to urządzenie jest genialne.

Axles   17 #38 15.07.2015 20:50

Urządzenie ciekawe, cena powiedzmy do przyjęcia, ale już zakup specjalnie pakietów internetowych w cenie 99zł to już całość traci w moich oczach.
Jeszcze jakby był moduł wifi co by łączyć się z telefonem w celu korzystania z internetu, ale niestety nie ma.
"ściereczkę nasączoną alkoholem izopropylowym" ah ta dokładność, ale przynajmniej wiem skąd się ona bierze :)

msnet   19 #39 15.07.2015 20:53

@Axles: Mówisz, że powinienem jeszcze dodać obrazek ze wzorem strukturalnym tego związku? :D

Jaro070   16 #40 15.07.2015 21:28

Dlaczego nie możemy wykorzystać własnej karty SIM tylko musimy płacić 99 zł?

msnet   19 #41 15.07.2015 22:15

@Jaro070: Dobre pytanie...

edmun   12 #42 17.07.2015 14:40

@gowain: a widzisz. Teren zabudowany w takim miejscu jest czysto wynikiem praw administracyjnych. I znowu się powtórzę, bo często o tym wspominam. Infrasrtuktura w Polsce jest na tak niskim poziomie, że to aż boli w oczy. Zleciałem 2 miesiące temu na tydzień do Polski, aby być gościem na weselu przyjaciela. Wyobraź sobie że trasa Oleśnica > Kłodzko Kłodzko > Oleśnica już wystarczająco przypomniała mi, że bliżej nam w kwestii dróg do Zimbabwe, niż do Niemiec, Francji, Belgii, Szwajcarii, Włoch czy Anglii.
Trasa 130km dała mi 76 km horroru i terroru. Bo w Polsce droga krajowa to nie droga, a kawałek wylanego asfaltu pomiędzy Ligotką Małą, Kobierzycami a Brzezinkami Dużymi, obok "Wieś mniejsza niż 12 budynków ale teren zabudowany".
Wiesz co jest problemem w Polsce? Tuszowanie prawdy a prawdą jest że każdy jeden minister powinen być zlinczowany za to, co w Polsce się dzieje i jak tak naprawdę się żyje. Głupi przykład dróg pokazuje, że codziennie będziesz atakowany przez media, gazety i artykuły w internecie, że xxx zginęło na drogach przez:
a) prędkość
b) niedostosowanie jazdy do warunków drogowych

I nigdy nie przez nic innego.
A teraz podam ciekawostkę.
Porównaj ilość wypadków wedle:
Ilość wypadków a przebyta odległość
Ilość wypadków a czas podróży
Ilość wypadków śmiertelnych a wypadków bez ofiar śmiertelnych

na przykładzie dróg krajowych w Polsce i dróg ekspresowych/autostrad

Zobaczysz wtedy ciekawą zależność, jak to w krajach cywilizowanych możesz spokojnie wyjechać rano aby przed południem dojechać nad morze, przy ładnym wskaźniku zużycia paliwa, nie martwiąc się o to, że nad morze jest tylko jedna droga dojazdowa i trzeba się śpieszyć bo potem są korki i nie martwiąc się o to, że jest dużo "Tirów" na drodze które jakoś trzeba "wyprzedzić". I nie musisz się martwić o bezpieczeństwo, że nagle jakiś wariat Ci wyleci z naprzeciwka na trzeciego. A wiesz dlaczego? Bo sieć dróg w cywilizowanym kraju i jej infrastruktura daje Ci to bezpieczeństwo, że przejeżdżając 12000 km w miesiącu masz tysiąc razy mniejsze prawdopodobnieństo wypadku i milion razy większe prawdopodobieństwo, że spalisz mniej paliwa a dojedziesz na miejsce o czasie, niż w Polsce przejeżdżając 100km w 2 miesiacu, tarabaniąc się własnie dróżką, którą ledwo można nazwać drogą.

A potem się dziwisz, że mam awersję do pseudo terenów zabudowanych?
Polski kraj stworzył taką nie inną siatkę dróg, przez co rozpędzając się do 90km/h już musisz zwalniać bo widzisz kolejną tabliczkę że masz zwolnić do 70km/h, do 50km/h i do 40km/h, żeby w momencie zwalniania ujrzeć tabliczkę koniec ograniczenia i tak powtarzasz to w kółko, żonglując biegami i tracąc paliwo, bo zamiast mieć stałe 60-80 km/h średniej prędkości i spalanie na poziomie 6 litrów na sto (bo grzecznie jedziesz na piątym biegu na obrotach w okolicach 2200?) to masz hamowanie, przyśpieszanie i spalanie rzędu 7,5l/100km i nerwy że nie daj boże będzie gdzieś szuszarka.
Sorry.. Polsce daleko brakuje do normalności więc nie oczekuj ich od jej mieszkańców

gowain   19 #43 17.07.2015 21:33

@edmun: Taaaaa, jeżdżę po całej Polsce, teraz może mniej, ale 2-3 lata temu robiłem miesięcznie po kilka tys km. Sam widziałem jak się drogi zmieniały i nadal zmieniają. Widzę, że wychodzisz z założenia, że pstryk i drogi w całej Polsce są nagle piękne, ładne i 4 pasmowe... Mamy łącznie 400 tys km dróg w całej Polsce - nie da się i nigdy nie będzie się dało wszystkich wyremontować. Lada dzień z mojego BB otwierają drogę na Żywiec - przedtem trzeba było zarezerwować sobie 30-40min (25km) na przejechanie, po oddaniu do użytku dwupasa czas spada do 10-15min. Do Cieszyna (40km) gdzie 10 lat temu jechało się też 30-40min, teraz także jest 15min. Do Katowic (60km) 50min, do Wrocławia na lotnisko (240km) jechałem ostatnio 2 godz i 10min. Do Warszawy (350km) - 3,5 godziny. Te wszystkie trasy pokonane praktycznie z nie przekraczaniem dozwolonej prędkości. Z BB do Gdańska - 600km idzie przejechać w 6 godzin. Cała Polska. a że Ty sobie przyjedziesz na chwilę do Polski, przejedziesz jeden kawałek, a potem piszesz takie głupoty, że głowa mała. Sorry, żyję w tym kraju, jeżdżę codziennie po naszych drogach i widzę jak się zmienia, jak się poprawia.

kkrzysi0   1 #44 18.07.2015 11:41

@Kaworu: STM32F103

edmun   12 #45 18.07.2015 23:57

@gowain: Nie rozumiem skąd w moim kierunku taka agresja z Twojej strony. Fakt. Drogi się zmieniają, tyle że o 30 lat za późno. Ja nie twierdzę że zmiany są złe, tylko problemem jest to, że cokolwiek się na drodze nie zdarzy, to w mediach znajdziesz setki tysięcy osób które dążą do tego, aby czasami nie został poruszony temat problemu z drogami. Codziennością jest obwinianie każdego innego czynnika, w 99% kierowcę (choćby nie wiem co),kiedy nawet w przypadku kiedy nie była to wina kierowcy, to i tak zwalić jeszcze na niego. Coś w stylu "nieważne co jest na taśmach z Sowy, ważne kto nagrywał". Podobnie jest z wypadkami oraz "piratami" drogowymi bo ośmielają się jechać 70km/h przez Krzyzowice gminy Zawiercie przy doskonałej widoczności, zerowym ruchu na drodze i terenie wokół drogi, jadąc w pełni sprawnym pojazdem gdzie za kierownicą siedzi kierowca z 10 letnim doświadczeniem w wieku 28lat gdzie jego czasu reakcji są na świetnym poziomie. Ale nie... 500m przed wsią (która ciężko nawet wsią nazwac) znajduje się ograniczenie, zatoczka na zakręcie na której patrol Policji wylatuje takich przypuszczalnych morderców.

gowain   19 #46 19.07.2015 11:11

@edmun: 30 lat temu w Polsce była komuna. Od wstąpienia do UE dostaliśmy mega zastrzyk gotówki. Drogi są budowane w całej Polsce, nigdzie w Europie tyle się nie buduje, ale oczywiście źle, bo "30 lat za późno". Sorry, ale brak mi słów na takie "argumenty". Za jechanie 70km/h przy ograniczeniu 50km/h grozi Ci tylko i wyłącznie mandat i punkty - nic więcej. Nie Ty decydujesz co jest wsią, a co nie - tylko tamtędy przejeżdżasz, nie wiesz czy to nie jest czasami droga, którą dzieciaki chodzą do szkoły. Nie wiesz, ale wiesz, że można by tam było cisnąć 70-90km/h. 10 lat doświadczenia i rzekomy "świetny czas reakcji" nic nie znaczy, sam widziałem cwaniaków, którzy podobnie twierdzili, a potem życie weryfikowało ich myślenie o sobie. Więcej pokory. I na koniec dodam, jak to jest, że Polak wjeżdżający np. na Słowację, nagle potrafi przestrzegać każdego ograniczenia? Wiele razy jeździłem po Słowacji i mam wrażenie, że to inny świat, tam się nagle nikt nie spieszy, Polacy jeżdżą po równo 50km/h po terenach zabudowanych. Jak to możliwe?

msnet   19 #47 19.07.2015 20:42

@gowain: Odpowiedź na ostatnie pytanie jest bardzo prosta - Słowacy mają bardzo wysokie mandaty, dużo wyższe niż mamy w Polsce. Więc nie opłaca się nie przestrzegać tamtejszych przepisów drogowych.

gowain   19 #48 20.07.2015 00:33

@msnet: Ja to wiem, ale tam nikt nie kwestionuje tego, że jest takie, a takie ograniczenie prędkości. Polak jedzie, widzi znak 50 - zwalnia, widzi 30 - zwalnia. Jakoś da się, a u nas od razu, że policja na nim chce zarobić. Jedź przepisowo - nie dasz policji zarobić. Proste, ale chyba niektórzy tego nie rozumieją...

edmun   12 #49 20.07.2015 07:16

@gowain: Ja nie mówię tutaj o jedzeniu 70km/h przy ograniczeniu 50km/h. Ja mówię o tym, że na tak śmiesznym odcinku jak Wrocław - Kłodzko mniej musiałem faktycznie zwracać uwagę na bezpieczeństwo "innych" uczestników drogi (leśna zwierzyna, piesi na poboczu, rowerzyści czy szalejący motocykliści) niż na to, aby nie dać się złapać jadąc około 82km/h gdzie nagle ograniczenie spada do 40-50km/h tylko dlatego ze jest skrzyżowaniem w szczerym polu i fotoradar. Ja jednak kończę swoje wypociny. Tobie zazdroszczę bezkrytycznego spojrzenia na otaczający Cię świat. Sam wole jednak miejsca gdzie mimo również tysięcy paradoksów na drodze, wiem ze nie muszę się martwić o warunki na drogach i natężenie ruchu, bo na miejsce dojadę na czas bez przekraczania ograniczeń prędkości (i z mniejszym spalaniem paliwa). Pozdrawiam serdecznie. P. S. Co do pokory, nigdzie nie neguje ograniczeń które mają sens, szkoda tylko że widzę w Polsce ograniczenia i fotoradary juz w tylu miejscach ze od dawna wiem ze nie służą one bezpieczeństwu a nabijaniu kasy. To taki fajny efekt gdzie jeździsz od wielu lat i w końcu jak po raz kolejny widzisz przed łukiem (nawet nie zakretem) ograniczenie z 90 do 40 i 3 tablicę które informuje Cię o "niebezpiecznym zakręcie", a gdzie wiesz ze te znaki i to ograniczenie to tak naprawdę relikt lat 80tych gdzie sama jazda maluchem juz była niebezpieczna, to wtedy trochę zaczynasz ignorować te znaki "Niebezpieczeństwo". Bo ten zakręt spokojnie pokonuje z prędkością 130-140km/h (i na wszelki wypadek zaznaczam że to nie jest miejsce do wytykania ze jedziesz 130-140) bez zajakniecia nawet podczas zimy. Ja nie mówię że tam znaku ma nie być i ludzie będą ginąć bo nikt ich nie ostrzegł. Chodzi mi o to ze przejeżdżając ten zakręt zgodnie z przepisami sam się zastanawiasz o co chodziło drogowcom.I uwierz mi, to nie jest kwestia szczęścia czy przypadku ze ten zakręt przejedziesz szybciej bo "raz Ci się udało a raz Ci się nie uda". Zakręt ten ledwo jest łukiem, jednakże kiedyś w starych czasach był to czarny punkt który zbierał żniwo bo układ jezdni był zresztą wyprofilowany i bez kontroli trakcji (bo takiej wtedy nie bylo) samochody lubily wychodzić na zewnętrzną. Łuk został przebudowany, tabliczka czarny punkt został zlikwidowany a ograniczenie zostało. A teraz powiedz mi dlaczego zaraz za łukiem bardzo często stoi misiaczek z szuszareczka? On nie stoi dla bezpieczeństwa.....

  #50 01.09.2015 22:35

Duży minus, że informacja o konieczności opłaty 99 zł po zakupie nowego urządzenia jest w środku opakowania, a nie na zewnątrz (czy w ogóle że nie zawiera się w cenie nowego urządzenia). Kupuje się za 399 zł i od razu (po 10 km) trzeba 99 zł dorzucić na pierwszy rok działania.

msnet   19 #51 02.09.2015 15:26

@Karol4444 (niezalogowany): Problemu nie ma, jeśli się dokonuje zakupu przez stronę Yanosika. Wtedy można od razu kupić w zestawie z rocznym abonamentem.

  #52 11.09.2016 19:49

@gowain: bo wieżdżaja do miasta i przejeżdzają przez rynek a gdy jadą obwodnicą tego miasta to jadą prędkościa przelotową.

  #53 11.09.2016 19:54

@edmun: sto razy jestem za edmun a gowain to stary malkontent i męska dewotka