Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Zakupy w Państwie Środka

Do tego wpisu pchnęły mnie pojawiające się na forum zapytania i wątpliwości dotyczące zakupów w Państwie Środka. Najczęściej pojawiającymi się wątpliwościami, jakie do tej pory spotkałem - to czy rzeczywiście opłaca się tak daleko cokolwiek kupować oraz jaka będzie, jakość towaru, jaka do nas dotrze.

Jak to się właściwie zaczęło...

Zanim pierwszy raz dokonałem swojej pierwszej transakcji ze sprzedającym z dalekiego orientu, przewertowałem interesujące mnie kategorie produktów w rodzimym serwisie aukcyjnym w poszukiwaniu konkretnego towaru. Niestety nierzadko, albo cena była w moim mniemaniu za wysoka, lub jak to bywa sprzedawca chciał mnie jawnie "orżnąć" na kosztach przesyłki.
Ostatecznie po fiasku poszukiwań na krajowym rynku, stwierdziłem, że czas przeszukać,
co ma mi do zaoferowania eBay. Niestety pierwsze rezultaty były mizerne, aż w końcu znalazłem magiczną opcje w wynikach wyszukiwania - "szukaj na całym świecie". Oczom moim ukazała się niezliczona ilość ofert w cenach zdecydowanie niższych niż w Polsce,
a zdjęcia prezentowanych towaru wręcz niczym się nie różniły między ofertami w obu serwisach.
Jak sięgam pamięcią do pierwszej transakcji to były jeszcze czasy, kiedy na urządzeniach mobilnych królował Windows Mobile w wersji 2003 lub w nowszych urządzeniach pojawiał się on już w wersji 5.0, ale nie o systemach mobilnych to ma być wpis, ale o zakupach.
Z dość dużą rezerwą do zakupów w tak dalekim kraju jak Chiny i to w dodatku przez internet zdecydowałem się na partię kilku sztuk rysików dedykowanych dla Qteq 9000 - miały one ten feler, że często ulegała złamaniu końcówka służąca za obsługę ekranu.
Konto w serwisie miałem pachnące świeżością bez jakiejkolwiek przeprowadzonej transakcji, do tego podpięte drugie do obsługi płatności za pośrednictwem PayPal. Cała procedura kupowania przebiegła na wyklikaniu przycisków z potwierdzeniem zakupu oraz ilości. PayPal sam przewalutował kwotę transakcji na złotówki, karta została obciążona,
a mnie pozostał czas na oczekiwania na przesyłkę wypchaną ryżem i rysikami.
Upływały dni, a ja nadal czekałem na swoją pierwszą przesyłkę, której nie mogłem odnaleźć
w skrzynce pocztowej. Spokojnie przewertowałem wszystkie zapisy ochrony, jakie daj mi PayPal i odliczałem 45 dni od przeprowadzonej transakcji - po tym terminie zwracają koszty gdyby się okazało, że przesyłka gdzie po drodze utknęła.
Niespodziewanie, któregoś dnia zastukał do mych drzwi listonosz przynosząc mi małą paczuszkę, ozdobioną znaczkami z ptakami, deklaracją celną CN 22, jakimiś robaczkami
i zieloną pieczątką urzędu celnego. Najbardziej zaskoczył mnie sposób zabezpieczenia koperty - była najzwyczajniej przewiązana sznurkiem. Nieoklejona jakimiś taśmami, tylko
w dwóch miejscach zakręcony był sznureczek. Nie powiem, bardzo to oryginalnie wygląda?

Po rozplątaniu tych zabezpieczeń okazało się, że zawartość koperty na szczęście zgadza się z zamówieniem a do kompletu dostałem jeszcze podziękowania od sprzedawcy za dokonaną transakcję oraz zapewnienie, że jestem szczególnym klientem :) Towar, jaki do mnie dotarł
w zupełności nie odbiegał jakościowo od oryginału. Czasami zdarza się, że w środku znajdziemy taki artefakt jak zbędna nam, a pomocna urzędowi celnemu faktura.

Wraz z tą pierwszą udaną transakcją, poczułem, że świat właśnie bardzo mi zmalał skoro ja, jako zwykły obywatel, mogę spokojnie zamówić towar na drugim końcu świata, gdzie na pewno mają problemy z wymówieniem mojego imienia, a co dopiero nazwiskiem.
I co więcej, towar bezpiecznie zostanie do mnie dostarczony.

Zakupy dzisiaj...

Dzisiaj staram się poruszać po kilku miejscach, gdzie mogę towar zamówić bezpośrednio od producenta. Nie zrezygnowałem oczywiście z kupowania na eBay bo jakoś ten serwis aukcyjny wręcz uwielbiam, czego nie mogę powiedzieć o krajowej namiastce z literką A w nazwie, który wyzwala we mnie co raz mniej ciepłych uczuć.

Zanim dotarłem do miejsca docelowego moich zakupów kilka transakcji testowych zrobiłem
w różnych sklepach chcąc ocenić jakość towaru oraz prędkość w doręczeniu przesyłek. Jednak nadal była to dla mnie niewystarczająca oferta - albo nie mogłem znaleźć konkretnego produktu albo czasami wydawał się on dla mnie za drogi. Tak któregoś dnia całkowicie przypadkowo odkryłem całą platformę chińskiego e-handlu, jakim jest AliExpress.

Pierwsza transakcja na tym portalu nie wypaliła z uwagi na to, że sprzedający nie posiadał fizycznie towaru, jaki sprzedawał w swojej ofercie. Po kilku dniach dostałem propozycje znacznych rabatów na inne artykuły z jego oferty, ale konkretnego towaru, jaki chciałem zakupić nie posiadał. Całość zakończyła się wymianą kilku wiadomości i w ramach procedury ochrony kupujących, odzyskałem całą wpłaconą kwotę.
Niezrażony tym pierwszym niepowodzeniem zacząłem szukać kolejnych interesujących drobiazgów i tutaj transakcje już przebiegały bez problemu.
Płatności wszystkie regulowane są za pomocą karty, jaką dostałem do konta i nie trzeba do tego żadnej karty kredytowej - takie mity często pokutują w zapytaniach lub odpowiedziach.
Z mojego doświadczenia wiem, że wystarcza karta, która ma możliwość dokonywania płatności w internecie.

Przesyłka

Kolejną pozycją, na jaką warto zwrócić uwagę jest to okres dostawy towaru. Niekiedy sprzedający potrzebuje kilku dni na przygotowanie lub wręcz zdobycie kupionego przez nas towaru. Większość przesyłek jest oferowanych, jako darmowe, co może czasem dziwić, skoro najczęstszym procederem na krajowym serwisie aukcyjnym jest zawyżanie kosztów przesyłek. Czasami też warto sprawdzić, czy sprzedawany towar nie wyjdzie nam taniej, kiedy to zapłacimy za koszty wysyłki do Polski.
Na swoim przykładzie, przy jednej dość sporej transakcji, płacąc za koszty dostawy udało mi się towar kupić nawet do 10% taniej, niż oferowany z darmową przesyłką.

Standardowym procederem jest zaniżanie wartości sprzedawanego towaru i oznaczanie go na deklaracji celnej, jako "Gift". Takie zachowanie sprzedawcy nie gwarantuje nam, że unikniemy kontaktu z urzędem celnym, ale należy pamiętać, że wartość towaru zwolnionego z procedury celnej wynosi 150 Euro.
Przy moim ostatnim moim zakupie bardzo pozytywnie zostałem zaskoczony tym, że całą drogę mojej przesyłki mogłem śledzić bezpośrednio na stronach Poczty Polskiej. Do tej pory posiadając numer przesyłki mogłem jedynie śledzić jej drogę w obrębie Chińskiej poczty, później ten trop się urywał, aż do momentu, kiedy miałem przesyłkę w skrzynce lub awizo do jej odebrania.

Niekiedy zdarzają się przesyłki, które lubią bardzo długo iść. Najdłuższy okres oczekiwania, jaki miałem okazję doświadczyć to było prawie dwa miesiące. Niestety miałem pecha, bo towar kupiłem w okresie świątecznej zawieruchy prezentowej, gdzie zazwyczaj większość przesyłek bywa opóźniona, a do tego nałożyły mi się jeszcze okoliczności Chińskiego Nowego Roku,
co również wpłynęło na odległy termin dostawy towaru.
Najczęściej, jeżeli miałem podany maksymalny czas dostawy na 30 dni roboczych, to przesyłka do mnie docierała najpóźniej tego ostatniego dnia. Nie liczę tego opisanego przypadku opisanego, powyżej kiedy to niestety siły wyższe zmusiły mnie do dłuższego oczekiwania. Warto przed zamówieniem upewnić się czy w kraju z którego zamawiamy towar, nie ma w tym okresie jakiś świąt czy innych przerw, które mogą nam opóźnić wysyłkę

Na pewno pojawia wam się pytanie, czy warto tak długo czekać i do końca nie mieć pewności czy towar kupiony będzie się zgadzał z tym, co otrzymamy. Mogę powiedzieć z własnego doświadczenia, że warto. Jeżeli zdarzyły mi się przypadki, otrzymania towaru nie zgodnego
ze złożonym zamówieniem, zawsze udawało się problem rozwiązać i najczęściej był to zwrot pieniędzy od sprzedającego lub wysłanie drugiej sztuki towaru bez potrzeby opłacania jej ponownie. Przypadki takie miałem sporadycznie i najczęściej moi znajomi i ja, którzy zlecają mi jakieś zakupy nie narzekają, na jakość towaru, jaki do nas dociera.

Moim prywatnym zdaniem, warto wybrać się w odlegle zakupy, przez bezkres internetu,
a na potwierdzenie tej opinii niech świadczą poniższe obrazy porównujące ten sam towar ściągnięty z Chin i sprzedawany na polskim portalu aukcyjnym.

Wszak my wszyscy lubimy mniej płacić, no nie ? : ) 

internet porady

Komentarze

0 nowych
xomo_pl   20 #1 27.04.2014 17:15

" my wszyscy lubimy mniej płacić, no nie ? "

no pewnie a potem się dziwimy, że nasza gospodarka jest w takim nie innym stanie... :D

bachus   19 #2 27.04.2014 17:56

@zomo_prl: a to już nie moja wina, że w czasach świetności Allegro można było dać narzut 200%, bo każdy się bał zamawiać z dalekich krajów, jak Niemcy, czy co dopiero USA, albo Azja! Niech sprzedawcy dają normalne marże a każdy bedzie wolał zamówić z lokalnego sklepu,dając nawet te 10-20% za towar.
Swego czasu też o tym pisałem: http://www.dobreprogramy.pl/bachus/Co-jest-lepszego-od-dysku-twardego-Dwa-dyski-...
Co najważniejsze - NIGDY nie zdarzyło mi się, aby ktoś "zapomniał" przesłać towaru (Korea, Chiny itd.). Czasem oczekiwanie wynosiło 6 tygodni, ale doszło. Koperty rzeczywiście fajne, wewnątrz ciekawe karteczki, listy itd. Dbanie o klienta.

JaceQQ   4 #3 27.04.2014 17:57

Jakas drobnice mozna zamawiac na zagranicznych platformach, ale grubsze zakupy niestety nie oplacaja sie. Slabym punktem zagranicznych zakupow, jest przewalutowanie zlotowek na inna walute. PP ma zlodziejskie stawki za taka usluge i prowadzi ubija cala radosc z takich zakupow.

Masz blad - niezgodnego.

  #4 27.04.2014 18:08

@zomo_prl
Chcesz zatem powiedzieć, że w akcie wspierania krajowych detalistów w internecie szukasz najdroższych ofert?
A co dla Ciebie zrobił krajowy producent?

Rozumiem, że jeździsz maluchem lub polonezem?

msnet   18 #5 27.04.2014 18:35

Kiedyś kupiłem część do aparatu na Tajwanie (matówkę). Bardzo nie podobało mi się to, że przesyłka z Tajwanu dotarła do Polski w ciągu doby, a potem utknęła na tydzień w polskim urzędzie celnym... Musiałem opłacić dodatkowo podatek VAT (27%, czyli prawie 100 zł).

  #6 27.04.2014 18:56

Chyba 23% :p

saturno   9 #7 27.04.2014 19:04

@ zomo_prl

Nic dodać nic ująć.

Jeszcze bardziej złożony jest problem z ubraniami i odzieżą.
Przez import zamykane są zakłady pracy.
Przez toksyczne wyroby tracimy zdrowie.
Przez niską jakość często trzeba kupować nowe i rosną góry śmieci.

dansys80   4 #8 27.04.2014 19:14

@zomo_prl
"no pewnie a potem się dziwimy, że nasza gospodarka jest w takim nie innym stanie... :D"
Kto się dziwi? Rządzący krajem też robią zakupy gdzie taniej i dlatego płacimy złotówkami wybitymi poza granicami kraju.

@saturno
"Przez import zamykane są zakłady pracy. "
Zakłady pracy zamykane są przez wysokie obciążenia podatkowe.

"Przez toksyczne wyroby tracimy zdrowie. "
Na coś trzeba umrzeć. A Polacy nie kombinują? zobacz co jest w składzie kiełbasy.

"Przez niską jakość często trzeba kupować nowe i rosną góry śmieci."
Niska jakość? Mit, który skutecznie podsycają sklepy wszystko za 5zł. Kto dobrze szuka ten znajdzie dobry towar w dobrej cenie.

Over   9 #9 27.04.2014 19:15

Nie sądze abyś kupił coś w chinach i byś na allegro wystawił to w cenie po jakiej kupiłeś bo by ci sie to nie opłacało poprostu, a to że polak kombinuje jak może żeby sobie zarobić to już można zwalić tylko na myślenie polaków...

djfoxer   17 #10 27.04.2014 19:21

Przesyłka, ha. Często z Chin idzie zwykłym listem i nikt nie gubi, ani Poczta Polska ani inne firmy usługowe. A nasi handlarze na allegro uwielbiają dodawać informacje, że lepiej zapłacić więcej (często więcej niż wskazuje na to rozsądek), aby wysłać listem poleconym, gdyż zwykły może nie dojść. Wtedy zawsze zastanawiam się ilu z tych handlarzy nie wysyła zamówień, gdy ktoś opłaci list zwykły. A marże, to już żyją swoim zyciem. Kiedyś kupowałem kabel - allegro 99zł, ebay - coś koło 15zł z przesyłką, ten sam, te same zdjęcie :P Dziękuję :)

mordzio   14 #11 27.04.2014 19:25

@djfoxer: ...Nie ma za co;p

Pangrys WSPÓŁPRACOWNIK  18 #12 27.04.2014 19:25

Nie przesadzajcie z tymi 200% marżami.

Dołóżcie do ceny cło, VAT i koszty obsługi i wyjdzie że ta marża to raptem 20-30 %. Niestety podatki w Polsce tak nam windują ceny.

djfoxer   17 #13 27.04.2014 19:39

Naciąłem się raz na pewnego allegrowicza, ale wiem, że nie jest to odosobniony przypadek. Otóż przedmioty kupowane na allegro wystawiający nigdy nie widział na oczy. Kupujemy na naszym polskim serwisie aukcyjnym, a sprzedający dopiero wówczas kupuje na ebayu podając nasz adres jako adres dostawy (nic nie ma o tym na aukcji!). Przebitka jest olbrzymia. A potem dziwi się taki "Zenon", że minimalną ilość gwiazdek dostał.


@mordzio
No tak, to mordzio zaczął całą przygodę z zakupami w Chinach :)

paweo12   5 #14 27.04.2014 19:52

A w jakiej walucie najlepiej kupować, aby mniej zapłacić? :)

Semtex   17 #15 27.04.2014 19:56

Swego czasu zamawiałem cover na telefon z Indii, czekałem dwa tygodnie, wszystko przebiegło sprawnie i bez problemu, miły kontakt, przed zamówieniem musiałem dopytać u sprzedawcy kilka detali, odpowiedź na pierwszego maila przyszła po 30 minutach od wysłania.

Nie wiem jak działa w PL PayPal, w DE mam powiązane konto z nim a nie kartę. W zasadzie to jedna z najbardziej bezpiecznych form płatności online, jeżeli jakiś sprzedający na ebay nie ma opcji PayPal to wolę dopłacić "5€" więcej u innego z możliwością płatności PayPal i mieć pewność :)

Mk13   15 #16 27.04.2014 20:21

Swoją drogą, to na Allegro też sytuacja w ciągu powiedzmy ostatniego roku się zmieniła. Przykładowo: we wrześniu 2012 kupowałem telefon. Na Allegro był standard: oferty z komisów, oferty ze sklepów i oferty telefonów odsprzedawanych z abonamentu. Ostatnio wszedłem poszukując Lumii 620: ogromna ilość ofert to oferty "bezpośrednio od producenta" itp. Czyli wysyłka z Chin, Wietnami, Singapuru i innych dźwięcznych nazw. Kiedyś czegoś takiego nie było.

tomeeek64   10 #17 27.04.2014 20:24

W związku z tematem mam pytanie - czy konto na AlieExpress w celu kupowania przedmiotów jest bezpłatne? Niby regulamin przeczytałem, ale martwi mnie przycisk (domyślnie zaznaczony) "AliExpress.com Free membership" przy rejestracji.

direct39   5 #18 27.04.2014 20:45

Inną zaletą kupowania na ebay jest darmowa wysyłka oferowana przez wielu sprzedawców, nawet w przypadku taniutkich przedmiotów. Fakt, nieraz trwa ona kilka tygodni, ale za nią nie płacimy. Jeśli komuś się nie śpieszy, to jest to b. opłacalne. Na Allegro niewiele jest ofert tego typu, zwłaszcza przy tzw. drobnicy.

olmeca   11 #19 27.04.2014 20:56

@paweo12
To zależy od dnia i ruchu na walutach, niekiedy warto było mi szukać aukcji gdzie miałem rozliczany towar w dolarach kanadyjskich, a powiedzmy tydzień później opłacało się coś innego opłacić w euro. To jest loteria przywiązana do kursów walut.

@tomeeek64
Rejestrując się nie płaciłem żadnych dodatkowych opłat, mogła być jakaś nieznaczna w wysokości 1$ do weryfikacji konta, która później została zwracana na kartę.

@direct39
Oba serwisy oferują bezpłatne przesyłki. Często za nadanie jej jako rejestrowaną się dopłaca.

Shaki81 MODERATOR BLOGA  37 #20 27.04.2014 20:59

Kurcze, a jakoś nie mogę się przemóc do zakupów gdzieś na drugim końcu świata, ale ten wpis uświadomił mi, że jednak nie ma czego się obawiać. olmeca - dzięki.

Jusko   12 #21 27.04.2014 21:11

A ja z kolei nieco nadal boję się zamawiać poza granicami. W ubiegłym roku szukałem pewnej rzeczy, pierdółka. W naszym kraju dostać ją to rzadkość (pewna gra na PS2). Wszedłem zatem na eBay - no człowieku, zatrzęsienie wszystkiego! :-D Niestety nie jestem już biegły w tych wszystkich opłatach celnych i w sumie zrezygnowałem z myślą "taa, kupisz, Urząd dowali opłaty celne czy jakiś VAT i zapłacisz dodatkową połowę wartości". A kusi mnie, kusi, szczególnie smartfony a AliExpress...

cyryllo   16 #22 27.04.2014 21:13

@Pangrys niestety ale na niektóre towary sprzedawcy dają marżę na ponad 100% Głównie przy towarach mniej popularnych.

eristofff   4 #23 27.04.2014 22:00

No to ja podpowiem jeszcze kilka trików zakupowych u kitajnskich przyjaciół.

>>Warto założyć darmowe konto walutowe ( ja mam w alior sync)
>>Walutę warto wymieniać w kantorach internetowych po najlepszych kursach.
>>Kartę $ można dodać do konta paypal i zmienić walutę karty telefonicznie na $, bo domyślna dodana karta w paypal jest w zł.
>>Często w sklepach chińskich jest taniej jak na Aliexpress (sklepy polecane przeze mnie: pandawill.com , 1949deal.com)

Moje doświadczenie to około 15 ściągniętych telefonów i 2 tablety, nie licząc sporej ilości drobiazgów.

Najczęściej zatrzymywane paczki są na WER Poznań, WER Zabrze,(jeżeli chodzi o telefony)

Jakby ktoś potrzebował porady to zapraszam :D

tomeeek64   10 #24 27.04.2014 22:02

A jak z cłem? Nie zostanie naliczone Np. 250% wartości? :P

eristofff   4 #25 27.04.2014 22:06

Na elektronikę nie ma cła tylko VAT 23%

tomeeek64   10 #26 27.04.2014 22:12

I jak ten VAT może zostać naliczony? Zapłacę już przy zamawianiu VAT czy jakoś inaczej? Jest jakaś minimalna wartość produktów (Np. kupując coś za 10 USD też zapłacę VAT)?

eristofff   4 #27 27.04.2014 22:22

VAT płaci się wtedy jak celnicy siedzący na poczcie (WER - węzeł ekspedycyjno rozdzielczy) wybiorą twoją paczkę otworzą albo przeskanują i stwierdzą że warto naliczyć VAT, wtedy proszą cię o dowód zakupu, przysyłają pismo pocztą. Najlepiej wysłać jak najwięcej, czyli wyciąg z konta, screen z aukcji itp. Informacja o zatrzymaniu również będzie w trackingu na stronie poczty

Jak ktoś chce się wielu szczegółów dowiedzieć polecam poczytać wątki przyklejone

http://forum.android.com.pl/f180/

JaceQQ   4 #28 27.04.2014 22:35

@eristofff: Ile zaplaciles za przelew do Chin w tym "darmowym" koncie Aliora? Bo z tego co widze przelew w obrebie EOG wynosi 5 zl, ale juz poza Unie naliczaja kilkadziesiat zlotych. Poza tym trzeba dokonywac regularnych wplat, inaczej zaczna naliczac oplate za prowadzenie 8 zl.

@olmeca: He he autor uniosl sie honorem i nie poprawil babola :P

Indy   8 #29 27.04.2014 22:53

@eristofff
- czy płaciłeś VAT tylko za sprzęt droższy niż 150 euro?
- Wybrałeś kiedyś wysyłkę kurierem? Czy to prawda, że wysyłka pocztą może ominąć cło (losowo) a przy wysyłce kurierem zawsze przechodzi przez UC? Czy zawsze trzeba przy odbiorze dopłacić za sprawy związane z odprawą?
- przy zakupie elektroniki miałeś kiedyś problem z niedziałającym sprzętem i reklamacją?

  #30 27.04.2014 23:15

Ja zamawiam regularnie książki z Indii, bo opłaca się i to bardzo, gdyż są bardzo tanie, łącznie z podręcznikami akademickimi itp. Zawsze jest bezproblemowo, ceny wysyłki małe. Raz tylko książka nie doszła. Napisałem do księgarni i dostałem zwrot pieniędzy. W Indiach zamawiam też płyty. Słucham dużo indyjskiej muzyki, a ta w sklepach polskich płytowych - zarówno stacjonarnych jak i internetowych - jest droga. Nieraz za płytę trzeba zapłacić i 70 zł. Tam mogę zamówić ją za 10 zł + 10 przesyłka. Kupując zarówno w Indiach jak i poza nie korzystam już z ebaya - jest po prostu drogi. Jak chcę coś kupić, po prostu wyszukuję jakąś księgarnię czy sklep muzyczny, który wysyła na świat. Mam kartę prepaid do płacenia w Internecie i jest to rozwiązanie idealne. Jak znajdę coś interesującego to przelewam pieniądze na kartę i w ciągu kilku minut już na niej są i mogę kupować z dowolnego miejsca - ostatnio zamawiałem książkę z księgarni japońskiej. Ebay jest moim zdaniem przereklamowany, chociaż daje poczucie bezpieczeństwa, co się oczywiście liczy. W sklepach "normalnych" nie tylko ceny są nieraz niższe, ale też niższe są koszty wysyłki. Wśród licznych zamówień, które złożyłem wiele nie miało opcji śledzenia - dotyczy to zwłaszcza zamówień z Indii. Jednak przesyłki docierają i to szybko (często 10 dni). Przesyłka zaginęła mi tylko ten jeden raz i dostałem zwrot pieniędzy natychmiast po napisaniu. Miała iść 10-14 dni, ale kiedy nie przyszła po miesiącu napisałem, a obsługa mnie przeprosiła i od razu zwróciła całą sumę.

eristofff   4 #31 27.04.2014 23:20

@JaceQQ: prawdopodobnie piszesz o zwykłym aliorze, ja mam konto i rachunek w SYNC, konto jest darmowe, karta do konta darmowa, jedyny warunek to co najmniej raz na pół roku dokonać płatnośi tą kartą,

@Indy
-takie mam szczęście i w takim rejonie Polski mieszkam że ani razu nie płaciłem żadnych opłat celnikom (raz miałem status, zatrzymano-zwolniono przez UC, obeszło się wtedy bez opłat)
-Nigdy nie odważyłem się na kuriera (z tego co ludziska piszą, kurier = 99% zatrzymane przez UC i opłaty "za obsługę" są większe niż przy poczcie)
-oprócz dwóch telefonów (z tych 15) które zaliczyły glebę, tylko jeden o ten:

http://www.1949deal.com/s09-ip68-mtk6589-quad-core-1-2ghz-android-4-2-smartphone...

telefon kupiony znajomemu, ma problem, jest to rozłączanie samoczynne karty micro sd. Na dniach będę smarował e-mail do kitajców jak go zareklamować, jeżeli znajomy się zdecyduje na wysyłkę bo rozważa oddanie gdzieś do serwisu w Polsce tego telefonu.

eristofff   4 #32 27.04.2014 23:23

@JaceQQ:

http://www.sync.pl/produkt/Konto+Walutowe

druga zakładka ;D

JaceQQ   4 #33 27.04.2014 23:35

@eristofff: Nie przyuwazylem tego Sync. Teraz zagraniczne zakupy nabraly sensu ;p Dzieki.

olmeca   11 #34 27.04.2014 23:47

@JaceQQ
Napisz o jaki blad Ci chodzi, bo niby coś bredzisz ale nie wiadomo o co chodzi. Coś jak z wypowiedzią na temat Aliora. Niby jeden bank, ale już drugiej oferty jego nie zauważyłeś, a to dość spory rozgrywający na rynku - Alior Sync

JaceQQ   4 #35 28.04.2014 00:04

@olmeca: Mialem ci to napisac drukowanymi literami? Przeciez stoi jak wol w moim pierwszym komencie - "Masz blad - niezgodnego.". Gdybys wlozyl odrobine wysilku wylapalbys, ze ta uwaga jest skierowana do ciebie.
Alior czy Sync nie ma roznicy. Obydwa maja praktycznie identyczna oferte, tak wiec zbyt wiele sie nie pomylilem. Robic drobne zakupy prze konto walutowe staje sie troszke nieoplacalne. Praktycznie wychodzi na to samo, jakbym robil zakupy z poziomu PP.
Dlatego najlepiej wybrac rozwiazanie hybrydowe. Do grupszych zakupow wybierac Aliora, a do tych za kilka dolcow PP.

KyRol   17 #36 28.04.2014 00:08

@djfoxer (współpracownik):

Z Zenonami jak to z Zenonami - raz na wozie raz pod wozem, firmy z kolei nie mogą handlować wirtualnym towarem czyli czymś, czego nie mają na stanie...

JaceQQ   4 #37 28.04.2014 00:19

@@olmeca: Aaa i nie wyskakuj z tekstem, ze ja tez robie babole. To prawda, ale co zrobie? Nic nie zrobie ;p Jak wytrzezwieje to pomysle nad tym...

  #38 28.04.2014 00:20

AliExpress i znowu reklama złodzieji ze wschodu nie dość że okradają Polaków wykorzystując ich zdjęcia to jeszcze Polacy ich reklamują. Ehhhh... a potem 3/4 komentarzy jak to jesteśmy okradani. A sami jak widać się dajemy....

normanek   4 #39 28.04.2014 01:05

To ja mam kilka historii z innego kalibru. Dodaję jako ciekawostka, bo w temacie. Na wstępie dodam, że nie jestem rasistą.

Ah, i przepraszam za bajzel w treści – zmęczenie już mnie trzyma...

Mój znajomy kupuje w trochę większej skali w Kraju Środka. Musi wtedy kalkulować ryzyko. Jak do tej pory - przez kilka lat współpracy – nie miał jeszcze problemów z Żółtymi. Miał tylko problem z mówiącymi po niemiecku Czarnymi.

Na początek będzie o promocji, jaką można wyjątkowo dostać na etapie pośrednim. Wiadomo, że spory odcinek, jaki jest do pokonania, może spowodować wytrzęsienie towaru. Nie jest to co prawda to samo, co robią Czarni w CDG (na własne oczy widziałem, jak dwójka rozkołysała górę walizek na przyczepce, by wszystkie spadły na płytę lotniska, a potem je wrzucali na taśmę), ale przyczyniło się raz do uszkodzenia towaru w kontenerze.

Firma, z którą mój znajomy współpracował, zamówiła 20.000 sztuk (albo 200.000 - już nie pamiętam, ale tyle, ile wejdzie do kontenera) "glow sticks". Przy próbie towaru, okazało się, że wszystkie sztuki, jakie kupujący sprawdził, wyświeciły się w transporcie (w plastikowej rurce znajduje się rurka z delikatnego szkła, po złamaniu której powstaje świecący "patyk"). Ponieważ byli to nowicjusze w tego typu sprawach, przerażeni, że nie poradzą sobie z wymianą u klientów (producent nie odpowiadał za uszkodzenie w transporcie, więc przy takim wolumenie trzeba uwzględnić procent wadliwych sztuk), sprzedali znajomemu cały towar za 1 gr od sztuki bez względu na jego stan (Spoiler: okazało się, że zdecydowana większość świeciła). Wystarczyło być w odpowiednim miejscu (bodajże Hamburg) i czasie (odbierał wtedy także zamówiony przez siebie towar).

Inna historia. Gdy się zamawia kontener, trzeba uważać (a przynajmniej trzeba było cztery lata temu) z pracownikami rozładowującymi kontenery. Znajomemu spóźniła się ciężarówka na platformę, a że pracownicy pracowali na takt, to rozładowali towar na ulicę. Po zniszczeniach było widać, że towar raczej zaliczał spadek swobodny pomiędzy rękami osoby stojącej na platformie a podjazdem. Znajomy poszedł się poskarżyć i spotkał kolesia w podobnej sytuacji, tylko zamiast zabawek na podjeździe znalazł się kontener Bravii. ;]

Do tej pory znajomemu nie zdarzyły się po stronie Chińczyków żadne problemy. Nawet planując amortyzację tylko wad fabrycznych, udało się zniwelować wszelkie straty związane z transportem. Tak więc widać, że Chińczyk to raczej dobry kontrahent (z raczej dobrym jakościowo towarem). Tylko na naszych musimy uważać, bo jak nie daniną, to zawsze mogą potraktować towar butem albo asfaltem. ;]

Swoją drogą, od jakiegoś czasu jeździ pociąg towarowy pomiędzy Wschodnimi Chinami a Europą Zachodnią.

Pozdrawiam!

P.S. Komentarz zostawiam, aby dać pewien obraz Chińczyków jako kontrahentów na tle naszego podwórka – bez względu na skalę zamówienia.

djDziadek   16 #40 28.04.2014 05:21

@normanek - ten pociąg jeździ dokładnie do Łodzi ;)

tomeeek64   10 #41 28.04.2014 07:11

Ja się zastanawiam nad prepaidem z BZ WBK w USD/EUR/GBP. Visą Electronem też da się zapłacić?

januszek   18 #42 28.04.2014 07:19

Wszystko fajnie ale na dłuższą metę to jest zły kierunek. Lepiej by dla nas było gdybyśmy to my sprzedawali swoje towary i usługi na Dalekim Wschodzie :)

eimi REDAKCJA  16 #43 28.04.2014 08:45

Ja tylko dodam, że AliExpress nie robi żadnych problemów ze zwrotem pieniędzy, w razie gdyby przesyłka nie dotarła.

A nasza gospodarka jest w stanie w jakim jest nie dlatego, że ludzie kupują tanio (kupi tanio, a więc zostanie mu więcej pieniędzy, a więc wyda je też lokalnie), ale dlatego, że płacimy ogromne podatki, a władza przeszkadza jak może w prowadzeniu biznesu.

CzarnyMisio   4 #44 28.04.2014 09:07

Do tych narzekających na nie wspieranie rodzinnego biznesu mam pytanie.

Jakie napisy macie na metkach swoich ubrań?
Pewnie Made in China, lub podobne?
Czyżby nie było rodzimych producentów?

Zresztą to samo się tyczy niemal każdej dziedziny.
Samochody, elektronika, wyposażenie domów, itp. itd. też są u nas produkowane.

Zresztą patrząc na problem szerzej.

Kupujecie elektronikę w lokalnych sklepach, tak by "pieniądz krążył" w Waszym otoczeniu, czy wolicie oszczędzić i kupujecie w sklepach internetowych, przez co pieniądz jest eksportowany poza Wasze środowisko?

JaceQQ   4 #45 28.04.2014 09:34

@eimi: To nawet nie o to chodzi. Dla duzego przedsiebiorcy polskie zusy, podatki, itp. nie sa az takim duzym obciazeniem. W Ameryce wladza tez przeszkadza, chocby popatrzec na prwo patentowe. Jesli sie nie oplacisz to zostaniesz predzej czy pozniej zniszczony. I jak tutaj mlody startupowiec ma zaczac, jesli nie posiada na start kasy na patenty? Sam widzisz, ze tez tam nie jest prosto. Najgorsze dla ludzi w Polsce jest niewydolnosc sadow gospodarczych. Jesli firma musi dochodzic swoich roszczen od panstwa (za bledne decyzje) albo od nieuczciwego kontrahenta 10-15 lat, to zabije to kazdy biznes. A wiadomo, ze takich spraw jest u nas tysiace.

januszek   18 #46 28.04.2014 10:31

@eimi: Nasza lokalna ewangelia "kupić tanio" obraca się przeciwko nam bo dotyczy także kupowania ludzkiej pracy. W efekcie potencjalni Klienci na nasze towary i usługi nie będę naszymi Klientami bo nie mają pieniędzy... "Kupowanie tanio" i wysyłanie naszych pieniędzy na drugą stronę planety zamiast wydawanie ich lokalnie to w dłuższym okresie czasu samobójstwo bo dużo wody w Jangcy musi przepłynąć zanim wydane w sklepiku w Chinach pieniążki wrócą do nas np w postaci wynagrodzeń za usługi... ;) No chyba, że towarzysze z Komunistycznej Partii Chin dojdą do wniosku, że trzeba dotować polskich konsumentów. Olmeca na ten przykład rentę dostanie jako "zasłużony towarzysz handlowy" ;P

cyryllo   16 #47 28.04.2014 11:27

@tomeeek64 ja mam już od 3 lat karty prepaid z bzwbk w USD i jestem zadowolony. Nigdzie nie miałem problemów z płatnością.

Zaś niestety ale w Polsce nie produkują tych towarów a i tak kupując w polskim sklepie kupujesz ten sam towar tylko z Cłem, vatem i marżą

Protected_48   3 #48 28.04.2014 12:43

@JaceQQ

Nie znam warunków założenia firmy w USA, jednak znam dwoje ludzi, którzy mieszkają w USA mają własne firmy i żyją, więc nie wiem o czym piszesz. Po za tym tam jest inne trochę podejście.

@januszek

Porównując ceny. my w POLSCE mamy takie same ceny, jak na zachodzie (Moje subiektywne porównanie z Szkocją). Także no nie rozumiem parcia na kupowanie urządzeń z polskich firm, jeżeli można dostać to samo po niższej cenie.

@Zbigniew

UE jest bodajże największym eksporterem pomocy humanitarnej i nadwyżkę o której piszesz prawdopodobnie może odkupić UE, ale tutaj jest warunek część środków UE, część z Polski. Czego chyba polski rząd nie zrobił(Nie interesuje się tym cały czas)

januszek   18 #49 28.04.2014 12:51

@Protected_48: Porównując ceny jakich konkretnie produktów?

JaceQQ   4 #50 28.04.2014 12:59

@Protected_48: Pisze o tym, ze w USA tez jest chory system prawny oraz podatkowy. Gospodarka (rozne sektory) jest przeregulowana i tym sposobem trudniej prowadzic biznes. Najwieksza zmora w PL nie sa powody o ktorych wspomnial eimi , a calkowity rozklad egzekucji prawa w sferze gospodarczej.

Protected_48   3 #51 28.04.2014 16:37

@januszek

Wiele można porównać, co to jest dla osoby z USA kupienie karty graficznej za 200 USD, która u nas to już jest nie wiadomo, jaka karta graficzna? Następnie cena markowych ubrań jest taka sama, jak za granicą, jednak w stosunku do pensji za granicą to nie są wielkie pieniądze.

@JaceQQ

Zgadzam się. Jednak patrzę od czasu do czasu sobie na Stany Zjednoczone, wiele osób mówiło że to padnie i nadal paść nie chce, a ludzie mają tam jednak pieniądze i wydaje się to kraj, który daje bardzo duże możliwości. Wiele osób woli zakładać firmy za granicą chociażby w Czechach i są bardzo zadowoleni.

JaceQQ   4 #52 28.04.2014 17:26

@Protected_48: Dlatego kupujemy towary za granica, bo w naszym pieknym kraju nic juz nie produkujemy. I kolo sie zamyka.
Amerykanska ciotka chciala, zebym przylecial do niej. Wtedy nie chcialem i z czasem mysle, ze zle zrobilem. Majac wybor miedzy PL a USA wybralbym zdecydowanie Stany na prowadzenie biznesu.

normanek   4 #53 28.04.2014 20:57

@djDziadek | 28.04.2014 5:21,

Pisałem z pamięci. Dzisiaj sprawdziłem pobieżnie w google pierwszych kilka artykułów i chodziło o pociąg do Hamburga. Fakt: przez Polskę. Być może w Łodzi dokonują przestawienia kół lub przeładowania towarów. Nie znam się na terminalach kolejowych. Pamiętam tylko, że Polskie unoszenie się dumą było przyczyną wybudowania nie tylko gazociągu przez Bałtyk, ale także może się przyczynić do wybudowania nitki towarowej, która ominie Polskę za południową granicą, więc może i ta Łódź szczególnie długo w rozkładzie nie zabaluje.

@Protected_48 | 28.04.2014 16:37,

Większość Europejczyków, kiedy komentują stan gospodarki amerykańskiej, opierają się na opiniach samych amerykanów, którzy słusznie zauważają, że legislacyjne zmiany idą ku gorszemu. Problem w tym, że Amerykanie nie siedzą w połowie (subiektywnie oceniając) w tak wielkim bagnie, jak Europejczycy. Widać, że jest gorzej, niż w latach 90-tych. Ale mimo to dla imigranta z Polski, który poleciałby tam teraz, Stany oferują niewiarygodny skok w jakości życia. Jedna sprawa to poruszany już stan systemu prawnego. Druga: sama koncepcja systemu prawnego. Trzecia: obciążenie gospodarki przez daniny. Ciekawostka: zadzwoniłem do Szwecji, by kupić syntezator z pominięciem wszystkich pośredników (bezpośrednio od producenta). Właściciel zakładu mi powiedział, że podatki, które i tak trzeba będzie zapłacić, uczynią ten sprzęt droższym niż gdybym poleciał do Stanów (wtedy bilety były tańsze niż dzisiaj), kupił go tam i przywiózł ze sobą. Tak też zrobiłem. Całość zmieściła się wtedy w około 8-9 tysiącach, w porównaniu z polskimi 14 tysiącami i też parunastoma tysiącami od producenta. Piszę z pamięci, więc liczby mogą się nie zgadzać dokładnie, ale kolejność się zgadza. To tylko pokazuje, jak wielkim problemem jest zbyt wysokie obciążenie fiskalne. Nie trzeba być do tego magistrem ekonomii, ponieważ krzywą Leffera, nie widząc jeszcze, że tak się nazywa, wyprowadzałem w liceum. Podobnie: pokazywałem na prostych równaniach (żadnych różniczek etc.), jak powstaje próg w rentowności w zależności od obciążenia podatkowego i że jedno wzrasta z drugim. Skoro ja, jako licealista, to wyprowadzałem, to co dopiero można powiedzieć o stanie naszej wszechmogącej władzy...

@JaceQQ,

Oczywiście, powody, które wspomniał eimi, są jak najbardziej ważne. Ale idą w parze ze stanem systemu prawnego. Mam gdzieś zdjęcia ze sprawy upadłościowej mojej starej spółki, która w upadłości nie robiąc ABSOLUTNIE NIC zwiększyła stan na koncie (piszę z pamięci - musiałbym sięgnąć do zdjęć dokumentów na innym komputerze, by sobie przypomnieć, z to we mnie zawsze ciśnienie podnosi) z 5 mln do 5,5 mln (i nigdy nie spadła poniżej 3 mln). Nie boję się tego napisać, bo to taka norma jak dziurawe drogi w Polsce. Większość ludzi nawet nie dopuszcza do myśli prostego mechanizmu, który za tym stoi, choć nawet wykładowca prawa na katedrze prawa cywilnego UŚ przyznaje, że takie rzeczy muszą się dziać, dopóki Sędzia nie zarobie odpowiedniej kwoty, by mu się nie opłacało... I w tej materii się nie zgodzę, ale to już na inną kwestię.

W świetle tego wszystkiego, obywatelowi, który nie chce głodować za ideały, nie pozostaje nic innego, jak kupować za granicą, gdzie z opłatą za przewóz jest taniej niż u nas z daninami... Jeszcze lepiej, gdy ten obywatel, w chwili trzeźwości umysłowej, zabierze swoją rodzinę i majątek tam, gdzie jest mu lepiej. Gdy tego nie ma: warto cieszyć się drobnostkami, jak choćby możliwość internetowych zakupów z Państwa Środka.

Pozdrawiam i przepraszam, że dzisiaj też piszę na sporym zmęczeniu bez sprawdzenia, co zmajstrowałem powyżej.

P.S. Ponieważ prawie połowa mojej rodziny mieszka w Stanach, tylko dodam, że w każdym z Ich (mojej rodziny) gospodarstw jest kombo piec+palniki "lokalnego" producenta. Electrolux, który robi za modną markę, ma średnią opinię, a Bosch i Siemens (nietanie dla Polaka marki) robią za tandetę... Zrozumie to osoba, która pomieszka tam przez miesiąc do dwóch.

P.P.S. Ubrania też mają z lepszych materiałów, co ma dobry powód: ichniejsze pralki, które piorą w ultra krótkich czasach, jak na nasze warunki, najnormalniej w świecie niszczą nasze ciuchy.

JaceQQ   4 #54 28.04.2014 21:32

@normanek: Zgadzam sie bez dwoch zdan odnosnie tego co napisales :)
Fakt, ciuchy, ktore sle mi ciotka ze Stanow maja o wiele lepsza jakosc. Spodnie czy kurtka trzyma kolory i po kulku latach uzywania i prania nadal wyglada jak nowa. To samo ze swetrami, zero mechacenia itp. Zawsze sie zastanawialem nad powodem tej wysokiej jakosci amerykanskich ciuchow. Myslalem, ze Amerykanie tacy wybredni i jakosc musi byc na 100%, zeby sprzedac towar. A tutaj to mnie zaskoczyles -nie powiem - ze to zalezy od "kultury" amerykanskiego prania ;D

jaredj   9 #55 29.04.2014 11:07

Bardzo ciekawy wpis i równie ciekawe komentarze.
Ja kupowałem z Chin kilka razy, zawsze przez ebay. Raz była to karta microsd (która padła po dwóch miesiąch i dodatkowo samsung odmówił naprawy, ponieważ była wyciągnięta z zestawy oem, zapłaciłem coś koło 11 funtów, więc aż tak nie rozpaczałem, sprzedawca nie odpowiedział na ani jednego maila, czyli był to jakiś zwykły koleś, który sprzedał sprzęt po prostu sobie dorabiając), kilka razy szklane koraliki, z których moja miła robi bransoletki. Zawsze wszystko dochodziło w czasie zadeklarowanym przez sprzedawcę.
Droższego sprzętu obawiam się jednak kupić, to raz, a dwa, że gdy na coś się zdecyduję, to chcę to mieć w miarę rozsądnym czasie, a czekanie na sprzęt miesiąc czasu ...
zomo_prl - ten uśmiech na końcu ma nam dawać pojęcie o odwrotnej intencji komentarza? Jeśli tak to się zgadzam, jeśli nie ... to musisz przemyśleć sprawę ;) Nic nie stoi na przeszkodzie (no stoi - prywata rządzących) aby wprowadzić ułatwienia dla polskich producentów, co by napędziło gospodarkę, zwiększyło ilość miejsc pracy, paradoksalnie zwiększyło wpływy z podatków (to się właśnie w pałach tych durni nie mieści - jak można mieć więcej pieniędzy, obniżając obciążenia), zwiększyło eksport (choć na to ma wpływ cała masa czynników poza naszym wpływem), tym samym zwiększając znowu wpływy z podatków itd itp - wymieniać można długo. Przykład niech może idzie z Australii.

40rozbojnik   4 #56 02.05.2014 13:55

Kilkukrotnie kupowałem w Chinach (aliexpress) drobiazgi i raz w sklepie (ibuygou.com) coś bardziej konkretnego czyli telefon - Xiaomi Red Rice. Na aliexpress zamawiam głównie herbaty, bo u nas ceny są po prostu nie dla ludzi.

Przykładowo: milk oolong, zielona herbata o bardzo ciekawym smaku i aromacie, u nas w "polsko" kosztuje 94zł na 250 gram. Na aliexpress zapłaciłem coś 9,22$ czyli około 28 złotych, paczka szła 2 tygodnie. Jeśli chodzi o płatność kartą za towar o wartości około 50zł to tracimy na tym około złotówki. Także przy drobnych zakupach nie ma potrzeby na kombinowanie z kontami walutowymi i czy kantorami. No chyba że ktoś bardzo będzie tej złotówki żałować.

"Patriotyczne" argumenty a'propos zakupów za granicą do mnie nie przemawiają. Tym bardziej że 9/10 przedsiębiorstw sprzedających towary w Polsce jest polskich tylko z nazwy, a popularne marki są dawno wykupione przez zagraniczne molochy.

saturno   9 #57 03.05.2014 21:38

@40rozbojnik
//Tym bardziej że 9/10 przedsiębiorstw sprzedających towary w Polsce jest polskich tylko z nazwy, a popularne marki są dawno wykupione przez zagraniczne molochy.//

Masz oczywiście świadomość że jak już zagranica położy łapę na całych 10/10 to z niemal 100% pewnością o korzystnych zakupach będziesz mógł zapomnieć?

40rozbojnik   4 #58 08.05.2014 10:16

@saturno
No i co można zrobić? Elektroniki, telekomunikacji nie mamy. Mamy co najwyżej importerów naklejających swoje znaczki na towarach z Chin (GoClever, SilentiumPC). Przemysł spożywczy przetrzebiony do granic możliwości, kasę trzepią pozwalaniane z podatków markety. Popularne marki takie jak Kamis, Winiary, Wedel, Lajkonik i bardzo dużo innych (także browarów) jest od dawna wykupionych.

Chcesz mi powiedzieć, że jak kupuję herbatę w Chinach zamiast wybrać Sagę czy Lipton (Unilever, bardzo "polskie" konsorcjum) dokładam się do "updaku"? Daj spokój.