Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Moja nowa miłość...?

Podobno mężczyzna bez nałogów, to nie mężczyzna, dlatego bez bicia przyznaje się do jednego – uwielbiam książki i pochłaniam je hurtowo.

Na ostatnim HotZlocie Pigmej – tak to wszystko Twoja wina :), zademonstrował nam swojego Kindla i od tego czasu zachorowałem na punkcie e-czytników.

Cóż całość opiera się na technologii E-ink

Niestety, ale nie jest to tania zabawka, troszkę kasy należy wydać. Dlatego ciągle odkładałem ten zakup, jednak w końcu przed świętami zdecydowałem, że ja też mam gwiazdkę i zrobię sobie prezent...

Na rynku nie ma aż tak tak dużego wyboru, są czytniki Kindle od Amazonu oraz produkty kilku innych firm.

Ale mimo to, troszkę należy pogłówkować co jest nam do szczęścia potrzebne.

Pierwszy mój wybór padł na Kindle Keyboard 3G, klawiatura, WiFi, internet 3G za darmo.
Początkowo myślałem, że będzie mnie to kosztować 139 dolarów, wybrałem wersję z reklamami (w Polsce praktycznie nieszkodliwe :), niestety taką wersję można kupić tylko mieszkając w USA, dla zwykłego Europejczyka zostaje wersja bez reklam, ale za to koszt rośnie do prawie 200 dolarów – jakby nie liczyć to ponad 650 zł, nawet bliżej 700 zł (Ewentualnie nowa wersja Kindla – 10 dolarów tańsza, dotykowa, ale internet 3G z obciętą funkcjonalnością)

Za tym wyborem przemawiał przede wszystkim ekran typu Pearl, który jest podobno lepszy od rozwiązania konkurencji, oraz darmowy net 3G, minusem była gwarancja 12 miesięcy realizowana w USA oraz zamknięty format Mobi, a także brak wsparcia dla zabezpieczonych plików – tak wiem, można dokonać konwersji z innych formatów, ale czasami są z tym kłopoty, no i należy złamać zabezpieczenie DRM.

Ponieważ nie miałem ochoty sprawdzać jak w USA rozpatrywano by moją ewentualną reklamację, postanowiłem zakupić coś w Polsce.

Wybór padł na Pocketbook Pro 602 – w tym miejscu polecam sklep www.czytio.pl – mają chyba najkorzystniejsze ceny, doskonałe podejście do klienta, a towar zamówiony przed świętami w niedziele, miałem już we wtorek, mimo że troszkę zamieszałem w zamówieniu ;P

Dlaczego ten model?

  • gwarancja 24 miesiące
  • olbrzymia ilość obsługiwanych formatów, w tym EPUB oraz formaty graficzne
  • ekran z 16 poziomami szarości
  • dobre menu z dodatkowymi aplikacjami
  • WiFi
  • Bluetooth – choć akurat dla mnie zupełnie niepotrzebny dodatek
  • Obsługa mp3 – niezłe głośniki, plus wyjście na słuchawki
  • funkcja TTS (text to speach) – jak ktoś jest leniem, to może posłuchać, zamiast czytać, działa to całkiem sprawnie
  • ładne etui w cenie :)
  • słowniki, które można łatwo używać w trakcie czytania, plus program producenta do konwersji słowników
  • cena niewiele większa od Kindla
  • akcelerometr - możliwoś czytania w pionie, lub poziomie
  • dla osób mało obytych z językiem Szekspira – polskie menu

Tutaj można zobaczyć na żywo ten model:

W praktyce...

Cóż zanim zabrałem się za ten wpis przeczytałem kilka książek i ostro przetestowałem urządzenie.

Na dzień dobry radzę dokonać aktualizacji oprogramowania, jest to bezproblemowa czynność, wystarczy połączyć się z siecią i z menu wybrać aktualizację – prawie 100 MB, która przynosi poprawioną bibliotekę, uaktualnione wersję czytników – mamy tu dostępne 3 programy do czytania ebooków i sporo innych zmian, w tym wielowątkowość.

Obsługa jest banalnie prosta, menu nieskomplikowane.
Możemy ustawić swoje obrazki wyświetlane przy uruchomieniu urządzenia, czy tapetę po jego wyłączeniu, datę z godziną, odświeżanie ekranu itp. Jest także opcja dowolnej konfiguracji przycisków.

Urządzenie nie jest ciężkie, dobrze leży w dłoni i można spokojnie czytać przerzucając strony jednym ruchem palca. Obudowa wykonana solidnie, sprawia pozytywne wrażenie

Samo czytanie to poezja,naprawdę nie męczy oczu, przydaje się zegar, wyświetlany w trakcie czytania – przynajmniej można sobie powiedzieć, że jeszcze tylko pół godziny, ale i tak się czyta do końca :)
Czcionka jest wyraźna, a ilustrację czy zdjęcia wyglądają naprawdę rewelacyjnie.
Bez problemu działają spisy treści, możemy tworzyć własne zakładki, a także dodawać notatki czy zaznaczać konkretny tekst – oczywiście w przypadku ekranu dotykowego ta ostatnia opcja jest bardziej dopracowana, ale i tutaj nie ma z nią większych problemów.

Bibliotek działa sprawnie, szereg możliwych kryteriów wyświetlania np. wg autora, serii itp.
Sama bateria faktycznie trzyma naprawdę długo i można bez ładowania spokojnie przeczytać kilka książek

W zasadzie tutaj można byłoby zakończyć ten tekst, w końcu jest to czytnik e-booków i w tej kwestii spisuje się doskonale

.

Jak wyżej pisałem czytnik ma jeszcze kilka innych opcji.
Jeśli komuś się nudzi może pograć sobie w węża, poukładać pasjansa, rozwiązać sudoku czy też zagrać w szachy z drugą osobą lub komputerem. Wszystko działa stosunkowo dobrze, ale nie oszukujmy się programy te są bajecznie proste, bez dodatkowych konfiguracji

Z ciekawości sprawdziłem funkcję czytania tekstu i działa to całkiem sprawnie, choć jeśli ktoś chce korzystać z tego przy dłuższych tekstach warto je wcześniej odpowiednio przygotować.
Odtwarzacz mp3 bez wodotrysków, ale spełnia swoje zadanie, można słuchać i czytać :)

Jak do tej pory odtwarzacz zawiesił mi się tylko raz podczas uruchamiania, innych problemów sprzętowych z nim nie miałem.

Żeby nie było za różowo...

Niestety nie udało mi się uruchomić czytnika RSS, z tego co znalazłem w necie, jest to wina nowej wersji softu, więc myślę, że w następnej wersji zostanie to naprawione.
Z drugiej strony i tak nie korzystałbym z tej opcji, dzięki programowi Calibre, który może pobrać automatycznie wiadomości z setek stron, przerobić je na format epub, dzięki czemu możemy na spokojnie przeczytać zarówno wszystkie aktualności i blogi z dp.pl ale takę Polityke czy Wprost – a po każdym podłączeniu do kompa, automatycznie zaktualizować wydanie :)

Teoretycznie możemy także przeglądać internet za pomocą wbudowanych przeglądarek, ale nie będę czarował jest to niewygodne i na dłuższą metę niepraktyczne, ale działa.
Ostatnim minusem, może poza ceną :P, jest stosunkowo mała popularność ebooków w Polsce co sprawia, że o legalne tytuły w Polsce dość trudno i są one niewiele tańsze od swoich papierowych odpowiedników

Najważniejsze pytanie...

Czy warto było wydać 700 zł na takie urządzenie?
Moja odpowiedź może być tylko jedna – OCZYWIŚCIE :)

ps do konwersji plików oraz zarządzania biblioteką polecam rewelacyjny program Calibre
pss tekst powstał z winy Pigmeja – on mi pokazał jako pierwszy to cudo
psss lojalnie uprzedzam takie urządzenie to prawdziwy złodziej czasu... 

sprzęt urządzenia mobilne

Komentarze

0 nowych
4lpha   10 #1 29.12.2011 17:04

Zakochać się w czytniku ebooków? Hmm...

freeq52   8 #2 29.12.2011 17:12

Nie wiem, co Wy o tym sądzicie ale wg mnie te urządzenia są cholernie drogie... 700zł? Na dobrą sprawę dokładam parę złotych i mogę kupić netbooka. Nie wiem, może gdybym miał jakiegoś ebooka w ręku to bym zdanie zmienił, ale dla mnie ich cena (mówię ogólnie, nie tylko o Pocketbooku), jest przesadzona.

4lpha   10 #4 29.12.2011 17:37

Zakochanie często bywa mylone z zauroczeniem...
Ja bym nie potrafił zakochać się np. w moim laptopie... Dziwni jesteście.

  #5 29.12.2011 18:33

Sunbeam jeśli ty w życiu wszystko tak dosłownie bierzesz to ja ci współczuje takiego życia.

oprych   13 #6 29.12.2011 18:38

@sunbeam96
Zawsze taki poważny jesteś? :)
Spokojnie, żenić się nie zamierzam jeszcze z moim Pocketbook, nie mam też dla niego jakiegoś imienia..
Po prostu dawno, żaden gadżet czy urządzenie nie dało mi tyle radości :) W dodatku nie nalezę do ludzi, którzy muszą mieć każdy gadżet...

@freeq52
Faktycznie jest to sporo kasy, dla tego pół roku się zastanawiałem :)
Zależy też czy będziesz tylko kupował pozycję w sklepach, czy też korzystał z innych źródeł - w tym drugim przypadku, takie urządzenie zwróci Ci się już z 17 -20 książką, a dla osób lubiących czytać taka liczba to nie jest jakaś trudność :P

Największym problemem jest obecnie dostępność legalnych tytułów na polskim rynku

Frankfurterium   10 #7 29.12.2011 18:40

700 zł to trochę sporo. Za połowę tej ceny można u nas w Polsce zakupić dotykowego Kindle'a nowszej generacji (z reklamami), a za 500 zł dotykowego Nooka, który wykonaniem i możliwościami (specjalnie zmodyfikowany Android - maniacy odpalają nawet Gniewne Ptaki :P) bije większość innych czytników. Dlaczego tak tanio? Nie wnikam, ale pewnie nasi kanciarze sprowadzają urządzenia z zagranicy z pominięciem cła i innych opłat.


Zaznaczyć należy, że całe to 'bogactwo funkcji' to w sporej części przypadków chłyt marketingowy. Muzyki słuchać można, ale dużo lepiej sprawuje się byle MP3. Dostęp do internetu jest, ale lepiej sprawuje się... w zasadzie wszystko. W swoim starszym Nooku mam też szachy i sudoku, a przez rok grałem może ze dwa razy. Mogę otwierać masę rodzajów plików, ale koniec końców i tak zawsze pada na epub, bo jest najlepszy.

Dwaj najwięksi gracze, Amazon i B&N, to zauważyli i wyprodukowali nowe czytniki mocno okrojone z bajerów, ale za to lepiej wykonane i z automatu dające dostęp do pewnych materiałów (np. półroczne prenumeraty wybranych magazynów). Nawet w ich opinii lepiej, żeby czytnik służył tylko do czytania, niż był nazywany ubogim krewnym tabletów.

jzaam   8 #8 29.12.2011 19:18

700 zł żebym mógł poczytać książkę na ekranie!? Wżyciu w tyle nie dał, nawet jeśli było by mnie stać. Dla mnie książka to kartki, tusz itp.

oprych   13 #9 29.12.2011 19:18

@Frankfurterium
1. Zauważ, że tanie Kindle z allegro są wysyłane z USA (możliwość bonusu od urzędu celnego), albo były sytuacje, gdzie sprzedawano czytniki, które w bazie amazonu był zarejestrowane jako uszkodzone, nie mam też zaufania do takich sprzedawców, którzy podejmują się sami realizacji gwarancji - jaką masz pewność, że za miesiąc czy dwa, taką osobę czy "firmę" jeszcze zastaniesz? Plus do tego u mnie jest 24 miesiące gwarancji, a dla osób bez znajomości języka angielskie menu może odstraszać

2. O Nookach wcześniej nie słyszałem, ale po prostu nie ma ich właściwie na polskim rynku, a co do Androida zwróć uwagę jaka to wersja, zbyt wiele rzeczy na nim raczej nie uruchomisz :P

3. Oczywiście, że dodatkowe funkcję są w dużej mierze chwytem marketingowy, dlatego napisałem:
"W zasadzie tutaj można byłoby zakończyć ten tekst, w końcu jest to czytnik e-booków i w tej kwestii spisuje się doskonale"
Nie zgodzę się z Tobą co mp3, skoro mam jedno urządzenie, to po jakiego grzyba zabierać jeszcze drugie, aby posłuchać muzyki? w tym przypadku akurat taki odtwarzacz z mp3, to wygodne rozwiązanie

4. Akurat Amazon stara się ograniczyć koszta, dlatego daje okrojoną wersję :P Skoro wg. ostatnich wyliczeń musi dopłacać do produkcji :P Nie podoba mi się też ich polityka z tylko jednym słusznym formatem :P Czy lepiej wykonane? Tu się pozwolę nie zgodzić, nie ma raczej większych różnić, ewentualnie można mieć zastrzeżenie co do rodzaju ekranów i to wszystko..

@jzaam
A teraz policz ile wydajesz na książki rocznie :)

el-mike   3 #10 29.12.2011 19:23

Ja nawiążę do gwarancji Kindle'a: owszem, tylko rok, ale: dla wersji bez reklam, gdy coś stanie się z urządzeniem (uwaga! nawet z Twojej winy; pozytywnie były rozpatrywane gwarancje po utopieniu Kindle'a w zupie, zgnieceniu itp). Otóż: telefonuje się/pisze maila/łapie na czacie pracownika Amazonu, opisuje mu się zdarzenie i oni wysyłają NOWY czytnik. W większości przypadków każą sobie odsyłać uszkodzony (a i to bezpłatnie).
Sam, jako posiadacz Kindle'a, mogę uchodzić za lekkiego fanboya, ale.. chyba nieeee ;) Sam niedawno poświęciłem na blogu trochę uwagi temu tematowi. Uważam e-ink za mistrzostwo świata.

Frankfurterium   10 #11 29.12.2011 19:49

Oczywiście, że kupowanie sprzętu na Allegro jest ryzykowne i trzeba dobrze się zastanowić, czy warto. Ale niektóre ogłoszenia mówią, że sprzęt leży na półce w Polsce. Łatwo to zweryfikować - można zadzwonić z pytaniem, czy istnieje możliwość osobistego odbioru za dzień-dwa. Jeżeli sprzedawca nie widzi problemu, to raczej na pewno ma go u siebie.

Android na Nookach, wiadoma rzecz, nie daje zbyt wiele pola do popisu i nie instaluje się na nim zwykłych androidowych aplikacji. Na szczęście mamy internet, który łączy różnych freaków nie do poznania zmieniających soft maszynki od B&N. Mnie tam to nie potrzebne, bo ograniczam się do czytania książek, ale istnieją przeróżne aplikacje, w tym gry i odtwarzacze filmów (stary Nook poza e-inkiem ma u dołu niewielki dotykowy ekran LCD). Chodzą też słuchy o próbach przeportowania na nowszego Nooka CyanogenModa.

A jakość wykonania... Nowsze generacje i Nooka, i Kindle'a są wyraźnie mniejsze i lżejsze przy zachowaniu dobrej jakości materiałów. Po roku intensywnego użytkowania (codzienne czytanie do kilku godzin) ani na moim Nooku, ani na Kundelku ojca nie ma żadnego śladu, jakby je z pudełka wyjąć. Tymczasem właściciele niektórych innych czytników skarżą się na klekotanie guzików albo rysy na obudowie.

pilarek   5 #12 29.12.2011 20:44

"Nie wiem, co Wy o tym sądzicie ale wg mnie te urządzenia są cholernie drogie... 700zł? Na dobrą sprawę dokładam parę złotych i mogę kupić netbooka."

Ebook wcale nie męczy oczu i możesz czytać do woli bez przekrwionych gałek ocznych.

zoso71   9 #13 29.12.2011 21:36

1) "pss tekst powstał z winy Pigmeja", nie wiem czy mnie pamięć nie myli ale to chyba ja upomniałem Pigmeja, że miał na pokazać swoje cudo? ;-P

2) "...z allegro są wysyłane z USA (możliwość bonusu od urzędu celnego)..." wszystko zależy od tego KTO i SKĄD sprzedaje. Jeśli osoba ma konto zarejestrowane w Polsce i nie poinformuje, że wysyłka jest z zagranicy, to można wnieść roszczenia w razie wystąpienia cła. Znaczenie ma jeszcze to czy sprzedaje to firma czy osoba prywatna.

3) 700 zł, no niestety cena jest nieadekwatna do polskiego rynku :( podobnie jak cena publikacji cyfrowych. Podobnie kiedyś było z muzyką CD: mała popularność wynikała z ceny; cena wynikała z konieczności tłoczenia poza granicami naszego kraju. Kiedy pojawiły się u nas tłocznie, niestety ceny nie spadły. Dobrze, że dzisiaj chociaż siła nabywcza 30-50 zł jest mniejsza niż te 10-15 lat temu ;-)

  #14 29.12.2011 21:48

A jak na tym czytniku wygląda przeglądanie PDF'ów? Bo to jest moim zdaniem największa wada wszystkich Kindli. Mam sporo oryginalnych dokumentów i książek technicznych w postaci właśnie PDF i w praktyce na żadnym Kindlu nie da się z nich korzystać. Trochę na DX, ale nie dość, że jest on spory, to jeszcze i tak daleko do doskonałości.
To czego mi brakuje to coś co się zwie "Text Reflow" (możliwość powiększania czcionki w PDF, nie tylko powiększania strony). Kindle traktuje jednak PDF'y jako obrazki. Po przejechaniu Calibre po tych dokumentach rozsypują się do tego stopnia, że nie da się korzystać.
Świetne czytniki softwarowe są na androida, np ezPDF, ale niestety tablet to nie to samo co czytnik. Jednak mogę szybko przełączyć się pomiędzy Text Reflow, a klasycznym widokiem w razie schematów, tabelek, itp...

jzaam   8 #15 29.12.2011 22:08

@oprych
Dobrze, policzyłem i spokojnie mieszczę się w tych 700zł, średnio jedna książka miesięcznie. Chociaż mam w miarę blisko, w miarę dobrze wyposażoną bibliotekę więc wydaje znacznie mniej.

Czytanie książek uznaję za przyjemność i ciężko mi uwierzyć by kupowanie takich gadżetów miało jakikolwiek sens, jak dla mnie to wyrzucanie pieniędzy.

Może źle myślę lecz kupując czytnik książek potrzebne są do niego także książki i za nie raczej także trzeba płacić, jakoś nie widzi mi się by nowo wydane książki były za darmo rozdawane w formie ebooków (czy jak to się nazywa).

Druedain   14 #16 29.12.2011 23:00

A ja rozumiem zakup takiego urządzenia, choć nigdy w ręce czegoś podobnego nie miałem. Na pewno jest to spory plus dla ekologów (zakładając, że kosz ekologiczny wyprodukowania takiego czytnika jest mniejszy niż wyprodukowaniu kilku książek). Mimo to przeczytanie używanej książki dostarcza mi wystarczająco dużej frajdy by nie myśleć o czytnikach. Pomyśleć, że może ta książka kiedyś uratowała komuś życie, że może naga dziewczyna na niej się kiedyś położyła, że…

Frankfurterium   10 #17 30.12.2011 01:06

Jakoś wcale nie dziwi mnie fakt, że czytniki krytykują najbardziej ci, co w życiu nie mieli z nimi styczności :]


Mnie czytnik czasem niemal 'ratuje życie'. Często przez dłuższy czas przebywam na totalnym wygwizdowie, porządnych księgarni w okolicy brak. Kiedy mnie nuda przyciśnie, nie muszę czekać 2 dni do tygodnia na przesyłkę, tylko w trymiga przeprowadzam transakcję i pobranie książki.

A używane książki... To zmora wydawców. Sytuacja ta sama co z grami i filmami - odkupiona od prywatnej osoby książka nie tuczy portfela ani wydawcy, ani autora. Ebooka legalnie odsprzedać się chyba nie da (można pożyczyć, ale na specyficznych i sterowanych przez księgarnie warunkach).

Są też książki angielskojęzyczne. Sporo pisarzy SF za darmo udostępnia swoje twory w internecie, a co większe księgarnie (Amazon i B&N) potrafią zrobić takie promocje, że topowe książki kosztują niecałe $2 (a u nas 35 zł...).

Dodatkowo czytać można z tego nie tylko książki. Internet roi się od długaśnych artykułów i innych treści. W kilkanaście sekund mogę przerobić dowolny tekst na epub i zamiast ślęczeć przed monitorem, w pełnym komforcie czytam przydługawy wstęp do filozofii Pythona.

Z plusów mi, niestety, niedostępnych - Kindle chyba może trzymać swoje książki w chmurze. W każdej chwili można wrócić do starej lektury.

Pigmej   5 #18 30.12.2011 11:50

Od razu ze moja wina...

Kiedy ja kupowalem mojego Kindle to byl "tanszy" (Amazon pokrywał koszty ceł etc), a i na wysylke tez sie zalapalem jakas tania... no i dolar byl sporo nizej niz obecnie :-) W kazdym badz razie wyszlo na pewno ponizej 600 całość (wersja z 3g). A sam "darmowy" internet 3g kilka razy sie zdecydowanie przydal (google maps w nowym miejscu/kraju)


@zoso71 no tak ... ;P

Marylin   2 #19 30.12.2011 13:06

Zakup czytnika jest konieczny ze względów bezpieczeństwa:

"...przeczytanie używanej książki dostarcza mi wystarczająco dużej frajdy..."
"... może naga dziewczyna na niej się kiedyś położyła...", strach pomyśleć czego prawdziwi bibliofile używają jako zakładek ;)

Straszna ta bibliofilia ;P

A tak na poważnie: http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=Fg819ZqLMIY