Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Ubuntu i Libre do pracy biurowej? Cz. I

Początkowo chciałem ten temat umieścić w jednym wpisie, ale z uwagi, że mało kto tu czyta całe teksty, a i tak potrafi bez tego je skomentować, postanowiłem podzielić wpis na części.

Oprych chce zarobić

Chcąc troszkę rozwinąć swoją działalność zarobkową, a także dać dorobić innym, muszę zainwestować w oprogramowanie. Nie ukrywam, że z ciekawością przeczytałem wpis: „LibreOffice Writer rzucony na głęboką wodę” a zwłaszcza komentarze do niego, bo akurat wtedy wpadłem na pomysł dalszego rozwoju :)

Sprawa wygląda następująco, potrzebny mi dodatkowy komputer dla „pracownika”, fizycznie mam już laptopa dla niego, ale wersja goła – bez oprogramowania.
Co będzie potrzebne pracownikowi?
Wystarczy mu system operacyjny i pakiet biurowy :)

Miałem, a właściwie mam, trzy warianty:

I wariant

System: Ubuntu – koszt 0,00 zł
Pakiet biurowy: LibreOffice – koszt 0,00 zł
Suma: 0,00 zł

II wariant

System – Windows 7 – 320,00 zł
Pakiet biurowy: LibreOffice – koszt 0,00 zł
Suma: 320,00 zł

III wariant

System – Windows 7 – 320,00 zł
Pakiet biurowy: Microsoft Office Home & Business 2010 – koszt 600,00 zł
Suma: 920,00 zł

Cel

Cóż praca która miałaby być na nim wykonywa, to praca w pakiecie biurowym, głównie word/writer. Zdarzałoby się również wykonywać ją poza biurem. Wtedy potrzebny dostęp do internetu mobilnego. Musi także istnieć możliwość zdalnego dostępu do takiego komputera.

Wybór wariantu

Ubuntu
Co przemawiało za tą dystrybucją?
- Cena;
- dystrybucja, którą jako tako znam;
- możliwość pracy zdalnej;
- po wstępnej konfiguracji, osoba która by z niego miała korzystać, potrafiłaby sobie poradzić z obsługą – w sumie tylko pakiet biurowy i internet;
- pisałem już, że cena?

Cóż na pierwszy rzut oka, a może i na drugi, Ubuntu wydaje się wyborem całkiem rozsądnym. Jednak jak już część osób wie, próbowałem kiedyś Ubuntu, nadal mam ten ten system jako dodatkowy na jednym z komputerów. Wszystko niby w porządku, ale:
- bateria działa na tym laptopie prawie o połowę krócej, a nie zamierzam bawić się w grzebanie w jądrze, a długi czas pracy w przypadku pracy poza biurem jest wskazany;
- problem z obsługą modemu do sieci bezprzewodowych (np. z PINem, itp.);
- wolniejsza praca przy kilkunastu otwartych okienkach z programami biurowymi;
- w przypadku jakiejś awarii/problemu mogę nie być w stanie szybko naprawić/rozwiązać
- problem z obsługą routerów bezprzewodowych w technologii N, choć chyba ostatnio jakaś aktualizacja naprawiła ten błąd;
- kiepska praca Microsoft Offica pod Ubuntu – ale raczej to nie jest istotny problem, jeśli zdecyduje się na jakiś zamiennik;
- gdy pracuje na laptopie przy biurku podłączam go pod monitor – wygodniejsza praca i nie wiem dlaczego, ale pod Ubuntu na ekranie zewnętrznego monitora mam spory czarny pasek uniemożliwiający pracę – zmiana rozdzielczości itp. nie pomaga;
- gdybym ja miał pracować na nim, to brak WTW :P – z tego miejsca pozdrowienia dla Kawora (jeśli to się odmienia) :);
- w mojej pracy zdarza się korzystać z oprogramowania, które działa tylko pod Windowsem albo tylko pod IE.

Z uwagi na powyższe zdecydowałem się, iż systemem operacyjnym będzie Windows 7 – kwota 320,00 zł jest tu do przełknięcia. Nie jestem jakimś fanatykiem Microsoftu, ale po prostu mam większe zaufanie do Windowsa 7, niż do Ubuntu w kwestiach zastosowania w pracy. Podkreślam jeszcze raz, nie jestem osobą z branży IT czy osobą która nie ma życia osobistego, komputer to w tym przypadku maszynka do pieniędzy i wymagam od niej bezawaryjności oraz łatwości obsługi.

Co innego w domowym zastosowaniu, jak mam czas to się trochę pobawię Ubuntu, popracuje na nim. Na starszym komputerze zainstalowałem mamie Ubuntu, która spokojnie teraz potrafi wejść sobie na nim na NK, Pudelka czy na co tam wchodzi oraz pograć w pasjansa i sudoku :P

Żeby uprzedzić kwestię, że na Ubuntu można zainstalować oprogramowanie z Windowsa – oczywiście, że można, ale czy ktoś jest mi w stanie zagwarantować, że będzie działać poprawnie? Mam np. mieszane uczucia po używaniu MO na Ubuntu, z jednym otwartym okienkiem było jeszcze poprawnie, ale już przy kilku dokumentach robiło się dużo gorzej. A i ze stabilnością bywało różnie, dlatego zastosowaniu Wine w celach „zarobkowych” mówię nie :)

Cóż kwestia systemu rozstrzygnięta, pora na pakiet biurowy.

Kwota 600 zł jest już bardziej odczuwalna, zwłaszcza że stopień zwrotu w tym przypadku nie będzie duży, staram się raczej dać dorobić członkowi rodziny :) W dodatku w tej cenie otrzymam wersję OEM, czyli jeśli bym wymieniał później sprzęt, to nie przeniosę Offica na nowy komp, a jeśli ten laptop przestałby mi być potrzebny w pracy, to pakiet się marnuje.
Wersja BOX Offica, to już wydatek 1000 zł, co akurat w tym przypadku jest raczej nieopłacalne.

Cóż w takim razie zabrałem się za testowanie LibreOffice, wcześniej jako dodatkowy pakiet używałem IBM Lotusa, ale zaciekawił mnie Libre z uwagi na dość częste aktualizacje, pomyślałem, że może być lepiej ze wsparciem dla niego...

Co z tego wynikło w części II, która w zasadzie jest najistotniejsza :)

PS Ceny za portalem ceneoPPS Żaden zwierzak nie ucierpiał w trakcie pisania tego tekstu
PPPS Pamiętaj - nikt nie zmusił Cie do czytania powyższego wpisu 

Komentarze

0 nowych
997   5 #1 12.08.2011 07:54

Ciekawa analiza ale jakbyś chciał zrobić zestawienie tego wszystkiego dokładniej to mógłbyś dojść do ciekawszych wniosków ;) Może słyszałeś kiedyś np. o metodzie wspomagania decyzje Electre TRI albo innych takich zabawkach ;)

A jeśli chodzi o linuksa na latopie to pamiętaj, że Ubuntu to nie jedyna dystrybucja i zanim się go kompletnie skreśli to warto sprawdzić też np. z takich łatwiejszych OpenSUSE lub coś podobnego (u mojego znajomego na 5 letnim laptopie działa wersja 10.... ileś tam i wszystko śmiga bez problemu).

Natomiast jeśli przede wszsytkim zależy na niezawodności dla osoby niekoniecznie zaznajomionej z linuksem to Windows 7 rzeczywiście jest dobrym wyborem.

No to teraz czekam na jakiej zasadzie wybierzesz pakiet biurowy, bo nie chce mi się nic sugerować, wolę poczekać.

Triniti888   5 #2 12.08.2011 09:01

Mogłeś zrobić jeszcze IV wariant:
System: Ubuntu – koszt 0,00 zł
Pakiet biurowy: Microsoft Office Home & Business 2010 – koszt 600,00 zł
Aplikacja do emulacji: CrossOver - koszt od 39,95 - 69,95 $

webnull   9 #3 12.08.2011 10:32

"Z uwagi na powyższe zdecydowałem się, iż systemem operacyjnym będzie Windows 7 – kwota 320,00 zł jest tu do przełknięcia. Nie jestem jakimś fanatykiem Microsoftu, ale po prostu mam większe zaufanie do Windowsa 7, niż do Ubuntu w kwestiach zastosowania w pracy."

W takim razie test jest w pełni subiektywny.

oprych   13 #4 12.08.2011 10:38

@997
O metodzie Electre TRI nie słyszałem, dopiero teraz o niej poczytałem.
A jeśli chodzi o koszty zestawienia, to w przypadku takiej małej działalności nie ma co za dokładnie się przyglądać, bo jeśli, odpukać w puste, nie zdarzy się jakaś awaria, to kosztów dodatkowych nie będzie.

Choć gdybym był bardzo upierdliwy mógłbym jeszcze podnieść zarzut, iż sterowniki do drukarek pod GNU/Linux są podobno mniej wydajne. Większe zużycie tuszu, brak zaawansowanych opcji konserwacji itp.

Co do innych dystrybucji, owszem mógłbym się pobawić, posprawdzać, ale nie mam czasu na to. W biznesie czas to pieniądz i gdybym miał teraz jeszcze szukać innej dystrybucji i sprawdzać jak działają ze sprzętami które posiadam, to kolejne dni mijają, a w dodatku jako zwykły użytkownik nie posiadam wiedzy, aby w razie kłopotów szybko znaleźć rozwiązanie.

@Triniti888
Owszem jest taka możliwość, ale:
- wybierając najtańszą opcję - to koszt prawie 120 zł - to prawie połowa kosztów systemu
- nikt nie zagwarantuje mi, że wszystko będzie chodzić poprawnie pod tym
- jeśli dobrze pamiętam to projekt częściowo związany z Wine? A z tym mam różne doświadczenia, nie zawsze pozytywne

@webnull
Po pierwsze to nie test, po drugie to moje przemyślenia, oparte na moich doświadczeniach, więc już z racji tego nie będą czysto obiektywne.

Ale podkreślam komputer w tym przypadku ma mi służyć do zarabiania pieniędzy i jeśli rozwiązania darmowe byłyby równie skuteczne, to bez wahania wybrałbym je. W końcu 300 zł czy 1000 na ulicach nie leży

Triniti888   5 #5 12.08.2011 11:16

Rozumiem Twoje przemyślenia, ale chciałem tytko podkreślić, że nie wyczerpałeś wszystkich możliwych wariantów :)

4lpha   10 #6 12.08.2011 11:18

"- w przypadku jakiejś awarii/problemu mogę nie być w stanie szybko naprawić/rozwiązać"

Przykro mi, naprawdę przykro, że w to wierzysz.
Akurat tak się składa, że pomoc w przypadku Ubuntu można uzyskać błyskawicznie.

Ktoś kiedyś napisał, że różnica pomiędzy Win i Lin podczas awarii jest taka, że Linuksa się zawsze prędzej czy później reanimuje, a Win jest zamknięty i jak coś pieprznie, to pozamiatane.

A tak w ogóle nie rozumiem o co ci chodzi, bo Ubuntu niestety się nie psuje. Jeśli nie kombinujesz z backportami i wrażliwymi częściami systemu, to Ubuntu nie ma prawa paść. Co innego Windows.

4lpha   10 #7 12.08.2011 11:19

II wariant
System – Windows 7 – 320,00 zł
Pakiet biurowy: LibreOffice – koszt 0,00 zł
Suma: 320,00 zł

Zapomniałeś o pakiecie antywirusowym (do zastosowania komercyjnego kosztuje...)

4lpha   10 #8 12.08.2011 11:19

II wariant
System – Windows 7 – 320,00 zł
Pakiet biurowy: LibreOffice – koszt 0,00 zł
Suma: 320,00 zł

Zapomniałeś o pakiecie antywirusowym (do zastosowania komercyjnego kosztuje...)

oprych   13 #9 12.08.2011 11:28

sunbeam96

"Akurat tak się składa, że pomoc w przypadku Ubuntu można uzyskać błyskawicznie."
I tu się z Tobą nie zgodzę, może i są dystrybucję, gdzie ludzie na forach są pomocni, ale np. w przypadku Ubuntu często ciężko uzyskać pomoc. Zresztą ten temat po części poruszę w drugiej części.

Tak faktycznie zapomniałem o antywirusie w takim przypadku należałoby doliczyć jeszcze 100 zł, ale chyba Microsoft swojego antywirusa pozwala także używać do zastosowań komercyjnych

januszek   19 #10 12.08.2011 11:31

@oprych: Do pracy polecam starsze wersje OO w wersji ux. Konkretnie np OpenOffice.ux.pl 2.4.1 a przy problemach z kompatybilnością z formatami MS możesz użyć przenośnej wersji MS Office Starter (czyli takiej uruchamianej z pendrive, na który wcześniej pakiet nagrałeś u kogoś kto ma ten soft na laptopie).

ps. Z moich doświadczeń wynika, że pracownik "uszczęśliwiony" starym i zupgradeowanym laptopem jest mniej wydajny od tego, który dostał nowy sprzęt - nie wiem czemu... ;)

@sunbeam96: Od jakiegoś czasu (był o tym news na dp) Microsoft Security Essentials może być używany komercyjnie.

Ave5   8 #11 12.08.2011 11:34

Zaskoczenie - z większością argumentów przeciw Ubu się zgadzam. Ale ten czas na baterii sprawdzałeś na zainstalowanym i z odpowiednimi sterownikami (otwarte stery do GPU mają koszmarne zarządzanie energią) czy w trybie Live? I jaka to firma, bo są specjalne gotowce dla wielu lapków :)

Ruter N u mnie pod Kubuntu problemów nie sprawiał.

Z drukarkami to działa też w drugą stronę, według mnie linuksowe sterowniki do niektórych marek są nawet lepsze jak pod Windowsa.

Wpis ciekawy, czekam na dalsze części :)

RubasznyRumcajs   6 #12 12.08.2011 11:52

@webnull | 12.08.2011 10:32#3
"(..)W takim razie test jest w pełni subiektywny.(..)"

rozumiem, ze gdyby wybrał linuksa to nie powtórzyłbyś tego samego?

@sunbeam96 | 12.08.2011 11:18#6
"(..)Akurat tak się składa, że pomoc w przypadku Ubuntu można uzyskać błyskawicznie.(...)"

albo i nie.

"(..)A tak w ogóle nie rozumiem o co ci chodzi, bo Ubuntu niestety się nie psuje. Jeśli nie kombinujesz z backportami i wrażliwymi częściami systemu, to Ubuntu nie ma prawa paść. Co innego Windows.(..)"
polecam zrobic zatem upgrade- wtedy sie zobaczy na ile sie ubuntu 'nie psuje'

  #13 12.08.2011 12:10

Ubuntu(zwłaszcza polskie) ma takie wsparcie społeczności czasem, że szkoda pisać.
Poprosiłem o pomoc to dostałem odpowiedź, że było i mam szukać, mimo że wcześniej szukałem kilka godzin.
I na tym skończyłem zabawę z ubuntu, bo mimo że kilka razy prosiłem o pomoc to zawsze gdzieś było i mimo że człowiek szuka to nie znajduje.

Inna sprawa z ArchLinuxem, tam mimo że na odpowiedź czekałem trochę dłużej to dostałem ją i to bez gadania o google.
Teraz używam Windowsa, ale jak tylko znajdę więcej czasu to wrócę do archa.

Ave5   8 #14 12.08.2011 12:25

Największe polskie źródła supportu niektórych projektów otwartoźródłowych to faktycznie kpina. Najlepsze przykładu to Ubu i Joomla, do niedawna też KDE, ale kdeFamily to zmieni ;)

StawikPiast   11 #15 12.08.2011 12:26

przy twoich wymaganiach fajna opcja bedzie office 365, w ramach uslugi masz office web i do tego office 2010 proff na komputerze w miesiecznie oplacanej subskrypcji, wiec jak twoj wspolpracownik bedzie odchodzil to zawiesisz subskrypcje i tyle, a jej koszt to raptem 5,25 euro (plan p) czyli 20 pln miesiecznie a w tym masz takze serwery exchange, sharepoint itd.

Triniti888   5 #16 12.08.2011 12:27

@oprych
" ale chyba Microsoft swojego antywirusa pozwala także używać do zastosowań komercyjnych"
Tak, możesz używać go komercyjnie na maksymalnie 10-ciu komputerach w jednym przedsiębiorstwie.

Woowas   3 #17 12.08.2011 13:10

A co z możliwością instalacji Suse, Mandrivy czy Red Hata?

n33trox   6 #18 12.08.2011 13:20

Powodzenia z LibreOffice, jeśli się na niego zdecydujesz :)

Jeśli wszystko będzie drukowane na miejscu, LO może być całkiem niezłym rozwiązaniem, o ile go okiełznasz. Natomiast jeśli to będzie szło w formie plików "w świat", to ja radzę jednak Office. Ludzie nie chcą odt, chcą doc, a wiadomo, jak z tym formatem LO sobie radzi...

Woowas   3 #19 12.08.2011 13:38

@n33trox
Może ludzie chcieliby pdf? Po co im doc czy odt skoro nie mają edytować dokumentów?

Caffreys   2 #20 12.08.2011 13:42

Hmm dlaczego wybierać ?

Bardzo często muszę urodzić jakiś dokument i go gdzieś w cholerkę wysłać (po ang i po pl) i do tego korzystam z MO I Liberka, jak mnie jeden wnerwia to przesiadam się na drugi, a jak mnie obydwa wnerwią to odpalam XPeka gdzie mam poczciwego Office 2003 i praca zostanie wykonana. Ja mimo że wywaliłem kasę na MO i tak mam Libera bo mnie interesuje tylko wykonanie pracy wszelkimi dostępnym środkami.

Podobnie jak wybór OSa ... po co ograniczać się tylko do 7 jak można mieć 7, XP, ubuntu i Chrome ? Przy obecnych pojemościach dysków to żaden problem podzielić elegancko partycje i korzystać z danego systemu wtedy kiedy będziemy potrzebowali, to samo z pisaniem dokumentów.

Jeszczę dodam o leganckim Google Docs gdzie możne z kimś nanosić zmiany w dokumentach a delikwent może być w nawet Wietnamie, naprawdę ułatwia prace ;)



Pozdrawiam

  #21 12.08.2011 14:09

Pakiet antywirusowy do zastosowań komercyjnych również a free to comodo antyvirus :)

Druedain   14 #22 12.08.2011 14:29

„PPS Pamiętaj - nikt nie zmusił Cie do czytania powyższego wpisu”??? Bez przeczytania wpisu nie wiadomo, czy jest on dobry / zły. To ty odpowiadasz za niego, a nie czytelnik! Poza tym tutaj już PPPS ;)

Pomijając powyższe, to wpis mi się bardzo podobał, ale wszystko rozstrzygnie się w następnym wpisie. Ktoś wspomniał o Google Docs. Myślę, że to jest bardzo dobry pomysł (lub odpowiednik od MS). Jeśli wszystko już się wydarzyło, a ty tylko to opisujesz, to po ptokach. Jeśli nie, to polecam się tym zainteresować.

Co do innych dystrybucji, to nie namawiam, bo argumenty masz bardzo solidne za tym, by się ograniczyć do Ubuntu. Co do wsparcia społeczności to zgadzam się, że w przypadku Ubuntu o nią ciężką. Ilość for i tematów poświęconych problemom w Ubuntu jest ogromna, jednak w praktyce większość problemów to jak zmienić tapetę. W przypadku poważniejszych problemów nierzadko można zapomnieć o wsparciu społeczności. Albo błąd jest u twórcy, któremu nie chce się błędu naprawić, albo temat urywa się mimo braku rozwiązania problemu, albo trzeba brnąć przez kilka stron bezużytecznych komentarzy, a i tak pod koniec może się okazać, że problemu nikt nie umie rozwiązać. Na PCLinuxOS zdarzało mi się, że system się zawieszał i zaczynał migać CapsLock. Wynalazłem jakiś temat na forum Ubuntu, gdzie dowiedziałem się, że tak wygląda kernel-panic. Ale co z tego, skoro wątek miał 50 stron, a ja już po 10 miałem dość, bo 99% wiadomości niczego nie wnosiła? A jak z ciekawości sprawdziłem jeszcze ostatnio stronę to się okazało, że ludzie dalej dochodzą przyczyny ich problemu… Jak na razie najlepiej wspominam wsparcie społeczności Debiana i Archa.

Druedain   14 #23 12.08.2011 14:36

… Istotne jeszcze jest to, że np. w Archu pakiety nie są prawie w żadne sposób „poprawiane”, więc 99% problemów nie wynika z błędnego działania dystrybucji, tylko błędu w programie, więc zamiast szukać rozwiązań wśród użytkowników Ubuntu można się bezpośrednio zgłaszać do twórcy aplikacji. Weźmy takie KDE. Korzystałem jakiś czas temu z Kubuntu, co zaowocowało skutecznym wyleczeniem się z tego środowiska (winą za powolne i niestabilne działania obarczyłem KDE, nie Kubuntu). Dopiero teraz na Archu widzę jak ogromna przepaść jest między implementacją tych środowisk na tych dwóch dystrybucjach. Przy Kubuntu mógłbym zgłaszać kolejne błędy na bugzilli KDE, gdzie oni by się co najwyżej mogli w czółka popukać, albo szukać pomocy społeczności Kubuntu, która dosyć skromna jest w porównaniu z tą nastawioną na Gnoma. W przypadku Archa wszelkie błędy można zgłaszać twórcom KDE bez obawy, że to mogli w Archu namieszać w paczkach KDE.
Koniec dygresji ;)

Kpc21   10 #24 12.08.2011 15:08

"- gdybym ja miał pracować na nim, to brak WTW :P – z tego miejsca pozdrowienia dla Kawora (jeśli to się odmienia) :);"
Pytałem się go kiedyś, czy wyjdzie WTW na Linuksa - odpowiedź była negatywna.

oprych   13 #25 12.08.2011 15:56

Odpowiadając:

@januszek
Kwestię kompatybilności z formatami poruszę w kolejnej części i akurat laptop jest z końca 2010 roku, praktycznie nie używany, więc ja bym go traktował jako nowy :)

@Ave5
Krótsze czasy pracy uzyskałem na Acerach z serii Extensa oraz na Asusach, jeden model z 2010, drugi chyba z 2008.
Po naprawdę wielu bojach na Acerze udało mi się troszkę wydłużyć czas pracy na baterii, ale i tak było to prawie 30 min. krócej niż na tym samym kompie z Win7. Na każdym Ubuntu było zainstalowane fizycznie na dysku.

@sebt
Lapka już mam, szukam oprogramowania i podejrzewam, że Office Starter jest tylko do zastosowań domowych.

@StawikPiast
Opcja z office 365 jest faktycznie ciekawa, zwłaszcza cena i możliwość zawieszenia subskrypcji, ale jakoś nie przemawiają do mnie pakiety online, zwłaszcza, że z zasięgiem sieci bywa rożnie na wsiach i to prostu jakoś nie trafia do mnie. Ale jakby byłą opcja z Officem offline z płatnościami za miesiąc, to już byłaby bardzo kusząca oferta :)

@Woowas
Tak jak pisałem, nie znam innych dystrybucji, nie mam czasu się w nie wdrażać, a jeszcze zainstalować je i kazać komuś z nich korzystać samemu niewiele wiedząc??

@Caffreys
Tak masz rację, na prywatnym kompie i swoim służbowym mam zarówno MO, jak i w razie czego Libre - wcześniej Lotusa
Ale skoro darmowe oprogramowanie niczym nie ustępuje produktom Microsoftu, to czemu wyrzucać 1000 zł?

@Druedain
Chodzi mi o to, że jeśli ktoś uważa, że wpis X jest taki zły, to nie musi go czytać do końca, chyba że ma wielką potrzebę zostawienia komentarza na ten temat :)

Faktycznie PPPS - zgubiłem P, już poprawiłem

Jeśli chodzi o Google Docs, to praktycznie to co napisałem wyżej o office 365 dotyczy tż i produktu Google, poza tym nie sądzę żeby Google Docs dmógł dać dużo więcej od np. Libre poza trzymaniem danych w chmurze, co też nie do końca mi się podoba.

  #26 12.08.2011 16:35

Obecnie komputery (mam na myśli PC) mają bardzo mocne konfiguracje sprzętowe, więc coraz częściej korzystam z zalet wirtualizacji. Na nowych komputerach praktycznie nie widzę żadnej różnicy w wydajności pomiędzy systemem wirtualnym a fizycznym. Robię to tak:
- instaluję jakąś dystrybucję o długim okresie wsparcia (moja ulubiona to Debian),
- na maszynie wirtualnej stawiam Windows XP z MS Office i innymi programami działającymi tylko pod Windows,
- robię kopię wirtualnego systemu i zgrywam na zewnętrzny dysk twardy (kopia bezpieczeństwa).

Dzięki temu nie muszę restartować komputera jak chcę skorzystać z Windowsa. Łączę zalety Linuksa z mnogością oprogramowania MS Windows i mam niemal całkowitą pewność, że takie środowisko będzie działać dopóki sprzęt się nie rozsypie ze starości.

  #27 12.08.2011 17:11

Dalej sie probojecie oszukac ze takie darmowe rozwiazanie bedzie mialo powszechnie racje bytu, zanim to bedzie chociaz w polowie popularne tak jak Office to ja juz bede mial brode po kolana..

Zulowski   8 #28 12.08.2011 18:32

@Kpc21
Google chrome + plugin gadugadu, i nie trzeba WTW, właściwie, po co komu ten przestarzały protokół...
Właściwie sam nie wiem po co jeszcze trzymam konto gg...
Już lepiej konto email na Gmail, i masz czat w przeglądarce.

Druedain   14 #29 12.08.2011 18:38

Nie wiem czy to zostało już wdrożone, ale Google zapowiadało, że część produktów będzie również działać „jak urwiesz od internetu” dzięki technologii HTML5.

Google Docs daje Ci współpracę wielu osób nad jednym dokumentem. Czy tego potrzebujesz to nie wiem.

StawikPiast   11 #30 12.08.2011 19:51

@oprych

Office 356 ma tez zwyklego office w cenie wliczonego, wiec mozesz tez wygodnie pracowac offline, a nawet bardzo wygodnie.

oprych   13 #31 12.08.2011 20:05

@StawikPiat
Jesteś pewny, że zawiera także tradycyjnego offica? Bo ta cena coś strasznie niska jest. Biorąc pod uwagę koszt najtańszego pakietu offline dla biznesu (600 zł), to za te pieniądze 365 chodzi przez 40 miesięcy i nie jest wersją OEM.

Po weekendzie wezmę na próbę, dlatego II część wpisu nie pojawi się szybko :P

Quest-88   15 #32 12.08.2011 21:40

Jeśli już na samym wstępie zlikwidowałeś Ubuntu, to tytuł wpisu powinien raczej brzmieć "Windows i ....".

Poza tym według ostatniego sondażu Homo Homini najlepszą dystrybucją nie jest Ubuntu, a Debian, ewentualnie OpenSUSE/Arch.

http://www.tuxradar.com/content/best-distro-2011

Powinieneś przemyśleć propozycję Druedaina, bo różnice między dystrybucjami są naprawdę ogromne, ale i subtelne.

kamil_w   11 #33 12.08.2011 22:32

Moje refleksje po przeczytaniu wpisu i odpowiedzi na komentarze.

1. Bateria w Linuksie - zgadzam się. W moim Acerze pod Windowsem 7 zużycie baterii w "trybie pisarza" (tryb oszczędny, przygaszony ekran, wyłączone wifi) waha się od 5500mW do 6800mW. Pod Ubuntu przy takim samym korzystaniu zużycie baterii waha się od 8400mW do 10500mW. Kombinowałem i kombinowałem, ale nic więcej nie udało mi się uzyskać.

2. LibreOffice nie jest złym wyborem. Sam z niego czasami korzystam, ale brak mi w nim sporej ilości funkcji (najbardziej funkcji zmieniania wyglądu formatowania całego dokumentu za pomocą zestawów stylów, które zmienia się dwoma kliknięciami myszki).

3. IMHO tylko ktoś niespełna rozumu przekazuje dokumenty z formacie edytowalnym. Od czego jest PDF?

4. WTW na Linuksa może i nie ma, ale w gruncie rzeczy Kopete chyba się od niego zbytnio nie różni.
http://kopete.kde.org/screenshots.php

5. Polskie forum Ubuntu faktycznie jest dość specyficzne. Swojego czasu korzystałem z openSuse i bądź co bądź najwięcej przy poznawaniu Linuksa pomogła mi tamtejsza społeczność.
http://forum.suse.pl/

6. Zacząłem się zastanawiać, czy zainstalowanie MS Office'a w wersji OEM na maszynie wirtualnej jest legalne? Bo przecież w takiej sytuacji nie trzeba by się martwić o zmianę sprzętu.

Quest-88   15 #34 12.08.2011 23:09

sebt, posłuchaj dziecko.

Gdy zaczniesz rozumieć znaczenia słów, które tutaj publikujesz to wszystkim nam będzie łatwiej. Zrozumiesz, że ja nikomu Linuksa nie wciskam, a tym bardziej **na siłę**.

Druga sprawa: ta część wpisu oprycha dotyczy wyboru systemu, a nie pakietu biurowego czy jego działania. Twoje wzmianki o MS Office 2007 niczego nie dotyczą. Jak chcesz się powymądrzać, poczekaj na część drugą.

Trzecia sprawa. Niezły z ciebie kozak skoro w wieku ~12-13 lat dyktujesz prawdy objawione odnośnie prowadzenia firmy. Ja w firmie z powodzeniem wdrożyłem i używałem SUSE Linuksa oraz OpenOffice, a teraz Windows i LibreOffice. Tylko co ja mogę wiedzieć skoro ty już jesteś przekonany, że prawda jest inna?

Bucic   9 #35 13.08.2011 00:38

„Nie jestem jakimś fanatykiem Microsoftu, ale po prostu mam większe zaufanie do Windowsa 7, niż do Ubuntu w kwestiach zastosowania w pracy."
To po co cały ten wpis? Równie dobrze mogłeś napisać w następnym zdaniu, że pakiet biurowy wybierasz na podstawie swędzenia nosa i zakończyć tekst.

„I tu się z Tobą nie zgodzę, może i są dystrybucję, gdzie ludzie na forach są pomocni, ale np. w przypadku Ubuntu często ciężko uzyskać pomoc. „
Chyba na polskim forum... :P

@RubasznyRumcajs
„polecam zrobic zatem upgrade- wtedy sie zobaczy na ile sie ubuntu 'nie psuje'”
„Łykałem” wszystkie uaktualnienia od kwietnia, jak leciało. Żadnych problemów.

@n33trox
„Jeśli wszystko będzie drukowane na miejscu, LO może być całkiem niezłym rozwiązaniem, o ile go okiełznasz. Natomiast jeśli to będzie szło w formie plików "w świat", to ja radzę jednak Office. Ludzie nie chcą odt, chcą doc, a wiadomo, jak z tym formatem LO sobie radzi...”
Jak ktoś wysyła pliki w świat w doc'ach, to jest analfabetą*. Warto o tym przypominać.

* jeżeli te pliki nie mają być edytowane przez odbiorcę oczywiście


"3. IMHO tylko ktoś niespełna rozumu przekazuje dokumenty z formacie edytowalnym. Od czego jest PDF?"
Otóż to.

Wolfgar   7 #36 13.08.2011 00:43

Dzięki kamil_w za tego niespelna rozumu...
Przesyłam w doc ponieważ:
Może mi się zdarzyć literówka a osoba po 2 stronie może ją poprawić. Przez co nie muszę wtedy wysyłać dokumentu po raz kolejny. Oszczędzam średnio 2-4 sekund na dokumencie wybierając domyślnego doc'a. Przy 400 dokumentach dziennie to robi sporą różnicę.
Ludzie mi wysyłają projekty w autocadowskich formatach to czym ja mam się przejmować?!

Bucic   9 #37 13.08.2011 00:45

@Wolfgar
"Ludzie mi wysyłają projekty w autocadowskich formatach to czym ja mam się przejmować?!"
Świetny tok myślenia...

Wolfgar   7 #38 13.08.2011 01:02

Kolejny argument za doc'iem jest:
16kb doc = 148kb pdf
20kb doc = 112kb pdf
Ot tak dwa na szybko sprawdzone dokumenty.

Wolfgar   7 #39 13.08.2011 01:11

@Bucic -Świetny tok myślenia...
A co masz lepszy? Nie mam zamiaru kopać się z koniem. Jak to mówią biznes is biznes albo się dostosujesz albo wypadasz z gry. Jeżeli ktoś ma za dużo wolnego czasu to spoko, niech wybiera dla każdego odbiorcy format pod niego. Dla jednych odt dla innych doc dla jeszcze innych docx oraz dla wyjątkowych pdf. W tej sytuacji trzeba być efektywnym nie efektownym.

Druedain   14 #40 13.08.2011 02:49

@Bucis, jemu raczej chodziło o aktualizację do nowej wersji (np. 10.10 › 11.04).

Swoją drogą ja polecam poczytać o aktualizacji tego typu w Windowsie. Mądrali ubędzie…

Quest-88   15 #41 13.08.2011 09:41

sebt, no to fajnie, że ty i ktoś inny posługujecie się taką samą nazwą użytkownika.

Fajnie, że ktoś w trosce o innego, anonimowego sebta usunął mój komentarz, gdzie na podstawie dwóch dowodów zapytałem o wiek. Jestem zaskoczony, że tak dobry moderator nie pracuje w GIODO.

http://www.dobreprogramy.pl/LibreOffice-Writer-rzucony-na-gleboka-wode,Blog,2706...

http://webcache.googleusercontent.com/search?q=cache:waoX9hKN3bwJ:www.dobreprogr...

http://imageshack.us/photo/my-images/197/n33troxczerwiec2011arch.png/

A jeśli faktycznie masz 18 lat jak to podałeś w profilu na forum, a nie 12-13 to tym gorzej dla ciebie. Jesteś pełnoletni, ale jednak bezmyślny.

W innym temacie zarzucałeś mi "linuksowy fanatyzm" chociaż w ogóle nie wypowiadam się o systemie, którego używam. To po prostu narzędzie, z którego ty zrobiłeś religię.

W innym wątku [ http://www.dobreprogramy.pl/pisarzksiazkowicz/Pinta-czy-uczen-przerosl-mistrza,2... ] wyzywasz obcego człowieka i wyrokujesz kto jest mało inteligentny, a kto nie. Kto jest nieudolny i niski intelektualnie, a kto nie.

Wyłącz sobie komputer i idź cieszyć się ostatnimi promieniami słońca, bo Internet to nie zabawka dla ciebie. Kiedyś osobom, które obrażasz może zabraknąć cierpliwości i skończy się na pozwie o znieważenie. A potem twoi rodzice będą mieli przez ciebie kłopoty.

januszek   19 #42 13.08.2011 11:00

@StawikPiast: IMO do Office 365 pakiet lokalny Office musisz sobie ekstra dokupić ;) Platforma zapewnia tylko integrację ;)

Bucic   9 #43 13.08.2011 11:46

@Wolfgar
To zupełnie inna sytuacja niż to, co napisałeś wcześniej. Wcześniej to jakaś dziecinada. Dopiero drugi komentarz pokazuje, o co Ci naprawdę chodziło. W takim wypadku rozumiem. Nikt normalny nie zaprzeczy, że w biznesie czas to pieniądz. Chyba że ktoś na emeryturze zajął się rękodziełem...

Co do kopania się z koniem. Informatycznych analfabetów jest PEŁNO, nawet wśród kadry uczelni/wydziałów technicznych (ostatnio PW, MEiL, konkurs na grafikę-projekt medalu, wymagany format - Corel Draw cdr ... ). Teraz pytanie - czy Ty jako prowadzący firmę masz brać na swoje barki zmianę tej sytuacji w Polsce tj. nawracanie ludzi, z którymi masz kontakty? Jasne, że nie. Czy możesz coś zrobić w tym kierunku? Jasne, że tak! Samo to, że tutaj dyskutujesz i orientujesz się w temacie można uznać, że swój kawałek roboty wykonałeś.

W dodatku głosy prowadzących firmy uważam za ważniejsze niż głosy "otwartych hipisów". Edukują z zakresu otwartych standardów wszędzie - chwała im za to. Sami jednak potrzebują edukacji na temat "otwarte standardy muszą być co najmniej mieszanką przekonań i realnych korzyści - samymi przekonaniami nikt sytuacji wolnych standardów nie poprawi".

Z tymi rozmiarami plików... ;)


@Druedain
Możemy tylko się domyślać ;) Jeżeli tak, to faktycznie mój komentarz był nie na temat. W dodatku dopiero zaczynam wdrażać L w praktyce i wykorzystuję każdą sytuację, żeby postawić czysty system.

Przy okazji - gdyby ktoś miał link do jakiegoś artykułu o "skryptowaniu" wprowadzanych zmian w systemie w celu ich późniejszego odtworzenia na czystym, chętnie przygarnę i będę wdzięczny. Chodzi np. o taki skrypt, który przez noc ściągnie i zainstaluje mi wszystkie programy, jakie potrzebuję (Ubuntu)...

Co do tego samego w windzie. Można o tym wspomnieć, ale nie róbmy z tego "PiS też tak robił". Jak taka funkcjonalność jest przewidziana, to ma to działać i tyle. Nic mi nie wiadomo o kłopotach związanych z aktualizacją wersji Ubuntu. Używałem takiej zaktualizowanej (10.10 -> 11.04) tylko przez parę dni.

Woowas   3 #44 13.08.2011 13:38

@Bucic
W Ubuntu menadżerem pakietów jest apt. W manualu jest składnia poleceń. Google też podrzuca fajne strony.

Wolfgar   7 #45 13.08.2011 13:39

Przepraszam, że wcześniej tego konktetnie nie wytłumaczyłem o co mi chodziło. Ot faktycznie jak to się czyta z marszu można pomyśleć, że ukazuje się tam skrajnie nieodpowiedzialne zachowanie. Ten przykład z formatami autocadowskimi był przytoczony ponieważ spowodował on u mnie duży skok ciśnienia i doporwadził do bardzo niemiłej sytuacji ze zleceniodawcą. Konketnie o jakieś godznie wieczorem dostaje telefon, że trzeba przygotować dokumentacje na wczoraj. Oczywiście z góry wiedziałem, że mapki będą wielkoformatowe. E-mail przyszedł z 10 różnymi mapkami i wszystkie w autocadzie. No to nie płacząc szybko znazałem czytnik Cada i go instaluje. Okazało się, że na mojej W7 coś nie działa (jak potem przeczytałem był to dosyć powrzechny problem) No to telefon z błaganiem, żeby mi ktoś to przerobił na jakiś sensowny format np. PDF. Na to Pani mi odpowiada, że Pan X już wyszedł do domu i wróci dopiero jutro. "Jakoś" sobie w końcu poradziłem. Dodam, że to im zależało nie mi.

Chillout   7 #46 13.08.2011 13:42

Wam to naprawdę się nudzi.
"Używanie ubuntu dzień pierwszy, drug i, trzeci..."
Puenta:
"Lepiej wydać:
"III wariant
System – Windows 7 – 320,00 zł
Pakiet biurowy: Microsoft Office Home & Business 2010 – koszt 600,00 zł
Suma: 920,00 zł"
Bo tak skończy się część II wpisu.

  #47 13.08.2011 14:12

@Bucic
Apropos skryptu ściągającego i instalującego Twoje programy.

Tworzysz nowy plik tekstowy, nadajesz mu prawa do wykonywania (chmod +x nazwapliku), przechodzisz w konsoli do katalogu ze skryptem, wpisujesz jego nazwę i enter.

Przykładowy skrypt:
#!/bin/bash
aptitude install pakiet1 pakiet2 pakiet3 pakiet4 pakiet5

W miejsce pakiet1, pakiet2, pakiet3, ...pakietn, wpisujesz nazwy pakietów z repozytorium.

Czasami (w przypadku komponentów nonfree) trzeba zaakceptować licencję w trakcie instalacji, ja nie umiem zrobić tak żeby skrypt ją automatycznie akceptował. Może jakaś mądrzejsza ode mnie głowa Ci pomoże.

xomo_pl   21 #48 13.08.2011 14:50

co do office to jeśli nie potrzebujesz na tym komputerze zaawansowanych funkcji to polecam Office WebApps - pakiet office online, aby zobaczyć plik na zwykłym wordzie wystarczy kliknąć open in word i tyle.
Sprawdzanie pisowni jest chyba we wszystkich językach.
Obok Word'a jest tam excel i PowertPoint.

Szczerze polecam ten pakiet, jeśli jest potrzeba office ale nie potrzeba jakiś zaawansowanych funkcji.

Dokumenty tworzone w OfficeWebApps są trzymane na 25GB dysku online skyDrive.
Oczywiście dany plik można szybko pobrać na dysk komputera a z SD usunąć.

Do obsługi OfficeWebApps nie jest potrzebny Windows- działa nawet na androidzie.

Co do antywirusa, z tego co wiem to Security essentials od Microsoft może być użyty w małych firmach bez łamania licencji.

  #49 13.08.2011 19:43

Co do wyboru OS'a... Napisałeś w II i III wariancie wybór Windows 7 w cenie 320 zł. Rozumiem, że na czysty komputer instalujesz OS'a z licencją OEM. Nie powinieneś jednak zainstalować wersji z licencją BOX??

roobal   15 #50 14.08.2011 01:03

@Oprych

"@Triniti888
Owszem jest taka możliwość, ale:
- wybierając najtańszą opcję - to koszt prawie 120 zł - to prawie połowa kosztów systemu
- nikt nie zagwarantuje mi, że wszystko będzie chodzić poprawnie pod tym
- jeśli dobrze pamiętam to projekt częściowo związany z Wine? A z tym mam różne doświadczenia, nie zawsze pozytywne "

Na stronie producenta dostępna jest wersja trial, działająca (jeśli dobrze pamiętam) 30 dni, myślę, że 30 dni wystarczy, aby przetestować czy pakiet MS Office będzie prawidłowo działał :)

Pozdrawiam!

  #51 14.08.2011 11:20

Co do baterii w Ubuntu, zainstaluj sobie indikator do procesora, bedziesz go mógł przełączać np w tryb ekonomiczny oszczędzając baterie...

  #52 14.08.2011 11:50

Znam dwie niezbyt duże firmy (pierwsza 7, druga 12 komputerów) gdzie za wyjątkiem stanowiska księgowego udało mi się w pełni wyeliminować MS Windows.
Niestety dla celów księgowych (Płatnik + CDN Optima + MSSQL) w każdej z tych dwóch firm jeden komputer pracuje pod kontrolą Windows XP + MSSQL Express 2005.
W firmie z 7 komputerami na 6-ciu pracuje Ubuntu 10.04 + 1 Windows XP. Nie ma centralnego serwera plików itp. Wszystkie komputery są w tej samej grupie roboczej i wymieniają się zasobami po Sambie.
W drugiej firmie 9 maszyn pracuje pod kontrolą Debiana (dekstopy), do tego 1 komputer z Windows XP + 1 MAC OS X (tego akurat serwisuje zewnętrzna firma - ja go nie dotykałem). Jako 12ty komputer zainstalowany jest Debian z takimi usługami jak serwer www, samba, cups, nfs, webmail roundcube, backup. Przy takiej liczbie nie decydowałem się na Samba PDC + OpenLDAP choć cały czas mnie kusi :).
a początku szczególnie w tej drugiej firmie był jazgot i płacz że co to będzie (desktopowi użytkownicy), ale wszystko co w tej firmie powinno działać... po prostu działa. A to że pani x,y czy z ma problem z odpaleniem oprogramowania z dołączonej gazety to mnie to guzik obchodzi. Może sobie przynieść własny laptop i na nim odpalać co chcę.
Dziękuje tyle w temacie

  #53 14.08.2011 12:20

Co do wyboru dystrybucji linuxa uważam że szkolenia pracowników są niepotrzebne, a zdanie to uzasadnię tym że nawet osoba nieznająca się na komputerach i używająca tylko Win XP przejdzie na linuxa bez problemu, a to dlatego że nie jest to sama konsola i czarna magia, ale też aplikacje okienkowe, przykładem może być openSUSE, gdzie masz YaST i wszystko sobie wyklikasz.

A wątpię żeby twój pracownik potrzebował jakiś uprawnień administracyjnych.

Oczywiście można uzasadnić wybór WIN 7, tym że jest łatwiejszy w konfiguracji zaraz po instalacji i stabilniejszy, ale trzeba w nim zainstalować Office, antywirusa, i inne pierdółki, a w np. openSUSE masz już wszystko, oczywiście w firmie jak to ująłeś "czas to pieniądz", ale IMHO linux(przynajmniej kilka dystrybucji) działa "out of the box", a windows nie :)

miisoo   4 #54 14.08.2011 19:31

Wpis totalnie bez sensu, wykazujący elementarne braki wiedzy autora i w żaden sposób nie zagłębiający się w temat.
Mam nadzieję, że zakres działalności "firmy" jest bardziej przemyślany.

acabose   2 #55 15.08.2011 10:11

@kamil_w
Moja praca w MO skończyła się na MO 2003 .... testowałem też MO 2007 .... może w MO2007 i MO2010 poprawiono sposób formatowania bloków tekstu jednak dla mnie łatwiej jest zapanować nad formatowaniami w LO .... przed MO2007 formatowanie (takie że na gotowym dokumencie zmieniasz szybko i sprawnie formatowanie kilku/kilkunastu różnych stylów) w MO było tragedią. może to wynikać z mojej małej wiedzy w tym temacie, ale takie zdanie sobie wyrobiłem.

Formatowanie blokowe (bez zabawy myszką i klikanie po wszystkich stronach dokumentu) weszło mi w nawyk dopiero po pojawieniu się OO 3.0 a LO to odziedziczył.

Zaznaczam, że to moje subiektywne zdanie :)

Jeśli chodzi o przesyłanie dokumentów i kto jakich formatów oczekuje .... bywam w sporej ilości firm i coraz częściej widzę Oo LO (i jest tendencja wzrostowa) ..... i o dziwo zamiast windoswów pojawiają się linuxy, ale to jeszcze margines i pewnie długo tak pozostanie

sla17   7 #56 15.08.2011 10:11

W takiej sytuacji są trzy wyjścia :
1. Zaakceptować wszystkie wady, czasem nawet wymienić trochę sprzętu
2. Zmarnować mnóstwo godzin i nerwów przy ustawianiu wszystkiego (chodź nie wszystko się zawsze tak łatwo da) ;)
3. Zapomnieć o tym, jednorazowo wydać 300 zł i cieszyć się stabilnością, niezawodnością oraz kompatybilnością z prawie każdym sprzętem :)

Linuxowe gadki już mnie nie ruszają, wiem swoje - Windows już dawno pozbył się BSoDów (tak tak, ostatnio taki widziałem u siebie pięć lat temu, gdy miałem XP), ze stabilnością problemów także nie ma, obsługuje prawie wszystkie sprzęty (tak, tak, na cudownym Linuxie nie działało mi poprawnie pare sprzętów, m. in klawiatura oraz karta grafiki/monitor (do dziś nie wiem, co było winne), no i najważniejsze - nie tracę przy nim czasu i nerwów, bo zainstaluję to, co trzeba zainstalować i teraz najlepsze... po prostu DZIAŁA!

Po co kupować antywirusa, od dłuższego czasu na drugim komputerze jadę na avast! i jeszcze żadnego syfu nie złapałem :)

  #57 15.08.2011 12:31

No to chyba brak ci elementarnej wiedzy, skoro nie potrafisz "zadziałać" aplikacji na linuxie, i w dodatku na ubuntu (wątpię, żebyś z takim podejściem korzystał z innego linuxa).

Druedain   14 #58 15.08.2011 13:20

@lawd Ludzie piszą o tym, że bez szkolenia nie da się wdrożyć nowego IE, nowszej wersji MS Office'a, a ty chcesz, żeby ludzie bez szkolenia przechodzili do zupełnie nowego środowiska? Lepiej pomyśl jeszcze raz…

G.Gn7Ex   5 #59 15.08.2011 14:19

@sla17
"Zapomnieć o tym, jednorazowo wydać 300 zł i cieszyć się stabilnością, niezawodnością oraz kompatybilnością z prawie każdym sprzętem :) "

Po pierwsze NIE JEDNORAZOWO, tylko za każdym razem gdy tylko zmieniasz komputer/sprzęt - dowiedz się na czym polega licencja Windowsa/Office oraz jak wielu rzeczy ona zabrania. Po drugie OEM to nie 300zł tylko od 400zł wzwyż. Po trzecie.... hmm, czy to przypadkiem nie jest tak, że wersje home można używać tylko i wyłącznie w domu bo licencja(no właśnie **** - znowu ta **** licencja!!) nie pozwala na używanie takiej wersji w firmach? Bo w takim razie wersje typu professional/biznes kosztują jeszcze więcej!

Z tym że WinXP pozbył się BSoDów to masz rację i to jest rzeczywiście zasługa M$.
Ale to że prawie każdy sprzęt działa to już nie jest samoistna zasługa M$.
Skoro nie wiesz co jest winne temu że sprzęt nie działa(no w sumie masz dopiero 17 lat więc masz prawo nie wiedzieć) to Ci wyjaśnię w uproszczeniu: Winny jest przeważnie producent danego sprzętu. Bo to on tworzy sterowniki dla danego sprzętu, pod dany system operacyjny i to od niego zależy jak będzie działał sterownik i czy w ogóle taki sterownik napisze.

G.Gn7Ex   5 #60 15.08.2011 14:21

@Druedain
"Ludzie piszą o tym, że bez szkolenia nie da się wdrożyć nowego IE, nowszej wersji MS Office'a"
To dobrze... bo już myślałem że obsługę oprogramowania Windows, MS Office to wszyscy wyssali z mlekiem matki! :-)

roobal   15 #61 15.08.2011 16:44

@G.Gn7Ex

"Po trzecie.... hmm, czy to przypadkiem nie jest tak, że wersje home można używać tylko i wyłącznie w domu bo licencja(no właśnie **** - znowu ta **** licencja!!) nie pozwala na używanie takiej wersji w firmach? Bo w takim razie wersje typu professional/biznes kosztują jeszcze więcej!"

Jeśli nic się nie zmieniło, to edycję home możesz używać również w firmach, licencja tego nie zabrania, a różni się ona od tych droższych edycji tym, że jest okrojona z pewnych rzeczy, które mogą się przydać w firmach, bo w końcu to wersja dla użytkownika domowego, dla którego profesjonalne/biznesowe funkcje systemu są po prostu zbędne, bo i tak z nich nie będzie w większości przypadków korzystał.

Pozdrawiam!

oprych   13 #62 15.08.2011 20:48

Po długim weekendzie parę odpowiedzi...

@Quest-88 i inni
Napisałem wyraźnie, innych dystrybucji nie znam, nie mam też czasu bawić się i testować kolejnych.

Zauważcie, że ja nie uważam się za jakiegoś maniaka komputerowego, jestem zwykłym użytkownikiem, typowym przedstawicielem większości osób troszeczkę obeznanych z IT.

Piszę jako osoba, która chce zarabia za pomocą komputera, chce to zrobić tanim kosztem, ale także w sensowny i praktyczny sposób.

@Bucic
Te wpis był wstępem, o Ubuntu wspomniałem dlatego, że zaraz by były pytania dlaczego nie jakiś linuks. A ja przez chwilkę zastanawiałem się czy nie skorzystać z Ubuntu, ale przeważyły problemy o których wspomniałem.

@Chillout
W sensowny sposób napisałem dlaczego Ubuntu nie pasuje MI, nie Kowalskiemu czy Nowakowi. Jeżeli tak trudno Ci to zrozumieć, to nic na to nie poradzę.

@roobal
Tak można przetestować przez 30 dni, ale ja w tej chwili nie wiem jakie programy mogę używać w przyszłości, nie ma też części tych programów w wersjach testowych, dlatego byłaby to taka decyzja w ciemno - biorę Ubuntu, nowe oprogramowanie powinno pójść, ale jak nie, to martw się sam :P

@Matkaaa
Przetestowałem naprawdę sporo różnych rozwiązań jeśli chodzi o prace na baterii i faktycznie na ręcznym obniżeniu taktowania procesora jest największa poprawa, ale dalej to nie to.

@assback
Oczywiście, że w wielu firmach da się zrobić, aby korzystały z darmowego oprogramowania. Ale tak jak sam napisałeś miałeś oprogramowanie, które musi działać pod windowsem, a w dodatku taką migrację robi osoba którą zna się na tym systemie prawda?
Co do płaczu użytkowników, to faktycznie ja też bym się nie przejmował, jeśli praca jest tak samo wydajna i bezproblemowa :)

@miisoo
Chętnie bym się dowiedział jakie to mam braki w "elementarnej wiedzy"?

@G.Gn7Ex
OEM Windows 7 to koszt 320 zł, nie 400 i tak można używać tych tańszych wersji w biznesie. A kwestia licencji BOX zostanie poruszona przeze mnie w przypadku Offica

Samurai   16 #63 15.08.2011 21:48

@sla17: "Po co kupować antywirusa, od dłuższego czasu na drugim komputerze jadę na avast! i jeszcze żadnego syfu nie złapałem :)"

Ponieważ darmowa wersja avasta wyklucza zastosowanie komercyjne o którym jest tu mowa :)

Co do wersji Home Windowsa, to jest tak jak napisał roobal, można z niej korzystać w firmie ale jest okrojona z pewnych narzędzi i mogą być z nią problemy np. problem z wbiciem do domeny.

GizmoOS   4 #64 16.08.2011 10:13

Moim zdaniem nawet nie ma czego porównywać,a najlepszym wyborem jest MSwin7 i MSO lub OO/LO dla MS.

Dodam to że bzdurą jest pisanie mitów że linux jest za free.
I wariant
System: Ubuntu – koszt 0,00 zł
Pakiet biurowy: LibreOffice – koszt 0,00 zł
Suma: 0,00 zł
Należy za linux(około 900-1500MB) doliczyć koszty transferu za net 0,3gr/100kb plus cdr/dvd do wypalenia płyty instalacyjnej... czas na konfigurację linux i inne problemy co daje w sumie razem z aktualizacjami-poprawkami co 6m-cy przez 3 lata drożej niż 320zł. za MSwin7 i śmiga bez problemów.:)

  #65 16.08.2011 12:51

Wybór darmowych dystrybucji linuksa "do pracy" ogranicza się w zasadzie do dwóch:
1. Scientific Linux - rekompilacja RHEL (podobnie jak CentOS) przygotowana przez Fermilab i CERN,
2. Debian Stable - ewentualnie oparty o niego SimplyMEPIS.
Jeśli ich nie znasz i nie chcesz poznać to linux odpada w przedbiegach, bez znaczenia na jego zalety i wady.

Wolfgar   7 #66 16.08.2011 18:47

@Z... - Szanowy użytkownik przypomniał nam kolejny problem z linuxami. Chcesz linuxa do tworzenia muzyki to musisz ściągnąć kompilacje x jak do grafiki to y a jako maszyna do pisania to najlepiej xyz. Wydać jest setki i znaj tu wszytskie windows się tak bardzo nie różni w swoich edycjach.

Wolfgar   7 #67 16.08.2011 20:09

Przepraszam za tego potwora powyżej. Miało być. Szanowny... Wydań jest setki i znaj tu wszystkie.

Bucic   9 #68 16.08.2011 20:21

@Wolfgar
"Chcesz linuxa do tworzenia muzyki to musisz ściągnąć kompilacje x jak do grafiki to y a jako maszyna do pisania to najlepiej xyz."

Potencjalna "roznasialność" tej bzdury każe mi interweniować. Nie sprzedawaj, proszę, swoich wyobrażeń jako wiedzy. W większości przypadków taka "dystrybucja dla grafików" na przykład sprowadza się do tego, że po jej zainstalowaniu jest już zainstalowana masa programów do obróbki grafiki. Ot i cały sekret.

Jako ciekawostka historyjka p.t. "jak uzyskać 64-bitową wersję Lubuntu":
Nie ma oficjalnych obrazów z lekką odmianą Ubuntu - Lubuntu w wersji 64-bitowej. Można to obejść w następujący sposób, który daje wyobrażenie o tym, jak są zbudowane "super specjalne dystrybucje". Otóż (ogólnie!):
- pobrać i zainstalować system ubuntu server "z linią poleceń"
- wydać kilka komend w terminalu, które pobiorą pakiety czyniące z "rdzenia" ubuntu nasze pożądane Lubuntu
- vhalha ;)

Wolfgar   7 #69 17.08.2011 08:50

@Bucic - to co napisałem miało ukazać fakt istanienia bardzo dużej ilości różnych "wersji" linuxa.Co za tym idzie ciężko je wszystkie/większość poznać. No chyba, że ktoś ma za dużo czasu i siedzi i po kolei instaluje wersje sprawdzając która będzie najlepsza dla niego. Niby ten sam system ale dajcie komuś kto miał ubuntu np. Gentoo. Skończyć się to może nawet samobójstem. ;) W każdym razie chodziło mi o to, że argument typu "trzeba było zainstalować linuxa tego a nie tamtego" jest trochę jak strzał w stopę w tym temacie. Mnogość wydań jest fajna, ale do czasu.

redelek   4 #70 18.08.2011 11:48

Hej,

Niestety nie ma wyjścia pośredniego którego szukasz.
Najlepszym dla Ciebie rozwiązaniem to M$ + Office. Trudno chwile popołykasz i przełkniesz tą kasę. Za lenistwo i brak czasu i ochoty płaci się proste i logiczne. Nie płacisz to myślisz , nie ma pośredniego rozwiązania Ooo lub Libre też nie zda egzaminu. To nie prawda , że OEM zdycha z kompem to stary mit zakończony na Win 2000. Obecnie możesz OEM przenosić i instalować po kilka razy. Ja obecnie nie mam takich problemów.

Bucic   9 #71 18.08.2011 14:40

@Wolfgar
"W każdym razie chodziło mi o to, że argument typu "trzeba było zainstalować linuxa tego a nie tamtego" jest trochę jak strzał w stopę w tym temacie. Mnogość wydań jest fajna, ale do czasu."
Nie wiedziałem, że taki argument padł. Faktycznie bzdura. Jak ktoś nie wie, jaką dystrybucję wybrać, to wybiera jedną z 3 najpopularniejszych i tyle. Ew. pyta kogoś, którą z tych 3 najpopularniejszych wybrać.

Tak czy siak dla 99% ludzi >>>nie ma potrzeby poznawania różnych dystrybucji linuksa<<<. Ot tak po prostu.

command-dos   18 #72 06.09.2011 21:49

Kryteria wyboru systemu do firmy, nie różnią się niczym, od tych do wyboru do domu, czyli:
- do czego będzie służył komputer, a co się z tym wiąże, jakie oprogramowanie i jaki hardware potrzebujemy obsłużyć,
- drugiego punktu, w zasadzie, nie ma ;)
Jeśli Linux poradzi sobie z hardwarem, a oprogramowanie pod niego nam wystarcza, to instaluję Linux. Jeśli potrzebuję obsłużyć sprzęt, do którego sterowniki są tylko pod windows, to nawet się nie zastanawiam i instaluję windows - to samo dotyczy oprogramowania. Proste jak budowa cepa :) Oczywiście, fakt serwisowania, czy pomocy przy problemach z systemem też należy wziąć pod uwagę. Kupując samochód do firmy, nie wybieram tego, którego jedyny serwis jest oddalony ode mnie o 2x dłuższą drogę od tego z konkurencyjnej firmy. Dla mnie, mając dostęp do aplikacji na windows, jak i linuks, wybór byłby oczywisty - tylko linuks. A wiecie dlaczego? W razie awarii, szybciej jestem go w stanie postawić na nogi (wraz z aktualizacjami i softem do niego), łatwiej uzyskać pomoc od społeczności (nie tylko tej, od danej dystrybucji) - tak, tak, nie pomyliłem się, bo zdarza mi się korzystać z "pomocy" społeczności windowsa - tam pseudo specjalistów jest cała masa, podobnie jest poza siecią: niby każdy ma, niby każdy zna, a każdy g wielkie wie: "Panie, trzeba przeformatować". A mi scyzoryk w kieszeni się właśnie otworzył.

@szczepaniak5315 - ciekawe, a Ty zatrudniając osobę zorganizujesz szkolenia do obsługi windows i pakietu office? Byłem na kilku szkoleniach microsoftu, które kończyły się certyfikatem z podpisem Billa i wiem ile firma we mnie zainwestowała. Tu: http://www.eduzeto.lublin.pl/szkolenia.php?kategoria=biurowe#msoffice znalazłem ceny przykładowych szkoleń z ms office'a. Nie wiem, czy akurat te szkolenia kończą się certyfikatem od ms'u (chyba nie), ale ceny są podobne... Powracając do pytania, to czy zorganizujesz szkolenia, czy w wymaganiach dodasz: znajomość gnu-linux (bo chyba zawsze pisze się: wymagana znajomość ms word, excel)?

Czytanie drugiej części uważam za zbyteczne, bo wybór, czy mam używać pakietu biurowego x, czy y, jest zdeterminowany potrzebami, jakie ma firma. Jeśli będziemy się kierować tym, żeby pracownikowi było lżej, to strzelamy sobie w stopę. Mnie nikt się nie pytał, czy pasuje mi aplikacja do rozliczania czasu pracy w naszej firmie. Krótko zostałem poinstruowany, że aplikacja działa tylko pod ie, naciskamy ten klawisz, jak przychodzimy do roboty, a ten jak wychodzimy i dziękuję. Mam to umieć obsługiwać i koniec...

oprych   13 #73 07.09.2011 13:59

@command-dos
"(...)Czytanie drugiej części uważam za zbyteczne, bo wybór, czy mam używać pakietu biurowego x, czy y, jest zdeterminowany potrzebami, jakie ma firma. Jeśli będziemy się kierować tym, żeby pracownikowi było lżej, to strzelamy sobie w stopę(...)"

Pozwolę sobie nie do końca się z Tobą zgodzić, owszem sprzęt/oprogramowanie wybieramy pod kątem potrzeby firmy, ale jeśli to firma mała, gdzie komputerów jest kilka sztuk, to możesz sobie pozwolić na wybranie takiego oprogramowania z którego pracownikowi korzysta się wygodniej - ergonomia pracy ma sporę znaczenie. Ale oczywiście pod jednym warunkiem - taki wybór jest możliwy, jeśli oba programy/systemy umożliwiają wykonywanie tych samych funkcji.
Wielu znaFcwów twierdzi, że LO jest w stanie zastąpić we wszystkim MO, a to niestety nie jest do końca prawdą.

command-dos   18 #74 08.09.2011 10:04

@oprych - jeśli w firmie, jedynym tworzonym dokumentem, jest opis do naprawy gwarancyjnej, to wystarczy i notatnik - w tym przypadku nawet przewyższa MO, bo uruchamia się szybciej i dokumenty zajmują mniej miejsca - powtórzę jeszcze raz: zależy co kto potrzebuje. Do potrzeb dobiera się oprogramowanie, a nie odwrotnie. Ja sobie pozwolę nie czytać drugiej części ;) bo nie za bardzo interesują mnie Twoje potrzeby - to Ty stoisz przed wyborem, nie ja... Ale mam komfort :)