Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Przeglądarki mobilne też wiele potrafią: UC Browser – potrójna siła czy potrójna porażka ?

UC Browser to przeglądarka, którą pokochało ponad 400 milionów użytkowników na całym świecie. Jednak po głębszej analizie strony WWW producenta okazuje się, że 85% użytkowników to mieszkańcy Państwa Środka. Reszta użytkowników czyli blisko 60 milionów to użytkownicy innych krajów, w tym m.in. USA, Kanady, Brazylii, Indii czy Rosji. Niestety w Polsce nie ma ona zbyt dużej liczby użytkowników i pewnie dlatego nie powstała wersja polskojęzyczna tej przeglądarki. Pisząc „przeglądarka” miałem na myśli zestaw 3 przeglądarek: wersji mini na standardowe telefony z klawiaturą alfanumeryczną, wersja na smartfony i wersja HD na tablety. Producent pomyślał nie tylko o użytkownikach Androida czy iOSa. Powstała też wersja dla urządzeń Blackberry, urządzeń opartych o Windows Mobile, Windows Phone czy Symbiana. Większość osób w Polsce używa jednak Androida i dlatego pozwolę sobie opisać właśnie tą wersję przeglądarki. Zacznę jednak od wersji Java.

UC Browser Mini to przeglądarka, która została pomyślana głównie z myślą o prostych urządzeniach z małym wyświetlaczem. Ma prosty interfejs z paskiem wyszukiwania, paskiem adresu oraz szybką możliwością dodania strony do zakładek. W przeglądarce zaimplementowana jest funkcja, której nie było w poprzednich przeglądarkach. Jest to nowy sposób wprowadzania tekstu wykorzystujący aparat fotograficzny. Myślę tutaj o czytniku kodów QR wbudowanym w przeglądarkę. Uprości to w niektórych sytuacjach wprowadzanie adresu strony i przyśpieszy odnajdywanie informacji. Inną ciekawą funkcją jest Speed Mode. Jeśli włączymy tę funkcję, strona wyświetli się w trybie WAP. W innym przypadku zobaczymy pełną stronę, tak jak na desktopie. Po otwarciu przeglądarki pojawi się okno szybkiego wybierania złożone z 9 „kafli”. Poniżej znajdziemy grupy stron (Top Sites, Mobile Sites, Daily Life), w których umieszczono strony, które według producenta mogą być przez nas często odwiedzane. Mam tutaj na myśli takie strony jak Facebook, Twitter, Youtube, Google+, Amazon, eBay, Groupon, Flickr, Tumblr czy WordPress. Niestety wersje językowe stron są dostosowane do języka przeglądarki, czyli po angielsku. W przypadku Facebooka czy YouTube’a strony są po polsku, ale zapewne nie dla tego, że twórca pomyślał o polskim użytkowniku. Przejdźmy do menu, które jest podzielone na 3 części: Favorite, Settings i Tools. Znajdziemy tam możliwość dodania i przejrzenia zakładek czy historii, możliwość odświeżenia strony czy przejście w tryb pełnoekranowy. Przeglądarka ma wbudowany prosty menedżer pobierania czy menedżer plików. O tym drugim nie można raczej powiedzieć że jest prosty. Wśród funkcji, które oferuje jest możliwość kopiowania, wycinania i wklejania plików/folderów. Ponadto bezproblemowo zmienimy ich nazwę, podejrzymy właściwości czy utworzymy nowy folder. Brakuje mi tu tylko możliwości zaznaczania wielu elementów. Poza tym jest to pełnowartościowy menedżer plików. Dodatkowo mamy tryb Night, dzięki czemu możemy wyświetlać stronę w ciemnych barwach nie męczących tak bardzo wzroku, szczególnie jak przeglądamy Internet w nocy. Można też wyłączyć wyświetlanie obrazków (tylko w trybie WAP), przeglądać sieć w trybie horyzontalnym czy zapisywać strony w pamięci urządzenia. W przeglądarce znajdziemy dwa ciekawe narzędzia: Data Usage – sprawdzi ile mb zużyliśmy podczas obecnej sesji, Check NET – do sprawdzenia czy jesteśmy połączeni z siecią. Nie są to zaawansowane narzędzia, ale według mnie przydatne. Ponadto bez dodatkowych programów w prosty sposób obejrzymy filmy z YouTube’a na pełnym ekranie, dłużej przytrzymując palec na filmie. Z taką samą łatwością przełączymy się między otwartymi kartami, przesuwając palcem w lewo lub prawo.

Wersja przeglądarki na smartfony ma podobne funkcje i dużo ciekawszą warstwę graficzną. Mamy tak jak wcześniej 2 paski (adresu, wyszukiwania), Popular Sites (różne grupy przydatnych stron), przełączanie się między kartami za pomocą gestu, czy proste dodawanie do zakładek. Część z nich jest bardziej rozbudowana. Przy pasku adresu znajdziemy symbol „gwiazdy”, który już nie służy tylko do dodawania do zakładek czy szybkiego wybierania. Możemy też dodać skrót do strony na pulpicie. Pasek wyszukiwania też został przebudowany. Za jego pomocą wyszukamy strony oraz filmy na YouTubie wpisując odpowiednią frazę. Przeglądarka ma ponadto wbudowane wyszukiwanie głosowe. Do strony szybkiego wybierania oprócz stron można dodawać „gadżety” udostępnione przez twórcę. W przeglądarce pozostał też czytnik kodów QR, menedżer pobierania czy plików. W przypadku tego ostatniego elementu jest on znacząco prostszy i mam nadzieję, że jest to spowodowane tym, że w wersja mini została ostatnio zaktualizowana i że wersja na smartfony dopiero ją przejdzie. Standardowo mamy też podgląd zakładek z możliwością ich edycji czy zapis historii przeglądanych stron. Zostały też takie funkcje jak Night, Full Screen, Save Page. Wśród nowych funkcji znajdziemy: Find In Page- służące do wyszukiwania wskazanej frazy na stronie oraz Share - do dzielenia się linkami do stron. Przeglądarka ma ponadto wbudowaną obsługę gestami, którymi można wykonać 3 podstawowe czynności: przejść do innej otwartej karty, zamknąć kartę czy otworzyć nową kartę. Przeglądarka tak jak wersja mini potrafi dostosować szerokość tekstu do ekranu, dzięki czemu czytanie artykułów w sieci jest bardzo ułatwione. Jedyną wadą jaką w niej znalazłem to brak menu podręcznego (takiego jakie wyświetla się po kliknięciu prawym klawiszem myszy), ale wydaje mi się że jest to niedopatrzenie producenta.

Wersja na tablety przynosi zupełnie nowy interfejs użytkownika. Przeglądając sieć za jej pomocą możemy mieć wrażenie jakbyśmy używali Google Chrome znaną z komputerów stacjonarnych. Została przebudowana w dosyć znaczący sposób strona główna. Teraz składa się z 2 ekranów, między którymi przemieszczamy się przesuwając palcem w lewo/prawo. Na pierwszym mamy szybkie wybieranie z 12 „kaflami”, gdzie dodamy dowolną stronę. Postanowiono w tej wersji zrezygnować z gadżetów. Na drugim ekranie znajdziemy czytnik RSS wyświetlający przeróżne informacje ( w wersji na smartfony taki czytnik dostępny jest jako gadżet na stronie głównej). Niestety nie ma możliwości dodania swojego kanału. Jest tylko możliwość wyboru interesujących nas kanałów z listy, przez co nie możemy go w pełni dostosować do swoich potrzeb. Ponadto są to kanały po angielsku, bo sama przeglądarka (tak jak dwie wyżej wymienione) są w tym języku, przez co taki czytnik RSS jest bezużyteczny w naszym kraju. Bo kto chciałby czytać np. najnowsze newsy polityczne z innego kraju ? Ciekawym elementem jest menu wyświetlające się z prawej strony. Głównym elementem jest okrągła ikonka parasola. Po jej kliknięciu menu się zwija lub rozwija. Możemy je w pełni spersonalizować dodając przydatne funkcje lub je usuwając. Są one wyświetlane jako koliste przyciski. Jest to o tyle dobre, ze to menu podczas obsługi urządzenia znajduje się dokładnie pod kciukiem, dlatego według mnie pomysł jest bardzo trafiony. Wyszukiwanie może odbywać się przez wyszukiwarkę Google, ale również na Youtubie czy Yahoo. Nie zabrakło szybkiego dodawania do zakładek, niestety bez opcji skrótu do strony na pulpicie. Ponadto znajdziemy prosty menedżer pobierania, zakładki czy historię. Są również funkcje Check Networks i Full Screen. Trochę inaczej jak w dwóch pozostałych przeglądarkach, możemy wyłączyć wyświetlanie elementów flash, które pojawić się mogą „na żądanie”, gdy stukniemy w odpowiednim miejscu. Postanowiono pozbyć się też czytnika kodów QR czy wyszukiwania głosowego. Być może uznano, że ekran jest sporej wielkości i dane bezproblemowo można wprowadzać za pomocą klawiatury, a może te funkcje znajdziemy po aktualizacji. Ciekawą funkcją jest też możliwość ponownego otwarcia zamkniętych kart. Nie zabrakło też obsługi gestami (3 gesty tak jak w przypadku wersji na smartfony).

Producent naprawdę „odwalił” kawał dobrej roboty. Powstały 3 świetne przeglądarki na Androida i większość platform dostępnych na rynku, w tym na Javę. Niestety producent nie pomyślał o wersji polskojęzycznej swoich produktów. A szkoda. Przeglądarki są bardzo udane, chociaż mają drobne mankamenty, które według mnie powinny zostać „unicestwione” podczas kolejnych aktualizacji. Od strony graficznej też się świetnie prezentują, choć tutaj trochę odstaje wersja HD. Jest to pierwsza przeglądarka z opisywanych, w której szerokość tekstu jest dynamicznie dopasowywana do szerokości (wysokości ) ekranu. Jest też nowy mechanizm wprowadzania adresu (QR code) oraz menu podręczne w wersji HD, które producent nazwał Shortcut Widget, czego we wcześniej opisywanych przeglądarkach nie było. Trzy podstawowe funkcje obsłużymy za pomocą gestów. Nie mamy co prawda rozszerzeń, ale wydaje mi się że przeglądarki są adresowane głównie do zwykłych zjadaczy chleba, choć zaawansowanie niektórych funkcji zaskakuje. Przetarłem oczy ze zdziwienia, gdy zobaczyłem jakie możliwości oferuje wersja mini. A jeśli nie wiesz jaką wersję pobrać, strona ci pomoże zainstalować ją na swoim urządzeniu, nawet jeśli nie znasz modelu telefonu i systemu na którym pracuje. Jeszcze jakieś pytania ??

 

oprogramowanie internet urządzenia mobilne

Komentarze

0 nowych
  #1 10.01.2013 13:43

lepsze dolphin browser bo jest po ......... polsku!

jadeszek   1 #2 10.01.2013 13:53

"Bo kto chciałby czytać np. najnowsze newsy polityczne z innego kraju?"
Każdy kto interesuje się tym, co się dzieje na świecie i ma dość papki medialnej z polskiego poletka? Nie bądźmy ignorantami.

Tekst fajny, zapewne wiele osób nie słyszało o UC Webie. Sam używam go na Symbianie od dobrych paru lat, jeszcze z czasów s60v2, kiedy to instalacja UC Browsera wiązała się z ryzykiem padnięcia softu na Nokii 6600 - dwa razy tak telefon uwaliłem. PS Na Symbiana funkcjonuje dość dobre spolszczenie nieoficjalne roboty gości z iPmarta.

pamix   7 #3 10.01.2013 16:15

Są i tacy, którzy lubią czytać najnowsze newsy z The Wall Street Journal'a. Ale są oni raczej w mniejszości. Przeglądarka naprawdę zrobiła na mnie wielkie wrażenie. A co polskiego języka, szkoda że go nie ma. Z drugiej strony przeglądarka jest bardzo prosta i aż tak bardzo nie boli brak naszego ojczystego języka. Chociaż rozumiem, ze osobie, która bardzo słabo zna angielski jej obsługa może sprawić problem.

Autor edytował komentarz.
karololszak   5 #4 11.01.2013 22:29

Kolejna chińska przeglądarka - wszystkie są dobre :D Ja obecnie korzystam z Boat Browser, wcześniej korzystałem z Miren Browser, one wszystkie wyglądają podobnie, mają podobne mechanizmy, ale co najważniejsze - są najszybsze. Wypróbuję tą UC Browser ;)

eddie71   7 #5 14.01.2013 18:21

Na ekranie 240x320 (N73ME,Symbian S60v3) do czytania newsów UC Browser jest najlepsza ze względu na możliwość ustawienia największej czcionki,która nie męczy tak szybko wzroku jak Opera Mini.
Próbowałem wielu różnych przeglądarek i tę uznałem za najlepszą.
Ustawienie największej czcionki utrudnia jednak przeglądanie niektórych stron wiec przełączam wtedy na Operę Mini.
Dopiero teraz zauważyłem ciekawą opcję QR Code.
Ładnie napisany artykuł,choć zauważyłem,że dotyczy większego ekranu.
Ekran 240x320 i 2,4" jest już za mały i trzeba się przesiąść na większy.

Autor edytował komentarz.
  #6 09.08.2013 12:49

NAJLEPSZA!!!!!!!! uzywana na SONYERICSSON xperia arc S