Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Jak wywołać wojnę?

Żeby wywołać dobrą wojnę musimy odpowiednio zaczepić pewną grupę społeczną, by ta chciała z nami walczyć. Nie ma sensu atakować kogoś, kto od razu się podda lub nawet nie odpowie na nasze zaczepki. A najprościej jest atakować fanatyków. Wystarczy sięgnąć po Pierścień Władzy jakim jest portal lub blog i wywołać małą wojnę. Trollowanie mamy zagwarantowane, a nasz post bije rekordy czytelności.

Windows to ZŁO!

Jest to jedna z najprostszych metod wywołania zażartej dyskusji. Każdy błąd znaleziony w Internet Explorerze lub problemy z licencją OEM dla Windows 7 są dobrym punktem startu. Zaraz zlecą się Linuksiarze, którzy z pieśnią na ustach wygłoszą mowy na temat tego jaki to Linux jest wspaniały. W Linuksie nie ma dziur i nie ma problemów z licencją. Użytkownicy Windowsa zostali przyparci do muru wobec konkretnych argumentów. Kilku krzykaczy napisze, że Ubuntu ssie pałkę, lecz ich komentarze szybko znikną.

Najciekawsze jest to, że wytykając wady firmy Microsoft lub gnębiąc ich produkty, widzimy atak nie tylko ze strony użytkowników Krucjat Linuksa. Sami zwolennicy systemu z Redmond przyznają im rację. Pojawią się wpisy o durnowatych Blue Screenach, o tym jak system się zawiesza. Można by rzec, że wśród użytkowników Windowsa jest wielu zdrajców. Korzystają na co dzień z XPka, ale przy pierwszej możliwej wtopie Microsoftu, wtórują Linuksiarzom, wyśmiewają system z którego korzystają i chwalą się darmową płytką z Ubuntu. Wszystko by zdobyć popularność u atakującego i być w centrum uwagi.

Atakowanie Windowsa w dowolny sposób, przyniesie nam wojnę. Można napisać, że skasował mi dane z dysku podczas instalacji skanera. Przecież i tak nikt tego nie sprawdzi. Większość Ci uwierzy, gdyż w Windowsie wszystko działa niepoprawnie. Wojna jaka się wywoła będzie ona największa z możliwych. Przecież każdy ma Windowsa, więc każdy będzie brał udział w tej wojnie.

Linux to ZŁO!

Trzeba być naprawdę odważnym, aby publicznie napisać, że Ubuntu ssie pałkę. Wytknięcie błędów systemowi Linux jest dość trudne. Napisanie od tak, że nie działa mi drukarka nie robi na nikim już wrażenia. Ci bardziej inteligentni napiszą, że jesteś głupi po nie umiesz uruchomić serwera CUPS i nie przejmą się Twoją zaczepką. Pudło.

Możemy zaatakować w sposób wyrafinowany. Po trzech nocach spędzonych w serwisie kernel.org, czytaniu megabajtów changelogów, analizując listy mailingowe, znajdujemy błąd związany z wyciekiem pamięci, który umożliwia wykonanie dowolnego kodu w systemie z uprawnieniami administratora i dodatkowo pali procesor na serwerze oraz atakiem DDoS niszczy sąsiednie maszyny. Pudło. Alan Cox załatał tę lukę dwa dni temu. A nawet jeśli zaatakujesz w ten sposób Linuksa - to mało kto Cię zrozumie.

Zdenerwowany odwołujesz się do idei Open Source i całego tego GPL. Wkurzony piszesz, że w Linuksie brakuje sterowników, że nie działa, że społeczność jest wredna, że to głupi system bo nie ma Photoshopa, GIMP jest trudny (w końcu wywalono go z Ubuntu) i nie działa AutoCAD. Wtedy masz szansę na wywołanie wojny. A najlepiej jeszcze jak powiesz, że Linuksiarze to złodzieje i chcą wszystko za darmo!

Synek pyta ojca:
- Tato, chciałbym wreszcie zasmakować seksu, ale nie wiem jak zaproponować to kobiecie.
- Synu! Musisz jej kupić wielki bukiet pięknych róż, zaprosić ją do wykwintnej restauracji na dobrą kolację i markowe wino, później zabrać ją ekskluzywnym samochodem do drogiego hotelu...
W tym momencie wtrąca się synek:
- Tatusiu, a co z romantycznym spacerem nad brzegiem jeziora, zbieraniem polnych kwiatów w świetle księżyca, szeptaniem czułych słówek?
- To wszystko, synu, wymyślili ci wredni linuksiarze, żeby p*** za darmo.

Woja gwarantowana. Poleje się krew. Święta Linuksowa Inkwizycja będzie zażarcie broniła swoich racji poruszając tematy wolności po stabilność jąder. Najciekawsze będzie to, że duża grupa po obu stronach nie będzia miała pojęcia o czym pisze.

Mac OS X to ZŁO!

Tutaj chyba jest najtrudniej. Każdy argument krytykujący produkty firmy Apple spotka się odzewem: "Piszesz tak bo Ciebie nie stać na iPoda albo Maca". I cholera będą mieli rację ;-) 

Komentarze

0 nowych
przemek1234   7 #1 29.11.2009 17:36

Masz rację, denerwują mnie ci dla których Linux, AQQ albo Firefox jest religią i poszliby na wojnę w jego obronie.

  #2 29.11.2009 17:43

Święta racja. Wystarczy pójść na onet i przeglądnąć komentarze 'ekspertów' pod każdym newsie o Windows czy Linux. Zresztą nie tylko tam, na dp też się to zdarza i na wszystkich tego typu serwisach.
Jeśli chodzi o fanatyzm, to jednak sądzę, że >>"Linuksiarze"<< są głośniejsi. Za to użytkownicy Okienek często wypowiadają się na temat innych systemów, nie mając żadnego doświadczenia z żadnym z nich lub kierują się w 95% opinią innych.
Jeśli chodzi o Maca, jako zwykły PC bym go nie kupił. Znam jego prawdziwe zastosowanie, wiem, że nadaje się do grafiki czy dźwięku, ale na desktop?

  #3 29.11.2009 17:46

Źle się tu wyraziłem. Chodziło mi o to, że nie kupiłbym MAC'a do zastosowań domowych.

PS. Czy mi się zdaje, że cena reklamy z 49,90 spadła na 4,90? :D

  #4 29.11.2009 17:53

A wiesz dlaczego jest ta idiotyczna "wojna"? Ponieważ takie wspaniałe osoby jak Ty (autor)ciągle o tym piszą. I działa to jak efekt placebo. W końcu ludzie zaczną wierzyć, że jest jakaś wojna.

Ja naprawdę nie wiem o co tu się kłócić. System to system, to tak jakby się kłócić który kolor długopisów jest ładniejszy.

Większość osób pisze "linux to... Windows to.. Mac to..." z nudów. Czy ktoś naprawdę wierzy, że ludzie tutaj piszący przejmują się tym który system jest lepszy w prawdziwym świecie? Jeżeli tak ktoś myśli to ma poważne problemy z głową albo jest najszczęśliwszym człowiekiem na świecie skoro nie ma innych problemów.

Kiedy wy z tym skończycie...

  #5 29.11.2009 17:53

"Piszesz tak bo Ciebie nie stać na iPoda albo Maca". I cholera będą mieli rację

HTC z Windowsem Mobile jest droższy od iPoda. Co do komputerów to są Alienware lub Asus Lamborghini w podobnej cenie. Miałem okazję testować leoparda i powiem krótko - funkcjonalnością jest zbliżony do XP, wygląd brzydnieje już po miesiącu, Viście czy Siódemce do pięt nie dorasta, odnośnie pakietów apple: iWork to jakaś pomyłka - nawet OpenOffice 2.0 ma większą funcjonalność, natomiast spodobał mi się iLife. No i jeszcze sprawa sterowników - nie sztuką jest napisać system do 10 konfiguracji sprzętowych, sztuką jest napisanie systemu by współpracował z dziesiątkami tysięcy produktów.

nawon   7 #6 29.11.2009 18:56

"Miałem okazję testować leoparda i powiem krótko - funkcjonalnością jest zbliżony do XP, wygląd brzydnieje już po miesiącu"

Pewnie dlatego ostatnio pisali o kopiowaniu rozwiązań z SnowLeo do Win7 ;) iWork ma spore możliwości ale trzeba mieć inne przyzwyczajenia do używania niż przy OO czy Ms Office.

nawon   7 #7 29.11.2009 19:00

aha komentarz napisałem bo używam makówek i uważam że są nadal warte swojej ceny. Są doskonałym narzędziem do pracy czy innych, ale to tylko komuter a nie religia czy sekta. Nie ma o co toczyć wojny.

  #8 29.11.2009 20:29

Widzę że już zaczyna się wojna. Ja powiem tak, każdy system ma swoje wady i zalety, jedne bezpieczeństwo, drugie łatwe użytkowanie a trzecie stabilną pracę. Więc śmieje się z tych co traktują system jak jakiegoś boga dlatego złego słowa o nim powiedzieć nie można. Co do wyglądu ... wygląd zawsze można zmienić :)

  #9 29.11.2009 21:28

sam uzywam os x. system - najlepszy jaki uzywalem, zarowno do pracy (admin/web) i do domu (filmy/muza/gry). jedyne co mnie wkurza to to, ze materialy z ktorych apple robi sprzet to go**o warty plastyk/aluminium.

cena wysoka?? obecnie mozna za ok 3k zl kupic macbooka white z gf9400, core2duo, 13" ekran.. jak szukalem podobnej MOBILNEJ maszyny, to wszyskto jest w podobnych cenach, a czasem i drozsze. drogi to moze jest w wersji pro albo air..

a co do tematu, wojna byla jest i bedzie dopoki sa wsrod nas roznej masci debile.. kiedys madry czlowiek powiedzial (Lem):
"gdyby nie internet nie wiedzialbym ze jest tylu idiotow"

  #10 29.11.2009 22:03

No to jedziemy, wszystkie te systemy to ZŁO! GEOS to jedyny słuszny system operacyjny ;)

Kranken   2 #11 29.11.2009 23:10

Super wpis. Przepis na wojnę który ją wywołuje. Majstersztyk:) A i komentarz o wyborze koloru długopisu XD. Panowie polał bym Wam, ale nie wiem jakich systemów używacie i nie wiem jak one reagują na wirtualną wódkę, a pić z wrogami to jak... mało ważne. Dobra robota.

  #12 30.11.2009 10:13

Czasem wojnę wywołuje uwaga, że popełnia się błędy ortograficzne, gramatyczne, interpunkcyjne itp.
Zaatakowany odpowiada, że język jest do tego, żeby szybko przekazać co się myśli, że jeśli da się zrozumieć, to wystarczy, a zasady ograniczają wojnę. I dalej jakoś leci.
Sprawdźmy:
@paszczak000
"Linuksiarzą"
Powinno być "Linuksiarzom".

Riggs   4 #13 30.11.2009 10:31

Sporo racji w tym wpisie. Ale kłótnie najczęściej wywołują ci którzy argumentów nie mają.
Ja przesiadłem się na Ubuntu, system mi się bardzo podoba. Działa w zasadzie wszystko co potrzebuję. Ale mam też legalnego Windowsa XP (nowszych wersji nie instaluję bo z tego co miałem okazję pracować na Viście to wiem że ten system nie jest dla mnie a na Windows 7 na razie mnie nie stać) bo lubię programować w .NET a i czasami potrzebuję jakiś danych z aplikacji przeznaczonych tylko dla Windows.

MaRa   8 #14 30.11.2009 19:38

@zink - ależ MacOS jest najlepszy do domowego komputera. Apple robi też świetne serwery, a MacOS występuje w wersji serwerowej. Nieco gorzej z grami, choć te też istnieją.
iWork powstał raczej jako następca Apple Works, istnieje pod MacOS Microsoft Office. Choć Keynote jest najlepszym aktualnie programem do tworzenia prezentacji.
Po prostu przynosi się pudełko do domu, wyciąga komputer, podłącza kable, włącza i przez kolejne >5 lat jest święty spokój z komputerami, żadnego kombinowania, reinstalowania, usuwania wirusów.
Gorzej jak płyta główna padnie zaraz po zakończeniu gwarancji.

  #15 30.11.2009 22:05

Znam inną wersję podanej anegnoty.
Do rozmowy wtrąca się córka, a nie synek.

I chyba mam rację, bo ten sam synek nie może wtrącić się do własnej rozmowy ;-) .

  #16 01.12.2009 13:26

Linuksiarze to w większości ludzie którzy mają zbyt duże kompleksy , szukają czegoś nowego i boli ich to że ktoś zapłaci za Windowsa . Może jestem głupi ale jak chciałem zainstalować Kubuntu to sie zaczęły błędy i instalacja nie dobiegła do końca , chociaż dysk był sformantowany pod Linuksa (system plików) . Więc dziękuje za taki system , wole już Win. 98 .

  #17 08.12.2009 03:14

Najlepszy jest C64 Basic!!!

command-dos   18 #18 08.12.2009 10:15

@Wojna - dobre - prawie się złapałem ;)

  #19 01.01.2010 19:48

Linuks ssie :P a już na pewno nie jest lepszy od windowsa jeśli chodzi o komputery stacjonarne. W Linuxie trzeba CIĄGLE coś kompilowć co zajmuje po kilka/naście godzin. Gorsze wsparcie dla gier, sterowników a obsługa instalacji programów za pomocą konsoli to już w ogóle pomyłka :D
Niech podniesie rękę fanatyk linuksa który jednocześnie nie ma na innej partycji Winde!
Mówcie sobie, że linuks jest naj i chu. Ale i tak na rynku ZNACZNA ilość to systemy Windowsa - i wszyscy wiemy, że nie bez powodu ;)

Mi2   4 #20 01.01.2010 21:46

db chyba potraktował ten wpis jako tutorial ;)

Ja mam Vistę i Kubuntu. Oba systemy mają swoje wady i zalety, oba sobie chwalę. Na Windzie gram, korzystam z Worda, Excela itd. (bo wolę MS Office od OO), na Linuksie programuję, bo tak mi wygodniej.
A co do Mac OS, nie wypowiadam się, ponieważ nigdy nie miałem z tym systemem do czynienia.

A w tej wojnie nie zamierzam brać udziału. Owszem, wojna jest. Ale ja mam ciekawsze zajęcia niż walka za system operacyjny.

Zarzuty stawiane Linuksowi przez db pozostawię bez odpowiedzi. Przecież mam ciekawsze zajęcia.

A artykuł mi się podoba, z nutką ironii przedstawia zachowanie niektórych na forach i blogach. Warto o tym pomyśleć, zanim odeprzemy zarzuty stawiane naszemu ulubionemu systemowi.

Kaka'   9 #21 05.01.2010 20:04

Lepiej bym tego nie ujął :^).

  #22 01.02.2010 14:36

Ciekawy artykuł. Już sam w sobie nakłania do dyskusji.
Ja testowałem kilka systemów, m.in. różne dystrybucje linuxa (suse i ubuntu-moje ulubione), bawiłem się też z macami, ale najczęściej pracuję na windowsie. Jak już wiele osób wcześniej pisało, każdy system ma wady i zalety. Ja nie zamierzam wytykać tu jakichkolwiek błędów. Powiem tylko, że jeśli chodzi o to, jakiego kto systemu używa, to zależy to przede wszystkim od tego, co potrzebuje, albo od tego, do czego się przyzwyczaił. I jeśli chodzi o te przyzwyczajenia, to prowadzi wg mnie windows (tu już powoli przechodzimy do wolności wyboru, ale też chęci nauki i poznawania innych systemów). Fascynaci (a nie fanatycy) to w moim mniemaniu użytkownicy maców. Wśród użytkowników linuxa znajdziemy chyba wszystkie typy ludzi. I to by chyba było na tyle, jeśli chodzi o moją dłuugą wypowiedź. Amen.

  #23 26.07.2011 12:01

Śmieszny artykulik, w którym próbujesz sprzedać za plecami informację, że linuks jest naprawdę dobry bo jak się chce do niego doczepić to nie ma do czego! Jest to kompletna bzdura. Na forach linuksowych jest cała masa nierozwiązanych problemów, a 90% dyskusji polega na "a na co ci to, ja nie mam i jest dobrze". Na bugtracku jest cała masa zgłoszeń bez reakcji. Linuks się ostatnimi czasy sypie coraz bardziej i jest to dosyć przerażające ale ukryć się tego nie da. Jak mi się openoffice zamyka podczas normalnego wpisywania danych do komórki calca to co mam myśleć? Super, że jeszcze działa to odzyskiwanie dokumentów.

  #24 26.11.2015 19:42

unik$ i b$d sypie sie od byle zwiechy - nowy restart i system rozkrzaczony, za to windows po scandisku jest OK

  #25 24.12.2015 12:23

@Alberto666 (niezalogowany): To C128 Basic jest najlepszy jest od Microsoftu, C64 to gorsza wersja C128

  #26 24.12.2015 12:24

Commodore 128 to nastepca Commodore 64 i ma lepszy Basic z jawnym copyrightem Microsoftu.

  #27 27.05.2016 22:37

nawet ZOMO ma WINDOWS