Dorwałem ostatnio książkę „Zarządzanie czasem. Strategie dla administratorów systemów” Thomasa Limoncelliego wydawnictwa Helion. Nie żebym nie radził sobie w tej kwestii jednak z czystej ciekawości postanowiłem przeczytać tą pozycję.
Natrafiłem w niej na fajny rozdział poświęcony marnowaniu czasu na czytanie wiadomości z grup dyskusyjnych, RSS, maili, komunikatorów. Po głębszym zastanowieniu i tygodniowym wyliczeniu ile czasu poświęcam na poszczególne czynności przeraziłem się.
Okazało się, że jednak mógłbym zoptymalizować niektóre czynności.
Krok 1. RSS
Czytanie wiadomości nagromadzonych w czytniku RSS zajmowało mi dziennie 2 godziny dziennie. Dlaczego aż tyle? Ponieważ dawno temu dodawałem kanał ze strony, na której byłem, co najmniej raz. Uzbierało się tego sporo, a i tak ponad połowy nie przeczytałem. Dodatkowo pojawił się problem dublowania newsów, tzn. na wielu portalach występowały te same newsy. Niektóre nawet żywcem przekopiowane z innych portali. Więc jaki jest sens w czytaniu po raz 10 tego samego? 200 kanałów poszło w kosz. Czytnik RSS odpalam raz na 2 dni.