Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Open Office może być wszędzie?

W momencie przychodzenia do pracy (ponad 3 lata temu), gdzie jest około 200 kompów(Xp + Office 2003 + zestaw nieistotnych w tym wpisie aplikacji) postawiłem sobie za cel aby przejść na darmowe OpenOffice(bodajże w wersji 2.4 - dokładnie nie pamiętam, ale to chyba była ta wersja) I?
Nie udało się :( Dlaczego?

1) Pierwszy problem napotkałem w księgowości - nasz system ERP wypluwał raporty z produktami zajmującymi dziesiątki tysięcy pozycji do arkusza kalkulacyjnego. OpenOffice nie obsługiwał takiej ilości wierszy. MS Office 2003 obsługiwał, ale jak przyszło robić raporty roczne - lipa. Dopiero w późniejszym czasie sprawę rozwiązał Office 2007 który obsługiwał wystarczającą ilość wierszy.

2) Drugi problem napotkałem w Finansach, które ... otrzymywały raporty generowane księgowości - brak kompatybilności z makrami zawartymi w pliku MSO, ilością wierszy. Słabo.

3) Trzeci problem wystąpił w ... dziale IT :) Nie był to problem kluczowy, ale dosyć istotny. Chodzi o tzw. "software deployment". Czyli wdrażanie aplikacji oraz dbanie o aktualizację i instalacje poprawek bezpieczeństwa. Jest to dosyć kluczowe - przy komputerach nie podłączonych (ale już niebawem) do domeny. OpenOffice w tym zagadnieniu leżało i kwiczało. Nie dało się zrobić wersji unnatted czyli nienadzorowanej z odpowiednią już wcześniej ustaloną konfiguracją. Żadnego mechanizmu - nawet komercyjnego nie było w tym czasie dostępnego. Nie wiem, czy w tej materii zmieniło się coś, jednak "podejrzewam, że wątpie". W przypadku MSO wyglądało to w różowych kolorach - instalacja nienadzorowana + wcześniejsza wstępna konfiguracja pakietu - TAK, kopiowanie profilu ustawień poszczególnych składników pakietu - TAK, Integracja SP z instalacją nienadzorowaną - TAK (w 2007 jest to jeszcze prostsze - wystarczy wypakować poprawki do odpowiedniego folderu), centralne zarządzanie - co i gdzie jaka poprawka ma być zainstalowana - TAK - poprzez WSUS. Total Cost of Ownership - bardziej się opłaca MSO - może się tym wszystkim zajmować około 1h dziennie.

Dla IT ważna jest również dokumentacja do najważniejszego składnika MSO - VB , zarówno przy pisaniu drobnych makr jak i pisaniu dodatków doskonale integrujących z składnikami. Dodatkowo jak to dział IT musi myśleć długofalowo - tzn wybierać takie składniki, które będą do siebie pasowały i integrowały się z pozostałymi.
Musi również przewidywać rozwój firmy, tak by zaopatrywać w technologię dostosowaną do profilu firmy. Dlatego jako admin IT nie dziwie się dlaczego w innych firmach jest bardzo zamknięta struktura oparta o rozwiązania.

4) Czwarty problem to dział zaopatrzenia dział w którym wszystko załatwia się na telefon i maila.

Generują miliony plików PDF. No to sobie myślę sobie - tu mam szansę, przecież OO zapisuje bez problemu do PDF. Generalnie bym sobie poradził gdyby nie 2 malutkie szczegóły: do generowania PDF wykorzystano darmową aplikację - PDF Creator która do tego rodzaju czynności nadaje się wyśmienicie a w Office 2007 już w ogóle nie jest potrzebna( przypomnę, że po SP2 do Office już można generować).

Drugim malutkim szczegółem jest zależność od dostawców, kooperantów, odbiorców - są to czasami duże firmy gdzie administratorzy dbają o homogeniczność struktury IT, gdzie nie ma miejsca na instalowanie jakichkolwiek aplikacji przez SU (Standard User), a dział IT dba aby pliki przesyłać w odpowiednim formacie. W sumie jak by to nie patrzeć to jest to bardzo słuszne rozwiązanie.

5) Ostatni bardzo ważny dział to dział Research, korzystający z aplikacji takich jak SolidWorks, Autodesk Inventor. Aplikacje te doskonale się integrują się z ... Wordem. Wiem, wiem wydaje się to dziwne, ale tak jest. Jest to bardzo pomocne kiedy działamy na plikach WMF. Poza tym znowu kłania się kwestia dokumentacji. (patrz punkt wyżej)

Kupowanie poszczególnym osobom pakietu MSO a instalowanie części OpenOffica w TCO nie opłaca się - Dlaczego? Ponieważ nikt nie rozliczna w kosztach działu IT który będzie musiał poświęcić czas na szkolenia, wdrożenie OO do firmy oraz support nasz własny. Nie jest liczony czas który IT straci na tłumaczenie kombinowanie jak ugryź dany problem i odkrywania ameryki na nowo. Nikt też nie liczy czasu zaoszczędzonego na konfigurowaniu poszczególnych składników z przyszłymi rozwiązaniami takimi jak Exchange czy Sharepoint. Nikt nie liczy czasu poświęconego na managing całą tą strukturą.

BTW Nie jestem przeciwnikiem OO - mam w domu zarówno MSO2007 jak i OO a moja matka korzysta tylko z OO - bo więcej jej nie jest potrzebne. Nie jestem również maniakiem Open Source - dla mnie liczy się funkcjonalność - coś jest funkcjonalne - kupuje / instaluje. Na swoim dysku mam zainstalowane wiele aplikacji Open Source/freeware:
mRemote / Infra Recorder / Notepad ++ / tight VNC / keepass

pozdrawiam
Pow3r_shell 

Komentarze

0 nowych
  #1 11.09.2009 20:13

No dobrze. Jakas pointa? konstuktywne podsumowanie twojego wywodu?

Ja wdrozylem kiedys w firmie OpenOffice na wszystkie stanowiska komputerowe i gawiedz byla zadowolona. Jak widac w gre wchodzi wiele czynnikow - wymagania, umiejetnosci, etc.

Soren   8 #2 11.09.2009 20:56

Moim zdaniem (jak wiele osób) błędnie podchodzisz do tematu wdrażania nowych rozwiązań.
Myślisz że jak coś jest za darmo (linux/openoffice itp) to odrazu wszystko musi być cacy i CAŁKOWICIE ZA FREE.
Najpierw trzeba zrozumieć że takie posunięcie jak migracja z MS Office na otwarto źródłowy open office to inwestycja długoterminowa która po prostu musi (niema innej siły) początkowo generować pewne koszty. Wiadomo że jak w grę wchodzi nowe oprogramowanie to trzeba je wdrożyć, dopasować całą infrastrukturę w firmie pod nowe aplikacje, przeszkolić personel (z obsługi MS Office też kiedyś gdzieś trzeba było ludzi szkolić przecież).

Rozumiem natomiast że OO w pewnych zastosowaniach zostaje w tyle za MS Office i jest to spory problem, należy jednak pamiętać że projekt ciągle się rozwija i być może kiedyś sytuacja na rynku pakietów biurowych ulegnie diametralnej zmianie.

pow3r_shell   7 #3 11.09.2009 21:05

@Plichu - [[Rozumiem natomiast że OO w pewnych zastosowaniach zostaje w tyle za MS Office i jest to spory problem, należy jednak pamiętać że projekt ciągle się rozwija i być może kiedyś sytuacja na rynku pakietów biurowych ulegnie diametralnej zmianie.]]
Sam powiedziałeś ...BYĆ MOŻE, KIEDYŚ... Sądzę ,że nie zmieni się to jeszcze przez relatywnie długi czas. W momencie kiedy pokonamy u nas w firmie niedogodności związane z powyższymi problemami to zapewne będziemy się zastanawiać nad wdrożeniem , na razie jest tak jak pisałem

  #4 11.09.2009 21:36

"1) Pierwszy problem napotkałem w księgowości - Nasz system ERP wypluwał raporty z produktami zajmującymi dziesiątki tysięcypozycji do arkusza kalkulacyjnego . Open Office nie obsługiwał takiej ilości wierszy. MS Office 2003 obsługiwał ,ale jak przyszło robić raporty roczne - lipa . Dopiero w późniejszym czasie sprawę rozwiązał Office 2007 który obsługiwał wystarczającą ilość wierszy "

W wersji 3.0 coś się poprawiło z ilością obsługiwanych pól(rekordów/kolumn).

  #5 11.09.2009 21:37

Tak pozatym, to wpis bardzo niechlujny. Jednak cóż.. Sam nigdy nie korzystałem z możliwości blogowania na tym wortalu - nie znam możliwości formatowania, jakie są tu dostępne.

roobal   15 #6 11.09.2009 21:46

Proponuję poprawić formatowanie, bo czytać się nie da :)

Pozdrawiam!


PS. Ludzie nauczcie się, że partykułę "nie" z czasownikami pisze się osobno, tak więc piszę "nie ma" a nie "niema" - ostatnio na forum jest to bardzo popularny błąd gramatyczny, jak można w ogóle tak pisać?

  #7 11.09.2009 21:48

Bardzo dobry wpis. Potwierdza ogólnie znaną prawdę, że w dużym biznesie trudno uciec od rozwiązań Microsoftu.
Ale do domu OOffice jest w sam raz i być może w firmach też, ale w systemach od razu zaprojektowanych z uwzględnieniem jego słabości. Podejrzewam, że tasiemcowe raporty można inaczej obsłużyć, tak jak te roczne, które nie mieściły się w MsOffice 2003 itp.
Ogólnie miejmy nadzieję, że w końcu dojdzie do złamania monopolu Microsoftu, bo bez konkurencji wszyscy tracimy.

pow3r_shell   7 #8 11.09.2009 22:49

@Henry Pointa jest taka ,że sam tytuł wpisu to pytanie, na które dałem odpowiedź w już w 3 linijce wpisu . Dalej podałem argumenty dlaczego . Swoją odpowiedź podałeś Ty - udało się wdrożyć . Gratulacje. Celem tego posta była wymiana doświadczeń między userami . Może na moje problemy zna ktoś odpowiedź - próbę wdrożenia przeprowadziłem jakiś czas temu . Może się coś zmieniło do tej pory - nie śledzę tego tak mocno.

pow3r_shell   7 #9 11.09.2009 22:55

Co do formatowania - poprawie się ... w następnym poście :P

  #10 11.09.2009 23:00

U mnie w pracy główny informatyk jest fanatykiem Opensource.
Wszytsko fajnie ale to raptem sztuka dla sztuki w jego przypadku.
Żadnych korzyści, same niedogodności.
Jest Open Office - sprawdza się, przynajmniej w naszej komórce.
Pocztę obsługuje Thunderbird - żenada. Jak w folderach zsynchronizowanych (w których różne działy wrzucają różne często ważne informacje) pojawia się news, to Thunderbird nie raczy o tym powiadomić. Trzeba wchodzić w każdy folder osobno aby łaskawie sprawdził nowe wiadomości. Rzecz uciążliwa, bo klikać trzeba co 5 minut (istotne informacje są tam zawierane wymagające często szybkiej reakcji. Firma handlowa jakby nie było).
Kolejna sprawa - system. Uparł się nasz administrator że Winda jest do bani, więc poinstalował Linuksy i kupa. Programy fakturujące nie chcą działać, ciągle coś siadało nie działało, więc padło an XP, pod nim śmiga wszystko.
Ale chłopak był uparty, WInda jest dziurawa - powiadał.
WIęc wymyślił "rewelacyjny" sposób na pogodzenie windy z Linuxem.
Odpalasz kompa, pokazuje się okienko z pingwinkiem, po tym musisz się zalogować. Logujesz się i odpala się XEN - a pod xenem jako komp wirtualny WIndows.
Pięknie. Jest bezpieczny Linuks i kompatybilny ze wszystkim WIndows. A jak to wygląda w praktyce???
Na sprzęcie Dual Core 2GHz, 2GB RAM system chodzi gorzej niż Duron 1,2 moich rodziców z 384 MB RAM na pokładzie.
Praca na takim kompie to koszmar, a jak nie daj boże coś się sypnie to nie zainstalujesz drukarki ani innych urządzeń bo trzeba się pałować z wirtualnymi portami COM i cuda odprawiać w konsoli przy konfiguracji XEN-a.
Chęci były dobre, a wyszło jak zwykle.
Opensource może jest jakąś alternatywą w firmie, ale na pewno nie konkurencją.

etam   10 #11 11.09.2009 23:43

Właściwie poza punktem 3, to cała reszta jest o tym, że microsoft potrafi skutecznie zmonopolizować rynek.

  #12 12.09.2009 08:34

@... (niezalogowany) | 11.09.2009 23:00 : To faktycznie fanatyk. Samemu powinien przetestować programy do księgowości - w końcu chyba nie zezwala wam na samowolkę w instalacji programów. Co do Xen-a, to chyba nie był to najlepszy pomysł(nie jestem obeznany w temacie). Xen był projektowany, jako narzędzie do wirtualizacji systemów gościu z odpowiednimi modyfikacjami(system gościa musi wspierać Xen-a). Z tych względów świetnie nadaje się do odplania Linuksów. Rzeczywiście Xen jest coraz lepszy do odpalania normalnych systemów, jak chociażby w nowszych wersjach powinien dawać dostęp do różnych magistrali systemom niezorientowanym w sytuacji. Dlaczego jednak nie wykorzystał VirtualBoksa. Przecież na tym Windowsie nie jest potrzebny antywirus, a potrzeba wam jedynie programów do księgowości. Windows XP powinien szumieć pod VirtualBoksem, a w dodatku sam program udostępnia nakładkę graficzną do udostępniania, m.in portów COM czy USB systemowi gościowi.

misiek440v2   7 #13 12.09.2009 09:02

http://www.heise-online.pl/news/IBM-rezygnuje-z-pakietu-Office-na-korzysc-Lotusa...

w innych firmach się udaje, jak dla mnie wszytko zależny od wymagań stawianych przez firmie.

... U mnie w pracy (tylko 7 komputerów) na 4 obecnie wprowadziłem Ubuntu (jeden serwer, jeden do monitoringu, dwa z pakietami biurowymi ),a 3 zostają na xp (bez sp). Niestety Xp z sp3 poległ, Vista Poległa, W7 też. Na linuxie niby odpaliłem program do obsługi dość specyficznych operacji finansowych(ale na tyle nie ufam wine, ani dosbox'owi aby tak to działało)

Co gorsze poprawy na przyszłość w tym temacie nie widzę.

Jak teraz sytuacja wygląda? 3 kompy z Windowsem odciekłem całkowicie od neta. Z resztą niema żadnego problemu, koszty spadły, i skończyły sie problemy szefostwa z antywirusami innym dziadostwem. A monitoring na Linuxie sprawuje się tak że o nim zapomniałem.

W niektórych miejscach nie da się po prostu czegoś ot tak wprowadzić. Ale w wielu miejscach oprogramowanie OS może dać sobie lepiej rade niż komercyjne

  #14 12.09.2009 09:22

OO w zastosowaniach domowych = idealny wybór. Jest tam wszystko co pozwoli zupełnie za darmo pisać teksty, formatować itd. itp. Ale niestety chcąc go wprowadzić do satosowan komercyjnych musimy brać pod uwagę mnóstwo aspektów. Gdy jest to jakieś tam biuro gdzie częściej drukuje się teksty, to nie ma problemu Nawet Linuksa da się tam wprowadzić. Ale gdy mówimy o firmie produkcyjnej, gdzie w grę wchodzą m.in. takie działy, jak dział projektów, techniczny, przygotowanie produkcji, produkcja, logistyka, kadry, KSIĘGOWOŚĆ. Rozwiązania OpenSource tak na prawdę tylko utrudniają. A sam OpenOffice kompletnie odpada zwłaszcza poprzez problemy z makrami. Banki często przesyłają formularze XLS z własnymi makrami do pewnych rozliczeń. "OOo" zaczyna "wymiękać". Tak więc. OpenSource jest ok. w niektórych niszach rynku, ale już w średnich firmach produkcyjnych z przedstawionymi przeze mnie wyżej komórkami organizacyjnymi. Nie nadaje się do użytku.. niestety ;-/

  #15 12.09.2009 09:45

A... sorki zapomniałem o jednym bardzo ważnym produkcie opensource, który sprawdza się w prawie każdej firmie. To Mozilla Firefox. Pewnie przez ukochany przez internautów AdblockPlus i IEtab oraz ogólną możliwość udoskonalania tej przeglądarki dzięki setkom dodatków.

  #16 12.09.2009 09:58

pow3r_shell | 11.09.2009 22:49
za sjp.pwn.pl:
puenta, pointa [wym. penta]
1. «krótkie, często dowcipne, podsumowanie jakiejś wypowiedzi lub utworu literackiego»
2. «zakończenie jakiegoś procesu, działania lub jakiejś sprawy, które nadaje im szczególny sens»

Odrobię za Ciebie zadanie domowe:
Na końcu wpisu, zamiast zbędnego tłumaczenia się, powinieneś umieścić poniższe zdanie:
Ergo: Stan bieżący: wdrożenie OpenOffice.org w funkcjonującej firmie ___nie ma uzasadnienia___ w rachunku ekonomicznym.

  #17 12.09.2009 10:04

Jedna z najwiekszych firm komputerowych uzywa OpenOffice - idealnie sie tam nadaje, generowane sa ogrome dokumenty RMA z wysylkami towaru do Chin, Tajwanu, Koreii etc.

Nie potrzebny MSO.

pow3r_shell   7 #18 12.09.2009 11:08

p@ piszczyk^3 Czytanie ze zrozumieniem [[W momencie przychodzenia do pracy( ponad 3 lata temu), gdzie jest około 200 kompów ( Xp + Office 2003 + zestaw nieistotnych w tym wpisie aplikacji) postawiłem sobie za cel aby przejść na darmowe Open Office ( bodajże w wersji 2.4 - dokładnie nie pamiętam ,ale to chyba była ta wersja ) I ? NIE UDAŁO SIĘ :( Dlaczego ? :]]
Patrz na ostatnią linijkę. Pointa to jest słowo NIE UDAŁO SIĘ
Zamieściłem Pointę w trochę innym miejscu - bo blog ma styl luźny i nie musi mieć wstępu, rozwinięcia i zakończenia
BTW jesteś polonistą ?
Poza tym argumenty przedstawiają głównie techniczne problemy a nie ekonomiczne :P

pow3r_shell   7 #19 12.09.2009 11:17

@misiek440v2 Czy czasami IBM nie korzysta z .... autorskiego softu jakim jest zrobiony przez nich Lotus ? Jest dostosowany do ich potrzeb i supportowany i kreowany przez ich dosyć spory sztab programistów i helpdesku. My musimy korzystać z rozwiązań najbardziej pasujących do naszych potrzeb a potem poprzez makra , VB ,VC# wzbogacać funkcjonalność

misiek440v2   7 #20 12.09.2009 11:31

Ja tylko chciałem zwrócić uwagę na kwestię która jest w tym artykule. Dlaczego przejście? A to dlatego,że ma być dostępna pod każdą platformę,a nie dlatego że Word czy Exel jest zły. Wydaje mi się że w ten sposób może stworzyć się światowy standard,a nie standard Microsoftu.

  #21 12.09.2009 12:14

pow3r_shell | 12.09.2009 11:08
Piszesz ___wyłącznie___ dla siebie? Wtedy zgoda; umieszczaj pointę swobodnie.
Lecz jeśli piszesz ___aby Twoje artykuły ktoś czytał___, postaraj się przynajmniej wyraźnie odróżnić pointę na tle reszty tekstu (hint: Bottom line).
*
Cytuję:
"Poza tym argumenty przedstawiają głównie techniczne problemy a nie ekonomiczne :P"
Takich rzeczy "nie mówi się na głos".
Bo na Twoje miejsce może trafić ktoś, kto nie wiedział, że się nie da ;P
---
OOo Mogę wszystko
http://www.youtube.com/watch?v=ZkOVt34EsTQ#t=1m16s
xD

  #22 12.09.2009 13:40

Rzesza wypluwanych informatyków przez uczelnie właśnie tak się zachowuje jak wyżej. Ja chcę produktu w którym kliknę next, agree, next, cancel i dziękuję jestem informatykiem.
Panowie, OO też ma możliwość stosowania makr (Python, BeanShell, JavaScript). Widać jakie spustoszenie w waszych głowach wykonał mały miękki. Pracuję w firmie handlowej w której postanowiono wykorzystać jako os Linux Ubuntu, klienta poczty Thunderbird, pakiet biurowy OO (problemami ma zająć się właśnie dział IT), serwer Linux Slackware oprogramowanie handlowe wykonane przez solidną firmę nastawioną na produkcję softu pod Linuksa. Firma liczy na dzień dzisiejszy ok 400 stanowisk komputerowych rozrzuconych po całej Polsce. Oczywiście jeżeli dział IT zdominował szefa, rade nadzorczą to moze sie bawić produktami za miliony. Ja uważam, że po to jest dział IT aby koszty za soft ograniczać do minimum.

@pow3r_shell pracujesz prawdopodobnie w zasobnej firmie, albo placówce państwowej. jeżeli poległeś przy dziale zaopatrzenia i pozwolono wam na zakup Office$M to u ciebie rzeczywiście nie analizuje się wydanych pieniędzy.

pow3r_shell   7 #23 13.09.2009 07:57

@ windows zamiast technicznych kontrargumentów próbujesz wcisnąć ekonomiczny bełkot .
Przeczytaj cały teks jeszcze raz i zauważ,że dział zaopatrzenia to nie był jedyny dział do którego nie udało się wdrożyć. Czy poza biciem "OS-cowej " piany możesz ustosunkować się do argumentów ?

pow3r_shell   7 #24 13.09.2009 08:03

do postu powyżej : oczywiśćie argumentów technicznych . Wyjaśnij mi również czy przez te 3 lata od próby wdrożenia coś się zmieniło ? BTW jak sobie radzisz z centralnym zarządzaniem poprawek do OO ?

AdamMz   3 #25 13.09.2009 13:27

@roobal
Widocznie kolega nie używa przeglądarki z funkcją podkreślania błędów na czerwono ;)

Co do programu:
U mnie w firmie się go używa, jakoś nikt nigdy nie miał z nim problemu, przekonałem się do niego i teraz używam w domu.

pow3r_shell   7 #26 13.09.2009 15:23

@ AdamMz korzystam z FF ( przynajmniej na komputerze prywatnym , a w momencie pisania posta tak właśnie było )

  #27 13.09.2009 20:34

@xvx (niezalogowany) | 12.09.2009 10:04 : W kwestii kontaktu z firmami z Chin, to się nie dziwię. Tam władza od dawna(paru lat) nie stosuje brzydkich narzędzi od Microsoft-u.

  #28 13.09.2009 20:37

@windows (niezalogowany) | 12.09.2009 13:40 : Byłbym wdzięczny, gdyby wskazał mi pan jakiś kurs użycia pythonowych modułów OpenOffice we własnym skrypcie/programie. Nie chce mi się umieszczać tego w dokumencie lub kopiować do $HOME/.cośtam.

  #29 14.09.2009 21:47

"do postu powyżej : oczywiśćie argumentów technicznych . Wyjaśnij mi również czy przez te 3 lata od próby wdrożenia coś się zmieniło ? BTW jak sobie radzisz z centralnym zarządzaniem poprawek do OO ?"

Po pierwsze w firmie ktorej pracuje w większości gdzie lezy OOo jest Linuks wiec nie widze problemu (cron yum z wylaczeniem aktualizacji jadra, grafiki wszystko sie aktualizuje samo)dziekuje
Jezeli chodzi o funkcjonalnosc czyli jakies wtyczki dososowanie interfejsu to powinienes wiedziec ze jest opcja instalacji sieciowejOOo.
Proszę sobie zapamiętać, że aby móc się wypowiadać na temat OOo to trzeba chociaż trochę zagłebić sie w OOo. Z twojego podejscia do problemu wynika, że sobie przyszedłeś, wpadłeś na pomysł, że przysużysz się w jakiś sposób FLOSS. Niestety poległes jak cienki Bolek. Użytkownicy wolnych systemów nie poddają sie tak szybko.
Nie neguję profesjonalizmu pakietu Office od małego miękiego ale uważam że ~95% użytkownikom nie potrzeba takiej funkcjnalności.

  #30 14.09.2009 21:50

@ margo.net, może i nie jesteś "fanką konkretnej firmy", ale logo to masz chyba trochę tendencyjne ;-)

  #31 14.09.2009 21:55

@slawek
Niestety w twoim chaotycznym pytaniu jest tyle że nie wiem o co ci chodzi
Zastosowałeś pętle z której nie mogę wyjsc. Ale może trafię
http://wiki.services.openoffice.org/wiki/Python#Python_and_OpenOffice.org
i wiele wiele Panie Slawku niestety spranyś pan przez $M no i nawet trudno coś w googlach wygooglać.

  #32 15.09.2009 09:45

Wrogiem Open Source nie jestem, w sumie przeciwnie, sam eksperymentuję w domu z dystrybucjami Linuksa, OpenOffice'm itp...

Niemniej, produktowi Microsoftu trzeba oddać solidne wykonanie i przyjemne użytkowanie. Pewnie, są firmy gdzie OO się sprawdzi, ale np. u mnie (wydawnictwo + drukarnia = skład książek, przyjmowanie elektronicznych dokumentów od klienta itd) OO się wyłożył, skład książki to i tak męcząca sprawa, a dodać do tego rozjechany w OO dokument i stracony czas na jego poprawianie żeby się nadawał do wlewania w InDesignie to lipa. Akurat w poligrafii stracony czas generuje olbrzymie straty - opóźnienie składu = opóźnienie druku = opóźnienie oprawy, transportu... Lepiej się opłacało kupić zbiorczą licencję (nie jestem pewien czy taką właśnie mamy, pracuję w składzie, nie dziale IT, ale coś mi się o uszy obiło od kolegów informatyków) i cieszyć się zgodnością z innymi programami / wygodą użycia.

  #33 15.09.2009 13:00

Są miejsca gdzie OOo jaki i Linux sprawdza się idealnie i przynosi znaczące oszczędności. Jest to szkoła. To, że co roku kupowane są pracownie z MS Windows I MS Office jest kpiną z podatników.

pow3r_shell   7 #34 15.09.2009 16:38

@ Windows , może jestem cienki Bolek ,ale pozwól że się ustosunkuje do Twoich argumentów -
Ad1) To co napisałeś to żadne zarządzenie poprawkami - Wiesz ja też mogłem ustawić na kompach MU i niech się samo aktualizuje , jednak poprawki generują błędy niekoniecznie w samym pakiecie ,ale też w innych aplikacjach np. SolidWorks lub Inventor i wtedy co ? Jak w OpenOffice dezinstalujesz poprawki ? Musisz się przejść po jednostkach ,a ja nie dosyć ,że wyklikuje sobie instalacje aktualizacji na tylko jednym przykładowym komputerze gdzie są te aplikacje i czekam czy coś się nie wydarzy - jeśli nie to instaluje na dalszych . Z systemem jest tak samo . Co więcej wszystko odbywa się po LAN-ie i nie obciążam ruchu na zewnątrz.

  #35 16.09.2009 19:53

Nie wiem jakie sa kryteria pisania blogow w dobreych programach ale jedno wiem administratorem unixow to ty na pewno nie jestes, zresztą nie to jest ważne. Ale w sumie mogę ci chlopie pomoc jak nie chce ci sie czytać. Jest taka zabawka na unixach jak mozliwość stworzenia lokalnego repo. wystarczy że bedziesz aktualizowal sobie jeden komp i analizowal czy wszystko jest w normie a potem mozesz aktualizowac inne konfigurujac je tak aby pobieraly poprawki z tego lokalnego repo. Ot to taki maly szczegol w swiecie uniksow. Jest tez taka zabawka ktora podobna jest do putty ale jest o tyle fajniejsza ze laczysz sie rownolegle z tyloma hostami ile chcesz. Nastepnie wykonyjesz komendy lokalnie a na zdalnych hostach wykonuja sie komendy.
Piątka się należy.

pow3r_shell   7 #36 16.09.2009 22:06

@windows wiem co to jest putty , wiem też co to jest VNC , lub RDP . Nie obracam się w świcie unixów - racja . W firmie mamy windowsy bo -nixy nie spełniają oczekiwań . Jak napisałem na blogu tematem jest wdrażanie na systemach Windows a nie na czymś innym więc nie wiem czemu tak bardzo odbiegłeś od tematu :P

MaRa   8 #37 17.09.2009 12:32

"Szkolenia użytkowników" najłatwiej przeprowadzić, zmieniając nazwę ikonek OpenOffice Writer i Calc na Word i Excel, jakieś 3/4 użytkowników nie zauważy różnicy, a reszta się nie przyzna, że czegoś nie potrafi.

Co do dokumentacji, to ona jest. Jest do StarOffice (po angielsku), są książki dodawane do pudełkowych wersji OpenOffice, w końcu są książki w księgarniach. No, niestety, jak chce się używać tak skomplikowanego oprogramowania jak pakiet biurowy, to lepiej najpierw przejrzeć porządną książkę a później w razie czego mieć ją pod ręką. Pewne funkcje mogą być, ale inaczej się nazywają, inaczej działają, co na początku może trochę dezorientować. Nawet niby Windows jest prosty, mam z nim do czynienia od 8 lat, przeczytałem sporo książek, czasopism i informacji w internecie, a i tak nie wszystko o nim wiem, wczoraj dowiedziałem się o możliwości zapisania dysku zerami przez diskpart, a do tej pory używałem programów do usuwania danych.

Przy mieszaniu oprogramowania może być problem z przenoszeniem plików. Więc na coś trzeba się zdecydować, albo korzystać z odf 1.1 także pod Office 2007. Wtedy można też zainstalować obydwa pakiety, gdzie Office niezbędny, a sam OpenOffice, gdzie pakiet biurowy ma drugorzędne znaczenie.

Inne programy z reguły współpracują z Office, bardzo rzadko z OpenOffice.

Unixy spełniają oczekiwania. Tylko wiedza na ten temat jest mizerna.
Są inne możliwości niż Windows + Office + Exchange i Sharepoint. Choćby oferta IBM...

MaRa   8 #38 17.09.2009 12:47

... przecież IBM nie tylko korzysta z własnych programów, on je oferuje.
MS Office pojawił się w 1989 roku na macintosha, w 1990 na peceta. Coś daty się nie zgadzają, bo komputery w firmach są używane od końca lat siedemdziesiątych, w latach osiemdziesiątych były już w USA powszechne, nawet w urzędach państwowych, w zastosowaniach CAD/CAM, w służbach bezpieczeństwa (Oracle wybił się po umowie z CIA). Jak oni to robili, nie było jeszcze Windowsa ani linuxa... ;)

pow3r_shell   7 #39 17.09.2009 22:22

@ Mara - nie widzę sensu instalowania 2 pakietów w momencie kiedy jeden spełnia się w zupełności. Co do programów Lotusa to miałem "zaszczyt" pracować - nie polecam , jest dużo wolniejszy nawet od OO . Poza tym nadal nie rozwiązuje kluczowych problemów - Aktualizacji i zarządzania.
pozdrawiam

tomilipin   3 #40 18.09.2009 16:11

Pierwszy raz widzę, żeby ktoś używał skrótu "SU" jako Standard User... (patrz problem 4).

Gdyby firma była nastawiona na Open Source od początku, problemu by nie było. A tak, zalezności się porobiły i kicha-żeby zmienić jedno ogniwo, musisz zmienić też wiele innych :(

pow3r_shell   7 #41 18.09.2009 21:31

@tomilipin Dokładnie - to jest dobre ale do wdrażania od 0 w małej firmie która potem przeistacza się w duża firmę . W naszym przypadku to byłoby cofanie się do tyłu .

Olbi   10 #42 02.10.2009 00:33

Ktoś zapomniał, że makra można pisać również w Javie, co jest dostępne w OpenOffice natywnie. Także po tych 15 latach uzależnienia od VB z makrami w MS Office, to mnie szlak trafia ... Ogółem VB nigdy do mnie nie przemawiał, jako język

  #43 15.05.2010 01:08

for all ;)
IMO należy do tego podejść tak:
To my (dział/pspba IT) jesteśmy dla userów ;) a nie ONI dla nas !!!
Słuchajmy ICH !!! ;)
roberth

pow3r_shell   7 #44 19.05.2010 19:27

@Orion Java - jak ostatnio się widzi, nie jest rozwijana tak szybko, jak platforma MS.
@ roberth - twoje podejście jest trochę dziwne.

  #45 09.08.2010 09:26

Autor się dziwi że coś nie działa... jeżeli od początku istnienia firmy, pakowali się w oprogramowanie zamknięte, uzależnione od pakietów microsoftu np system ERP, księgowość z VB... polityką microsoftu nigdy nie było bycie "kompatybilnym", zawsze dążyli do monopolizacji rynku i uzależniania od swoich produktów ... to działy IT są winne podczas dokonywania zakupów produktów, które są oparte wyłącznie na technologii microsoftu ... jak się idzie na łatwiznę i nie myśli o konsekwencjach to teraz trzeba za wszystko płacić...

pow3r_shell   7 #46 20.09.2010 08:27

@piko123 widać, że nie pracujesz w dużym korpo tylko w budżetówce lub SOHO

  #47 16.10.2010 12:34

A dlaczego oceniacie produkt nie dla firm, firmy mają kasę niech płacą za komercyjne rozwiązania.
Po cholerę mi potrzebny kombajn dla firm, do użytku domowego.
Co firmy szukają jeleni którzy stworzą darmowy soft.
Jestem zwykłym użytkownikiem i mam gdzieś wielkie i małe firmy które próbują zawłaszczać i oszczędzać na tym co nie dla nich .Ten soft powstawał z myślą o zwykłych użytkownikach.