r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

projectQ — idealna płyta główna dla hackintosha

Strona główna AktualnościSPRZĘT

Od kiedy w 2006 roku Apple w swoich komputerach zaczął wykorzystywać architekturę Intela, z wielkim hukiem runęła ściana uniemożliwiająca uruchomienie systemu OS X na maszynie innego producenta lub Windows na Maku. O ile w tym drugim Apple sam pomaga (Boot Camp), robi wszystko, tak od strony prawnej, jak i technologicznej, aby utrudnić to pierwsze. Oczywiście nie brak śmiałków, którzy próbują te zabezpieczenia obejść, nie bacząc na ewentualne konsekwencje prawne. Wpis jednego z nich znalazł się na TechSpocie.

Na początku roku na Kickstarterze ruszyła kampania firmy Quo, której celem było opracowanie i produkcja płyty głównej dla komputera, na którym zainstalować można każdy system operacyjny. Start produkcji nie był udany i wspierający projekt czekali tygodniami na swoje egzemplarze, ale wygląda na to, że pierwsze przeszkody już zostały pokonane. Aby nie podzielić losu firmy Psystar czy niemieckiego producenta komputerów PearPC, Quo skrzętnie ukrywa fakt, że płyta znana jako projectQ idealnie (co tu oznacza w zasadzie „lepiej niż inne”) nadaje się na bazę dla hackintosha (komputera z OS X nie wyprodukowanego przez Apple)… ale wystarczy przyjrzeć się podzespołom — od Ethernetu po taki sam kontroler OHCI dla FireWire, jaki znajdziemy w Maku Pro, wszystko powinno bezproblemowo działać pod kontrolą systemu OS X. Do tego dorzucone zostało otwartoźródłowe EFI.

Płyta Z77MX-QUO-AOS została wyprodukowana przez firmę Gigabyte i warto tu zaznaczyć, że ten producent już raz pomógł hackintoshowej społeczności… jednak projectQ idzie kolejny krok dalej.

r   e   k   l   a   m   a

Płyta o rozmiarach typowych dla micro-ATX bazuje na rocznym już PCH Z77 Intela (projektowana była ponad rok temu), ale jest pewna szansa, że pojawią się nowsze modele, do których będzie można zamontować procesory z linii Haswell. Póki co, socket LGA1155 pozwala zamontować układy Sandy Bridge oraz Ivy Bridge. Znajdziemy tu także 4 gniazda USB 3.0, 10 gniazd USB 2.0, FireWire 400/800, dwa porty Thunderbolt/mini DIsplayPort, DVI, gigabitową kartę sieciową Intel 82574L i układ dźwiękowy Realtek ALC 892. W czterech gniazdach DIMM można umieścić do 32 GB RAM-u. Zestaw uzupełnia 6 gniazd SATA, PCIe x16 i x8 z możliwością zamontowania kart graficznych w układzie SLI (domyślnie mamy do dyspozycji układ Intel HD4000) oraz PCIe x1 dla komponentów takich, jak Wi-Fi i Bluetooth 4.0.

Instalacja OS X Mavericks opisana w przytoczonym artykule nie jest bezproblemowa, ale wymaga zdecydowanie mniej kombinowania, niż na innych platformach. Ciekawie wygląda za to porównanie cenowe maszyn. Jeśli właściciel zdecyduje się na brak Wi-Fi i Bluetooth, komputer wraz z obudową będzie kosztować tyle samo, co Mac Mini o identycznej specyfikacji. Jeśli jednak zdecyduje się na „dogonienie” 27-calowego iMaca, może zaoszczędzić około 400 dolarów. Należy jednak pamiętać, że możliwość wymiany komponentów jest bezcenna… z drugiej strony nigdy nie wiadomo, czy kolejna aktualizacja znów czegoś nie zepsuje.

Pozostaje jeszcze kwestia legalności takiego rozwiązania. Decydując się na złamanie EULA legalnie zdobytego systemu OS X nie narażamy się na odpowiedzialność karną, jednak producent oprogramowania może dochodzić swoich praw na drodze cywilno-prawnej. Jak dotąd znane są jednak jedynie przypadki, kiedy to Apple ścigał producentów klonów Maków. Hackintoshowa społeczność czuje się bezkarna, mimo że w wielu krajach (w tym w Polsce) legalność tych działań uznawana jest za wątpliwą.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.