Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

"B" jak Linux...

Ostatnio było coś dla artystycznie uzdolnionych dusz. Dziś coś dla łączących zainteresowania Pingwinkami oraz informatyką, czyli bioinformatyków.

My name is Bio. Bio-Linux

Instalacja? Live DVD|Pendrive lub na dysku
Zarówno instalacja na dysku twardym, jak i działanie z płytki dvd lub pendriva bez instalacji jest możliwe. Na stronie znajdziemy dokumentację, jak wypalić płytę lub przygotować pendriva.

Dla kogo? Dla bioinformatyków

Temat na którym się kompletnie nie znam. Ze strony można się dowiedzieć, że Bio-Linux dostarcza nam co najmniej 500 różnych aplikacji, oraz obszerną dokumentację tego oprogramowania. Dostępne są również autorskie narzędzia twórców tej dystrybucji.

Na czym oparta? Ubuntu

Ubuntu 10.04Lista pakietów naukowych dołączonych do Bio-Linux

Dlaczego warta uwagi? Specjalistyczne oprogramowanie

Na pewno taka dystrybucja może być pomocą dla osób ze środowisk akademickich (biedni studenci etc.), nie bez znaczenia również jest, że ta dystrybucja to projekt prowadzony przez środowisko skupione wokół bioinformatyki, więc można otrzymać pomoc nie tylko informatyczną. Dodatkowo ta dystrybucja dobitnie pokazuje, że Linux w ośrodkach naukowych ma swoje miejsce nie tylko w informatyce. 

Komentarze

0 nowych
  #1 11.10.2010 15:05

a tekst o ArtistiX czemy nie dostał się na główną?

  #2 11.10.2010 18:36

Witam
Na stronie głownej tego Linuksa rzuca się w oczy napis
" Go 64-bit with Bio-Linux "
Czy to oznacza że na viście 32 bit z zainstalowanym Virtual Box mi nie pójdzie ta dystrybucja ? ?

iluzion   5 #3 11.10.2010 19:33

"Ostatnio było coś dla artystycznie uzdolnionych dusz."

Wydaje mi się, że po prostu nikt z tego nie korzysta. Znasz kogoś kto używa na co dzień systemu w wersji LiveCD? (poza ratowaniem zepsutego systemu). Te programy nieco "ważą", zanim to się z płyty załaduje...

O dystrybucji CAELinux dla inżynierów też będzie?;) Czasami korzystają z niej entuzjaści na forum feazone.org. Próbowałem kiedyś się z nią zapoznać, ale w przerwach między uruchamianiem programów w wersji LiveCD można sobie spokojnie zaparzyć herbatę:)

Inny problem tego typu dystrybucji to to, że jest to zlepek różnego typu programów, które mogą się do czegoś przydać. Brakuje integracji. Jedyne co łączy te programy to to, że można eksportować pliki do formatu, który da się otworzyć w innym programie, ale to też nie zawsze.

No ale nie ma się co dziwić, bo liczba użytkowników tego typu rozwiązań jest bardzo mała, a deweloperów proporcjonalnie mniejsza. Mimo wszystko dobrze, że są takie programy, bo komercyjne odpowiedniki kosztują tysiące złotych, dolarów lub euro.

"Na pewno taka dystrybucja może być pomocą dla osób ze środowisk akademickich (biedni studenci etc.)"

Na to bym nie liczył;) Studentom zależy na szybkim oddaniu projektu, zaliczeniu przedmiotu, a nie na dłubaniu w niszowym programie.

przemo_li   11 #4 11.10.2010 20:12

@iluzion

LiveCD to wada ale i zaleta, bo jak pisałem w tamtym wpisie, dzięki LiveCD można szybko przetestować dużą gamę aplikacji i wybrać te z nich, które się nam podobają, (aby np. je później sobie zainstalować).

Na uczelni PRz (infa), różnie bywa z Linuksami, ale jak ktoś chce to nikt nie broni. Nie wiem jak jest na innych kierunkach, ale nie za wesoło (na telekomunikacji rok temu, profesor uczelni twierdził, że Linuks nie ma odpowiednika Areo Glass, ani nawet porządnego trybu graficznego). A totalnie nie mam kontaktu z innymi wydziałami.

Taka dystrybucja może być dla kogoś ratunkiem, ale i narzędziem normalnej pracy. W końcu jest tworzona przez ludzi, którzy się tym zajmują.

A co do jakości tych 500-set aplikacji się nie wypowiem, bo i brak mi wiedzy aby je ocenić. Ale jak ktoś się bioinformatyką interesuje, to chętnie wysłucham recenzji.

  #5 12.10.2010 09:03

Kolejna przeróbka Ubuntu?

Areh   17 #6 12.10.2010 12:24

[[Dla kogo? Dla bioinformatyków
Temat na którym się kompletnie nie znam.]]

To mnie rozwaliło. Jaki masz cel pisząc o czymś, o czym, jak sam piszesz nie masz zielonego pojęcia.

przemo_li   11 #7 13.10.2010 10:26

@Areh

Racja. Z drugiej strony,nigdzie w tekście nie dokonuję faktycznej oceny tej dystrybucji (czy też dołączonego oprogramowania), a raczej przedstawiam kolejne ciekawe zastosowanie Linuksa. Co zresztą dość jasno napisałem w tekście.

@Karolinah

Ubuntu w tym przypadku, tak jak w ArtistiX jest środkiem transportu i ładną oprawą dla specjalistycznego zestawu oprogramowania.

  #8 28.10.2010 20:48

luk84 rzecze: Czy to oznacza że na viście 32 bit z zainstalowanym Virtual Box mi nie pójdzie ta dystrybucja ? ?

@luk84 Jak masz vistę postawioną na 64-bitowym procku z włączoną w BIOSie możliwością sprzętowego wspomagania wirtualizacji, a w VirtualBox włączone sprzętowe wspomaganie wirtualizacji oraz maszynę wirtualną ustawioną jako Linux 64, możesz bez przeszkód odpalić.