Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Uzależnienie od cyberseksu

Pierwsza wzmianka o cyberseksie pojawiła się w 1992 roku. Katarzyna Waszyńska określiła go jako „nałogowe korzystanie ze stron związanych z tematyką seksualną”. Mogą to być filmy, zdjęcia lub czaty erotyczne służące realizacji swoich ukrytych głęboko w wyobraźni fantazji erotycznych. W czatach używane są kamery internetowe sprawiające, że efekt jest mocniejszy. Często towarzyszą im akty masturbacji przez co internauta ma iluzję uprawiania prawdziwego seksu.

Erotomania internetowa, inaczej nazywana cyberseksem, pojawia się w wielu sferach związanych z użytkowaniem komputera. Osoba korzystająca z komputera styka się z erotyką w formie zasobów cyfrowych w postaci filmów, dźwięków i materiałów pisanych. Sama w sobie nagość, nazywana erotyką, nie jest deprywacyjna; natomiast nagość połączona z przemocą kształtuje przedmiotowe traktowanie intymnych stosunków międzyludzkich i negatywnie wpływa na psychikę. Zjawisko to określamy pornografią.

Rozróżnia się cyberseks bierny i czynny. Pierwszy rodzaj polega na przeglądaniu stron o zabarwieniu erotycznym. Cyberseks czynny, inaczej zwany aktywnym, polega na prowadzeniu na czatach rozmów o treściach erotycznych, uprawianiu seksu cybernetycznego przy pomocy kamery internetowej. Według badań przeprowadzonych przez Marka Griffithsa kobiety preferowały cyberseks w formie komunikacji seksualnej a mężczyźni częściej korzystali z cyfrowych materiałów pornograficznych.

Do dzisiaj treści pornograficzne są jednymi z najpopularniejszych materiałów wyszukiwanych w Sieci. Do 2006 roku słowa związane z seksem i pornografią były najchętniej wpisywane w wyszukiwarkę internetową a jeszcze wcześniej, bo już w 2001 roku, przemysł pornograficzny osiągnął wartość miliona dolarów. Materiały pornograficzne rozprowadzane są poprzez strony firmowe i prywatne. Można nimi się wymieniać poprzez emaile, fora, grupy dyskusyjne, które pozwalają innym internautom na swobodny dostęp do nich. Coraz większą popularnością cieszą się strony internetowe umożliwiające zamieszczanie filmów i zdjęć w sieci.

Coraz większą popularność w wykorzystaniu pornografii zdobywają usługi umożliwiające interakcję w czasie rzeczywistym (np. czaty erotyczne). Czaty erotyczne umożliwiają internaucie swobodną rozmowę z innymi na tematy związane
z seksem, wymienianie się posiadanymi materiałami (zdjęciami, filmami). Są również specjalne „miejsca” w Internecie, które imitują prawdziwe kontakty seksualne (rozmowa przy wirtualnej kawie lub jadalni, zaproszenie do wirtualnej sypialni) lub usługi, które za opłatą udostępniają podgląd osób obojga płci podczas zwykłych czynności dnia codziennego, w tym i stosunków płciowych. Za niewielką opłatą można również uzyskać dostęp do filmów dla dorosłych. Czaty erotyczne umożliwiają dzielenie się swoimi potrzebami erotycznymi poprzez rozmowę o nich, zaspokajanie ich poprzez wideokonferencję. Zachowanie to, w połączeniu z dużym zaangażowaniem emocjonalnym, utrwala się i wzmacnia zachowanie, co powoduje w konsekwencji powtarzanie tego rodzaju czynności, ponieważ Internet staje się wtedy narzędziem służącym zaspokajaniu potrzeb seksualnych.

Wraz z rozwojem technik tworzenia stron internetowych zaczęły powstawać witryny bogatsze w ofertę, w efekty wizualizacyjne jak na przykład strony społecznościowe, internetowe biura matrymonialne. Strony społecznościowe pozwalają na tworzenie własnych profili, których wygląd i jego zawartość jest uzależniona od użytkownika. Pozwalają na przesyłanie zdjęć i filmów (w tym i pornograficznych), umieszczanie ich w własnej witrynie, zawieranie znajomości z innymi internautami zarejestrowanymi w tej samej witrynie społecznościowej, ograniczony lub pełny dostęp do materiałów umieszczonych przez te osoby. Te rodzaje witryn w dzisiejszych czasach cieszą się bardzo dużą popularnością zarówno wśród nastolatków jak i osób dorosłych. Internetowe biura matrymonialne same z siebie nie są zagrożeniem dla internauty, który szuka kontaktów towarzyskich z przedstawicielem obcej płci jednak są również tacy, którzy skupiają się w nich tylko na poszukiwaniu kontaktów w celach erotycznych. W dzisiejszych czasach coraz bardziej popularne staje się korzystanie z urządzeń przenośnych ze stałym lub okresowym dostępem do Internetu bezprzewodowego: telefony komórkowe, smartfony za pomocą których można ściągnąć materiały o treściach pornograficznych: zdjęcia, filmy, dzwonki na komórkę, tapety a nawet gry erotyczne.

Materiały pornograficzne rozprowadzane są dziś poprzez nośniki CR-ROM, DVD-ROM, pendrive’y lub technologie Bluetooth, dzięki którym dostęp do nich jest praktycznie nieograniczony. Szacuje się, że 20% płyt filmowych stanowią produkty o charakterze erotycznym.

Oferta wielu stron z treściami erotycznymi jest wielokrotnie większa od tradycyjnych nośników danych. Nieświadomy internauta może przez przypadek natrafić na taką stronę przez błędne wpisanie adresu strony lub wpisanie w wyszukiwarkę neutralnych wyrazów, które spowodują wyświetlenie materiałów o charakterze zbliżonym do seksualnego (np. „kocica”). Taka niewinna czynność według badaczki może być pretekstem w przyszłości do uzależnienia się od cyberseksu.
David Delmonico, Elizabeth Griffin i Joe Moriarity stworzyli pojęcie cyberheksu, które tłumaczy przyczyny i moc oddziaływania Internetu na ludzi. Koncepcja składa się z sześciu czynników wprowadzających człowieka w stan transu. Są to: integralność, narzucenie, izolacja, interaktywność, niska cena i otumanienie:

  • Integralność – brak dostępu do Sieci sprawia, ze materiały pornograficzne stałyby się trudno dostępne. Internet sprawia, że z każdego miejsca na Ziemi można dzisiaj uzyskać dostęp do stron, których liczbę szacuje się w milionach i stale rośnie,
  • narzucenie – czynnik ten sprawia, że nie możemy się oprzeć stronom do których uzyskujemy dostęp poprzez Sieć i w konsekwencji spędzamy w niej zbyt wiele czasu nawet pomimo prób ograniczenia czasu spędzonego przed komputerem,
  • izolacja – dostępność materiałów erotycznych online sprawia, że internauta nie wkłada zbyt wiele wysiłku w jego poszukiwanie. Kontakt ze środowiskiem zewnętrznym w tym przypadku jest zerowy. Taka izolacja sprawia, że następuje racjonalizacja i usprawiedliwianie swoich czynów, ponieważ są nieszkodliwe i nie tworzą przykrych konsekwencji; zachodzi tu swoisty paradoks polegający na tym, że Sieć oddziela internautę od świata i jednocześnie go z nim łączy,
  • interaktywność – interaktywne strony pornograficzne pozwalają internaucie decydować o tym z kim nawiąże kontakt w czasie rzeczywistym,
  • niska cena – bezpłatny dostęp do Internetu w porównaniu z cenami czasopism i filmów pornograficznych jest atrakcyjną ofertą dla internauty. Seks internetowy: tani, bez zobowiązań wobec innych i z zachowaniem pełnej anonimowości staje się kuszącą propozycją dla coraz większej liczby ludzi z dostępem do Internetu,
  • otumanienie – osoby uzależnione od Internetu przed wejściem do Sieci odczuwają emocje typowe dla narkomanów: euforię i podniecenie. Również łatwość pozyskania materiałów o zabarwieniu erotycznym sprawia, że medium to staje się niezwykle przyciągające (istotną rolę bierze tu udział fenyloetyloamina, w strukturze podobna do amfetaminy, wywołująca stan chwilowego pobudzenia emocjonalnego w organizmie oraz endorfin co w konsekwencji powoduje uzależnienie od tych doznań). Również forma materiału udostępnionego w sieci w formie na przykład gry o często ukrytym zabarwieniu seksualnym sprawia, że ten materiał jest dla internauty bardzo atrakcyjny.

Twórcy pojęcia cyberheksu stworzyli również dziesięć kryteriów nieprawidłowych zachowań seksualnych podejmowanych w internecie. Są to:

  • większe niż przeciętne zainteresowanie różnymi stronami z elementami pornograficznymi, planowanie rozkładu dnia w taki sposób, by było jak najwięcej czasu na taki rodzaj aktywności, często marzenia senne o seksie w Internecie,
  • korzystanie z Internetu przez czas dłuższy niż pierwotnie zaplanowano, często do późna w nocy (jest to związane z zaburzoną percepcją czasu w czasie sesji internetowej; nic nie jest w stanie oderwać internauty u którego uwaga została całkowicie pochłonięta przez sieć – prowadzić to może w perspektywie dłuższego czasu do zaniedbywania snu, jedzenia, braku czasu na naukę i hobby),
  • nieudane próby ograniczenia korzystania z Sieci,
  • nadmierna irytacja, nerwowość i zmiana zachowania w okresie ograniczania kontaktów z cyberseksem,
  • rozładowania napięcia seksualnego i potrzeb związanych z seksem, które może się niespodziewanie zrodzić w wyobraźni. Zachowanie zostaje wtedy wzmocnione i utrwalone,
  • korzystanie ze stron pornograficznych, ponieważ daje to uczucie satysfakcji z powodu dokonywania ryzykownych zachowań,
  • okłamywanie rodziny, znajomych, terapeutów na temat czasu spędzonego w Internecie,
  • korzystanie z nielegalnych materiałów o zabarwieniu seksualnym (pornografia dziecięca, usługi zabronione przez prawo),
  • niszczenie związku, zaniedbywanie rodziny, znajomych, szkoły i pracy,
  • Brak kontroli nad korzystaniem z płatnych usług erotycznych w sieci, zbyt długie przesiadywanie w Internecie, którego konsekwencją jest bardzo duży rachunek miesięczny (w przypadku korzystania z mobilnego internetu).

Kimberly Young dodaje również takie czynniki jak: zawstydzenie i poczucie winy spowodowane niewłaściwym zachowaniem w Sieci oraz małe zaangażowanie w prawdziwe życie seksualne, ponieważ wirtualny seks jest atrakcyjniejszy i przyjemniejszy. 

internet

Komentarze

0 nowych
  #1 10.03.2012 15:06

co za lakoniczny język.. co to na głównej robi?

  #2 10.03.2012 15:37

@up
Wpis jest bardzo interesujący, nie rozumiem twoich obiekcji.

Aczkolwiek dwa razy we wpisie pojawiło się słowo "cyberheks" w formie odmienionej zamiast "cyberseks" :D

dragonn   10 #3 10.03.2012 15:38

Wygląda jak wpis z wikipedii a nie wpis na bloga :|. A co do samego tematu, później to ludzie chwytają różne świństwa chodzą po takich stronach - akurat sytuacja z wczoraj, nie będę podwał dokładnych informacji - przynajmniej komp zainfekowany jakiś fałszywy antywirusem - Smart Forest 2012 i tak przy usuwani tego zastanawiałem się po jakich stronach trzeba chodzić by taki syf złapać - po odpaleniu Malwarebytes anti-malware patrzę a tam sobie przy skanowaniu leci - C:\Doc [...]\Marcomedia Flash Player\pornohub.com, w tym momencie już wszytko wiedziałem :|.

FaUst   11 #4 10.03.2012 15:40

A niech łażą... potem łatwa kasa wpada za odsyfianie takich kompów ;)

januszek   18 #5 10.03.2012 15:59

Czy tzw "onanizm sprzętowy" też zalicza się do zachowań cyberseksualnych? ;) ps. i stawiam wino przeciw wodzie, że pierwszy tego pojęcia użył Mistrz Lem ;)

aa.bb   6 #6 10.03.2012 16:00

są idioci którzy łapią "śmieci" przez takie strony? a mimo to tam wchodzą?! pogratulujcie im ode mnie.

C-dur   4 #7 10.03.2012 16:46

@Zbigniew2003

Ten film to "Śpioch" z roku 1973 (a więc powstał kilka lat wcześniej niż go widziałeś). Ta maszyna to orgazmotron - urządzenie do sztucznego wywoływania orgazmu u człowieka, więc chodzi jednak o coś innego niż uzależnienie od treści o tematyce erotycznej.

  #8 10.03.2012 18:46

ESET - inteligencja wyróżnia;)

command-dos   17 #9 11.03.2012 15:22

Najgorsze jest to, że golizna jest traktowana, jak jest... Skaczące cycki bohaterki gry niezwiązanej z seksem, potrafią zbanować gierkę dla młodszych odbiorców, a fruwające flacory? Tu nie ma problemu. W FPP shooter, gdzie wcielamy się w bohatera i nosimy giwerę w oczywistym celu (by zabić), nawet gdy gierka posiada odpowiednie oznaczenie, rodzice nie widzą w tym nic złego - lepiej, żeby dziecko nie zobaczyło gdzieś gołej dupy, albo żaby nie przeklinali. Koło bloku pięciolatki ganiają z plastikową imitacją broni, a te same pięciolatki na wakacjach na plaży, podczas przebierania mają skrzętnie ukrywane pośladki przez rodziców. Zabijanie jest ok, pokazywanie dupy już nie - wytłumaczy mi to ktoś? Skoro nie stanowi problemu rozmowa o zabijaniu i o wojnie, to czemu jest problemem wytłumaczenie dzieciom skąd się wzięły?

kamil_w   10 #10 11.03.2012 23:37

A ja się zastanawiam czasami nad tym, dlaczego filmu, w którym jest roznegliżowana kobieta nie można puścić w telewizji przed 22:00, a reklamy ociekające seksem lecą całą dobę.

  #12 20.03.2014 13:30

Uzależnienie od cyberseksu jest straszne.Jak miałem 14 lat to dość często oglądałem porno,tak jak moi koledzy i któregoś dnia przyszło mi do głowy wtedy obejrzeć zdjęcia 13 latek w internecie,bo to były dziewczyny w moim wieku i podobały mi się.To był najgłupszy pomysł,na jaki kiedykolwiek wpadłem.
Wszedłem na jakąś stronę z dziewczynami (nie były nagie) i dostałem wirusa.Czułem się tak głupio i miałem poczucie winy.Porno jest głupie.Zawsze oglądałem pornhub i któregoś dnia musiał mi przyjść do głowy taki idiotyczny pomysł,jak ten.Dlatego ludzie nie oglądajcie porno,bo to jest ohydne.Czasem człowiekowi przychodzą na myśl takie dziwne rzeczy,o których by nigdy nie myślał.A to wszystko przez pornografię.Mam nadzieję,że nie jestem jedyny,któremu taka rzecz się zdarzyła.