Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

W oczekiwaniu na Google Drive

Mityczny twór nadchodzi wielkimi krokami. Gdy już wydawało się, że Google zrezygnował, że będzie tylko Google Docs z funkcją przesyłania plików, pojawiły się przecieki. Podobno mną być 5 GB za darmo, a dodatkowa pojemność tańsza, niż u najpopularniejszego obecnie Dropboxa. I porębie jest coś na rzeczy, bo aby podgryźć konkurencje, wyszukiwarkowy gigant musi zaoferowac więcej Tym bardziej, że na rynku jest już skoro usług podobnych do Dropboxa Na szczęście dla nas, internautów, Google ma baaardzo dużo serwerów, to ma czym walczyć. Jednak zanim dzień premiery nastanie, zobaczmy jak przygotowała się do niej konkurencja.

O bujaniu w obłokach pisałem jakiś czas temu. Od tamtej pory zdania nie zmieniłem i uważam SugarSync za najlepsze rozwiązanie w tej kategorii usług. Ma jednak kilka wad, z których główną jest zagmatwana nawigacja, więc bez wyrzutów sprawdzam cały czas konkurencję. Zabłysnął box.net, który zaoferował 50 (!) GB wolnego miejsca, dla każdego kto pobierze klienta aplikacji dla systemu Android. 50 GB w chmurze piechotą nie chodzi, ale idea działania boxa, jest może interesująca aczkolwiek niekoniecznie praktyczna. Otóż Box działa wg podobnej zasady co sklepy z aplikacjmi dla systemów mobilnych: udostępnia środowisko, a resztę zostawia developerom, tworzącym aplikacje, dodatki i inne gadżety. Daje to duże możliwości, ale odnosi stopień komplikacji dla kogoś, kto szuka prostej synchronizacji danych. Dostępne darmowe aplikacje są nie stanowią konkurencji dla Dropboxa, a płatnych rozwiązań z wrodzonego skąpstwa nawet nie rozważyłem.

Jakiś czas temu Dropbox zaoferował powiększenie darmowej przestrzeni na dane dla użytkowników, którzy na androidowej aplikacji (w wersji beta ) włączą automatyczny przesył zdjęć zrobionych urządzeniem mobilym. U mnie przesyłanie nie działało i gigabajtów też nie przybyło. Mniej więcej w tym samym czasie SugarSync wprowadził opcję automatycznego uploudu video w Androidzie, czym znowu o krok wyprzedził niebieskiego konkurenta.

Jeśli te zmiany w usługach synchronizacji nie są dowodem wyścigu zbrojeń, to co powiedzieć o dzisiejszym ruchu Microsoftu. Właściciel usługi o pokaźnej ilości miejsca wydał właśnie aplikację do synchronizacji dla systemu... Windows! Szok! Zrobił to dzień przed planowaną wg przecieków premierą Google Drive (szok nr 2). 7 GB dla nowych użytkowników i 25 GB dla posiadających już SkyDrive robi wrażenie i na pewno warto przyjrzeć się działaniu Microsoftowej synchronizacji w praktyce.

Mimo nerwowych(?) ruchów konkurencji Google Drive i tak będzie sukcesem. Łatwo sobie wyobrazić integrację z Gmailem, Picasa Web Galery, Youtubem, GoogleDocs... Dla tych, co mają konto Google będzie to aplikacja wręcz obowiązkowa. Dla tych co nie mają, dodatkowa motywacja by mieć. NIezależnie czy wyszukiwarkowy potentat zaoferuje za darmo 5,10 czy 15 GB i tak bedzie do przodu, nawet jeśli startuje kilka lat za późno.
 

oprogramowanie internet urządzenia mobilne

Komentarze

0 nowych
gowain   18 #1 23.04.2012 22:45

Paradoks, ale ja tam jednak kolejne dane wolę powierzyć MS niż "wszystkoskanującemu" Google...

  #2 23.04.2012 23:10

Ja również. Od dawien dawna miałem najpierw GMaila, potem po prostu konto Google. Teraz migruję ze wszystkim na Live i Google Drive, pomimo że go nie widziałem, nie wydaje się atrakcyjny.
Google nie ma klienta poczty offline, nie ma aplikacji pod wiele swoich usług takich jak Youtube, dokumenty, czytnik (a Chrome używać nie chcę) co czyni cały ten ich ekosystem mocno kulawym.

  #3 24.04.2012 08:43

Od kilku lat uzywam Dropboxa i jestem ciekaw czy konkurencja pokaze nowa jakosc. SugerSync odrzucilem dawno temu bo zle radzil sobie z konfliktami.

  #4 24.04.2012 11:34

A ja teraz mam problem bo i dropbox i skydrive mi się podoba a i googledrive ładnie sie zapowiada ze względu na integracje.

Suma sumarum nie wiem czego w końcu uzywać :D

januszek   18 #5 24.04.2012 11:49

Mam kilka komputerów z XP i okazuje się, że aplikacja SkyDrive nie lubi XP... ;)

Semtex   17 #6 24.04.2012 13:13

@januszek

IMO, MS w ten sposób próbuje wymusić większa migrację z XP na 7/nadchodzące 8. Takimi drobnymi ale upierdliwymi pierdołkami, brak IE9 dla XP, oficjalnego DX 11 i jak teraz brak wsparcia Klienta z SkyD. Chyba mają nadzieję że część Userów użyje najpopularniejszego Polskiego słowa na YouTube i z migruje na nowszy system ;)

Druedain   13 #7 24.04.2012 14:18

Popraw błędy, bo źle się czytaj przy takiej ich ilości…

dobek1985   2 #8 24.04.2012 19:26

No i pojawił się Gdrive... :) Czas na testy

Nazir50   4 #9 24.04.2012 21:13

Od dawna korzystam z usług Windows Live i SkyDrive i jestem zadowolony :)

foreste   14 #10 25.04.2012 03:52

Z duzej chmury mały deszcz google wypaliło sie dopbox nie zagrożony ;)

  #11 25.04.2012 10:37

Nadal uważam, że nie ma lepszej usługi niż dropbox, a już na pewno najlepszy nie jest Sugarsync. Wyliczę kilka zalet:
1. Popularność, czyli klient na każdy system - na linuksie na mojej uczelni uruchomienie Dropboxa to kwestia wpisania "dropbox start" w terminalu, wątpię, aby dało się uruchomić jakiekolwiek inne konkurencyjne rozwiązania. Na komórkę z mało popularnym systemem Bada też mam klienta.
2. Wygoda i prostota użytkowania - chociażby "Copy public link" w menu podręcznym, które pozwala momentalnie dzielić się naszymi plikami z innymi (w Pcmanfm musiałem sobie sam takowy odnośnik dodać, bo Dropbox nie obsługuje wszystkich menedżerów plików - ale było to proste i działa)
3. Synchronizacja w sieci lokalnej
4. Możliwość ograniczenia prędkości pobierania/wysyłania plików na serwer.

Ilość GB to dla mnie zupełnie drugorzędna sprawa, synchronizuję dokumenty, kod i trochę ebooków z uczelni.

PS Popraw błędy, bo części zdań nie da się zrozumieć.

command-dos   17 #12 25.04.2012 22:07

Liczę na to, że będzie łatwy sposób na wysyłanie pliczków w chmurę googli z poziomu linucha. Jak na razie dropbox tutaj przoduje. Skydrive używam bardziej do backup'u, bo nieograniczony (poza firmą) dostęp do windowsa miewam sporadycznie... Biorąc pod uwagę możliwości gdrive'a, to raczej tam chciałbym na bieżąco przechowywać jakieś dokumenty i tam właśnie chciałbym mieć stały dostęp. Ponoć jest tam funkcja ocr, której jak na lekarstwo pod linuchem - wie ktoś coś o tym, bo na razie czekam w kolejce na mojego drive'a od google...

już kiedyś się nad tym zastanawiałem, kto pierwszy użyje tej piosenki do promowania swojego obłoka ;) http://www.youtube.com/watch?v=hbx4VIWgU2E