Wpis #5 Ailurus fulgens – panda mała dokonuje cudów

A cóż to za łacina w tytule dzisiejszego felietonu? Już pędzę z wyjaśnieniami. Nie jest to nazwa żadnej nowej choroby, ani nawet wulgarne określenie osoby, której nie lubimy. To nazwa łacińska pandy małej. Czyżbym dzisiejszy wpis dedykował zwierzętom? Nie, nie sponsoruje go Greenpeace ani Animal Planet. Panda mała to uroczy zwierzak, który jest symbolem… Firefoksa! Tak tak, nazwa sugerowałaby zupełnie coś innego (Fire-fox (ognisty lis)) a tymczasem w dobrze wszystkim znanym logo, widnieje ailurus fulgens.

Ale do rzeczy… Dzisiejszy wpis będzie dotyczył jednej, konkretnej przeglądarki. Chcę to podkreślić, gdyż w przygotowaniu mam podobny tekst dotyczący Opery oraz porównania kilku produktów. Skupię się w nim na swoich przemyśleniach odnośnie najpopularniejszego produktu Mozilli, który stał się ostatnio nawet (co prawda tylko na chwilę, no ale historia już zapisała to wydarzenie) najpopularniejszą przeglądarką na świecie!

Nie mógłbym jednak tego wpisu opublikować na łamach DP, gdybym nie wytłumaczył się w tej chwili z pewnej „nieścisłości”.

Wpis #4 O Linuksie słów kilka

Czy macie wrażenie, że nieraz wasze nawyki, wyrobione w drodze wieloletniego przyzwyczajenia, nie pozwalają Wam zapoznać się z nowymi technologiami? Tak, ja również to odczuwam.

O czym będzie traktował ten wpis, mówi już sam tytuł. Poruszę jakże popularny i kontrowersyjny temat, jakim jest Linux, system alternatywny dla Windowsa, MacOS’a czy setek innych, mniejszych projektów. Linux to swoistego rodzaju fenomen. Według różnych szacunków, na świecie używa go od 1 do 2% wszystkich użytkowników komputerów, a wywołuje niewspółmiernie dużo kontrowersji w porównaniu do swojej popularności. „Kości zostały rzucone” jak powiedział Juliusz Cezar, a ja zamierzam się tymi kośćmi – zabawić.

Dlaczego jeszcze jeden wpis o Linuksie? Gdyż po różnego rodzaju perypetiach z tym systemem, dojrzałem do tego, aby podzielić się swoimi wrażeniami, które wyciągnąłem z tych potyczek.

Wpis #3 Polaka portret własny

W Polsce coraz częściej Polak = internauta. Popularność Internetu w naszym kraju systematycznie rośnie, coraz więcej ludzi surfuje po łączach globalnej pajęczyny. Internet przestał być w naszym kraju rarytasem zarezerwowanym wyłącznie dla najbogatszych. Przeobraził się w powszechne medium, w którym Polacy poszukują informacji, rozrywki, multimediów. Staje się on coraz poważniejszym rywalem dla tak zakorzenionych w domach: telewizji i radia. Internet to ostatnim czasy także wysyp różnorodnych serwisów społecznościowych, zarówno polski: Nasza-klasa, Grono, Fotka oraz tych zagranicznych: Facebook, Myspace, QQ. Nie jestem w stanie wymienić w tym miejscu wszystkich, ale nie to jest moim celem. Nie robimy spisu powszechnego vortali społecznościowych. ;-)

O czym chcę napisać i porozmawiać wami (za pośrednictwem komentarzy) we wpisie #3? O tym, kto korzysta z tych stron, dlaczego i do jakiego zakresu sprowadza się jego rola w życiu danej internetowej społeczności.

Wpis #2 Wydanie drugie poprawione, czyli Windows 7

Spytacie, co ma wspólnego tytuł z Windowsem 7 ? Otóż już wyjaśniam. Jak zapewne wiecie, najnowszy produkt sygnowany znakiem czterech kolorowych kwadratów, jest często określany mianem „poprawionej Visty”. Moim skromnym zdaniem, coś jest na rzeczy, gdyż nie jest to diametralny skok do przodu, a jedynie poprawiona wersja tego samego produktu, który jest sprzedawany jako nieco „odgrzewany kotlet”. Nie mniej, już teraz uprzedzę fakty wynikające z dalszej treści felietonu, jest to kotlet z lepszego gatunku mięsa, smażony na znacznie lepszym oleju (być może z pierwszego tłoczenia).

Od miesięcy świat Internetu żyje kolejnymi informacjami dotyczącymi najnowszego dziecka firmy z Redmond – Windowsa 7. Pojawiają się przy tej okazji głosy zachwytu ale i słowa krytyki. Niektórzy już od miesięcy używają testowych buildów Windowsa 7 jako podstawowych systemów i nie zamierzają wracać do poprzedników: Windows Vista i XP. Na drugim biegunie znajdziemy całkiem sporą grupę, która ani myśli zmieniać system operacyjny. Wynika to z wielu powodów, nie zawsze zasadnych, ale to indywidualna ocena każdego z nas.

Wpis #1 dobreprogramy v. 2.0

Dobrze, sprawdźmy zatem, jak prezentują się blogi, oferowane przez DP wersja 2.0. Vortal stał się teraz, dzięki tej funkcji, bardziej społeczności owy, a według założeń administratorów, blogosfera na vortalu ma być miejscem ukazywania się stricte technicznych artykułów, ale i także swobodnych przemyśleń, dotyczących szeroko rozumianego świata IT.

Nie będę w tym momencie nadwyraz oryginalny. W pierwszym moim wpisie, a planuję ich więcej, wyrażę swoją opinię na temat tego, co ujrzeliśmy wczorajszego popołudnia, czyli nowej wersji DobrychProgramów. W tym miejscu zaznaczam, iż przeglądarką którą używam, jest Opera 10 RC a cała wyrażona tutaj opinia, może być zakwestionowana przez innych użytkowników (a teraz nawet blogerów), bądź nawet samych władnych; jednak jest to moja suwerenna i subiektywna opinia, widziana przez pryzmat mojego kilkuletniego PC’ta „emeryta”.

Pierwsze co ciśnie mi się na klawiaturę, to słowo „ewolucja”. Tak, ewolucja jest tutaj najlepszym określeniem. Nowy layout przygotowywany był co najmniej od roku 2006, gdy to pojawiły się o nim pierwsze wzmianki na forum DP. Jakby nie patrzeć, 3 lata.