Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

I po co nam kolejna dystrybucja Linuksa?

Czasami gdy na Vortalu Dobreprogramy pojawia się wiadomość o wydaniu zupełnie nowej dystrybucji systemu GNU/Linux czy o wydaniu stabilnej wersji danej dystrybucji w komentarzach pada znane większości pytanie: i po co kolejna dystrybucja Linuksa?

Mało tego, takie pytania padają nawet pod wiadomościami na temat systemów nielinuksowych jak HaikuOS, FreeBSD, OpenBSD czy MorphOS lub innego. Oczywiście są to komentarze jak najzwyczajniej prowokujące do tak zwanej wojny pomiędzy użytkownikami systemów Windows i Linux. Jednak z takimi pytaniami zdarza mi się spotykać nie tylko w komentarzach ale zarówno na różnych forach jak i w rozmowach ze znajomymi na kanałach prywatnych i zacząłem się ostatnio nad tym zastanawiać, bo wcześniej nigdy nie zajmowałem sobie głowy takimi drobnostkami.

Mówi się, że problemem popularności Linuksa jest zbyt duża ilość dystrybucji, czy naprawdę jest ich tak dużo? Według DistroWatch jest ich jakieś 319. Należy się jednak zastanowić ile z tych dystrybucji to tak naprawdę systemy dedykowane na komputer biurkowy a potem ile z tych dystrybucji są naprawdę warte uwagi. Oczywiście ktoś powie, że używam na tyle długo Linuksa, że znam poszczególne dystrybucje, jednak ja wyszedłem od samego początku z pewnego założenia - interesują mnie tylko tak zwane główne dystrybucje a nie klony klonów, czyli jeśli chce testować różne dystrybucje to tylko te, które najbardziej się liczą w środowisku, m.in. Debian, Ubuntu, Mandriva, OpenSUSE, Slackware, Arch Linux, Gentoo itp. a nie na zasadzie Mint, PCLinuxOS, Pardus, Sabayon i jakieś ich remiksy, polskie remiksy remiksów albo ich pochodne szkoda na to czasu.

Tym sposobem odsiałem sobie 312 dystrybucji i zostawiłem tylko te, które najbardziej mnie interesują i które cechują się największą popularnością. Oczywiście ktoś powie, że dyskryminuję Minta, PCLinuxOS itp. być może i tak ale jak pisałem, klony klonów mnie nie interesują i gdybym miał testować każdą dystrybucję to by mi czasu nie starczyło a moje życie nie składa się tylko i wyłącznie z siedzenia przed komputerem 24 godziny na dobę 7 dni w tygodniu, popijając kawę abym czasem nie przysnął. Jak już mam marnować czas przed komputerem to wolę skupić się na jednej dystrybucji i poznać ją od podszewki. Z tych 7 to odsiałbym kolejne. Jak wiadomo Slackware, Gentoo, Arch nie są kierowane do początkujących użytkowników Linuksa, zostają więc 4, jak widać krąg się zacieśnia i albo można testować każdą po kolei albo zdecydować się na jedną z nich ale ponieważ każda z nich oferuje możliwość uruchomienia w trybie LiveCD to nawet nie trzeba instalować, wystarczy niczym DJ żonglować płytami bądź pendrajwem.

Wracając do kluczowego pytania, dlaczego jest ich tak dużo. Ponieważ wolne oprogramowanie (tutaj ważne jest pojęcie wolne oprogramowanie, ważniejsze niż OpenSource) rządzi się swoimi prawami w przeciwieństwie do oprogramowania niewolnego i daje wolność wyboru. O ile Microsoft bądź Apple oferuje nam gotowy system, jeden i taki sam dla zwykłego, początkującego użytkownika czy też firm jest to rozwiązanie idealne ale dla osób bardziej zaawansowanych jest to pewnego rodzaju ograniczenie wolności i nie chodzi tu bynajmniej o możliwość dzielenia się oprogramowaniem jak w przypadku FreeSoftware ale brak możliwość, przynajmniej legalnej, modyfikacji oprogramowanie czy dostosowania środowiska pracy do własnych potrzeb nie tylko w domu ale też i w firmach czy innych instytucjach. O ile w przypadku Apple system dopasowany jest do sprzętu o tyle pod Windows to sprzęt trzeba sobie już dopasować aby praca na tym systemie była wygodna. Ponieważ wolne oprogramowanie musi zapewnić dostęp każdemu zainteresowanemu do kodu źródłowego aplikacji oraz pozwala dodatkowo się nim dzielić i modyfikować powoduje to, że powstają liczne wersje danego oprogramowania.

Należy również zwrócić uwagę na to, że większość z tych dystrybucji to również dystrybucje specjalistyczne, mające pomagać w pracy np. administatorowi czy serwisantowi. Istnieje wiele narzędzi wykorzystujących jądro Linuksa jak CloneZilla do klonowania dysków i tworzenia kopii zapasowych ich zawartości. Narzędzia diagnostyczne czy też do odzyskiwania plików albo znany większości GParted LiveCD to nic innego jak dystrybucja GNU/Linux, bazująca na Debianie z gałęzi stabilnej. Oferuje ona między innymi program GParted do zarządzania partycjami na dysku, Partimage do wykonywania kopii zapasowej partycji czy TestDisk do odzyskiwania plików. Oprócz tego istnieją dystrybucje takie jak BackTrack czy Ophcrack dedykowane dla administratorów sieci komputerowych do testowania zabezpieczeń a przez niektórych wykorzystywana do nielegalnego ich łamania. Czy też oprogramowanie antywirusowe działające w trybie LiveCD. Takich dystrybucji istnieje o wiele więcej

Zwykli użytkownicy, którzy niekoniecznie muszą być programistami mają możliwość dostosować swój system od podstaw do własnych potrzeb czy też preferencji, właśnie dzięki tej wolności wyboru. Przykład KDE, które korzysta z bibliotek QT, które są obecnie własnością Nokii i dawna licencja zezwalała na nieodpłatne ich użycie w projektach niekomercyjnych, czyli niezarobkowych w innym wypadku trzeba było wnosić opłaty licencyjne. Pewnej osobie bądź całej organizacji to się nie spodobało, uznał że KDE nie jest w 100% wolnym oprogramowaniem i powstało Gnome w pełni wolne, działające na wolnych bibliotekach GTK+. Swego czasu mówiło się, że Gnome jest lżejsze od KDE z czasem oba środowiska się spasły i modne stało się Xfce. Dziś jest tak, że jak komuś nie podoba się Gnome, bo jest brzydkie lub czegoś tam brakuje to używa KDE. Komuś nie podoba się KDE, bo jest zbyt cukierkowe to używa Gnome albo ma słaby komputer to stawia na Xfce. Nie podoba się Mandriva, OpenSUSE? Jest Debian, Ubuntu! One też Ci nie pasują, więc jest Slackware, jest Arch i wiele innych. Użytkownicy Windowsa zmuszeni są używać tylko jednej powłoki - Explorer.exe, choć pewnie dałoby się zainstalować coś innego ale czy istnieją alternatywy?

Czasami jest tak, że wielu programistów chce się sprawdzić a inni bardziej ambitni, mając pomysły tworzą nowy system z własnymi rozwiązaniami. Bardzo fajnym projektem z głowami pełnymi pomysłów był KateOS, który się wyróżniał wśród tak wielu dystrybucji a należy nadmienić, że system tworzony był przez Polaków. Innym wartym uwagi systemem, wnoszącym coś nowego do świata Linuksa jest PLD (Polish Linux Distribution), kolejny wytwór Polaków. Linux i inne systemy na wolnych licencjach dają wolność wyboru, która polega na tym, że jak Linux Ci się nie podoba to go nie używaj nikt Cię do tego nie zmusza, masz wolny wybór, istnieją inne systemy - Windows, MacOS, BSD, Solaris, Syllable i wiele innych. 

linux oprogramowanie

Komentarze

0 nowych
corrtez   11 #1 02.07.2010 10:39

Wybór jest potrzebny i tu sie zgadzam. Konkurencja dla Wndowsa czy OSX byla by dobra dla nas wszystkich.
Jednak moim zdaniem Linux by miec wiecej niz ten procent w statystykach powienien postawic na jedná wersje i já rozwijac. Tak jak zaczyna to robic Canonical z Ubuntu.
I powtórze to jeszcze raz znani wydawcy gier muszá zaczác robic wersje na linuxa. Bo wlasnie dlatego Windows jest taki popularny (kupujá go dzieci, przez rodziców, gównie do gier)

  #2 02.07.2010 10:51

roobal drobna uwaga mowisz o PLD i KateOS, tak na dobra sprawe uzywalem PLD i poza tym ze ma dobrze zrobione paczki to nic wartosciowego ta dystrybucja nie wnosi, kateos to tak na dobra sprawe kompletna porazka (co za de*** robi oprogramowanie uzywajac czegos tak nie wydajnego jak php) Jak dla mnie to powinienes na koncu wspomniec o pardusie poniewaz tam naprawde wprowadzaja ciekawe rozwiazania (chocby skrypty startowe w pythonie) a nie wspominac o dystrybucjach, ktore posiadaly glownie bledy i kompletnie zle rozwiazania

wojti.   2 #3 02.07.2010 11:02

Zgadzam się, dla mnie również liczą się jedynie pare dystrybucji Linuksa. Reszta to tak naprawdę przeróbka. Głównie korzystam z 3 dystrybucji- openSUSE, Mandriva, i obecnie Kubuntu. I tak naprawdę nie ciągnie mnie do poznania innych, gdyż te spisują się znakomicie. Chociaż może kiedyś spróbuję.

borzole   4 #4 02.07.2010 12:48

Może być ich i 500, aby tylko trzymały się jakiś standardów pozwalających swobodnie uruchomić na nich ten sam program.

A tak w ogóle, zapomniałeś o Fedoraaaaaa!
;P

Soren   7 #5 02.07.2010 13:00

@cortezz
linux nie był, nie jest i nie będzie systemem dla graczy...
nie da się zmienić elementarnych zasad filozofii systemu od tak.
Ten system nie był tworzony pod kątem gier, gracz nie był targetem więc nie wymagaj cudów w tej dziedzinie.

  #6 02.07.2010 13:06

@idugadi
Nie używałem nigdy KateOSa ale jak czytam:

"kateos to tak na dobra sprawe kompletna porazka (co za de*** robi oprogramowanie uzywajac czegos tak nie wydajnego jak php)"

to mi ręce opadają. Napisz sam coś lepszego, wtedy będziesz mógł użyć języka i komponentów, które wg Ciebie są te jedyne i najlepsze. Wykażesz się umiejętnościami z programowania i posłuchasz opinii innych. Nazywanie kogoś debilem w takiej sytuacji jest dla mnie przejawem braku kultury i podstawowej wiedzy nt tworzenia systemów operacyjnych. Wg słownika języka polskiego debil to:
1. pogard. «o człowieku ograniczonym, głupim»
2. daw. «osoba upośledzona umysłowo»
Czy uważasz, że osoba która napisała system operacyjny KateOS (czy jakikolwiek inny), spełnia powyższe kryteria?

Zulowski   8 #7 02.07.2010 14:48

Pirx, corrtez, odpalcie swoje pirackie GTA4 i nie interesujcie się
Linuksem, wasza wiedza z systemów komputerowych (pewnie nawet nie wiecie, co to jest) przedstawia się marnie.

mati75   6 #8 02.07.2010 15:16

Na wariata można przyjąć, że ubuntu to też klon debiana, bo przecież na nim bazuje. Jeszcze jako jedna główna dystrybucja jest Fedora.

Zulowski   8 #9 02.07.2010 15:21

Przepraszam z tym GTA4, ale jakoś tak mi się nasunęło na myśl, po prostu szarym ludziom Linux NIE JEST W OGÓLE potrzebny, tu się zgodzę, nie widzę nawet sensu dyskusji...
Zresztą, jakby był zupełnie nie przydatny i nie potrzebny, już dawno zginął by śmiercią naturalną :)

  #10 02.07.2010 15:40

Ja osobiście widzę jeszcze jedną cechę pisania wielu dystrybucji, którą jest samokontrola rynku systemów open source. Jeśli oddalibyśmy możliwość wprowadzania tylko jednej dystrybucji przez jakiegoś developera podejrzewam, że by mu palma odbiła i zacząłby wprowadzać jakieś udziwnione pomysły, które nie każdemu mogłyby przypaść do gustu (pluję tu do Canonical próbującego wyprzeć wolne oprogramowanie zamkniętym kodem), druga zaleta to mnogość rozwiązań tworzonych przez różne dystrybucje, z których korzystają pomiędzy sobą. Załóżmy, że istnieje tylko Ubuntu, czy Canonical byłby w stanie sfinansować sam taką rzeszę programistów, którzy obecnie pracują nad innymi projektami, raczej nie! Więc w wyniku rozwój wolnego oprogramowania znacznie by się ograniczył.
Co do zamkniętych programów to są jeszcze pakiety BIN, które odpalimy pod prawie każdą dystrybucją i pozwalają na zachowanie zamkniętego kodu.

Zulowski   8 #11 02.07.2010 16:05

Właśnie o to chodzi, jak już się na prawdę poczuje "o so chosi" w tym wszystkim, to mnogość jest plusem, najbardziej przytłaczające są komentarze typu "Linux powinien skupić się na jednej dystrybucji" - to jedno zdanie pokazuje, że ktoś nie ma kompletnie zero, nicht, nill, null bladego pojęcia.

TestamenT   11 #12 02.07.2010 16:17

PCLinuxOS jest samodzielną dystrybucją i nie bazuje już na żadnej innej. Bo jeżeli autor tego wpisu uważa PCLinuxOS za klona klonów to powinien również uważać za takie Ubuntu, Mandriva i OpenSUSE.
Ponieważ Ubuntu bazowało na Debianie. Mandriva (dawniej Mandrake) bazowała na RedHat. A SUSE na Slackware i RedHat

Tak więc główne dystrybucje to RedHat, Debian i Slackware. I to na nich powstawały inne dystrybucje

@Plichu GNU/Linux jak i MacOS nadają się do gier tak samo jak Windows nadaje się na serwer. A to że na GNU/Linux jest bardzo mało komercyjnych gier to wina producentów gier.

A Linux został stworzony przez Linus Torvalds który był pod dużym wrażeniem systemu MINIXa. Więc tak naprawdę Linux nie był tworzony do konkretnego celu.

Ja nie wiem czy wiecie ale Windowsa też są różne dystrybucje. Ludziom się nudzi to robią takie rzeczy.

Meszuge   15 #13 02.07.2010 16:35

Nie wiem, na co Tobie kolejna dystrybucja. Mnie ich natłok ewidentnie szkodzi. Gdyby były 2-3 - tak sobie wyobrażam, ale racji mieć nie muszę - to mogłyby stanowić problem, wyzwanie i konkurencję dla Microsoftu, a to dla mnie oznaczałoby niższe ceny i lepszą jakość systemu Windows.
Jednak dopóki jest ich kilkaset, Microsoft nie ma się czym przejmować.
Niestety...

  #14 02.07.2010 17:07

"Mnie ich natłok ewidentnie szkodzi."
To dobrze. ;-) Wytruć ich wszystkich :D

irtomek   2 #15 02.07.2010 17:08

A mnie się podoba to, że Ubuntu niepiśmiennie zostało uznane za najlepszą dystrybucję "super-userfriendly", tzn. np. każdy jeżeli chce sobie pobrać jakiś program z internetu zobaczy ładną ikonkę z napisem "pobierz na Ubuntu x.x" - i zainstaluje bez problemu.

A my - reszta świata linuxowego - możemy sobie pobrać źródła i także się cieszymy !! :D

I to jest świetne. Powstało coś - Ubuntu - w co się świetnie klika i co jest WYSTARCZAJĄCO dobre aby zachęcić nowych użytkowników.

skandyn   9 #16 02.07.2010 17:45

Bardzo dobrze że się wolne oprogramowanie rozwija, ale Microsoft też nie śpi.
Pozdrawiam.

  #17 02.07.2010 18:21

@lk
tak na dobra sprawe mam wlasne distro (patrzac na to co jest w kateos to zrobienie czegos podobnego nie jest wybitnie trudne jezeli umie sie programowac)
Moja wypowiedz wlasnie sugeruje ze mam wiedze nie tylko z systemow operacyjnych ale i z programowania, proponuje ci popatrzec jak stabilne sa "aplikacje" w php+gtk (tego nawet aplikacja nie mozna nazwa a co najwyzej wielka pomylka), w sytuacji gdy nawet skompilujemy php (obecnie hiphop wyglada obiecujaco) to wydajnoscia odbiega od c++. Natomiast w sytuacji gdy mamy doczynienia ze zwyklym paraserem to nie ma sie co czarowac ale na tle takich jezykow jak ruby, python, neko (czy innych dobrych jezykow skryptowych) php wypada beznadziejnie i na dobra sprawe nie ma dla niego miejsca w kategorii aplikacji (zreszta w swiecie web przy duzych projektach php tez sie nie sprawdza co widac chocby ze sporo serwisow zmigrowala z php na lepsze technologie)

btw jakby ktos zapodal argument ze facebook uzywa php, to pragne przypomniec ze jakies 80% facebooka to c/c++ (maja wlasny framework dla apache) oraz kompilowane php (php -> c++ -> binarka)

Extraordinarykid   6 #18 02.07.2010 18:28

Tag ogromna ilość dystrybucji Linuksa, jak i gęsta częstotliwość ich wydań pokazuje, iż jest on jeszcze bardzo niedopracowanym, niesprecyzowanym systemem.
Ktoś powie: dobrze, że jest tego tyle, mamy w czym wybierać.
Nie na tym to polega.
Żaden z tych systemów tak naprawdę nie różni się bardzo od innych pod względem wydajności lub przeznaczenia.
I mam na myśli dystrybucje dla normalnych użytkowników, a nie geeków, którzy i tak przebudują dystrybucję tak, że twórca się nie połapie.

I takie postępowanie, 100 różnych wydań alfa, beta, udowadniają tylko, że Microsoft może spać spokojnie.
A gdyby na jakiś czas to umilkło i walnęło nagle, ja grom, to Microsoft zacząłby się zastanawiać, nad czym to tak długo i solidnie pracowano.

A tak ?
Dziś beta 1, pojutrze beta 97..

Mnóstwo dystrybucji testowych, stabilnych, niestabilnych, prawie stabilnych ..
To mi przypomina produkty od Ashampoo .

TestamenT   11 #19 02.07.2010 18:50

Weście pod uwagę to że większość dystrybucji to tak naprawdę spersonalizować odmiany jakieś tam głównej dystrybucji. Więc wybór takiej dystrybucji jest równoznaczne z wybraniem np Debiana czy Ubuntu, więc nie bierzcie ich pod uwagę.
Oczywiście nie dotyczy to dystrybucji które są samodzielne i mają własne repozytoria.

Te dystrybucje które coś naprawdę wnoszą do GNU\Linux jest ich garstka i można policzyć je na palcach jednej ręki.

A Linux tak naprawdę jest tylko jeden i może być sercem każdego systemu operacyjnego :)

Wuwu78   3 #20 02.07.2010 20:06

Do Extraordinarykid:
Lepiej bym tego nie ujął.

  #21 02.07.2010 20:23

Ja również nie zgodzę się z tym, że Pardus czy Mint to jakaś tam kolejna dystrybucja. Pardus został napisany od zera, nie wzorując się na niczym, tak jak Fedora np. na RH. Zaś Mint ma własne rozwiązania i nie jest jakby wielu chciało - forkiem Ubuntu. Tyle właśnie głupot się na ten temat wypisuje i wprowadza nowicjuszy w błąd. A polskie remiksy dobrze że są, dostosowane do polskich użytkowników.

  #22 02.07.2010 20:43

@Extraordinarykid
Nie masz racji.

Fedora - ma SElinux, wiele innowacji w swoim yum + polityka "wszystko ma być super najnowsze!".

Ubuntu - stawia na stabilny cykl wydawniczy - to ich główny cel o którym mało kto pamięta ;-)

PClinuxOS - podwójna polityka odnośnie paczek - nowe programy użytkowe + stare, sprawdzone rzeczy których niedyspozycja mogłaby powalić system, do tego dystrybucja ciągła i adaptowanie rozwiązań z innych distr (centrum sterowania z mandrivy i apt z debiana).

Dla niektórych to może szok ale niektórzy mają różne zdania na temat tego co jest odpowiednie, właściwe i najlepsze. A teraz, uwaga, usiądźcie... Okazuje się, że różni użytkownicy mają różne potrzeby! Niektórzy oczekują by paczki szybciej się ściągały (kompresja) ale mogą dłużej się instalować, inni nie akceptują apt'a (nie wiem czemu, twierdzą że nie mogą się połapać w repo).

Jeden, słuszny system to pomysł równie sensowny co jedyne słuszne buty na lato i zimę, dla kobiet i mężczyzn i to na dodatek na każdą porę roku.

Pominę już to, że każdy może rozporządzać swoim czasem tak jak mu się podoba i jeśli ma ochotę stworzyć remix dla polskich użytkowników to jego sprawa, zresztą nawet taki polski remix ubuntu jest ceniony przez użytkowników za dostosowanie do polskich potrzeb.

  #23 02.07.2010 20:51

Fedora jest godna polecenia. Instalator Ubuntu zawiesił mi się na laptopie, więc Ubuntu na nim nie zagościło ;-)

flaszer   10 #24 02.07.2010 20:53

Mnogość dystrybucji - dla każdego coś innego. Przynajmniej nikt nie powie, że jest ograniczony do używania tego i tego, bo monopol. Druga kwestia to to, o czym roobal już wspomniał - różne distro do różnych celów. Przy diagnozowaniu PC niezbędne.

  #25 02.07.2010 21:57

Dla mnie najlepszym linuchem jest Mint 9. Filmy chodzą, z programami nie ma problemu.

roobal   14 #26 02.07.2010 22:53

@TestamenT

No tak, zapomniałem o Red Hacie i wiedziałem o tym ale nie mogłem sobie przypomnieć co było za distro, bo chciałem o nim wspomnieć ;)

@Extraordinarykid

Moim zdaniem Microsoft właśnie podłapał tę sprytną "promocję". Czemu Microsoft wydał publiczną betę a potem jeszcze RC1 i Triala Windows 7? Po co? O wyciekach wczesnych buildów Windows 7 czy Service Packów dla Windows 7 nie wspominając!

Pozdrawiam!

Chillout   7 #27 03.07.2010 11:56

I za to lubi się linuxa, że masz wybór. Do tego za darmo...

Extraordinarykid   6 #28 03.07.2010 12:02

roobal

Może Microsoft podłapał, może nie.
Patrząc jednak na postęp Microsoftu a postęp dystrybucji Linuksa, śmiało mogę powiedzieć, że twórcy Linuksów muszą jeszcze wiele się nauczyć.
Taka ilość dystrybucji odstrasza zwykłych uzytkowników, którzy myślą "Ja mam Ubuntu X.XX" Ty masz nowsze "Y.YY", zatem z moim coś jest nie tak.
I tak kilka razy w miesiącu.
Jak coś jest wydawane często, to znaczy, że coś w tym zmieniono, naprawiono, a to z kolei oznacza, że coś było nie tak.
Główną strategią Microsoftu jest wciskanie ludziom kitu, że wydali raz a dobrze na kilka lat.
I tego ludzie się trzymają.
I podobnie z Linuksem powinno być.
Dla publicznej informacji wydawane powinny być tylko dystrybucje LTS.
Ci, którzy się tym interesują zapiszą się do beta testów i będą na bieżąco.
Zwykłych ludzi nie powinno się straszyć dziesiątkami odmian, które różnią się numerkiem.
Większość słyszała o Ubuntu, Mincie. Ktoś bardziej rozgarnięty wie, że Debian to moc. O reszcie mało kto wie, tylko zaawansowani i wtajemniczeni.
Zwykły uzytkownik, a takich jest najwięcej, ma to gdzieś.
chcemy raz a dobrze (nawet, jak tak nie jest)..

  #29 03.07.2010 12:40

s/FreeSoftware/Freeware

  #30 03.07.2010 15:57

@Extraordinarykid
No to nie używaj ubuntu a np. pclinuxos, zenwalk czy cokolwiek innego. Na nowym ubuntu co półroku linux się nie kończy.

widex   3 #31 03.07.2010 17:33

Linux to jądro! Wykorzystywane w różnych dziedzinach życia: dekodery tv, telefony (ANDROID) i PC. A jest wolny, więc każdy może robić coś dla siebie.

To tak jakby powiedzieć: Dlaczego jest tyle produktów mlecznych? Zróbcie lepsze mleko!

  #32 03.07.2010 17:34

Re: "Debian, Ubuntu, Mandriva, OpenSUSE, Slackware, Arch Linux, Gentoo"
Jak można było tutaj pominąć RHEL/CentOS/Fedora?! Już prędzej wykluczyłbym z tego zestawu wciąż mało popularnego Archa, przestarzałego Slackware, upadające Gentoo czy Mandrivę z niejasną strategią i sytuacją finansową ;-).
Wydaje się, że jednak RHEL/CentOS/Fedora, SUSE Linux Enterprise/openSUSE i Debian/Ubuntu/Kubuntu/Xubuntu to nieustannie najpopularniejsze i najbardziej znaczące rodziny dystrybucji systemu Linux.

Szeptweb   2 #33 03.07.2010 17:49

@Extraordinarykid

Moim zdaniem masz złe podejście do tej sprawy. Podchodzisz do niej jako użytkownik komercyjnego systemu, a to o czym się rozpisujesz bardzo się od niego różni pod wieloma względami. Wydawane są częste bety itp między innymi dlatego, że "świat" Linuksa opiera się na społeczności, która zgłasza błędy oraz testuje nowo wydany kawałek kodu. To dzięki tak częstym publikacją wile projektów zyskuje na stabilności. To nie M$ który ma armie programistów i w takim przypadku może sobie pozwolić na sporadyczne publikacje. Inna jest też moja opinia na temat dynamiki rozwoju. W mym mniemaniu Linux jako jądro rozwija się w szybkim tempie co z kolei ma swoje plusy i minusy. Ostatnia sprawa to to, że twórca Linuksa raczej nigdy nie miał zamiaru upodabniać swojego dzieła do produktów M$. Nie przyjmował bym też wszystkiego co robi ta firma jako jedyny słuszny wzór dla innych.

Pozdrawiam

pilarek   5 #34 03.07.2010 17:55

nie zgadzam się , że Mint to klon Ubuntu. to, że jest na nim oparty, nie znaczy, że jest jego podróbką czy też kolejną kopią. Mint jest o wiele prostszy i bardziej przyjazny od Ubuntu, w dodatku ma swoje rozwiązania (jak napisała Karolina). O remiksach się nie wypowiem, bo sam jadę na "main edition", ale wydaje mi się, że to dobre rozwiązanie - od razu język polski i najczęściej używane programy przez użytkowników :) im więcej dystrybucji, tym lepiej! każdy znajdzie coś dla siebie.

Extraordinarykid   6 #35 03.07.2010 17:59

@Szeptweb

Nie można nazwać rozwojem kilkukrotnego wydawania poprawionych wersji poprzedniej dystrybucji.
Strzelić tysiąc błędów, wydać kolejne dystrybucje oznaczone innymi numerami.. To nazywasz rozwojem ?
Myślisz, że nad Linuksem nie pracują specjaliści ?
Mylisz się. Pracują i to niejednokrotnie tacy, jakich Microsoft chciałby mieć w swoich szeregach.
Każdy popełnia błędy, wprowadza innowacje, coś zmieni, ujmie, doda. Ale nie wiąż tego z rozwojem.

Takie postępowanie prowadzi konsekwentnie do polepszenia produktu, co chwali się ponad wszystko.
Ale można raz hurtowo naprawić wiele rzeczy, dodać za jednym razem. Od tego nikomu się nic nie stanie.
Niech jedna dystrybucja poleży na rynku podczas, gdy następna będzie dojrzewać pod okiem specjalistów, aby ujrzeć światło dzienne jako prawdziwy dowód rozwoju.

Co do pewnych odmian systemów opartych o Linuksa nie mam zastrzeżeni. Różnią się od siebie choćby wyglądem.
Ale kolejny numery tego samego w jednym miesiącu, to lekki postrach.
Osobiście zawsze czekam na dystrybucje LTS Ubuntu.
Z aktualnej jestem bardzo zadowolony.
Zmieniłbym kilka rzeczy, ale zostaną poprawione w następnym finale, więc poczekam. Lubię raz na jakiś czas się czym zachwycić niż rozczarować kilka razy z rzędu ..

przemol96   5 #36 03.07.2010 18:17

@Extraordinarykid
"Mnóstwo dystrybucji testowych, stabilnych, niestabilnych, prawie stabilnych ..
To mi przypomina produkty od Ashampoo."

Czy Ashampoo ma chociaż jeden stabilny porządny produkt?
Wątpię.
1. Darmowy firewall przez mniej więcej 1 dzień jest ok, potem nagle Avast! nie chce się aktualizować.
2. Darmowy program do nagrywania płyt co druga płyta do kosza, to już Burn Avare Free się lepiej sprawuje.

Co do KateOS, projekt dążył do stworzenia możliwie najlżejszego systemu a PHP jest lżejsze od C/C++ .

  #37 03.07.2010 18:35

@Extraordinarykid
"Taka ilość dystrybucji odstrasza zwykłych uzytkowników, którzy myślą "Ja mam Ubuntu X.XX" Ty masz nowsze "Y.YY", zatem z moim coś jest nie tak.
I tak kilka razy w miesiącu."
Ubuntu jest wydawane dwa razy w roku.

"Dla publicznej informacji wydawane powinny być tylko dystrybucje LTS."
Nie mogę się z tym niestety zgodzić. Przynajmniej przy obecnym systemie paczek i repozytoriów.
Nawet w kilkuletnim Windows XP nie ma problemów z instalacją większości najnowszych programów.
W Ubuntu natomiast, w szczególności LTS, jesteśmy praktycznie skazani na stare wersje OpenOffice, GIMP, Firefox, itp.
Niby istnieje takie cudo jak backports, ale znajduje się tam bardzo mało pakietów i pojawiają się one z opóźnieniem.
Oczywiście można korzystać z alternatywnych repozytoriów, poszukać nowszych paczek czy w ostateczności skompilować program, tylko chyba nie o to chodzi początkującym użytkownikom.
Dlaczego korzystając np. Ubuntu 6.06 LTS miałbym korzystać z Firefox 1.5, skoro pod o wiele starszym Windows XP bez problemu mogę zainstalować Firefox 2.0?
Czy nie uważacie za co najmniej śmieszną sytuację, w której do wersji LTS dołączają oprogramowania mające status beta? Tak stało się chociażby w przypadku Ubuntu 8.04 LTS, gdzie została dołączona wersja beta Firefox 3.0.
Dwa lata to bardzo dużo w świecie oprogramowania. Moim zdanie zbyt długo, żeby trzymać użytkownika przy dwuletnim sofcie.
Nieco lepiej wygląda sytuacja np. w przypadku Debiana.
Dzięki apt-pinning i odpowiednim repozytoriom możemy korzystać ze stabilnej dystrybucji instalując wybiórczo potrzebne nam oprogramowanie (np. wspomniany OpenOffice) z gałęzi testowej, niestabilnej lub eksperymentalnej. Nic nie szkodzi też na przeszkodzie, żeby za podstawę obrać gałąź testing co da nam w miarę stabilną dystrybucję ciągłą.
Problemem Ubuntu (w szczególności LTS) jest to, że chce nas trzymać przy starych paczkach. Gdyby były wprowadzane nowsze wersje oprogramowania (a nie tylko "łatki") lub istniała możliwość wyboru pomiędzy oprogramowaniem stabilnym, testowym itd, to tego problemu by nie było.
Tak jak w Windows XP nie zmienia się jądro i kluczowe komponenty (no może poza Service Pack) a system nie utrudnia instalacji nowszych wersji Firefox, OpenOffice/MS Office czy Visual Studio, tak podejrzewam, że gdyby mrożenie oprogramowania w Ubuntu LTS ograniczało się tylko do kluczowych komponentów, a oprogramowanie "buirkowe" podlegałoby normalnym aktualizacjom, to wyszłoby to Ubuntu i jego użytkownikom tylko na dobre. Niech wprowadzają sobie nowsze wersje jądra, eksperymentują z D-Bus czy PulseAudio w wydaniach nie-LTS, natomiast w samym LTS zostawią to w spokoju ale zajmą się aktualizacjami desktopwego oprogramowania.

Szeptweb   2 #38 03.07.2010 18:43

@Extraordinarykid
Wolność to wolność nic nie zrobisz. IMO i tak więcej zyskuje się niż traci w takim procesie. Wymień jak dystrybucje która Twoim zdaniem za szybko zmienia cyferki.

zboj87   4 #39 03.07.2010 19:46

Artykuł dobrze się czyta, lecz wg mnie jest zbyt subiektywny (biorąc pod uwagę licznych czytelników dp).
Kilku kolegów wyżej sprostowało, że jeżeli rozpatrywać główne dystrybucje, nie powinno być tam Ubuntu, lecz sam Debian. Tak samo z Mintem. Bazuje na Ubuntu, ale zostało w nim wprowadzonych bardzo dużo zmian, udogodnień oraz swoich pomysłów (od użytkowników, Clema, jak i reszcie ekipy z Linux Mint).
Moim skromnym zdaniem to dobra rzecz, że jest wiele dystrybucji. Sam wiele testowałem i w końcu znalazłem tą, na której naprawdę dobrze mi się pracuje. Szkoda tylko, że ten przklęty AutoCAD nie chce się uruchomić:/

Pozdrawiam,
Zbój

Sajbi   4 #40 03.07.2010 20:16

Ciekawy i dość wciągający ;) A co do samego linuxa, czy on jest tak naprawdę dla szarego usera, hmm czy dla osoby co dostała pierwszy pc linux jest dobry? odpowiedź jest prosta nie, póty coś jest za darmo nigdy nie będzie konkurencją dla komercyjnego Mac OS X czy M$ Windows (nie oszukujmy nawet cudny Suseł czy Ubuntu nigdy nie dorównają łatwości obsługi, konfiguracji, instalacji programów). Takie jest moje zdanie ale czy jest inaczej... tyle w tym temacie z mojej strony :)

widex   3 #41 03.07.2010 20:55

Sajbi, ale jak ktoś potrzebuje komputera do Internetu, mp3, nk, filmów itd.?

Komputer idealny. Większość użytkowników (zwłaszcza tych co piracą Windows i wszystko inne) uważają, że muszą mieć komplet najlepszych narzędzi. Biorą klucz Windows 7 Ultimate, Photoshop, office 2007 Pro... Czy to jest potrzebne zwykłemu szaremu człowiekowi? Nie jest. Stąd dystrybucja Linuksa (nie Linux - bo to jądro) nadaje się dla początkujących.

  #42 03.07.2010 21:11

są dystrybucje linuxa które coś wnoszą i są te dla indywidualnych użytkowników, jak ktoś nie chce to niech nie używa jego sprawa, ja bynajmniej lobię komfort i jeżeli mam zainstalowany dobry soft to sobie cenie, suse studio jest potężnym narzędziem dzięki któremu mogę sobie zrobić "linuxa" który będzie po instalacji miał prawię wszystko co potrzebuję, to co w Linuksie mnie najbardziej w **** to są te **** zależności czasami chce sobie zainstalować program a to kuku jeszcze muszę coś zainstalować by móc coś np. prze-konwertować/odtworzyć, wiadome że dzięki zależnościom mam więcej miejsca na dysku ale czasami jest to gorsze rozwiązanie niż w produktach Microsoftu. Bywa i tak że lepiej coś zainstalować pod wine by nie ślęczeć przy konsoli i menadżerze oprogramowanie by skonwertować filmik tak by telefon go odtworzył, ja instaluję format factory i tak jest naj prościej.

Zulowski   8 #43 03.07.2010 22:24

@Sajbi
Pobierz najnowsze Ubuntu, i sprawdź łatwość instalacji sterowników i programów, podejdź do tego jako szary użytkownik który z pc miał nie wiele wspolnego (ale myszką ruszać i czytać to co na ekranie potrafi)
I sam się zastanów, czy chcąc zainstalować program, łatwiej jest, dowiedzieć się jak się ma nazywać, znaleźć strone w internecie, pobrać, zapisać gdzies na dysku, odnaleźć, uruchomić, zaakceptować licencję, wybrać gdzie ma się zainstalować (sic!), i potem odszukać w nowo dodanych programach.
Czy może przypadkiem odpalenie "dodaj nowe oprogramowanie", wybór np zakładki "internet", po czym masz listę przeglądarek, razem z Operą, Firefoxem itd, do każdej masz opis, a wszystko co musisz zrobić, to po prostu zaznaczyć wybraną, i dać "dodaj"

przemol96   5 #44 03.07.2010 22:27

@Sajbi, pierwszy OS zazwyczaj decyduje czego dany użytkownik będzie używał. SUSE (być może tylko wg. mnie) ma wygodniejszy oraz łatwiejszy konfigurator (Yast) niż to co mamy w Ubuntu (w którym wg. mnie jest tylko łatwy do okiełznania instalator).

Ja komputer dostałem w wieku 8 lat z Win98, potem był WinXP i nagle pan od informatyki w tym roku (czyli mam 14 lat) na zajęciach pozalekcyjnych pokazał mi CentOS który był na serwerze, spodobał mi się dlatego że (GNOME) ten system jest bez ograniczeń tzn. mogłem tworzyć panele bez końca, nawet jak ich już nie było widać ;), w domu po 2 dniach udało mi się zainstalować (samemu) KateOS 3.6 byłem zadowolony wtedy pan podsunął mi pomysł by wypróbować SUSE spodobał mi się wyrzuciłem Windowsa z dysku i został tylko SUSE ;)

I przy okazji zostałem drugim administratorem serwera z dystrybucją Slackware. (W mojej byłej szkole, podstawówce ;D)

Pozdrawiam

roobal   14 #45 03.07.2010 23:57

@Extraordinarykid

Nie zgodzę się z tym co piszesz. Nowsze wersje oprogramowania to nie tylko naprawianie błędów. Częściej jest tak, że dodana jest nowa funkcjonalność i przy okazji naprawiane są błędy. Przykładem jest chociażby Kadu - dodano nowe funkcjonalności i poprawiono jakieś tam drobne błędy. Innym przykładem jest Wine - stabilna wersja 1.0 reszta to wersje testowe, w których naprawia się błędy. Kolejna wersja stabilna to zapewne 2.0 a że dystrybutorzy pchają Wine w wersjach testowych do swoich systemów to inna bajka ale pewnie dlatego, że i tak jest stabilne.

Tak poza tym to lepiej żeby nie łatali błędów, szczególnie tych krytycznych? Mam wrażenie, że patrzysz na to wszystko przez pryzmat Ubuntu, które ma co półroczny cykl wydawniczy a zobacz na Debiana, im się jakoś nie spieszy czy Mandriva - stabilna wersja co rok i dla chętnych opcjonalnie - wersje wiosenne.

@Sajbi

Moja rodzina korzysta z Debiana/Ubuntu na swoich komputerach i jakoś nie mają problemów z jego użytkowaniem ;)

Pozdrawiam!

  #46 04.07.2010 07:12

@ Roobal "Moja rodzina korzysta z Debiana/Ubuntu na swoich komputerach i jakoś nie mają problemów z jego użytkowaniem ;)"

Ale wątpię, by Twoja Mama czy dziadek byli biegli w konsoli. Pewno jak coś się sypie to "Robeeeert, możesz przyjść?" :-)

przemol96   5 #47 04.07.2010 09:58

@Karolinah, nawet przy Windowsie by tak było, musiałby przyjść "Robeeeert" lub informatyk ponieważ wątpię że mama lub dziadek na tyle się znają na komputerach.

Pozdr.

  #48 04.07.2010 10:03

@Pirx | 02.07.2010 15:00 : Nie masz racji. Undeground Linux był ciekawym projektem(bardzo). KateOS też się nieźle zapowiadał, jako system od razu obsługujący multimedia(bo tworzony przez Polaków i na rynek Polski), a także dostosowany na lekkie komputery. Rozwiązania zbliżone do tych z Mint teraz Canonical wprowadza do Ubuntu. Sam się kiedyś zastanawiałem nad przesiadką na PCLinux OS, lecz bardziej mi odpowiadał Yast(nie powiem, bo dystrybucja była szybka). Gentoo jest wyjątkowe, więc mimo tego, że jej targetem nie jest Kowalski, to jest to świetna dystrybucja i wyjątkowa. Arch Linux to taki Slackware z menadżerem paczek, więc jest to naprawdę dobra dystrybucja dla obeznanych. Mógłbym wymieniać nadal.

  #49 04.07.2010 10:07

@irtomek | 02.07.2010 17:08 : Tutaj bym się kłócił czy Ubuntu jest takie super-user-friendly. Dla przykładu, to Ubuntu chyba od niedawna ma dopiero APT-URL. Nie dyskutuję, co powstało wcześniej(czy APT-URL czy Yast One Click Install), jednak Novell pierwszy dodał coś takiego do swojego systemu. Mi też w Ubuntu brakuje Yast-a.

  #50 04.07.2010 10:12

@Extraordinarykid | 02.07.2010 18:28 : Nie prawda. Częstotliwość wydań nowych wersji jest spowodowany chęcią dodania nowych opcji, które pojawiają się w nowych wersjach programów. Np. w jądrze Linux co chwila dochodzi jakiś nowy feature.

Częstotliwość wydań poprawek jest spowodowana troską o użytkownika. Microsoft może się pochwalić tym, że płaci znalazcom błędu za siedzenie cicho, po czym przez parę miesięcy w ogóle nic z nim nie robi. Jeżeli ktoś przypomni o błędzie, to robią mu wielką awanturę na forum publicznym.
W dodatku nie ma przełożenia na bezpieczeństwo w zbiorczym wydawaniu poprawek(tzn. jest, ale negatywne - poprawki powinny być wydawane zaraz, jak będą gotowe).

  #51 04.07.2010 10:18

@Extraordinarykid | 03.07.2010 12:02 : Postęp w Windows ;-) . Chyba chciałeś napisać podstęp. Linux wolniej się rozwija, gdyż to on przoduje, a twórcy różnych dystrybucji nie mają pojęcia, w którą stronę powinni iść. Dlatego większość pomysłów umiera(nawet tych najbardziej innowacyjnych, jak np. PAL - Package Abstraction Layer czy inne, o których niegdyś czytałem na live.gnome.org, itd.). W Microsofcie postęp polega na tym, ze cały dział R&D chyba jest wypełniony znajomymi jakiś grubych ryb tej korporacji(w końcu Microsoft wypuścił akcje na giełdę), a jedyne pojawiające się pomysły są podpatrywane u konkurencji.

  #52 04.07.2010 10:25

@Sajbi | 03.07.2010 20:16 : Moja odpowiedź jest porta. Nie. Póki cokolwiek jest powiązane z mafijnym-korporacyjnym modelu rozwoju i okradaniu szarych ludzi z ich pieniędzy, to to nigdy nie będzie lepsze od czegoś, co jest tworzone dla spełniania ludzkich potrzeb, a nie by nabijać kasę ;-) .

  #53 04.07.2010 11:52

@przemol96 dlatego korzystanie z danego systemu, a znanie się na nim to różnica.

  #54 04.07.2010 11:57

MS wiedział co robi zamykając DirectX,nie opłaca się robić dobrych pojedyńczych programów,bo nie można potem na nich zarabiać,zauważcie,że korporacje starają się za wszelką cenę ukatrupić darmowość,gdzieniegdzie freeware traktowane jest na równi z piractwem

  #55 04.07.2010 11:57

MS wiedział co robi zamykając DirectX,nie opłaca się robić dobrych pojedyńczych programów,bo nie można potem na nich zarabiać,zauważcie,że korporacje starają się za wszelką cenę ukatrupić darmowość,gdzieniegdzie freeware traktowane jest na równi z piractwem

roobal   14 #56 04.07.2010 14:29

@Karolinah

Wiadomo, że jak coś źle działa to i tak naprawię to ja albo na miejscu albo zdalnie przez SSH. Ale chodzi o to, że Linux dla nieobeznanego wcale nie jest trudny w obsłudze, problemem jest tylko konfiguracja i nadmierne grzebanie w systemie.

Mam w domu laptopa z preinstalowaną Vistą, odśmieciłem ją, zabezpieczyłem, poinstalowałem co trzeba, zaktualizowałem i zablokowałem możliwość instalacji czegokolwiek, bo czasami z tego laptopa korzystają też dzieci. Obok Visty zainstalowałem Debiana i zrobiłem podobnie jak z Vistą - nic się nie sypie, żadnych błędów itp. system aktualizuje się po cichy przy użyciu skryptu dodanego do Crona, w razie ewentualnych błędów skrypt wysyłą mi maila z błędami. Windows jest u mnie bardzo rzadko używany a trzymam go na dysku tylko dlatego, że w końcu zapłaciło się za licencję i czasami się przydaje.

Podobnie zrobiłem na innym laptopie innej osobie z preinstalowanym Windows 7, z tym że postawiłem Ubuntu i tam Windows też jest może raz na miesiąc włączany, ponieważ woli Linuksa akurat ze względu na jego szybkość i ta osoba nigdy się jeszcze nie skarżyła, że system się posypał albo coś.

Dla początkujących problemem największym jest instalacja i ewentualna konfiguracja, użytkowanie systemu jako tako nie ma żadnego znaczenia, oprócz przyzwyczajeń a znam osoby, które mnie proszą o instalację Windowsa XP, bo sami tego nie potrafią a szczególnie nie potrafią poradzić sobie z instalacją sterowników, które najczęściej trzeba jeszcze pobrać bo płyta zaginęła, więc jak widać Windows wcale nie jest taki prosty jak się wydaje. Windows ma tę przewagę, że jest wykorzystywany w szkołach i ludzie mając z nim kontakt uczą się jego obsługi, ponadto w sprzedaży są najróżniejsze książki typu Windows dla początkujących bądź seniorów a dla Linuksa takiej książki nie spotkałem. Oprócz tego większość czasopism komputerowych pisze o Windowsie, wszelkie poradniki tyczą się Windowsa i jeśli coś jest o Linuksie to jest to rzadkość. O Linuksie można poczytać jedynie w czasopismach jemu poświęconych lub w sieci.

Pozdrawiam!

przemol96   5 #57 04.07.2010 16:27

@Karolinah, "dlatego korzystanie z danego systemu, a znanie się na nim to różnica." powiedz mi ile osób(%) kozystających z windowsa umie wykozystać go do czegoś więcej jak "Konsola do gier" oraz częste spędzanie czasu na forach typu "precyl, darkwarez itp." w celu sprawdzenia czy ktoś wykonał upload tej najnowszej gry. W moim otoczeniu 60-70% osób tak żyje (włącznie z moim tatą), jak coś się sypnie to serwis albo "Przemek, naprawisz mi kompa??" takie jest życie. Windowsa może zainstalować każdy kto potrafi czytać (ze zrozumieniem), ale dla większości nawet to jest za trudne.

Pozdr.

  #58 04.07.2010 18:24

"ale dla większości nawet to jest za trudne."

I takich ludzi też trzeba zrozumieć. Nie wszyscy mają smykałkę do komputerów. Jest to prawda, że taki Mint nie jest trudny. Sama mam zainstalowanego Windowsa i Minta i teraz praktycznie cały czas siedzę na tym drugim. Owszem, dla kogoś kto wie jeszcze mniej ode mnie, może mieć problem z konfiguracją, ale to właśnie takim ludziom trzeba pomóc, bo nie zawsze odesłanie do Google jest trafne. Niekiedy ktoś rzeczywiście tam szuka i nie znajdzie, co nie oznacza że jest leniem. Ja akurat też mam komputer tylko do Internetu, komunikatora, poczty, pisania prac, testowania Linuksów.

  #59 04.07.2010 18:25

@ Roobal to Ty widać hakier jesteś :-D Skoro zdalnie pomagasz, jakieś maile tudzież przychodzą, skrypty automatyczne. No, no, no...

roobal   14 #60 04.07.2010 18:53

E tam zaraz hakier ;) Staram się wykorzystać narzędzie, które dostarcza mi Linux i cała reszta FreeSoftware & OpenSource ;)

Pozdrawiam!

przemol96   5 #61 04.07.2010 19:12

Ja np. zdalnie nie pomagam, tylko kontroluję pracę serwera przez SSH ponieważ na wakacjach nie mam do niego fizycznego dostępu tzn. serwer stoi zamknięty w szkolnej pracowni. Jedyna czego nie zdołałem osiągnąć przez SSH to restart serwera, być może się nie da.

Pozdr.

roobal   14 #62 04.07.2010 20:38

@przemol96

Widocznie nie masz wystarczających uprawnień do serwera, natomiast ja nie steruję serwerem przez SSH tylko naprawiam ewentualne szkody na laptopie w domu a skoro mam możliwość zdalnego podglądu co się dzieje na laptopie to czemu nie skorzystać i pomagam zdalnie jedynie temu jednemu laptopowi, nie każdemu ;)

Co do restartu serwera to się da ale musisz mieć do tego uprawniania w samym systemie a druga sprawa to może wydawało Ci się, że się nie udało ponieważ połączenie SSH zostało zerwane co jest logiczne, no bo przecież serwer się wyłączył :) Chyba, że chodzi o co innego? Ale to już temat bardziej na forum niż na dyskusję w komentarzach.

Pozdrawiam!

eth0   4 #63 04.07.2010 21:11

Praca zdalna dziś to norma, korzystam zarówno z ssh jak i dobrodziejstw rdp, vnc, vpn. Brat kiedy jeszcze miał ubuntu, bardzo sobie chwalił, że mu mogę pomagać zdalnie, właśnie to cenie w linuksie, dostęp po ssh do konsoli, i jej moc w razie awarii.

@Przemol96

Nie wiem co masz tam za serwer, ale ja w szkolnej pracowni mam windows sbs2003, kontroluje go za pomocą vnc, a zdalny restart to nie problem:) Mam tam taką zabawkę jak IPAT (może słyszałeś?), dzięki niej mogę zdalnie uruchamiać pozostałe maszyny, to jest oparte o środowisko PXE, z tym że wiąże się z active directory. A moja pracownia wygląda tak:

DSL
|
|
router ipcop (gateway)- (lan1)- - -grupa robocza
| 192.168.1.1/24
|
|
sbs2003(router,kontroler domeny)
|
|
(lan2)10.0.0.1/24


Mam nadzieje, że ten schemat się nie rozsypie, dostęp mam zarówno do wszystkich maszyn po vnc (kwestia przekierowania portów na ipcopie i zainstalowania vnc na klientach), ipcopem zarządzam w dwojaki sposób, albo za pomocą interfejsu web, albo przez ssh, a restartuje go komendą:
shutdown -r now, ustawiając przełącznik na -h sprawisz, że się wyłączy, można też podać czas w minutach. Nie wyobrażam sobie swojej pracy bez zdalnej kontroli maszyn, akurat mocno rozwijam ten temat, najwięcej możliwości daje krzyżowanie metod vpn, vnc, stwarza to potężne możliwości:)

  #65 05.07.2010 09:51

Witam,
jestem użytkownikiem Windowsa od lat (teraz używam Windowsa 7 x 64). Ponieważ lubię decydować co i jak szukam sobie programów po sieci, instaluje gdzie chce, konfiguruje skojarzenie rozszerzeń plików z programami tak jak mi odpowiada. Z windowsa jestem zadowolony, choć pewne rzeczy bym poprawił. Pierwszy raz zetknąłem się z linuksem na studiach bo coś tam programowaliśmy - nie przypadł mi do gustu ale też nie miałem za bardzo czasu go wypróbować. Pierwszy raz bliżej przyjrzałem się dystrybucji Ubuntu (PL) kilka dni temu. Znajoma chciała żebym zainstalował jej w komputerze po awarii dysku system ale na Windowsa jej nie stać. Wybrałem Ubuntu bo napisali że to najprostszy dla Windowsowca system. Kilka rzeczy mi się spodobało (przede wszystkim to że po instalacji masz prawie wszystko już zainstalowane). Jednak jak zacząłem trochę grzebać w ustawieniach, spróbowałem zainstalować sterowniki ściągnięte z sieci to straciłem zainteresowanie tym systemem. System zupełnie nieprzyjazny. W Windowsie jak trochę pokombinuje to mnóstwo mogę pozmieniać w trybie graficznym (menu, kolejne okienka ...) a w Ubuntu zaraz trzeba uruchamiać konsolę, coś tam pisać... W windowsie sterowniki albo sam mi pobierze z sieci (linuksa ma chyba własne) albo ściągam z sieci i instaluje jak każdy program (dalej, dalej, ok, zakończ). Poza tym te nazwy. Po prostu koszmar. Jakieś dwuwyrazowe z myślnikami.
Podsumowując z punktu widzenia początkującego użytkownika o trochę wyższych ambicjach niż przymowanie wszystkiego co mi dają jak jest LINUKS JEST ZA SKOMPLIKOWANY i MAŁO PRZYJAZNY DLA UZYTKOWNIKA.

  #66 05.07.2010 11:06

Jak by była jedna dystrybucja Linuxa to byśmy byli na nią skazani jak na Windowsy...

  #67 05.07.2010 12:53

Sugestia moze nie merytoryczna ale dosc wazna - czy mozna prosic o stosowanie ortografii POLSKIEJ w miejsce alternatywnej??
Slownik Worda nie rozroznia kontekstu i nie moze byc jedynym mediun sprawdzania pisowni! W jezyku polskim piszemy na stole, na krzesle - osobno, ale naprawde, nazajutrz to juz razem!
Prosze o promowanie polszczyzny w mediach.
Post pisany z pominieciem znakow polskich celowo - jest to jedyne odstepstwo od pisowni mieszczace sie w ramach Netykiety.

wiejaczka   2 #68 05.07.2010 13:48

Bez urazy dla autora, ale ten artykuł jest o niczym. Tytuł w ogóle nie ma nic wspólnego z tym co napisałeś. Napisałeś: "interesują mnie tylko tak zwane główne dystrybucje a nie klony klonów, czyli jeśli chce testować różne dystrybucje to tylko te, które najbardziej się liczą w środowisku, m.in. Debian, Ubuntu, Mandriva, OpenSUSE, Slackware, Arch Linux, Gentoo itp. a nie na zasadzie Mint, PCLinuxOS, Pardus, Sabayon i jakieś ich remiksy, polskie remiksy remiksów albo ich pochodne szkoda na to czasu." Hmmmm.... A czy przypadkiem Ubuntu nie jest stworzony na Debianie (debianowym oprogramowaniu?). Post nie jest po to żeby kogoś zdenerwować, ale po prostu nie znalazłem nic ciekawego i szczerze to chyba najnudniejszy artykuł jaki tu przeczytałem. Nie każdy nadaje się do pisania bloga. Miało być o Linux, znikąd nagle explorer.exe, apple, szkoda że nie było poruszonego tematu ligi żużlowej. Jakaś taka kpina trochę ten post. Mimo wszystko pozdrawiam i do nastepnego bloga.

  #69 05.07.2010 14:59

@luberski to weź sobie Minta (polski remix), tam już nic nie trzeba konfigurować. Bodajże sir_lucjan napisał o nim na swoim blogu, czym różni się od Ubuntu.

eth0   4 #70 05.07.2010 19:30

@przemol96

To z tego wynika, że Ty nie znałeś komendy shutdown:) Podałem Ci ją w moim poście jak byś nie zauważył;)

@luberski

Zostań użytkownikiem Windowsa, tak dla świętego spokoju:) Bo zostając użytkownikiem linuksa zrobił byś jemu niedźwiedzią przysługę. I broń Boże nie instaluj nikomu żadnej dystrybucji, skoro ubuntu powaliło Cie swoją skomplikowaną obsługą... Aż strach pomyśleć kto teraz kończy studia.
"LINUKS JEST ZA SKOMPLIKOWANY i MAŁO PRZYJAZNY DLA UZYTKOWNIKA."
Brakuje dopisku: BO WYMAGA MYŚLENIA I PODSTAWWEJ WIEDZY O TYM SYSTEMIE.

W konsoli nie wpisuje się "coś" tylko konkretne polecenia, które dają konkretne wyniki, każde polecenie ma swoje przełaczniki, oraz podręcznik pomocy, gdzie pisze jak się używa danego polecenia.

eth0   4 #71 05.07.2010 19:36

@wiejaczka

Dla mnie wpis był bardzo rzeczowy, Roobal poruszył ważną kwestie poruszaną wielokrotnie we wszelakich dyskusjach nad wyższością jednego nad drugim. Wpis jest skierowany do osób zainteresowanych informatyką i zdaje się GNU/Linuksem, a taka osoba powinna wiedzieć co to Gnome,Kde, już nie wspominając o explorer.exe, chociaż z tego korzysta windows... Krótko i rzeczowo opisał sytuację na rynku dystrybucji i w przystępny sposób wytłumaczył dlaczego ich jest akurat tyle, a nie dajmy na to dwie. A czepianie się, że pominął fedore, a Ubuntu uznał za główną dystrybucje, to zdaje się szukanie na siłe dziury w całym. Ubuntu jak widać odciska mocne piętno w środowisku GNU/Linux, więc zwyczajnie się liczy, tak samo jak Debian, openSUSE itd...

przemol96   5 #72 05.07.2010 21:30

@eth0, nawet nie zauważyłem ;D może i bym ta komendę znał gdyby w SUSE komenda reboot nie działała, a działa.

roobal   14 #73 06.07.2010 01:35

@luberski

Jeśli potrafisz skonfigurować Windowsa tak żeby dostosować go do własnych potrzeb no to gratuluje i bardzo dobrze rozumiem, że Tobie niepotrzebny jest Linux, moim zdaniem każdy powinien używać tego co lubi i co mu jest wygodne ;)

@Pak

Po pierwsze to nie mam problemu z językiem polskim i zawsze staram się pisać poprawnie ale jestem tylko człowiekiem i mam prawo się mylić! Z całego serca staram się dbać o własny język i staram się pisać jak najbardziej poprawnie, więc dzięki za zwrócenie uwagi.

Po drugie na Linuksie nie korzystam z Worda, oczywiście nie dlatego że to nie niemożliwe a dlatego, że nie posiadam licencji na Worda, dlatego z niego nie korzystam ;)

Po trzecie nie piszę się po POLSKU tylko po "polsku", jak już zwracasz komuś uwagą i uważasz siebie za wielkiego patriotę to po pierwsze nie krzycz a po drugie sam pisz poprawnie, potrafię czytać i nie musisz akcentować!

@wiejaczka

Chyba dość nieuważnie czytałeś, proszę czytać ze zrozumieniem. Oczywiście nie czuję się urażony a krytyka mile widziana, bo w końcu to dzięki krytyce człowiek dochodzi do perfekcji.

@womperm

Miło mi ale myślę i podejrzewam również, że administracja uważa tak samo jak ja, że ja jako moderator zmarnowałbym swoją rolę na forum i swój potencjał, moim zdaniem każdy powinien robić to co powinien ;)

Pozdrawiam!

  #74 06.07.2010 12:27

@eth0
Twój zawód to informatyka, mój chemia. Od jakiegoś czasu interesuje się szeroko pojętymi technologiami w tym komputerami i oprogramowaniem ale nie znaczy to że cały czas coś o tym czytam, uczę się itp. Ja rozwijam swoje umiejętności głównie metodą prób i błędów, eksperymentowaniem i szukaniem rozwiązań pojawiających się problemów. Co do mojego wykształcenia (ja Twojego nie oceniałem i Cię nie obrażam) skończyłem UJ a teraz jestem na doktoracie na PK - wszystko bez protekcji i łapówek więc chyba tak głupi nie jestem. Co do "wpisywania czegoś do konsoli" to też się mylisz w szkole uczyłem się programowania w Pascal'u potem w fortranie i C++ poza tym pisze strony w html więc wiem że nie wpisuje się byle co tylko konkretne polecenia które trzeba znać. W Windowsie nie muszę ich znać bo wszystko jest napisane i wybieram tylko odpowiednie opcję - myślę że to dużo łatwiejsze.
Co do konfigutacji systemu to to co da się zrobić w trybie graficznym jest proste ale do reszty potrzeba znajomości komend i to już nie jest proste - nie nauczysz się tego metodą prób i błędów.
Na koniec nie obrażaj innych tylko dlatego że wolisz systemy linuksowe od Windowsów. Ja w moim poście nikogo nie obraziłem. Oczekuje przeprosin w następnym Twoim wpisie

  #75 06.07.2010 12:33

@karolinah
może niejasno się w tej kwestii wyraziłem - to co można zrobić za pomocą opcji w menu system jest proste, ale jak czegoś nie ma to pozostaje konsola i o to mi chodziło poza tym chyba nie przeczytałaś uważnie ja lubie skonfigurować system jak mi się podoba a nie więc to nie to rozwiązanie. Poza tym nie planuje zmiany mojego legalnego Windwsa na Linuksa, to były próby przed instalacją tego systemu u znajomej ( zresztą udaną poza tym że Ubuntu ma jak na jej stary komputer za duże wymagania - strasznie się wlecze)

eth0   4 #76 06.07.2010 13:37

@luberski

Kiedy zaczynałem przygode z linuksem miałem jakoś 21 lat, może 20, dokładnie nie pamiętam. Studia dopiero zaczynałem i to na kierunku fizjoterapia:) Nie bardzo rozumiem dlaczego bronisz się swoim wykształceniem w kierunku chemii. To tu nie ma znaczenia. Konfiguracja ubuntu do użytku domowego jest zdecydowanie łatwiejsza niż nauka pascala, czy pisania stron w html, xhtml, ogarnięcia css itd... Skoro masz podstawy programowania, a być może i jesteś dobrym programistą, to konsola z wybitnie łatwym językiem skryptowym jakim jest sh, czy bash powinna być dla Ciebie łatwa do ogarnięcia, a komend masz mnóstwo po wpisaniu odpowiedniej frazy w wyszukiwarce, lub help w konsoli, do każdej komendy masz podręcznik man, man [nazwapolecenia], np.: man ls, ewnetualnie ls --help:) Analizując Twoją wypowiedź, musisz mi przyznać to, żeby osiągnąć pewne konfiguracje w windows, trzeba wiedzieć co klikać, nie wszystko jest super intuincyjne, zwłaszcza rejestr, prawda? Nawet, aby zmodyfikować windowsa trzeba skąś tą wiedzę czerpać, internet, koledzy, książki, własne eksperymenty. Masz takie coś jak maszyny wirtualne, reszty chyba się domyślisz:)Poza tym to demagogia, że ta konsola linuksa jest taka okropna i wszędobylska, jak bym nie lubił konsoli to uwierz w swoim opensuse nie muszę jej używać, a jestem w stanie wiele zmienić i zrobić w tym systemie:) Jeszcze jak sobie przypomne czasy ubuntu 5.10, czy 6.04 to ja osobiście korzystałem z takich poradników, gdzie było opisane chyba każde zagadnienie potrzebne do pracy w domu, więc instalacja kodeków, konfiguracja repozytorium itd...
Tu znalazłem dla wersji 7.04 :
http://ubuntuguide.org/wiki/Ubuntu:Feisty_pl
Od wersji 7.04 wiele rzeczy robi się prościej, chociaż by montowanie partycji ntfs odbywa się z automatu. A na koniec dodam, że linux jest o wiele bardziej podatny na modyfikacje niż windows:)

Pozdrawiam

  #77 06.07.2010 18:44

@eth0
masz racje wiele można zrobić (tak przynajmniej to widzę po tych krótkich testach), i pewnie język skryptowy jest prosty. Tyle, że dla mnie łatwiejsze wydaje się przebijanie przez kolejne okienka z opcjami w Windowsie i szukanie gdzie oni to ukryli (nie wszystko jest intuicyjne - w Linuksie zapewne też gdyż każdy jest inny a idealne rozwiązanie nie istnieje) niż czytanie jakich komend użyć i ich wpisywanie (łatwiej przy tym popełnić błąd, ale jak się już je zna to jest to szybsze). Myślę że tak naprawdę to kwestia przyzwyczajenia i indywidualnych predyspozycji (jednym to innym tamto łatwiej przychdzi). Oba systemy są OK (Linuks darmowy, Windows wszechobecny i prosty).
Pozdrawiam

  #78 06.07.2010 19:51

Dobrze luberski to ująłeś - kwestia przyzwyczajenia. Ale z tym to rzeczywiście przesadziłeś, że ubuntu jest megatrudne. To ja nawet co nie znam się aż tak na Linuksach, umiem go obsłużyć. Minta zaproponowałam, bo jest jeszcze łatwiejszy, a skoro pisałeś że Ci tyle Ubuntu problemów sprawiło... więc sam rozumiesz.

P.S. Nie obrażając nikogo dzisiaj doktorat robi co druga osoba, więc to powszechnieje - nihil novi.

Reasumując, jak pisał Roobal niech każdy pozostanie przy swoim ulubionym systemie. Jeden woli Linuksa, inny Windowsa, trzeci Maca.

roobal   14 #79 07.07.2010 00:37

@luberski

Można powiedzieć, że jestem prawie chemik, prawie bo chciałem studiować samą chemię ale studiowałem coś pokrewnego ;) Mimo wszystko jednak Linux i ogólnie informatyka czy też IT jest dla mnie większą pasją niż chemia, chemia mi się po prostu znudziła a jeśli chodzi o IT to praktycznie codziennie czegoś nowego się uczę.

Co do systemów, to uważam, jak pisałem wyżej że każdy powinien używać tego co lubi ;)

Pozdrawiam!

  #80 07.07.2010 01:56

Witam

Przeczytałem uważnie całą wymianę poglądów i mam wrażenie, iż po raz kolejny w dyskusjach o wyższości Linuksa nad produktami M$ (i vice versa) zabrakło jasno wyartykułowanego argumentu: świat pecetów jest światem rządzonym przez standard (de facto) Windows. Standard równie fikcyjny, jak "statystyczny obywatel", lecz ów "statystyczny" ma mocno wpojoną wiarę - ta jak wiadomo odporna jest na argumenty -, że Windows to "lekko,łatwo i przyjemnie".



Nie jestem informatykiem, za to życie osadziło mnie w dość specjalistycznej technice, dzięki czemu mam ciągłą świadomość, iż "świat pecetów" dzieli się na dwie, niezbyt do siebie przystające, grupy: "pecet do pracy" i "pecet do wszystkiego pozostałego". Perwsza grupa wymaga więcej od użyszkodnika, druga więcej od maszynki.



Dyskusja o przewadze łatwości konfigurowania Windows nad nielotami jest dla mnie (i pewno dla wielu innych osób również) trochę bez sensu. Porządna "uszczelniona" instalacja starego poczciwego XP wraz z kompletem multimedialnym to solidna dniówka robocza, a nie klikanie "Dalej" w okienkach instalatora. Ciekaw byłbym, ile procent użytkowników Windows nie ma uprawnień administratora podczas klikania w gg? O zamykaniu portów, użyciu cmd i temu podobnych nie będę pisał...



Linux ma, jak dla mnie, poważniejszą wadę, niż pseudo-trudną konfigurację, a jest nią nieprzenaszalność pakietów (wybaczcie proszę ten skrót myślowy) pomiędzy dystrybucjami. Znalazłem coś, co mi się podoba, ale w innej dystrybucji, niż moja... i zaczynają się schody. Programy dla Windows albo działają pod każdym, prawie że od W95, albo stawiają wymóg "entkowatego", co w praktyce oznacza W2K. W Linuksie bywa, że drobiazg jest prawie nie do pokonania, jak znany od lat problem z aktywacją NumLock-a wraz z powłoką graficzną.



Aspektem całkowicie przemilczanym w dyskusji są znacznie większe wymagania sprzętowe nielotów w zastosowaniach multimedialnych, niż stosowanego do tego samego celu Windows. Na takim sprzęcie, na którym XP radzi sobie bez problemów z 99,9% multimediów, instalacja (K)(X)Ubuntu po prostu się nie uda - muł będzie szybszy w porównaniach.



Kończąc parę słów o "szczeniakach", czyli Puppy Linuksie. Jeśli kogoś zniechęciły wszelkiej maści nieloty głównego nurtu, wówczas namawiam do spróbowania (ściągnięcie 100 MB długo nie trwa) Puppy Linuksa. Nie tylko jako Live CD, czy odpalany z "kluczyka USB" - nawet jako aplikację Windows można zainstalować, albo i dodać bez zaśmiecania dysku do innego linuksowatego (instalacja "frugal").



Chbya wystarczy - klawiaturka się rozgrzała :D



Pozdrawiam Was serdecznie

roobal   14 #81 07.07.2010 16:24

Z tym brakiem możliwości uruchomienia pakietów w jednej dystrybucji z innej to tak nie do końca. Owszem pakiet jest dostosowany do danej dystrybucji ale np. pakiety Deb można konwertować do RPM i pewnie odwrotnie też ale pakiet to nic innego jak spakowana binarka wraz z plikiem określającym jak ta lub te binarki mają być umieszczone w systemie i w jakich katalogach oraz umieszczona jest informacja o autorze oraz niezbędnych zależnościach i tak na prawdę wystarczyłoby wypakować zawartość pakietu i ręcznie binarki umieścić w dowolnym katalogu i jedynie ręcznie uzupełnić zalezności. Wiadomo trochę z tym zabawy ale nie oznacza to, że się nie da.

Innym przykładem jest chociażby kompatybilność binarna Linuksa we FreeBSD (Linux ABI), dzięki której można uruchamiać programy skompilowane pod Linuksa, np. Flash Player bądź inne i tutaj nie ma znaczenia w jakim pakiecie dostarczony jest program, więc to drugi dowód, że się da.

Pozdrawiam!

roobal   14 #82 08.07.2010 02:19

@womperm

Mimo wszystko miło mi, że tak uważasz :)

Pozdrawiam!

Xelosu   4 #83 31.07.2010 12:33

A ja mam takie przemyślenia. Często pojawia się stwierdzenie, że linuxowe systemy to systemy klockowe. Budujemy sobie z klocków co chcemy. Tylko czemu tyle jest rodzajów tych klocków(lego, duplo, cobi), a jedne do drugich nie pasują? Czemu nie weźmie się tych wszystkich klocków i nie wsypie do wspólnego wora?
Tyle obrazowo, a teraz konkretnie o co chodzi.

Z tego co rozumiem większość "distro" rożni się od siebie zawartością oprogramowania. Tak więc podstawowe elementy jak jądro powłoki i takie tam są wspólne i powielane w każdej dystrybucji. To rodzi u mnie poczucie, że tzw. "men power" jest marnowany na wielokrotnie powielanie tego samego, rozwiązywanie tych samych problemów niezależnie i od nowa.
W efekcie na 1 dystrybucji działa już wifi na innej nie.. ipt. itd.

I teraz pytanie.
Czemu nie zmienić podejście do dystrybucji? Zamiast tworzyć odrębne OS-y tworzyć jeden, ale taki który daje userowi możliwość wyboru każdego elementu od 0 ?

Jak by to miało działać? Już pisze.
Wita mnie instalator Linux OS:
>Jakim językiem chcesz ze mną rozmawiać?
PL
>Czy chcesz zainstalować system operacyjny Linux OS?
(instaluje tylko jądro i jakieś niezbędne rzeczy do działania systemu)
T
>Jakiego managera pakietów chcesz używać
APT
>Na jakiej domyślnej powłoce chcesz pracować
zsh
(..)
itp. itd.

Myślę, że to jest właśnie jeden z atutów Windowsa. Na poziomie programowym ,mogę instalować praktycznie co mi się rzewnie podoba. W win7 dodali nawet virtualizację aby zapewnić wsteczną zgodność i dać userom tą możliwość.

Linux może w tej kwestii pójść jeszcze dalej bo może dać userowi wybór już na poziomie systemu operacyjnego.Co właściwie stoi na przeszkodzie, żeby żonglować wszystkim jak chcemy (poza samym jądrem oczywiście)..

BenderBendingRodriguez   6 #84 02.08.2010 19:13

@Xelosu

Możesz tak zrobić w tej chwili :)

Za pomocą gentoo ;)

Xelosu   4 #85 23.09.2010 05:45

@BenderBendingRodriguez

To ciekawe co piszesz, bo ja żyłem w przekonaniu, że w Gentoo mam menager pakietów Emerge i ich format ebuild..

A to jakoś się nie łączy z moją koncepcją..

  #86 27.09.2010 10:37

@Xelosu pewnie przez tę, jak jej tam , a wiem - wolność. Taką szeroko rozumianą każdy robi to co lubi, jak lubi, o ile lubi :)
Ludzie chcą się udzielać , dzielić swoją wiedzą (większą lub mniejszą) i .. tyle. Są dystrybucje komercyjne/niekomercyjne ich rozwój czasami jest duży czasami bardzo malutki (wtedy następuje tzw. śmierć naturalna). Zbyt wiele jest sprzeczności w ludziach, ich przyzwyczajeniach i pomysłach by to wszystko ustandaryzować, ale czy właśnie nie to częściowo napędza Linuksa ?

  #87 23.01.2012 07:41

PARDUS Linux jest dystrybucją jedną z NAJLEPIEJ DOPRACOWANYCH jakie w ogóle powstały.
Pardus = JAKOŚĆ !

Ten system równie dobrze mógłby byc sprzedawany za pieniądze - jest tak dobrze zrobiony.
Nie bazuje na innej dystrybucji. Jest zrobiony od zera.

Pardus Linux ma rządowe wsparcie finansowe ! - to jest ważne bo ludzie robią to za pieniądze i dlatego się starają!

Twórcy SĄ CHĘTNI DO WSPÓŁPRACY - to Polacy muszą sami sobie (tak jak i wszyscy inni np. Rosjanie! zrobić tłumaczenie (- większość już jest).

Pardus to NIE "bubel" czy "gniot" jak np. win Vista.
PARDUS JEST NA PEWNO WARTY I GODNY UWAGI.

  #88 23.01.2012 07:41

PARDUS Linux jest dystrybucją jedną z NAJLEPIEJ DOPRACOWANYCH jakie w ogóle powstały.
Pardus = JAKOŚĆ !

Ten system równie dobrze mógłby byc sprzedawany za pieniądze - jest tak dobrze zrobiony.
Nie bazuje na innej dystrybucji. Jest zrobiony od zera.

Pardus Linux ma rządowe wsparcie finansowe ! - to jest ważne bo ludzie robią to za pieniądze i dlatego się starają!

Twórcy SĄ CHĘTNI DO WSPÓŁPRACY - to Polacy muszą sami sobie (tak jak i wszyscy inni np. Rosjanie! zrobić tłumaczenie (- większość już jest).

Pardus to NIE "bubel" czy "gniot" jak np. win Vista.
PARDUS JEST NA PEWNO WARTY I GODNY UWAGI.