Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Sentymentalnie — Bajtek, magazyn komputerowy, numer 4 (62), 1991

Ostatnio wpadł mi w ręce stary, wiekowy już numer magazynu komputerowego "Bajtek" - konkretnie wydanie z kwietnia z 1991 roku (Zdjęcie 1)

Jako, że kiedyś popełniłem już tekst o pierwszym numerze Magazynu Amiga , postanowiłem skreślić kilka słów także o tym wydaniu Bajtka. Swego czasu zresztą (lata 80te) byłem wielkim entuzjastą tego magazynu i oczywiście wiernym czytelnikiem.

Z łezką w oku przyjrzałem się więc temu zapomnianemu już trochę Bajtkowi. Wszak minęło ponad 25 lat od czasu gdy to wydanie znalazło się w kioskach - nasza demokracja dopiero co raczkowała, "na rynku" rządził bodajże Commodore 64 i pochodne 8bitowce, Amiga dopiero wchodziła do Polski w większych ilościach a Windows 3.1 miał się pojawić dopiero za dwa lata ;)

Na poważnie jednak spójrzcie na reklamę firmy TAL (sprzęt Quickjoy) z tego numeru (Zdjęcie 2). Większość widocznych tam joysticków to urządzenia właśnie dla ośmiobitowców. I choć czwarty numer Bajtka to również sporo tekstu o komputerach/oprogramowaniu dla PC, to jednak właśnie maszyny 8bitowe były wtedy dominujące (przynajmniej w domach).

Pozostając w tematyce ośmiobitowców, Bajtek podzielony był na tzw. klany np. klany Commodore, Amstrad, Atari, Spectrum itp. Każdy klan otrzymywał dla siebie kilka stron magazynu i wszyscy byli szczęśliwi ;) (Zdjęcia 3 i 4)

O czym pisano w klanach? W zasadzie o wszystkim - programowanie, gry, opisy i testy pierwszych legalnie wydanych programów. Ot choćby w klanie Amstrad znalazł się tekst traktujący o programie Macro80 firmy Microsoft (Zdjęcie 5). Jasne, czytanie o tym dzisiaj nie ma wielkiego sensu ale wtedy tak to właśnie wyglądało.

Pamiętam, że jako posiadacz niezwykle popularnego wtedy C-64 zaglądałem do materiałów nie tylko ze swojego klanu - w zasadzie czytałem Bajtka "od deski do deski".

Co jeszcze? Tematem tego kwietniowego numeru były arkusze kalkulacyjne i owa tematyka przewija się przez wszystkie klany (Zdjęcie 6).

Poza tym relacja z targów Cebit'91 (tak, tak!), reklamy drukarek Star (LC-20 i LC-200), test plotera firmy Mera-Poltik, mapka do gry "Operation Gunship" i, na deser, duży artykuł na temat plików i katalogów w MSDOS :)

Oczywiście jak to w magazynach z tamtych czasów nie mogło zabraknąć rubryki "kupię, sprzedam, zamienię" - swoją drogą, oprócz giełd komputerowych i sklepów był to jeden z najlepszych sposobów na zdobycie sprzętu i oprogramowania. Internet w Polsce nie istniał, nie wspominając o usługach typu olx czy allegro... (Zdjęcie 11)

Ciekawostką są tabelki z cenami popularnych wtedy mikrokomputerów. Ot, taki Commodore 16 kosztował na ówczesne złotówki 900tyś zł (!!!) :) (Zdjęcie 12)

Całość magazynu w dzisiejszych czasach wydaje się siermiężna i mało kolorowa. Straszy duża ilość listingów z asemblerowymi mnemonikami - nawet języków wysokiego poziomu było wtedy niewiele ;) Oprócz kolorowej okładki "rządzi" gruby, gazetowy papier oraz niewielka czcionka. W tamtych czasach Bajtek był jednak jednym z prekursorów rynku prasy komputerowej w Polsce i te drobne mankamenty można mu wybaczyć.

Nie sugeruję nikomu czytania tych starych stronic Bajtka - wszak technicznie z mojej strony też nie wypadło to najlepiej (zdjęcia wykonane telefonem) - proponuję jednak "rzucić okiem" na całość, na tytuły, na ówczesne reklamy - i porównać to sobie z "przepychem" jaki mamy dzisiaj. Niewątpliwie wszyscy przebyliśmy bardzo długą drogę...

 

oprogramowanie hobby inne

Komentarze

0 nowych
takijeden.ninja   5 #1 03.11.2016 13:45

Poprawka: dżoje z fotki nr 2 pasowały również do 16 bitowców. Miałem Superchargera przy C64 i Amidze.

__Tux__   12 #2 03.11.2016 14:28

I to właśnie był czasopisma komputerowe: konkrety o komputerach, żadnych spekulacji. A dziś takie DP, to w większości spekulacje z wielu dziedzin, najważniejsze że raz w artykule jest coś o komputerach.

Jarek Palikot   13 #3 03.11.2016 15:55

Kupowałem Bajtka. Czasem przepisywało się jakiś program 2-4h i potem zonk przez 1 czy 2 literówki :)

w domu u rodziców w mojej szafce stoi jeszcze monitor monochromatyczny, Atari 64XE, kartridz z turbem, "shaxowany" magnetofon, dzojstik i kilka bajtkow. Wszystko działa. Jak bylem latem u rodziców to grałem we Freda autorstwa Pelca
https://www.youtube.com/watch?v=TBiZ0fmwDvM

  #4 03.11.2016 17:05

@__Tux__: To prawda, też pamiętam Bajtka - czytało się w swoich latach. To były czasopisma przez duże C. Sentyment pozostał...

macminik   15 #5 03.11.2016 17:39

Generalnie Bartek był chyba pionierem w dziedzinie masowości o tej tematyce. Analizując różne artykuły można wychwycić także różne, zabawne przykręcenia lub miejsca, gdzie autor brak wiedzy, dostęp do żródel nadrabiał swoją fantazja lub domniemaniem. Kiedyś było to nie do wychwycenia, dziś to takie.... smaczki.

  #6 03.11.2016 18:00

Hoho, miałem joye:
1. trzecia kolumna, drugi od góry
2. druga kolumna, na samym dole
3. pierwsza kolumna trzeci od góry
i pojemnik na dyskietki.

Dwa joye zajechała moja mama grając w Robaka :)

Maxi_S   4 #7 03.11.2016 18:49

[cytat]
Straszy duża ilość listingów z asemblerowymi mnemonikami - nawet języków wysokiego poziomu było wtedy niewiele ;)
[/cytat]

No to żeś chłopie pojechał.... :)

[cytat]
Niewątpliwie wszyscy przebyliśmy bardzo długą drogę...
[/cytat]

Należy tylko zadać pytanie czy w przód czy wstecz. W czasach "Bajtka" programowanie było Sztuką (przez duże S). Mówiąc współczesnym językiem: miałeś procesor, grafikę i pamięć i nie było takiego wyrażenia jak "wymagania sprzętowe". Program dostosowywało się do zasobów, a ówcześni programiści wiedzieli co oznacza optymalizować kod. No i jeszcze jedno: zwykły użytkownik miał szansę poradzić sobie z komputerem bez pomocy "specjalisty".

  #8 03.11.2016 20:33

Miałem ... kupowałem .... od pierwszego numeru.... ehhhhhhhhhh.

  #9 03.11.2016 20:36

@Jarek Palikot: "autorstwa Pelca"

Raczej autorstwa Liminowicza... i Pelca ....

  #10 03.11.2016 20:37

@__Tux__: Wtedy było prawdziwe dziennikarstwo i jak się jakiś dziennikarz pomylił to była errata bądź przeprosiny a teraz masz alfę....

  #11 03.11.2016 21:29

@Jarek Palikot: I ta muzyka. Niezapomniana, fascynująca i prosta a jednak brzmi w uszach do dziś. Na marginesie to do dziś słucham muzyki z Amigi i Atari 520.

  #12 03.11.2016 21:35

@macminik: Ja z tamtych czasów (końcówka lat 80 -tych) pamiętam miesięcznik Informatyka i MikroKlan. Zapewne gdzieś na strychu w pudłach jest jeszcze kilkanaście numerów. No i Enter wydawnictwa Lupus z początku lat 90 -tych.

  #13 03.11.2016 21:53

A tutaj pierwszy numer z tych kolorowych (zremasterowany):
https://www.t2e.pl/pl/435/434/435/Bajtek-Redux/4208/Bajtek-nr-186

miclis   4 #14 03.11.2016 22:55

Bajtka nigdy w ręku nie miałem, troszkę nie moje czasy. Kilka miesięcy temu wpadła mi w ręce płytka z jakiegoś rocznicowego wydania Cd-Action, na której to zamieszczone były wszystkie numery z pierwszych kilku lat istnienia czasopisma. Z ciekawości przejrzałem te najwcześniejsze, czytając recenzję gier czy sprzętu sprzed 20 lat można zdać sobie sprawę z ogromnego postępu i rozwoju komputerów. A przy okazji poczytać recki gier, w które grało się za dzieciaka.

zielony_morderca   3 #15 03.11.2016 23:50

jest moj dzojstik to ten pierwszy, jak blaszka pekla od kierunkow to wstawialo sie ta od starej plaskiej baterii. To byly czasy.

sagraelski   6 #16 04.11.2016 07:26

@Maxi_S: ale rozumiem, że rozumiesz, iż żartowałem z tymi językami wysokiego poziomu? wierzę, że tak? :D

MiL-   8 #17 04.11.2016 08:49

Mam większość Bajtków i czytam je regularnie :)

Miszkurka2000   15 #18 04.11.2016 09:08

Świeży posiadacz Amigi w jakim eleganckim sweterku :-) Sam taki miałem.

mly   6 #19 04.11.2016 09:42

@macminik: Mimo wszystkich jego wad (wówczas widziałem same zalety ) chętnie go czytałem a i teraz miło przejrzeć te stare i siermiężnie drukowane kartki.

Maxi_S   4 #20 04.11.2016 09:46

@sagraelski:
[cytat]
ale rozumiem, że rozumiesz, iż żartowałem z tymi językami wysokiego poziomu? wierzę, że tak? :D
[/cytat]

Przypomniały mi się "piki" (PEEK) i "połki" (POKE) oraz wstawki w linijkach DATA, które czytane w pętli typu FOR i w zestawieniu z POKE tworzyły cuda. Pisanie w assemblerze na kartce, przekładanie tego na kod maszynowy, liczenie taktów procesora.... rzeczy od których oszalałby każdy użytkownik Visual Studio :)
BTW: Z ówczesnych języków wysokiego poziomu wspominam z sentymentem trzy:
- FORTH - słowniki, samomodyfikujący się kod i RPN,
- LOGO - niedoceniony język LISP-owy (niby przeznaczony do edukacji, ale spore możliwości),
- ACTION! - nowe możliwości dla małego Atari

sagraelski   6 #21 04.11.2016 11:12

@Maxi_S: Uczciwie mówiąc to ja z tamtych czasów pamiętam jedynie Basic z C-64 i trochę później Amos na Amigę. Oczywiście próbowałem swoich sił w mnemonikach procesora 6502 czy kilka lat później Motoroli 68000 ale bez sukcesów ;) Natomiast "piki" i "połki" doskonale pamiętam - na "sześć czwórce" wspaniale się z nimi "czitowało" w grach :)

jrd   3 #22 04.11.2016 14:50

Dla wszystkich miłośników staroci... link do wszystkich nr-ów Bajtka w postaci plików djvu:
http://www.atarionline.pl/v01/index.php?subaction=showfull&id=1203542015&...

na tej samej stronie jest też wiele innych czasopism... włączając w materiały o Atari, jak sama nazwa strony wskazuje... :-)

Autor edytował komentarz w dniu: 04.11.2016 14:51
macminik   15 #23 04.11.2016 15:31

@mly: A to nie ulega wątpliwości. Też uwielbiam Bajtka nawet w tych miejscach, gdzie piszą "z kosmosu".

Pablo_Wawa   9 #24 05.11.2016 10:56

Potwierdzam - ja jestem z tej "epoki", że kupowałem i czytałem Bajtka praktycznie od samego jego początku aż do końca. A w lecie tego roku nastąpiła jednorazowa akcja "reaktywacji" tego czasopisma: http://polygamia.pl/bajtek-wraca-na-chwile-w-jednorazowym-wydaniu-z-okazji-pixel.../, tj. wydano numer specjalny.

Autor edytował komentarz w dniu: 05.11.2016 10:57
StawikPiast   10 #25 06.11.2016 11:50

@Maxi_S: No to żeś teraz pojechał. Wymagania sprzętowe były zawsze, po prostu były niezmienne z powodu braku zmian sprzętu i trzeba było rzeźbić. A obsługa komputerów wcale nie była prostsza a wręcz przeciwnie. To dzięki uproszczeniom w obsłudze komputery trafiły pod strzechy a dziś do kieszeni2e milardów ludzi.

Czarny Romek   5 #26 06.11.2016 22:17

Oj, chętnie bym sobie poprzeglądał starą prasę komputerową, gdyby były gdzieś skany dostępne. Ja w tych czasach to kupowałem "Młodego Technika", do dziś mam kupione wtedy numery i muszę stwierdzić, że niektóre artykuły stamtąd są ciekawe nawet do dziś.

W tych czasach komputera nie posiadałem żadnego :-)

Autor edytował komentarz w dniu: 06.11.2016 22:18
marcin.sierocki   1 #27 07.11.2016 01:39

@Jarek Palikot: Potem byly specjalne programy ktore do kazdej linijki dodawaly sumu kontrolne zamieszczane w kazdym listingu w gazecie. Wtedy juz nie dalo sie pomylic.

sagraelski   6 #28 07.11.2016 11:28

@Czarny Romek: to był właśnie ewenement tamtych (i wcześniejszych) czasów - sam znałem parę osób, które pisały programy... nie posiadając komputera! ja w latach 80tych kupowałem gazetę "Komputer" także nie posiadając żadnej maszyny :)

jrd   3 #29 07.11.2016 12:16

@Czarny Romek: kilka komentarzy powyżej podałem właśnie linka do takiej strony, masz tam skany ponad 600 pozycji...

  #30 07.11.2016 21:51

Z ciekawych był jeszcze PCMagazine.

Maxi_S   4 #31 08.11.2016 00:03

@StawikPiast: napisałem > jako współczesna formułka obowiązkowa przy każdej aplikacji czy pakiecie. Wybacz, ale nadal uważam uzależnianie działania jakiegoś programu od posiadania danego zestawu instrukcji w procesorze nie za upraszczanie, tylko "nakłanianie do lenistwa" :). Program się produkuje niczym wypieki z głęboko mrożonego ciasta w hipermarkecie i tak samo okrasza chwytliwym sloganem ("prosto z pieca"). Najlepiej ilustrują to wydawane co kilka dni "poprawione" wersje niektórych aplikacji na Androida z dziennikiem zmian zawierającym wpis "ulepszone działanie aplikacji". Nie napisałem też, że kiedyś było łatwiej, ale na pewno było staranniej planowane i przemyślane.