Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Wrażenia po korzystaniu z Ubuntu — czy jest idealnym, darmowym zamiennikiem Windowsa?

Korzystałem z Ubuntu (14.10 Utopic Unicorn i 15.04 Vivid Vervet) przez długi czas. Eksperymentowałem też trochę z jego wariantami, jak Lubuntu czy Kubuntu. Nie jestem jakimś ekspertem jeśli chodzi o Linuksa, a Ubuntu to było moje pierwsze dłuższe korzystanie z systemu Linuksowego.
Ponadto przez całe moje życie korzystałem z Windowsa, więc jestem przyzwyczajony do Windowsowych rozwiązań. A jak to wszystko wyszło? Miłego czytania :)

Instalacja

(Uwaga! ZAWSZE instaluje Ubuntu obok Windows, bo wolę mieć oba systemy, więc opis instalacji opiera się na instalowaniu Ubuntu tylko obok Windows)

Instalator Ubuntu wydaje się być przyjemny. Jeśli pójdziemy na łatwiznę i wybierzemy opcję "Instalacja obok Windows" to instalacja będzie jak bułka z masłem (i szynką). Ale jeśli inni będą jak ja i wybiorą opcję "Coś innego"... to pewnie będą musieli się trochę wcześniej przygotować.

Najpierw miałem problemy z UEFI. O ile na laptopie mam BIOS'a i wszystko na nim dobrze działa, o tyle na komputerze mam UEFI. Do tego UEFI było takie, w którym nie umiałem się nim za dobrze obsługiwać. Koniec końców wyszło tak, że żeby zmienić system to nie mogę użyć GRUB'a, bo GRUB nie widzi mojego Windows 8.1. Zamiast tego muszę używać UEFI by zmienić system (da się do tego przyzwyczaić). Przed instalacją radzę wyłączyć "Fast Boot" w Windows (dot. tylko Windows 8/8.1 a w przyszłości Windows 10), by uniknąć problemów z dyskiem. Przy instalacji "Coś innego" trzeba podzielić dysk na kilka części:

  • SWAP (partycja wymiany)
  • GRUB
  • Partycja systemowa
Trochę było to męczące (najbardziej, o dziwo, ze SWAP, bo na jego temat opinie są podzielone, ponadto podczas tworzenia partycji wystąpił pewien błąd, ale instalator pomógł mi go rozwiązać). Potem to już łatwizna. Trochę rozpikselowana mapa świata, przycisk dalej, informacje o użytkowniku, tj. nazwa użytkownika i hasło, przedstawienie możliwości Ubuntu i mamy już system gotowy do pracy.

Wygląd

Wiele osób narzeka na Ubuntu z powodu Unity. Na to są podzielone zdania. Jedni wolą GNOME, KDE, MATE, Cinnamon... a mi tam z Unity dobrze. Powiem więcej - Unity urzekło mnie wyglądem i funkcjonalnością. Testowałem też KDE, ale jakoś nie mogłem dobrze pracować z KDE, nie było dla mnie intuicyjne. Z wyglądem najlepsze jest też to, że jeśli komuś się te Unity nie podoba, to może sobie je też zmienić na jakieś inne środowisko graficzne, bez potrzeby instalacji na nowo. Ponadto, można korzystać z wielu środowisk graficznych na raz. Dla mnie to duży plus. Mi wygląd Ubuntu bardzo się podoba, ale może to przez moje wrażenia z korzystania z Windows 8.1 które dla mnie jest... takie takie:

Jak na razie, dla mnie Ubuntu Windowsa powala pod tym względem. Jedynym jak na razie dla mnie problemem (i to z każdym środowiskiem graficznym z jakim się zetknąłem na Linuksa), jest zbugowany pulpit. Ikonki podczas przesuwania przesuwają się tam gdzie nie trzeba, siatka dla mnie nie istnieje, a w Lubuntu czasem jakieś ikonki z pulpitu "przedzierały się" przez jakieś zmaksymalizowane okno, a potem przez chwilę po nim "skakały". Jest to jednak bardzo krótkie, więc można tego nie zauważyć. Wracając do tego pulpitu z Ubuntu: dla mnie jest to jednak wybaczalny błąd, czasami się rozmieszczenie ikonek naprawia samo (miałem tak), a w Lubuntu odkryłem łatwy sposób na wyrównanie krzywo rozmieszczonych przeze mnie ikon. Wystarczy ikony na pulpicie zaznaczyć, kliknąć na nie prawym przyciskiem myszy, a potem zaznaczyć opcje wyrównaj do siatki.

Szybkość

Z moich doświadczeń wynika, że Windows przy Ubuntu jest okropnie wolny. Jak pierwszy raz zobaczyłem Windows 8.1 zdawało mi się że jest szybki. Zmieniłem jednak zdanie po małej przesiadce na Ubuntu. Na Ubuntu nie doświadczyłem żadnych spowolnień (no może czasami, ale to już są przypadki ultra rzadkie), jeśli chodzi o komputer. Jeśli zaś chodzi o mojego starego, poczciwego laptopa, byłem zmuszony odinstalować Ubuntu i zainstalować Lubuntu. Lubuntu też jest szybkie, ale jeśli przeglądam na nim internet, to borykam się z jego szybkością. Strony dobrze się przewijają, ale czasami strona po długim czasie oczekiwania jest źle renderowana, a w większości przypadków długiego czekania przeglądarka (Mozilla Firefox w tym przypadku) po prostu przestaje próbować włączyć stronę. Wtedy też mam pewność, że za drugim razem jak kliknę w pasku adresu enter, lub kliknę znów link, to strona się włączy. Na Windows XP nie spotykałem się z tym problemem. Nie tylko ja mam taki problem, ale też trochę innych osób. Teraz raczej nie ma tak wolnych laptopów jak mój, więc raczej nie będziecie mieć problemów z szybkością. Zawsze mam tak, że po dłuższym korzystaniu z Windows system ten robi się jeszcze wolniejszy. I uwaga - dbam o mojego Windowsa. Ma anty-wirusy, ad-blocka, jest wolny od wirusów. A i tak robi się powolny. Z Ubuntu tak nie ma.

Bezpieczeństwo

Zmory jak te wirusy z Windows nie będą nas nękać na Ubuntu. O ile Windows XP bez anty-wirusa w 30 minut zostanie zawirusowany, to na Ubuntu najczęściej nie instaluje się anty-wirusa. Po pierwsze: jest mało anty-wirusów na Ubuntu, a po drugie: na Ubuntu jest okropnie mało wirusów. Nie trzeba się ich tam bać, bo większość wirusów jest na Windows. Poza tym, na Ubuntu naprawdę trzeba się postarać by dostać wirusa, bo zabezpieczenia Ubuntu przy tych Windowsowych to jak stalowa ściana o grubości 8 metrów przy starym, dziurawym, spróchniałym płocie. Nie wierzycie? Na Linuksa jest ok. 1000 wirusów, a na Windows jest ich ok. 18 milionów. Dzieje się tak bo Windows jest najpopularniejszym systemem, i wirus na Windows zainfekuje komputery większej liczbie osób.

Programy

Tutaj sprawa wygląda najdziwniej. Ubuntu nie instaluje się "gołe", instaluje się z wieloma programami przydatnymi do codziennej pracy, jak LibreOffice, Rythmbox i Firefox, gdy pierwszy raz włączysz Ubuntu nie będziesz mieć potrzeby wyszukiwania danego programu do otwarcia jakiegoś podstawowego formatu pliku. Nie trzeba nawet wyszukiwać klienta sieci Torrent, bo jest on już domyślnie zainstalowany w systemie (ten klient to Transmission). I to wystarczy dla codziennego korzystania z komputera dla jakiejś osoby przeglądającej tylko internet, oraz czasami robiącej jakiś mały dokument czy coś tego typu. W razie czego jest jeszcze "Centrum Oprogramowania Ubuntu". W nim można znaleźć wiele brakujących nam aplikacji. I tu zaczynają już się schody, ponieważ nie ma w Ubuntu tego czegoś co jest w Windowsie - .exe (dla Windows jest to często jedyna słuszna droga instalacji, lecz jest na ogół bardzo prosta). W Ubuntu mamy wiele możliwości instalowania programów, co niektórym może namieszać w głowach. Niestety też z powodu małej popularności Ubuntu jest na niego mało programów. Te z "Centrum Oprogramowania Ubuntu" potrafią być też nieaktualne, więc będą czasem trochę stare.
Jeśli zdecydujemy się pobrać program z internetu, to często mamy szansę na spotkanie paczki .deb. Dzięki tym paczkom będziemy mogli zainstalować program bez potrzeby uruchamiania terminala. "Centrum Oprogramowania Ubuntu" zrobi to za nas. Często też będziemy mieli do czynienia z paczką .tar.gz (to linuksowe archiwum plików, trochę jak .zip). W takiej paczce najczęściej znajdują się już gotowe do uruchomienia pliki, niewymagające instalacji. Niestety czasem napotkamy też w tej paczce pliki do kompilacji. Ten proces jest w miarę trudny, bo często wymaga instalowania dodatkowych rzeczy by kompilacja się powiodła. No i jeszcze wszystko dzieje się w terminalu. Przez to po mimo wielu prób i tak nie udało mi się skompilować np. ZSNES. Jest on w "Centrum Oprogramowania Ubuntu", lecz jest nieaktualny. Na szczęście jest jeszcze PPA. PPA to niestandardowe aktualizacje tworzone przez użytkowników. Dzięki temu po dodaniu odpowiedniego PPA do systemu, po aktualizacji będziemy mieli zainstalowany program który chcemy. Warto poszukać trochę poradników jak używać PPA i instalować dzięki nim programy, bo to prosta metoda na zainstalowanie programu. Dodawanie PPA nie jest zbyt męczące. Inną opcją jest jeszcze Wine. W skrócie: Wine to środowisko uruchomieniowe, dzięki któremu będziemy w stanie uruchomić programy z Windows. Nie ze wszystkimi to działa, a z niektórymi działa ale z błędami, ale i tak to dobra opcja. Działa na tym dużo programów.

Gry

Gier na Ubuntu jest mało. Jest podobnie jak z innymi programami na Ubuntu. Na Ubuntu działa Steam, dzięki czemu mamy dostęp do kilku gier więcej, ale dalej nie wszystkie działają. Są specjalne wersje Wine, jak np. PlayOnLinux, dzięki któremu możemy zagrać w Windowsowe gry na Ubuntu. Miałem z tym jednak problemy, ale może coś po prostu źle skonfigurowałem. Niektóre sterowniki nie są do końca jeszcze przystosowane do Linuksa (według mnie sterowniki związane z grami mają mniejszy priorytet, bo na Linuksa jest mało gier), można przez to czasem zauważyć lekko obniżony framerate. Czasem nawet twórcy Linuksa nie chcą współpracować z jakimiś twórcami sterowników, np. Linus Torvalds tak się wyraził o NVIDII:

Sterowniki

Wiele sterowników jest już wbudowanych w Linuksa. Często też zdarza się tak, że są multiplatformowe, tj. da się niektóre "zmienić" z 32 na 64 bity. Gdy po raz pierwszy uruchomimy Ubuntu nie powinniśmy mieć więc jakiś gigantycznych problemów z jego działaniem, bo dużo mamy już zainstalowanych sterowników na starcie. Niestety na Linuksa jest też mniej sterowników oficjalnych, często też ich instalacja jest w jakiś sposób utrudniona (np. trzeba w odpowiedniej kolejności instalować paczki .deb). Nie jest to tak, że jest ich okropnie mało, jak na lekarstwo, ale jest ich po prostu trochę mniej niż na Windows, bo na Linuksa jest lekko mniejsze wsparcie. Są na szczęście jeszcze nieoficjalne, opensource'owe odpowiedniki pewnych sterowników. A, jeszcze jedno, jeśli ktoś myśli, że może użyć sterownika z Windows to jest w błędzie. W tym wypadku nie pomoże nawet Wine, bo sterowniki przystosowane do Windows nie mogą zadziałać na Linuksie.

Podsumowanie

Ubuntu to przyjemny i szybki system, ale cierpi na małe wsparcie firm trzecich. Odradzam całkowitego przejścia na Ubuntu i usunięcia Windows, przynajmniej na tę chwilę. Usuwając Windows możemy odciąć sobie możliwość korzystania z oprogramowania którego nie ma na Ubuntu. Radzę wam zrobić to co ja - zainstalować Ubuntu obok Windows, bo te systemy świetnie się uzupełniają. A ci którzy mówią że takie zachowanie to zachowanie "pani od księgowości", niech sobie tracą licencję i możliwość korzystania z programów niedostępnych na Ubuntu - nikt im tego nie broni.

 

windows linux oprogramowanie

Komentarze

0 nowych
Jusko   13 #1 12.07.2015 23:21

Co do zmiany systemu poprzez UEFI - tak już jest, mam to samo :-) Systemy mają wtedy partycje rozruchowe, więc nie pakują się MBR, tak jak dawniej.

Co do sterowników - firmy trzecie mocno wspierają Linuksa. Inna sprawa, że niekoniecznie jeśli chodzi o desktop.

Ogólnie OK - fajnie, że się nie zraziłeś. Uważam podobnie, iż jeśli ktoś posiada licencję na Windows - szkoda się go pozbywać, niech sobie siedzi na dual-boocie, zamienie maszynie wirtualnej.

Słówko w kwestii Unity - uważam, że jest estetyczne. Pomijając kwestie techniczne - motyw Radiace oraz ładna tapeta sprawiają, że ładnie wygląda.

Autor edytował komentarz.
pocolog   12 #2 13.07.2015 00:33

Do moda: To jest wpis na główną? Ja rozumiem bo dzieciak się starał i chce i... ale kur.ka trochę szacunku do chłopaków którzy tworzą naprawdę zaangażowane wpisy którym poświęcają mnóstwo czasu. Takich mądrości to jest mnóstwo na forum i nikomu się nawet komentować tego nie chce.
edit.
czy to klepnął LukasAMD?

Autor edytował komentarz.
Kpc21   10 #3 13.07.2015 01:03

Jak dla mnie, dla początkujących to dobry wpis. Łopatologicznie wytłumaczone, bez wnikania w szczegóły tam, gdzie początkujący tego nie potrzebuje.

LastNPC7   9 #4 13.07.2015 05:23

Wpis zrobiony podręcznikowo. 123456 wpis o Ubuntu zrobiony podręcznikowo.

sajmon17099   6 #5 13.07.2015 07:53

@pocolog: Dla mnie wpis ten nie musi być na głównej, może być nawet w pozostałych. Ale wiele wpisów o Ubuntu na Dobre Programy jest o tym co się w nim zmieniło, albo jak ono działa, ale trochę zbyt trudno dla niektórych zostało to opisane, albo czy Ubuntu może zastąpić Windows ale nie są przedstawione głównie rzeczy które są w Ubuntu tylko wrażenia. Ja postarałem się tu w jak najprostszy sposób dla początkujących wytłumaczyć co się wiąże z ewentualnym korzystaniem z Ubuntu.

  #6 13.07.2015 08:16

Umiejętności językowe autora wymagają znaczącej poprawy.

Farkas   11 #7 13.07.2015 08:27

@sajmon17099 nie ma co się przejmować. Choć z błędami, to wg mnie niezły wpis. Może kilku ludzi więcej spróbuje Ubuntu czy też otworzą oczy na Unity, które nie jest wcale złym środowiskiem ;)

Parę uwag: sterowniki (graficzne) instaluje się bez chyba żadnego problemu i są one prawie najświeższymi sterownikami z tym że robi się to w narzędziu, którego Ty po prostu jeszcze nie znasz prawdopodobnie. Po ang. program Synaptic > menu Settings > Repositories > Additional drivers. W Synapticu wystarczy także wpisać po prostu np. "nvidia" i w dość jasny sposób ukazują się pakiety ze sterownikami możliwe do zainstalowania i co więcej, jak chcesz zainstalować inną wersję, a już jakąś masz, to ta druga się odinstaluje sama! ;)

Uważaj także na dodawanie nieoficjalnych repozytoriów. Niby ktoś poda za bezpieczne, a tu podczas instalacji tego co będziesz z repozytoriów chciał wpierdzieli Ci się jakiś składnik tego w formie testowej, mocno eksperymentalnej, będzie to poważny składnik systemu (np. jakaś biblioteka uruchomienia programów) i co? i bum, klapa, choć jest jeszcze ewentualnie ppa-purge. W Windowsie masz silne ograniczenia co do podmian różnych składników systemu, a w Linuksie masz wolność, która może zaszkodzić.

Pozdrawiam!

Autor edytował komentarz.
Fricco   2 #8 13.07.2015 08:31

Zanim przeczytam wpis, jeden koment na szybko: jedynym idealnym zamiennikiem Windowsa jest Windows. Żaden linux ani OSX nim nie będzie i bardzo nie lubię, jak ktoś pisze w taki sposób. Linux nie ma zastępować Windowsa, oba systemy są dobre zależnie od tego, czego od nich potrzebujemy i jak potrafimy je obsługiwać.

  #9 13.07.2015 08:32

Nie powiedziałbym że deb jest takim windowsowym exe, może bardziej msi?

Dla mnie ubuntu jest strasznie toporne. Na codzień korzystam z manjaro, czasem w pracy trzeba posiedzieć na ubuntu albo debianie i muszę przyznać że czasem jest ciężko. Głównie ze względu na apt.

sajmon17099   6 #10 13.07.2015 08:33

@Fricco: Właśnie o tym przekonasz się czytając.

dziubin   6 #11 13.07.2015 08:43

Ciekawy wpis dla początkujących osób, które chcą spróbować swojej przygody z Linuxem a kupiły komputer z Windows. System można łatwo uruchomić z płyty a jak ktoś nie chce specjalnie ściągać obrazu i wypalać go na jakimś nośniku - w KS w tym miesiącu jest dodawany do gazety obraz kilku wersji.

sajmon17099   6 #12 13.07.2015 09:20

@dziubin: Ja tam sobie chowam obrazy Linuksa i Windowsa do folderu "Systemy", a potem dzięki nim robię sobie live USB. Dla mnie to prostsze bo nie wymaga nagrywania nowych systemów na nowe płytki. I taki system jeszcze szybciej działa. A jak mi się znudzi to formatuję pendrive i wgrywam inny system.

2099   8 #13 13.07.2015 09:25

Ja wiem czy dla początkujących? Mało szczegółów dość istotnych-np. co zrobić w UEFi i dlaczego. Ja bym się bał instalować na podstawie tego wpisu. Piec kaflowy akurat u mnie budzi dobre skojarzenia :)

adi0922   12 #14 13.07.2015 09:26

Hahahaha niezły ten koleś ?? . Wpis zasługuję na główną nwm w czym problem, może boli w sercu, że twoje nie trafiły?.

sajmon17099   6 #15 13.07.2015 09:29

@2099: Ja opisywałem tylko problemy które mogą kogoś napotkać podczas instalacji, nie kompletną instrukcję jak zainstalować Ubuntu.
PS. Ten piec był chyba inspiracją dla Modern UI :)

Autor edytował komentarz.
Rower1985   6 #16 13.07.2015 10:07

@pocolog: To tak samo jak z mądrościami na temat WIN 10, gdzie omawiana jest każda kosmetyczna zmiana czy nowe położenie ikonki. Trochę równowagi musi być, bo też nie każdy chce czytać o każdym pierdnięciu w produktach MS, w bombardujących nas komentarzach, artykułach, blogach o WIN 10. Wpis dobry dla początkujących i tych niezdecydowanych do przesiadki na Linuxa.

Autor edytował komentarz.
  #17 13.07.2015 10:11

@pocolog: (Facepalm)... Nie moderuję blogów.

Gdybym to robił, to wpis bym wrzucił, bo to nie traci na aktualności - opinia każdego jest inna, a to, że Ty czy ja mamy już wyrobione zdanie nie oznacza, że N-ty czytelnik też ma (albo że w ogóle zna Ubuntu).

EDIT:
No i druga sprawa:

"pocolog nie prowadzi bloga"

Dlaczego zawsze najgłośniej krzyczy ktoś, kto sam nic nie robi?
A tak serio i bez złośliwości - po prostu samemu nie pisząc, nie powinieneś w taki sposób "oceniać" wpisów innych.

Autor edytował komentarz.
bystryy   10 #18 13.07.2015 10:24

@sajmon17099 "Z powodu małej ilości firm produkujących sterowniki na Linuxa, można zauważyć mały obniżony framerate. Linus Torvalds sam się za to wyraził o NVIDII tak"

Ten filmik Torvaldsa nie odnosi się do framerate'u na kartach Nvidii, bo ten bywa lepszy od windowsowego. Chodziło o mechanizm przełączania się w komputerach wyposażonych w 2 karty graficzne pomiędzy grafiką zintegrowaną od Intela a dedykowaną od Nvidii. W przypadku laptopów ma to znaczenie, bo integra mniej pożera baterię.

Autor edytował komentarz.
nintyfan   11 #19 13.07.2015 10:30

"Na Linuksa jest ok. 1000 wirusów, a na Windows jest ich ok. 18 milionów. Dzieje się tak bo Windows jest najpopularniejszym systemem, i wirus na Windows zainfekuje komputery większej liczbie osób."
No może ilość wirusów zależy od popularności systemu, jednak różnorodność działających wirusów zależy już od poziomu zabezpieczeń - i tutaj GNU/Linuksy wygrywają z Windowsem.

Co do kompilacji programów, to stworzyłem tao-makefile-ui, jednak nie spaczkowane dla Ubuntu.

Co do sterowników, to istnieje ddwraper (do korzystania z Windowsowych sterowników dla drukarek) i ndiswrapper (do korzystania z Windowsowych sterowników do kart sieciowych).

Autor edytował komentarz.
bystryy   10 #20 13.07.2015 10:36

"Na Linuksa jest ok. 1000 wirusów"

Można prosić o jakieś wiarygodne źródło tych informacji? Od 12 lat używam Linuksa i nie widziałem żadnego. Firmy wprawdzie straszą, ale jak przychodzi co do czego, to podają kilka wydumanych sztuk (a nie setki czy tysiące).

nintyfan   11 #21 13.07.2015 10:42

@Jusko: "Uważam podobnie, iż jeśli ktoś posiada licencję na Windows - szkoda się go pozbywać, niech sobie siedzi na dual-boocie, zamienie maszynie wirtualnej.
"
Takie zachowanie jest podobne do opisanego w pierwszym wydaniu książki "Projektowanie Serwisów WWW. Standardy sieciowe" Jeffreya Zeldmana, które dotyczy zachowania pani z księgowości, nakazującej webmasterom projektowanie stron we FrontPag-u, zamiast w notatniku, no bo firma wydała 100 PLN, by zakupić FrontPage wraz z MS Office, bo wtedy FrontPage był w promocji(czy jakoś tak). Takie rozumowanie jest błędne - trzeba korzystać z tego, co jest lepsze. Jeżeli dla kogoś GNU/Linux i Windows są nieporównywalne, to jak najbardziej można wirtualizować Windows, ale w pozostałych przypadkach należy korzystać z GNU/Linux.

qbaz   12 #22 13.07.2015 10:44

@lukasamd: A kto mu zabroni oceniać? Ty??? Litości...
Też uważam, że to nie jest wpis na główną. Też nie prowadzę bloga, bo nie muszę, nie chce, nie mam czasu, itp. (niepotrzebne skreślić), co nie oznacza, że nie mam prawa do komentowania właśnie w ten sposób.
W tekście, za dużo kwiatków w stylu: "Lubi się też ciąć, gorzej niż emo" czy "Windows przy Ubuntu to gruźlik". Kto to pisał gimnazjalista z "ambicjami"?
Zero konkretów, tylko chodzenie ogródkami wokół tematu.
To trochę jakby powiedzieć o pogodzie, że "jest".

Farkas   11 #23 13.07.2015 10:47

@lukasamd w swoim komentarzu na samym początku napisałem krótki akapit mówiący dokładnie o tym samym, ale edytowałem jeszcze przed weryfikacją moderacji uważając, że średnio ma to związek z samym wpisem. No, ale co mi tam.

Napisałem, że pocolog to ekspert od bloga na dobrychprogramach, sam nie prowadzący takowego! ;) Jednak oceniać może, bo czemu by nie, ale na jego ocenę lepiej uważać. To trochę tak, jakby ktoś mówił Ci jak i czy w ogóle powinieneś prowadzić firmę, kiedy ten ktoś sam nie ma i nie miał firmy ;) Ten o to mój komentarz autorze wpisu @sajmon17099 dedykuje Tobie w tym momencie, być może dla podniesienia na duchu jeżeli takie komentarze negatywnie na Ciebie wpływają.

Autor edytował komentarz.
bystryy   10 #24 13.07.2015 10:52

@qbaz: "W tekście, za dużo kwiatków w stylu: "Lubi się też ciąć, gorzej niż emo" czy "Windows przy Ubuntu to gruźlik". Kto to pisał gimnazjalista z "ambicjami"? "

Wygląda to na radosną twórczość Kuby Wojewódzkiego ;)

Linux jest jak najbardziej OK, ale opluwanie Windowsa w taki sposób raczej Linuksowi większej popularności nie przysporzy.

  #25 13.07.2015 10:57

@qbaz: Ja nie zabraniam. Po prostu to nieco dziwne podejście - nie podoba mi się, to walnę bądź co bądź nic nie wnoszący komentarz. A nie lepiej nie czytać, albo po prostu odpuścić?

W sumie zrobiłem to samo pisząc odpowiedź do pocologa... Następnym razem tego nie zrobię.

qbaz   12 #26 13.07.2015 11:01

@bystryy: To było bardziej pytanie retoryczne ;)
Oczywiście że Linux jest OK, tylko po co takie prywatne wycieczki autora? Chciał się popisać "retoryką" czy pokazać jaki to on jest "fajny"? ;)

sajmon17099   6 #27 13.07.2015 11:04

@bystryy: http://di.com.pl/wirusy-dla-linuksa-nie-daj-sie-zastraszyc-47738

"Według firmy Kaspersky Lab kila lat temu było około tysiąca złośliwych narzędzi, które mogły zaszkodzić pecetowi z Linuksem. Ile tego typu aplikacji stworzono dla Windowsa - chyba nikt nie podjął się nawet próby zliczenia (choć sygnatury Symanteca wskazywały w ubiegłym roku na około 18 milionów)".

sajmon17099   6 #28 13.07.2015 11:05

@qbaz: OK, chciałem zażartować ale jak tak... poprawione

qbaz   12 #29 13.07.2015 11:07

@lukasamd: Wiesz co, ostatnimi czasy zrobił się jakiś dziwny trend: "czegoś tam nie robisz, to się nie wypowiadaj". A niby dlaczego nie? Może mam wiedzę większą (choćby nawet teoretyczną) na zadany akurat temat. Mam ochotę przeczytać, to czytam, mam ochotę skomentować, to komentuję, niezależnie od tego czy coś mi się podoba czy też nie. No bo chyba o to są komentarze pod blogiem czy newsami?
Może najlepiej zabronić komentów i będzie po krzyku? ;)

qbaz   12 #30 13.07.2015 11:08

@sajmon17099: Domyślam się, ale jakieś niskich lotów te żarty...

  #31 13.07.2015 11:16

@qbaz: The Verge tak zrobiło i to chyba bez sensu. Nie chodzi o to, aby się nie wypowiadać, ale o to, aby zrobić to z głową. Masz konto od 1,5 roku, a też na blogu nie umieściłeś ani jednego wpisu. Ten autor jest od miesiąca, może i jest młody, ale próbuje - krytyka zapewne jest mile widziana, niemniej pisanie "a po co?" to jedynie wyrażanie czegoś kompletnie bezsensownego.

Dlaczego w ramach "odpowiedzi" nie napiszesz swojego wpisu i nie pochwalisz się własną wiedzą?

bystryy   10 #32 13.07.2015 11:19

@sajmon17099: Wirus to twór, który sam się mnoży i zaraża dalsze maszyny. Malware ukryty w fałszywych instalkach to nie wirus, tylko trojan/backdoor. Jak korzystasz z oficjalnych repozytoriów, to się nie zarazisz.

Był przypadek, że bodajże na gnome-look.org ktoś wstawił temat graficzny z tylną furtką i ktoś tam coś złapał, ale to nadal nie jest oficjalne repozytorium żadnej linuksowej dystrybucji.

Kaspersky Lab pokazuje jakieś nazwy, ale nie podaje, jak one dostają się do systemu, ani ich kodu podesłać nie chce. Na takiej zasadzie mogę wymyślić i miliard nazw i twierdzić, że to wirusy na "*TwójUlubionySystem".

mikolaj_s   14 #33 13.07.2015 11:21

Nie podoba mi się tytuł. Sugerowanie, źe Linux jest zamiennikiem Windows jest nieprawdą, Zamiennikiem stara się być ReactOS, Linux idzie własną drogą. Wiem, źe wielu chciałoby mieć darmowego Windowsa, ale Ubuntu czy inna dystrybucja moźe co najwyźej spełnić potrzeby danego uźytkownika.
Poza tym całkiem fajny wpis.

  #34 13.07.2015 11:22

Prawda jest taka, że jak ktoś nie chce tracić życia na konfigurowanie i naprawy systemów oprócz naturalnie Windows to właśnie Ubuntu jest jedynym rozsądnym rozwiązaniem. System ten działa z "palca" i przede wszystkim stabilnie. W codziennym użytkowaniu wyraźnie odczuwam, że nie mam do czynienia z tandetą jaką oferują inne liczne dystrybucje. A przerobiłem "prawie" wszystkie.

qbaz   12 #35 13.07.2015 11:27

@lukasamd: DP czytam chyba od 2003 roku (moje obecne konto to drugie, bo pierwsze zaginęło w odmętach Internetu), ale nie mam potrzeby uzewnętrzniania się z różnych powodów (czytaj #22). Po prostu spalam się w inny sposób :)
To, że jest "blogerem" do miesiąca to ma jakiś okres ochronny i nie wolno strzelać przy paśniku? ;)
Moje "po co" zostało użyte w konkretny sposób - doczytaj.

sajmon17099   6 #36 13.07.2015 11:28

@mikolaj_s: Tytuł nie brzmi "Ubuntu - idealny zamiennik Windowsa" tylko "Ubuntu — czy jest idealnym, darmowym zamiennikiem Windowsa?". I na to pytania odpowiada ten artykuł, a nie sugeruje że tak jest.

  #37 13.07.2015 11:29

@Farkas: Masz rację. Tego typu komentarze trzeba po prostu ignorować.

Berion   14 #38 13.07.2015 11:39

@lukasamd: Ja się też czuję pokrzywdzony widząc, że ciekawy poradnik który kleiłem dwa tygodnie, nie dostał się na główną, a tekst Sajmona tak. Tym bardziej, że tego o czym napisałem nie znajdzie się nigdzie w internecie.

@sajmon17099:
Nie mam nic do Ciebie, więc się nie obraź. Po prostu uważam że popłynąłeś z określeniami Windowsa, z powtórzeniami w zdaniach itd. do tego jest to moim zdaniem n-ty wpis o tym samym. Nie zrażaj się też i pisz dalej.

Autor edytował komentarz.
AntyHaker   18 #39 13.07.2015 11:40

@nintyfan: "ale w pozostałych przypadkach należy korzystać z GNU/Linux." Co to znaczy, że należy? Bo Ty tak twierdzisz? ^^

Żeby nie było - nie mam nic do Linuksa i sam z niego korzystam, jednak takie sformułowania przyprawiają mnie o ból głowy.

  #40 13.07.2015 11:43

@Berion: Może skontaktuj się z DjLeo aby dowiedzieć się, co było nie tak? Jak dla mnie to zrobiłeś kawał świetnej roboty.

sajmon17099   6 #41 13.07.2015 11:47

@Berion: http://www.dobreprogramy.pl/Berion/Wlasna-partycja-recovery,64586.html To ten wpis?
Według mnie jest o wiele bardziej ciekawy niż mój, i jest też przydatny. Jeżeli czujesz się tak pokrzywdzony mogę usunąć ten wpis (mój wpis). Nie lubię mieć świadomości tego, że ktoś wykonał kawał dobrej roboty a i tak została wyróżniona gorsza praca.

Autor edytował komentarz.
Magnum 44   17 #42 13.07.2015 12:00

@sajmon17099: Spróbuj kerneli oraz sterowników i zarządzaniem energii z tego linka :)

http://www.netext73.pl/search/label/ext73

Ja swego czasu korzystałem i polecam :)

sajmon17099   6 #43 13.07.2015 12:02

@Magnum 44: Może kiedyś :)

pavbaranov   7 #44 13.07.2015 12:13

Proponowałbym wpis zakopać gdzieś głęboko pod ziemią. Dawno nie czytałem jakiegokolwiek wpisu zawierającego tak dużą dawkę dezinformacji. Szkodliwe tym bardziej, że typowym adresatem będzie osoba, która w ogóle Ubuntu nie widziała.

Berion   14 #45 13.07.2015 12:14

@sajmon17099: Nie usuwaj! To nie jest wojna na wpisy tylko moja boleść, że trud poszedł na marne. ;) Napiszę do DjLeo jak radzi @lukasamd, może przeoczył a może chodzi o coś innego.

sajmon17099   6 #46 13.07.2015 12:16

@pavbaranov: Jakich dezinformacji?

sajmon17099   6 #47 13.07.2015 12:17

@Berion: Dobrze, nie usunę go. Ale nie wiem czemu lepszy artykuł został gorzej oceniony.

Autor edytował komentarz.
Jusko   13 #48 13.07.2015 12:44

@nintyfan #21: Wiesz, chodzi o sytuację, że ktoś zakupił sobie wcześniej np. Windows 8 box, wydając na to 300-400zł (niektóre sklepy posiadają za 500zł).

Mając tak zakupioną licencję, za te minimum 300zł - szkoda, aby się marnowała :-) Ponieważ nie czarujmy rzeczywistości - przychodzi czasami chwila, że ten Windows by się przydał... Powiem śmiało, może się narażę, że gdy 3 miesiące temu zmigrowałem chwilowo na Windows - przestałem czuć, że płynę pod prąd (w kwestii działania sterowników, dostępności softu) ;-)

Oczywiście wirtualka jest pewnym rozwiązaniem, choć nie każdego zadowoli (np. gracza).

W moim przypadku - nie wnikam w aspekty ideologiczne, dla mnie system operacyjny to czysty, bezosobowy produkt (nawet Linux, ideologię GNU odstawiam na bok). Dlatego nie traktuję Windows jak wroga - używam, bo mam licencję, a system to system :-) Gdybym licencji nie miał, albo użytkownik ma pirata - wtedy co innego, Linux musi wystarczyć.

Autor edytował komentarz.
sajmon17099   6 #49 13.07.2015 12:49

nintyfan: Dla mnie to po prostu dziwne pozbawiać się możliwości korzystania z tego, czego nie ma na Ubuntu. Z chęcią bym się przesiadł na Ubuntu, ale on nie ma dużego wsparcia jeśli chodzi o programy. Windows za to jest niestabilny i wolny. Więc wolę używać dwóch systemów na raz by uzyskać jak najwięcej możliwości.

  #50 13.07.2015 12:51

@Jusko: mam licencję na Win 8.1 Pro i postawieniu czystego systemu wraz z kilkoma auktalizacjami (kilkaset, łącznie ze 3GB paczek) zajęło mi bite 6h a mam szybkie łącze...

Ubuntu postawiłem bo zarwanej nocce w 15 min za aktualizajami.

ja nie polecam stawiania obu systemów tylko dlatego, że sie ma licencję - stawiam ten który lepiej nadaje się do pracy - w moim przypadku Ubuntu.

gowain   19 #51 13.07.2015 13:05

@Berion: A no, zdecydowanie Twój wpis powinien być na głównej. Co najlepsze jak teraz trafi, to już pewnie będzie gdzieś na dole... Dziwią mnie "moderatorskie tryby", które średnio, żeby nie powiedzieć prawie w ogóle nieprzydatny wpis puszczają na główną, a wpis konkretny, treściwy, gdzie widać, że został włożony ogrom pracy, nie przepuszczają.

Jusko   13 #52 13.07.2015 13:08

@Anonim (niezalogowany) #50: To również jest zdrowe podejście :-)

Kwestia aktualizacji Windows - cóż, chyba nawet zwolennicy Windows przyznają, że to masakra :-) Jakiś czas temu stawiałem Windows 7 na SSD - instalacja Service Packa + ponad 100 aktualizacji, zajęło tak czy siak prawie 3h. Cóż powiedzieć - Windows :-) Ten typ, tak ma :-)

W moim przypadku są detale, które poniekąd zmuszają do użycia Okien. Choćby konsola PSP i aplikacja Media Go. Dalej PS Vita - wymaga aplikacji do zarządzania / backupowania zawartości memorki, a Linuksowa aplikacja QCMA działa w kratkę. Podobnie czytnik kart SIM - brak na Linuksa odpowiednika softu producenta. Dlatego w moim przypadku, zawsze trochę tego Windows potrzebowałem (pomimo, że Linuksa używam jakieś 12 lat). Po prostu nie chcę rezygnować z pewnych rzeczy, a nie przeskoczę ich na Pingwinie :-/ Nawet, gdy używam tylko Linuksa - muszę mieć wirtualkę z systemem MS. Pomimo lat z Linuksem - pełne odcięcie się od Windows, zmusiłoby mnie do rezygnacji z pewnych możliwości. Dlatego planuję ostatecznie kupić Maka, migrując na OS X - tam, nie miałbym już dylematów (natywne odpowiedniki aplikacji).

Przyznam jednakże, że jestem otwarty na systemy operacyjne, więc dla mnie dual-boot nie jest ani wstydliwy, ani urągający ;-) Po prostu odpalam Windows, używam, wyłączam i tyle. Przełączam system - jest Linux. Wilk syty, owca cała :-)

Autor edytował komentarz.
Berion   14 #53 13.07.2015 13:08

@gowain: Dzięki.
Ale może chociaż ktoś zobaczy na liście konkursowej za hmm... kilka tygodni.

Autor edytował komentarz.
  #54 13.07.2015 13:29

Ubuntu jako nieliczny jest też spójny graficznie (Unity) i praktyczny. Żadne środowisko nie jest dla mnie tak intuicyjne i wygodne w użyciu. Nigdy też nie miałem przypadku wywalenia się całego systemu z powodu aktualizacji. Za to w innych dystrybucjach to poligon. Inne distra są jak wczesne wersje pre-alpha i nie wiem dlaczego wprowadza się ludzi w błąd ogłaszając wersjami finalnymi. Leży stabilność, leży spójność środowiska, leży jakakolwiek użyteczność i wydajnosć, istna dżungla. W ubuntu prawie każde rozwiązanie problemu jest na pierwszej stronie googla i nie trzeba kopać pół dnia by odnaleźć byle jaką pomoc. Nie traćcie czasu na inne dystrybucje chyba, że chcecie przez resztę życia się frustrować. Po co odkrywać koło na nowo.

funbooster   8 #55 13.07.2015 14:07

Wirusy? Nie pamiętam kiedy ostatnio na windowsie miałem wirusa :)
Eksperymentowałem pół roku z Ubuntu, ostatecznie zostałem przy windowsie żadnej poprawy wydajności na moim sprzęcie nie zauważyłem, jednak nie mam tej duszy linuxowca, wygrało przyzwyczajenie. Jedyne czego mi będzie brakować po rozstaniu z Ubuntu, to odtwarzacza muzyki "Clementine" jest wersja na windows, ale zbugowana.

sajmon17099   6 #56 13.07.2015 14:08

@ciro (niezalogowany): Niestety ja musiałem trochę czasu stracić szukając informacji o lekkich Linuksach. A potem jak już zainstalowałem Lubuntu na laptopie, to musiałem przyzwyczajać się do LXDE, ale ono też wydaje się praktyczne. Np. LXDE ma coś czego nie ma Unity - karty w eksploratorze plików.

  #57 13.07.2015 14:22

@lukasamd: "g nie prowadzi bloga"

Dlaczego zawsze najgłośniej krzyczy ktoś, kto sam nic nie robi? " .... znacie pojęcie czytelnik???? My nie jesteśmy dla was, to wy jesteście dla nas....

bystryy   10 #58 13.07.2015 14:25

@funbooster: "Jedyne czego mi będzie brakować po rozstaniu z Ubuntu, to odtwarzacza muzyki "Clementine" jest wersja na windows, ale zbugowana."

Wypróbuj MusicBee - lekki, podobnie wyglądający, podobnie działający.

ygyfygy   5 #59 13.07.2015 14:26

Też uważam, że Unity jest genialne. Unity 8 zapowiada się tak przepiękne, ze się chyba przesiądę na Ubuntu z Archa. Co do bugów to wersje nie-LTS są traktowane jako beta przez społeczność i Canonical i nie jest zalecane z nich korzystanie.

funbooster   8 #60 13.07.2015 14:44

@bystryy: Dosyć podobny do clementine, ale jakoś clementine ma w sobie to coś.

  #61 13.07.2015 14:47

@ygyfygy: swoją opinię wyraziłem dla wersji nie tylko LTS, ale i aktualnych (przejściowych). Dotychczas się nie zawiodłem.

zyrol81   9 #62 13.07.2015 16:24

No dobry wpis. Taki na chłopski rozum do przyjęcia, bez żadnych technicznych pojęć. W linux siedzę od kilku lat, ale do mnie by tem wpis przemówił.
Zaczynałem od Ubuntu, co na tamte czasy wydawało się normalne. Potem kilka innych dystrybucji przerobiłem i w efekcie od wersji 14.04 LTS siedzę na xubuntu. I na dzień dzisiejszy nie zamierzam zmieniać. Do Unity coś mnie ciągnie. Bardzo dobrze mi się na nim pracowało, jednak środowisko jest dla mnie konfigurowalne jak Windosowe - wcale. A ja od czasu do czasu lubię pogrzebać przy wyglądzie. :)
Co do wirusów masz rację, jednak w sieć poszło może 15 z tego... 985 zostały stworzone w laboratoriach i nigdy ich nie opuściły. 14 sztuk z tego jest niegroźne, jeśli użytkownik myśli, a linux czasem wymaga trochę myślenia, dlatego użytkownicy windowsa niezbyt go lubią. Zostaje 1, który może być groźny tylko dlatego że potrafi się dostać do systemu i narobić zamieszania omijając hasło i użytkownika root. Jest on również niegroźny, ale potrafi narobić spustoszenia w samych plikach systemowych.

jaras67   3 #63 13.07.2015 16:39

Na linuxa mogło by być i trylion wirusów ale co z tego jak to ja rządzę systemem i nadaję uprawnienia plikom do wykonania. Popularność systemu nie ma tu żadnego znaczenia.

Co do sterowników wszystkie są w kernelu lub jako moduły kernela. Podłączasz urządzenie i działa. Owszem sterowniki o kodzie zamkniętym instalujemy sobie sami. N.p. jak mamy nvidię to od razu ładuje nam się sterownik opensourcowy ( gorszy od zamkniętego ) "nouveau", zatem jak chcemy zainstalować sterownik od nvidii dobrze jest aby moduł nouveau nam się nie ładował bo będzie kaszana.
Najlepiej stworzyć plik n.p. blacklist_nouveau.conf w /etc/modprobe.d/ z wpisem: blacklist nouveau. Polecnie lsmod wyświetli nam wszystkie załadowane moduły kernela. Jakchemy sprawdzić czy jest załadowany nouveau to możemy lsmod | grep nouveau, sprawdzamy czy są jakiekolwiek moduły zawierające w nazwie nouveau.

sajmon17099   6 #64 13.07.2015 16:48

@jaras67: "Na linuxa mogło by być i trylion wirusów ale co z tego jak to ja rządzę systemem i nadaję uprawnienia plikom do wykonania. Popularność systemu nie ma tu żadnego znaczenia".

Popularność systemu ma znaczenie, bo jeżeli system jest bardziej popularny, to korzysta z niego więcej osób. Jeżeli za to korzysta z niego więcej osób, to bardziej się opłaca tworzyć wirusy na ten system, bo wtedy więcej osób będzie nim zainfekowanych.

"Co do sterowników wszystkie są w kernelu lub jako moduły kernela. Podłączasz urządzenie i działa".

U niektórych właśnie nie działa, np. już nie chodzi o granie, tylko zwykłą drukarkę. Czasami z powodu braku sterowniku, urządzenie może nam w ogóle nie chodzić, bo Ubuntu jednak nie ma wszystkich sterowników na każde urządzenie.

mikolaj_s   14 #65 13.07.2015 17:22

@sajmon17099: Chodzi mi o to, że w ogóle to źle postawione pytanie. Odpowiedź na nie jest oczywista. Nie istnieje, żaden idealny zamiennik Windowsa tak samo jak OS X i tym bardziej Linuksa. Każdy z tych systemów ma nieco inną filozofię działania, swoje wady i zalety. Sprowadzanie Ubuntu do zamiennika to jego obniżanie jego wartości. Ubuntu nie jest w stanie zapewnić mi zastąpienie Windowsa, ale ma cechy, których brakuje Windowsowi i w większości zastosowań jakie są mi potrzebne wolę używać Ubuntu. Nie dlatego, że jest zamiennikiem tylko jest w tym co potrzebuje lepsze.

"LXDE ma coś czego nie ma Unity - karty w eksploratorze plików."
Co proszę? Wciskałeś kiedyś Ctrl+T? ;)

Autor edytował komentarz.
sajmon17099   6 #66 13.07.2015 17:31

@mikolaj_s: Dzięki. W LXDE był po prostu do tego przycisk. W niektórych innych dystrybucjach Linuksa też. Ja od razu podszedłem do tego tak, że jak nie ma przycisku, to nie ma kart, nie było też nigdzie napisane o kartach. No chyba że na samym starcie systemu, jak pojawia się taka lista rzeczy. Ale nie zauważyłem tego. Przyzwyczajanie z LXDE :)

kaisuj   11 #67 13.07.2015 17:42

Ubuntu, czy w ogóle Linuxa, ciężko porównywać z Windowsem. Więc bez czytania wpisu mogę od razu stwierdzić, że Ubuntu w żadnym razie nie jest zamiennikiem Windowsa, a już na pewno nie idealnym.

Jeśli używasz Ubuntu od wersji 14.10, która wyszła nie wiele ponad pół roku temu, to na pewno nie korzystasz z Ubuntu długo, zwłaszcza w porównaniu do tego, jak długo użytkujesz Windowsa. Tyle wstępnych uwag z mojej strony, przed przeczytanie wpisu.

Szybkość: Zgadzam się w 100%. Pierwsze co uderza po uruchomieniu Linuxa to przyjemna cisza. Nie słychać dysku, ani wiatraka. Po starciu kompa na Linuxie mam temperaturę procesora około 40 stopni i prędkośc wiatraka na poziomie 900 obrotów na minutę. Na Windows 8.1 (odpalany z tego samego fizycznego dysku) na starcie jest ponad często nawet ponad 70 stopni i ponad 2600 obrotów na minutę (przy bezczynności z mojej strony). Po kilkunastu minutach Windows nieco luzuje, obroty spadają do 2000 a temperatura do 55, co i tak jest więcej, niż na Linuxie po pół godzinie grania np. w War Thunder.
Różnica w zapotrzebowaniu na pamięć jest również ogromna, co może skutkować wejściem na SWAPa, a to się szalenie przekłada na prędkość pracy komputera.

Bezpieczeństwo: Nie używam antywirusów i póki co nic złego mi się nie przytrafiło. Na Windowsie nawet z antywirusem syfa można złapać już pierwszego dnia użytkowania. Kiedyś mi wyskoczyło okno ze słynnym Ucash, zwanym także łukaszem, który szyfruje dane na dysku. Na szczęście było to pod Linuxem, więc jedyne co się zblokowało to przeglądarka. Zabiłem proces i po problemie. Oczywiście mój dysk był nietknięty.
Liczby przez Ciebie podawane chyba daleko się mijają z obecnymi statystykami, a sama popularność Windowsa nie jest jedyną przeczyną tego stanu rzeczy, aczkolwiek ten argument przemawia ludziom do wyobraźni.

Oprogramowanie: Paczki deb nie są odpowiednikiem plików exe, no chyba że w tym sensie, iż można z nich zainstalować oprogramowanie klikając na nie, jak na exe. Nie wspomniałeś o PPA. Mnóstwo oprogramowania, również takiego, którego nie znajdziesz w repozytoriach, możesz zainstalować z PPA. Korzystanie z programów ściąganych w postaci archiwów tar.gz jest relatywnie rzadkie i najczęściej są to programy, które można uruchomić bez instalacji lub poprzez instalacje ze skryptu sh (odpowiednik pliku .bat). Kompilacja jest niezmiernie rzadką formą instalacji na Ubuntu, obecnie prawie niespotykaną.

Gry: Kilka gier więcej... No trochę więcej niż kilka, co nie zmienia faktu, że póki co Ubuntu na pewno nie jest platformą do grania.

pavbaranov   7 #68 13.07.2015 17:49

@sajmon17099: Praktycznie wszystkie "fakty" z wyjątkiem Twojego własnego doświadczenia podane w Twoim tekście. Mówisz - masz:
"Przy instalacji "Coś innego" trzeba podzielić dysk na kilka części:
SWAP (partycja wymiany)
GRUB
Partycja systemowa"
Nie - nie trzeba wydzielić z dysku tych partycji. Trzeba (minimum) wydzielić systemową. SWAP - w zależności od potrzeb, jednak zwykle warto. GRUB? Przy systemd raczej nie jest to potrzebne. Warto natomiast wydzielić partycję /home.

"Z wyglądem najlepsze jest też to, że jeśli komuś się te Unity nie podoba, to może sobie je też zmienić na jakieś inne środowisko graficzne, bez potrzeby instalacji na nowo. Ponadto, można korzystać z wielu środowisk graficznych na raz."
No nieco pomieszanie z poplątaniem. Jeśli sam "wygląd" się nie podoba, to są możliwości jego zmiany w zakresie samego Unity (niewielkie, ale są). Natomiast raczej nie polecałbym korzystania z wielu środowisk graficznych akurat w przypadku Ubuntu. Jak poczytasz informacje w necie (choćby) to dość łatwo dojdziesz do wniosku, że to jest rozwiązanie możliwe, ale nie najlepsze. Fakt - można zmienić środowisko bez potrzeby instalacji "nowego" systemu.

" Ikonki podczas przesuwania przesuwają się tam gdzie nie trzeba, siatka dla mnie nie istnieje, "
Włącz siatkę pulpitu. Zresztą różne środowiska tym różnie zarządzają. Nie dotyczy to jednak "linuksa" a określonego środowiska właśnie.

(O wirusach): "Nie trzeba się ich tam bać, bo większość wirusów jest na Windows"
Cóż, to jest daleko idąca półprawda. W zasadzie zaś zastosowanie figury retorycznej typu: a w Ameryce biją Murzynów! (starsi będą wiedzieć o co chodzi).

(O COU): " W nim można znaleźć wiele brakujących nam aplikacji. I tu zaczynają już się schody. Z powodu małej popularności Ubuntu jest na niego mało programów."

Cóż... około 20 tysięcy paczek z różnymi programami w istocie może być małą ilością :) Pytanie jest inne: jakich programów poszukujesz i czy je (lub ich odpowiedniki) znajdziesz dla *buntu.

"Te z "Centrum Oprogramowania Ubuntu" potrafią być też nieaktualne, więc będą czasem trochę stare."
Też półprawda. Wszystko zależy od ustawionych repozytoriów. Generalnie oprogramowanie jest lub może być bardzo aktualne. Dla tych, którzy wymagają jeszcze bardziej aktualnego oprogramowania są inne systemy.

"Jeśli zdecydujemy się pobrać program z internetu, to mała ich liczba będzie paczką .deb (taki odpowiednik .exe z Windows)."
Dwie bzdury w jednym zdaniu. Jeśli chodzi o dostępność binarek, to akurat paczki DEB oprócz RPM są najpopularniejszymi w świecie linuksa i bardzo często oprogramowanie tzw. podmiotów trzecich jest udostępniane w tych paczkach. Korzystający z innych linuksów mogą mieć gorzej. DEB na pewno natomiast nie jest odpowiednikiem *.exe z Windows.

"Mało firm produkuje sterowniki na Linuksa. Jest ich mało, często też instalacja jest trudna. W tym wypadku nie pomoże nawet Wine, bo sterowniki przystosowane do Windows nie mogą zadziałać na Linuksie."
A konkret? Jakich sterowników Ci potrzeba? Akurat ilość sterowników dla linuksa jest dość spora. Instalacja w *buntu tzw. sterowników własnościowych to kliknięcie w odpowiednie miejsce (jeśli w ogóle jest ona potrzebna).
Wine - fakt nie pomoże, ale niektóre sterowniki (np. dla kart WIFI) można instalować w linuksie pomimo tego, że są one dla Windows.

To tak "na szybko". Chyba sporo, biorąc pod uwagę charakter tego tekstu.

kaisuj   11 #69 13.07.2015 17:50

@nintyfane
Ja gdzieś kiedyś czytałem, że sklasyfikowano dokładnie 48, ale niektórzy twierdzą, że jest to liczba zdecydowanie przesadzona:)
Co do Windowsa, to statystycznie w każda sekundzie powstaje kilka egzemplarzy złośliwego kodu, skierowanego na ataki na Windowsa. 18 mln wydaje się być więc liczbą zdecydowanie niedoszacowaną. Już nawet producenci oprogramowania antywirusowego stwierdzają, że przestaje być ono skuteczne w ochronie komputera PC (czytaj z Windowsem, bo taki z Linuxem już komputerem osobistym nie jest).

Autor edytował komentarz.
sajmon17099   6 #70 13.07.2015 17:56

@kaisuj: No niestety niektórzy traktują Ubuntu jak zamiennika Windows. Tytuł więc jest tylko pytaniem merytorycznym. Co do PPA: zapomniałem o tym, ale często też natrafiam się na PPA które muszę ręcznie dodawać. To jest co prawda proste, ale jeżeli mamy sami zmienić nazwę PPA (np. taki przypadek: bonzibuddy-ukash_PUT_UBUNTU_VERSION_HERE) gdy nie ma wytłumaczenia jak dobrze zmienić nazwę, to raczej trzeba się nagłówkować.

Poza tym - ja tam często muszę się natrafiać na kompilowanie pliku. A proces ten jest męczący. Owszem, są pliki install.sh, ale czasem też trzeba doinstalowywać pakiety by taki plik zadziałał. Gdy po raz pierwszy uruchomiłem taki plik, w terminalu pisało "Success" podczas kiedy program się nie zainstalował. Nie pojawił się ŻADEN plik w folderze instalacyjnym. Jeśli chodzi więc o instalowanie programów na Linuksie to jestem takim Pechowcem Brian'em.

kaisuj   11 #71 13.07.2015 18:03

@sajmon17099: Chyba retorycznym, a nie merytorycznym.
PPA z definicji trzeba ręcznie dodawać. W Większości przypadków można to robić metoda CTRL+C -> CTRL+V. To i tak dużo łatwiej, niż na Windowsie. To prawda, że czasem PPA jest nie zaktualizowane do naszej wersji systemu, ale jeśli choć raz natrafisz na taki przypadek, to już będziesz wiedział co z tym fantem zrobić. Jeśli pracujesz z systemem 10 lat, a nie pół roku, to pewne rzeczy stają się dla Ciebie oczywiste. Na Windowsie też masz wiele sytuacji, w których nie wiadomo co zrobić. Sytuacja, która opisujesz, to jest wyjątek od reguły.

Możesz podać jakieś przykłady programów, które musisz kompilować, bo nie możesz ich zainstalować w prostszy sposób? Ja naprawdę nie pamiętam, kiedy musiałem coś instalować ze źródeł.

Autor edytował komentarz.
sajmon17099   6 #72 13.07.2015 18:15

@pavbaranov: Po moich wrażeniach to:

Podczas instalacji obok Windows XP sugerowałem się oficjalną dokumentacją i wieloma poradnikami.

W COU jest wiele powtarzających się aplikacji,

Z paczkami .deb rzadko się spotykam, a czasem te paczki mają jakiś problem z kompatybilnością (wiem że Ubuntu bazuje na Debianie, ale jednak od Debiana trochę się różni), takie paczki trzeba też czasem instalować w odpowiedniej kolejności (miałem tak z programem Code::Blocks). Poza tym - służą do tego samego co instalatory .exe - do instalacji programów bez potrzeby męczenia się z terminalem lub kompilacją.

Wirusy: mam pytanie. Udało ci się zawirusować jakiegoś Linuksa?

Jeśli chodzi o paczki .tar.gz wypowiedziałem się o tym poniżej.

Siatka na pulpicie: mam ją włączoną. Nie tylko ja mam taki problem.

Jeśli chodzi o wygląd, to przeciętny użytkownik powinien wiedzieć o istnieniu motywów, ja się tu skupiłem tylko na środowisku graficznym. Poza tym, Unity można spokojnie odinstalować, tak samo jest z każdym innym środowiskiem graficznym.

A co do tych sterowników: duża część z nich to nieoficjalne open-source, gorsze od oficjalnego closed-source. Te nieoficjalne sterowniki mogą zawierać wiele błędów. Po za tym, wiadomo że tych sterowników i tak jest mało. Wiele z nich to też bety.

sajmon17099   6 #73 13.07.2015 18:17

@kaisuj: Pomyliło mi się z tym. Te szybkie pisanie...

Więc: taki program to ZSNES. Jest co prawda w COU, ale nieaktualny.

enedil   9 #74 13.07.2015 19:49

@Jusko: Ja też tak zrobiłem. Koło miesiąca temu dokonała się moja migracja na OS X poprzez kupno MacBooka. Teraz w sumie nie ma dylematów - jest UNIX, wszystko, co wymagało Uniksa działa. Wszystko, co wymgało Windowsa także.

Lawstorant   7 #75 13.07.2015 20:31

Przy EFI polecam rEFInd. Sam mam na laptopie Antergosa (na Archu), Win7 i Androida (bo mogę :). Przerzuciłem się z GRUB2 na syslinux. konfiguracja jest o wiele prostsza, wystarczy jeden plik syslinux.cfg a nie jak w grubie...

kaisuj   11 #76 13.07.2015 20:34

@sajmon17099: Z tego co widzę, to jest w PPA: https://launchpad.net/ubuntu/+source/zsnes
Poza tym z tą niekatualnością to nie należy przesadzać.
Pogoń za najwyższym numerkiem często niesie ze sobą więcej złego niż dobrego. Instalując wersję z repozytoriów, masz znacznie większe szanse na stabilną pracę.

Punisher4xe   6 #77 13.07.2015 21:52

"Nie trzeba się ich tam bać, bo większość wirusów jest na Windows." Ile zapłacili Ci twórcy wirusów na Ubuntu?

sajmon17099   6 #78 13.07.2015 21:57

@kaisuj: No ja tam zawsze wolę mieć aktualny program. Wiele opcji które są w nowym ZSNES, np. nowe opcje rozdzielczości, nie występują w starym ZSNES.

sajmon17099   6 #79 13.07.2015 22:01

@Punisher4xe: Dobra, jak tak bardzo potrzebujesz często niepotrzebnej ochrony to OK, nie bronię ci. Jeśli chodzi o Ubuntu to wystarczy ostrożność. Przyznam się - sam mam na Ubuntu BitDefendera, ale z niego nie korzystam. Nie wydaje się być potrzebny.

PS. Twórcy wirusów za ten wpis zapłacili mi tyle, że starczy mi na nowy jacht, bo pierwszy mi się zepsuł. Możecie zazdrościć :D

Autor edytował komentarz.
kaisuj   11 #80 13.07.2015 22:29

@sajmon17099: W takim razie PPA może być dla Ciebie dobrym rozwiązaniem.
Jeśli zaś chodzi o wirusy i sprawy bezpieczeństwa na Linuxie to niech ktoś poda przykład zawirusowania z własnego doświadczenia, a nie z jakiś artykułów w necie, których wiarygodność jest wątpliwa.

Autor edytował komentarz.
  #81 13.07.2015 22:49

Używam dystrybucji lxle dla starych komputerów i całkiem wywaliłem windowsa. Komp odżył. Poza tym uprawiam web developerkę php, trochę musiałem się przyzwyczaić, ale było warto.

rob006   7 #82 13.07.2015 23:21

@sajmon17099: W zasadzie na podstawie tego tekstu można napisać poradnik o tym jak nie korzystać z Ubuntu. Ludzie później czytają takie przygody o tym jak user wybiera najtrudniejszą opcję z możliwych (np instaluje wersję nie-LTS, próbuje kompilować samodzielnie programy) i powtarzają komunały że Linux jest trudny, nie ma sterowników i bez wyższej szkoły czarowania w terminalu to ani rusz. Jakby zapominali ile lisiej przebiegłości i spostrzegawczości trzeba mieć, żeby zainstalować na Windowsie jakiś program bez zasyfiania sobie systemu toolbarami albo koparkami bitcoinów. :D

Ciero   7 #83 13.07.2015 23:24

Korzystałem z linuxa przez długi długi czas i nigdy nie wystąpiła u mnie żadna infekcja, a wchodziłem na wiele stron o lepszej i gorszej reputacji.

Pzdr.

Autor edytował komentarz.
  #84 13.07.2015 23:58

O ile ktoś nie programuje w .NET, nie jest grafikiem ani muzykiem lub nie gra w gry - Linux to jedyny rozsądny wybór.

zyrol81   9 #85 14.07.2015 07:36

@sajmon17099: Po trochu się z tobą zgadzam. Nie ma sensu robić wirusów na kilka tysięcy komputerów, kiedy pod kontrolą Windows działa kilkanaście milionów. Tu jednak należy być bardzo ostrożnym, bo poza stacjami roboczymi proporcje wyglądają dokładnie odwrotnie. Wydaje mi się jednak, że 80% serwerów (nie wspominając urządzeń typu switch) jest smaczniejszym kąskiem dla hakera niż użytkownik końcowy.
Co do sterowników to działa zdecydowana większość. Zauważ, że pod jednym sterownikiem działa kilkadziesiąt urządzeń, co w windows jest nie do pomyślenia. I tak - jeśli masz grafikę Nvidia to instalujesz sterownik Nvidia-305 czy coś takiego i nie przejmujesz się jaki model masz w komputerze. Problemem są urządzenia specjalne i te mniej znane oraz te, które sam producent olał. I mamy tutaj - tablice interaktywne, pióra świetlne, czytniki kodów kreskowych itd. a także NVidia, broadcom i sporo urządzeń samsunga. I z takimi urządzeniami może być spory problem.

nintyfan   11 #86 14.07.2015 08:58

@AntyHaker: Chyba nie zauważyłeś, że od dłuższego czasu udaję fanatyka Linuksowego. Oczywiście - GNU/Linux(moim zdaniem) bije Windows, prócz grania, pod każdym względem i nie widzę innego powodu, niż granie, by korzystać z Windows.

nintyfan   11 #87 14.07.2015 09:02

@Jusko: Dlatego napisałem, że jeżeli GNU/Linux i Windows są nieporównywalne, to można postawić Windows na wirtualce, bez dostępu do netu. Dla mnie jednak Windows to system drugiej kategorii(mimo iż MS bez przerwy ściąga rozwiązania Linuksowe, to brakuje w nim KDE, w tym tak genialnych rozwiązań, jak timeline, activities, semantic desktop, itd.), a także brakuje Yast-a i wielu innych genialnych rozwiązań, co ułatwiają i przyśpieszają pracę.

  #88 14.07.2015 09:09

Brrr... Tekst żałosny, choćby dlatego, że linuks nie jest "darmowym zamiennikiem Windowsa", a pełnoprawnym systemem operacyjnym.
Jak ktoś podchodzi do linuksa z taką opinią na "dzień dobry", to może sobie darować jego instalację...
A dalej jest już tylko gorzej...

sajmon17099   6 #89 14.07.2015 09:45

Nie rozumiem czemu tu tak wiele osób mówi o wirusach na Ubuntu i że to dalej zagrożenie, mimo iż sami takowego nie złapali.

pavbaranov   7 #90 14.07.2015 09:57

@sajmon17099: "Podczas instalacji obok Windows XP sugerowałem się oficjalną dokumentacją i wieloma poradnikami."
Jakiś konkret z tą oficjalną dokumentacją ("wiele poradników" nie interesuje mnie), gdzie jest napisane cokolwiek o konieczności tworzenia partycji GRUB?

"W COU jest wiele powtarzających się aplikacji,"
Pisałeś o przestarzałych. Pisałem, że nie jest z tym źle. Wszystko zależy od tego czy i jakie repozytoria udostępnisz systemowi. Głównie też od potrzeb użytkownika.

"Z paczkami .deb rzadko się spotykam, a czasem te paczki mają jakiś problem z kompatybilnością (wiem że Ubuntu bazuje na Debianie, ale jednak od Debiana trochę się różni), takie paczki trzeba też czasem instalować w odpowiedniej kolejności (miałem tak z programem Code::Blocks)."
Cóż, w takim razie masz zaiste pecha. Chyba, że w dalszym ciągu tych kilkanaście tysięcy paczek udostępnionych w samym Ubuntu Ci nie wystarcza. Nadto są to najczęściej spotykane formaty (oprócz rpm) w jakich udostępniane jest oprogramowanie tzw. podmiotów trzecich. Zerknij choćby na LO, MasterPDFEditor, sterowniki do Brothera i wiele innych.

"Poza tym - służą do tego samego co instalatory .exe - do instalacji programów bez potrzeby męczenia się z terminalem lub kompilacją."
Tylko w tym zakresie, że umożliwiają zainstalowanie programu przez APT. Reszta to wierutne bzdury. Zdanie w tekście brzmi: deb to taki odpowiednik exe. I nie jest to prawda. Poczytaj sobie o obu gdziekolwiek.

"Wirusy: mam pytanie. Udało ci się zawirusować jakiegoś Linuksa? "
Nie, co nie oznacza, że nie miałem wirusa w systemie (nic nie zrobił mi, ale mógł się rozprzestrzeniać i zarażać komputery windowsowe (zresztą taki miał cel). O wirusach na linuksa mnóstwo informacji. Tak, czy inaczej nie jest to temat na jednozdaniowe stwierdzenie: wirusów jest bardzo mało i nie musicie instalować antywirusów.

"A co do tych sterowników: duża część z nich to nieoficjalne open-source, gorsze od oficjalnego closed-source. Te nieoficjalne sterowniki mogą zawierać wiele błędów. Po za tym, wiadomo że tych sterowników i tak jest mało. Wiele z nich to też bety."
Dalej poproszę o konkrety. Jakich sterowników Ci brakuje. Użytkując z górą 10 lat linuksy zabrakło mi sterownika jeden raz. Do skanera Plusteka. Skąd Ci do głowy przyszło, że sterowniki open source są:
- nieoficjalne,
- są gorsze (co to w ogóle znaczy) od oficjalnego "closed-source",
- mogą zawierać wiele błędów?
Każde oprogramowanie, w tym także zamknięte, może zawierać wiele błędów. I bardzo często zawiera.
Jeśli jest Ci ich mało - to mam pytanie: do czego nie znalazłeś sterownika po próbach z Ubuntu?
Cały problem u kogoś, kto przesiada się z Windows na linuksa ze sterownikami bierze się głównie z przyzwyczajeń jego do tego, że musi zainstalować dziesiątki sterowników. Znam już nawet takiego, który próbował zainstalować windowsowy sterownik do bodaj karty graficznej AMD oraz takiego, który jakiś otwarto źródłowy sterownik, ale na Windows z uporem maniaka próbował kompilować na linuksa, podczas gdy oba rozwiązania były dostępne OTB.

PS: O co Ci chodzi z tym ZSNES - nie bardzo rozumiem. Ostatnia wersja stabilna została wydana w 2007 r. i nosi nr 1.51. W PPA jest ta sama wersja nadto z łatkami z bazaar.

Autor edytował komentarz.
sajmon17099   6 #91 14.07.2015 10:38

@pavbaranov: Sprawdziłem teraz ZSNES w COU. Nie wiem czemu nie ma go tam. Nie wiem czy u innych problem występuje. Wcześniej był. Jeśli za to chodzi o sterownik którego nie znalazłem - nie znalazłem sterownika drukarki Canon PIXMA iP1900. Nie ma go na oficjalnej stronie.

Autor edytował komentarz.
rob006   7 #92 14.07.2015 11:06

@sajmon17099: A próbowałeś skonfigurować tę drukarkę bez instalowania sterowników w windowsowy sposób? Instalowałem ostatnio jakąś drukarkę Canona z tej serii na Ubuntu i działała od razu.

fffatman   9 #93 14.07.2015 11:36

Zadziwiające jest jak silna jest tradycja pisania kompletnie nikomu niepotrzebnych, bezużytecznych notek blogowych o linuksie (w tym o Ubuntu) przez niedoinformowanych. Drodzy autorzy, najpierw coś przeczytajcie, potem piszcie.

...

1. 14.10 Utopic Unicorn i 15.04 Vivid Vervet są to edycje dla testerów.
2. Instalacja... na samym początku należy w Win wyłączyć to coś, co się nazywa cwanym wyłączaniem (czy jakoś tak), którego cwaność polega na niewyłączaniu niczego - aż do katastrofy.
3. "trzeba podzielić dysk na kilka części: SWAP, GRUB, Partycja systemowa" - Chyba nie zrozumiałem "skrótu myślowego".
4. "SWAP... na jego temat opinie są podzielone" pomiędzy tych, którzy wiedzą ile potrzeba na zrzut systemu i tych, którzy nie wiedzą.
5. Wiele osób narzeka na Ubuntu z powodu nieużywania Ubuntu.
6. To mi nie wygląda na "zabugowany pulpit".
7. Antywirus pod Ubuntu (są takie i to sporo) nie służy do wykrywania "wirusów" linuksowych a windowsowych. Wirusy nie są z popularności a z łatwości tworzenia (Jeżeli kto pamięta ataki na Google.) i zmienić się tego nie da, bo MS musiałby zbudować od nowa swoje to, co ma najsilniejsze - infrastrukturę biurową. Ja to nawet nie wiem, czy juzerzy zdają sobie sprawę z obecności "wirusa" na swojej maszynie, dopóki to nie jest reklamiarz a i wtedy... (Zobaczcie jak ładnie Chrome zdobył popularność reklamiarskim sposobem.) Wydają się juzerzy nie zauważać podmienionych stron wyszukiwania (np.).
8. Szybkość systemów zaraz po zainstalowaniu jest szybka a potem jak juzer da.
9. Programy. Nie znam się na tym. JA UŻYWAM FUNKCJI. Klikam na ikonkę filmu i ma się odtwarzać.
10. GRY - nie gram.
11. Sterowniki. Jakie sterowniki? Włączam i działa.
12. WINE nie jest wrapperem sterowników windowsowych
13. Żaden linuks do instalacji nie instaluje się goły, bo nie "linuks" się instaluje a "repo".
14. "Centrum Oprogramowania Ubuntu" - nie znam.
15. Aktualne oprogramowanie może być na PPA (Jeżeli komu przeszkadzająś resztki polityki debianowej w Ubuntu).
16. Paczki .deb nie są odpowiednikami .exe z Windows.
17. Paczki .tar.gz czy .zip nie oznaczają plików do kompilacji.
18. "Z powodu małej ilości firm produkujących sterowniki na Linuxa, można zauważyć mały obniżony framerate." Że co?
19. Wypowiedź Linusa nie związku z tym co pisze w tym momencie autor notki.
...
@Farkas: W takiej sytuacji i ppa-purge nie daje rady. Trzeba ręcznie czyli trzeba wiedzieć jak, co i nie wpadać w panikę.
@ Mandulzz: Nie powiedziałbym, że deb jest zamiennikiem msi.
@ sajmon17099: "Według firmy Kaspersky Lab" - A co na to GAZPROM?
@ Berion: Sprawdzam.
@ AntyHaker: Nie czytam twoich postów.

Autor edytował komentarz.
AntyHaker   18 #94 14.07.2015 12:36

@nintyfan: Jak dla mnie żaden z tych systemów nie jest idealny, dlatego też ciężko napisać, by jeden przebijał tego drugiego ^^

sajmon17099   6 #95 14.07.2015 12:51

@fffatman: Co wy macie z tym, że 14.10 i 15.04 to edycje dla testerów. To oficjalne, pełne wydania tylko że z krótszym supportem. Tu macie edycje dla testerów: http://cdimage.ubuntu.com/ubuntu-desktop-next/daily-live/current/.

Co do tego SWAP: jedni uważają, że wystarczy dwukrotność RAM, inni, że tyle samo co RAM, jeszcze inni - że 1GB starczy a jeszcze inni uważają, że SWAP nie jest potrzebny.

sajmon17099   6 #96 14.07.2015 12:52

@pavbaranov: https://help.ubuntu.com/community/WindowsDualBoot. Sugerowałem się tym. Nie ma tam chyba wpisu o GRUB, ale byłem zmuszony zrobić tę partycję, bo instalator pokazywał jakiś błąd.

nintyfan   11 #97 14.07.2015 13:25

@fffatman: No tak. Co do tego Google, to mi przypomniałeś. Google zostało skompromitowane przez to, że niektórzy pracownicy korzystali z Windowsów. Wyciekły cenne informacje. Od tamtej pory pracownik przy składaniu zamówienia na komputer w Google nie może wybrać Windows jako systemu operacyjnego.

Jusko   13 #98 14.07.2015 13:28

@nintyfan #87: To prawda, choć nadal wirtualizacja nie rozwiązuje pewnych problemów. Fakt, że w dobie dzisiejszej mocy, nie trzeba do wirtualki mieć silnego sprzętu - śmiało wirtualizuję na 3,5 letnim laptopie z dolnej półki :-)

Druga sprawa - wydajność wirtualki. Do gier nadaje się tak sobie. Dla projektanta CAD - wydajność wirtualizowanego systemu, też zapewne nie zachwyci (mam znajomego inżyniera, kiedy pokazał mi projekt budowy - nie mogłem połapać się w tym ogromie). Pomijając jednak gry - wirtualka jest jednym z rozwiązań, przyznaję rację.

Mnie tak naprawdę wszystko jedno, czego używam - system jest dla mnie platformą dla aplikacji :-) Nie faworyzuję Linuksa, bo multum zaciachów widziałem przez lata - jest za co opierniczać twórców dystrybucji. Windows - technicznie super nie jest, ale ratuje go soft. Oba systemy potrafią czasem doprowadzić do szewskiej pasji ;-)

Raczej patrzę trzeźwo na Linuksa, co nie zawsze podobało się społeczności, gdy pisywałem jeszcze na forach :-) Zamiast wychwalać w kółku wzajemnej adoracji, jaki to super system - wolałem na trzeźwo wymienić plusy oraz...minusy (mała analiza SWOT) :-) Mnie męczy tylko to, że pomimo tylu lat - mogę migrować najdalej na 98%. Pełna migracja wiązałaby się wyrzeczeniem, na niekorzyść dla mnie (rezygnacja z pewnych sprzętów, soft roboczy) :-( Dlatego jeśli ktoś ma licencję na Windows, warto postawić go na wirtualce lub obok - może się przydać. Nawet w pracy, gdzie używamy Linuksa - jest dla przezorności komputer z Windows i pakietem MS Office (klienci kochają docx/xlsx/pptx, które czasem rozjadą się w Libre).

Autor edytował komentarz.
Jusko   13 #99 14.07.2015 13:47

@sajmon17099 #95: -"(...) Co wy macie z tym, że 14.10 i 15.04 to edycje dla testerów. To oficjalne, pełne wydania tylko że z krótszym supportem."

Wiesz - chodzi o to, że użytkownicy Ubuntu z dłuższym stażem wiedzą, że wersje półroczne to "testówki" ;-) Nazywają się stabilne, jednak to testowanie technologi pomiędzy wydaniami LTS ;-) Cykl półroczny to naprawdę gigantyczny młyn - czasem zastanawiam się, czy programiści mają czas wyjść do domu :-)

Co do SWAP - przy 4GB RAM i codziennej pracy, partycja wymiany 10MB była dla mnie i tak za duża :-) Lądowała tam drobnica, zajęte od paru KB do ~5MB. Dla przezorności, można dać przy 4GB RAM partycję 512MB (jeśli nie hibernujesz). Jeśli hibernujesz laptopa - przyda się większy SWAP. Natomiast zasada "ilość RAM x2" - jest ze starych czasów, gdzie RAM liczony był w MB, a nie GB :-) Niektórzy przy sporej ilości RAM - faktycznie rezygnują z partycji wymiany.

Autor edytował komentarz.
pavbaranov   7 #100 14.07.2015 14:08

@sajmon17099: Bo jest w PPA (podanym Ci wyżej), które trzeba dodać do listy repozytoriów.
Drukarka, cóż...
http://www.canon.pl/support/consumer_products/products/printers/inkjet/pixma_ip_...
To jest oficjalna strona polskiego wsparcia technicznego Canona. I akurat inni mogą mieć pretensje do Twórców tego urządzenia, albowiem paczka tar zawiera wyłącznie paczki w formacie *.deb. Przy okazji jest to "oficjalny" sterownik, pochodzący od samego producenta.
Z faktu, że nie potrafisz czegoś znaleźć nie wyciągaj wniosków, że sterowników dla linuksa nie ma.

sajmon17099   6 #101 14.07.2015 14:14

@pavbaranov: Tu nie ma tego sterownika. Nie ja nie umiem szukać, tylko ty podajesz stronę bez sprawdzenia. Jeśli zaznaczysz Linux - nie będzie dostępnego sterownika.

Jusko   13 #102 14.07.2015 14:49

@sajmon17099 #101: Jeśli przefiltrujesz po "Wyświetl wszystkie systemy operacyjne", są dostępne sterowniki dla "Debian Linux Printer Driver" oraz "RPM Linux Printer Driver".

Widać mają coś nie tak w kodzie filtrów, że sterowniki są wyświetlane zbiorczo, a nie przy bezpośrednim filtrowaniu dla Linuksa.

Inna sprawa, że sterowniki są dość leciwe (2008r), więc raczej nie będą działać ;-) Od tego momentu, kernel zmienił się naprawdę sporo razy.

Autor edytował komentarz.
pavbaranov   7 #103 14.07.2015 14:53

@sajmon17099: Z tej strony pobrałem sterownik. Nie twierdź zatem, że podałem stronę bez sprawdzenia. Ze względu na to, że moja przeglądarka zgłasza, że pracuję pod linuksem, od razu dostaję wyniki przefiltrowane wyłącznie dla linuksa.
"Zgodność
Systemy operacyjne :
Linux"
Cóż, trzeba kliknąć na niebieski przycisk "Pobieranie" :)
Skoro jednak masz problemy z używaniem stron, to link bezpośredni: http://files.canon-europe.com/files/soft31335/Software/iP1900_debian_printer.tar
Fakt - nie ma sterownika 64bitowego, ale od tego są rozwiązania multilib lub przebudowanie sterownika.
Masz jeszcze PPA: http://linuxg.net/how-to-install-printer-driver-canon-pixma-ip-series-on-ubuntu/
Chyba jednak Twój artykuł nie miał służyć temu, by ktoś za Ciebie rozwiązał Twój problem określony w artykule, jako "mało sterowników" i ich "instalacja jest trudna". Od tego służą fora społeczności (lub po prostu jakakolwiek wyszukiwarka).

sajmon17099   6 #104 14.07.2015 15:00

@pavbaranov: No właśnie nie napisałem tego wpisu żeby mi ktoś pomagał, tylko żeby ludzie wiedzieli o powszechnych problemach tego systemu (bo nie tylko mi brakuje np. sterowników), i jego zaletach.

fffatman   9 #105 14.07.2015 15:04

@sajmon17099: Stare przysłowie pszczół mówi: "Nie chcesz nieprzewidzianych kłopotów, nie montuj linuksa i windowsa na jednym i tym samym dysku." Poza tem: #93, pt 2.

sajmon17099   6 #106 14.07.2015 15:13

@fffatman: Chodzi tu o Fast Startup. Nie miałem z tym problemów do puki nie chciałem dostać się do partycji Windows.

Jusko   13 #107 14.07.2015 15:41

@sajmon17099 #106: Ponieważ Fast Boot jest małą hibernacją. Z kolei dla bezpieczeństwa, Linux nie zamontuje zahibernowanej partycji Windows.

Komunikat podczas próby dostania się do zahibernowanej partycji mówi, że można oczywiście sforsować odczyt - ale ta operacja może skutkować BSOD podczas odpalania Okien. Miałem przypadek, że BSOD zapętlił się na amen - Windows już nie wstał :-)

Dlatego warto wyłączyć Fast Boot - oszczędność nerwów podczas prób zamontowania partycji NTFS. Cóż - Microsoft nie będzie się przecież troszczył, aby ich rozwiązania współpracowały z innymi systemami ;-)

Autor edytował komentarz.
sajmon17099   6 #108 14.07.2015 15:53

@Jusko: Na szczęście nie miałem tego problemu. Postąpiłem według większości poradników, w których najpierw w Windows od dysku głównego oddzielało się część miejsca, i w ten sposób powstawała pusta partycja, a potem dzieliło ją się w GParted w instalatorze.

sajmon17099   6 #109 14.07.2015 16:45

Zedytowałem wpis, mam nadzieję że poprawiłem trochę błędów.

  #110 14.07.2015 17:47

@Mandulzz (niezalogowany): "Na codzień korzystam z manjaro, czasem w pracy trzeba posiedzieć na ubuntu albo debianie i muszę przyznać że czasem jest ciężko. Głównie ze względu na apt"


nie oszukujmy się pacman w porównaniu z debianowym aptem jest mocno prymitywny...

pocolog   12 #111 14.07.2015 21:25

@Farkas, @lukasamd: Nie było mnie chwilę, ale, ale... Odejmujecie mi prawo do komentowania rzeczy których się sam nie podjąłem? Znaczy się nigdy nie oceniliście obiadu który zjedliście, muzyki której słuchaliście, obrazu który widzieliście, krzywej płytki chodnikowej o którą się potknęliście?

Nie próbujcie tworzyć kółka wzajemnej adoracji... Oddajecie produkt ludziom! Jeśli aż tak boli was krytyka że biegacie po wpisach innych osób aby prowadzić swoje wyprawy krzyżowe to piszcie do szuflady... albo... pogadajcie z ludźmi którzy publikują od dawna i są obyci. Np z redaktorami tego portalu, albo starymi blogerami. Jest tu kupa rozgarniętych ludzi od których można czerpać garściami - tylko korzystać z takiej okazji i ich doświadczenia życiowego ;)

Autor edytował komentarz.
Farkas   11 #112 14.07.2015 22:01

@pocolog ależ skąd, żadne odejmowanie prawa! :P Ja w swoim krótkawym komentarzu oprócz napisania, że należy podchodzić do Twych komentarzy ostrożnie i podając porównanie dlaczego tak, napisałem także, że wg mnie jak najbardziej możesz oceniać, bo czemu by nie ;P

Lubisz komentować wpisy blogowe (produkty), jak Ci się coś nie spodoba to potrafisz pojechać po bandzie (skrajna opinia, jakby produkt nie miał żadnych plusów), natomiast sam bloga nie prowadzisz (nie tworzysz produktu). Stąd moje zalecenie ostrożności :D

Autor edytował komentarz.
bystryy   10 #113 15.07.2015 09:07

@Jusko: "Inna sprawa, że sterowniki są dość leciwe (2008r), więc raczej nie będą działać ;-) Od tego momentu, kernel zmienił się naprawdę sporo razy."

Spotkałem się z sytuacją, gdzie sterowniki do drukarki Brothera instalowały własną, starszą wersję CUPSa i na niej działały.

bystryy   10 #114 15.07.2015 09:27

@Jusko: "zasada "ilość RAM x2" - jest ze starych czasów, gdzie RAM liczony był w MB, a nie GB :-) Niektórzy przy sporej ilości RAM - faktycznie rezygnują z partycji wymiany."

Miałem napisać to samo, ale mnie uprzedziłeś ;)

Przydałby się chyba jakiś uwspółcześniony poradnik, bo to co jest podawane w sieci, jest mocno dezinformujące dla nowicjuszy.

Sinngel   4 #115 16.07.2015 02:08

@bystryy: Chłopak ma rację z zamulaniem się Windowsa i tym że jest wolniejszy od Ubuntu.Nie będę się tu rozpisywał dlaczego.Myli sie co do ilości gier,programów i jakości grania na Ubuntu.Perfekcyjnie gra mi się w na natywnym War Thunder.Akurat używam Kubuntu,po bardzo długim czasie uztkowania Ubuntu z Gnome i krótkim z Gnome Shell,powiem że masakruje tamte środowiska.Wielu producentów oprogramowania zaczęło tworzyc i udostepniać profesjonalne i płatne programy.Te z Centrum Oprogramowania,wzbogacone przez PPA,w zupełności wystarczają.Powiem więcej,że brakuje mi wielu programów z Linuksa na Windzie.

pavbaranov   7 #116 16.07.2015 11:25

@bystryy: Problem z napisaniem czegokolwiek sensownego w zakresie wielkości SWAP jest taki, że... jak to w linuksie bywa - wszystko zależy od indywidualnych potrzeb użytkownika. Nie ma generalnej zasady, która byłaby w stanie się sprawdzić w każdym przypadku. Można jedynie napisać czym się winien kierować użytkownik ustalając wielkość SWAP, a nie jaką wielkość ma ustawić w zależności od wielkości RAM.

bystryy   10 #117 16.07.2015 11:28

@pavbaranov: Dokładnie tak. Jeśli jednak założy się, że użytkownik jest "typowy" (nie edytuje dużych plików graficznych itp.), a ma w systemie >8GB RAM, może wyłączyć swapa całkowicie.

marcin82   9 #118 18.07.2015 15:36

@sajmon17099

Trzeba by było zacząć od tego, czymże jest owa magiczna partycja GRUB ... W takim kształcie to jest błąd rzeczowy. Potem na forum powstają wątki na temat: "Nie morzność zainstalowania aktualizacji!!!!!! HELP!!! POMOCY!!!"

;]

  #119 19.07.2015 16:50

O ile Windows XP bez anty-wirusa w 30 minut zostanie zawirusowany,
TO JEST ORDYNARNE KŁAMSTWO !!!!

Amaterasu   9 #120 19.07.2015 17:17

GRUB zalecam zmienić na /boot i w nawiasie opisać, do czego owa partycja służy. Do tego jeszcze /home, by podczas ponownego instalowania systemu mieć konfigurację przeglądarki, innych programów. Wpis fajny dla początkujących, ale i takich jest wiele w internecie. Ubuntu to przecież najpopularniejsze distro, więc o poradniki martwić się nikt nie musi. Jednak należy wspomnieć o chęci samego autora. Przecież nikt nie jest specem od zaraz, czyż nie? Ja osobiście uważam, że Centrum Oprogramowania Ubuntu jest niepotrzebne - mniej problemów sprawia instalacja za pomocą Terminala, wystarczy poznać tylko jedną komendę.
sudo apt-get [nazwa_pakietu]
Dodatkowo często się ścina albo nie chce zainstalować danego programu (Centrum).

Hakers14   2 #121 20.07.2015 10:58

Ja na ubuntu bym wgrał virtualboxa i zainstalował an nim starego, dobrego win XP.

  #122 20.07.2015 14:32

Po 2min można się zakochać w ubuntu

sajmon17099   6 #123 20.07.2015 21:01

@SM (niezalogowany) Znam osobę, która w pierwsze 30 min. korzystania z komputera z Windows XP zawirusowała go, więc to raczej nie kłamstwo. Źle według mnie skonstruowałem wypowiedź - powinienem napisać "Windows XP już w pierwszych 30 minutach może zostać zawirusowany"

sajmon17099   6 #124 20.07.2015 21:11

@Neukrate: Wiem że dużo takich wpisów jest w internecie, ale np. na dobreprogramy.pl niezbyt często można zobaczyć taki wpis. Poza tym zauważyłem jedną rzecz - jak zrobiłem wpis o Ubuntu to od razu wiele osób zaczęło pisać że tego jest masa i że się powtarza, ale jakoś nikt nie ma pretensji do tego, że co drugi wpis na dobreprogramy dotyczy Windows 10. Wiadomo, ciekawość tego co będzie przed premierą, ale z Ubuntu nigdy tak nie było, nawet chwilę przed premierą.

Amaterasu   9 #125 20.07.2015 21:20

@sajmon17099: Ja się Windowsem nie interesuję, dlatego mnie nie wnerwia to, że co chwilę dodają posty i artykuły z nim związane. Jednak mm prawo powiedzieć jedno - ucz się, w sumie, ja też powinnam się uczyć oraz witaj w społeczności GNU/Linux.
Życzę miłych wakacji spędzonych z Ubuntu, Neukrate :).

maew   7 #126 22.07.2015 16:28

Tak jak ktoś już wspomniał - kompletnie niepotrzebny, bezsensowny i lamerski tekst, których było już tak dużo, że nawet żal o tym pisać.

@sajmon17099 - czy Ty naprawdę pisząc ten tekst nie podejrzewałeś że a) większa część czytelników tego portalu ma ten etap dawno za sobą b) takich samych wpisów były już setki, tysiące? c) informacje na ten temat można znaleźć w google w sekundę?

Wybacz ze tak ostro no ale naprawdę ręce opadają...Tak samo nie rozumiem co ten wpis robi na głównej, moderator bloga chyba oszalał.

PS: Tyle w Twoim tekscie jest bzdur że nawet nie chce mi się każdej opisywać ale najbardziej mnie rozbawiło twierdzenie, że Windows zamula w porównaniu z Ubuntu. Totalna bzdura.

Ubuntu to śmietnik, dystrybucja dla lamerów. Afrykańskie słowo, które oznacza "nie potrafię skonfigurować Debiana" :)

Autor edytował komentarz.
sajmon17099   6 #127 23.07.2015 12:34

@maew:
PS: Tyle w Twoim tekscie jest bzdur że nawet nie chce mi się każdej opisywać ale najbardziej mnie rozbawiło twierdzenie, że Windows zamula w porównaniu z Ubuntu. Totalna bzdura.

Nie. Windows jest wolniejszy od Ubuntu, dla przykładu Blender i GIMP ładują się dla mnie na Ubuntu 2 razy szybciej, a jeżeli program się zawiesi, można natychmiastowo wymusić zamknięcie. Gdy w Windows próbuję wymusić zamknięcie, program jest widoczny jeszcze przez pół minuty. Chyba nigdy nie korzystałeś z Ubuntu.

maew   7 #128 23.07.2015 15:11

@sajmon17099:

Szkoda mi nawet czasu na dyskusję z tobą. Masz zerową wiedzę, liznales troche dystrybucji dla idiotów i już sie wymądrzasz - jakie to typowe. Posiedz kilka lat chociaz na takim Debianie czy Archu to moze bedziesz dla mnie partnerem do dyskusji a tak to przynajmniej nie kompromituj sie.

To, że Blender i GIMP ładują się wolniej to akurat nic nie oznacza - kwestia optymalizacji pod dany system i biblotek. Wiadomo, że na Linuksie masz więcej opcji i możesz łatwiej zrobić sobie system minimalny, który będzie zjadał naprawdę niewiele ramu ale czy to jest jakiś wyznacznik? Może na kompie z 1gb ramu ma to znaczenie ale przy 4gb ramu w górę praktycznie tak na oko nie widać żadnych różnić między Windows a dystrybucjami Linuksa. Wiadomo też, że ogólnie Linux lepiej znosi obciążenia systemu ale tak naprawdę przewagę Linuksa nad Windows widać dopiero na serwerach bo w takim domowym zastosowaniu to nie bardzo.

I zmieniam zdanie - największą bzdurą jaką napisałeś jest to że XP w ciągu 30 sekund od odpalenia jest już zainfekowany ;) Heh paradoksalnie XP łatwiej zabezpieczyć niż 8/8.1 64bit ze względu na brak Kernel Patch Protection.

Kolejny idiotyzm to: "Przy instalacji "Coś innego" trzeba podzielić dysk na kilka części: SWAP (partycja wymiany), GRUB, Partycja systemowa - wiesz w ogóle co to GRUB?

Szkoda słów. Ja bym na twoim miejscu wykasował ten wpis.

mesho   7 #129 24.07.2015 07:14

Aj żeby AMD coś podziałało ze sterownikami od grafiki, już by jeno piknie było. Natywny CS 1.6 pod Linuxem chodzi mi mniej więcej tak samo średniawo co Global Offensive pod Windowsem.
Daję rekę na zgodę pingwinowi już bodaj czwarty raz, może tym razem starczy mi cierpliwości aby go zoptymalizować do moich potrzeb. Może w końcu zwalczę Eclipsa z avrdude i społką.

sajmon17099   6 #130 24.07.2015 12:18

@maew: "To, że Blender i GIMP ładują się wolniej to akurat nic nie oznacza - kwestia optymalizacji pod dany system i biblotek. Wiadomo, że na Linuksie masz więcej opcji i możesz łatwiej zrobić sobie system minimalny, który będzie zjadał naprawdę niewiele ramu ale czy to jest jakiś wyznacznik? Może na kompie z 1gb ramu ma to znaczenie ale przy 4gb ramu w górę praktycznie tak na oko nie widać żadnych różnić między Windows a dystrybucjami Linuksa."

Ja mam na moim komputerze 4gb ramu, 2 rdzenie i widzę na oko różnicę w działaniu. Windows jest po prostu przymulony przy Ubuntu, i to nie tylko w przypadku GIMP i Blendera. Mi nawet jeden raz program na Wine działał poprawniej niż na Windows.

"I zmieniam zdanie - największą bzdurą jaką napisałeś jest to że XP w ciągu 30 sekund od odpalenia jest już zainfekowany ;) Heh paradoksalnie XP łatwiej zabezpieczyć niż 8/8.1 64bit ze względu na brak Kernel Patch Protection."

Nie 30 sekund tylko minut. W tym czasie mój kolega zawirusował sobie komputer. Jak? Ściągnął program z asystentem pobierania. Czyli to jednak nie bzdura.

Przy GRUB za to opisywałem moje wrażenia. Nie pisałem co trzeba koniecznie zrobić w instalacji, tylko co ja musiałem zrobić, a to różnica. Gdy instalowałem Ubuntu nie planowałem robienia takiej partycji. Nie zrobiłem jej, kliknąłem dalej, i instalator zaczął wywalać błędy o braku partycji GRUB. Ten artykuł to nie jest poradnik, chyba wielu osobom się to myli.

PS. Nie chce mi się tobie odpisywać, bo traktujesz Ubuntu jakby było najgorszą dystrybucją Linuksa. Nie zdaje mi się, żeby jakiś początkujący Linuksa chciałby od razu pracować z systemem, w którym jeszcze częściej trzeba korzystać z terminalu i mieć trudności z poprawnym jego ustawianiem. Ubuntu na sam początek jest dobre, nie wymusza korzystania z terminala dla przeciętnej osoby i jest prosty w obsłudze.

awangardowy   7 #131 25.07.2015 13:55

korzystalem z ubuntu, jak projekt akurat obok był na Ubuntu Server, ale generalnie po chwili zapomnialem, ze to Ubuntu bo wszystko tak samo jak w Debianie ;)
a na codzień jest Debian rolling release (unstable). Pierwszy rok - konfiguracja, pisanie pierwszych skryptów, ogólna nauka Linuxa. Pozostałe lata - praca i zarabianie kasy.
pod względem workflow mam idealnie dopasowanego linuxa (Grub, pliki *.desktop, samba, git, thunderbird i 10 emaili, imagemagick, urxvt, vim i pluginy z githuba, 2 monitory i xrandr, zsh, aliasy w powłoce,midnight commander, powyłączane usługi, firewall, ssh, pełno hacków bash/python, repozytoria w apt, apt preferences, fstab i mountowanie, alsa i dzwiek, motywy i wygląd hackersko/programistyczny dla xfce, hotkeye które nie gryzą się z pozostałymi programami, dodatkowe funkcje przy prawym przycisku, a wszystko to przy jakiś drobnych ilościach zajmowanego ramu i zasobów).

najfajniejsze z Debianem zaawanswaonym jest to, że po tych kilku/5 latach, człowiek w ogóle nie interesuje się Linuxem. Jak coś się teraz googluje, to tylko programowanie (bash,python), bo zwykłe sprawy - konfiguracja w plikach - są już od lat załatwione i ustawione ;). Debian działa i pozwala zarabiać kasę.
a teraz już tylko programowanie zostało (aktualnie siedzę przy javascript).

Autor edytował komentarz.
  #132 28.07.2015 12:00

Polecam raczej Manjaro Linux, system przyjazny dla amatorów, otwarty dla zaawansowanych użytkowników. Zespół Ubuntu od dawna idzie w złą stronę, używałem chwile Ubuntu ale jak zobaczyłem ile trwała aktualizacja do wersji 15 to im podziękowałem. Manjaro łącznie z programami instaluje się na moim słabym kompie 10 min. boom!

Ernest Magnus   8 #133 02.09.2015 12:42

Świetny wpis :)

  #134 27.10.2015 21:24

ubuntu to sciema, najlepszy darmowy zamiennik windows to PC BSD - ma jednoplikowe instalatory dodatkowego oprogramowania