Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Pani Krysia z księgowości – odcinek 32: dźwięki orkiestry

Jak brać przykład to tylko z najlepszych, dlatego ja z kolejnym odcinkiem Pani Krysi zwlekałem niczym Microsoft z aktualizacją swoich mobilnych okienek z wersji 8.1 do 10. Wygrałem – Pani Krysia pojawiła się szybciej. I mogę założyć się, że zdążę napisać jeszcze ze dwa odcinki zanim Bill naciśnie czerwony klawisz uruchamiający aktualizację telefonów Lumia do dziesiątki. Pytanie co będzie jeśli przegram… Mogę na przykład napisać przemiły, słodki i pochlebny artykuł na temat Microsoftu. Bardziej pochlebny niż te wszystkie pisane przez różne anty i pająki. A jeśli ktoś widział pajęcze wpisy wie jak ciężkie jest to wyzwanie, zatem liczę, że wygram ten zakład bo ciężkich wyzwań u mnie w życiu ostatnio pod dostatkiem.

Lecz czy to źle? Oczywiście, że nie… o coś trzeba w życiu walczyć… Aktualnie powalczę, aby napisać ten odcinek do końca i żeby coś z tego było. I o ile jest szansa by z tego odcinka coś było, to z komputera, do którego dostałem zgłoszenie już podobno nie było nic. Zamarł z dnia na dzień. Zbieramy sprzęt, wsiadamy w samochód i jedziemy. Drogi puste, kilka minut po 15, słońce delikatne, czwartek. Jadę i zastanawiam się co mnie czeka na miejscu, myślę nad scenariuszem, który się za chwile wydarzy analizując sprzęt i pomoce, które wykorzystam w diagnozie. Zanim doszedłem do połowy drogi moich myśli byłem już na końcu drogi do klienta. Szybkie parkowanie i lecimy na czwarte piętro. Z pustymi rękami…

To czwarte piętro – będziesz tego żałował… Dobra, to wezmę jakieś narzędzia… Nie przyjechałem tu na trening tylko zobaczyć komputer. Problem w tym, że w mieszkaniu komputera nie zobaczyłem. Dopiero Pan Boguś z szafy ściągnął jakąś obudowę z napisem NTT system, monitor Benq spod biurka wyjął i oznajamia, że to o to chodzi. Widząc „NTT system” przypomniały mi się czasy podstawówki, dostaliśmy nową salę komputerową i nasz nauczyciel bardzo zachwalał jaka to nowoczesna technologia do nas dotarła. Technologia, z którą przyszło mi dzisiaj walczyć miała 5, może 6 lat. Dobre dwa lata komputer stał nieużywany. A z kolei monitor wyglądał jak wczoraj wyciągnięty z pudełka, ładna panorama chciałaby się rozświetlić.

Rozświetlajmy zatem… Komputer zareagował na włączenie, wentylatory ruszyły, coś tam na ekranie się pojawiło, głośniczek zrobił kilka razy „pik”. I lokomotywa się zatrzymała. Ruszajmy raz jeszcze robiąc dokładniejszy przegląd. Pod uwagę weźmy 4 przykazanie znawców sprzętów z forum internetowych: „sprawdź czy kondensatory nie są wybrzuszone”. Nie są. Płyniemy dalej…

O! Skorzystam z testera płyt głównych. Ale zanim zmotywuje się, że po niego skoczyć do samochodu sprawdzę zasilacz, akurat miernik mam przy sobie. Pomyślałem sobie wówczas. Aby mnie bardziej zmotywować do pójścia na dół miernik z zasilaczem oznajmili, że wszystko jest w najlepszym porządku. Zupełnie innego zdania był tester płyt głównych. Co prawda jego zdanie jest na pierwszy rzut oka tak zrozumiałe jak brytyjski akcent dla gimnazjalisty. Ale w przeciwieństwie do Brytyjczyka mój tester posiada instrukcję. I na pewno nie wypowiada zdań niechlujnie czy po złośliwości by utrudnić kontakt.

Z instrukcji wywnioskowałem nieciekawe informacje, ale zdecydowałem się na reanimacje. Odłączyłem co się dało, tu wyczyściłem, tam przesmarowałem i startujemy na nowo… Śmigła się kręcą, ale maszyna nie startuje. Tylko „pik”, „pik”… Normalnie orkiestra na całego. Tester zdania nie zmienił, zatem czekając aż klient do mnie wykorzystałem mój telefon (który nadal nie ma aktualizacji oprogramowania) do rozglądnięcia się za nową płytą główną. W przypadku wiekowego Socketu 775 trzeba się rozglądać dość szczególnie, ponieważ nowych płyt nie ma zbyt wiele. Krótka piłka: 300 zł nowa płyta + wymiana i doprowadzenie systemu do porządku albo 40 zł za diagnozę.

Możecie powiedzieć, że to ryzykowne pchać nowkę sztukę do takiej starej budy. Ale przecież nieco starszym ludziom też pomagają lekarze… No dobra może lepsza będzie argumentacja bez żadnych porównań… Ale przecież zasilacz mamy sprawdzony i nie jest to byle co, tylko chieftec, dysk twardy wygląda na nowszy niż cały zestaw jedynie ramy zostają zagadką. Aby się utwierdzić w przekonaniu podpiąłem jeszcze dysk do mojego laptopa i nawet coś tam było. Dlatego postanowiłem nie naciągać klienta na nową maszynę tylko przywrócić do życia obecną. Zdecydowałem się zabrać sprzęt do siebie. I za niecałe 3 dni odstawiłem go z nową płytą, z przeinstalowanym Windowsem i gotowym do działania. Interwencja zakończona.

Uderz do jednoosobowej redakcji Pani Krysi na PW: [klik]

Lub napisz oficjalnie w komentarzach.
 

sprzęt porady

Komentarze

0 nowych
tylko_prawda   11 #1 07.02.2016 19:59

Jak zwykle super wpis.
Tylko że moim zdaniem jest trochę tak: wymiana płyty głównej = nowy komputer ze starymi podzespołami.
A dysk się najszybciej psuje, często jest najnowszy :)

psejta3   4 #2 07.02.2016 20:38

Wpis jak zwykle ciekawy ale zbyt mało zdjęć z napraw. Wiem, że nie zawsze można takie zrobić ale byłoby ciekawiej :D I jaką masz Lumię?

macminik   16 #3 07.02.2016 20:49

To Bill jeszcze naciska guzik ?

siw   7 #4 07.02.2016 21:27

@macminik: No właśnie naciska i to mnie martwi... jako użytkownik jego smartphone.

tylko_prawda   11 #5 07.02.2016 22:49

@siw: Naprawdę W10M jest taki zły?

ziupo   6 #6 07.02.2016 23:09

Trochę lakoniczny ten opis. Co właściwie stało się z mobo, jaki komunikat oznajmił brzęczyk?

  #7 08.02.2016 00:18

Nabyłeś nowe mobo pod 775 za trzy stówy? Na lolegro można wyrwać i5-2xxx wraz z płytą za ~400 i osobiście wolałbym takie rozwiązanie. ;]

  #8 08.02.2016 07:13

@Satou;3 (niezalogowany): Płyta kosztowała jakoś 200 zł, albo nawet poniżej. Reszta to moja robocizna za wymianę, przywrócenie xpeka do pionu i początkową diagnozę.

edmun   12 #9 08.02.2016 16:10

Tester zasilacza i płyty głównej mam zawsze gdzieś pod ręką :)

siw   7 #10 08.02.2016 16:17

@tylko_prawda: Nie wiem, na razie jest dostępna tylko wersja dla testerów. Testerem może być każdy - ja nim nie chce być. Czytam przeróżne wpisy i wynika z nich, że wszystko fajnie, ale tu coś nie działa, tam trzeba doszlifować... Także poczekam sobie.

@ziupo: Nie pamiętam co tam dokładnie się wyświetlało, jednak nie były to komunikaty o braku klawiatury. Bios też piszczał, różnie i dość losowo.

  #11 09.02.2016 14:26

Ja w takich przypadkach zaczynam od sprawdzenia baterii CMOS - z reguły jest padnięta i stąd piszczenie oraz na niektórych płytach brak rozruchu (inne ruszają ale z komunikatami błędów). Potem przejrzenie ustawień BIOS i często "load defaults". RAM można wyjmować jak jest kilka kostek i bez testera (z jakiego niby nie pamiętasz odczytanych błędów) sprawdzić czy dalej piszczy, lub wyjąć go całkiem - system nie ruszy ale jeśli pisk dotyczył RAM to też jakaś droga sprawdzenia tego bez testera pod ręką.
No i jak pisali przedmówcy - za tą kwotę ja też wolałbym wsadzić do tej budy coś nowszego.

siw   7 #12 10.02.2016 15:13

@Marco76 (niezalogowany):
Pozwolę sobie zacytować siebie
"Odłączyłem co się dało, tu wyczyściłem, tam przesmarowałem i startujemy na nowo" w tym miejscu sprawdziłem bateryjkę i powyjmowałem kości.
Sugerowałem się też beepem. W tej książeczce do testera jest mała ściągawka. :)