Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Sobota z aplikacją: CCleaner vs Wise Registry Cleaner

Czy na sali jest ktoś kto nie kojarzy choć jednego z programów wymienionych w tytule? Na 100 procent nie ma. Popularny Cecekliner już dawno temu zawitał na wiele komputerów jako lek na wszelkie zło i stał się Mesjaszem Bogdana informatyka. Przy okazji mogę nadmienić, że jak 99 procent osób żyjących na tej ziemi też myślałem, że to się czyta „cecekliner”, ślepy byłem, dzieciństwo zmarnowałem. Tam jest tylko jedno „C” dalej już jest angielski wyraz „Cleaner”. Co możemy przetłumaczyć jako sprzątacz. Dzisiaj sprzątaczem będę ja i postaram się nieco poukładać fakty i mity na temat tej słynnej gwiazdy.

Zatem może się pojawić pytanie po co tu ten cały wise? Samotność jest czymś złym, dlatego postanowiłem zabawić się w swatkę i połączyć dwa bliźniacze programy w parę. Trochę patologiczną parę, bo dzisiaj będą ze sobą troszkę konkurować. Jest to walka takiej rangi jak sprzeczka trzecioklasistów kto ma dla Pani zmoczyć gąbkę i wytrzeć tablicę. Całkowicie czystą tablicę, z taką metalową półeczką na, której leży czysta gąbka. Chcę przez to powiedzieć, że zmierzam powoli do tematu czy takie programy są nam potrzebne. Aby się o tym przekonać odpaliłem mojego serwisowego laptopa, zainstalowałem te dwa cuda i postanowiłem podzielić się wrażeniami.

Mój serwisowy laptop to Lenovo y550 w średniej konfiguracji z Windowsem 7 na pokładzie. Choć sprzęt ma swoje lata to jeszcze nie można powiedzieć, że piekarnik z wyświetlaczem czyjejś babci jest wydajniejszy od niego. Do takich serwisowych zadań nadaję się idealnie. Niezmiernie ucieszył się, że będzie mógł poznać aplikacje, których wcześniej praktycznie nie znał. Tak! Bo osobiście odkąd przerzuciłem się na siódemkę i używałem tego laptopa do zadań prywatnych (Internet, muzyka, filmy) to nie używałem żadnych wspomagaczy i czyścicieli (z wyjątkiem defragmentatora dysków).

Stawiając system na nowo, nigdy, przenigdy nie wgrywam żadnych narzędzi do optymalizacji. Nie widzę takiej potrzeby, a z mojego doświadczenia wygląda to tak, że po roku, półtorej, dwóch latach laptopy przychodzące do mnie na serwis mają inne awarię niż zaśmiecony system. Może inaczej: nie mają awarii, którym by zapobiegał jakikolwiek program do czyszczenia rejestru. Najczęściej jest to przegrzewający się sprzęt, zawirusowany system, jakieś maleńkie adware utrudniające korzystanie z przeglądarki czy śmierć jakiegoś z podzespołów.

Dosyć gadania, naciskamy zielony przycisk i Wise zaczyna skanować i aby zabić profesjonalizm oraz rzetelność tego testu włączymy jeszcze skanowanie (w zakładce rejestr) w programie CCleaner... Jako pierwszy skończył Cece, ale z racji tego, że Wise jest mniej znany to zaczniemy od jego wyników.

Otóż znalazł on coś takiego, 1000 wpisów. Tymczasem CCleaner…

Aha… on nie umie liczyć na tym etapie. Wróćmy do naszej wizy. Kliknąłem sobie szybko w zielony przycisk „wyczyść” i o dziwo nic nie wybuchło. Sytuacja prezentuje się tak:

Zostawmy go na chwilę i dla pewności przeprowadźmy czyszczenie drugim bohaterem odcinka.

Powyższy obrazek pokazuje, że nauczył się liczyć. Ale Wise zna więcej liczb. Przypomnę tylko, że szukanie odbywało się równocześnie więc jeden program nie wyrzucił nic drugiemu. Wyczyściłem co CCleaner wskazał i co Wy na to, aby jeszcze raz skorzystać z wizy?

Jak to się mówi… „sprawdzaj wszystko trzy razy”.

W naszym przypadku to nawet możemy powiedzieć, ze cztery.

Mam przeczucie, że komputerowi pedanci nie będą zadowoleni. Aby uzyskać zero błędów, chyba będziemy musieli skanować tak do wieczora. Ale jest na to rozwiązanie. Żeby błędy się nie mnożyły należy wyłączyć komputer i schować go do szafy. Jesteśmy bardzo blisko odpowiedzi, że te programy mają taki sam sens jak opalanie się w płaszczu przeciwdeszczowym. Ale zanim powiem ostateczne słowo wezmę za ucho wise registry czyściciela, wytargam i powiem grzecznie: „no pokaż co tu jeszcze masz”.

Te funkcję brzmią dosyć sensownie, gdyby tylko jeszcze to po polsku było wszystko...
Defragmentacja rejestru. Cos? Ktoś? Ten?

A na koniec… reklama!!!

Tak, to właśnie coś takiego pojawia się gdy klikniemy przycisk „assistance”. Być może przesadziłem ze słowem reklama, ale z punktu widzenia zwykłego użytkownika, Bogdana to jest to taka pomoc jak proszenia księdza, by przekonał dyrektora korporacji w kwestii podjęcia decyzji na temat podwyżki dla szwagra Bogdana.

Wróćmy do tematu… mówimy dzisiaj o programach, które sprzątają w rejestrze. Są dobre przykłady takich programów, np. Adwcleaner. Jednym z jego etapów szukania oraz usuwania są wpisy rejestru. Tylko, że ten program znajduje i usuwa wszystkie wpisy należące do komponentów reklamowych, różnych śmieciowych pasków do przeglądarki oraz innych rzeczy z kategorii Adware. Zarówno Wise jak CCleaner mają szersze pole manewru, one usuwają wpisy zbędne, nie ważne czy pochodzą od Adware czy są wspomnieniem systemu na temat tego jakich dokumentów ostatnio używaliśmy. Mam wrażenie, że mają zbyt szerokie pole manewru, zbyt wiele opcji, algorytmów i w zasadzie wygląda to tak jak w kompaniach wyborczych: lanie wody, bez konkretów.

Odwracając sytuację należy wspomnieć, że bohaterowie naszego dzisiejszego odcinka nie dadzą sobie rady z żadną czynną infekcją. Do skuteczności adwcleanera nie ma co ich porównywać. Bo to inne programy. Aczkolwiek można spotkać w Internecie głosy jakoby CCleaner i do tego się nadawał. Ale już nawet nie zaczynam tego, że cece jest lekiem na wszelkie zło w komputerze… wystarczy powiedzieć, że on i programy jemu podobne nie są niczym niezbędnym w systemie.

Skorzystałem dzisiaj z dwóch programów do usuwanie zbędnych plików w rejestrze, czy zatem mój laptop przyspieszył? Nie. Stanowcze nie. Nie odczułem nic, ani trochę. A chyba o to chodzi w tych wszystkich programach? Bo jeszcze rozumiem sens istnienia modułu w CC, który wyrzuca zbędne pliki – to nam zwalnia miejsce na dysku, możemy w tym zwolnionym miejscu przechowywać zdjęcia czy muzykę. Natomiast sprzątanie rejestru ze zbędnych wpisów jest trochę jak mycie pędzla przed każdym namoczeniem w farbie podczas, gdy ciągle malujemy tym samym kolorem. Ale nie powiem, że nie polecam, jak ktoś lubi mieć świadomość i spać spokojnie gdy tylko jakieś cyferki maleją to proszę bardzo.

 

windows oprogramowanie

Komentarze

0 nowych
  #1 13.07.2015 21:43

Mi system przyspiesza, a najbardziej przegladarka internetowa. Ale nie wystarczy wysczyscic rejestr. Trzeba przede wszystkim uporządkowac autostart. I mozna to w prosty sposób zrobic ccleanerem.

En_der   9 #2 14.07.2015 00:37

CCleanera używam w parze z polskim Odkurzaczem od wielu lat, żaden z tych programów nie narobił mi jakiejkolwiek szkody w systemie- Nigdy też nie oczekiwałem po ich działaniu, aby system nabrał dodatkowego, czy jakiegokolwiek przyspieszenia. Od zawsze oczekuję po ich działaniu jedynie usunięcia zbędnego śmiecia, który pozostaje po aktualizacjach programów, lub ich odinstalowaniu. CCleanera traktuję jako narzędzie do odśmiecania wstępnego, a Odkurzaczem wywalam śmieć raz w miesiącu i żadko na Windows, a nawet nigdy się nie zdarza, że nie ma, nic do usunięcia - jedną z większych plag, które wywala to pakiety językowe z aktualizowanych programów- jest tego zawsze mnóstwo. Myślę, że nie do końca jest prawdą, że takie programy są zbędne. Przynajmniej ja instaluję i polecam CCleanera dla znajomych, a też żadko spotykam Windowsy bez niego- raczej ta charakterystyczna ikonka zawsze jest na ekranie.

  #3 14.07.2015 08:28

Windows 7 bez javy, bez adobe- roznosiciela wirusów(reader pdf, flash), bez frameworka - to ostatnie dość długo walczyłem by ubić opowiedni proces bo dyskiem niezłe jeździ gdy tylko komp pozostanie przez parę min bez aktywności użytkownika. No i tam pare innych usług wyłączyłem np defender. Komp bajka sie uruchamia ! ,aplikacje też, heh tak mam od 4 lat :)

2099   8 #4 14.07.2015 09:55

Mocno sarkastyczny wpis w stylu: "ja nie zmieniam skarpetek bo lubię jak mi nogi śmierdzą a po roku i tak zmienię z butami na nowe".
Uwierz- po roku działania systemu zobaczyłbyś różnicę w działaniu- okienka nie mają dziwnych zwisów, dysk mniej mieli- sprawdzone na 2 identycznych kompach z windows 7 używanych do programów biurowych, graficznych i przeglądania pudelka.

Berion   14 #5 14.07.2015 10:32

"Chcę przez to powiedzieć, że zmierzam powoli do tematu czy takie programy są nam potrzebne."

Są, ale nie wiem skąd pogląd, że po to aby utrzymać porządek w komputerze i uchronić go przed jakąś awarią w przyszłości. Tego drugiego programu nie używam, ale mi CCleaner służy do:

- Czyszczenia systemu ze zbędnych cache/temp i szpiegowników. Szczególnie przydatne przed tworzeniem obrazu systemu, gdzie w skrajnych przypadkach oszczędzam w ten sposób ze 2GB.

- Wyłączania badziewia w autostarcie. Menu CC jest wygodniejsze niż msconfig bo nie ogranicza mnie do mikroskopijnego okienka.

- Czyszczenia rejestru co rzeczywiście potrafi przyspieszyć działanie systemu. Im bardziej zapuszczony tym lepszy efekt.

Nowe wpisy pojawiają się ponieważ pracujesz na żywym organizmie.

Adware Cleaner służy o czego innego.

PS: Co do piekarnika to wątpię. Tam są komputery kilku MHz-owe. ;)
PPS: A gdzie filtry winapp2.ini? :P

Autor edytował komentarz.
fiesta   15 #6 14.07.2015 11:31

Dziwi mnie że autor cyklu "Pani Krysia", serwisant, informatyk z krwi i kości myli zastosowania i przeznaczenia owych programów. Jak sama ich nazwa wskazuje są to tak zwane sprzątaczki a nie tweckery czy magiczne przyśpieszacze, przeznaczone właśnie dla "pań Kryś" żeby sobie mogły zrobić porządek w systemie za pomocą paru kliknięć, bez większej obawy że coś w nim namieszają. Pomimo tego że sam potrafię zadbać o porządek w swoim systemie, niejednokrotnie pozostałości po innych programach nie pozwalały mi na instalację innych. I wtedy z pomocą przychodził mi CCleaner i po przeskanowaniu i usunięciu śmieci ponowna instalacja przebiegała bezproblemowo.

Przywołanie przy okazji porównania sprzątaczek ADWcleanera też uważam za pomyłkę.

Autor edytował komentarz.
Kużdo   9 #7 14.07.2015 12:54

Styl wpisu fajny (tzn. fajnie napisany na luzie), ale treść fatalna...

Opisałeś programy, które służą całkowicie czemu innemu niż zakładasz, zakładasz również, że 99% populacji Ziemi nie potrafi poprawnie odczytać prostego słowa (pomijam fakt, że większość nawet nie zna tej aplikacji) i tym samym wrzucasz mnie do tego worka, chociaż nigdy nie czytałem tego jako "cecekliner". W sumie nawet nie chce się komentować więcej, bo trzeba byłoby chyba komentować zdanie po zdaniu...

Jaro070   16 #8 14.07.2015 14:03

Wolę polski Odkurzacz niż jakieś ccklinery.

macaleks   14 #9 14.07.2015 14:13

"NAJPIERW OGARNĄŁ MNIE ŚMIECH PUSTY.. POTEM LITOŚĆ.. I TRWOGA ..." pisał poeta.Nie jestem poetą ani informatykiem.Klikać zacząłem.... eh dawno,tak dawno,że nie warto pisać.Nie chcę być upierdliwym starym zrzędą i czepialskim."Nie chcem,ale muszem".Naprawdę!Jak umiem najdelikatniej chce podejść do tematu.Zgadzam się z wpisami:Kużdo ,2099 i fiesta.Zadam Autorowi kilka pytań.Czy firma Piriform która moim zdaniem daje dobre produkty zatrudnia idiotów i nieudaczników i na tym w dodatku zarabia krocie- w tym CC..slimy,portable ,plusy,profesjonale itp itd...Czy ilość pobrań na różnych nie tylko polskich vortalach idzie w miliony,a pobieraja to tylko same przygłupy?Czy mniej chyba znana firma Wise której produkty sobie chwale też robi to samo-tak sobie ,a muzom?Nawiasem mówiąc wszystkie jej produkty uważam za dobre /nawet bety/,często poprawiane i aktualizowane-czy to też źle?Nie chce pogłębiac tematu bo jak pisze mój Poprzednik " bo trzeba byłoby chyba komentować zdanie po zdaniu..."Możem juz istary i głupi ale nie rozumiem intencji Autora.Nie rozumiem co chciał przekazac nam zwykłym szarym myszkom-nomen omen- klikającym i cieszącym sie jak poznaja coś nowego w tym programy które już maja dobre świadectwa i renomę wydane przez userów na całym Świecie.Nie kumam i tyle.Nie powiem żeby to niekumanie było miłe.Komu i czemu ma służyc ten artykuł?Dyskwalifikacji tych produktów?Czy deprecjacji- obniżanie rangi firm produkujących?A może cos ze mna nie tak?

Autor edytował komentarz.
siw   7 #10 14.07.2015 14:48

@mryorx (niezalogowany), @En_der, Anonim, @2099,, @Berion, @fiesta, @Kużdo, @macaleks
Cześć chłopaki, dzięki za komentarze. W wolnej chwili ustosunkuje się do każdego. Jednak na szybko podstawowe rzeczy:
-Nie mam problemów z higieną stóp :P
-Nie podważam skuteczności modułu usuwanie zbędnych plików w cc, wręcz przeciwnie.
-Porównuje ADW i te dwa programiki tylko pod tym kątem, że oba usuwają coś z rejestru.
-Stwierdzam (tak w dużym skrócie), że możemy usuwać rejestr(zbędne pliki w rejestrze) tylko po co, skoro w zasadzie nic to nie daję. Windows to dojrzały system i wie co ma ze sobą robić.
-Wiem do czego te programy, ale w efekcie po ich zastosowaniu chcemy widzieć zmian, a jeśli chodzi o sprzątanie rejestru to przy dzisiejszych systemach i konfiguracjach ciężko coś dostrzec.

Berion   14 #11 14.07.2015 16:00

@siw: "Windows to dojrzały system i wie co ma ze sobą robić."

Moje doświadczenia wskazują na coś odwrotnego. ;] Najwyraźniej nie miałeś nigdy do czynienia z "zaśmieconym" rejestrem, a przynajmniej w taki sposób, aby usunięcie z niego wpisów widmo odbiło się na wydajności. Po za tym CC jest bardzo tolerancyjny, pewnie dlatego aby Kowalski nie zrobił sobie krzywdy. Grubszy kaliber to bodajże HiJackThis.

Autor edytował komentarz.
siw   7 #12 14.07.2015 16:32

@Berion:
Hijack This? To, dopiero jest program z innej bajki. To program skryptowy. służący do ręcznego wywalania wpisów infekcji... tzn taki był 5 lat temu. Dziś to stary, nieaktualizowany szmelc. Który nie pokazuje dosłownie nic.
Został wyparty przez OTL, a później przez FRST.

macaleks   14 #13 14.07.2015 16:47

@Berion: ...moje też.Jak WRC mówi,że rejestru nie trzeba defragmentować to sprawdzam WinMend Registry Defrag i jak wyniki są zbieżne to odkładam aż pokaże mi że rejestr wymaga defragmentacji bo system rozrósł się i muli jak diabli to tyle.

  #14 14.07.2015 16:54

Korzystam z tych programów od lat a czy to ma sens? Wyniki ogólnie zależą od tego jak ktoś wyżej wspomina na ile komputer jest zaniedbany. Zadbanego komputera prawdą jest, że specjalnie programy te nie przyśpieszą. Jeśli chodzi o CC to najbardziej w przyśpieszaniu takiemu niezapuszczonemu komputerowi moim zdaniem może jak już pomóc moduł zarządzania autostartem gdzie zostawia się antywirusa i w zasadzie niewiele więcej. Wise ma świetny moduł odchudzania systemu gdzie usuwa instalatory poprawek czy coś tam - nawet kilka giga można uzyskać. Taka uwaga - uważam, że warto używać takich programów ale nie więcej niż jeden dwa bo jak więcej to bardziej szkodzą niż pomagają. Ja używam dlatego, że lubię mieć czysto a nawet nie specjalnie ze względu na przyśpieszanie.:)

  #15 14.07.2015 17:23

1. AdwCleaner nie ma nic wspólnego z tymi programami. Idąc Twoim tokiem myślenia, to Regedit też można by tutaj wymienić, bo nadaje się do sprzątania w rejestrze.
2. W rejestrze nie ma plików - są w nim KLUCZE i WARTOŚCI. Sam rejestr jest zapisywany do kilku plików na dysku. Można je defragmentować - bo to w końcu pliki.
3. Do CCleaner najlepiej dorzucić wspomniany przez kogoś dodatek winapp2.ini - znacznie zwiększa zakres sprzątania. Przy czym należy uważnie czytać ostrzeżenia, bo można sobie np posprzątać cały pasek skrótów w W7.
4. Nie wiem jak Wise, ale CCleaner po drugim przebiegu już zwykle nic nie znajduje.
5. Użycie CCleaner na kompie używanym rok lub dłużej, daje zauważalną różnicę - szczególnie, gdy umie się wykorzystać wszystkie jego funkcje.

Berion   14 #16 15.07.2015 08:54

@siw: Rozmawiamy o rejestrze i HJT wyszukuje w nim anomalie. CC to też "program skryptowy". Na tym poziomie niczym się nie różnią.

Być może, dawno nie używałem.

Autor edytował komentarz.
bystryy   10 #17 15.07.2015 09:04

CCleaner i Wiser registry Cleaner to tylko jedne z (bardzo dobrych) narzędzi, które należy używać w połączeniu z innymi. By zobaczyć różnicę, trzeba jeszcze rejestr skompaktować (raz na pół roku wystarczy). Programy przydają się użytkownikom często instalującym i usuwającym programy - jak ktoś używa 3 programów na krzyż, to różnicy nie zauważy. Do usuwania infekcji służą zupełnie inne programy.

siw   7 #18 15.07.2015 17:23

@Berion:
Racja dawno nie używałeś. A jak używałeś to tak do końca nie pamiętasz.
Ostatnia wersja Hijacka została wydana w 2010 roku i w tamtym okresie również była daleko za narzędziem oldtimera.
Mówiąc program skryptowy miałem na myśli takie aplikacje, które wytwarzają log, a bardziej ogarnięty user za pomocą notatnika i kilku komend może nanieść poprawki/zmiany, które wykona program. Takim programem nie jest CCleaner.
@ULLISSES Proszę przeczytaj raz jeszcze co napisałem o Adw... Moduł wyszukiwania zbędnych wpisów w rejestrze w Cece, opiera się na tej samej logice co moduł w adw.

Berion   14 #19 16.07.2015 17:38

@siw: "Takim programem nie jest CCleaner"

Jest. ;) od tego jest winapi2.ini. Łatwiej w HJT (i z tego co kojarzę można edytować a nie tylko usuwać).

To co teraz się używa jak HJT jest przeterminowany? FRST?

Autor edytował komentarz.
siw   7 #20 16.07.2015 20:50

@Berion: FRST. Co zresztą potwierdzą Pani i Panowie z działu bezpieczeństwo na forum.
:)

  #21 19.07.2015 18:46

@siw: "-Stwierdzam (tak w dużym skrócie), że możemy usuwać rejestr(zbędne pliki w rejestrze) tylko po co, skoro w zasadzie nic to nie daję."

"Interpunkcja rzecza trudna, ja jej jakoś radę dajĘ"

No, to się teraz dowiedziałem, że w rejestrze są pliki. No cóż, całe życie człowiek się uczy, choć powinien w szkole ;)
Mniejsza o to, czy to pliki są w rejestrze, czy wpisy (klucze, podklucze i wartości różnego typu).
Jeśli tobie to nic nie daje, to nie znaczy, że nie daje innym.
Wynika z tego, że nie kierujesz się wiedzą i samodzielnym myśleniem, inteligencją i kojarzeniem faktów, a jedynie swoim marnym doświadczeniem.
Pouczę cię bezceremonialnie.
Otóż usunięcie osieroconych wpisów w rejestrze, które prowadzą np. do nieistniejących sterowników, usług, czy programów autostartu - bardzo, ale to bardzo przyspiesza uruchamianie sytemu (nawet 30s na wpis).

  #22 19.07.2015 18:51

"Sobota z aplikacją: CCleaner vs Wise Registry Cleaner"

Pomyśl kiedyś o niedzieli z aplikacjami (nie z aplikacją - dwie, to już liczba mnoga) CCleaner kontra (nie vs) Wise Registry Cleaner.

A przede wszystkim pomyśl o niedzielnej szkółce podstawowej.
Powtórka z gramatyki, ortografii i interpunkcji bardzo ci się przyda.
Przyda ci się również lektura ustawy o czystości języka, a także refleksja na temat swojej arogancji i bezwstydnego "parcia na szkło".
Pozdrawiam.
Może w poniedziałek poczujesz się lepiej.

teresa54   4 #23 20.07.2015 09:18

porównanie nie na miejscu ponieważ CC służy nie tylko do czyszczenia rejestru, używam CC od dawna do usuwania zbędnych śmieci z systemów Win (od Xp po 10) i uważam go za jeden z bardziej przydatnych programików , CC w połączeniu z Auslogics Disk Defrag uruchamiam 1 raz w miesiącu co potrafi znacznie usprawnić działanie systemu,

darkman999   6 #24 26.07.2015 04:16

@Jaro070: Popieram! Dobre bo polskie!

nonpix   9 #25 04.08.2015 20:31

Używam dość często do "szybkiej roboty" na starych komputerach szczególnie z Win XP. Ostatnio używałem wczoraj na Athlon x2 z 1 GB RAMu i Win XP. System tak mulił, że nie można było się doczekać otwarcia strony. Czyszczenie plików, rejestru oraz usuwanie różnej maści toolbarów i innego świństwa + optymalizacja autostartu przyspieszyła komputer bardzo znacząco. Kobiecie nie można było wytłumaczyć, że najlepszym wyjściem będzie modernizacja kompa (o zmianie na nowy w ogóle nie było mowy) lub reinstalacja systemu i oprogramowania. Efekt działania ccleanera wprawił ją w zachwyt (mnie mniej, ale najważniejsze aby klient był zadowolony). Po poprawce MBAM zrobił się z tego zupełnie inny sprzęt. Nie twierdzę, że jest to idealne narządzie, ale w niektórych przypadkach w znaczący sposób ułatwia i przyspiesza "poczyszczenie" systemu. Różnice widać na szczególnie zaśmieconych systemach, do których nie przez rok, dwa czy więcej nie "dotykał się" nikt mający pojęcie o czyszczeniu czy optymalizacji.

Autor edytował komentarz.
  #26 07.09.2015 13:12

Nie jest przypadkiem tak, że Windows od Visty ma ograniczoną wielkość rejestru i sam sobie go sprząta z niepotrzebnych wpisów. Czyli w NT6 czyściciele rejestru mają mniej do roboty :)
Gdzieś na stronach związanych z MS tak czytałem, ale to było dawno.