Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Sparowałem sobie wyświetlacz

Czas na kolejny test w ramach akcji pt. Przetestuj sprzęt z Intelem. Tym razem będzie rozprawka na temat, jak wygląda bezprzewodowe połączenie urządzenia ASUS FonePad 7 z adapterem WiDi Netgear Push2TV. Owa technologia nie jest mi obca, bo już wcześniej miałem w domu podobne urządzenie Belkin screencast TV adapter WiDi. Oczywiście to urządzenie było także otrzymane od portalu dobreprogramy w pierwszej edycji testów z Intelem. Co więcej, to myślę, że również inni wiedzą z grubsza co to jest WiDi. Ponieważ już kilkakrotnie było to opisywane na blogu Intela, choćby przewodnik po WiDi. Po prostu nie będę zmuszony do tego, żeby opisywać, jak wygląda to w teorii, lecz wystarczy jedynie pokazać, jak sprawuje się urządzenia w praktyce.

Zanim będzie praktyczny test, to wypadałoby napisać, jak prezentuje się z zewnątrz WiDi Netgear Push2TV. A prezentuje się bardzo fajnie, czyli jest to takie małe czarne, zgrabne pudełeczko. Ów adapter jest dużo mniejszy od wcześniej wspomnianego urządzenia Belkin screencast TV adapter WiDi - przez co zajmuje nam tylko niewiele przestrzeni. Naturalnie z tyłu urządzenia są wejścia, do których podłączamy zasilacz oraz kabel HDMI. Również tam znajduje się otwór resetujący, gdyby się nam przez przypadek urządzenie zawiesiło. Znowu z przodu znajduje się malutka kontrolka świecąca na biało - informująca nas, że urządzenie jest podłączone do zasilania.

Tak więc kontrolka świeci się, czyli adapter jest podłączony do zasilania, a także do telewizora za pomocą kabla HDMI. Teraz na pilocie od telewizora przełączam się z wejścia antenowego na HDMI. Wynikiem tego działania jest ekran kontrolny, który wyświetla komunikat, że adapter WiDi Netgear Push2TV oraz telewizor jest przygotowany do połączenia się z moim tabletem.

Następnie biorę tablet z systemem Android w swoje ręce i wchodzę w rozwijane górne menu. Widnieje tam ikona z dwoma połączonymi ekranami - można się domyślić, że jest to aplikacja, która służy do połączenia się z technologią bezprzewodową Miracast. Toteż uruchamiam aplikacje i przechodzę w tryb włączenia wyświetlaczy bezprzewodowych, aby zobaczyć czy urządzenie jest dostępne. Naturalnie na liście sparowanych wyświetlaczy jest mój adapter Push2TV, więc klikam na niego i już po chwili mam przesłany obraz z tabletu na telewizor. Bez owijania w bawełnę jest to bardzo proste i wręcz intuicyjne działanie, czyli podłączanie się za pomocą tzw. wirtualnego kabla.

Na początku testowania sprawdziłem, jak chodzi ogólnie Android na większym ekranie. Po kilku chwilach stwierdziłem, że chodzi bardzo przyzwoicie, nie zauważyłem żadnych spowolnień w przekazie. Najzwyczajniej pisząc, to tak samo chodzą aplikacje, jak na tablecie np. przeglądarka Opera. W razie potrzeby możemy sobie przeglądać strony internetowe na telewizorze w wysokiej rozdzielczości. Poza aplikacjami użytkowymi możemy także odpalić sobie jakąś gierkę, choć jest to bardzo niewygodne, bowiem musimy jednak w większości patrzeć na tablet. Przecież sterujemy daną grą poprzez odpowiednie dotykanie tabletu z 7-calowym ekranem.

Dopiero po jakimś czasie zauważyłem, że jest pewien szkopuł, czyli wyświetlany obraz na telewizorze nie jest w pełnej szerokości. Dlatego spróbowałem to poprawić w ustawieniach telewizora, lecz opcja rozciągnięcia obrazu na pełną szerokość jest niedostępna. Jedynie co można poprawić, to zmienić proporcje obrazu z 16:9 na zbliżenie kinowe - wówczas jeszcze troszeczkę nam się obraz rozciągnie na szerokość. Oczywiście nie jest to jakaś wielka tragedia, że obraz nie jest idealny na długość i można na to przymknąć oczy. Mogę jeszcze później sprawdzić czy występuje to również na moim drugim telewizorze Samsung.

Wreszcie przyszła kolej na przetestowanie kilku filmów, czyli jak radzi sobie adapter WiDi Netgear Push2TV z przesyłaniem materiałów w wysokiej rozdzielczości. Pierwszym filmem, który chciałbym obejrzeć na większym ekranie, będzie dobrze znany Big Buck Bunny. W takim razie trzeba go sobie najzwyczajniej ściągnąć na dysk tabletu. Po kilku chwilach film pobrał się, ponieważ był dobry transfer danych i można było go uruchomić. Tutaj jednak pojawił się problem z odtworzeniem filmu w formacie avi. Po prostu filmik nie chciał się uruchomić nawet na samym tablecie, a użyłem do tego celu kilku odtwarzaczy wideo, które pobrałem ze sklepu google play. Pewnie brakuje jakiegoś kodeka, czy licho wie - człowiek też nie jest do końca obeznany z systemem Android. Po kliku chwilach zaświtało mi w głowie, że przecież można pobrać film Big Buck Bunny w formacie mov. Po czym pobrałem jeszcze raz filmik w formacie mov w rozdzielczości 1920x1080. Ten plik wideo odtworzył się bez żadnych problemów na samym tablecie, a także na telewizorze dzięki bezprzewodowej technologii Miracast.

Adapter WiDi Netgear Push2TV poradził sobie całkiem dobrze z przesyłaniem filmu Big Buck Bunny. Może tylko na początku oglądania filmu było chwilowe przycięcie się obrazu oraz opóźnienie w przekazie, ale już po chwili ustatkował się obraz i można było oglądać film w naprawdę płynnej jakości. Taki drobny mankament, na który również można przymknąć szeroko otwarte oczy. Poza obrazem jest także przestrzenny dźwięk, za który odpowiada system Dolby 5.1. Będziemy cieszyć się nie tylko krystalicznym obrazem w HD, ale również bardzo przyjemnym dźwiękiem, który popłynie z głośników naszego telewizora.

Oczywiście na obejrzeniu tylko jednego filmu nie zakończyły się moje testy. Trzeba będzie jeszcze zobaczyć, jak idą filmy udostępnione w Internecie. Zatem wchodzę na YouTube, żeby obejrzeć dostępne tam materiały w wysokiej rozdzielczości. Najbardziej lubię oglądać w jakości HD zwiastuny nadchodzących filmów. Jednym z obejrzanych filmików był trailer Edge of Tomorrow, w którym główna rolę gra Tom Cruise. Najnowsze amerykańskie produkcje filmowe prezentują się na moim telewizorze LG (szczerze pisząc) bardzo efektownie, choć może na poniższym zrzucie to tak nie wygląda. Oprócz tego wszystkie filmy obejrzane na YouTube wyświetlały się tak, jak należy, czyli płynnie bez jakichkolwiek zniekształceń lub opóźnień w transmisji.

Po kilku dniach testów stwierdziłem, że adapter WiDi Netgear Push2TV to niezwykle przydatne urządzenie. Naturalnie wymagany jest do tego także smartfon lub tablet, który obsługuje technologie Miracast. Według mnie adapter najbardziej nadaje się do przerzucania wszelakich filmów lub zdjęć z małego urządzenia mobilnego na dużo większy ekran naszego telewizora. Chociaż pewnie inni użytkownicy owej technologi znajdą na to urządzenie większy wachlarz zastosowań. Jeśli chodzi cenę opisywanego adaptera, to waha się w granicach 300 zł.

Pozdrawiam.  

sprzęt urządzenia mobilne

Komentarze

0 nowych
xomo_pl   20 #1 16.02.2014 20:04

@skandyn, " bardzo niewygodne, bowiem musimy jednak w większości patrzeć na tablet. Przecież sterujemy daną grą poprzez odpowiednie dotykanie tabletu z 7-calowym ekranem."

w takiej konfiguracji tak ale jak już podepniemy pod tablet klasycznego pada rozrywka nabiera nowej jakości- zamiast gapić się w mały ekranik mamy dostępny własny tv. Niektóre urządzenie pozwalają bezprzewodowo tablet połączyć (np. dualshock 3 i urządzenia sony). Gdyby tylko ten minimalny input lag został zniwelowany to byłoby jeszcze lepiej...

a co do oglądania filmów- oglądałeś coś dłużej niż 30 minut? podczas testów zaobserwowałem, że adapter rozłącza się po 30 minutach puszczonego filmu i musimy ponownie się połączyć, potem jest spokój...

wojtekadams   18 #2 16.02.2014 20:36

Ja WiDi nie kupuje - to rozwiązanie nie ma dla mnie sensu ze względu na opóźnienia.
Jedynie gdzie ten gadżet widzę to wykorzystanie przy jakichś prezentacjach - typu pokaz slajdów, gdzie owe opóźnienia by nikomu nie przeszkadzały.

skandyn   9 #3 16.02.2014 20:39

@zomo_prl

Trzeba będzie obejrzeć pełnometrażowy film, żeby sprawdzić, jak to wygląda.

Tak to jakoś napisałem, ale w gry na Androida to wystarczyłby mi ekran tabletu. Po prostu w domu na kompie mam tyle gierek.

Pozdrawiam.

Shaki81 MODERATOR BLOGA  37 #4 16.02.2014 20:57

Czyli działa jak należy:) urządzenie może i ciekawe, ale czekam na wrażenia z oglądania filmu pełnometrażowego bo podejrzewam, że opóźnienia mogą być większe.

xomo_pl   20 #5 17.02.2014 01:10

@Shaki, ja oglądałem z tym adapterem i Xperią Z1 film Elizjum FullHD i różnica była ~ 1 sekundy więc bardzo mała. W filmach to nie problem ale w grach już tak.

Jaro070   15 #6 18.02.2014 16:14

A da się stremować obraz z tabletu do innego tabletu?

skandyn   9 #7 18.02.2014 19:31

@Jaro070

Szczerze pisząc, to nie wiem.

Pozdrawiam.