Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Toshiba Portégé Z20T — czyli całkiem fajny sprzęt

Mój pierwszy króciutki wpis z serii „Przetestuj sprzęt od Intela” już był, teraz trzeba napisać choćby kilka zdań więcej. Zwłaszcza że już kilka dni minęło od czasu, gdy sprzęt dotarł do mojego domu.

Testowy sprzęt przyszedł do mnie z zainstalowanym systemem Windows 8.1 Pro w wersji angielskojęzycznej, więc po kilku chwilach zainstalowałem język polski. Znowu po jakimś czasie naszła mnie ochota, żeby uaktualnić system do Windows 10. Tak szczerze mówiąc to podoba mi się wygląd Windows 10 i praca z tym systemem sprawia mi wielką przyjemność.

Specyfikacja przedstawia się następująco: energooszczędny procesor Intel Core M, karta graficzna Intel HD Graphics 5300, dysk SSD 256 GB oraz pamięć 8 GB RAM. Po prostu takie parametry to dobra wydajność. Urządzenie wyposażone jest w 12,5 calowy wyświetlacz o matowej powłoce (rozdzielczość FullHD). Taki ekran również cieszy, bo nie błyszczy, nie męczy wzroku od dłuższego siedzenia, a także cechuje się szerokimi kątami widzenia. Oprócz tego aparat z przodu 2 Mpix i z tyłu 5 Mpix.

Według mnie pojemność dysku SSD jest wystarczająca i na pewno człowiek obracający się w kręgach biznesu pomieścić wszystko to, co jest mu potrzebne. Sama pojemność dysku to nie wszystko, bo ważna jest również jego wydajność. Dlatego posłużyłem się programem CrystalDiskMark, żeby to sprawdzić. Tak więc uruchomiłem test i okazało się, że jest to szybki dysk.

Toshiba Portégé Z20T posiada wszystkie niezbędne złącza. Sam tablet jest wyposażony w gniazdo słuchawkowe, micro SD, micro HDMI, micro USB, wejście na kartę SIM i gniazdo zasilania. Natomiast w doczepianej klawiaturze znajdziemy następujące wyjścia: 2x USB 3.0, Ethernet, gniazdo zasilania, HDMI, D-Sub oraz gniazdo blokady laptopa. Oprócz złącz po prawej stronie tabletu znajdziemy dwa przyciski, które służą do włączania urządzenia i regulacji głośności. Jest to bardzo wygodne, że znajdują się właśnie w tym miejscu - krótko mówiąc zaraz pod ręką.

Dźwięki wydobywające się z głośników są moim zdaniem całkiem przyzwoite. Wystarczy mi takie brzmienie, żeby obejrzeć jakiś krótki filmik np. na YouTube. Osobiście wolę słuchać muzykę, obejrzeć pełnometrażowy film lub grać ze słuchawkami na uszach. Głośniczki są umieszczone z przodu na dolnej krawędzi tabletu.

Kolejne zdjęcia to wygląd przodu i tyłu urządzenia. Tutaj nie można mieć żadnych zastrzeżeń, ponieważ sprzęt jest bardzo dobrze wykonany. Fajny mały laptop o wymiarach: długość 309 mm, szerokość 215 mm, grubość 21 mm. Sam tablet to następujące wymiary: długość 309 mm, szerokość 199 mm, grubość 8,8 mm. Co więcej, idealny do pracy w podróży, bo waga tego urządzenia to zaledwie 1.51 kg, a samego tabletu 0.73 kg.

Po odłączeniu tabletu od stacji dokującej mamy dostęp do gniazda pióra cyfrowego. Dzięki temu dodatkowi możemy np. rysować, sporządzać odręczne notatki lub wykonywać inne operacje na ekranie tabletu. Na pewno jest to dobry dodatek nie tylko dla osoby pracującej w biznesie, ale także dla zwykłego użytkownika. Wcześniej czy później przyjdzie ochota, aby z tego skorzystać. Oczywiście sprawdziłem jak radzi sobie pióro cyfrowe w praktyce. Pierwszy test pióra to kilka odręcznie wykonanych notatek w programie OneNote. Drugi test to rysowanie i malowanie w programie Autodesk SketchBook. W obu przypadkach pióro cyfrowe sprawdza się wyśmienicie.

Bateria w laptopie trzyma około 13 godzin. Na samym tablecie popracujemy co najmniej 7 godzin. Dodatkowo po odłączeniu zasilania korzystam z trybu oszczędzania baterii oraz mam ustawioną jasność ekranu na 25 procent. Prawda jest taka, że raz bateria będzie nam trzymać dłużej (przeglądarka, pakiet biurowy), a raz krócej (gry, film, muzyka).

Tym razem miało nie być o grach komputerowych, bo przecież należało pisać pod kątem zastosowań biznesowych. Jednak nie samą pracą człowiek żyje, więc w wolny czasie może nam również urządzenie posłużyć do rozrywki. W takim razie trzeba uruchomić aplikację Steam i zagrać w jakieś gry. Na takim sprzęcie będą chodzić płynnie starsze gry, toteż trochę pograłem w StarCraft II i Serious Sam 3. Następnie pobrałem kilka gier ze sklepu Windows Store, żeby pograć na samym tablecie. Ponadto natrafiłem na wykaz gier, które będą dobrze chodzić na tym sprzęcie.

Wszystko ładnie, pięknie, ale czy można się do czegoś przyczepić? Podczas korzystania z tabletu nieco po bokach trzeszczy obudowa. Taki tam mały mankament nie ma co narzekać. Poza tym, gdy grałem na tablecie to troszeczkę przygrzewa z prawej strony. Tutaj też nie będę płakał, bo nic strasznego się nie dzieje.

Hybrydowy laptop Toshiba Portégé Z20T to naprawdę sprzęt klasy biznes. Na pewno sprawdzi się dobrze zarówno w biurze, jak i w podróży służbowej. Jeśli zdecydujemy się na zakup takiego urządzenia to będziemy musieli wyłożyć ponad 6000 zł.

 

windows sprzęt urządzenia mobilne

Komentarze

0 nowych
AntyHaker   17 #1 06.12.2015 22:52

To trzeszczenie to już widzę norma w tego typu urządzeniach. W testowanym przeze mnie było to samo.

Żałuję tylko, że do HP Elite x2 nie dodali mi rysika :P

aeroflyluby   14 #2 08.12.2015 09:44

Kolejne zastosowanie głowy z kingstona!