Zadaję sobie to pytanie od dawna. Takie wnioski wysnułem:
W pewnym roku nastąpił bum na coraz lepszą grafikę w grach komputerowych, coraz bardziej realistyczną. A było to, kiedy wyszedł sławny Crysis. Pierwsza gra z tak realistyczną grafiką. I efektami. Za wszystko odpowiada CryEngine stworzony przez firmę Crytek, który to silnik nadal widnieje na listach jako jeden z najbardziej zaawansowanych. Ale nie o gościu w kosmicznym kombinezonie mowa.
Zauważcie fakt, że na rynku najgłośniej jest o „strzelankach”, FPS – jak kto woli to nazwać. Dlaczego? Sam nie wiem. Może ze względu na tryby kooperacji, które dają naprawdę dużo zabawy? Może dlatego, że twórcy mogą popisać się swoimi grafikami i specjalistami od efektów specjalnych (zabawnie zabrzmiało)? Ale dlaczego w takim razie rzadko wychodzą naprawdę dobre strategie, czy cRPG? Dlaczego prawie żadne gry już nie mają trybu hot-seat, który przecież kiedyś dostarczał najwięcej zabawy. Pograć z bratem, siostrą, kolegą. Wspólnie. Obok siebie.