Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Jak wygląda siedziba główna oraz serwerownia największej sieci społecznościowej w Europie

Serwerownia VKontakte

Rozpoczęcie budowy (mniej ciekawe zdjęcia)

Koniec budowy (bardziej ciekawe zdjęcia)

Wszystkie zdjęcia należą do głównego inżyniera i administratora systemowego Michaiła Pietrowa

Siedziba VKontakte

Siedziba główna VKontakte znajduje się w Sankt-Petersburgu w Domie Zingera zbudowanym jeszcze 1904 roku wg projektu Pawła Siuzora dla "Spółki akcyjnej Zinger w Rosji".

Wg legendy Paweł Durow nosi urządzenie, które pobiera wszystkie jego dane biometryczne, wysyła je do biura i na podstawie nich zmienia się podświetlenie kopuły Domu Zingera.

Czerwone światło symbolizuje ogólne napięcie i niepokój, a także podświadomie wywołuje oczekiwanie poważnych zmian. - Nikołaj Durow

W lutym, jeszcze przed abdykacją wodza, sala developerów zmieniła swój interiér.
Wystrój sali odpoczynku rażąco się różni od sali developerów. Czerwony pokój z dębowym stołem, radzieckimi lampami i szlachetnymi krzesłami, który współracownicy nazywają "leninowskim". Rzecznik prasowy Georgij Łobuszkin postanowił dopracować legendę i powiedział, że Lenin tu podpisał jakieś bardzo ważne akta, ale jakie - jeszcze nie wymyślił.

Nie zważając na wszystkie dziwne rzeczy, które nieobeznana publiczność przypisuje Pawłowi Durowu, sala konferencyjna, także zwana salą tortur, też się dostała od poprzednich najemców. Tu się ważą losy sieci i prowadzą się pertraktacje z właścicielami praw autorskich.
Średniowiekowa akustyka powoduje, że nikt tu zbędnych słów nie mówi. A jeśli ciężko się zdecydować w jakiejkolwiek sprawie, zawsze można się przesiąść na krzesło z kolcami.

Jeszcze jest sala sportowa ze stołem do ping-pongu, rzutkami i futbole stołowym. Też jest siłownia, ale popularnością się nie cieszy.

VKontakte tradycyjnie urządza turniej z ping-pongu. Pewnego razu u wszystkich wygrała dziewczyna, która przychodzi, by opiekować się kwiatami. Dostała się do finału razem z Pawłem i wygrała u niego.

Nie myślę, że jest to jakoś powiązane, ale od tamtego dnia dlaczegoś ją nie widziałem - opowiada Georgij Łobuszkin.

Będąc idealnym it-biurem, VK przeraża swą pustką: za dwie godziny robienia zdjęć, zaczynając od 10 z rana, nie spotkaliśmy żadnego pracownika.

Dzięki Sobaka.ru

Zdjęcia: Ania Połowkowa

 

internet serwery inne

Komentarze

0 nowych
dzikiwiepsz   11 #1 05.06.2014 23:39

Ten ich logotyp jest fajny i dziwnie znajomy :)

MiłoszW   7 #2 06.06.2014 09:01

Powiem szczerze, że chyba wolałbym pracować u nich niż u Google : )

command-dos   17 #3 06.06.2014 09:10

@MiłoszW - czuć tą swojskość, to fakt - ciekawe ile na krzesłach Lenina smirnoffów opróżniono ;)

K.C.   2 #4 06.06.2014 09:53

Robi wrażenie.

  #5 06.06.2014 10:06

Piękna serwerownia... ascetyzm, ład i minimalizm - doskonała ! Biuro mi się nie podoba, ot taki ruski wypas. A że pracowników nie było... bo wszystko działa jak powinno :)

skrzypek   12 #6 06.06.2014 10:51

To mi się podoba :)

stsdc   6 #7 06.06.2014 10:56

@command-dos piją tam tylko świeżo wyciśnięty sok pomarańczowy, albo wodę. To pewnie dlatego, że Durow jest abstynentą i zakazał pracownikom pić.

command-dos   17 #8 06.06.2014 11:31

@stsdc - "To pewnie dlatego, że Durow jest abstynentą i zakazał pracownikom pić." - to chyba wolałbym pod tym względem podejście Zukierberga. To jest tak, jak z przyjęciem się na policję - jak powiesz żeś abstynent, to masz kłopot (zwyczajnie Ci nie uwierzą). Powiesz że nadużywasz, to też jest problem. Normalny człowiek pije okazjonalnie i to jest prawidłowa odpowiedź ;) dokładnie tak, jak w Sztosie to zostało powiedziane - "bo pić, to trza umieć"... Ale, każdy rządzi według swojego uznania i zasad trzymać się trzeba.

Hasov   3 #9 06.06.2014 11:38

Fajny ten Kucyk :D

lynx44   10 #10 06.06.2014 13:49

@stsdc A pokaż mi pracodawcę który pozwala pić w czasie pracy?

  #11 06.06.2014 15:12

Ja bym chyba lepiej odpoczywał w białym pokoju pracy niż w tym drugim posępnym wnętrzu.
A tak przy okazji, chyba tworzy się tu nam "towarzystwo kresowe" ;)

qbaz   11 #12 06.06.2014 15:15

@lynx44 - każdy zawodowy kiper "pije" w pracy ;)

  #13 06.06.2014 18:59

Praca w Rosji? ... podziekowal :P.

maew   7 #14 06.06.2014 19:58

Robi wrażenie, mają styl ;)

czarnylas   13 #15 06.06.2014 21:28

Mają rozmach sk.................:)

maew   7 #16 07.06.2014 10:39

@command-dos

A wiesz, że Imperium Rosyjskie było jednym z najbardziej abstynenckich krajów w Europie? Aż do XX wieku Rosja zajmowała przedostatnie miejsce w Europie pod względem ilości alkoholu spożywanego na jednego mieszkańca.

  #17 07.06.2014 11:00

Czemu ten tekst jest machinalnie przetranslowany przynajmniej lokalnie?

  #18 07.06.2014 16:10

Księża piją w ramach stosunku pracy :D

rradek   9 #19 08.06.2014 01:42

ej ej a gdzie jest moje siedzisko?

command-dos   17 #20 09.06.2014 06:03

@maew - trudno w to uwierzyć, ale to całkiem możliwe. Wiadomo jakim władzom zależało na kontroli społeczeństwa i jak ten plan realizowali: pijanym społeczeństwem łatwiej się rządzi...

Zastanawia mnie, skąd nagle tyle kasy na to wszystko. Przecież zbudowanie takiej serwerowni nie kosztuje 5zł. Biorąc pod uwagę zakręcone losy Durowa (http://forsal.pl/artykuly/792420,pawel-durow-rosyjski-zuckerberg-tworca-portalu-...) i łatwość przejęcia interesu przez znajomych władzy, na myśl nasuwa się pożyczka od państwa w zamian za "współpracę"...

stsdc   6 #21 09.06.2014 13:31

@command-dos na początku serwery i infrastrukturę udostępniał szkolny kolega Durowa. Później się dorobił na serwisie i zainwestował w nową serwerownię. Z tego, co wiem, to nigdy by się nie pogodził na taką "współpracę". Durow jest libertarianinem.

command-dos   17 #22 10.06.2014 06:48

@stsdc - tam gdzie wchodzą w grę pieniądze, wpływy, polityka, tam nie ma sentymentów. Podejrzewam, że sam bym poszedł na układ z microsoftem jeśli widziałbym dzięki temu opcję popularyzacji OpenSource ;) Zakładając, że Durow poszedł jednak na układ, czy osiągnął swój cel? Według mnie tak: budując serwerownię za nieswoje pieniądze (trzymam się założenia) pożył sobie godnie, a ponadto dotarł do rzeszy użytkowników, którym potem ukazał jak wyglądają rządy, polityka i co mogą w Rosji duzi przedsiębiorcy nie współpracujący z władzą - po prostu uciekać... Mam nadzieję, że spora część użytkowników vkontakte zdaje sobie sprawę z tego, co Durow "ujawnił". Z innymi serwisami jest podobnie, więc trzymam kciuki za komunikator nad którym Durow (ponoć) pracuje i z którego później może powstać coś pośredniego pomiędzy FB a TOR - byłoby ekstra, gdyby jakaś społecznościówka była rozproszona niczym portfele z kryptowalutą, nad którą ciężko byłoby przejąć kontrolę - ale, zejdźmy na ziemię :)