Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Company of Heroes 2 The Western Front Armies

Wczoraj (24.06.2014r.) swoją premierę miał duży zestaw DLC dla Company of Heroes 2 składający się z Oberkommando West oraz US Forces (oba dostępne osobno oraz w pakiecie - występują one jako "standalone" i multiplayer only - info o cenach i linki na końcu wpisu).

Dla niewtajemniczonych Company of Heroes 2 to wydana równo rok temu kontynuacja wysoko ocenianej strategii (RTS) o tym samym tytule, gdzie jako dowódca Armii Czerwonej walczymy na froncie wschodnim od operacji Barbarossa po zdobycie Berlina.

Co sprawia, że akurat ten pakiet DLC do CoH2 zasługuje na uwagę na tle innych dla tego tytułu? Na jego niekorzyść przemawia to, iż wraca do tematu dość mocno wyeksploatowanego w poprzedniej części (skupiającej się na zachodnim froncie II wojny światowej). Brak tu, choćby szczątkowej kampanii dla pojedynczego gracza a same armie dostępne są jedynie w trybie multiplayer i starciach z AI (brak pojedynczych scenariuszy i teatrów wojny). Brak tu zmian / ulepszeń w grafice czy interfejsie ponad minimalne usprawnienia. Na pierwszy rzut oka nie wygląda to zbyt zachęcająco. Mimo wszystko dla osób lubiących CoH2 oraz aktywnie grających w multiplayera to DLC może oznaczać ciekawy zwrot w polityce Relic Entertainment (choć jest to raczej przypuszczenia i zasłyszane opinie). Zamiast tony skórek czy kolejnego dowódcy otrzymujemy dwie nowe armie. Nie sam fakt dodania nowych stron konfliktu jest tutaj taki ważny a sposób w jaki je otrzymujemy, bo możemy każdą z nich kupić razem (w pakiecie) lub osobno zupełnie ignorując inną. Otwiera to ciekawe możliwości, bo od dana fani czekają na inne armie niż znani od dawna Niemcy, Amerykanie i Rosjanie (Amerykanie, choć są nowością w tej części to byli głównymi bohaterami poprzedniej części i dodatku do niej).

W nieoficjalnych informacjach, jeśli to DLC będzie dobrze sobie radzić to można liczyć na kolejne armie min. Brytyjską (obecna w dodatku Opposing Fronts do pierwszej części CoH), Japońska i Włoską. A skoro już jesteśmy przy marzeniach to kolejnym jakie najczęściej pojawia się na wszelkiego rodzajach forów i luźnych rozmowach to zmiana scenerii i przeniesienie się akcji z europy i europejskiej części Rosji do np. północnej Afryki na Bałkany lub na (mój faworyt i cicha nadzieja) wyspy Pacyfiku.

Koniec jednak z marzeniami wracamy na ziemię, bo czas zapoznać się z tym co dostajemy na talerzu teraz.

Obie strony dostają solidną dawkę nowych jednostek od piechoty przez jednostki zmotoryzowane po najmocniejsze jednostki pancerne (lotnictwo nadal pozostaje jako jednostka przywoływana jako rekonesans / wsparcie ogniowe i nowość zrzut spadochroniarzy).

W przypadku US Army mamy do dyspozycji więcej lżejszych i bardziej zwrotnych (oraz tańszych) jednostek, które nie są wyspecjalizowane, a co za tym idzie lepsze w wykonywaniu danych czynności, ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby oddział piechoty nie radzący sobie z konkretnym przeciwnikiem wycofać, przezbroić i wysłać ponownie do walki. Tak właśnie łatwo adaptujące się są jednostki US Army. Choć najważniejszą ich zaletą (moim zdaniem) jest jednak możliwość opuszczania pojazdów (w ten sposób załoga czołgu po podjechaniu i oczyszczeniu z nieprzyjaciół punktu kontrolnego mogą szybko wyskoczyć z wozu zająć go i ponownie schronić się w jego wnętrzu). Z jednostek najbardziej ikoniczne i łatwo rozpoznawalne są jednostki pancerne a wśród nich możemy wykorzystać w walce np. M4A3 Sherman, M26 Pershing, M10 Wolverine.

Oberkommando West, które ma do dyspozycji cięższe (przy tym droższe i wolniejsze) pojazdy i piechotę startuje zaskakująco jako ta bardziej mobilna strona. Możliwość wybrania dowolnego miejsca na mapie dla rozlokowania swojej bazy ma jedną, ale, za to ważną zaletę - nasze jednostki szybciej mogą się wycofać i przegrupować. Po uzupełnieniu braków mogą ruszyć do walki, a to wszystko w czasie krótszym niż potrzebny przeciwnikowi na tylko wycofanie się do bardziej oddalonej bazy. Twórcy do dyspozycji Oberkommando West oddali takie ikony pancerne jakm.in. Panzerjäger Tiger Ausf. B Jagdtiger, Sturmtiger i prawdziwą bestię Tiger B Königstiger.

Jakie wrażenia po kilku godzinach potyczek? Bardzo pozytywne. Obie nowe strony wyraźnie różnią się od dostępnych dotychczas znanych z CoH2 Armii Czerwonej oraz Wermachtu. Łatwo przyszło mi przestawienie się na "nowe" zwłaszcza US Army przypadło mi do gustu za swoją wszechstronność. Oberkommando West też da się "lubić" za swój hi-tech (najlepszy moim zdaniem gadżet obecnie to SdKfz 251/20 ze szperaczem na podczerwień wykrywającym jednostki wroga niczym radar - czysta magia), choć wszystko oczywiście będzie zależeć od prywatnych preferencji grających.

Z czystym sumieniem mogę, więc polecić wszystkim fanom to DLC, natomiast osoby, które nie miały jeszcze przyjemności spróbowania oryginalnego Company of Heroes 2 związku z wyprzedażą Steam można ten tytuł dostać nawet 50% taniej (lub, jeśli marka w ogóle jest wam nieznana to absolutnie trzeba zagrać w niemal idealną pierwszą część, którą wraz z dodatkiem dostaniemy za garść miedziaków a pozwoli na długie godziny zabawy).

Każdy, kto natomiast chciałby zobaczyć jak rozgrywane są potyczki przez najlepszych graczy ze sceny CoH może za darmo przyglądać się rozgrywkom dzięki kanałowi na twitch.tv Sunday Night Fights, który we współpracy ze skarbnicą wiedzy na temat w/w gier COH2.org organizują walki 1v1 o pokaźne nagrody rzeczowe i pieniężne.

Za możliwość gry nowymi armiami musimy zapłacić (jeśli kupujemy je wprost na Steam) 19,99€ za zastaw lub 12,99€ za każdą ze stron osobno.

Ten sam zastaw w naszej rodzimej dystrybucji uszczupli nasze portfele o około 75 zł ( w zależności od sklepu - oferty przykładowa muve 75 zł )

Na sam koniec warto jeszcze wspomnieć o wymaganiach sprzętowych które nie zmieniły się względem podstawki a wyglądają następująco Core i5 3 GHz, 4 GB RAM, karta grafiki 1 GB (GeForce GTX 470 lub lepsza), 30 GB HDD, Windows Vista(SP2)/7/8.

 

gry hobby

Komentarze

0 nowych
PokerFace   9 #1 25.06.2014 14:29

Jako posiadacz części pierwszej z wszystkimi dodatkami prawie spadłem z krzesła gdy zobaczyłem cene tego DLC. Za nieco ponad 12 euro dostaniemy na steam złotą edycje CoH 1 który wcale nie ustępuje grafiką, multiplayer ma się dobrze a dzięki darmowym (!!) modom jak Blitzkrieg czy Eastern Front wdeptuje w ziemię CoH 2.

  #2 15.07.2015 17:11

@PokerFace: Te dlc bola ale pod wzgledem technicznym i grywalności jedynka ma się nijak do dwojki mimo że mam do niej duży sentyment.