Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Darkest Dungeon — dungeon crawlery wracają do łask

Uwaga! Opisywany tytuł jest w fazie Alpha, brakuje mu wielu elementów a te już obecne mogą posiadać błędy. Dla osób z ograniczonym budżetem bądź po prostu niezainteresowanych produkcjami w trakcie powstawania Darkest Dungeon nie jest w obecnym stanie dobrym wyborem, gdyż za tę samą cenę można dostać w pełni ukończony i grywalny produkt. Niemniej moim zdaniem jest to tytuł wart Waszej uwagi stąd też ten tekst.

Pomimo że prace nad tym tytułem nadal trwają już teraz mamy dostęp do wysokiej jakości stylizowanej grafiki. Gdyby ją do czegoś porównać to było, by to ręcznie rysowane Dark Souls w 2D - jest brudno, ciemno i ponuro a atmosferę można kroić nożem.
Muzyka również trzyma klimat, w mieście jest to spokojna i kojąca a podczas walki żywa i buduje napięcie. Wszystko powyższe, natomiast bije na głowę narrator, który jest z nami gdziekolwiek się udamy. Komentuje nasze poczynania oraz dokłada swoje trzy grosze podczas prawie każdej czynności jaką wykonujemy.

Rozgrywka jest na tyle rozbudowana żeby zainteresować ale dość prosta aby opanować jej podstawy w kilka minut. Jest dobrze jak na tytuł wchodzący 3 lutego w ogólnodostępną fazę ,,Early Access". Jedynie fabuła jest tutaj ,,otwarta" ( dosłownie ), bo nie ma zakończenia, tylko chwilowo jak zapewniają twórcy, gdyż Ci nad satysfakcjonującym końcem cały czas pracują. Co prawda cel jest nam znany, bo mamy pokonać najciemniejszy loch, odrestaurować siedzibę rodu i podupadłe posiadłości.

Zrobimy to prowadząc drużynę złożoną z czwórki poszukiwaczy przygód. Rekrutować ich możemy z przejeżdżającego przez nasze włości dyliżansu. Napisałem możemy, ale powinienem musimy, bo nasze koszary po kilku wyprawach zaczną świecić pustkami i szybko zakończymy karierę. Będziemy tracić ludzi lub całe wyprawy i nic na to nie poradzimy, bo przygotować możemy się na wszystko poza RNG a jest ono bezwzględne. Potrafi być łaskawe przez całą wyprawę szczodrze odbarwiając kosztownościami aby na ostatnim kroku dać nam w twarz - taki urok tego tytułu.

Rekruci nie są herosami a ludźmi mającymi swoje cechy charakteru wpływające na ich zachowanie. Podczas przygód stres jakiemu będą poddawani wpłynie na ich zdolności do walki, współpracy z drużyną, rozwój oraz możliwością uczestniczenia w kolejnych zmaganiach. Czynniki te odpowiedzialne będą za choroby, problemy psychiczne oraz zmiany już nabytych cech charakteru. Wszyscy są również opisani współczynnikami znanymi z gier cRPG. Podopieczni mogą podnosić swoje umiejętności, ulepszać ekwipunek lub dozbrajać się w nowe przedmioty zdobyte na wcześniejszych wyprawach. Z pomocą przyjdzie im cały wachlarz usługodawców mieszkających w podupadłych spelunach o których wspominałem wcześniej. Klasztor pozwoli odetchnąć bardziej pobożnym członkom drużyny, natomiast tawerna zadba o cielesne uciechy mniej religijnych. Kowal ulepszy broń i pancerze a Gildia wojowników podniesie umiejętności.

Wszystko to będzie możliwe dzięki zdobyczom z wypraw w postaci złota oraz rodzinnych pamiątek z dawnych czasów ( pamiątki służą jako ,,waluta" służąca do ulepszania posiadłości złotem płacimy za wszystko inne ).

Do naszej dyspozycji w na dzień dzisiejszy oddanych zostaje 10 klas postaci m.in. Plague Doctor, Crusader, Bounty Hunter, Grave Robber a według zapewnień twórców lista nie jest jeszcze zamknięta. Odwiedzimy labirynt, ruiny oraz skansen a znajdziemy tam kilkudziesięciu różnych przeciwników oraz ponad 130 różnych unikalnych przedmiotów. Tutaj również nowe obiekty, miejscówki oraz stwory mają się jeszcze pojawić.

Termin wydania gotowej gry to druga połowa 2015 roku. Termin niezbyt odległy, więc cierpliwi mogą poczekać na gotowy produkt pozbawiony wad. Jeśli jednak ktoś jest zainteresowany na tyle aby gotówkę wydać już teraz to cena oscyluje w okolicy 20 euro na Steam lub jego okolicach, jeśli kupujemy klucz w innym sklepie. Przed zakupem warto jednak warto zobaczyć grę w akcji, jako że jest popularna pośród graczy dzielących się swoimi poczynaniami na Youtube czy Twich.

 

gry hobby

Komentarze

0 nowych
proaldek   8 #1 15.02.2015 19:28

Nie da się ukryć, iż to szata graficzna jako pierwsza zwróciła moją uwagę. Ktoś miał pomysł i naprawdę wykonał kawał dobrej roboty. A do tego tury! Czego tutaj nie kochać? No może tylko balansu... wydaje mi się, że np. każda wygrana bitwa powinna minimalnie zmniejszać każdemu herosowi stres. Ale to jeszcze jest "early access" - jest jeszcze czas.
Fajny wpis, może dzięki niemu więcej osób się zainteresuję DD :)

duffee   11 #2 15.02.2015 21:10

nie przepadam za turami

Axles   17 #3 15.02.2015 21:15

Nieźle zaciekawiłeś mnie tą grą, w ogóle uwielbiam tego typu gry, a nie wiedziałem, że mają swoją nazwę mógłbyś jeszcze kilka innych Twoim zdaniem wartych uwagi tytułów wymienić?
Zakładam, że grę będziesz śledził, a ja ten wpis, więc jakby gra weszła przynajmniej w fazę beta mógłbym prosić o komentarz tu? :)

sunwarbil   6 #4 15.02.2015 22:11

Dungeon crawlerów ostatnio mieliśmy więcej - po bardzo długiej przerwie - na ten moment Darkest Dungeon jest raczej unikalny ze swoją dwuwymiarową grafiką czyli tzw. 2D ( a jeśli już gry są w 2D to raczej z widokiem z góry niż z boku ) ale z ostatnio wychodzących, bardzo miło wspominam ,,Legend of Grimrock" 1 i 2 oraz Might & Magic X - Legacy tyle że tu mamy już drużynowe przemierzanie lochów z perspektywy pierwszej osoby i w 3D.

lordjahu   20 #5 16.02.2015 07:34

Świetna giera. Sam zastanawiałem się nad kupnem, ale teraz wiem że warto się zastanowić.
Z mrocznych turówek pamiętam sławne Disciples ;)

Axles   17 #6 16.02.2015 19:00

O Legend of Grimrock, grałem, przeszedłem nie raz i bardzo podobała mi się, polecam labirynty przygotowane przez społeczność Steam. Dwójka LoG też wyszła, ale czekam na jakąś promocję.