Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Valiant Hearts – piękna historia o mniej znanej z dwóch wojen

Valiant Hearts: The Great War to historia czworga ludzi, których losy łączą się i przeplatają się w trakcie I Wojny Światowej. Jako pierwszych poznajemy Emille'a oraz Karla powołanych na front Francuza oraz Niemca ukochanego córki Emille'a, którzy stają po przeciwnych stronach frontu. Pałającego rządzą zemsty Amerykanina Freddiego oraz Annę, Belgijkę, która, choć chciała zostać weterynarzem, ale musiała przez wojnę skupić się na leczeniu ludzi. Krótki epizod ma też George brytyjski pilot, który nie potrafi latać (na niektórych zapowiedziach pokazany był jako jedna z głównych postaci jednak Ubisoft z jakiegoś powodu jego udział ograniczył tylko do kilku chwil i roli pomocnika).

W rozgrywce towarzyszyć nam będzie również pies Walt, którego pierwszy spotyka Emille (więcej nie chcę mówić aby nie zepsuć rozgrywki). Gra, choć oprawą graficzną przypomina wesoły komiks to dzięki temu nie przytłacza od pierwszych minut ciężkim tematem.

Miejsca jakie odwiedzimy podczas podróży są czasami diametralnie różne, bo zobaczymy malowniczą farmę, ale będzie nam dane brodzić w pełnych błota okopach. Ciężko tu o przykłady, bo te będą spojlerami, ale weźmiemy udział w szturmie na Niemieckie pozycje w bitwie pod Neuve Chapelle oraz będzie nam dane ujrzeć po raz pierwszy w działaniu gazy bojowe w starciu pod Ypres. Warto w trakcie wojaży rozglądać, gdyż mapy pełne są najróżniejszych znajdziek, a za każdą z nich stoi ciekawa historia lub ciekawostka związana z toczącym się konfliktem (moje ulubione to korespondencja jaką żołnierze wysyłali do domów - w grze umieszczono prawdziwe zachowane listy).

Z mechanicznego punktu widzenia gra to Puzzle/ Adventure, gdzie nasze zadanie to poradzenie sobie z rozmaitymi przeszkodami w postaci łamigłówek
(choć fanem prawdziwych przygodówek nie jestem to tylko 2 razy nie udało mi się rozwiązać postawionych przede mną zadań "z marszu"). Z jednej strony takie podejście autorów do poziomu trudności może pozostawiać niedosyt dla osób, które zjadły zęby na przgodówkach od LucasArts. Patrząc na to z innej strony nie wiem czy, gdyby każda przeszkoda zmuszała do postoju to tępo rozgrywki oraz opowiadana historia nie ucierpiały, by przez większe skomplikowanie. W ogólnym rozrachunku nawet przy niewielkim stopniu trudności rozwiązywanie zagadek jest satysfakcjonujące, zwłaszcza gdy na szali jest życie jednego z bohaterów (jeśli zaś kogoś interesuje ile czasu zajmuje poznanie całej historii to grę można ukończyć w około 8 godzin).

Ciekawie brzmi oprawa audio, bo muzyka wpada w ucho i nie przeszkadza w rozgrywce odpowiednio dopasowując się do wydarzeń na ekranie. Najlepiej wyszły twórcom najprzeróżniejsze odchrząknięcia, mamrotanie i wszelkiego innego typu odgłosy wydawane przez postacie pojawiające się na ekranie. Wszystko, to jest substytutem mowy a pomimo że często jest to zwykły bełkot to ze zrozumieniem intencji mówcy nie ma problemu (przy tym jest naprawdę śmieszne) - moim faworytem był Indyjski saper, który w ten sposób wyjaśniał mi jak mu pomóc z zaminowaniem fundamentów nieprzyjacielskiego bunkra. Efekt był tego taki, że specjalnie robiłem wszystko źle, byle tylko się odezwał i skarcił mnie raz po raz za nie wykonanie jego poleceń, a nie był to odosobniony przypadek. Przykłady można mnożyć, ale znów każde słowo więcej to potencjalne spojlery.

Fabuła jest poważna i do samego końca pokazuje najgorsze co działo się podczas I Wojny Światowej (choć nie skupia tylko na tragediach) to dzięki oprawie audio / wideo nie zmieniła tego tytułu w przygnębiający autentyk o horrorach wojny. Z mojej strony mogę tylko polecić ten tytuł, bo naprawdę warto i nie wiem czy jest tu na miejscu stwierdzenie, że dobrze się bawiłem, ale cieszę się, że mogłem ukończyć Valiant Hearts i poznać historię czwórki bohaterów.

Aby zapoznać się z Valiant Hearts: The Great War (gra wydana została 25 czerwca 2014) trzeba będzie wydać (na dzień dzisiejszy):

1) STEAM 14,99€ ~ 62 zł

2) UPLAY 55 zł

3) Lokalni dystrybutorzy np. sklep.gry-online.pl / sklep.gram.pl / muve.pl / cdp.pl ok 50 zł

Jeśli zdecydujemy się na sklep STEAM to pojawia się jeden problem, bo, żeby zagrać i tak będziemy zmuszeni uruchomić Uplay od Ubisoftu, więc jeśli nie musicie mieć absolutnie wszystkich gier w jednej bibliotece to polecam ominąć STEAM i udać się bezpośrednio do sklepu Ubisoftu (nie żebym go jakoś lubił, ale oszczędzicie sobie uruchamiania łańcuszka programów).
Wymaganie sprzętowe nie są wygórowane i nawet starsze pecety nie powinny mieć problemów z jego odpaleniem Core 2 Duo 2.0 GHz, 2 GB RAM, karta grafiki 512 MB (GeForce 9600 GT lub lepsza), 6 GB HDD, Windows XP(SP3)/Vista/7/8.

 

gry hobby

Komentarze

0 nowych
lordjahu   20 #1 14.07.2014 19:05

@sunwarbil - popraw tytuł ;)

sunwarbil   6 #2 14.07.2014 20:06

@lordjahu: przepraszam ale stoję za blisko i nie widzę o co chodzi

lordjahu   20 #3 14.07.2014 21:04

@sunwarbil: nie było błędu w tytule ? (ortograficzny)

Autor edytował komentarz.
sunwarbil   6 #4 14.07.2014 21:26

@lordjahu: Napisz o jaki błąd chodzi bo go nie widzę i czuję się jak idiota bo nie widzą pewnie jakiegoś oczywistego błędu a wpis trafił na główną - proszę opisz w czym problem.

lordjahu   20 #5 14.07.2014 21:32
xxx-xxx001   4 #6 15.07.2014 16:59

Serio? GeForce 9600 GT jako minimum dla gry komiksowej? Przecież to potężna karta była parę lat temu, a teraz została minimum dla grafiki 2D?