Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Titanfall odsłona trzecia - ostatnia

Wszystkie recenzje i opinie na jakie trafiłem w sieci odnośnie tego tytułu są datowane na dzień premiery lub po okresie beta-testów.
Niezrozumiałym jest dla mnie fakt, jak można opiniować tytuł po 2-3 godzinach rozgrywki i pisać o nim pozytywnie lub negatywnie.

Na chwilę obecną mam rozegranych ponad 30 godzin w Titanfall - uważam, że to odpowiedni moment by zebrać swoje za i przeciw odnośnie tej produkcji - sporo z tego było już w poprzedniej notce, owy wpis to raczej podsumowanie tejże całości.

Ale o sooochoziiiii

No właśnie, chodzi o to czym Titanfall jest a czym nie jest.
Na pewno jest pstryczkiem w nos od Respawn dla ActiVision/InfinityWard i chyba nie muszę przypominać o jaką historię chodzi. Owy pstryczek w nos cechuje się wszystkim tym, czym powinna się cechować seria COD gdyby odpowiedni ludzie w odpowiedni sposób się ową dystrybucją zajęli. Ten pstryczek w nos wydaje się być dość bolesny zwłaszcza, że Titanfall niewiele różni się od COD`a.

Tak dokładnie tak - nie poniosło mnie, nie zwariowałem, nie upadłem na głowę i nie dostałem ciosu od tytana.
Wytnijmy rozgrywkę z COD`a dodajmy do niej mechy, bieganie po ścianach, zmieńmy stałe perki na karty jednorazowe przenieśmy to w przyszłość, wytnijmy score`streak`i i mamy.... TITANFALL.

Czym Titanfall nie jest ?
Nie jest rewolucją jakiej się spodziewa(liśmy?)łem.
Jest za to wysoko postawiona poprzeczką twórcom serii COD którzy przenosząc nas z roku na rok w nowe konflikty będą musieli wnieść się na wyżyny a co więcej - nie będą mogli użyć tych samych kart co Respawn.

Skąd jeszcze jest owe porównanie do COD`a ?
W poprzednim wpisie zaznaczyłem, że pomimo braku styczności z jakimikolwiek mechami i tego typu zjawiskami gra wydała mi się nad wyraz znajoma i "playerFriendly" - im dłużej spędzałem czas grając w TF, tym bardziej dostrzegałem mechanikę którą znam z serii COD.
Ta sama dynamika, podobna konstrukcja map, brak odrzutu w broni, 6vs6 a nawet brak dedykowanych serwerów który da się odczuć a to wszystko przy użyciu Source Engine (jedna z niewielu różnic między COD`em).
Reasumując - grając w Titanfall wszystko jest tutaj dosyć znajome a wady jakie posiada tytuł są bliźniacze z bolączkami COD`a.
Jedną z tych wad jest oklepana rozgrywka i tak oto biegniemy od punktu A do punktu B a czasem nawet C po drodze pokonując źródła lemingów (tak boty w tej grze inteligencją nie grzeszą) czasem natrafiając na innego gracza lub mecha. Gdy postanowimy poszukać jakiegoś ciekawszego trybu gry okazuje się, że takowy nie istnieje.. I tak albo biegamy za lemingami i graczami albo tłuczemy się w tytanach - coś na wzór S&D lecz bez bomby.

Łatwa gra,Okrojona gra

Tak, Titanfall to gra banalna.
Skłonny jestem zaryzykować stwierdzenie, że to gra dla ludzi którzy są kiepscy w FPS`ach.
Odrzut w broniach jest bardzo niewielki przez co głownie walimy z biodra (znów ten COD), najlepsze bronie dostajemy na początku, do tego jeśli ktoś jednak chce pobawić się na wyższym poziomie zaraz sotanie zdjęty przez nooba z MK5 (tak pistolet z aimbotem - nawet pod względem głupoty jest to COD) lub przeciwnika z kartą pozwalającą widzieć przez ściany - tak taki wallhack i to całkiem legalny a Oracle jaki mieliśmy w Ghosts to niewinne dziecię.

Na powyższym obrazku widać nie tylko mój wynik ale i fakt, że wystarczy stać w miejscu (gracz nade mną) i nie mieć fragów by być najlepszym. W kwestii fragów także nie jest to jakoś specjalnie trudne aczkolwiek dynamiczna rozgrywka rzadko pozwala zabić nam więcej jak 16 graczy przy całej masie botów...
Niech was nie dziwi końcowy skład drużyn - standardowo poszedł RAGE QUIT gdy zaczałem kosić ludzi jak kaczki...

Tak, Titanfall jest okrojony.
A nawet jeśli nie jest to sprawia takie wrażenie.
Powyższa lista to lista wszystkich broni w grze część z nich ma jedynie jeden dodatek część z nich po kilka. Lista "specjalności" czy "umiejętności taktycznych" również nie jest długa a z tych specjalności bez trudu można wybrać dosłownie po jednej z każdego rodzaju która będzie przydatna.

Zdaje się, że Respawn tworząc Titanfalla wzięło solidne nożyczki i poobcinało sporo elementów które pojawią się w kolejnych DLC. Jak na FPS`a 12 broni to mało, jak na grę w której potrzeba walczyć z tytanami to broni przeciwko nim mamy aż 4 z czego tylko jedna zadaje jakieś sensowne obrażenia ale przez fakt, że musimy ujawniać swoją pozycję jest ona ryzykowna w użyciu. O perkach rozpisywać się nie będę poza maskowaniem i umiejętnościami regeneracji danej specjalizacji reszta praktycznie jest nieprzydatna.
No i tytany.. Aż trzy a każdy z nich teoretycznie słabszy/szybszy od pozostałych, w praktyce - Atleta kładzie ogra na 3 strzały ogr kładzie atlasa na 3 strzały a atlas kładzię ich obu. Też na trzy strzały ;)
Tak to przynajmniej wygląda z mojej perspektywy. Swoją drogą nigdy 1vs1 nie udało mi się zniszczyć tytana 4 rakietami - przeciwnicy natomiast potrafią. Doszukuje się tu ingerencji programów trzecich o czym ostatnio głośno na forach Respawn.

Epilog

W pierwszych godzinach gdy dostałem Titanfall byłem oczarowany, z każdą następną godziną oczarowanie zanikało a po 2 tygodniach grania w ten tytuł jestem znudzony i zaglądam w świat mechów coraz rzadziej...
Jest tu delikatny powiew świeżości, jest odrobina innowacji, jest dobra zabawa ale wszystko to już gdzieś było i nie jest na tyle wciągające by spędzać przy tym kilka godzin dziennie.

Nie twierdzę że ta gra jest zła, nie twierdzę, że jest fenomenalna - jest po prostu dobra i jak na dobrą grę w skali 1-10 zasługuje na dobre 7+.

Jeśli ktoś szuka minusów/irytujących błędów w tej grze, odsyłam do poprzedniej notk...
 

gry

Komentarze

0 nowych
lordjahu   20 #1 26.03.2014 21:14

Wg mnie trochę za mało broni i możliwości customizacji naszych pilotów czy mechów. Kampanie niepotrzebnie w ogóle wpleciona w multi, zbyteczna, Lepsze by były interaktywne intra :)

I tak jak Ty uważam - od czasu do czasu można popykać, a jak ktoś szuka wciąż wrażeń to zapraszam do BF4 :P

t-m-z   9 #2 26.03.2014 21:21

Brak customizacji to jeszcze nie jest tak spory problem jakby sie mogło wydawać ale jedna broń która miażdży wszystkich i jako jedyna ma jakieś zastosowanie w tej grze to porażka.
Tak mowa tu o karabinku R-101C praktycznie z niczym innym ludzie tu nie biegają bo i po co.
Na ciaśniejszych mapach EVA8 i wszędobylskie nooby z MK5.

Co do kampanii uważam, że gra bez kampanii jest grą w połowie wybrakowaną a zważywszy na fakt, że jest tu zdecydowanie za mało broni, dodatków mechów itp rzeczy powinna być warta połowę ceny a nie 120zł w najtańszym pre-orderze.
Szkoda, bo liczyłem na więcej.
Szkoda, że BF4 jest jaki jest na PC choć i na konsoli ostatnio nie da się grać zwłaszcza na podboju... Bug na bugu...

KyRol   18 #3 27.03.2014 01:15

Co drugie słowo szkoda albo można było lepiej, ale ogólna ocena 7/10... Moje zdanie jest takie, że jak gra ma być dla każdego, to jest dla nikogo. Panuje dziwna moda na to aby gracz-laik miał podobne szanse do gracza, który poświęca się technikaliom, taktykom i wciąga się w grę. Jest to zdecydowanie niefair, jest to też brak szacunku dla ambitniejszego gracza i moim zdaniem recenzent, który oczekuje czegoś więcej od tak drogiej gry to ma pełne prawo pojechać po - nie oszukujmy się - szmacianym tytule. Ja z wielu względów (trendy w branży, korupcja w mediach "growych", naciągana opinia "publiczna", DRM, DLC-eki i tym podobny syf) postawiłem na retro granie.

Są tego plusy - pieniądze można przeznaczać na inne cele, wyciskanie ostatnich soków i skillowanie swoich umiejętności w ulubionych tytułów z przeszłości, w szczególności tych arcade daje mi sporo frajdy. Do dzisiaj się męczę aby przejść Die Hard arcade od Segi w pojedynkę. Na salonie kiedyś wcisnąłem 40 kredytów aby przejść tę grę a na konsoli mam ich 4 ;) Mam też słabość do platformówek 2d i wczesnych 3d. Na indie games chyba już jestem za stary. Są fajne, ale na mnie nie wywłojuą takiego splendoru jak te retro-style. Wydaje mi się, że człowiek to istota bardzo sentymentalna i najchętniej wraca się do wspomnień gdzieś z etapu szkoły średniej ;)

t-m-z   9 #4 27.03.2014 09:15

@ kyrol

ocena 7/10 jest z tego powodu, że pomimo "szkoda" i pomimo "można było zrobić to lepiej" ta gra jest dobra.
Aczkolwiek porównując ją do COD z resztą wydaje mi się słusznie odnoszę wrażenie, że Respawn + EA jako target obrało własnie graczy COD bo rozgrywka jest tu łudząco podobna do tej z Serii od IW.
Rozpatrując ten tytuł jako konkurencję dla COD`a daję mu 7+ ale gdybym rozpatrywał tą grę pod kątem zapowiedzi innowacyjnej rozgrywki, przełomu którego nie ma bo to "nowszy COD" i przez pryzmat tylko i wyłącznie tego czym raczyły nas okładki pism/portali gamingowych dałbym tej grze 5/10.

Nie jestem jakimś pro graczem, w COD`ach bywa, że ratio mam na poziomie 1.5 w zależności od tytułu, w BO2 miałem na poziomie 2.3 w Battlefieldzie 3 blisko 1.2 aczkolwiek tutaj wyznacznikiem jakości nie jest ratio zwłaszcza jak gra się inne tryby niż TDM. W Titanfall Ratio player vs player mam 3.1 natomiast PVE (tak statystki przeciwko botom to zdecydowanie ukłon w stronę noobów) mam ponad 6.4
Dlatego odnoszę wrażenie, że ta gra jest dla ludzi którzy sa słabi w FPS i mogą się tu poczuć panami świata. Wiadomo - jakoś klientów trzeba zyskać...

Retro gry ?
Chętnie pograłbym w GranTurismo dwójeczkę lub trójeczkę...
Marzy mi się odnowienie serii Black&white a z platformówek wszystko bym oddał za crash bandicoot ;)

TomisH WSPÓŁPRACOWNIK  13 #5 27.03.2014 13:18

Mamy bardzo podobne przemyślenia, stąd też po części odkładałem recenzję. Już się jednak powoli kończy pisać :]

t-m-z   9 #6 27.03.2014 13:39

@TomisH

Sam jestem ciekaw opinii innych ludzi bo wszędzie czytając recenzje czy komentarze po forach widzę mega zachwyt ludzi którzy w to grają a brak wymiany na prawdę irytujących błędów/braków celowych lub mniej celowych....

  #7 31.03.2014 10:12

t-m-z nie dziw się, że widzisz zachwyt. Sam autor przyznał i zgadzam się z nim, że na początku gra daje mega zabawę i budzi zachwyt. Ja także byłem zachwycony i spędziłem wiele godzin na godziwej rozrywce ze znajomymi. Ale autor ma racje też z drugim fragmentem, gra szybko się nudzi. I to jest prawda. W zasadzie po przejściu pierwszego "prestiżu/generacji" gram już sporadycznie, chociaż nadal z przyjemnością.
A ponieważ recenzje piszą ludzie "na gorąco" to i opinie są hurrraentuzjastyczne.
Ja uważam, że gra jest dobra i na pewno ma duży potencjał. Mam tylko nadzieje, że nie zostanie on zmarnowany i kolejna osłona wbrew naciskom EA nie będzie tak okrojona i zostanie oparta na lepszym silniku. Nie musimy niszczyć całych budynków ale kilka efektownych eksplozji by się przydało :)