Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Ludzie jednoczmy się....

Patrząc na dzisiejszą politykę, oraz na Licencje oprogramowania dochodzę do jednego wniosku - Cały rynek oprogramowania staje się monopolistyczny. Śledząc wasze wpisy i dział aktualności vortalu dobreprogramy.pl widać, że nawet darmowe narzędzia staną się niegdyś płatne.

Wszystko za sprawą naszych monopolistów. To właśnie oni napędzają to błędne koło. Za same narzędzia developerskie pobierają koszmarnie wielkie sumy, co powoduje, że produkt wynikowy jest czasem droższy od narzędzi za pomocą których go wydano.

Pewnie za moment zaczniecie mnie szykanować, ale już nawet w Linuksie pojawia się Monopolistyczny zarys. W sieci pojawiają się powoli płatne Programy na ten właśnie OS. Za parę lat doprowadzi to do tego, że i za ten system będzie trzeba płacić "symboliczne opłaty" których będzie mrowie.

Jeśli każdy twórca programu w Linuksie zażyczy sobie 2$ od użytkownika, a przeciętny użytkownik korzysta z od kilkunastu do kilkudziesięciu programów, to i tak będzie to swego rodzaju "opłata symboliczna" również stanie się monopolistyczną.

Więc pytam ja się: Po co przekształcać coś co jest tanie i dobre, w płatne i nie koniecznie takiej samej jakości? I drugie pytanie, czy Microsoft również nie mógłby wydawać darmowej wersji Windows, choćby w wersji podstawowej posiadającej mniej Aplikacji lecz przygotowanego do codziennej pracy (Uruchamianie i instalacja programów, korzystanie z internetu, czy też odpalanie gier).

A potem słyszymy nie raz, Pirat zamknięty, Pirat oskarżony o masowe kopiowanie... Nie było by tego, gdyby oprogramowanie było w pełni darmowe.

Jeśli chodzi o samego Linuksa - grać na nim zdecydowanie nie można, gdyż większość gier jest pisana pod Windowsa, zaś te kilka pod Linuksa ma takie ceny że szok...

Ludzie zróbmy coś z tym, bo nasze grube portfele zasilają Monopolistów którzy to właśnie dyktują nam swoje warunki, którym jak te marionetki się poddajemy... 

Komentarze

0 nowych
TheUsh   7 #1 01.09.2010 14:45

Powiało lewactwem ;) No niestety nie można wydawać za darmo oprogramowania, które wymagało ogromnego nakładu pracy i pieniędzy. Nie wszystko da się zrobić za darmo po godzinach. Wszystkie większe Open Source'owe projekty (chociażby kernel Linuksa) żyją i rozwijają się w profesjonalne oprogramowanie dlatego, że mają hojnych sponsorów... a ci nie mają tych pieniędzy znikąd. Żyją oni ze sprzedawania tego oprogramowania w swoich produktach, tworzenia płatnego supportu do niego, bądź używania go w swojej infrastrukturze, na której zarabiają.

"Czy Microsoft również nie mógłby wydawać darmowej wersji Windows, choćby w wersji podstawowej posiadającej mniej Aplikacji lecz przygotowanego do codziennej pracy (Uruchamianie i instalacja programów, korzystanie z internetu, czy też odpalanie gier)."
No raczej nie mógł by. Wiesz ile czasu zajmuje i kosztuje napisanie oraz utrzymanie kodu systemu operacyjnego? Pan Tanenbaum w swojej książce "Systemy operacyjne" porównał samo tylko jądro do dużej biblioteczki zapełnionej książkami. Tyle zajęła by wydrukowana jego wersja... a to dopiero początek, bo do podstawowej obsługi komputera przy pomocy klawiatury i myszy jeszcze daleka droga i wiele kolejnych linijek kodu.
Po prostu jeżeli kogoś nie stać na oprogramowanie to niech go nie używa. Nie każdy przecież ma samochód, czy komórkę i z tego powodu nikt raczej nie namawia ludzi do tego, żeby zjednoczyli się i przeciwstawili ich producentom, bo samochody maja być za darmo, komórki też, a operatorzy mają udostępniać swoje usługi bez opłat.

przemo_li   11 #2 01.09.2010 17:00

@TheUsh
@autor blogu

Wystarczy, że MS straci 50% udziału na desktopach. I już zaczną wydawać wersje darmowe (coś jak office starter) :)

TheUsh   7 #3 01.09.2010 17:06

@przemo_li:
Co jest w zasadzie w stanie doprowadzić do takiej straty? ;) Ciągle-mający-problemy Linux, czy piekielnie drogi Mac? :)

Chocimir   2 #4 01.09.2010 18:03

@ TheUsh
ReactOS ! :-)

Jaahquubel_   13 #5 01.09.2010 18:10

Drogi autorze! Skąd niby miałby się pojawić obowiązek płacenia z systemy linuksowe? Wyobraźmy sobie w pełni płatną dystrybucję linuksa, niech nazywa się ona Dolarux (wymyślone na poczekaniu). Dystrybucja ta korzysta z jądra Linux oraz albo składników GNU, albo czegoś napisanego przez twórców Dolaruksa. Jądro Linux i projekt GNU mają otwarty kod źródłowy, więc możne je sobie wziąć i zrobić (skompilować i skonfigurować) własną dystrybucję (a zawsze będą ludzie, którzy chcą i potrafią). Jeśli natomiast na Linuksie chodziłby zamknięty, płatny soft od twórców Dolaruksa - Dolaruxware, to jeśli byłby tak dobry, że komuś chciałoby się za niego zapłacić, to znalazłby się i inny, który by wykorzystał jego zalety w GNU, a jak nie byłby tak dobry, to cały Dolarux byłby zlekceważony od góry do dołu.

TheUsh   7 #6 01.09.2010 18:27

@Chocimir:
Bez żartów proszę :) Śledzę rozwój ReactOS'a od 2004 roku i przez ten czas jego rozwój posuwa się w ślimaczym tempie :)

command-dos   18 #7 01.09.2010 20:15

@Jaahquubel_ - Dolarux - prawie spadłem z krzesła, bardzo dobreeeeee, hehehe.

Wszyscy zjechali autora. Fakt, może wyraził się nieprecyzyjnie, przykłady niedopracowane, ale... chyba wiem co chciał powiedzieć tamlin1989. Głównie chodzi chyba o to, że duże firmy jak, np. MS, Symantec, które opanowały rynek w swoich dziedzinach "połykają" małe firmy mające niejednokrotnie lepsze pomysły od nich. Wcześniej produkt małej firmy był dobry i tani, teraz jest dołączany do całego oprogramowania dużej firmy za niemałe pieniądze, albo w ogóle likwidowany, bo został potraktowany przez dużą firmę jako zagrożenie i zwyczajnie na rynku był niewygodny. Takie zachowanie dużych firm nie sprzyja rozwojowi oprogramowania. Brak zdrowej konkurencji powoduje, że monopolista może spać spokojnie nie przejmując się, że mała firma wymyśli coś innowacyjnego i zagrozi mu. Cóż - welcome to the real word... Niestety, ale jest to twardy argument na to, że pieniądz hamuje rozwój - nie tylko w dziedzinie oprogramowania. Mi też do niedawna wydawało się, że jest odwrotnie, że pieniądze motywują do działania, sprawiają, że produkty stają się lepsze, bardziej konkurencyjne - krótko mówiąc, byłem w błędzie. Pieniądz, jak widać potrafi skutecznie zahamować rozwój czegokolwiek, ale dodatkowym hamulcem, nazwijmy go awaryjnym, jest patent - broń, z której umiejętnie korzystają duże korporacje, które stać na prawników. I tak, duża firma staje się jeszcze większa, a małe szybko znikają bo nie mają pieniędzy, prawników, patentów... i tak wszystko dąży do tego, aby jedna firma pozostała na rynku i robiła z nami co chce, paradoksalnie za nasze pieniądze ;)

  #8 01.09.2010 21:48

Przyłącze się do kolegów, według Ciebie mamy pisać programy dla Ciebie za darmo ? Ok, to ty mi kup mieszkanie.

fiesta   15 #9 01.09.2010 21:55

"Ludzie jednoczmy się...."
w czym ??
"Za parę lat doprowadzi to do tego, że i za ten system będzie trzeba płacić "symboliczne opłaty" których będzie mrowie."
Już są płatne dystrybucje i co w tym dziwnego ??
Jak ktoś spędzi tysiące godzin na klepaniu tysięcy linijek kodu, to chyba oczekuje jakiejś gratyfikacji finansowej.
"Nie było by tego, gdyby oprogramowanie było w pełni darmowe."
Typowy sofizm.
Jak by towar leżał za darmo na półkach w sklepach to tez nie było by złodziei ........

Fanboj O   7 #10 01.09.2010 21:58

Autorze:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Monopol
a teraz samodzielnie poszukaj następujących słówek:
chciwość
pazerność
zachłanność
dążenie do maksymalizacji zysków
wyzysk
ekspansja rynkowa
gra rynkowa

Nie posądzam cię o lewacto, bo jesteś jeszcze zbyt młody na takie skomplikowane (i skompromitowane historycznie) poglądy. Raczej dziecinne życzonka, żeby było darmo, dla wszystkich i szczęśliwość ogólna...
Przy okazji kupując komputer który monopol wsparłeś? AMD czy Intela? ATI czy nVidii?
Ale na pocieszenie dam ci jeden trop: znajdź sobie parę przykładów płatnych aplikacji, które z czasem stały się bezpłatne. To cię trochę podbuduje.

flaszer   10 #11 01.09.2010 22:21

Czegoś chyba nie rozumiesz. Programista to też zawód. Jeżeli z Ciebie jest taki filantrop to proszę bardzo - nie musisz otrzymywać pensji ;)

  #12 01.09.2010 23:04

@flaszer
Nie może-nie otrzymywać. Lecz może w całości przekazywać na szczytne cele.

Twórcy małych db projektów chyba są zadowoleni z wykupywania ich przez "wielkich". Mają za to $ i prawdopodobnie niejednoktornie etat. Widocznie dostają taki zastrzyk najlepszego na świecie esperatno(hydrozagadka) ,że w nosie mają współuczestniczenie,jednoczenie się w duchu anty wobec wykupującego razem z krytykującymi "nabywcę" userami.

  #13 01.09.2010 23:37

@flaszer
Coś mi się wydaje, że szanowny Autor jeszcze nie dostaje pensji, nie kupuje jedzenia i nie płaci rachunków. Po prostu, prąd jest w gniazdku, a jedzenie w lodówce. I wszystko za darmo.
A co do pracy umysłowej... No cóż, za siedzenie w szkole też mu nie płacą, więc czemu programista miałby dostawać pieniądze za siedzenie przed komputerem?

GioWDS   14 #14 02.09.2010 07:44

Autor artykułu ma racje! Zmuśmy programistów, aby pracowali od 8 do 17 pisząc GTAIV, Photoshopa za darmo, a jeśli któryś mimo naszej dobrej woli chciałby 10$ za swoją roboczogodzine to batem ***** po plecach i zaraz będzie pisał za darmo!

cephei   12 #15 02.09.2010 10:43

jesli juz to wszystko musiało by być za darmo...polecam poczytac o projekcie venus:) to jest mozliwe ale przy mentalności ludzi i tych którzy zbyt wiele mogli by stracić(najbogatsi kasę a rządzący zarobek za nieróbstwo) to nie bedzie chyba do zrobienia

cephei   12 #16 02.09.2010 10:47

@Fanboj O
powiedz jeszcze że mrzonką jest to że ktoś ma dość wspierania rządów...że to mlodzieńcze poglądy ...głupie jest moze że nie chcę dawać kasy dla polityków za free a ci nic nie robią i nawet w dobie kryzysu obcinają mi, podwyższają mi podatki a nie zabiora sobie ...ludzie maja po prostu dość, że pracują a coraz wyższe ceny i jeszcze zabieraja coś co było do tej pory za darmo
jeszcze raz polecam project venus:)

  #17 02.09.2010 10:57

Przepraszam. Co ma pobieranie opłat do monopolu? Monopolem jest dopiero zanik własności prywatnej, bo wtedy obowiązuje jedna własność, którą zarządza mała grupa ludzi. Takie coś w świecie IT faktycznie następuje. Mało tego - w celu obrony niby swojej własności firmy żądają wprowadzenia przepisów, którymi będą mogły niszczyć swoją konkurencję, co wydaje znacznie lepszy produkt.

To są przejawy monopolu. Czy można z tym walczyć? Należy zwyczajnie o tym głośno mówić. Należy swojej babci, mamie, siostrze, znajomym uzmysłowić problem. Najlepiej walcząc z nowomową i wymagać, by nielegalnym oprogramowaniem określano tylko programy nielegalne,a nieautoryzowane kopie nazywano po imieniu. Należy uzmysłowić, że programu normalny śmiertelnik nie kupuje, a kupuje jedynie jakiś świstek papieru(może być w formie elektronicznej), który określa coś, na co nie powinien się godzić niezapoznawszy się z tym(a treść świstka, ba - nawet jego długość, potrafi przyprawić o zawroty głowy).

TheUsh   7 #18 02.09.2010 11:04

@cephei:
"The Venus Project opiera się na założeniu, że ubóstwo, przestępczość, korupcja i wojny są wynikiem niedostatków stworzonych przez obecny, zorientowany na zysk, światowy system gospodarczy."
Wystarczy przeczytać to aby zrozumieć, że już same podstawy tego ruchu to jeden wielki bullshit :)

command-dos   18 #19 02.09.2010 11:27

@TheUsh - mamy tak wyprane mózgi, że ciężko sobie to wyobrazić: życie bez pieniędzy - byłoby to możliwe, jak mówi @cephei, tylko od urodzenia obracamy się w takim świecie, a nie innym, więc trudno przestawić myślenie. Jak to zostało powiedziane w Matrix'ie: Nie każdy jest gotów na odłączenie od Matrixa, na poznanie prawdy...

cephei   12 #20 02.09.2010 11:36

@command-dos
świetnie to ująłeś... i to porównanie do matriksa

TheUsh   7 #21 02.09.2010 11:38

@command-dos:
Wojny i zło istnieją także pośród dzikich plemion Ameryki Południowej, więc biadolenie o tym, że za wszystko to winny jest kapitalizm jest po prostu bzdurą :)

Fanboj O   7 #22 02.09.2010 12:16

@ command-dos
@ cephei
Niestety mylicie się. Żarłoczny kapitalizm, żądza pieniądza i "władza władzy" jak najbardziej wynika z natury ludzkiej. To taki "wyrafinowany" etap ewolucji człowieka. Człowiek pierwotny próbował być lepszy od współplemieńców (wyścig szczurów, lepsza pozycja w stadzie, więcej jedzonka z podziału, fajniejsza samica), jednocześnie nawet małe społeczności ludzkie potrzebowały przywódców stada (który nie musiał zajmować się przyziemnymi sprawami).
Można wymyślać kolejne utopie, urawniłowki, projekty venus, hipisowskie komuny itp. To świetna zabawa dla zblazowanych dobrobytem synków i córek bogaczy na zachodzie.
Moim zdaniem z kapitalizmem jest jak z demokracją (tą z sentencji Churchilla).

  #23 02.09.2010 12:17

@a.n
Otóż to! Twórcy Wirtualnej Polski, Gadu-Gadu czy Naszej Klasy raczej nie narzekają. Bo w sumie to całkiem przyjemna perspektywa. Przez lata piszesz hobbystycznie komunikator, nie myśląc nawet o zarobku, aż tu nagle zjawia się dobry wujek i rzuca miliony na stół.
Wiele osób żyje z tzw. startupów. Rozkręcają coś od zera, a gdy wypali sprzedają za poważne kwoty.
Tyle, że niektórzy mają rozdwojenie jaźni i najpierw biorą wielką kasę, a potem drą mo*** Patrz -> MySQL

command-dos   18 #24 02.09.2010 12:32

@Fanboj O - więc czym się różni człowiek naszej cywilizacji od człowieka pierwotnego? Nie jest Ci wstyd? Z takim zaawansowaniem technologicznym i dzisiejszą wiedzą człowieka chyba można byłoby to zacząć zmieniać... Przynajmniej tak mi się wydaje ;)

TheUsh   7 #25 02.09.2010 12:44

@command-dos:
Nie zmienia się czegoś co działa i się sprawdza ;) Mi np. nie jest wstyd za kapitalizm. Wręcz przeciwnie, wstyd mi za te wszelkie socjalistyczne narośle na nim. To one robią ludziom wodę z mózgu, bo przecież "się należy" i "państwo da". To jest chore. Ale taka jest ludzka natura, że jeżeli może przeżyć nic nie robiąc to to wykorzysta i żadne projekty Venus tego tak naprawdę nie zmienią. No chyba, że poprawią nasze geny albo utrzymają wszystkich w zbiorowej hipnozie :P

Fanboj O   7 #26 02.09.2010 12:54

@ command-dos
Wierz mi, to nie z mojej winy. Taka natura człowieka. I takiż świat sobie urządził.
Tylko jak słyszę o tworzeniu społeczeństwa idealnego, gdzie wszyscy mają sprawiedliwie, po równo, dobrobytu full, szczęście i raj jak z obrazka w biblii świadków J... to mi się czerwona lampka ostrzegawcza zapala.
Pamiętajcie, było już w dziejach paru natchnionych ludzików, którzy mieli wizję "lepszego świata" i co gorsza próbowali je wdrożyć. Na poziomie średniej grupy ludzi (guru) do poziomu globalnego- państw i grup państw. I zawsze okazywało się, że organizując świat wbrew podłej naturze człowieka, coś nie chce taki ustrój działać.

Jak już cytujemy matrixa, to przypomnijcie sobie sentencję z pierwszej części:
"Czy wiedziałeś, że pierwsza wersja Matrix została zaprojektowana jako doskonały ludzki świat? Gdzie nikt nie cierpiał? Gdzie każdy mógł być szczęśliwy? To była katastrofa. Nikt nie chciał zaakceptować tego programu. Straciliśmy całe plony. Niektórzy wierzyli, że brakowało nam języka programowania, który miałby opisać wasz doskonały świat. Ja jednak uważam, że jako gatunek ludzkie istoty określają swoją rzeczywistość na podstawie nieszczęść i cierpienia. Doskonały świat był snem, z którego twoi prymitywni mózgowcy stale próbowali się obudzić."

command-dos   18 #27 02.09.2010 13:07

@TheUsh - kumam Twoje rozumowanie - patrząc przez pryzmat teraźniejszości, jest ono jak najbardziej sensowne i odpowiednie. Ja też, gdybym miał dziś wybierać, wybrałbym kapitalizm, ale zawsze byłem zdania, że lepszy byłby socjalizm z sensowną dyktaturą razem wzięte. Tylko znajdź mi uczciwego dyktatora... W świecie gdzie rządzi system monetarny, jest to zupełnie niemożliwe - utopia. Powiedziałeś: "Nie zmienia się czegoś co działa i się sprawdza" - to fakt. Tylko, czy się sprawdza? Głód na Ziemi, choroby, na które istnieją lekarstwa, zanieczyszczenie środowiska, którego mogłoby nie być, wojny i cierpienie ludzi, które dają zyski konkretnym osobom, czy to nazywasz "działaniem", "sprawdzaniem się"? Trzebaby TOTALNIE zmienić myślenie, odciąć się od teraźniejszości i przeanalizować problem dokładnie, dojść do źródła, zadać sobie pytanie: skąd to wszystko się bierze? Nie ukryję tutaj pewnie faktu, że ostatnio obejrzałem Zeitgeist Addendum, który gorąco polecam i o którym parę słów opowiedziałem na moim skromnym blogu command_dos'a. Można przyjąć, że opowiadają tam brednie, że to jest niemożliwe, ale można także, choćby czysto hipotetycznie, przyjąć, że to o czym jest tam mowa, to prawda - i co wtedy? ;) Szczerze mówiąc, sam do końca nie wiem jak podejść do sprawy, ale wiem jedno: za niedługo wszystko szlag trafi i wtedy albo zaczniemy coś zmieniać, albo będziemy od nowa nakręcać dobrze znaną maszynkę opartą na systemie monetarnym...

command-dos   18 #28 02.09.2010 13:15

@Fanboj O - wiem, nie ma ideału - to jest jedynie koncepcja, która jest zupełnie inna od tej, która znamy, w której żyjemy. Wcale nie twierdzę, że jest to możliwe, ale denerwuje mnie, że np. mamy alternatywne i wydajne źródła energii, ale lejemy do baku ropę, albo coś ropopochodnego. Ktoś trzyma w ryzach patenty ograniczające rozwój akumulatorów - ciekawe kto i dlaczego. Nie wspomnę tu o innych patentach z dziedziny, o której traktuje ten portal - wiadomo kto, wiadomo dlaczego. Hamowanie rozwoju poprzez prawo, które ktoś wymyślił, zatwierdził - ciekawe kto je wymyślił i za ile zatwierdził. Spróbuj zrozumieć, że pieniądz=hamulec, pieniądz=władza, pieniądz=zasób naturalny, pieniądz dla jednego=cierpienie dla wielu... System monetarny jest do bani, człowiek w dzisiejszych czasach potrzebuje innego rozwiązania, bardziej proludzkiego, bardziej proekologicznego, bardziej pro po prostu...

Fanboj O   7 #29 02.09.2010 13:32

"pieniądz=hamulec, pieniądz=władza, pieniądz=zasób naturalny, pieniądz dla jednego=cierpienie dla wielu"
@ command-dos
Coraz bardziej zaczynam się ciebie bać. Już nawet nowomową naginasz.

"War is peace.
Freedom is slavery.
Ignorance is strength."

TheUsh   7 #30 02.09.2010 13:41

@Fanboj O:
Rok 1984 :D Moja ulubiona książka.
Mi się najbardziej podobały nazwy ministerstw, np. ministerstwo prawdy, które zajmowało się cenzurą :)

command-dos   18 #31 02.09.2010 13:45

Wiem, po tych wypowiedziach może wynikać, że jestem, hmmmm... nienormalny? ;) Ale tak się też kiedyś zastanawiałem, czym jest nienormalność: czy ten, który jest zamykany w psychiatrykach, czy cała reszta, która go nie rozumie? Ciekawe...

cephei   12 #32 02.09.2010 13:54

czy normalnym jest, że władza ma pieniądze za siedzenie? Tak siedzenie bo ja nie odczuwam ich "pracy".Czy władza w państwie ci jest potrzebna do czegokolwiek? Czy dobra naturalne sa własnością ludzkości czy grupy ludzi "wybranych" przez ludzi, a teraz dyktujących nam ceny za te dobra? Wybieramy władzę aby ustaliła nam niskie pensje, podatki abyśmy płacili na ich pensje, a w przypadku kryzysu jeszcze zamiast pozbawić siebie przywilejów dowalaja nam podatki, obniżają pensje...to jest ten wspaniały świat? Czy normalne jest, że mnóstwo żywności się marnuje, a w krajach 3 świata nie maja co jeść? Takich przykładów jest mnóstwo ale nie ma tu miejsca i czasu na przytaczanie ich. Radzę najpierw poczytac, a przede wszystkim wyłączyć telewizor i pomyslec samemu, a nie oskarżać jak sie czegoś nawet nie potrafi zrozumieć, pojąć i tolerować przede wszystkim inne podejście do świata, a nie takiego narzuconego nam przez tych którzy na głupich zarabiają.
Niektórym to odpowiada, bo mają. Ci biedni nie mają. Ktoś kto sprzeciwi się panującemu porządkowi jest od razu oskarżany o głupotę dlatego, gdyż gdyby czasem ludziom przyszło do głowy się zbuntować...oni stracili by władze i majątki. Na buntujących się od razu zostaje napuszczone nawet społeczeństwo. Dlatego to musi zostać i duzo jest wkładane aby zostało.

cephei   12 #33 02.09.2010 13:59

@TheUsh
a teraz tak właśnie masz
dostaje pan franek stanowisko dośc wysokie...i co robi?
dostaje telefony od kolegów
bo nie maja pracy
wtedy pan franek tworzy "ministerstwo do spraw głupoti pierdół" oraz "do spraw niezwykle wynikających ze spraw innych" i do tych ministerstw wrzuca swoich kumpli
dodatkowo
solidarność walczyła o takie idee
tak? napewno?
teraz raczej stoja po stronie władzy...panów w garniturach zamiast stać po stronie pracowników...wtedy podwyższanie cen i podatków było be...teraz popieraja rządzących i sami rządzą podnosza podatki....teraz jest super

cephei   12 #34 02.09.2010 14:00

@command-dos
no własnie
co jest normalne?

command-dos   18 #35 02.09.2010 14:20

@cephei - to jest proste, jak budowa cepa. Właśnie wynikła z tego powodu kłótnia u mnie w biurze - widzę, że nie ma co podejmować tematu - brak wyobraźni czyni swoje. Ludzie nie są w stanie wyobrazić sobie życia bez pieniędzy, pracy... Już od maleńkości wmawia się nam: to kosztuje, na to trzeba zapracować, na to nas nie stać, itd. Teraz życie jest tak zorganizowane, dzięki prawom, które ustanowił człowiek i dzięki mechanizmom, znanym dzisiaj jako różne instytucje, żeby ludziom brakowało pieniądza, dzięki któremu mogą w ogóle żyć. Potrzebujesz pieniądza, to pracuj. Idealne niewolnictwo ;) Nie potrzeba łagrów, obozów. Nie pracujesz, to nie przeżyjesz. Tak, cała racja tego wpisu (pod którym komentujemy) jest zawarta w tytule: Ludzie jednoczmy się. Gdyby ludzie się zjednoczyli: producenci sprzętu, programiści, to na podstawie linux'a i jego otwartego kodu zrobiliby coś zupełnie wyjątkowego, coś czego jeszcze nie było. Sęk w tym, że komuś baaardzo zależy, żeby do tego nie doszło...

imaginee   4 #36 02.09.2010 14:36

Ludzie jednoczmy się... takie "blogi" na stronie głównej... koniec świata jest bliski ;)

cephei   12 #37 02.09.2010 14:44

@command-dos
właśnie
całkiem jak na zeitgeist
wmawia się nam, że praca uszlachetnia
kogo?
górnika który zapiernicza pod ziemią?
wszystko abysmy tyrali jak woły...niewolnictwo

Fanboj O   7 #38 02.09.2010 15:33

Anarchiści? Na vortalu o software?

command-dos   18 #39 02.09.2010 16:03

@Fanboj O - :) może sam nie wiem, jak blisko mi do anarchisty - nigdy nie utożsamiałem się z żadną z grup, przynajmniej nie próbowałem. Za młodu, można przyjąć, zsynchronizowałem się z metalowcami - po dziś dzień lubię ten rodzaj muzyki :) ale dziś, nie uważam się za metalowca... Wydaje mi się (powtarzam: wydaje mi się), że jestem jednostką myślącą i tego mi nikt nie zabroni - w mózgu różne rzeczy mi się kompilują (tak aby było zgodnie z software'owym słownictwem), a czasem te skompilowane myśli potrafią się zainstalować i wykonać w postaci właśnie: różnych działań czy wypowiadania się o czymś ;) no, taki już jestem :)

Fanboj O   7 #40 02.09.2010 16:14

"no, taki już jestem :)"
@ command-dos
Nie przejmuj się. Proza życia, nudna dorosłość, samodzielność, rutyna codzienności "wyprostują" twoje poglądy. Zamiast dumać nad poprawianiem egzystencji/losu/poziomu szczęścia całej ludzkości (i przy okazji środowiska naturalnego), skupisz się na poprawie bytu swoich najbliższych i swojego też.

command-dos   18 #41 02.09.2010 16:29

@Fanboj O - pogogluj trochę, byćmoże więcej się o mnie dowiesz - chyba, że już wiesz i się przekomarzasz :)

tomimaki   6 #42 02.09.2010 17:41

Politycy to banda darmozjadów. Nawet jeśli ktoś nowy z ideałami pojawia się w tym bagnie, to też staje się darmozjadem.

  #43 02.09.2010 19:16

@ tomimaki
Narzekać to łatwo, a robić to nie ma komu ;)
Jak masz pomysł jak poprawić politykę w tym kraju to droga wolna.

imaginee   4 #44 02.09.2010 20:22

@Ferdynand K. (niezalogowany) | 02.09.2010 19:16
Nieee, bo wtedy stanie się darmozjadem... A tego byśmy nie chcieli, prawda?! ;)

tomimaki   6 #45 03.09.2010 02:25

Zostać politykiem? Broń Boże. Tam trzeba by było wymienić wszystkich ludzi, żeby coś się zmieniło. Reszta kolegów polityków zawsze prostuje kolegę z ideałami.

tamlin1989   3 #46 03.09.2010 07:04

@command-dos - Dzięki za poprawne zrozumienie, ty jeden wiedziałeś o co mi tak na prawdę chodzi. A co do tego że Blog znalazł się na stronie głównej, to zasługa naszych Moderatorów lub Adminów. Dziękuję wam za to ;)

Co do waszej dyskusji, faktycznie, zadziałała ona w taki sposób jaki miała. Zeszliście Państwo na poprawny ruch myślenia. Tylko jak choćby trochę poprawić sytuację w naszym kraju, żeby choć odrobinę obniżyć ceny za zakupowany towar (Oprogramowanie, Sprzęt komputerowy itp;)

gregory003   6 #47 03.09.2010 11:19

"Zeszliście Państwo na poprawny ruch myślenia"
O matko! To znwu będą uczyć "poprawnego ruchu" myślenia?!
Ja nie chcę do łagru! Ja nie chcę do łagru!

MaRa   8 #48 03.09.2010 12:33

Racja, rynek jest monopolistyczny, a firmy takie jak Microsoft i Adobe wykorzystują to do maksymalizacji zysku. Ile kosztuje Adobe CS w wersji edukacyjnej? Ile Office w wersji edukacyjnej? A Windows może nawet podwoić cenę komputera.
Ludzie się tak przyzwyczaili do tego zniewolenia, że boją się zmiany. Co to będzie, jak linux zyska popularność - czarna rozpacz, strach przed nieznanym, wizje bezrobotnych programistów. A faktycznie to nic nie będzie, jak Microsoft padnie na jego miejscu pojawi się setka mniejszych firm z własnymi produktami. A programiści znajdą pracę, gdyż ani Microsoft, ani Adobe nie zatrudniają wszystkich i nigdy nie będą w stanie. Raz napisany program można łatwo przenosić pomiędzy linuksami i unixami, mimo że instalki w internecie są pod konkretne wersje, to łatwo producent może przekompilować.
Będą i darmowe programy, i płatne. Cena nie jest przeszkodą, gdyż wielu użytkowników chętnie zapłaci, ale przynajmniej będą mieli wybór. Teraz nie mają żadnego, muszą kupować to co inni.

@Fanboj O - jaka u licha proza życia?
Są ludzie inteligentni i kreatywni, którzy nigdy nie dają się wtłaczać w jakieś ramy (i zazwyczaj nieźle zarabiają), są przeciętniacy, niezdolni do samodzielnego myślenia, potrzebujący wzorców i przewodnictwa, by ktoś im zorganizował życie. Młodzi ludzie z reguły są pomysłowi (choć często to głupie pomysły), przechodzi im wraz z dorastaniem, ale część zachowuje swoje możliwości i ci z reguły przewodzą później reszcie stada.
Kreatywny człowiek niemal zawsze sobie poradzi (to w dużej mierze zależy od otoczenia, w którym się obraca), gdyż kiedy inni z uporem maniaka próbują stosować pewne wyuczone wzorce tam gdzie nie za bardzo pasują, taki dostrzega okazje do działania. Taka sama sytuacja, jeden człowiek dostrzega zagrożenie i go przytłacza, inny okazję i rozwija skrzydła.

MaRa   8 #49 03.09.2010 12:38

Już była czarna rozpacz, kiedy Microsoft wprowadził darmowego Internet Explorera do Windowsa. Netscape padło, gdyż mało kto chciał kupować ich przeglądarkę. Opera też była płatna.
A teraz - wszystkie przeglądarki są za darmo, Operze dobrze się powodzi, szef Fundacji Mozilla ponoć jeździ Ferrari.
Ta sama sytuacja, jedna firma padła, inni w końcu znaleźli nowe źródło zysku i żyją dostatnio.

MaRa   8 #50 03.09.2010 13:14

@command-dos - wiesz jaki jest najpeszy moźliwy system polityczny? Jest nim geniokracja.
W ogólnym zarysie - polega na testach na inteligencję, którym poddawani są kandydaci na najwyższe stanowiska. Inteligencja wiąże się z umiejętnoscią przewidywania rozwoju zdarzeń i podejmowania na tej podstawie trafnych decyzji. Głupek może nauczyć się "ineligentnych zachowań", ale najczęściej jego decyzje są bzdurne i prowadzą na manowce.
Inteligencja jest cechą indywidualną, nie zależy wprost od wykształcenia, stanowiska czy pozycji społecznej, więc ustrój taki nie preferuje źadnej klasy społecznej.
Wyborcom też przydałyby się takie testy, ale dostrzegam trudności w praktycznej realizacji, więc wystarczyłaby im matura.

A kapitalizm jest tylko przejściopwym systemem, na dłuższą metę się nie sprawdzi, gdyż ludziom coraz mniej będzie zależeć na pieniądzach. Wspólcześnie np. jazda na nartach, skoki ze spadochonem, pilotowanie samolotu, podróż dookoła świata, jazda samochodem przez Afrykę itd. stają się czymś powszednim, normalnym. Jeszcze kilkanaście lat temu świadczyłoby o szaleństwie.

cephei   12 #51 03.09.2010 13:30

@MaRa
inteligentów także mieli naziści więc nie wiem czy dobre by było to z geniokracją

Fanboj O   7 #52 03.09.2010 13:36

"jaka u licha proza życia?"
@MaRa
To taki stan, kiedy człowiek dochodzi do wniosku, że coraz mniej interesuje go "naprawa świata", "poprawa losu głodujących dzieci w Afryce", "Zakończenie wojen i nieszczęść w jakiś egzotycznych krajach".

"ale część zachowuje swoje możliwości i ci z reguły przewodzą później reszcie stada."
Ja tu właśnie o tym. Bardzo nie życzę sobie tego, żeby cephei i command-dos stworzyli mi jakieś utopie w stylu projektu venus. Bo nie chcę znów słuchać haseł, że wszystkie zwierzęta są równe, ale niektóre równiejsze.

TheUsh   7 #53 03.09.2010 13:58

@Fanboj O:
Znowu Orwell? :D "Folwark zwierzęcy"? :D
Właśnie :) Proponuję niektórym przeczytać tę książkę, jak i "Rok 1984". Dowiedzą się jak w rzeczywistości działają wszelkie "cudowne" idee, gdyż obie książki zawierają w podtekście prawdziwe wydarzenia ;)

cephei   12 #54 03.09.2010 14:28

nie Fanboju
ja nie mówie o tym że niektórzy sa równiejsi...wszyscy sa równi
lepiej twoim zdaniem, że rząd to zawsze jest ten lepszy...no nie?
świnie dobiora się do koryta i rządzą nami i uważają się za lepszych...oni za 10k miesięcznie, a ustalają dla "pospulstwa" pensje na poziomie 1k...dlaczego? lepsi sa od robotników? nagle przez walkę niczym kibice z policją stali się klasa panującą

TheUsh   7 #55 03.09.2010 14:30

Ehh myślę, że chyba czas skończyć z karmieniem trola cephei

cephei   12 #56 03.09.2010 14:38

@TheUsh
a znasz ty mój drogi definicję "trolla"? :)

Fanboj O   7 #57 03.09.2010 16:17

@cephei

"ja nie mówie o tym że niektórzy sa równiejsi...wszyscy sa równi"
Świetnie. To bardzo dobre stwierdzenie do konstytucji, kart człowieka i różnych takich aktów. Ale co ma do tego ustrój ekonomiczny/gospodarczy?

"lepiej twoim zdaniem, że rząd to zawsze jest ten lepszy...no nie?"
Po czym tak wnosisz? Nie wierzę w stworzenie i utrzymanie "lepszego venusjańskiego ustroju powszechnej szczęśliwości i dobrobytu". W związku z tym założyłeś, że uważam obecne rządy na te lepsze? Bycie nieAnarchistą nie implikuje popierania rządzących. Taki mały paradoks. Przyjmij do wiadomości.

"świnie dobiora się do koryta i rządzą nami i uważają się za lepszych."
Tak uczy historia, że świnie zawsze są wśród ludzi. Wiele rewolucji i zmian ustroju wiązało się ze zmianą świń u koryta. Czasem jeszcze w ramach promocji intensywnym DELetowaniem przeciwników nowego-lepszego świata.

Więc oszczędźcie mi bajek o lepszym ustroju, w których wszyscy będą równomiernie bogaci, szczęśliwi, ekologiczni... równi. Nie ma szans na łagodne, bezrewolucyjne wprowadzenie takiego ustroju (zbyt nieliczni, są zbyt umotywowani, mając do stracenia zbyt wiele). Nie ma też szans na bezofiarne utrzymanie takiego ustroju, bo równość w stadzie jest wbrew naturze ludzkiej.

P.S.
Nie uważam kapitalizmu za doskonały system. Nie twierdzę, że jest wspaniale. Najbardziej pasuje mi to, że ewolułował dostatecznie długo i jest dość mocno kompatybilny z wredną naturą człowieka. Przede wszystkim jest realistyczny, bo nie zakłada, że wszystkim ludziom będzie wspaniale niezależnie czy tego chcą czy nie.
A patologie wśród "przywódców stada" są niezależne od ustroju. Więc patologia rządów, rządzących nie jest dla mnie zachętą do zmiany ustroju.

  #58 03.09.2010 19:38

LUDZIE JEDNOCZMY SIĘ!!
Budowlańcy chcą pieniędzy za swoją pracę, niech przynajmniej budują nam darmowe domki letniskowe!! Trzeba coś z tą nienormalnością zrobić!!

  #59 03.09.2010 19:41

co do rządów i patologii.
Bugi się usuwa, jak się pokażą następne to znów się usuwa. Nie daje się im następnej szansy jak dziś POwcom~.

MaRa   8 #60 03.09.2010 20:32

Kapitalizm jest tylko formą przejściową, kiedyś go jeszcze nie było i kiedyś już nie będzie. Nie utrzyma się, ale nie z powodu ideologii, tylko rozwoju wiedzy i techniki.
Ot, kilka przykładów, na którymi obecnie się pracuje:
1) Badania procesów starzenia. Kiedy się zakończą (co z pewnością nastąpi wcześniej czy później), to nie będzie problemu kilkukrotnie przedłużyć życie człowieka. A wtedy trudno będzie utrzymać obowiązek pracy zarobkowej i płacenia składek emerytalnych. Już teraz system emerytalny się chwieje, bo ludzie żyją dłużej o kilka lat. I co później - kazać komuś płacić składki przez 800 lat? A jak ma nieprzyjemną pracę?
2) Sztuczna inteligencja. Nie ma jej tylko dlatego, że naukowcy przez dziesięciolecia szukali nie tam gdzie trzeba. Jest taka książka "Istota Inteligencji", napisana przez Jeffa Hawkinsa, wynalazcę pisma graffiti i współzałożyciela firmy Palm. Odkrył, że inteligencja to zdolność przewidywania prawdopodobnych zdarzeń na podstawie bodźców i modeli świata zapisanych w pamięci autoasocacyjnej (skojarzeniowej). Są już badania i eksperymenty, trudność sprawia produkcja chipa z licznymi połączeniami zwrotnymi. Ale wcześniej czy później sztuczna inteligencja się pojawi. Już teraz większość produkcji przejęły automaty, a ludzie siedzą w biurach i robią bzdurne rzeczy na komputerach. Kiedy komputery staną się inteligentne, to większość pracowników przestanie być potrzebna.
Nawet sobie można wyobrazić inteligentne samochody - wystarczy powiedzieć, dokąd jechać, a same zawiozą. Taka wyspecjalizowana sztuczna inteligencja będzie znacznie szybsza od ludzkiej, może korzystać z różnych czujników, więc samochód będzie znacznie bezpieczniejszy niż prowadzony przez żywego kierowcę. By samochody nie zaczęły żyć własnym życiem można na etapie produkcji zablokować możliwość uczenia się.

Natomiast w klasycznej demokracji szkodę robią:
1) Głupi politycy. Wygląd czy zachowanie to wyuczone rzeczy, łatwo można nabrać ludzi. Inteligencja jest natomiast niezbędna, by polityk nie podejmował bzdurnych decyzji, bo nie potrafi rozpoznać ich konsekwencji. Świat się zmienia, i to coraz szybciej, a głupi politycy boją się zmian i próbują je powstrzymywać, pod pozorem "tradycji".
2) Głupi wyborcy. Jeśli średnia inteligencja wyborców się zwiększy, to nie będą głosować na głupich polityków.

@cephei - ale na faszystów nikt nie głosował, a jeśli już, to głupi wyborcy - byli biedni z powodu kryzysu, szukali winnych, a faszyści im wskazali (Żydów), i sami siebie mianowali obrońcami uciśnionych ku poklaskowi tłumu (przypomina to nieco obecną sytuacje w Polsce:)

imaginee   4 #61 04.09.2010 12:22

@Pirx | 04.09.2010 1:24
Nie ująłbym tego lepiej :) MaRa wszystko sprowadza do inteligencji, ale nie w tym rzecz, bo jest jeszcze mnóstwo innych czynników, które wpływają np. na to jak zachowują się politycy i dlaczego właśnie tak, a nie inaczej.

MaRa   8 #62 04.09.2010 15:45

@Pirx - politycy są na tyle inteligentni, że kasują dane z dysku laptopa przy pomocy młotka.
To, że cwaniakują, to inna sprawa. Ale jak polityk jest głupi i cwany, to dopiero wtedy jest tragedia. Wymyślają głupawe przepisy, np. kiedyś zagrożeniem dla bezpieczeństwa ruchu drogowego były ponoć trzecie światła stopu (listę absurdów długo by wymieniać). Taki Bush - wysłał wojsko do Iraku oraz Afganistanu i nie wie, czemu wygrać nie może. Przecież wiadomo, że im więcej wojska wyślą, to tamci będą bardziej się bronić, bo nie mają innego wyjścia. Żadna okupacja w historii ludzkości się nie udała, jedynym sposobem zwycięstwa jest wymordowanie wszystkich, a tego zrobić nie można (nie tylko etyka, ale i rozproszenie ludzi po świecie).
Lepiej wybierać wśród inteligentnych polityków niż wśród nie wiadomo kogo, bo po zachowaniu się nie pozna. Partie by musiały wystawiać do wyborów nie tylko dobrze się prezentujących. Gdzie jak gdzie, ale do decydowania o losach kraju powinna być jakaś selekcja, i to ostra.

Co do sztucznej inteligencji - nad tym się pracuje, i to ostro. Po prostu główny nurt nauki poszedł w niewłaściwą stronę i opóźniło się o kilkadziesiąt lat (algorytmy komputerowe sztucznej inteligencji bez zrozumienia, czym w ogóle jest inteligencja, sieci neuronowe bez zrozumienia jak działa mozg i jaką funkcję pełnią w nim połączenia zwrotne).

Nad robotami też się pracuje, i efekty już są (choćby taki piesek Sony Aibo sprzed dobrych kilku lat).

W robotach humanoidalnych specjalizują się w tym Japończycy, bo widzą rynek docelowy - pomoc dla starszych osób (starsi ludzie mają problemy z prostymi czynnościami domowymi - sprzątanie, gotowanie itd.). To kwestia dosłownie kilku lat zanim trafią na rynek.

Roboty do sprzątania - nie ma sprawy, są. 2-3 tyś zł i można zabrać do domu. Electrolux Trilobite oraz iRobot Rhomba. Same odkurzają podłogi, omijają przeszkody i wracają się naładować przed kolejnym odkurzaniem.

Natomiast fabryki już są zrobotyzowane. W fabryce Hondy trudno spotkać żywego człowieka.

Jeśli Amerykanie wynajdą sposób przedłużenia życia, to pewnie utajnią. Ale nie tylko oni nad tym pracują. To jest tak, że różne zespoły naukowców prowadzą badania nad różnymi szczegółowymi aspektami. Publikacje trafiają do czasopism medycznych. Aż kiedyś ktoś powiąże kilka publikacji ze sobą i znajdzie sposób.
Duży potencjał ma telomeraza - enzym odbudowujący długość telomerów. Telomery (zakończenia chromosomów) skracają się przy każdym podziale komórki, później komórka przestaje się dzielić, starzeje się i umiera.

Natomiast z tą orbitą czy Księżycem to cierpliwości, już wkrótce:)
Teoria działania takiego statku została już rozpracowana. To tylko kwestia czasu, jak się pojawi.

Fanboj O   7 #63 04.09.2010 21:06

@MaRa
czy ta twoja "geniokracja" też zakłada likwidację religii?
Jakoś te wszystkie rewolucje i projekty lepszych ustrojów mają sobie jeszcze jedną "misję poboczną". Walka z opium dla ludu- religią. I tu właśnie zapaliła się mi się druga lampka ostrzegawcza przy projekcie Venus. Czy tak samo jest z geniokracją? Domyślam się, że geniusze nie potrzebują Boga, bo sami nimi są. Tylko czy również potrzebują oni pozbawić "mniej inteligentną" część ludzkości zabobonów?

MaRa   8 #64 04.09.2010 23:06

@Pirx - statki kosmiczne to nie kwestia pieniędzy, tylko pomysłu. Finansowo stać byłoby każde państwo, które może sobie pozwolić na zakup czołgu, samolotu czy okrętu wojennego. Taki pojazd może mieć wielkość kilku-kilkunastu metrów, więc jakby nie kombinować materiał nie będzie aż taki drogi, bo go dużo nie potrzeba.
Wszelkie odmiany pędników rakietowych (działających na zasadzie odrzutu) są skomplikowane i drogie. Ale da się inaczej - napędzać polami magnetycznymi. Niedawno wyjaśniałem zasadę na stronie głównej DobrychProgramów.
Otóż atom to wirująca masa, zbudowana z ładunków elektrycznych. Można go zniekształcić przy pomocy pól elektrycznych lub magnetycznych. A zniekształcona wirująca masa wytwarza siły - to coś jak niewyważone koło w samochodzie, tylko to niewyważenie nie lata po obwodzie, lecz jest skierowane w jednym kierunku - w którym ma być skierowana siła napędowa.
Pędnikiem mógłby być w zasadzie sam kadłub (przecież jest zbudowany z atomów), np. jakaś odmiana ceramiki (nie przewodzi prądu), opływany przez odpowiednio spreparowane pole magnetyczne. Szczegóły konstrukcji to na razie tajemnica, bo może da się uzyskać jakiś patent:)
Samą ideę zniekształcania atomów wymyślił pewien brytyjski wynalazca (prawdopodobnie przy pomocy pulsujących pół elektrycznych, ale nie podał szczegółów), były też jakieś badania dla brytyjskiego Ministerstwa Obrony i podobno efekt został potwierdzony. Ja od kilku lat szukałem sposobu by to wykorzystać w praktyce, przy pomocy pól magnetycznych.

Widzę, że wychodzisz z założenia, iż lepszy głupi polityk, bo inteligentniejszy może okazać się niebezpieczny. Ale to nie jest tak, nawet najgłupszy potrafi nacisnąć guzik odpalający rakietę z bronią nuklearną. Natomiast rząd i parlament obradują kolegialnie, więc nawet jak jednemu coś odwali to reszta go kontroluje.

Ale inteligencja to nie szalony majsterkowicz budujący w garażu superbroń, dzięki której chce podbić świat, takie coś to w kreskówkach. Inteligencja to umiejętność przewidywania długofalowych skutków własnych decyzji. Inteligentni ludzie lepiej sobie radzą w nietypowych okolicznościach.

W przypadku geniokracji nie może dojść do powstania kasty rządzącej, gdyż inteligencja jest cechą raczej losową. Objawia się niezależnie od pozycji społecznej rodziców. Często się zdarza, że geniusz spędza dzieciństwo w slumsach, a potomstwo bogaczy jest głupie. Wykształcenie da im trochę ogłady, potrafią się zachować i dobrze wyglądać, ale to nie inteligencja. Dla snobizmu czytają książki, chodzą do teatru, opery, ale to nie oni tworzą literaturę i sztukę.

Chęć zarobku jest częstsza u prymitywnych ludzi, inteligentni potrafią znaleźć ciekawsze zajęcia. Czasem nawet całkiem uciekają od świata (jak ten rosyjski matematyk, co odmówił miliona dolarów nagrody).

Kwestia dłuższego życia - jeśli się pojawi, to i pewnie znajdzie się rozwiązanie. Zresztą dla wielu ludzi życie o standardowej długości jest wystarczająco trudne, dłuższego by nie chcieli. Coraz mniej par chce mieć dzieci. A te co mają, to przecież nie napłodzą setki, ilość dzieci się nie zwiększy. Nie mówię o Afryce, gdzie płodzą się na potęgę, choć ich tam nie stać nawet na prezerwatywy, a tym bardziej na przedłużanie życia (bo z początku z pewnością tanio nie będzie).

MaRa   8 #65 04.09.2010 23:34

@Fanboj O - nie moja:)
Nie mówię o zmienianiu na siłę ludzi, dyktowaniu im jak mają żyć, bo to nigdy nic nie dało.
Wydaje mi się, że rządzenie nie polega na dawaniu nakazów, tylko zrozumieniu, jacy naprawdę konkretni ludzie są i znalezieniu im zajęć odpowiadających ich indywidualnym predyspozycjom.

Weźmy taki drastyczny przykład - socjopaci. Jest ich do ok. 5% społeczeństwa. Zachowują się normalnie i często nie są niebezpieczni, to schorzenie polega na nieodczuwaniu empatii. Z emocjonalnego punktu widzenia zabicie kogoś czy ukrojenie kromki chleba nie jest większą różnicą. Można pomyśleć, że dla spokoju trzeba by ich jakoś leczyć, nawrócić, odizolować. Ale to nic nie da.
Natomiast tacy ludzie potrafią być przydatni. Dobrze się czują w armii, gdzie panuje dyscyplina i hierarchia. Są dobrymi agentami służb bezpieczeństwa, pomimo ryzyka (tortury, śmierć) potrafią przenikać do organizacji przestępczych i terrorystycznych, przeciętny człowiek nerwicy by dostał przy takim zadaniu. Pracują też w rzeźniach. Mogą być komornikami.
Druga strona to ludzie nadwrażliwi, nie znoszą czyjegoś cierpienia. Też się przydają - organizacje charytatywne, broniące praw zwierząt, opieka nad chorymi i starszymi, przedszkola.
"Przeciętny" człowiek źle by się czuł pracując zarówno wśród jednych, jak i drugich.

Przez to, że ludzie są tak różni, potrafią się wzajemnie uzupełniać.

Rejony o wysokiej przestępczości to w dużej mierze skutek nieporadności władz. Samo karanie nic nie da. Ci ludzie od urodzenia czują się obywatelami drugiej kategorii, tak naprawdę nikogo nie obchodzą i wszystkim przeszkadzają, nie mają żadnych perspektyw, nikt im nie wskaże drogi w życiu. Są zdani na siebie i ulegają degeneracji, tylko niewielu udaje się wydostać. To nie ich wina, że sobie nie radzą, tacy już są. I trzeba to zrozumieć, by coś zmienić.

Analogiczna jest sytuacja przy zmianie organizacji ruchu. Kierowcy jeżdżą wtedy na pamięć, co wywołuje niebezpieczne sytuacje. Można powiedzieć, że to wina kierowców, powinni patrzeć na znaki. Ale to niezupełnie tak jest, tak po prostu działa umysł - tworzy model otaczającego świata i na tej podstawie funkcjonuje. Zasady działania umysłu się nie zmieni, trzeba to brać pod uwagę.

A religia to sama zaniknie, kiedy wymrą ze starości ostatni wierni. Ale to temat na inną dyskusję.

command-dos   18 #66 04.09.2010 23:37

Fajna dyskusja na DP się rozwinęła. @Pirx, @Fanboj O, nikt tu nie mówi, że Projekt Venus ma wejść w życie jutro czy nawet za 100 lat... Zakładamy (lub ja zakładam) czysto teoretycznie, że coś takiego jest możliwe, lecz wiele do tego czasu musiałoby ulec zmianie - generalnie myślenie. Jako ludzkość nic nie osiągniemy tłukąc się na wzajem i walcząc między sobą o (hehe) pieniądze, władzę, dobrobyt doczesny, a nawet konkurując z innymi w szkole czy robocie. Czesio nie dając odpisać kartkówki koledze będzie miał lepszą ocenę, ale czy bardzo ludzkość na tym zyska? Wacek podpier..liwszy kolegę w pracy ma zapewnione stanowisko, bo tamtego wylali, ale czy ludzkość na tym coś zyska? Nie mówiąc o politykach, którzy wożą się furami i myślą, że wyjelenili wszystkich w koło, o tych którzy wymyślili sobie wojnę, którzy walczą i niewinni, którzy giną - czy ludzkość na tym zyskuje. Na tym zyska Czesiu, Wacek i kilku innych gości, którzy prędzej czy później pójdą do piachu i nic z ich pieniędzy, dobytku, przepitych trunków i wyjaranych blantów nie będzie. Zmiany nastąpią prędzej, czy później i mamy dwa wyjścia: albo te zmiany zaczniemy ukierunkowywać, albo puścimy sobie rzeczy same sobie. Obierając jakiś kierunek mamy większe szanse, że będzie to mniej bolesny, ale za to długotrwały proces i prawdopodobnie nie dożyją skutków tego procesu nasze pra-pra-pra-pra-wnuki. Jeśli puścimy rzeczy takimi, jakie są, to kolejny krach na giełdach jest nieunikniony, totalna wojna i przemoc na świecie, a każdy będzie patrzył siebie i swojego, jakże gównianego, życia... Nastąpi to wtedy, kiedy ludzie zdadzą sobie sprawę, że pieniądze do przetrwania ludzkości będą niepotrzebne. Bo co robią pieniądze? Powiedział @Pirx:
- "Tragedia to jest wtedy jak polityk jest inteligentny, a przy tym wyrachowany, cwany, myślący głównie o własnym interesie."
- "Wiele głupot politycy przegłosowują nie dlatego, że są głupi i nie widzą absurdu tych rozwiązań, ale dlatego, że mają w tym jakiś interes (polityczny, finansowy, towarzyski)."
- "Ja myślę, że może wiedział, tylko że być może wcale nie chodziło mu o to, żeby wygrać w dosłownym tego słowa znaczeniu. Może plan był trochę bardziej skomplikowany lub zakładał (na zasadzie bilansu zysków i strat) min. taką sytuację jaka jest?"
- "Fajnie, że teoria została już rozpracowana, ale czy Ty nie rozumiesz, że problem głównie nie leży w technologii tylko w finansach. "
- "Wiesz ile kosztuje wybudowanie i wystrzelenie statku kosmicznego?"
Nic w tym dziwnego. Normalny człowiek tych czasów właśnie tak myśli - przez pryzmat pieniędzy i stąd ta wieczna walka między ludźmi. Niestety, koledzy i koleżaniki, żyjemy w średniowieczu, tylko mamy komputery i sramy do porcelanowej muszli klozetowej - reszta nie uległa zmianie:
- człowiek dalej wieży w zabobony, które pożytku nie dają żadnego, buduje kościoły,
- człowiek nadal przelicza: jak bardzo jest zamożny i jaki jego status społeczny,
- człowiek nadal chce władzy i pożąda pieniędzy,
- nadal walczy: zabija i ginie,
- itp...
W artykule (tym przedziwnym) jest mowa o oprogramowaniu i pieniądzach. Ja świadomie przestałem wspierać potentata w tej dziedzinie, bo wkurza mnie ich zachłanność, przez którą hamują rozwój rzeczy, które kocham. Gdyby tak zrobił każdy, to... a skończcie sobie sami ;) W każdym bądź razie, to jest mój pierwszy krok - obieram kierunek...

command-dos   18 #67 04.09.2010 23:38

@MaRa - dodałeś 2 duże wpisy bez mojej wiedzy ;) byłeś szybszy...

rafradek   2 #68 05.09.2010 12:20

Wymienionych funkcji darmowego Windowsa jest więcej niż płatnego Windows 7 starter. Można uruchomić tylko 3 programy jednocześnie