Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Ustawa o prawie autorskim [cz. 1]

Wstępem - w związku z tym, że znajomość i zrozumienie prawa autorskiego wśród czytelników dp.pl kuleje, a ignorantia iuris nocet postanowiłem przybliżyć czytelnikom tę ustawę. Weszła ona w życie w 1994 i zastąpiła obowiązującą wówczas ustawę z lipca 1952 roku. Dotychczas doczekała się dwóch aktualizacji (rok 2000 i 2006). Liczy nieco ponad 110 artykułów. Nie jestem prawnikiem (choć cała rodzina zajmuje się zawodowo prawem), za to na studiach przez pół roku uczęszczałem na zajęcia związane z tą właśnie ustawą (zdaje się, że to standard na dziennikarstwie).

Przedmiot prawa autorskiego

Ustawa w pierwszym rozdziale definiuje (ogólnie, nie da się ukryć) przedmiot, którym się zajmuje. Wprowadza się pojecie "utwór", które oznacza: każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia. Wątpliwości może budzić co oznacza "przejaw działalności twórczej", "indywidualny charakter", "ustalony w jakiejkolwiek postaci" oraz "sposób wyrażenia". Pierwsze dwa terminy to tak zwane przesłanki oryginalności i indywidualności. Pierwsza oznacza, że utwór ma znamiona kreatywności... Tak, wiem, dalej mało zrozumiałe. Praca autora nad utworem ma charakter kreatywny. Chyba lepiej nie potrafię.

Przesłanka indywidualności oznacza, że utwór nosi znamiona stylu, charakteru, cech szczególnych autora (obrazy Matejki i Picassa noszą łatwo rozpoznawalne cechy ich stylu. Na przykład). Ustalenie utworu w jakiejkolwiek postaci, to termin, który oznacza, że z utworem mógł się zapoznać ktoś poza autorem, dodatkowo w jakiejkolwiek postaci. Oznacza to, że Picasso mógł pokazać zdjęcie swojego obrazu i utwór "obraz" został ustalony. Sposób wyrażenia to oczywiście forma w jakiej zamknięta jest treść. Oznacza to, że gdyby ktoś chciał ze szczegółami opisać obraz Picassa to powstałby nowy utwór w rozumieniu ustawy.

W dalszej części rozdziału ustawodawca definiuje szczegółowo przykłady utworów (wyrażone słowem, symbolami matematycznymi, znakami graficznymi (literackie, publicystyczne, naukowe, kartograficzne oraz programy komputerowe), plastyczne, fotograficzne, lutnicze, UWAGA: bazy danych spełniające cechy utworu [przesłanka oryginalności i indywidualności itd], więc nawet książka telefoniczna może być utworem), definiuje co nie jest przedmiotem prawa autorskiego (akty normatywne lub ich urzędowe projekty; urzędowe dokumenty, materiały, znaki i symbole; opublikowane opisy patentowe lub ochronne; proste informacje prasowe) oraz cały portfel pojęć związanych z utworami (opublikowanie, rozpowszechnienie, nadawanie, najem, użyczenie itd).

Podmiot prawa autorskiego

Podmiot prawa oznacza po prostu tych, których prawo dotyczy. W przypadku UPoA jest krótka piłka: Prawo autorskie przysługuje twórcy, o ile ustawa nie stanowi inaczej. Za twórcę uważa się osobę, której nazwisko w tym charakterze występuje na egzemplarzu utworu (podpis na obrazie, nazwisko w książce, autor piosenki na płycie itd.). Ustawa nie definiuje w jaki sposób twórca utworu powinien być wskazany na egzemplarzu. Stosuje się po prostu przyjętą metodologie, tzn. autor książki to ten, którego nazwisko występuje na okładce, w książeczce z płyta znajdziemy jej autorów itd. Rozdział definiuje również pojęcia współautorstwa (utwór, który posiada więcej niż jednego autora). Ważnym elementem rozdziału jest kwestia nabycia prawa autorskiego do utworu stworzonego przez pracownika w czasie wykonywania swoich obowiązków (pracodawca nabywa prawa do utworu) oraz podobne zapisy w kwestii prac naukowych.

Treść prawa

Autorskie prawa osobiste

Teraz nieco skomplikujemy. Prawo autorskie dzieli się na dwa: majątkowe i osobiste. Prawo osobiste jest o wiele prostsze - autor ma niezbywalne i niewygasające prawo osobiste do utworu. Oznacza to, że obraz Matejki zawsze będzie obrazem Matejki, nigdy nikt nie dorysuje na nim nic nowego itd. Prawo majątkowe natomiast...

Autorskie prawa majątkowe

Prawo majątkowe do utworu można zbyć, wygasa i można je dziedziczyć. A chodzi przede wszystkim o to, że twórca ma prawo do wynagrodzenia za swoje utwory. Nie wiem, czy macie tego świadomość, ale twórcy płacą nawet producenci i importerzy urządzeń takich jak dvd, magnetofon, przenośnych odtwarzaczy mp3. Wiecie, że właściciel punktu ksero powinien odprowadzać 3% swojego dochodu na rzecz twórców i wydawców? Oczywiście o stacjach radiowych i telewizyjnych nie wspominam (a wiecie, że polskie stacje radiowe i telewizyjne mają obowiązek puszczać jakiś tam procent polskich artystów?).

Dozwolony użytek

To co czytelnicy dp.pl lubią najbardziej - kontrowersje. Dozwolony użytek występuje wtedy, gdy osoba trzecia posługuje się utworem, bądź jego częścią i nie musi wynagradzać posiadacza praw majątkowych.

Bez zezwolenia twórcy wolno nieodpłatnie korzystać z już rozpowszechnionego utworu w zakresie własnego użytku osobistego. Przepis ten nie upoważnia do budowania według cudzego utworu architektonicznego i architektoniczno-urbanistycznego oraz do korzystania z elektronicznych baz danych spełniających cechy utworu, chyba że dotyczy to własnego użytku naukowego niezwiązanego z celem zarobkowym.

2. Zakres własnego użytku osobistego obejmuje korzystanie z pojedynczych egzemplarzy utworów przez krąg osób pozostających w związku osobistym, w szczególności pokrewieństwa, powinowactwa lub stosunku towarzyskiego.

Na podstawie właśnie tego punktu mogę pożyczyć płytę koledze płytę, książkę itd. Następny punkt jest jeszcze lepszy, bo pozwala płytę zripować (stworzyć jej obraz) i przesłać przez internet do kolegi w Kuwejcie (chyba, że ich prawo stanowi inaczej!).

A co z bibliotekami? Ustawa mówi w punkcie 23 i 23^1, że muszę być w związku osobistym itd. Bibliotekarki mogę nie znać... na tej podstawie słyszałem już opinie, że biblioteki łamią ustawę. Tymczasem: Biblioteki, archiwa i szkoły mogą:
1) udostępniać nieodpłatnie, w zakresie swoich zadań statutowych, egzemplarze utworów rozpowszechnionych;
2) sporządzać lub zlecać sporządzanie egzemplarzy rozpowszechnionych utworów w celu uzupełnienia, zachowania lub ochrony własnych zbiorów;
3) udostępniać zbiory dla celów badawczych lub poznawczych za pośrednictwem końcówek systemu informatycznego (terminali) znajdujących się na terenie tych jednostki. Można też używać utworów w czasie akademii szkolnych, uroczystości państwowych itd. Artykuł 34 wyjaśnia też kwestie, które mnie bardzo bolą:Można korzystać z utworów w granicach dozwolonego użytku pod warunkiem wymienienia imienia i nazwiska twórcy oraz źródła. Podanie twórcy i źródła powinno uwzględniać istniejące możliwości. Twórcy nie przysługuje prawo do wynagrodzenia, chyba że ustawa stanowi inaczej

Jeśli więc ktoś już inspiruje się cudzym utworem, że traci on przesłanki oryginalności i indywidualności to wypadałoby napisać, czym się inspirowało.

Czas trwania autorskich praw majątkowych

Wiadomo już, że prawa osobiste nigdy nie wygasają. A jak to jest z prawem majątkowym? Prawa majątkowe wygasają po upływie lat siedemdziesięciu (70) od:

  • Śmierci twórcy, a w przypadku działa zbiorowego - śmierci ostatniego żyjącego współtwórcy
  • W przypadku utworu anonimowego - daty pierwszego rozpowszechnienia, chyba, że twórca się ujawni
  • Jeśli prawa majątkowe należą do innego podmiotu na mocy ustawy (na przykład na podstawie umowy o pracę) - od daty rozpowszechnienia utworu
  • W przypadku utworu audiowizualnego (filmu, serialu itd) - od daty ostatniej śmierci osoby z pośród długiej listy

Koniec części pierwszej

Jesteśmy w mniej więcej 1/3 długości ustawy. Przed nami jednak bardzo ważny rozdział o przejściu autorskich praw majątkowych, czyli jak mogę sprzedać swój utwór. Jest to zdaje się najdłuższy ze wszystkich rozdziałów i najbardziej skomplikowany. Do niego wrócę w części drugiej, nie ostatniej. 

inne

Komentarze

0 nowych
januszek   18 #1 27.01.2012 12:04

A gdzie wyjaśnienie "pól eksploatacji"? ;)

tfl   8 #2 27.01.2012 12:11

@Januszek

"Jesteśmy w mniej więcej 1/3 długości ustawy. Przed nami jednak bardzo ważny rozdział o przejściu autorskich praw majątkowych, czyli jak mogę sprzedać swój utwór. Jest to zdaje się najdłuższy ze wszystkich rozdziałów i najbardziej skomplikowany. Do niego wrócę w części drugiej, nie ostatniej. "

Mantarak   3 #3 27.01.2012 13:12

Bardzo pożyteczny wpis. Czekam na ciąg dalszy.

Tylko żeby nie wyszło tak, że rząd przypisze sobie sukces w postaci "znaczącego podniesienia znajomości przepisów prawa autorskiego w społeczeństwie dzięki wprowadzeniu ustawy ACTA" :)

Subversive   7 #4 27.01.2012 17:00

Poważny i treściwy wpis. Gratuluję cierpliwości przy jego tworzeniu ;) Mam nadzieję, że użytkownikom DP będzie chciało się go przeczytać. Dobrze, że chociaż jedna osoba zechciała rozjaśnić sytuację.

  #5 27.01.2012 18:20

To jak to w końcu jest? Ktoś ściągnie sobie utwór z sieci i nie będzie mu nic grozić jeśli nie będzie tego sprzedawał? A podobnoż ściągnięcie jest kradzieżą i jest karalne.......

tfl   8 #6 27.01.2012 19:17

@PavloAkaLogan

Zgodnie z prawem autorskim - tak. Jest jeszcze jednak kodeks karny i tam jest art. 278, ktory mowi o "uzyskaniu programu w celu uzyskania korzysci majatkowej". Dobra papuga jest w stanie wybronic kazdego (nie jest doprecyzowane, czy korzysc majatkowa nastepuje w tylko w przypadku dochodow, czy takze w przypadku braku rozchodow), ze wzgledu chocby na znikoma szkodliwosc czynu.

Airborn   8 #7 27.01.2012 21:37

Zwróć szczególną uwagę, że zgodnie z Art. 75. wspomniany przez Ciebie Art. 23. nie dotyczy oprogramowania komputerowego. Może później dojdziesz do tego tematu, ale w chwili obecnej wprowadza w błąd.

tfl   8 #8 27.01.2012 22:02

@Airborn

Przejde przez cala ustawe. W kontekscie artykulu 23 nie pisalem umyslnie o programach komputerowych.

  #9 29.01.2012 21:58

Jak juz zauwazyl Airborn zasada dozwolonego uzytku nie dotyczy oprogramowania. Sciagajac np. mp3 z internetu mozna powiedziec, ze mamy do tego prawo na zasadzie dozwolonego uzytku, ale w zadnym wypadku nie mozemy na tej zasadzie sciagac z internetu programow komputerowych.

tfl   8 #10 30.01.2012 10:37

Napisalem o tym w czesci 2.